Nadal trwała ewakuacja rosyjskich władz. Wieczorem Łódź opuścili pracownicy poczty i telegrafu i większość pracowników kolei. Tym samym droga ewakuacji do Warszawy przestała istnieć. Miasto praktycznie pozbawione było władzy i administracji, która pospiesznie uciekła. Jednakże wojska niemieckie nie nadchodziły. Miasto było niczyje, nie licząc Komitetów Obywatelskich i Milicji Obywatelskiej. Ci, którzy uciekli, zaczęli wracać, w tym najważniejsi urzędnicy, jak gubernator Jaczewski. W środę 12 sierpnia objechał Łódź, namawiając do pozostania mieszkańców w mieście, po czym zamierzał wyjechać do Piotrkowa będącego stolicą guberni. Plany te pokrzyżował zapadający zmierzch i gubernator pozostał w Łodzi.
"Rozwój", 12 sierpnia 1914.
13 sierpnia w mieście wznowił prace magistrat, poczta, telegraf. Wróciła też policja wraz policmajstrem. Aby zapewnić bezpieczeństwo zamknięto wszystkie parki miejskie. Nastroje uspokoiły się, gdy okazało się, że banki i towarzystwa oszczędnościowe zaczęły częściowo wypłacać pieniądze.
Według władz rosyjskich sytuację miała uspokoić deportacja rodzin niemieckich i austriackich, których zaczęto odsyłać z Dworca Fabrycznego.
Dworzec Fabryczny w Łodzi.
Nie była to przemyślana decyzja, albowiem większość mających zostać deportowanymi od lat mieszkała w Łodzi, prowadziła własne interesy i zasymilowała się z pozostałą ludnością. Władzom rosyjskim chodziło jednak o zapewnienie bezpieczeństwa, co zostało dodatkowo wzmocnione porozumieniem policji z milicją obywatelską.
W niedzielę 16 sierpnia w "Nowym Kurierze Łódzkim" ukazała się o dwa dni wcześniej datowana odezwa Wielkiego Księcia Mikołaja Mikołajewicza. Przedrukowały ją poniedziałkowe gazety. Jako głównodowodzący wojsk rosyjskich zwracał się z apelem do Polaków o opowiedzenie się po stronie Rosji, gdyż, jak pisał
... nadejdzie godzina zmartwychwstania narodu Polskiego i jego pogodzenia się braterskiego z Wielką Rosją.
Gazeta "Rozwój", rok 1914.
Odezwa ta była szeroko komentowana. Powszechny był pogląd, że gdy Rosja pokona Państwa Centralne, wówczas możliwe będzie rozszerzenie obecnego stanu rosyjskiej władzy o zabór pruski i austriacki. Tereny te podlegałyby Rosji, a Polacy uzyskaliby swego rodzaju autonomię. Nikt nie mówił o jeszcze pełnej niepodległości. Na taki pogląd było za wcześnie.
Odezwa księcia Mikołaja Mikołajewicza do ludności polskiej (fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)
Odezwa nie miała żadnego pokrycia, będąc jedynie elementem propagandowym. Wojna była jednak nadal postrzegana jako dalekie niebezpieczeństwo, nawet mimo tego, że 18 sierpnia nad miastem przeleciał niemiecki samolot zwiadowczy.
17 sierpnia nagle uciekł gubernator, żandarmeria, cenzura i poczta. Rządy nad miastem wróciły w ręce Komitetu Obywatelskiego, a nad porządkiem czuwała Milicja.
"Rozwój", 19 sierpnia 1914.
Wydano kolejne ostrzeżenie dla mieszkańców. Była to odezwa Centralnego Komitetu Milicji Obywatelskiej do obywateli miasta Łodzi. Została wydana 19 sierpnia, w celu prewencyjnym. Proszono o
... pilnowanie dzieci, wyrostków i osób podejrzanych.
Zaapelowano o
zabicie deskami wszystkich otworów prowadzących na dach, zabicie otworów na strychach prowadzących na ulicę, zamknięcie poddasza, by nikt tam nie wchodził.
Milicja wydała rozkaz usunięcia z okien i balkonów doniczek z kwiatami.
Zupełnie inna sytuacja zaistniała 20 sierpnia, gdyż do miasta wkroczyli Niemcy...
Wkroczenie wojsk niemieckich do Łodzi. Sierpień 1914.
źródła:
Jolanta. A. Daszyńska. Łódź w czasie Wielkiej Wojny.
Władysław Bortnowski. Ziemia łódzka w ogniu.
Martin Gilbert. Pierwsza wojna światowa.
Mieczysław Hertz. Łódź w czasie Wielkiej Wojny.
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi, Narodowego Archiwum Cyfrowego i inn.