środa, 10 lutego 2016

DAWNY SZPITAL PRZY ULICY KRZEMIENIECKIEJ 5.


W kwietniu 1919 roku powstał w Łodzi oddział Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża, które w 1927 roku zmieniło nazwę na Polski Czerwony Krzyż.  

"Republika", rok 1925.

"Panorama", dodatek niedzielny "Republiki", rok 1929.

W roku 1929 Polski Czerwony Krzyż rozpoczął budowę szpitala przy ulicy Krzemienieckiej (według projektu Kazimierza Milewskiego). 


"Echo", rok 1931.

Do 1932 roku wzniesiony został budynek administracyjny, który został przystosowany na potrzeby szpitala, bo zaprojektowany budynek główny jednak nie powstał. Szpital został powiększony później przez dobudowanie parterowych pawilonów na tyłach budynku głównego.


Przed drugą wojną światową były w nim oddziały internistyczne i chirurgia - później doszła pediatria, a 40 lat temu wprowadziła się dermatologia. Na drugim piętrze był oddział damski, na pierwszym - męski. 
W okresie okupacji hitlerowskiej budynki zajął Niemiecki Czerwony Krzyż. 

"Głos Chłopski", rok 1948.

"Dziennik Łódzki", rok 1947.

Po wojnie szpital powrócił do PCK, uruchomiony ponownie 10 czerwca 1945 roku, dwa lata później, gdy oddział chirurgiczny przeniósł się na ulicę Sterlinga, tu został Oddział Położniczo-Ginekologiczny Szpitala Okręgowego PCK.  Jednak już w 1949 roku szpital został przejęty przez państwo i nosił nazwę Państwowy Szpital Wojewódzki w Łodzi.

Dziennik Urzędowy Rady Narodowej m. Łodzi, rok 1953.


Od 1962 roku funkcjonował jako szpital kliniczny Akademii Medycznej nr 5, od 1963 roku jako Miejski Szpital Wenerologiczno-Dermatologiczny. 

"Dziennik Łódzki", rok 1989.

Od roku 2001 został włączony w ramy Centralnego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej (od 2002 roku Uniwersytetu Medycznego). Mieściło się tu Centrum Diagnostyczno-Lecznicze Chorób Skóry - Klinika Dermatologii i Wenerologii,  przeniesione w 2011 roku do struktur Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. WAM-CSW.


Jedyny w mieście szpital leczący choroby skóry nigdy nie był samodzielny. Podlegał większemu "Barlickiemu" i miejskiemu ZOZ-owi. Kiedy w połowie lat 70. ruszyła budowa Centrum Kliniczno-Dydaktycznego, zdecydowano, że Klinika Dermatologii będzie jedną z pierwszych, które zostaną przeniesione do nowego szpitala.
Ostatecznie zdecydowano, że Klinika Dermatologii zamiast do CKD przeprowadzi się do jednego z budynków Szpitala im. WAM przy placu Hallera. Dla dermatologów i ich pacjentów gruntownie wyremontowano niewielki piętrowy budynek na terenie dawnych koszar Wojskowej Akademii Medycznej. Przed laty była w nim izba chorych.
W 2013 roku po ponad dziewięćdziesięciu latach Klinika Dermatologii opuściła mury szpitala przy ulicy Krzemienieckiej, a co z opuszczonym budynkiem?


Po kilkuletnich staraniach w 1997 roku  PCK odzyskał od państwa nieruchomość. Jak dotąd jest to jedyny odzyskany szpital z należących do PCK przez rokiem 1948. PCK miał się porozumieć z firmą Fel-Med, która prowadzi zakład opiekuńczo-leczniczy przy ul. Szpitalnej. To placówka zajmująca się osobami starszymi, niedołężnymi i chorymi. Taką samą działalność Fel-Med miał prowadzić przy ul. Krzemienieckiej.
Budynek jednak nadal czeka na remont i chyba na nowego właściciela lub najemcę…


źródła:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.
fotopolska.eu.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

poniedziałek, 8 lutego 2016

PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA - Prezydent policji i… obnośny handel uliczny.

Już na początku 1915 roku  na obszarach okupowanych przez Niemców zostaje wprowadzone rozdzielenie administracji wojskowej od cywilnej. 

"Gazeta Łódzka", rok 1915.

W wyniku tych zmian na nowo utworzone stanowisko Prezydenta Policji dla Łodzi i Okręgu Łódzkiego mianowany został z dniem 1 lutego 1915 roku wyższy tajny radca rejencyjny (Obergeheimregierungsrat) Mattias von Oppen. Był on odtąd reprezentantem władzy państwowej, nadzorującym działalność administracji w mieście i okolicach, a ciężar odpowiedzialności za administrowanie miastem oraz powiatem łódzkim przejęło nowo powołane Cesarsko-Niemieckie Prezydium Policji w Łodzi.

Mattias von Oppen

Od 4 lutego Prezydium Policji przeprowadzono z tymczasowego lokum przy Pasażu Mayera 8 (gdzie znajdowało się Gubernatorstwo Łódzkie) do zarekwirowanego, niedawno zbudowanego gmachu Banku Wzajemnego Kredytu Przemysłowców Łódzkich przy ulicy Ewangelickiej 15.
Eksmitowani bankowcy przenieśli się do siedziby Lodzer Männer Gesangverein przy ulicy Piotrkowskiej 243. Von Oppen zezwolił im jedynie na dalsze użytkowanie nowoczesnego sejfu bankowego i od tego czasu bank Przemysłowców Łódzkich dysponował najlepiej strzeżonym sejfem w Europie, bo mieszczącym się w siedzibie dowództwa policji.

Siedziba Cesarsko-Niemieckiego Prezydium Policji, czyli gmach dawnego Banku Przemysłowców Łódzkich, ulica Ewangelicka 15 (dzisiaj ulica Roosevelta). 

Pierwszą znaczącą akcją von Oppena o charakterze porządkowym było zwalczanie obnośnego handlu ulicznego, szczególnie rażącego niemieckie poczucie estetyki i porządku. Wraz z nastaniem cieplejszych dni odżyły bowiem tłumnie odwiedzane targowiska uliczne w okolicy Starego Rynku, ulicy Wschodniej i nad brzegami kanału Łódki. Handlarze uliczni, oferujący „z ręki” używaną odzież i obuwie, pościel „puchową”, najróżniejsze sprzęty domowe i akcesoria kuchenne, a także świeże, „jeszcze gorące” produkty spożywcze – zapełniali ulice gwarnym tłumem, zamieniając ulice w turecki bazar i całkowicie uniemożliwiając przejazd. 

Gazeta Łódzka, rok 1915.

„Man soll endlich entscheiden, ob. Lodsch in Europa oder in Asien leigt” (Trzeba w końcu zadecydować, czy Łódź leży w Europie czy Azji) – miał uzasadniać swą stanowczość w tej kwestii niemiecki prezydent policji.
Od 8 marca 1915 roku zakazano handlu obnośnego na odcinku ulicy Wschodniej od Północnej do Wolborskiej oraz na ulicy Podrzecznej od Nowomiejskiej do Stodolnianej.

Gazeta Łódzka, rok 1915.

Widok na ulicę Wschodnią od Północnej.

"Nowy Kurier Łódzki", rok 1916.

Specjalne patrole policji pilnowały przestrzegania zakazu, zabraniając również ustawiać stragany, zajmujące więcej niż połowę chodnika. Ponieważ sprzedaż obnośna stanowiła jednak zasadnicze źródło dochodu dużej liczby ludności żydowskiej, natychmiast zorganizowała ona sobie zastępcze miejsca handlu. Stały się nimi podwórze domu Lewkowicza i Zarzewskiego przy ulicy Aleksandryjskiej 8 (dzisiaj Bojowników Getta Warszawskiego) oraz rybny plac targowy Wenskiego, na rogu ulic Wschodniej i Północnej (obecnie Północna 17).

Gazeta Łódzka, rok 1915.



Żołnierze niemieccy na targu rybnym na rogu ulic Północnej i Wschodniej.

 U zbiegu ulic Północnej i Wschodniej.

Zarządzenia tego rodzaju skutkowały przez krótki czas. Rodzaj aktywności gospodarczej, którą miały zwalczać, był głęboko zakorzeniony w lokalnych warunkach społecznych i nie mógł zniknąć, bez zmiany tych warunków.


Stary Rynek. Handel uznawany przez władze niemieckie za „cywilizowany”.

Akcje zwalczania handlu ulicznego ponawiano kilkakrotnie z mizernym skutkiem. Problem pozostał nierozwiązany do końca niemieckiej okupacji.





źródło:
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1915-1918. Czas głodu i nadziei.

Fot. archiwalne ze zbiorów Archiwum Państwowego w Łodzi.
Fot. współczesne Monika Czechowicz






Przeczytaj jeszcze: