To już dwudziesty czwarty
wielkoformatowy mural w centrum Łodzi, stworzony w ramach Galerii Urban Forms.
Tym razem, autorem malowidła jest
najważniejszy obecnie polski artysta zajmujący się sztuką w przestrzeni
miejskiej, gdańszczanin – Mariusz „M-CITY” Waras. W tej chwili jest to
zdecydowanie numer jeden jeżeli chodzi o street art w Polsce, jedyny artysta na
świecie, który tworzy wielkoformatowe szablony.
Autor kilkuset murali w ramach
autorskiego projektu m-city. Pracuje przy wykorzystaniu techniki szablonu. Do
malowania stosuje się specjalne matryce wycięte zazwyczaj w tekturze lub grubej
folii, które przykłada się do malowanej powierzchni, a następnie pokrywa farbą.
Techniką tą można wykonać zarówno proste, jednokolorowe prace, jak i prace
bardziej skomplikowane, wymagające wykonania wielu matryc i dokładnego
zaplanowania kolejności nakładania farb. Głównym motywem w jego twórczości jest
pejzaż miejski oraz fascynacja architekturą przemysłową.
Prace "M- CITY" można
zobaczyć między innymi w Berlinie, Paryżu, Budapeszcie, Sao Paulo, Rio de
Janeiro, Bolzano, Londynie, Pradze, Bogocie, Meksyku, Istambule, Melbourne,
Tajwanie, Mediolanie a także w galeriach. Wielokrotnie nagradzany w różnych
konkursach artystycznych.
M-CITY posiada już swoją pracę w
kolekcji Galerii Urban Forms – mural przy Teatrze Powszechnym przy ulicy
Legionów 21, który powstał w 2011 roku. Nowy mural powstał na ścianie przy
ulicy Tuwima 16 – skrzyżowanie z ulicą Sienkiewicza. Zrealizowany przy
współpracy z programem ‘Miasto 100 Kamienic’.
Socrealizm to jedyna akceptowana
doktryna artystyczna – taka wiadomość dla Muzeum Sztuki w latach 50. oznaczała
konieczność pośpiesznego przeniesienia awangardowych dzieł do magazynu.
Sierpniowa „Niedziela w Muzeum” przypomni politykę i retorykę komunistycznych
władz, ale także sentymentalnie przywróci prozę życia, estetykę i rozrywki
socjalistycznej rzeczywistości.
Awangarda
do magazynu
Na drugim piętrze muzeum o godzinie
13.13. rozpocznie się na stylizowany na lata 50. odczyt. Małgorzata Wiktorko
objaśni w nim przyczyny zamalowania „niezrozumiałej dla społeczeństwa” Sali
Neoplastycznej i wprowadzenia na jej miejsce dzieł realizmu socjalistycznego.
PRL-owski
festyn
Od godziny 12.12 zapraszamy do zabawy w
PRL-owskim stylu. Dla dzieci odbędzie się turniej gier podwórkowych (klasy,
guma, zośka, kapsle, kocia kołyska) oraz zajęcia pod opieką profesjonalnego
clowna. Dla wszystkich uczestników przygotowany zostanie poczęstunek z epoki:
wata cukrowa, pampuchy, kaszanka, leniwe z cukrem, kompoty owocowe – czyli bar mleczny
w plenerze. Nie zabraknie także napojów z saturatora. Aby wprowadzić
uczestników w odpowiedni nastrój, przygotowano okolicznościową scenografię z
rekwizytami nawiązującymi do propagandowego wizerunku pracy i życia
socjalistycznego człowieka. Na dziedzińcu odbędzie się kiermasz przedmiotów i
książek z epoki. Oryginalną pamiątką z festynu może być także zdjęcie w stroju
„przodownika pracy”. Festyn zakończy karaoke pieśni PRL-owskich. W czasie
całego wydarzenia otwarta będzie kawiarnia ms cafe.
W ms1 zostanie zaprezentowana ekspozycja
archiwalnych zdjęć z wydarzeń w ramach cyklu „Niedziela w Muzeum”z
lat 70 i 80. Na zdjęciach zostały zarejestrowane pokazy mody, wernisaże,
koncerty, wystawy, konkursy, kiermasze, spotkania z artystami oraz
wydarzenia artystyczne. „Niedziela w Muzeum” wpisywała się w ideę muzeum
otwartego, realizowaną przez ówczesnego dyrektora Ryszarda Stanisławskiego.
Chcąc ułatwić publiczności dostęp do sztuki Stanisławski liczył się
z potrzebami każdego odbiorcy, dlatego program niedzielnych imprez był
zróżnicowany, a jego oferta skierowana do możliwie najszerszej grupy.
Helena Modrzejewska, jedna z największych polskich aktorek
teatralnych, legendarna postać światowych scen teatralnych XIX wieku.
Urodziła się 12 października 1840 roku w Krakowie jako nieślubna córka wdowy po
zamożnym kupcu - Józefy Blendowej. Przyrodni bracia przyszłej gwiazdy byli
aktorami. Zaczynała karierę od gry w prowincjonalnych teatrach galicyjskich,
już na początku kariery przyjmując pseudonim artystyczny: Modrzejewska. W
starcie pomagał jej ówczesny partner życiowy i późniejszy ojciec syna, Rudolfa
– aktor Gustaw Zimajer. Ich związek owiany był atmosferą skandalu (Zimajer był
w separacji z żoną).
Zasłynęła nie tylko dzięki doskonałym kreacjom, ale też jako bohaterka
narodowa, forsująca – mimo oporów cenzury – dramaty Słowackiego, jak również
uwielbianego przez nią Szekspira. To dzięki niej w 1871 roku wystawiono w
Warszawie „Hamleta” (z Modrzejewską jako Ofelią), a w 1872 - „Marię Stuart”
Słowackiego (główna rola).
Ponadto zagrała m.in. Anielę w „Ślubach panieńskich”
(1871), Desdemonę w „Otellu” (1873) i Beatrice w „Wiele hałasu o nic” (1876)
Szekspira.
W jej repertuarze znalazło się w sumie 260 ról – do najbardziej znanych, należą
kreacje Szekspirowskie – Lady Makbet i Julii.
Zmarła w Kalifornii 8 kwietnia 1909 roku. Jej pogrzeb odbył się w Los Angeles,
a szczątki zostały przetransportowane na Cmentarz Rakowicki w Krakowie i
złożone w grobie matki. W 1989 roku Jan Łomnicki zrealizował odcinkowy film TV
oparty na biografii aktorki, zatytułowany „Modrzejewska”. W roli głównej
wystąpiła Krystyna Janda.
Ale opowiedzmy o wizycie artystki w naszym mieście:
... Był rok 1891. Na horyzoncie teatralnym
rozbłysnęła właśnie gwiazda pierwszej wielkości – Helena Modrzejewska. Po
niebywałych sukcesach artystycznych za oceanem nasza wspaniała aktorka
powróciła do kraju, witana entuzjastycznie przez licznych wielbicieli jej
talentu.
Występy Modrzejewskiej w Warszawie
potwierdziły wysoką klasę jej gry aktorskiej. O sławną tragiczkę poczęły
dobijać się teatry w kraju i za granicą, a wśród nich i teatr łódzki.
W tym czasie dyrektorem sceny polskiej w
Łodzi był Karol Kopczewski. Teatr łódzki walczył z dużymi trudnościami
finansowymi, a z opresji kasowych ratowały go głównie gościnne występy
popularnych aktorów warszawskich.
Pobyt Modrzejewskiej w Warszawie nasunął
Kopczewskiemu myśl zaproszenia znakomitej artystki do Łodzi. Dyrektor sceny
łódzkiej wychodził bowiem z założenia, że publiczność miejscowa, na ogół mało
interesująca się teatrem, tym razem tłumnie pospieszy na występy
Modrzejewskiej. Sukces kasowy takiej imprezy byłby więc zapewniony.
Przedsięwzięcie sfinansował zamożny
restaurator Henryk Lange. Na występy Modrzejewskiej wybrano wygodny i dobrze
urządzony teatr niemiecki „Thalia” ( CZYTAJ TUTAJ ). Taki był zresztą warunek
Langego, który przy teatrze prowadził restaurację. Artystka za każdy występ
miała otrzymać 900 rubli.
"Dziennik Łódzki", rok 1891.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Helena Modrzejewska przybyła do Łodzi 3
marca 1891 roku. Chyba nie po raz pierwszy, gdyż podobno już w 1864 roku, a
więc u progu swej kariery artystycznej, występowała tu wraz z Gustawem
Zimajerem w nowo zorganizowanym zespole dramatycznym Fryderyka Sellina.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Artystkę na Dworcu Fabrycznym powitali licznie zebrani wielbiciele, wręczając
jej wiązanki kwiatów. Modrzejewska zatrzymała się w pokojach gościnnych Grand Hotelu.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Nazajutrz wieczorem Modrzejewska
wystąpiła po raz pierwszy na scenie teatru „Thalia” w roli Marii Stuart,
wzbudzając na widowni niebywały entuzjazm.
„Publiczność
do głębi wzruszona – pisał
„Dziennik Łódzki – wyrażała swój zachwyt
dla gry oklaskami, po każdej scenie wywołując wielokrotnie znakomitą artystkę,
której ofiarowała piękny wieniec z napisem: Wielkiej artystce, Helenie Modrzejewskiej,
Łodzianie”.
Mieszkańcy Łodzi, dotąd nie wykazujący żywszego
zainteresowania sztuką dramatyczną, zdążali teraz gromadnie na występy
Modrzejewskiej.
„Wieczorami
o ósmej i około północy długi szereg powozów i dorożek grzmi po bruku ulicy Dzielnej, chodnikami płynie bez końca czarny tłum teatromanów, rozprawiających
o przymiotach gry bohaterki” – donosił wspomniany „Dziennik”.
W następnych dniach dano kolejno: Dalię, Odettę i Adriannę Lecouvreur. 10 marca na benefis Modrzejewskiej wystawiono Damę Kameliową. Pięć występów aktorki
przyniosło 9510 rubli dochodu.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
W kilkanaście dni po pierwszych
występach Modrzejewska odwiedziła Łódź ponownie, prezentując się publiczności w
jednej z najciekawszych swych kreacji, jako Lady Makbet. Następnie aktorka
wyjechała na gościnne występy do Pragi czeskiej. Po powrocie do kraju
Kopczewski znów ją zaprosił do Łodzi. Tym razem przedstawienia odbywały się w
teatrze „Victoria”.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Występy swe Modrzejewska rozpoczęła w dniu 5
maja od Odetty. Drugiego dnia dano Księżnę Jerzowa. Na trzecie
przedstawienie powtórzono Marię Stuart.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Dziennik Łódzki, rok 1891.
Ostatni
raz Modrzejewska wystąpiła w Łodzi w sztuce J. Korzeniowskiego Karpaccy górale. Rola młodej Praksedy w
wykonaniu blisko pięćdziesięcioletniej aktorki nie wypadła dobrze i publiczność
opuszczała teatr z uczuciem pewnego zawodu.
Niezbyt fortunne zakończenie występów
Heleny Modrzejewskiej w Łodzi nie mogło oczywiście zaważyć na całokształcie jej
osiągnięć artystycznych. Trzykrotny pobyt znakomitej artystki w naszym mieście
zapisany został złotym zgłoskami w księdze dziejów teatru łódzkiego…
"Helena Modrzejewska - geniusz sceny"
źródło: YouTube.pl
źródła:
Wacław Pawlak. Patrząc na starą
fotografię. Szkice starołódzkie.
film.wp.pl Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi i inn. źródło filmu: YouTube.pl