poniedziałek, 14 lutego 2022

sobota, 12 lutego 2022

Kto jest najpopularniejszym człowiekiem w Łodzi? Wielka ankieta "Dziennika Łódzkiego" z 1946 roku.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Na początku 1946 roku, redakcja "Dziennika Łódzkiego" ogłosiła plebiscyt na najpopularniejszych łodzian. 

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Mieszkańcy Łodzi mogli wybierać swoich kandydatów z kilku dziedzin, w których wybrani reprezentowali nasze miasto: działaczy społecznych, artystów, lekarzy, literatów, sportowców...

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Przez kilka tygodni w "Dzienniku Łódzkim" drukowane były specjalne kupony do głosowania, które łodzianie mogli wrzucać do urn w redakcji dziennika oraz w księgarniach "Czytelnika" (przy Piotrkowskiej 62, 96 i 147). Można też było wysyłać kupony pocztą na adres pisma.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Wyniki ogłaszano na łamach "Dziennika Łódzkiego" od lutego do marca 1946 roku.

"Dziennik Łódzki, rok 1946.

Oto zwycięzcy:
Napopularniejszy działacz społeczny - Kazimierz Mijal, ówczesny prezydent Łodzi

"Dziennik Łódzki, rok 1946.

Kazimierz Romuald Mijal (1910-2010)
- polski ekonomista i polityk komunistyczny, podczas wojny współpracownik Pawła Findera i Marcelego Nowotki, a następnie Bolesława Bieruta.
Sekretarz i poseł do Krajowej Rady Narodowej, poseł na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I kadencji. W czasach stalinowskich należał do grupy najbardziej wpływowych polskich polityków. Odsuwany stopniowo od władzy po 1956 roku, powołał konspiracyjną Komunistyczną Partię Polski, stał się zwolennikiem maoizmu i wyemigrował do Albanii, skąd prowadzi agitację na rzecz komunizmu. Prezydent Łodzi w latach 1945-1947, minister gospodarki komunalnej (1950-1952), minister-szef Urzędu Rady Ministrów (1952-1956) oraz minister gospodarki komunalnej (1956-1957). (https://pl.wikipedia.org)

Najpopularniejszy artysta - Aleksander Zelwerowicz

"Dziennik Łódzki, rok 1946.

Aleksander Zelwerowicz (1877-1955)
- polski aktor, reżyser, dyrektor teatru, pedagog, członek Polskiego Komitetu Obrońców Pokoju w 1949 roku. Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów i reżyserów w historii.
Najbardziej ceniony jego okres twórczości teatralnej przypada na sezon 1920/1921, kiedy był dyrektorem Teatru Miejskiego w Łodzi. W jego zespole występowali w tym czasie między innymi Stefan Jaracz i Kazimierz Junosza Stępowski.
W okresie późniejszym dyrektorował scenom w Wilnie, Teatru Narodowego w Warszawie. Ponadto występował gościnnie w Poznaniu, Wilnie i Lublinie. Reżyserował również i występował gościnnie w Rydze i Pradze.
Współtwórca polskiego szkolnictwa teatralnego, w 1932 roku doprowadził do powstania Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej, pierwszej polskiej nowoczesnej uczelni kształcącej aktorów i rezyserów. Był dyrektorem PIST-u w latach 1932-1936 i reaktywował Instytut w Łodzi po wojnie.


Najpopulaniejszy kaznodzieja - ks. ppłk. Włodzimierz Ławrynowicz

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Włodzimierz Ławrynowicz już przed wojną wstąpił do Seminarium Duchownego w Wilnie, ale przed 1939 rokiem opuścił je i podjął pracę w LOPP (Liga Obrony Przeciwgazowej i Przeciwlotniczej). Z chwilą wybuchu wojny zgłosił się - jako chorąży rezerwy - do ochotniczych oddziałów obrony Warszawy i w walkach na terenie Olszynki Grochowskiej został ciężko ranny: pocisk artyleryjski złamał mu kręgosłup i strzaskał nogi. Mimo inwalidztwa - został przyjęty do tajnego Seminarium Duchownego w Świdrze. Alumn Ławrynowicz zdążył już wcześniej zorganizować tajne komplety gimnazjalne dla dzieci wysiedleńców i uchodźców z zachodnich ziem Polski, a także nawiązać współpracę z partyzantką; poszukiwało go gestapo. W drugiej połowie 1943 roku przyjął święcenia kapłańskie. Uczestniczył w wielu inicjatywach i działaniach konspiracyjnych. Dołączył do Wojska Polskiego jako kapelan, dochodząc do stopnia pułkownika. W 1946 roku w wyniku działań ks. Ławrynowicza cerkiew garnizonowa św. Aleksego przy ulicy Ogrodowej stała się kościołem filialnym parafii św. Józefa i siedzibą duszpasterstwa wojskowego. (wikipedia.pl. , http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/)


Najpopularniejszy lekarz - prof. dr Wincenty Tomaszewicz

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Wincenty Tomaszewicz (1876-1965)
- polski lekarz chirurg. W latach 1894-1900 studiował medycynę na Uniwersytecie Moskiewskim. W 1925 roku przyjął propozycję zastępcy lekarza naczelnego łódzkiej Kasy Chorych, stając się jednym ze znaczących współorganizatorów lecznictwa społecznego w Łodzi, w ramach tejże Kasy. Pracował przy stole operacyjnym w klinikach i szpitalach, uprawiał działalność pedagogiczną. W 1938 roku wszedł w skład miejscowego Komitetu Organizacyjnego Wyższej Uczelni Lekarskiej w Łodzi.
Po II wojnie światowej był jednym z założycieli Uniwersytetu Łódzkiego i dziekanem Wydziału Lekarskiego na UŁ. Następnie był jednym z organizatorów Akademii Medycznej w Łodzi, powstałej na bazie wspomnianego Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Łódzkiego (rok 1949). W 1954 roku został powołany tamże na stanowisko profesora chirurgii. Był założycielem ośrodka naukowo-badawczego chorób naczyń obwodowych w Lądku-Zdroju.
Działacz Stronnictwa Demokratycznego. Był radnym w ostatnim przedwojennym Zarządzie Miasta Łodzi, a po wojnie przez 10 lat - również jako działacz SD członkiem Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Łodzi. (wikipedia.pl.)


Najpopularniejszy literat - Władysław Broniewski

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Władysław Kazimierz Broniewski (1897-1962)
- polski poeta i tłumacz literacki, autor liryki rewolucyjnej, patriotycznej, żołnierskiej i autobiograficznej.
Żołnierz Legionów Polskich, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, odnaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari w 1921 roku. Był określany jako "najwybitniejszy reprezentant polskiej poezji rewolucyjnej, stanowiącej artystyczny wyraz walki politycznej proletariatu".
Uważał się za socjalistę. W 1915 roku, w wieku 17 lat (był wówczas w 7 klasie), wstąpił do Legionów Polskich. W lipcu 1917, po kryzysie przysięgowym, został osadzony w obozie internowania w Szczypiornie, gdzie został jednym z przewodniczących sądów blokowych, które rozstrzygały sprawy sporne i potępiały wykroczenia. W szeregach 1 pułku piechoty Legionów, jako podporucznik, wziął też udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Za zasługi wojenne otrzymał Srebrny Krzyż Orderu Wojskowego Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyż Walecznych. 
Po odzyskaniu niepodległości niezadowolony z reform w powojennej Polsce stawał się coraz bardziej radykalny w swoich poglądach. Po zamachu na Gabriela Narutowicza, zbliżył się do KPRP. Był sekretarzem redakcji "Nowej Kultury", współpracownikiem "Kultury Robotniczej", legalnego organu Komunistycznej Partii Robotniczej Polski, członkiem zespołu "Miesięcznika Literackiego", a także współpracował z miesięcznikiem "Dźwignia". Latem 1931 został aresztowany podczas zebrania literatów związanych z KPP i osadzony w areszcie miejskim w Warszawie. 
W 1939 roku, w obliczu zagrożenia najazdem niemieckim, Broniewski opublikował wiersz "Bagnet na broń". Po ataku III Rzeszy na Polskę we wrześniu 1939 zgłosił się na ochotnika do wojska. Przyjechał z Warszawy przez Lublin i Lwów do Tarnopola. 
Był świadkiem wkroczenia Armii Czerwonej do Lwowa 23 września 1939. Nie mógł pogodzić się z tym, że ZSRR napadł na Polskę, czemu dawał wyraz w swojej późniejszej twórczości więziennej, spisanej po wrześniu 1941. 
Sowieci rozpoczęli tymczasem politykę pozyskiwania polskich intelektualistów. Ważną rolę odegrało czasopismo polskojęzyczne "Czerwony Sztandar". Swoje teksty zamieszczał tu również Władysław Broniewski. 
24 stycznia 1940 Broniewski został wraz innymi literatami aresztowany przez NKWD we lwowskiej restauracji Ognisko Inteligencji w zorganizowanej przez NKWD prowokacji. 27 stycznia, trzy dni po aresztowaniu, w „Czerwonym Sztandarze” ukazał się tekst spreparowany przez NKWD, podpisany przez Witolda Kolskiego pod tytułem "Zgnieść gadzinę nacjonalistyczną", w którym szkalowano w stylu stalinowskim aresztowanych literatów i uzasadniano ich aresztowanie motywami kryminalnymi. Aresztowani zostali przewiezieni do aresztu śledczego na Zamarystanowie (Broniewski poświęcił temu później wiersz porównywalny do słynnej Rozmowy z Janem). W zgodnych relacjach współwięźniów trzymał się bardzo dzielnie i kategorycznie odmówił współpracy z NKWD. Po czterech miesiącach, w maju 1940, Broniewski został przetransportowany do więzienia śledczego NKWD na Łubiance, gdzie spędził trzynaście miesięcy. Po wybuchu wojny niemiecko-rosyjskiej wywieziono go do Saratowa, a następnie do Ałma-Aty, gdzie 7 sierpnia 1941 został wypuszczony z więzienia po amnestii.
Po wyjściu z więzienia wstąpił do armii polskiej formowanej w ZSRR pod dowództwem gen. Władysława Andersa. W 1942 ewakuował się wraz z oddziałami polskimi do Iranu, później wraz z 2 Korpusem Polskim poprzez Irak trafił do Palestyny. Do kraju wrócił po długich wahaniach (związanych z doświadczeniami z więzień sowieckich i opublikowanymi w Palestynie antysowieckimi wierszami) w 1945 roku.
W okresie powojennym początkowo tworzył poezję polityczno-propagandową, później utwory refleksyjne o motywach osobistych. W czasach stalinizmu był poetą głęboko zaangażowanym w budowę nowej rzeczywistości, co często interpretowane jest jako postawa jednoznacznie prokomunistyczna. Odmówił jednak napisania słów nowego hymnu polskiego, gdy z taką propozycją zwrócił się do niego Bolesław Bierut. Wręczył mu podobno tylko kartkę z napisem "Jeszcze Polska nie zginęła"...

Najpopularniejszy prawnik - Kazimierz Bzowski

"Dziennik Łódzki", rok 1946.
Sędzia Kazimierz Bzowski był współodpowiedzialny za tzw. stalinizację Sądu Najwyższego.
W latach 50. XX wieku był prezesem Izby Karnej Sądu Najwyższego i zastępcą pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.


Najpopularniejszy profesor wyższej uczelni - prof. dr Tadeusz Kotarbiński

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Tadeusz Marian Kotarbiński (1886-1981)
- polski filozof, logik i etyk, czołowy przedstawiciel szkoły lwowsko-warszawskiej, autor koncepcji rezimu, twórca etyki niezależnej oraz koncepcji opiekuna spolegliwego.
Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Filozoficznego (1927-1975), dziekan Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Warszawskiego (1929-1930), pierwszy rektor Uniwersytetu Łódzkiego (1945-1949), prezes (1946-1966) i członek honorowy Łódzkiego Towarzystwa Naukowego, członek rzeczywisty (1953) i prezes (1957-1962) Polskiej Akademii Nauk, członek Towarzystwa Naukowego Warszawskiego (1929-1951) i Polskiej Akademii Umiejętności (1946-1951), przewodniczący Towarzystwa Kultury Moralnej (1946), przewodniczący Rady Naukowej Towarzystwa Naukowego Organizacji i Kierownictwa (1957-1968), przewodniczący Międzynarodowego Instytutu Filozoficznego (1960-1963), członek honorowy Towarzystwa Naukowego Płockiego. Członek Towarzystwa Wiedzy Powszechnej (1956), wiceprzwodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu (1958-1968), Budowniczy Polski Ludowej. Nauczyciel akademicki, wykształcił szereg filozofów kontynujących tradycje szkoły lwowsko-warszawskiej.
Doktoraty honoris causa:
Uniwersytet Bratysławski
Uniwersité Libre de Bruxelles
Uniwersytet Florencki
Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
Uniwersytet Łódzki
Uniwersytet Oksfordzki
Uniwersytet Sofijski
Akademia Medyczna w Łodzi
(wikipedia.pl.)


Najpopularniejszy sportowiec - bokser Józef Pisarski

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Józef Pisarski (1913-1986)
- polski bokser, wicemistrz Europy z 1939 roku, wielokrotny mistrz w boksie, olimpijczyk.
Pierwszym tytułem bokserskim jaki zdobył było wicemistrzostwo Łodzi w 1930 roku. Trzy razy zdobywał mistrzostwo Polski: w 1933 roku w wadze półśreniej, a w 1937 i 1938 roku w wadze średniej. Był wicemistrzem w wadze średniej w 1948 roku i brązowym medalistą w 1936 roku (w tej samej wadze).
Startował w igrzyskach ilimpijskich w Berlinie w 1936 roku w wadze półśredniej, ale przegrał pierwszą walkę. W 1939 roku wziął udział w mistrzostwach Europy w Dublinie, gdzie zdobył srebrny medal w  wadze średniej. Desygnowany do reprezentacji narodowej na igrzyska olimpijskie w helsinkach, które miały się odbyć w 1940 roku. 
Osiemnaście razy walczył w reprezentacji Polski, po raz pierwszy w 1933 roku, po raz ostatni w 1948 roku.  Boksował głównie w barwach klubów łódzkich (Sokoła, KS Geyer, a po wojnie Milicyjnego Klubu Sportowego i Łódzkiego Klubu Sportowego, w barwach którego dwukrotnie zdobywał drużynowe mistrzostwo Polski w boksie - 1946/47 i 1947/48) oraz warszawskich (Skody i Okęcia). Zakończył karierę w roku 1953. Po zakończeniu kariery został trenerem.
(wikipedia.pl.)
Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

Najpopularniejsza sportsmenka - Jadwiga Głażewska

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Jadwiga Głażewska (1914-1979)
- polska koszykarka, lekkoatletka, żyżwiarka, hazenistka, mistrzyni Polski w tych dyscyplinach, brązowa medalistka mistrzostw Europy w kosykówce w 1938 roku. Pionerka kobiecego sportu w Łodzi. Jej pierwszym klubem był ŁKS Łódź (1929-1933), w latach 1934-1939 reprezentowała barwy IKP Łódź. Po II wojnie światowej była zawodniczką łódzkich klubów: Zrywu (1946-1948), Związkowca (1949-1950), Ogniwa (1951-1953) i spójni (1955).

Najpopularniejszy sportowiec - Władysław Król

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Władysław Król (1907-1991)
Na zdjęciu po 300 meczu w barwach ŁKS. Łódź, 20 września 1936 roku.
(zbiory NAC)
- polski wszechstronny sportowiec, reprezentatnt Polski w piłce nożnej i hokeju na lodzie, olimpijczyk, trener i działacz sportowy. Karierę sportową zaczął w 1924 w drużynie piłkarskiej KS Lublinianka. W 1928 roku przeszedł do Łódzkiego Klubu Sportowego, wkrótce stając się ulubieńcem kibiców i najlepszym strzelcem w historii klubu (95 bramek w I lidze). W 1932 roku został wicekrólem strzelców polskiej I ligi, ustępując jedynie Kajetanowi Kryszkiewiczowi. W okresie międzywojennym rozegrał ponad 500 meczów w barwach ŁKS (wliczając spotkania towarzyskie), w których zdobył 295 goli.
W piłkarskiej reprezentacji Polski wystąpił w czterech meczach, zdobywając dwie bramki. Brał między innymi udział w eliminacjach do Mistrzostw Świata 1934. Desygnowany na Igrzyska Olimpijskie 1940 w Helsinkach. Przez całą karierę zawodniczą związany z ŁKS Łódź. Wielokrotnie reprezentował Polskę w hokeju na lodzie (19 spotkań, 3 gole). W drużynie hokejowej grał w chwili jej powstania w 1929 roku do 1951. Wystąpił między innymi w turnieju hokeja na lodzie podczas Igrzysk Olimpijskich w Garmisch-Partenkirchen w 1936 roku oraz na mistrzostwach świata w Pradze w 1938.
Uprawiał również lekkoatletykę, łyżwiarstwo sybkie i figurowe, narciarstwo, pływanie, skoki do wody oraz tenis ziemny.


"Dziennik Łódzki", rok 1946.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Archiwalia pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron:
https://sprawiedliwi.org.pl/
https://artmuseum.pl/

Źródła informacji:
Stanisław Zaborniak. Z tradycji lekkoatletyki w Polsce w latach 1919–1939.
wikipedia.pl.
http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/
Wycinki prasowe wyszukał baedeker łódzki.

czwartek, 10 lutego 2022

RADIO W ŁODZI

"Echo", rok 1929.

Początek łódzkiego radia przypada na rok 1930. Wtedy to przy ulicy Inżynierskiej 14, przy skrzyżowaniu z ulicą Wołową, uruchomiono siódmą w kraju Radiową Stację Przekaźnikową, retransmitującą nadawany już od trzech lat w stolicy program ogólnopolski, a także wybrane audycje zagranicznych rozgłośni.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

"Fala Łódzka", rok 1936.

Programy docierały do Łodzi drogą kablową z Warszawy. Radiostacja nadawała na falach średnich w paśmie 233,8 metrów, tj. 1339 kHz. Wysokość masztu nadawczego wynosiła 30 m, 1,65-watowa moc nadajnika umożliwiała odbiór na odbiornikach detektorowych (nie były bardzo drogie - kosztowały około 12 złotych) w promieniu 15 km. 

Pierwsza stacja radiowa, ul. Inżynierska 14.

"Głos Poranny", rok 1930.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

Pierwsza łódzka audycja pojawiła się dopiero na przełomie kwietnia i maja 1931 roku. Programy emitowano najpierw z wynajętego trzypokojowego mieszkania, znajdującego się w pobliżu nadajnika - na rogu ulic Radwańskiej i Inżynierskiej, potem zaś już z profesjonalnego studia położonego przy ulicy Radwańskiej 70.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1931.

Zespół pracowników przed budynkiem łódzkiej stacji, rok 1932.

Księga adresowa m. Łodzi, rok 1937-1939.

Przez pierwszy rok, trochę nielegalnie, bo bez zgody warszawskiej Dyrekcji Naczelnej PR, nadawano program własny, cieszące się olbrzymią popularnością koncerty życzeń. Łodzianie wręcz zasypywali rozgłośnię setkami, a potem tysiącami kartek pocztowych z życzeniami dla najbliższych. Łódzki program szybko zdobył popularność. We współpracy z Izbą Przemysłowo-Handlową uruchomiono gospodarcze serwisy informacyjne.

Polskie radio, rozgłośnia w Łodzi. Aparatura nadawcza w rozgłośni z lampami elektronowymi, rok 1930.
(zbiory NAC)

"Głos Poranny", rok 1933.

"Fala Łódzka", rok 1936.


Codzienny, kilkugodzinny program słuchany był w domach i fabrykach całego miasta. 

"Fala Łódzka", rok 1936.

Specyfiką łódzkiego radia stał się udział robotników w tworzeniu programu. Na antenie występowały orkiestry i chóry fabryczne. Przeprowadzano transmisje z odbywających się w różnych lokalach dancingów. Miejsce na radiowej antenie znalazły przede wszystkim profesjonalne orkiestry. Również w sali filharmonii przy ulicy Dzielnej (obecna ul. Narutowicza) zainstalowano mikrofony do transmisji koncertów i połączono je kablem z siedzibą radia. Z kościoła pw. Matki Boskiej Zwycięskiej w ważniejsze święta narodowe transmitowano na cały kraj msze święte.

Sanktuarium pw. Matki Boskiej Zwycięskiej.

"Głos Poranny", rok 1937.

"Głos Poranny", rok 1938.

Starano się również prezentować audycje popularno-naukowe, szczególnie dotyczące problematyki zdrowotnej, między innymi nadawano felietony łódzkich lekarzy, poświęcone zapobieganiu i leczeniu gruźlicy.
Słuchacze z niecierpliwością oczekiwali kolejnych odcinków łódzkiej audycji satyryczno-rozrywkowej "Wesoły dymek z komina".

"Fala Łódzka", rok 1936.

"Fala Łódzka", rok 1936.

Jednak największym fenomenem rozgłośni była działalność powstałej w 1932 roku Łódzkiej Rodziny Radiowej, organizacji opiekującej się ociemniałymi dziećmi, którą założono z inicjatywy red. Jana Piotrowskiego. Udało mu się zbudować przy ulicy Przyszkole 42 internat dla swych podopiecznych, a potem zakład dla dzieci niewidomych. W siedzibie Łódzkiej Rodziny Radiowej utworzono także szkołę.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1932.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1933.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1933.

"Ilustrowana Republika", rok 1939.

Łódzka Rodzina Radiowa wznowiła swoją działalność zaraz po zakończeniu II wojny światowej.

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

"Halo, mówi Łódź", rok 1947.

W 1935 roku małżonkowie Emilia i Jarosław Bołdok skomponowali oficjalny sygnał wywoławczy stacji używany po dzień dzisiejszy.

Zapis nutowy sygnału łódzkiej stacji, 1935.

W 1937 roku rozpoczęto pracę przy budowie, zaprojektowanego przez Tadeusza Łobosa, nowego gmachu rozgłośni przy ulicy Narutowicza 130. Budowę zakończono dwa lata później.

Projekt nowoczesnego gmachu łódzkiej rozgłośni.

Budynek rozgłośni łódzkiej, ulica Narutowicza 130.

W budynku umieszczono salę koncertową oraz pięć studiów nagraniowo-emisyjnych. Obok stanął 52-metrowy maszt nadawczy. Nowy budynek otwarto w marcu 1939 roku - był wtedy najnowocześniejszym tego typu obiektem w Europie.


"Głos Poranny", rok 1935.

Trudno ustalić prawdziwą liczbę słuchaczy łódzkiej Rozgłośni Polskiego Radia. Ponieważ każdy, kto zarejestrował odbiornik, musiał płacić abonament, powszechne było ukrywanie urządzeń, co zresztą było bardzo łatwe, gdyż wiele radioodbiorników stanowiły kryształkowe urządzenia, mieszczące się w kieszeni. Ich moc pozwalała na odbiór jedynie przy użyciu słuchawek. Według oficjalnych danych w 1938 roku działało w mieście ok. 32 tysiące odbiorników.

"Głos Poranny", rok 1937.

Niestety, do dzisiaj zachował się zapis dźwiękowy jedynie dwóch przedwojennych audycji nadanych z łódzkiej rozgłośni. Obie pochodzą z 1939 roku. Są to reportaże z wiecu patriotycznego, który odbył się na placu Wolności, oraz z obozu młodzieżowego zorganizowanego przez Wojewódzki Komitet Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Sulejowie.

"Głos Poranny", rok 1937.

"Głos Poranny", rok 1938.


Łódzka rozgłośnia Polskiego Radia przy ulicy Narutowicza w czasie wojny była wykorzystywana przez Niemców do celów wojskowych. 

Plan obiektu radiowego przy ul. Narutowicza (wówczas Schlageterstrasse), okupacja niemiecka 1942.

Tuż przed opuszczeniem miasta okupanci zaminowali budynek. W nocy z 18 na 19 stycznia 1945 roku wysadzili obiekt i urządzenia nadawcze. W tej sytuacji uruchomiono prowizoryczną aparaturę radiową w prywatnej kamienicy przy alei Kościuszki 40.

Al. Kościuszki 40.

21 stycznia 1945 roku przez zainstalowane na gmachu i przed nim głośniki radiowe mieszkańcy miasta usłyszeli sygnał Radia Łódź oraz odczytane przez aktora Zdzisława Suwalskiego komunikaty z frontu.


21 października 1945 roku została odtworzona, po odbudowie, rozgłośnia przy ulicy Narutowicza 130.

"Głos Robotniczy", rok 1945.

Dyżurnym spikerem była tego dnia Jadwiga Cedrowska, relacjonująca uroczystość otawarcia. Dyrektorem programowym radia został literat Tadeusz Łopalewski, przed wojną między innymi kierownik programowy rozgłośni wileńskiej.

Tadeusz Łopalewski (1900-1979)
- polski poeta, prozaik, dramatopisarz, tłumacz literatury rosyjskiej, reżyser słuchowisk radiowych.
Od jesieni 1945 roku był współorganizatorem i dyrektorem programowym rozgłośni radiowej w Łodzi.
(źródło fotografii: Encyklopedia teatru polskiego)

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

Brakowało wykwalifikowanej kadry, a z przedwojennych pracowników zostało tylko kilka osób. Większość osób, które  w 1945 roku utworzyły redakcję radia, wkrótce wyjechała, głównie do Warszawy. Dopiero od połowy 1948 roku zaczął się tworzyć nowy zespół, wiążący swoją przyszłość z radiem. Wśród osób, które odeszły z rozgłośni był Tadeusz Łopalewski, razem z redaktorem Pigoniem-Ślizowskim pisał felietony, tworzące cykl "Fonio Selerek ma głos" Były one próbą zachowania słownictwa lumpenproletariackiej gwary łódzkiej. Odczytywał te monologi Marian Jeżewski, rozpoczynający w tym czasie wieloletnią karierę spikera, redaktora i autora tekstów.

"Halo, mówi Łódź", rok 1947.

Kiedy Łódź przestała pełnić funkcję "zastępczej stolicy kraju", jej udział w tworzeniu programu ogólnopolskiego był coraz mniejszy. Znaczenia zaczynał nabierać program lokalny, którego audycje stały się dla mieszkańców regionu - przy małych nakładach łódzkich gazet - gównym źródłem informacji.


Pod koniec lat 40. wszystkie radiostacje w kraju otrzymały nowoczesny sprzęt, w tym magnetofony stacjonarne. Od tego momentu zdecydowana większość audycji była nagrywana. Niedługo potem pojawiły się wozy transmisyjne i przenośne magnetofony "EMI", które zrewolucjonizowały pracę reporterów.

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

Łódź stała się jednym z przodujących w kraju ośrodków reportażu radiowego. Na przełomie lat 60. i 70. szczytem nowoczesności były magnetofony firmy "Grundig". W kwietniu 1973 roku łódzka rozgłośnia nadała pierwszy stereofoniczny program radiowy. 
A wróćmy jeszcze do wczesnych lat powojennych.

"Halo, mówi Łódź", rok 1947.

Od samego początku istnienia radia w Łodzi bardzo popularne były słuchowiska. Najczęściej nagrywali je aktorzy z łódzkich teatrów, a reżyserowali, niestrudzenie przez wiele lat, Tadeusz Markowski i Zbigniew Kopalko.

Zbigniew Kopalko (1909-1996)
- polski reżyser radiowy i teatralny.

Audycje te, nadawane zwykle w paśmie ogólnopolskim, zyskały rzesze radiosłuchaczy. Emitowano je na żywo po godzinie 22.00, kiedy aktorzy skończyli spektakle. Niekiedy przychodzili z teatru w pełnej charakteryzacji.

"Halo, mówi Łódź", rok 1947.

Również programy muzyczne były realizowane na wysokim poziomie. Już od maja 1945 roku występowała orkiestra mandolinistów pod batutą Edwarda Ciukszy - zespół rodem z przedwojennego Wilna. W Łodzi muzycy stworzyli pierwszą etatową orkiestrę radiową, nagrali ponad trzy tysiące utworów i kilka płyt.

Więcej w baedekerze tutaj:

"Odgłosy", rok 1966.

W 1949 roku przy łódzkiej rozgłośni zaczęła działać orkiestra pod dyrekcją Aleksandra Tarskiego, która wkrótce stała się drugą etatową orkiestrą łódzkiej Rozgłośni Polskiego Radia. W 1952 roku kierownictwo artystyczne objął Henryk Debich. Z czasem skromna orkiestra rozrosła się do dużego, 45-osobowego zespołu, stałego uczestnika opolskich i sopockich festiwali.

Henryk Debich (1921-2001)
- dyrygent, kompozytor, aranżer i pedagog, jedna z największych ogólnopolskich legend związanych z Rozgłośnią Polskiego Radia w Łodzi. Przygodę z łódzką rozgłośnią rozpoczął w 1952 roku, jako dyrygent i kierownik artystyczny Orkiestry Łódzkiej Rozgłosni Polskiego Radia. Wraz z orkiestrą rozsławiał nasze miasto na festiwalach w : Opolu, Sopocie, Kołobrzegu i Zielonej Górze. Dla Polskiego Radia i Polskich Nagrań oraz Filmu Polskiego (w filmie "Młodość Chopina" w 1951 roku zagrał nawet rolę...dyrygenta) nagrał wiele utworów. Współpracował także z Operą, Filharmonią oraz Teatrem Muzycznym w Łodzi, a także z orkiestrami w wielu krajach Europy.

Łódzka redakcja stworzyła także kilka znanych programów rozrywkowych. Szczególny rozgłos i uznanie zdobyła cykliczna audycja "Wesoły autobus" pod redakcją Józefa Mozgi. Były to bezpośrednie transmisje z występów w różnych miastach i wsiach znanych artystów estradowych, a zaczynały się zawsze od słów: "Jak się mata kochane ludziska...". Wielką popularnością cieszył się również "Program z dywanikiem" pod redakcją Tadeusza Dobrzyńskiego i Mariana Jeżewskiego.

"Dziennik Popularny", rok 1977.

Wybitną osobowością radiową był Bolesław Busiakiewicz, prowadzący audycje popularyzują muzykę klasyczną i popularną, autor zagadek muzycznych słynnych na całą Polskę i... świat, ponieważ odpowiedzi przychodziły nawet  zza granicy.

Bolesław Busiakiewicz (1890-1971)
- dziennikarz prasowy i radiowy, krytyk muzyczny.
(Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Nie był z wykształcenia ani muzykologiem, ani teoretykiem muzyki, ale jego dogłębne zainteresowania płytami i literaturą muzyczną spowodowały, że stał się erudytą-amatorem, nieprzeciętnym znawcą muzyki. Był twórcą wspomnianych "Zagadek muzycznych" - najpopularniejszej w Polsce audycji radiowej poświęconej muzyce poważnej. Otrzymywał setki listów od radiosłuchaczy, którzy nie tylko rozwiązywali zagadki, ale podpowiadali również tematy kolejnych. Audycje Busiakiewicza opisał we fraszce Jan Sztaudynger:
Wieczorem, gdy ściąga gatki,
układa kolejne zagadki.
Był posiadaczem bogatej kolekcji płyt gramofonowych, które prezentował często w audycjach radiowych.


W łódzkim radiu, podobnie jak w każdym innym ówczesnym medium, wyraźnie odczuwało się wpływ polityki - październik 1956 roku, marzec 1968 roku, kiedy do wyjazdu została zmuszona między innymi spikerka Anna Brzeska.

"Halo, mówi Łódź", rok 1947.

"Dziennik Łódzki", rok 1950.

Często zmieniało się kierownictwo rozgłośni. Radiu szefowali między innymi: Mieczysław Kofta (ojciec poety Jonasza Kofty), Arnold Borowik, Jan Pakuła. Z grona pracowników, oprócz już wymienionych, w historii łódzkiej rozgłośni zapisali się między innymi: Ludwik Szumlewski, Antoni Kasprowicz, Broooonisław Sabuda, Henryk Smolaga, Zbigniew Wojciechowski, Irena Stankiewicz, Józef Wojcieszczyk, Romana Mater, Urszula Konarowa, Tadeusz Szewera, Edward Szuster, Krystyna Tamulewicz, Urszula Mikołajczyk, Włodzimierz Łuszczykiewicz, Grażyna Papier oraz pracownicy techniczni: Jan Kowalczyk, Zenon Rutkowski i inni.


Ze względu na słabą słyszalność, do 1961 roku łódzka rozgłośnia docierała do wąskiego grona słuchaczy. Niewielka moc nadajnika radiowego - 9 kW - nie gwarantowała odbioru programów w odległości większej niż ok. 50 km. W 1961 roku ukończono budowę nowej stacji nadawczej w Tuszynie, którą wyposażono w nadajnik o mocy 50 KW.
Z rozwojem technicznym wiązał się rozwój sieci abonentów radiowych. W lipcu 1945 roku było 184 radioabonentów, z czego tylko 26 posiadało odbiorniki lampowe, a pozostali głośniki domowe. W grudniu tego roku było już 13 906 abonentów, posiadających w większości radia lampowe.


 W 1950 roku na tysiąc mieszkańców przypadało 123, 2 abonentów.

"Dziennik Łódzki", rok 1960.


W 1960 roku było 267,7 abonentów na tysiąc mieszkańców.

"Dziennik Łódzki", rok 1968.


W 1970 - 263,1 abonentów przypadało na tysiąc mieszkańców Łodzi, w 1975 roku - 320,6.

"Dziennik Łódzki", rok 1970.


 W 1980 roku na tysiąc mieszkańców Łodzi przypadało 343,4 abonentów.

"Dziennik Popularny", rok 1979.

źródła:
Michał Koliński. Łódź między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939.
Ewa Niedźwiecka. Łódź w PRL-u. Opowieść o życiu miasta 1945-1980.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1936.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi 
oraz stron:

Fot. współczesne Monika Czechowicz (zdjęcia zabytkowych aparatów radiowych wykonałam zwiedzając wystawę stałą "Łódzkie mikrohistorie. Ludzkie mikrohistorie" w Łódzkim Parku Kultury Miejskiej.) 
Przeczytaj tutaj: