sobota, 29 kwietnia 2023

Kapelusz Pana Anatola, czyli pawilon handlowy na Kuraku.


Kapelusz Pana Anatola to nazwa charakterystycznego pawilonu handlowego mającego kształt odwróconego kapelusza. Znajduje się on w Łodzi przy ulicy Paderewskiego 6 (dawniej ulica Gagarina).


Ulica Paderewskiego powstała w latach 60. XX wieku jako część arterii komunikacyjnej Wrocław - Gdańsk. Wchłonęła ulicę Kapliczną oraz część ulicy Katowickiej. W 1961 roku zyskała imię Jurija Gagarina, a w 1992 roku z okazji sprowadzenia prochów Ignacego Paderewskiego do kraju, nadano jej jego imię.


Pawilon został zaprojektowany przez Aleksandra Zwierkę i wzniesiony na osiedlu Kurak w latach 1962-1964.

Aleksander Zwierko (1924-2003)
- architekt i urbanista, żołnierz AK, członek SARP.

Aleksander Zwierko uczył się w Szkole Powszechnej Sióstr Nazaretanek, którą ukończył w 1938 roku z wyróżnieniem. Następnie rozpoczął naukę w gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Nowogródku jednocześnie będąc ministrantem w Białej Farze. W 1944 roku wstąpił do Armii Krajowej do oddziału „Bogdanka”, przyjmując pseudonim „Okoń”. Po wojnie w ramach repatriacji osiedlił się z rodziną w Bydgoszczy, gdzie ukończył szkołę średnią. W 1951 roku ukończył studia na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. We Wrocławiu do 1955 roku zajmowałę rekonstrukcjami zniszczonych w trakcie wojny budynków, ponadto zaprojektował wówczas około 80 budynków, w tym: Zakładów Górniczo-Hutniczych w Bolesławiu, Zakładów im. F. Dzierżyńskiego w Tarnowie i Zakładów Hutniczych „Chrzanów”. Następnie w 1955 roku został projektantem „Miastoprojektu” w Łodzi, w ramach którego projektował łódzkie wieżowce, w tym między innymi Śródmiejską Dzielnicę Mieszkaniową, „Orion”, „Cetebe” oraz „Confexim”. W 1981 roku porzucił projektowanie i przeszedł na emeryturę. W 1989 roku opisał swoje wspomnienia o Ziemi Nowogródzkiej i Siostrach Nazaretankach, które opublikował w 2003 roku w książce „Wsłuchane w sygnały ziemi nowogródzkiej”.

W 1969 roku Aleksander Zwierko został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 1970 roku zdobył Nagrodę Miasta Łodzi. Pochowany został na Starym Cmentarzu w Łodzi.

"Dziennik Łódzki", rok 1970.

Panorama centrum Łodzi najeżona jest wieżowcami Zwierki.


Kapelusz Anatola, zaprojektowany przez Aleksandra Zwierkę w 1959 roku pawilon handlowo-usługowy, znajdujący się na rogu ul. Paderewskiego i Ciołkowskiego w Łodzi. Powstał jako obiekt towarzyszący zespołowi czterech dziesięciopiętrowych bloków mieszkalnych na osiedlu Kurak, w południowej części miasta. Oryginalny obiekt budowano w latach 1962-1964.


W 1959 roku Aleksander Zwierko zaprojektował kilka bloków wraz z zabudową towarzyszącą na Kuraku w południowej części Łodzi. Wśród nich był niski pawilon nieopodal ronda im. Titowa. Całkowicie przeszklona bryła została uformowana na planie zbliżonym do okręgu i otaczała niewielki wewnętrzny dziedziniec. Podobno początkowo planowano posadzić tam drzewo, ale nie potwierdzają tego zdjęcia makiety i szkice autorstwa Zwierki. Całość przekrywał okrągły dach ocieniający ściany pawilonu niczym rondo kapelusza. Skojarzenie z nakryciem głowy błyskawicznie podchwycili łodzianie. Raptem dwa lata wcześniej miała miejsce premiera filmu Jana Rybkowskiego "Kapelusz Pana Anatola", opowiadającego historię skromnego urzędnika, który kupując kapelusz, wplątuje się w przygody o kryminalnym charakterze. Nakrycie głowy, w którym dumnie paraduje po Warszawie, okazuje się umówionym znakiem stołecznych doliniarzy, którzy biorą pana Anatola za pasera i wrzucają mu do kieszeni rozmaite fanty. W pawilonie na Kuraku nie handlowano skradzionymi precjozami, a zamiast jubilera pierwszym otwartym lokalem był sklep Warzywa-Owoce-Kwiaty, ale imię Kapelusz Pana Anatola na dobre do niego przylgnęło.

(źródło: film.web)

Kadr z filmu „Kapelusz Pana Anatola”, rok 1957, w roli głównej wystąpił Tadeusz Fijewski.
(źródło fotografii: https://www.themoviedb.org/movie/158474-kapelusz-pana-anatola)


W tym samym czasie, razem z pawilonem,  powstały cztery 9-kondygnacyjne bloki stanowiące dla niego tło.


Zwierko zadbał, żeby nie były to zwykłe „szafy mieszkalne” i, pomimo przyjętej formy prostopadłościanu, starał się jakoś urozmaicić bryłę. Przełamał monotonny rytm balkonów, które połączył ze sobą i osłanił pełnymi, malowanymi na biało balustradami. Dzięki temu powstał równomierny, rytmiczny „relief” na tle szarej elewacji bloku. Niestety, o ile budowa mieszkaniówki szła sprawnie, to Kapelusz był oporny. Budowę rozpoczęto w 1962 roku, chociaż koncepcja była gotowa już trzy lata wcześniej. Z powodu problemów wykonawczych, wynikających między innymi z nietypowej formy budynku, prace przeciągały się i zostały ukończone dopiero w 1964 roku. 

"Dziennik Łódzki", rok 1963.

Zwierko nie ukrywał narastającej irytacji. Współpraca z wykonawcami była daleka od ideału, a realizacja dużych witryn okazała się problemem niemalże nie do przeskoczenia. Na łamach lokalnej prasy dawał upust swej złości i rozżaleniu. Opóźnienia tłumaczył nieodpowiedzialną, jego zdaniem, postawą ślusarzy, tynkarzy i kierownika budowy. Wiem, że odpowiedzialnością w tym wypadku łatwo obarczyć projektanta, ale czy o to chodzi? Przecież budowa jest nasza, za nasz wspólny, społeczny grosz realizowana – pisał.

"Dziennik Łódzki", rok 1963.


Niechlubną tradycją PRL-owskich osiedli była niedostateczna ilość obiektów handlowo-usługowych. Priorytetem były kolejne budynki mieszkalne, a funkcje towarzyszące miały być realizowane „w drugiej kolejności”. Takie etapowanie inwestycji często prowadziło do sytuacji, gdy osiedlowy „sam” (w czasach PRL słowem sam nazywano duży sklep samoobsługowy) pozostawał jedynie na kartach projektu. 

"Dziennik Łódzki", rok 1955.

"Dziennik Łódzki", rok 1970.

"Kapelusz Anatola", lata 60/70.
(źródło fotografii: Miastograf/ Miastograf )

"Dziennik Łódzki", rok 1966.

Jak wyglądał Kapelusz Pana Anatola w latach 60. XX wieku, w czasach PRL? Przeszklony okrąg z dziedzińcem w środku, a była tam: apteka, fryzjer damski i męski, cukierenka, sklep rybny, delikatesy, księgarnia oraz „Eldom”, czyli sklep ze sprzętem AGD. Na podwyższonym tarasie okalającym budynek w osobnym niewielkim pawilonie umieszczono klasyczny punkt usługowy, gdzie można było naprawić np. parasolkę, nabić syfon z gazowaną wodą, naprawić zepsutą zabawkę czy lalkę, dokonać repasacji pończoch lub rajstop.


Pawilon to całkowicie przeszklona bryła uformowana na planie zbliżonym do okręgu. Całość przykryto dachem, wysuniętym przed fasadę budynku. Wykonano go z żelbetu, ma również ściany z cegły ceramicznej. Jest całkowicie przeszklony, w środku znajduje się niewielki dziedziniec.

(źródło fotografii: Jóźwiak. http://miastol.pl/modernistyczny-kapelusz/)

Z biegiem lat Kapelusz Anatola stracił blask. Szklane witryny pokryły się kolorowymi reklamami, biały tynk poszarzał i zaczął pękać. Betonowa pergola stała się ruiną zagrażającą bezpieczeństwu przechodniów. Nic dziwnego, że co pewien czas pojawiały się plotki mówiące o planach rozbiórki pawilonu, które skwapliwie podchwytywała lokalna prasa. Na szczęście budynek przetrwał i oceniany jest dziś jako jeden z interesujących przykładów łódzkiego socmodernizmu. Spośród wielu innych realizacji o podobnej funkcji wyróżnia go nie tylko nietypowa forma, ale także, jak trafnie stwierdził w toku jednej z dyskusji anonimowy łodzianin, „dusza”, którą w beton i szkło tchnął Zwierko.


Mało brakowało, aby ten oryginalny obiekt handlowy został wyburzony, ale na szczęście wiosną 2020 roku konserwator zabytków wszczął procedurę wpisu „Kapelusza” do rejestru zabytków jako przykładu powojennej architektury modernistycznej. Jako uzasadnienie wszczęcia procedury podano: „Całość stanowi cenny w skali ponadlokalnej przykład powojennej architektury modernistycznej o zachowanej pierwotnej funkcji”. W 2022 roku ukończono remont obiektu. 4 stycznia 2022 roku uruchomiono w nim przychodnię miejską.
W kompleksowo zmodernizowanych wnętrzach budynku Kapelusza Anatola przy ul. Paderewskiego 6 lekarze specjaliści przyjmują już pacjentów. Centrum zostało podzielone na dwie części: dla dorosłych oraz dla dzieci. 

źródła:
BŁAŻEJ CIARKOWSKI.Modernistyczny kapelusz. Miasto.pl

źródła fotografii:

Cyfrowe Archiwum Łodzian/ Miastograf 
Wycinki prasowe pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

"Dziennik Popularny", rok 1976.

Wycinki prasowe ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

piątek, 28 kwietnia 2023

Stanisław Rapalski, wiceprezydent Łodzi, społecznik, samorządowiec, socjalista.

Stanisław Leon Rapalski (1891-1979)
- działacz socjalistyczny, wiceprezydent miasta Łodzi. 
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe/NAC)

Stanisław Leon Rapalski należał do tego pokolenia polskich socjalistów, którym przyszło działać w czterech, może nawet pięciu różnych okresach historycznych. Swoją przygodę z ruchem robotniczym zaczął jeszcze w latach carskiego imperium, w czasie pierwszej wojny światowej. W niepodległej Polsce działał w ugrupowaniach socjalistycznych. Przeżył niemiecką okupację, a po drugiej wojnie światowej związał się z odbudowaną Polską Partią Socjalistyczną.
Łodzianie najczęściej kojarzą go ze wspomnieniami z lat wojny, w których opisał martyrologię obywateli II Rzeczypospolitej w obozach na łódzkim Radogoszczu.

Stanisław Rapalski. Byłem w piekle. Wspomnienia z Radogoszcza. Łódź, 1969.

Wacław Zatke (polityk PPS z Łodzi) wspomina:
Rapalski szczególnie imponował mi żarliwością swych przemówień oraz wyjątkową skromnością. Mieszkał wraz z rodziną w tej samej kamienicy, zajmując dwie izby. Nie zmienił swego mieszkania nawet w czasie swego urzędowania w magistracie.
Warto zatem przybliżyć biografię autora „Byłem w piekle. Wspomnienia z Radogoszcza”.
By pokazać, kim był i dlaczego znalazł się wśród pierwszych aresztowanych jesienią 1939 roku, mimo że już kilka lat wcześniej odszedł z czynnej polityki, a także wskazać jakie działania spowodowały, że przyznano mu dwa ważne odznaczenia: Medal Niepodległości i odznakę „Za Zasługi dla Miasta Łodzi”.


Stanisław Rapalski urodził się 1 marca 1891 roku w Krośniewicach koło Kutna. Pochodził z niezamożnej rodziny mieszczańskiej. Jego ojciec Andrzej był piekarzem, matka Eufrozyna zajmowała się domem. O dzieciństwie i młodości Rapalskiego zachowały się szczątkowe informacje pozwalające odtworzyć tylko niektóre jego etapy. Często dostępne są jedynie nazwy organizacji, w jakich działał, oraz daty wydarzeń, których był uczestnikiem. Na tej podstawie często niemożliwe jest przedstawienie przebytej przez niego drogi, a co więcej zrozumienie podejmowanych decyzji. Pozostaje tylko domyślać się motywacji i wskazywać ich najbardziej prawdopodobne źródła.
Stanisław Rapalski był samoukiem, wiadomo, że ukończył jedynie cztery klasy szkoły powszechnej. Co ciekawe, pierwsze i jak się okazało jedyne nauki pobierał w Kutnie. Posłanie syna do tamtejszej szkoły podstawowej mogłoby wskazywać, że rodzina Rapalskiego przeprowadziła się do tego miasta, lecz brakuje przekazów potwierdzających te przypuszczenia.
Przeczy temu również to, że kilka lat później związany był z organizacjami politycznymi działającymi w Krośniewicach, a nie w Kutnie. Warto podkreślić, że brak formalnego wykształcenia nie okazał się przeszkodą uniemożliwiającą mu rozwinięcia szerokiej działalności publicznej. W okresie międzywojennym i później Rapalski nie tylko swobodnie zabierał głos na forum publicznym, ale także występował w roli wykładowcy Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego.

"Łodzianin", rok 1924.
Przeczytaj w baedekerze:

Przede wszystkim zaś był autorem kilku pozycji książkowych i broszur. Ponadto stale współpracował z prasą, publikując chociażby na łamach „Łodzianina”, lokalnego organu PPS.

"Łodzianin", rok 1937.

Wiele wskazuje na to, że szybkie zakończenie edukacji miało związek ze stratą rodziców, którzy zmarli gdy miał zaledwie dwanaście lat. Ta sytuacja zmusiła go do rozpoczęcia nauki zawodu, został czeladnikiem piekarskim. Niestety, nic więcej nie wiadomo o młodości przyszłego działacza robotniczego. Jedyne informacje, jakie przekazywali jego biografowie dotyczyły zaangażowania politycznego. Wynika z nich, że Rapalski nie od razu związał się z ruchem socjalistycznym, a jego droga do PPS wiodła najprawdopodobniej przez ruch narodowy i ludowy.
Nie sposób dziś ustalić motywów takich decyzji, ale późniejsze, wiadome już wybory wskazują, że mógł zadziałać przypadek. Rapalski, podobnie jak wielu młodych ludzi, związał się z takim ugrupowaniem, które akurat działało w jego otoczeniu i z którym wiązali się też jego znajomi.
Prawdopodobnie około 1905 roku znalazł się najpierw w grupie krośniewickiej młodzieży o poglądach narodowych. Dopiero z czasem coraz silniej angażował się w przedsięwzięcia podejmowane przez ludowców, w latach 1907-1908 działając w swojej rodzinnej miejscowości w kółkach rolniczych „Jutrzenka”.
Ważnym etapem jego biografii okazała się przeprowadzka do Kutna. Wówczas najprawdopodobniej usamodzielnił się i podjął pracę piekarza. Z kolei wcześniejsze doświadczenia z krośniewickich kółek rolniczych mogły skłonić go do zaangażowania się w aktywność spółdzielni spożywców „Kutnowianka”, w której pracował od 1909 do 1911 roku. 

"Łowiczanin", rok 1913.

"Wieśniak", pismo poświęcone sprawom okolicy Łowicza i sąsiednich poiwiatów, rok 1914.

To właśnie ruch spółdzielczy miał stać się dla Rapalskiego drogą do organizacji związkowych, a następnie do partii socjalistycznych.
Nie oznacza to jednak, że spółdzielczość była dla niego jedynie przystankiem na drodze do działalności politycznej. Wprost przeciwnie, stanowiła ona ważny element jego działalności publicznej, którą kontynuował ze zmiennym szczęściem jeszcze długo po zakończeniu drugiej wojny światowej.
Przebył on podobną drogę jak wielu innych polskich socjalistów, którzy wiązali się z rozwijaną na ziemiach polskich spółdzielczością. 
Pierwsza wzmianka źródłowa o "kutnowskim" etapie biografii Rapalskiego pochodzi z 1912 roku, gdy dał się poznać jako działacz związkowy. W tym właśnie roku miał on bowiem kierować strajkiem kutnowskich piekarzy domagających się podwyżki płac. Pierwsze poważne doświadczenie polityczne skończyło się dla niego dość nieszczęśliwie, bo jako organizator robotniczego protestu został zatrzymany i osadzony na miesiąc we włocławskim areszcie. Strajk ten wywarł na młodym działaczu duże wrażenie. Nie przyniósł sukcesu, ale przyczynił się zapewne do powstania w świadomości Rapalskiego idealistycznego obrazu piekarzy jako grupy zawodowej, wiele lat później wspominał:
Piekarze to, wydaje mi się, element najbardziej rewolucyjny. Jeżeli oni występują, to już cała policja „na nogach”. Solidarność wśród piekarzy była wielka […] Wśród piekarzy nikt nie łamał strajku. A kiedy chciał to uczynić któryś z właścicieli piekarni, to oblewano wtedy naftą produkt przygotowany do wypieku.
Strajk i areszt zamknęły kolejny etap w życiu Rapalskiego. Wkrótce po opuszczeniu więzienia przeniósł się do Łodzi, z którą związał się już na długie lata. Można przypuszczać, że straciwszy pracę w Kutnie, szukał nowego miejsca zatrudnienia, a najłatwiej było mu je znaleźć w dużym przemysłowym mieście. Szybko okazało się, że represje, których doświadczył, odniosły odwrotny skutek do zamierzonych: nie tylko nie zniechęciły dwudziestoletniego piekarza do działalności publicznej, ale spowodowały, że zaangażował się w nią z jeszcze większym zapałem.

"Gazeta Łódzka", rok 1913.

W Łodzi znalazł już inną pracę, został konduktorem w Kolejach Elektrycznych Łódzkich, a w grudniu 1914 roku wstąpił do Polskiej Partii Socjalistycznej-Lewicy.
W 1915 roku Rapalski wchodził już w skład Łódzkiego Komitetu Okręgowego PPS-Lewica. Z pewnością nie należał wówczas do najpopularniejszych polityków swojego ugrupowania, niemniej jego aktywność została odnotowana w źródłach. Co więcej, w czasie pierwszej wojny światowej był trzykrotnie aresztowany: w 1916 roku za organizację demonstracji pierwszomajowej, w 1917 roku za udział w strajku tramwajarzy, w 1918 roku zaś za przechowywanie w mieszkaniu przy ulicy Pańskiej 77 (dzisiaj ul. Żeromskiego) nielegalnej drukarni.

"Godzina Polski", 3 marca 1917 roku.

Jak wspominał sam Rapalski:
Strajk [tramwajarzy] wybuchł 2 marca 1917 roku, to po drugiej stronie frontu w Rosji 7 marca wybuchła rewolucja i Niemcy sądzili, że to jest zmowa, wtedy wydane zostało bardzo ostre zarządzenie: kara śmierci dla organizatorów strajku i wydawców odezw, broszur. Były aresztowania. Ale kiedy Niemcy przekonali się, że zmowy z Petersburgiem nie było, że to zbieg okoliczności, złagodzono zarządzenie. Trzymano w więzieniu pierwszą część aresztowanych 2-3 miesiące, a pozostałych dwóch wysłano do Sieradza na czas nieograniczony.

"Godzina Polski", 4 marca 1917 roku.

Jednym z dwóch więźniów, których eskortowano z Łodzi do sieradzkiego więzienia, był właśnie Rapalski. Tym razem przebywał w zamknięciu przez cztery miesiące, a co gorsza ponownie stracił pracę. Jeszcze będąc konduktorem, włączył się w prace spółdzielni spożywczej „Naprzód”, zorganizowanej właśnie przez pracowników łódzkich tramwajów w 1916 roku. Instytucja rozwijała się wyjątkowo dobrze i w przeciągu niespełna roku posiadała już pięć sklepów. 

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1921.

Historia spóldzielni "Naprzód" wiąże się bezpośrednio z przywołanym już strajkiem tramwajów z 1917 roku. W trakcie protestu spółdzielnia rozpoczęła akcję wydawania protestującym żywności na kredyt, a nawet wspierała niektórych finansowo, przyczyniając się tym samym do polepszenia sytuacji pozbawionych zarobków tramwajarzy i ułatwiając im prowadzenie akcji protestacyjnej. 

"Godzina Polski", 5 marca 1917 roku.

Zbliżający się koniec pierwszej wojny światowej spowodował, że w szeregach ugrupowań socjalistycznych coraz większego znaczenia nabierała kwestia stosunku do niepodległości Polski. Stawała się ona niejednokrotnie powodem ostrych walk frakcyjnych i rozłamów. Nie inaczej było w przypadku PPS-Lewicy, z której na początku 1918 roku wystąpiła grupa Antoniego Szczerkowskiego.

Antoni Szczerkowski (1881-1960)
-włókniarz, działacz związkowy i socjalistyczny okresu II RP, poseł na Sejm Ustawodawczy I, II oraz III kadencji.

Zwolennicy Szczerkowskiego uznali, że postawa bierności czy wręcz negacji haseł niepodległościowych jest nie do przyjęcia, a próba wzniecenia rewolucji socjalnej w zniszczonym kraju stworzy jedynie zastój życia ekonomicznego, głód i nędzę, jak w Rosji. Socjaliści, wśród których znalazł się również Stanisław Rapalski, przyjęli nazwę Opozycji Robotniczej PPS-Lewicy, lecz jako osobne ugrupowanie funkcjonowali zaledwie do grudnia 1918 roku, kiedy to wstąpili w szeregi Polskiej Partii Socjalistycznej. 

"Łodzianin", rok 1922.

Jako polityk PPS niedawny działacz Opozycji Robotniczej należał do grupy lewicy partyjnej. Źródeł takiej postawy można się doszukiwać we wpływie środowiska, w którym dział. Pozostawał silnie związany z ruchem zawodowym, a jego aktywiści często stanowili radykalne skrzydło ruchu socjalistycznego. Jeszcze w czasie pierwszej wojny światowej Rapalski awansował w strukturach organizacji robotniczych, został między innymi sekretarzem Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Mącznego.

"Gazeta Łódzka", rok 1918.

Rapalski był postacią rozpoznawalną również poprzez fakt swojego nieszablonowego podejścia do relacji ze związkowcami innych narodowości, szczególnie z żydowskimi. Uważał, że potrzebna jest szczera międzyzwiązkowa współpraca. Fakt ten nabiera jeszcze większego znaczenia, gdy pod uwagę weźmie się incydentalność takich form współpracy w tym czasie.
Wydaje się, że właśnie umocowanie w strukturach związkowych i spółdzielczości zapewniło mu silną pozycję wewnątrz PPS. Została ona potwierdzona już w grudniu 1918 roku, gdy Rapalski został członkiem Okręgowego Komitetu Robotniczego swojej nowej partii. Stanowisko to piastował nieprzerwanie do listopada 1933 roku, ponadto w okresie od czerwca do listopada 1924 roku i od kwietnia 1931 roku do lutego 1932 roku był jego wiceprzewodniczącym. Już z polecenia OKR organizował m.in. Sekretariat Okręgowej Komisji Związków Zawodowych, od października 1920 roku do lutego 1922 roku pełniąc funkcję przewodniczącego. Przez dwanaście lat (1918-1930) kierował także sekretariatem jednego z największych łódzkich związków – Związkiem Robotników Przemysłu Spożywczego.
Nie może dziwić, że będąc jednym z aktywniejszych polityków swojego ugrupowania w Łodzi, wchodził także w skład centralnych organów PPS. Nigdy jednak nie znalazł się w jej ścisłym kierownictwie, choć przez lata należał do Rady Naczelnej PPS. Szansą na zmianę takiej sytuacji mogło być zdobycie mandatu poselskiego, lecz dwie podjęte próby (1919 i 1922) zakończyły się niepowodzeniem. Polityczny radykalizm Rapalskiego nie oznaczał jednak porzucenia idei niepodległości Polski na rzecz rewolucji. W swoich poglądach łódzki polityk był bliski grupie Zygmunta Żuławskiego, który zakładał możliwość współistnienia zarówno rad robotniczych, jak i parlamentu:
W sejmie demaskujemy burżuazję. W radach robotniczych ogniskujemy walkę proletariatu.

Zygmunt Żuławski (1880-1949)
- polityk, działacz socjalistyczny i związkowy, poseł na Sejm II RP (Ustawodawczy oraz I, II i III kadencji), poseł Krajowej Rady Narodowej, a także poseł na Sejm Ustawodawczy po II wojnie światowej.

Wydaje się, że podobnie chciał działać Rapalski, który wierzył w możliwość współistnienia wszystkich tych ośrodków władzy. Dość szybko jednak przekonał się o naiwności takiej postawy.
Realizując idee części działaczy PPS, Rapalski włączył się w prace Łódzkiej Rady Robotniczej, został nawet członkiem jej prezydium (grudzień 1918 rok). Swoją aktywnością zasłużył sobie na miano jednego z najwybitniejszych przedstawicieli PPS w tym robotniczym samorządzie. Z czasem jednak coraz większą wagę przykładał do działalności samorządowej, aż ostatecznie zrozumiał, że to ona daje mu faktyczną szansę realizacji własnych ideałów. 

"Ilustrowana Republika", rok 1925.

Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929 .

W latach 1919, 1923 i 1927 wybierany był na radnego z list PPS. Patrząc na wcześniejszy przebieg jego kariery politycznej, nie powinno dziwić, że dość szybko awansował na jednego z aktywniejszych samorządowców, a w 1921 roku został wiceprzewodniczącym Łódzkiej Rady Miejskiej.

Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

Pomorska 16. Obecnie mieści się tutaj IV Liceum Ogólnokształcące im. Emilii Sczanieckiej.
Przeczytaj w baedekerze:

Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

Po raz kolejny objął  funkcję wiceprzewodniczącego Łódzkiej Rady Miejskiej w 1923 roku, kiedy socjaliści znaleźli się w mniejszości (miastem rządziła wówczas koalicja centro-prawicowa). Warto podkreślić, że na swoich sekretarzy mianował wówczas dwóch działaczy socjalistycznych partii mniejszości narodowych: Emila Zerbe z Niemieckiej Socjalistycznej Partii Pracy i Chaima Lejba Poznańskiego z Żydowskiego Bundu.

"Panorama", dodatek niedzielny "Republiki", rok 1929.

Do objęcia najważniejszej roli w łódzkim samorządzie przyszło Rapalskiemu czekać do 1927 roku, gdy większość w samorządzie uzyskali socjaliści, a prezydentem miasta został wybitny działacz PPS Bronisław Ziemięcki.
Bronisław Ziemięcki ( 1885-1944)
- polski polityk, poseł na Sejm I kadencji w II RP, prezydent m. Łodzi w latach 1927-1933.

Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

Wówczas to Rapalski, dotychczasowy wiceprzewodniczący Rady awansował na jednego z wiceprezydentów i pozostał na tym stanowisku aż do lipca 1933 roku.

Księga Pamiątkowa Dziesięciolecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

"Łodzianin", rok 1927.

"Głos Polski", rok 1928.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

W tych latach znacznie rozszerzyły się nie tylko kompetencje Rapalskiego, ale i obowiązki. 

"Echo", rok 1929.

Zajmował się głównie kontrolą funkcjonowania przedsiębiorstw miejskich, takich jak gazownia czy elektrownia.

Budynki dawnej elektrowni łódzkiej EC1, przy ulicy Targowej 1/3, dziś Centrum Nauki i Techniki EC1.
Przeczytaj w baedekerze:

Ulica Targowa 18/20. Kompleks zabytkowych budynków Gazowni Łódzkiej.
Przeczytaj w baedekerze:

Od 1928 roku Stanisław Rapalski zasiadał m. in. w radzie nadzorczej Łódzkiego Towarzystwa Elektrycznego, lecz otrzymywane z tego tytułu wynagrodzenie przekazywał do kasy miejskiej.
Nie zapominał o piekarzach, i o swoich dawnych związkach tą grupą zawodową.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

Najbardziej znaną inicjatywą, z którą kojarzono Rapalskiego, była budowa domów mieszkalnych na Polesiu Konstantynowskim (osiedle im. Józefa Montwiłła-Mireckiego)

Osiedle im. Józefa Montwiłła-Mireckiego na Polesiu Konstantynowskim.

"Głos Polski", rok 1928.

Było to prestiżowe przedsięwzięcie socjalistycznego Magistratu (1927-1933), który obejmując władzę w mieście deklarował, że właśnie walka z głodem mieszkaniowym stanie się jednym z priorytetowych zadań.

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

Osiedle w trakcie budowy.

Enuncjacje te nie pozostały jedynie hasłami mającymi przyciągnąć wyborców, bo już w trakcie pierwszych obrad nad budżetem miejskim starano się znaleźć środki na pokrycie tej wielomilionowej inwestycji.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

W swych działaniach łódzcy socjaliści otwarcie wzorowali się na rozwiązaniach z powodzeniem stosowanych w Wiedniu. Wydaje się, że Rapalski był wręcz zapatrzony w lewicowe władze municypalne stolicy Austrii. Dla niego oddanie do użytku wiedeńczyków 60 tysięcy mieszkań w przeciągu dziewięciu lat dobitnie świadczyło o wyższości lewicy nad resztą ugrupowań politycznych.

"Głos Polski", rok 1928.

W Łodzi już w 1927 roku powołany został Komitet Budowy Domów Robotniczych skupiający samorządowców oraz architektów. Jego pracom przewodniczył właśnie niedawno wybrany wiceprezydent miasta, Stanisław Rapalski. 

"Głos Polski", rok 1928.

Budowa domów rozpoczęła się już w 1928 roku, a dwa lata później oddane zostały pierwsze mieszkania. Dość szybko okazało się jednak, że plany socjalistów, by mieszkania na Polesiu Konstantynowskim dostali w pierwszej kolejności najbardziej potrzebujący, a więc robotnicy, okazały się trudne do realizacji. Wysoki czynsz spowodował, że na nowo wybudowane osiedle trafiła głównie łódzka inteligencja, urzędnicy czy wojskowi.

Przeczytaj w baedekerze:

Jako jeden z liderów łódzkiej organizacji PPS Stanisław Rapalski zabierał głos w kwestiach znacznie wykraczających poza kompetencje samorządu, a odnoszących się do największych problemów II Rzeczypospolitej. W swoich wyborach kierował się linią partyjną oraz własnymi demokratycznymi poglądami. W lutym 1920 roku protestował przeciwko dalszemu prowadzeniu przez Polskę wojny, uznając, że jej cele zostały już osiągnięte, a kontynuowanie walk przyczynia się jedynie do pogarszania wewnętrznej sytuacji w kraju. Wyrażał w ten sposób wolę znacznej części polskiego społeczeństwa. Wkrótce jednak, w trakcie ofensywy sowieckiej, zaangażował się w działania Komitetu Walki z Najazdem.

Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej jest wyrazem wdzięczności mieszkańców Łodzi za cudowne zwycięstwo Wojska Polskiego nad Armią Czerwoną w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Poświęcenie kamienia węgielnego nastąpiło w szóstą rocznicę zwycięstwa nad Wisłą, 15 sierpnia 1926 roku.
Przeczytaj w baedekerze:

W wielonarodowym mieście szczególnego znaczenia nabierały kontakty pomiędzy poszczególnymi mniejszościami. Z tego powodu warto podkreślić, że łódzki socjalista przeciwstawiał się wszelkim przejawom ksenofobii i nacjonalizmu. W 1922 roku po zamordowaniu Gabriela Narutowicza, w emocjonalnym przemówieniu na forum łódzkiej Rady Miejskiej mówił, że Brauning fanatyka reakcji splugawił nieskalany honor Polski (…)
Z kolei w 1930 roku protestował przeciwko podważającej postanowienia traktatu wersalskiego mowie niemieckiego ministra Gottfrieda Treviranusa. Przestrzegał jednocześnie przed groźbą wzrostu wrogości wobec Niemców zamieszkujących Polskę. W kwestiach ogólnokrajowych i międzynarodowych łódzki polityk pozostawał jednak najczęściej wyrazicielem woli swojej partii, co doskonale widać po analizie jego stosunku do Józefa Piłsudskiego. Wiadomo, że w maju 1926 roku wraz z łódzką organizacją poparł zbrojny przewrót, by cztery lata później uczestniczyć jako jeden z delegatów w Kongresie Centrolewu  (koalicja demokratycznych ugrupowań zawiązana w celu podjęcia walki z obozem pomajowym) w Krakowie.

"Ilustrowana Republika", rok 1930.

Pisząc o działaniach łódzkiego działacza PPS, warto przywołać sprawę, która jesienią 1922 roku zelektryzowała łodzian. Stanisław Rapalski w początkach swojej kariery publicznej stał się jednym z bohaterów głośnej rozprawy sądowej – oskarżono go o zniesławienie dr. Stanisławskiego, szefa Urzędu Sanitarno-Obyczajowego. Łódzki radny w serii artykułów zamieszczonych na łamach „Łodzianina” na początku 1922 roku pod wspólnym tytułem „W obronie upadłej kobiety” piętnował działania tej instytucji, powołanej min. do walki z prostytucją w mieście.
W bardzo emocjonalnych artykułach Rapacki przekonywał, że środki przedsięwzięte przez jego pracowników przynoszą efekty inne od zamierzonych, przez co stają się powodem cierpienia i tragedii wielu kobiet.

"Łodzianin", rok 1922.

Toczący się jesienią 1922 roku w Łodzi proces spotkał się z szerokim zainteresowaniem prasy, a tym samym stał się doskonałą okazją do napiętnowania sposobów prowadzenia przez władze państwowe walki z prostytucją. Szereg świadków obrony poparło bowiem tezy, które przytoczył w swoich tekstach Rapalski. Ogromne emocje budziły zwłaszcza zeznania kobiet, często byłych prostytutek, nękanych ciągłymi kontrolami USO. Wiele z nich z tego powodu nie było w stanie podjąć normalnej pracy, a tym bardziej założyć rodziny. Sąd pierwszej instancji uniewinnił go od zarzutów, ale apelacja doprowadziła do wyroku skazującego.

"Łodzianin", rok 1922.

Zarówno treść artykułów w artykułów w „Łodzianinie”, jak i przebieg procesu pozwalają bliżej przyjrzeć się łódzkiemu radnemu. Wyłania się z nich postać szczerze przejętego niedolą kobiet społecznika, starającego się za wszelką cenę naprawić dostrzeżoną niesprawiedliwość. Rapalski pisał w prosty sposób, bez żadnych ozdobników, ale taki styl musiał trafiać do wielu czytelników i pozwalał zjednywać zwolenników.

"Ilustrowana Republika", rok 1933.

Łódzki okres działalności publicznej Rapalskiego skończył się wraz z rozwiązaniem Rady Miejskiej w lipcu 1933 roku.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

Wybory z 1934 roku przyniosły obozowi socjalistycznemu druzgocącą klęskę. 

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

W zaistniałej sytuacji były wiceprezydent Łodzi wycofał się z życia politycznego, kupił gospodarstwo rolne we wsi Lipa pod Strykowem, gdzie wraz żoną mieszkał do wybuchu wojny. Jego przeciwnicy żartowali, że nabył sobie „majątek ziemski”.

Wieś Lipa/k. Strykowa.

W nowym miejscu zamieszkania działacz PPS dość szybko wrócił do dawnej aktywności i został przewodniczącym spółdzielni spożywców w Strykowie. Z kolei zbliżająca się groźba wojny spowodowała, że Rapalski zaangażował się w zbiórkę na Fundusz Obrony Narodowej, był także referentem podczas spotkań Ligi Obrony Powietrznej.

"Ilustrowana Republika", rok 1939.

We wrześniu 1939 roku odpowiedział na apel władz polskich i udał się, jak pisze w swoich wspomnieniach na pomoc Warszawie. Niestety, nic więcej nie wiadomo o tym epizodzie z życia byłego wiceprezydenta Łodzi. Po powrocie do domu zastał zupełnie nową sytuację. Od początku czuł się inwigilowany przez Niemców licznie zamieszkujących jego okolice.
Po (…) rewizji w moim mieszkaniu zauważyłem, że dom mój jest stale obserwowany (...)
Nie do poznania zmienili się również jego sąsiedzi: Teodor Francman z Tymianki, posiadający 23 ha ziemi, piękne murowane budynki, człowiek poważnej tuszy, lat około czterdziestu pięciu, który jeszcze przed paroma dniami śpiewał na naszych zebraniach „Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród”, miał obecnie na rękawie czerwoną opaskę z czarnym hakenkreuzem, w klapie marynarki zaś kółeczko również z tym godłem. Na ścianie mieszkania zawieszony był dużych rozmiarów portret Hitlera, na drzwiach widniał jak pobożne: „Niech będzie pochwalony” - napis „Heil Hitler”.


Stanisław Rapalski został aresztowany na początku listopada 1939 roku w ramach akcji represyjnej przeciwko elitom przywódczym II Rczeczypospolitej.
Przeczytaj w baedekerze:

Początkowo był przetrzymywany w areszcie w Strykowie, skąd wraz z innymi więźniami został przeniesiony do więzienia urządzonego w dawnej fabryce Glazera na łódzkim Radogoszczu.

Budynki obozu przejściowego przy ulicy Liściastej 17, dawna fabryka Michała Glazera.
Przeczytaj w baedekerze:

W opublikowanych po wojnie wspomnieniach szczegółowo przedstawił nie tylko warunki panujące w tym obozie, ale także dostarczył bezcenne informacje o przetrzymywanych tam osobach. Dokładnie opisał represje, które spotykały aresztantów.

Stanisław Rapalski. Byłem w piekle. Wspomnienia z Radogoszcza. Łódź, 1969.

5 stycznia 1940 roku łódzki polityk wraz z większością zatrzymanych fabryki Glazera trafił do nowego miejsca odosobnienia, tym razem do obozu na Radogoszczu urządzonego w fabryce Abbego przy ul. Zgierskiej, gdzie przebywał do marca 1940 roku.

Zabudowania dawnej fabryki Samuela Abbego (ul. Sowińskiego 1), dziś Mauzoleum i oddział "Radogoszcz" Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi. 
Przeczytaj w baedekerze:

Po wyjściu z więzienia Rapalski wyjechał do Warszawy i podjął pracę w Zakładzie Ubezpieczeń Wzajemnych. W sierpniu 1944 roku stanął do walki w powstaniu warszawskim, a po jego upadku trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Brest, w którym doczekał końca wojny.
W 1945 roku wrócił do Łodzi, by najpierw znaleźć zatrudnienie w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Wzajemnych, a następnie w „Społem”, skąd w 1949 roku odszedł na emeryturę. Stanisław Rapalski próbował także wrócić do czynnej działalności politycznej, wiążąc się z odbudowaną PPS, lecz jego nadzieje na swobodną działalność polityczną szybko legły w gruzach. Wymuszone stalinowskimi metodami zjednoczenie PPS z Polską Partią Robotniczą i powstanie w 1948 roku Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ostatecznie je pogrzebało. Ten działacz socjalistyczny starej daty z niedowierzaniem spoglądał na wypaczanie dziejów ruchu robotniczego w okresie stalinizmu.

"Dziennik Popularny", rok 1979.

Stanisław Rapalski zmarł 14 kwietnia 1979 roku w Łodzi i został pochowany na cmentarzu przy ulicy Ogrodowej.

Źródła:
Michał Trębacz. Biblioteka Kroniki miasta Łodzi, t. X (PDF) Stanisław Rapalski (1891–1979). Samorządowiec, społecznik, socjalista | Michał Trębacz - Academia.edu
Julia Wasiak. Stanisław Leon Rapalski.
Byłem w piekle - Stanisław Rapalski | Książka w Lubimyczytac.pl - Opinie, oceny, ceny
Stanisław Rapalski – Wikipedia, wolna encyklopedia
Nartonowicz-Kot. Polski ruch socjalistyczny w Łodzi w latach 1927-1939

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi 
oraz stron:

Fot. współczesne Monika Czechowicz