Alexis
Diaz, pochodzący z Puerto Rico artysta, stworzył
mural na ścianie kamienicy przy ulicy Kilińskiego 26 w Łodzi.
Artysta w swojej twórczości najczęściej przedstawia hybrydy łączące elementy ciała
ludzkiego ze zwierzętami, a raczej "stany przejściowe", przemiany, którym owe dziwne stwory ulegają.
Obraz,
który powstał na ścianie kamienicy u zbiegu ulic Kilińskiego i Rewolucji 1905
roku jest jednym z najbardziej misternie i pieczołowicie skonstruowanych na tle
wszystkich, wcześniej powstałych łódzkich murali.
Alexis
Diaz jest mistrzem w sztuce rysunku (studiował rysunek i malarstwo) co nie
przeszkadza mu realizować się w wielkoformatowych pracach. Tworzy ogromne
murale, niezwykle szczegółowe, zbudowane z wielu, bardzo precyzyjnie
prowadzonych linii, które tworzą świat zaludniony fantasmagorycznymi
zwierzętami, tworami złożonymi z fragmentów ludzkich i zwierzęcych. Przedziwne
te istoty są jakby w trakcie ciągłej przemiany… Z człowieka w zwierzę, czy
odwrotnie..?
Imponujące,
po prostu piękne prace.
Alexis
Diaz zainteresował się rysunkiem już w bardzo młodym wieku, ale zawsze
pociągała go sztuka street’artu, rysunek i malarstwo wielkoformatowe.
„Czułem,
że tradycyjne malarstwo na płótnie ogranicza mnie, zawsze marzyłem o tworzeniu
sztuki dla wszystkich, chciałem by moje prace były widoczne na ulicach, ścianach
budynków, cieszyły oko mijających je ludzi".
"Sztuka
jest dla ludzi"- mówi, wskazując na fakt, że mury miasta będą widziane
przez nieskończenie więcej oczu niż malowanie na sprzedaż w galerii.
Poszukując
innego sposobu wyrażenia siebie, artysta poszedł w kierunku malowideł ściennych
i zaczął tworzyć swoje prace w przestrzeni publicznej, w celu dotarcia do
szerokiego grona odbiorców, niezależnie od statusu społecznego.
Swoje
kompozycje tworzy z ogromną cierpliwością, zazwyczaj przy pomocy małego pędzla,
linia przy linii.
„Podczas
pracy czuję się jakbym uczestniczył w bardzo intymnej rozmowie pomiędzy
otaczającą mnie przestrzenią, powierzchnią ściany i mną samym – mówi Alexis –
umieszczam wszystkie elementy jak w puzzlach aż do momentu wzajemnego
dopełnienia”.
Alexis
Diaz zaczął malować murale w 2010 roku, wraz ze swoim przyjacielem Juanem
Fernandezem. Obaj artyści znani są z prac o skomplikowanych, precyzyjnych
liniach, ale też barwnych plam kładzionych w żywych kolorach.
Dużą
inspiracją i zachętą były dla nich prace Keitha Haring’a, które spowodowały, że Alexis zrezygnował z
typowych malowideł farbami w aerozolu i zaczął malować za pomocą innych technik
i środków.
„Patrząc
wstecz, wciąż nie mogę uwierzyć, jak sztuka zmieniła moje życie. Rzuciłem
pracę, przez półtora roku malowałem na ulicach rodzinnego Puerto Rico, nie
zarabiając ani grosza” – wspomina artysta.
Dzisiaj już ponad czterdzieści jego surrealistycznych
malowideł zdobi mury w kilkunastu miastach na całym świecie. I ciągle ta lista
miast się wydłuża: Nowy Jork, Budapeszt, Cozumel, Rzym, Berlin, San Diego,
Denver, Paryż, Sydney i…Łódź.
Londyn, 2013.
Artysta
znany jest z chimerycznych i onirycznych przedstawień zwierząt w stanie dziwnej
metamorfozy. Często pracuje z przyjacielem, wspomnianym już Juanem Fernandezem,
oraz innymi artystami street’artu. Gdy ze sobą współpracują grupa nazywa się
„La Pandilla” (lub „The Gang”).
Zarówno
w pracach wykonanych samodzielnie, jak i w tych stworzonych w grupie „La
Pandilla” Diaz wykazuje głębokie zainteresowanie momentem przemiany; zwierzęta
znajdują się w stanie dziwnej metamorfozy, czasami mają ludzkie ręce, zmieniają
się w statki i okręty podwodne, a czaszki uskrzydlają się jak motyle… Zwykle w
kompozycjach tych widzimy jak z części ludzkich i zwierzęcych powstaje jakby
samonapędzająca się maszyna (czy na muralu w Łodzi to nie latający balon z …
ludzkiego serca?) Prace zwykle są czarno białe przypominając atramentowe
rysunki, czy ryciny z … dziwacznych atlasów "zoo-anatomicznych". Czasami
pojawiają się inne, jasne kolory.
Casrano
(Włochy), 2014.
Jego
pracowitość i „wydajność” można porównać do największych dawnych rysowników,
takich jak Doré lub Daumier. Dla mnie jest to sztuka neo-romantyczna, która wyróżnia się
spośród innych prac street’artu – a przecież my łodzianie, zaczynamy być wyrafinowanymi
jej znawcami.
Alexis
Diaz stworzył w Puerto Rico, swoim rodzinnym mieście festiwal sztuki
ulicznej, jeden z pierwszych międzynarodowych festiwali sztuk miejskich, Los
Muros Hablan („mury mówią”). Brali w nim udział także artyści, których my,
łodzianie już znamy: Roa, Aryz, Inti i wielu innych.
Murale
artysty można podziwiać niemal na
całym świecie: w Meksyku, Argentynie, Korei Południowej, Stanach Zjednoczonych, Węgrzech, Polsce i w wielu
innych krajach.
Szpital
im. Józefa Babińskiego Specjalistycznego Psychiatrycznego Zakładu
Opieki Zdrowotnej w Łodzi, popularnie znany jako szpital psychiatryczny w Kochanówce –
jeden z najstarszych i największych szpitali psychiatrycznych w
Polsce, mieszczący się na obrzeżach Łodzi, na terenie dzielnicy Bałuty,
przy ul. Aleksandrowskiej 159, na terenie dawnej podłódzkiej posiadłości Kochanówka (jej
nazwa pochodzi od nazwiska Kochańskiego – dawnego jej właściciela).
W pierwszym okresie funkcjonowania "Kochanówka" była oficjalną nazwą
szpitala, który był jedną z pierwszych tego typu placówek na ziemiach polskich.
Dziś jest jednym z większych ośrodków psychiatrii w kraju.
"Dziennik Łódzki", rok 1888.
Szpital im. dr Józefa Babińskiego, zwany „Kochanówką” powstał u progu XX wieku
i był chlubnym dowodem humanitarnego podejścia do chorych psychicznie. Szpital
powstał w czasach dynamicznego rozwoju przemysłowej Łodzi. Był trzecim, po
szpitalu Jana Bożego w Warszawie i szpitalu w Tworkach, psychiatrycznym
szpitalem w zaborze rosyjskim. Otwarcie 100 – łóżkowego zakładu nastąpiło w
roku 1902 roku.
"Rozwój", rok 1900.
Idea budowy specjalistycznego szpitala psychiatrycznego zrodziła się wśród elit
miasta Łodzi, które dostrzegały problemy społeczne szybko rozwijającej się
aglomeracji, objawiające się m.in. wzrostem liczebności opuszczonych chorych
psychicznie, wobec których władze rosyjskie nie prowadziły żadnej polityki
socjalnej i zdrowotnej.
"Dziennik Łódzki", rok 1887.
"Dziennik Łódzki", rok 1887.
"Dziennik Łódzki", rok 1887.
Pierwszy wniosek o założenie w Łodzi przytułku dla
obłąkanych złożył dr Karol Otton Jonscher w 1885 roku na posiedzeniu
Zarządu Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności.
Inicjatywę dr Johschera poparł po ponad 10 latach działacz Łódzkiego Chrześcijańskiego
Towarzystwa Dobroczynności Reinhold Finster, w kwietniu 1896 roku,
kiedy zaapelował o utworzenie przytułku dla umysłowo chorych. Ostatecznie w dniu
11 marca 1897 roku Zarząd ŁChTD zdecydował, by niespokojnych i niebezpiecznych
dla otoczenia, początkowo w liczbie 21 osób, później 40, umieścić w oficynie
własnego domu schronienia dla biednych pod nazwą „Res sacra miser” przy ulicy Dzielnej
52 (obecnie ul. Narutowicza 60 – Collegium Anatomicum).
Chorymi opiekował
się dr Henryk Bräutigam oraz jeden felczer. Dodatkowo zatrudniono 8 osób, jako
posługiwaczy i dwie osoby nadzoru.
Łódź, ul. Narutowicza 60 – Collegium Anatomicum
Ponieważ
szybko okazało się, że placówka ta nie jest w stanie sprostać potrzebom, na
wniosek dr. Karola Jonchera i Edwarda Stegmanna w 1898 roku powołano Komitet,
którego celem była zbiórka pieniędzy na budowę szpitala dla chorych umysłowo w
okolicy Łodzi.
"Rozwój", rok 1902.
"Rozwój", rok 1902.
Historia Szpitala im. dr J. Babińskiego nierozerwalnie łączy się
z nazwiskiem wybitnego lekarza dr med. Karola Jonschera.
W
listopadzie 1899 roku zakupiono we wsi Kochanówka (położoną wówczas około 8 km
od Łodzi, wśród sosnowo-brzozowych lasów) parcelę o wielkości 40 morg ziemi za
sumę 35 000 rubli. Organizatorami i dobroczyńcami projektu było wielu
przemysłowców łódzkich i przedstawicieli środowiska lekarskiego miasta, m.in.
dr Karol Otton Jonscher, dr Adolf Tochtermann, Edmund Stephanus, Maksymilian
Nowacki, Jan Mazurkiewicz, Juliusz Kunitzer, Ignacy Poznański,
bracia Geyer i inni).
W
listopadzie 1899 roku za pieniądze zebrane od mieszkańców miasta (głównie
przemysłowców), zakupiono teren i rozpoczęto budowę dwóch Karol Jonscher piętrowych pawilonów
dla mężczyzn i kobiet. Nowo wybudowany Szpital został otwarty 17 września 1902
roku.
Nowatorstwo
tego szpitala, którego koncepcję przedstawił prof. Jan Mazurkiewicz, polegało
m.in. na budowie w systemie pawilonowym, w otoczeniu zieleni i parku. W chwili
otwarcia szpitala oddano do użytku dwa pawilony, szpital dysponował w nich 100
miejscami (po 50 w każdym). Pawilon „A-B” (aktualnie oddział IV) przeznaczony
był dla chorych kobiet, umieszczono w nim także aptekę. Z kolei pawilon C-D
(obecnie oddziały neurologiczno- rehabilitacyjne - IIIA i IIIB) zajmowali
chorzy mężczyźni, a jedno z pomieszczeń kancelaria szpitalna.
Ich
wykonawcą była łódzka firma budowlana K. Nestler i K. Forrenbach. Projekt
architektoniczny szpitala wykonał Franciszek Chełmiński, ówczesny
architekt miejski Łodzi.
"Rozwój", rok 1902.
Jednopiętrowe, ceglane budynki, swobodnie rozrzucone w
leśnym terenie, swoim wyglądem nawiązują do neoromańskiej i neogotyckiej formy
typowej dla budynków użyteczności publicznej tamtego okresu.
Szpital
rozpoczął działalność 17 września 1902 roku, kiedy przyjęto do niego 53 chorych
z Przytułku dla Starców i Kalek w Łodzi. Uroczyste poświęcenie szpitala przez
prałata zgierskiego Romana Rembielińskiego miało miejsce w dniu 12 października
1902 roku.
"Rozwój", rok 1903.
Szpital
w Kochanówce, (od której przyjął obiegową skrótową nazwę „Kochanówka”) był
szpitalem prywatnym o charakterze publicznym.
"Rozwój", rok 1903.
Jego pierwszym dyrektorem w latach 1902 – 1907 został późniejszy profesor
psychiatrii w Warszawie - Jan Mazurkiewicz. Kolejnymi dyrektorami szpitala byli
między innymi: późniejszy minister zdrowia Witold Chodźko (przeczytaj TUTAJ ) oraz późniejszy profesor psychiatrii w
Wilnie - Antoni Mikulski.
Dyrektor Mazurkiewicz, skupiając wokół siebie
zdolnych, wartościowych ludzi uczynił z „Kochanówki” jeden z najpoważniejszych
ośrodków ówczesnej myśli psychiatrycznej w Polsce. W leczeniu chorych
psychicznie stosowano najbardziej nowoczesne metody. Lekarze „kochanowieccy”,
opierając się na najnowszych osiągnięciach wiedzy medycznej, wypracowali także
własne, nowatorskie metody leczenia. Właśnie w „Kochanówce” po raz pierwszy na
ziemiach polskich zlikwidowano izolatki z okiennicami dla niespokojnych
chorych, a kaftany bezpieczeństwa stosowano tylko w wyjątkowych wypadkach.
Doceniano terapię pracą. Pamiętano również o znaczeniu rozrywek dla pacjentów. Jan Mazurkiewicz Organizowano majówki, przedstawienia teatralne oraz tradycyjne kochanowieckie
„bale” odbywające się w rocznicę powstania Szpitala.
Antoni Mikulski Witold Chodźko
Szpital,
mimo iż borykał się z trudnościami finansowymi, cieszył się dobrą opinią w
świecie naukowym.Od początku istnienia rozbudowa szpitala szła w parze z ożywioną działalnością
naukową oraz z wysokim poziomem pracy.
"Rozwój", rok 1907.
"Rozwój", rok 1907.
"Rozwój", rok 1908.
Począwszy od roku 1909 w „Kochanówce”
odbywały się posiedzenia naukowe. Faktem przemawiającym za wysoką rangą naukową
szpitala było dwukrotne uczestnictwo Witolda Chodźki w międzynarodowych
kongresach w sprawie pielęgnowania umysłowo chorych (Wiedeń, Berlin). Dużą wagę
przywiązywano do serdecznego i humanitarnego traktowania pacjentów przez
personel szpitalny. Osiągnięcia, jakie „Kochanówka” uzyskała do wybuchu I wojny
światowej były istotnym wkładem w tworzenie polskiej szkoły psychiatrycznej,
która była uznana na całym świecie.
Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.
"Rozwój", rok 1911.
"Rozwój", rok 1912.
"Rozwój", rok 1912.
"Rozwój", rok 1912.
"Rozwój", rok 1913.
"Rozwój", rok 1913.
"Rozwój", rok 1913.
W wyniku działań I wojny światowej „Kochanówka” poniosła duże straty.
Ucierpiały praktycznie wszystkie budynki na terenie szpitala.
Budynek gospodarczy szpitala "Kochanówka" po niemieckim ataku artyleryjskim
w listopadzie 1914 roku.
Pod koniec marca
1915 roku powołany na nowo Komitet Szpitala przystąpił do odbudowy. Pomimo
trwania wojny, dzięki staraniom kolejnego dyrektora - Antoniego Mikulskiego,
nazywanego „Odnowicielem Kochanówki” Szpital nadal się rozwijał.
"Gazeta
Łódzka" z 6 kwietnia 1916 roku.
W roku 1916
„Kochanówka” wzbogaciła się o pracownię psychologii eksperymentalnej. I znów
dzięki posiadanemu zapleczu naukowemu Szpital znalazł się w czołówce placówek
psychiatrycznych nie tylko krajowych, ale także zagranicznych.
"Rozwój", rok 1919.
Po zakończeniu I wojny zaczęły się kłopoty finansowe szpitala.
"Rozwój", rok 1921.
Przez krótki
czas w roku 1921 istniała groźba całkowitego zamknięcia placówki. Jednakże od
roku 1922 sytuacja zaczęła ulegać poprawie. Dzięki kierowaniu pacjentów
opłacanych przez Kasę Chorych, a następnie Ubezpieczalnię Społeczną liczba
chorych systematycznie wzrastała.
"Republika", rok 1924.
"Republika", rok 1925.
"Nowiny", rok 1925.
"Republika", rok 1926.
"Republika", rok 1927.
"Echo", rok 1929.
W roku 1924 w Szpitalu leczono 738 chorych. Pomimo kłopotów finansowych
Szpitala jego życie naukowe nadal istniało, chociaż nie było już tak intensywne
jak przed wojną.
Oprócz uczestnictwa w zjazdach i sympozjach naukowych lekarze „kochanowieccy”
razem z ówczesnym dyrektorem – Antonim Mikulskim sami zaczęli organizować
konferencje o zasięgu ogólnokrajowym. Nieco bardziej sprzyjająca koniunktura
ekonomiczna w latach 1924 – 1926 pozwoliła na dalszą rozbudowę „Kochanówki”.
Powstała wtedy nowoczesna izba przyjęć z niezależną obsadą pielęgniarską.
"Nowiny", rok 1924.
W
roku 1925 zasadzono w najbliższym otoczeniu szpitala 10 tysięcy sadzonek
świerków i sosen. Nadal stosowano najbardziej nowoczesne metody leczenia, które
były odzwierciedleniem światowych osiągnięć w dziedzinie psychiatrii. W tym
okresie kładziono duży nacisk na rozwijanie leczenia pracą. Prowadzono prace
teoretyczne i praktyczne nad tym zagadnieniem. Leczeniu pracą poddawano ponad
połowę pacjentów przebywających w szpitalu. Metoda ta przynosiła wymierne
skutki w postaci znacznego obniżenia poziomu niepokoju w oddziałach dla chorych
niespokojnych.
Szpital posiadał także dobre zaplecze socjalne dla swoich pracowników. Zarówno
lekarze, pielęgniarki a także niższy personel pielęgniarski korzystali z mieszkań
na terenie szpitala. Wyższe niż w szpitalach rządowych pensje dla lekarzy
zapewniały „Kochanówce” pełną obsadę lekarską.
"Ilustrowana Republika", rok 1927.
W roku 1927 „Kochanówka” obchodziła 25 – lecie swojego istnienia. Z tej okazji
poszczególne pawilony zostały nazwane imionami poprzednich dyrektorów, którzy
byli jednocześnie twórcami szpitala. W tym samym roku powstał według wzorów
europejskich nowy budynek (obecnie częściowo nieczynny pawilon I).
"Echo", rok 1928.
Rok 1929, po objęciu przez Artura Starzyńskiego obowiązków dyrektora był dla
„Kochanówki” czasem kolejnej odnowy. Był to okres remontów, inwestycji,
kształcenia personelu. Stale rozwijano leczenie pracą – powstały warsztaty:
stolarski, tapicerski oraz blacharski.
"Głos Poranny", rok 1930.
"Hasło Łódzkie", rok 1930.
"Łódź w Ilustracji", dodatek Niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1930.
"Panorama", dodatek ilustrowany "Głosu Porannego", rok 1930.
"Głos Poranny", rok 1930.
"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1930.
"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1930. "Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny do "Kuriera Łódzkiego", rok 1930.
Kolejny dyrektor – Adolf Falkowski swoją
uwagę skupił na prowadzeniu leczenia na najwyższym poziomie. W tym celu
pacjenci przyjmowani do szpitala kierowani byli na oddziały obserwacyjne, a
dopiero później w zależności od stanu przenoszono ich na oddziały dla chorych
spokojnych lub niespokojnych.
Do roku 1939 systematycznie rozbudowywano „Kochanówkę”. Przed wybuchem II wojny
światowej Szpital posiadał: 7 pawilonów z 625 chorymi, bibliotekę liczącą ponad
4 tysiące tomów, pracownię analityczną i anatomo-patologiczną. Cały kompleks
„Kochanówki” należał do Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności.
Adolf Falkowski
Księga adresowa m. Łodzi, 1937-1939.
Okres II wojny światowej był najbardziej tragicznym okresem w dziejach
„Kochanówki”.
Szpital stał się miejscem zbrodni na
chorych w ramach hitlerowskiego programu zabijania niepełnosprawnych i chorych
psychicznie – akcji T4 (od miejsca siedziby kierownictwa w Berlinie -
Tiergartenstrasse 4). W lutym 1940 roku zakazano zwalniania chorych ze
szpitala, grożąc surowymi represjami w stosunku do tych osób, które by
ułatwiały im ucieczkę, nie zabraniając przy tym przyjmować nowych chorych.
Wojskowa komisja kierowana przez lekarza SS Herberta Grohmanna
(specjalisty od spraw rasowych) wydała rozporządzenie o tzw. „ewakuacji”
chorych innej niż narodowości niemieckiej (tj. Polaków i Żydów). Pierwsza
„ewakuacja” odbyła się 13-15 marca 1940 roku. Przeprowadziły ją specjalne
ekipy SS, wywożąc chorych trzema samochodami ciężarowymi na miejsce
zbrodni, którym stały się lasy zgierskie i lućmierskie. Chorych
uśmiercano spalinami z jednego samochodu (ruchomej komorze gazowej zaaranżowanej
jak wóz meblowy). W ciągu trzech dni zgładzono około 500 osób. Druga „ewakuacja”
odbyła się 27-28 marca 1940 roku. Wywieziono resztę chorych. Ślad po nich
zaginął. Szpital chwilowo opustoszał. W lipcu i sierpniu 1941 roku nastąpiła
trzecia likwidacja chorych pochodzenia polskiego. Ofiarą mordu padło 150
ówczesnych pacjentów i około 100 osób będących kiedyś pacjentami „Kochanówki”.
Byli to przeważnie ludzie zdrowi, którzy od dawna pracowali, mieli rodziny i
nie zdradzali żadnych objawów psychotycznych. Osobom tym polecono zgłosić się
do szpitala, skąd zabrali ich esesmani do lasów zgierskich. Ogólna liczba
zamordowanych podczas okupacji w „Kochanówce” wynosiła 692 osoby, ale można ją
szacować na nieco wyższą, gdyż część pacjentów wywieziona była do innych
szpitali i ślad po nich zaginął.
Szpital
poniósł także znaczne straty materialne. Całkowicie zniszczono bibliotekę
naukową, archiwum akt, księgi chorych. Zdewastowane zostały poszczególne
pawilony oraz pracownie. Okupacja spowodowała dezorganizację życia
psychiatrycznego.
Akcja
ta, zarządzona przez samego Adolfa Hitlera, miała na celu likwidację osób
nerwowo, psychicznie i przewlekle chorych. Na terenie całej ówczesnej Rzeszy
zginęło w jej wyniku 70 tysięcy osób.
W Łodzi - ponad 1100.
We
wszystkich szpitalach psychiatrycznych w dawnym Kraju Warty (ziemie zachodniej
Polski wcielone do Rzeszy) ofiary zbrodni doczekały się upamiętnienia w postaci
tablicy lub pomnika.
W
2012 roku z inicjatywy Marcina Pryta (wokalisty grupy 19 Wiosen), Trypa (poety
i rysownika) oraz Łukasza Nadolskiego (pracownik socjalny, z wykształcenia
historyk), członków łódzkiego Stowarzyszenia Niezależnych Jednostek, którzy połączyli
swe siły z Fabryką Sztuki i uzyskali pozwolenie na zbiórkę publiczną, pojawiła
się na murach przy wejściu do szpitala tablica upamiętniająca pomordowanych
pacjentów szpitala.
Tablica upamiętniająca zamordowanych przez Niemców pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kochanówce, ofiar akcji T4.
Fragment filmu "Szpital przemienienia" w reżyserii Edwarda Żebrowskiego (źródło: YouTube.pl) zrealizowanego na
podstawie pierwszej powieści Stanisława Lema o tym samym tytule. Ukończona w
1948 roku książka i zrealizowany trzy dekady później film z udziałem m.in.
Gustawa Holoubka, Wojciecha Pszoniaka i Piotra Dejmka to bodaj jedyne
powszechnie znane polskie dzieło sztuki traktujące o akcji T4.
W styczniu 1945 roku Szpital został przejęty przez Zarząd Miejski w Łodzi.
Wówczas wznowiono przyjmowanie pacjentów. Szpital funkcjonował w ramach
samorządowej miejskiej struktury organizacyjnej lecznictwa zamkniętego i był
Szpitalem dla Nerwowo i Psychicznie Chorych.
"Dziennik Łódzki", rok 1945.
Od roku 1948 „Kochanówka” stała się społecznym zakładem służby zdrowia i
znalazła się pod zarządem Ministerstwa Zdrowia. Wówczas szpital posiadał 600
łóżek rzeczywistych, zatrudniał 258 pracowników - w tym 12 lekarzy oraz 32
pielęgniarki.
"Dziennik Łódzki", rok 1948.
Na początku roku 1953 placówka zmieniła nazwę na Szpital im. dr med. Józefa
Babińskiego. Na dalszy rozwój naukowy „Kochanówki” niewątpliwy wpływ miało
powstanie w roku 1945 na bazie Szpitala Kliniki Psychiatrycznej Akademii
Medycznej. Kierownikiem Kliniki i jej organizatorem był Eugeniusz Wilczkowski –
uczeń pierwszego dyrektora „Kochanówki” – Jana Mazurkiewicza.
Lata 1962 – 1966 to okres intensywnej rozbudowy Szpitala. W tym czasie postały
cztery nowe budynki (IX, VIII, X, i XI), które były typowymi pawilonami
psychiatrycznymi. Każdy z pawilonów posiadał dwa odrębne oddziały – jeden na
parterze, drugi na piętrze budynku.
W styczniu 1967 roku na bazie Szpitala (w pawilonie XI) rozpoczęła Józef Babiński działalność
kolejna Klinika Psychiatryczna Wojskowej Akademii Medycznej.
W roku 1973 nastąpiła kolejna zmiana nazwy Szpitala na Zespół Psychiatrycznej
Opieki Zdrowotnej.
Od roku 1984 tradycje Szpitala dla Psychicznie i Nerwowo Chorych „Kochanówka”
kontynuuje Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej (SPZOZ) w
Łodzi.
Obecnie
szpital jest Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej. Szpital
dysponuje ponad 600 łóżkami, w tym ponad 500 na terenie 7 pawilonów
psychiatrycznych, psychogetriatrycznych, leczenia uzależnień alkoholowych,
detoksykacji, 20 łóżkami na terenie oddziału psychiatrii dziecięcej i 60 łóżkami
neurologicznymi i internistycznymi. Na jego terenie nadal działa Klinika
Psychiatrii i Zaburzeń Nerwicowych z Oddziałem Interwencji Kryzysowych Wydziału
Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. W porównaniu z
dawniejszymi metodami leczenia obecnie większy nacisk położono na terapię
pracą, socjoterapię zajęciową, psychoterapię, nie rezygnując z nowoczesnej
farmakoterapii. Przywrócono strukturę pawilonów podzieloną na sale dziennego
pobytu, przestronne korytarze i pokoje do snu. W pawilonach psychiatrycznych
zmieniono system wielkich sal położonych w amfiladzie na ciąg
korytarzowo-pokojowy.
Specjalistyczny
Psychiatryczny Z.O.Z. jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej
składającym się z wyodrębnionych organizacyjnie jednostek:
Szpital im. dr J. Babińskiego w Łodzi, ul. Aleksandrowska 159;
Poradnia Zdrowia Psychicznego "Lniana", ul. Lniana 2,
Poradnia Zdrowia Psychicznego "Sieradzka", ul. Sieradzka 11,
Oddział Dzienny Psychiatryczny "Sieradzka", ul. Sieradzka 11,
Wojewódzki Ośrodek Leczenia Uzależnień w Łodzi, ul. Aleksandrowska 159.
oddziale
leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych,
oddziale
detoksykacji od narkotyków i innych środków psychoaktywnych
oddziale
terapii dla uzależnionych od substancji psychoaktywnych ze współistniejącymi
innymi zaburzeniami psychicznymi,
dziennych
oddziałach psychiatrycznych dla dorosłych i dla dzieci,
poradniach
zdrowia psychicznego,
poradni
zdrowia psychicznego dla dzieci, młodzieży i ich rodzin,
poradni
zdrowia psychicznego i patologii współżycia,
Wojewódzkim
Ośrodku Leczenia Uzależnień.
Specjalistyczny
Psychiatryczny Z.O.Z.
świadczy również usługi diagnostyczne:
EEG
i USG
Na
zakończenie warto zwrócić jeszcze uwagę na kaplicę usytuowaną przy szpitalu.
Jest to kaplica szpitalna konsekrowana w 1927 roku jako filia parafii św.
Rafała w Aleksandrowie Łódzkim. Autorem obiektu, wykonanego w stylu
modernistycznym był znany łódzki architekt Józef Kaban. W 1948 roku oddzielono
obiekt od terenu szpitala i erygowano przy nim parafię. Obecnie budynek jest
kościołem rzymskokatolickim pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy.
***
Post Scriptum, czyli kim był Józef Babiński:
Józef
Julian Franciszek Feliks Babiński (Joseph François Félix Babinski) - francuski lekarz polskiego pochodzenia, neurolog.
Jego prace z zakresu fizjologii układu nerwowego oraz neuropatologii miały
przełomowe znaczenie dla rozwoju neurologii. Odkrywca jednego z
najważniejszych objawów neurologicznych, świadczącego o uszkodzeniu drogi
piramidowej, który na jego cześć został nazwany objawem Babińskiego.