Fot. Monika Czechowicz
Etykiety
ABC
ABC czyli ARCHIWUM
ABC czyli ARCHIWUM TEMATYCZNE
ACH ŚPIJ KOCHANIE...
BAEDEKER od A do Z
BLISKO CORAZ BLIŻEJ
CURRICULUM VITAE
DOMY UMIERAJĄ STOJĄC
DRZWI DO ŁODZI
FOTONOCOWANIE
FOTOSTREET
IN MEMORIAM
JAK TO Z ŁODZIĄ BYŁO...
KOLEKCJE ŁÓDZKIE
LODZBOOK
LUSTRA ŁÓDZKIE
ŁÓDŹ FESTIWALOWA
ŁÓDŹ FILMOWA
ŁÓDŹ KRZEPI
ŁÓDŹ OPISANA
ŁÓDŹ SIĘ BAWI
ŁÓDŹ SPORTOWA
M-ŁODZIAKI
MALOWANA ŁÓDŹ
MEA ORDINARIA CIVES LODZ
MIEJSCA POWRÓCONE
MISTERIUM ŁÓDZKIE
MOJA ŁÓDŹ
PAŁACE WILLE KAMIENICE
PIOTRKOWSKA STREET
POP i ART
POZNAŃSCY
PÓJDŹ DZIECIĘ JA CIĘ UCZYĆ KAŻĘ
PRO PUBLICO BONO
PRZEGLĄD PRASY
REGION ŁÓDZKI
REJS ŁODZIĄ
ROZBICIE DZIELNICOWE
SCHEIBLEROWIE
SEN O WIELKIEJ ŁODZI
SŁOWNICZEK ŁÓDZKI
SZLAK FABRYCZNY
ŚPIEWOGRA ŁÓDZKA
WOLNOSTOJE ŁÓDZKIE
WYSOKO CORAZ WYŻEJ
Z BRAM OTWARTYMI USTAMI
ZDROWEŚ DRZEWO ŁASKIŚ PEŁNE
ZIELONA ŁÓDŹ
ŻYĆ I UMRZEĆ W ŁODZI
ВОТ ОККУПАНТЫ
מיין שיפל
czwartek, 14 lipca 2016
poniedziałek, 11 lipca 2016
Ogród przy pałacu Izraela Poznańskiego - fontanna z postacią młodej kobiety.
Przez
wiele lat fontanna była ozdobą ogrodu otaczającego willę rodziny Urbanowskich
na ulicy Cmentarnej. Po drugiej wojnie światowej w willi mieścił się
Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej Gruźlicy i Chorób Płuc. Dopiero w roku
1997 (lub 1998) fontanna została przeniesiona, jako dziesięcioletni depozyt, do
ogrodu spadkobiercy byłej rezydencji fabrykanta Ignacego Rassalskiego na ul.
Wigury 4. W roku 2007 właściciel fontanny - Wojewódzki Zespół Opieki Zdrowotnej
- Centrum Leczenia Chorób Płuc i Rehabilitacji w Łodzi przekazał ją, w formie
daru, Muzeum Historii Miasta Łodzi (obecnie Muzeum Miasta Łodzi).
Po gruntownej
konserwacji - mającej na celu przywrócenie obiektu do stanu pierwotnego –
usytuowana w ogrodzie pałacowym fontanna przynosi latem wytchnienie
zwiedzającym muzeum łodzianom.
Fontanna,
której autorem jest najprawdopodobniej Wacław Konopka (1881-1938), datowana
przez J. Dominikowskiego na lata 1903-1910, została zrealizowana w jednym z
najstarszych w Łodzi, a w roku 1913 także największym i najbardziej nowoczesnym
w całym Królestwie - zakładzie budowlano-kamieniarskim Antoniego Urbanowskiego
(1853-1908). Zakład założony w roku 1874 początkowo zlokalizowany przy ulicy Konstantynowskiej 27, a w roku 1880 przeniesiony na ulicę Cmentarną 8, po śmierci
jego założyciela przejął, zachowując jego nazwę, syn Józef Urbanowski
(1875-1952) – gruntownie wykształcony artysta, który studiował rzeźbę w
Dreźnie, Monachium i Rzymie.
Józef Urbanowski w ogrodzie willi na ulicy Cmentarnej (fot. z archiwum rodziny, źródło:http://www.muzeum-lodz.pl/) i fontanna dzisiaj, w ogrodzie przy dawnym pałacu Izraela Poznańskiego (obecnie siedziba Muzeum Miasta Łodzi).
Firma Urbanowskich posiadała własny kamieniołom czerwonego piaskowca w Wąchocku, w różnych
okresach zatrudniała od 25 do 60 pracowników. Przedsiębiorstwo zajmowało
wyjątkową pozycję także dzięki wysokiemu poziomowi artystycznemu wychodzących z
zakładu realizacji. Było to możliwe dzięki współpracującym z firmą najlepszym,
łódzkim rzeźbiarzom, takim jak: Wacław Konopka, Władysław Czapliński czy Anastazy Lepla. Zakład
działał do roku 1938 kiedy to zadłużony w okresie kryzysu został przejęty, a
następnie zlikwidowany przez Państwowy Bank Rolny.
W
końcu XIX wieku i na początku wieku XX zainteresowanie zamożnych obywateli
Łodzi sztuką rzeźbiarską - bez podtekstów użytkowych - było zjawiskiem
niezwykle rzadkim do tego stopnia, że przypadki zakupu dzieł sztuki
rzeźbiarskiej odnotowywała miejscowa prasa. Z niewielkimi wyjątkami, rzeźba
była wykorzystywana przez łódzkich nuworyszy – fabrykantów i bankierów głównie
do zamanifestowania swojej zamożności i podniesienia prestiżu. Nie może więc
dziwić, że najbardziej, w tym okresie, rozwijała się rzeźba architektoniczna i
ogrodowa, kamieniarka fasad i wnętrz oraz rzeźba nagrobna, której liczne
przykłady, dobrze świadczące o kunszcie łódzkich rzeźbiarzy, znajdujemy na
Starym Cmentarzu przy ulicy Ogrodowej oraz Cmentarzu Żydowskim przy ulicy Brackiej.
O
nienajlepszym guście łódzkiej elity świadczyła, tak wówczas pożądana i w
związku z tym masowo produkowana, tzw. galanteria ogrodowa: liliputy, sarny,
jelenie, łabędzie, żaby i grzyby, itp., ale także cementowe lub terakotowe
fontanny. Na tym tle fontanna w ogrodzie Muzeum Miasta Łodzi wykonana z
wąchockiego piaskowca jest przykładem wysokiego poziomu artystycznego łódzkiego
rzeźbiarza Władysława Konopki oraz zakładu budowlano-kamieniarskiego Antoniego
i Józefa Urbanowskich.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1912.
Obiekt
składa się z kilku części – czaszy (złożonej z płaskiej, okrągłej misy o
średnicy ok. 270 cm osadzonej na kielichowej podstawie), cokołu (w formie
rozszerzającej się ku dołowi, czworobocznej kolumny zakończonej podstawą w
kształcie prostopadłościanu o szerokości ściany frontowej 65 cm, bocznej ok. 85
cm), rzeźby figuralnej, kompozycji z ciosanych kamieni (z tyłu cokołu) oraz
dwóch kamiennych stopni.
Usytuowana po lewej stronie cokołu rzeźba figuralna
przedstawia nagą, młodą kobietę w lekkim kontrapoście z rękoma wspartymi na
lewym biodrze. Fontanna otoczona jest wtórnym, cementowym murem, który tworzy
basen.
Opracowała
Krystyna Knapik, Muzeum Miasta Łodzi, Dział Sztuki.
Fontanna
ogrodowa z postacią młodej kobiety
Sygnatura:
MHMŁ/R/130
Czas powstania: 1903 – 1910 rok, niedatowana i niesygnowana
Materiał: czerwony piaskowiec wąchocki
Technika: kucie, gładzenie
Wymiary: wysokość ok. 300 cm, średnica ok. 270 cm
Sposób nabycia: dar Wojewódzkiego Zespołu Opieki Zdrowotnej - Centrum Leczenia Chorób Płuc i Rehabilitacji w Łodzi, ul. Okólna 181
Czas powstania: 1903 – 1910 rok, niedatowana i niesygnowana
Materiał: czerwony piaskowiec wąchocki
Technika: kucie, gładzenie
Wymiary: wysokość ok. 300 cm, średnica ok. 270 cm
Sposób nabycia: dar Wojewódzkiego Zespołu Opieki Zdrowotnej - Centrum Leczenia Chorób Płuc i Rehabilitacji w Łodzi, ul. Okólna 181
źródło:
Przeczytaj
jeszcze:
wtorek, 5 lipca 2016
Arturówek i „Prząśniczka” – filmowo.
Arturówek
– kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy w północno-wschodniej części Łodzi na
terenie lasu łagiewnickiego. Powstał w dorzeczu rzeki Bzury, na której znajdują
się trzy zbiorniki wodne. Jeden przeznaczony jest do kąpieli. Drugi – do uprawiania
sportów wodnych, można tam wypożyczać kajaki, łódki, rowery wodne.
Okolica
jest bardzo malownicza. Las łagiewnicki jest największym miejskim kompleksem
leśnym w Europie, zajmuje obszar 1205 ha.
W
1996 roku stał się częścią Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich rozciągającego się
pomiędzy Łodzią, Strykowem i Brzezinami.
Na
terenie Arturówka znajduje się Ośrodek Wypoczynkowo-Hotelowy „Prząśniczka”, który
pierwotnie powstał jako akademik dla studentów Uniwersytetu Łódzkiego (stąd w
środku lasu ulica Studencka).
Strona
ośrodka: http://www.przasniczka.eu/
W
filmie „Teraz ja” Anny Jadowskiej (z 2004 roku), 30-letnia bohaterka filmu
grana przez Agnieszkę Warchulską, pewnego dnia wychodzi do sklepu i już nie
wraca do domu. Zaczyna swoją podróż, spotyka ludzi, między innymi prowincjonalnego
podrywacza Mirka (Paweł Królikowski), który zaprasza ją na dancing, a potańcówka ma miejsce w
restauracji „Prząśniczka” w Arturówku.
„Prząśniczka”
zagrała również mazurski ośrodek wypoczynkowy w filmie „Kochajmy syrenki”
(1966) w reżyserii Jana Rutkiewicza do scenariusza Jacka Federowicza, który
zresztą w filmie sam występuje obok Bohdana Łazuki, Janusza Kłosińskiego i
Czesława Wołłejki.
Podłódzki ośrodek zagrał Mazury, bo tu było taniej kręcić,
choć oczywiście część zdjęć plenerowych powstała w Mrągowie i w Sopocie.
Tak więc mamy w filmie przeplatanki mazurskich jezior ze stawami na Bzurze.
Bohdan Łazuka i Jacek Federowicz w filmie "Kochajmy syrenki".
Ten
sam ośrodek nad Bzurą zagrał jeszcze amerykański szpital w filmie Waldemara Dzikiego
„Cudowne dziecko” (1987).
Były tu badane psychokinetyczne zdolności Piotra Mellera
(Rusty Jedwab). Chłopiec może sprawić siłą umysłu, że pękają szklanki,
przewracają się półki, a puszki same się otwierają …
"Cudowne dziecko", reżyseria Waldemar Dziki, rok 1987.
źródło: YouTube.pl
W końcu zdolności chłopca
zapobiegają gigantycznej katastrofie. Gdy chłopiec trafia do szpitala (to
znaczy do… „Prząśniczki”) budynek oglądamy zza ogrodzenia, widać na nim napis w
języku angielskim, ze jest to obiekt zamknięty i wstęp wzbroniony.
W
łódzkim Arturówku były też realizowane zdjęcia do filmu Mariusza Grzegorzka „Jestem
twój” (rok 2009). Malowniczy krajobraz wykorzystano w jednej ze scen miłosnych
fotografowanej z drugiej strony stawu.
"Jestem twój" (fragment), reżyseria Mariusz Grzegorzek, rok 2009.
źródło: YouTube.pl
źródło:
Joanna
Podolska, Jakub Wiewiórski. Spacerownik. Łódź filmowa.
Filmy
ze strony: Youtube.pl
Fot.
archiwalne ze stron:
"Dziennik Łódzki", rok 1960.
Fot.
współczesne Monika Czechowicz
BAEDEKER
POLECA:
Przewodnik, który zaprasza nas do wyruszenia w prawdziwie oryginalną
podróż po mieście.
Autorzy spacerownika postanowili udać się w wędrówkę po Łodzi szlakiem zrealizowanych tutaj filmów, od przedwojennych po najnowsze. Podążając ich tropem, możemy z bliska przyjrzeć się miejscom, które znamy z dużego ekranu, z filmów takich jak „Ziemia obiecana”, „Jak daleko stąd, jak blisko” czy „Zakazane piosenki”. Czasami miasto było w nich głównym bohaterem, czasem stanowiło tylko tło zekranizowanej historii, a czasem przeobrażało się w Gdańsk, Stambuł, Kolonię. Z tego zadania również wywiązywało się świetnie. Książka zaprasza nas także do wyruszenia w podróż po szkole, której zawdzięczamy największych polskich reżyserów i operatorów – po dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych, bez której nie byłoby polskiej kinematografii. Prowadzi do zapomnianych lokali, w których kwitło życie towarzyskie poza planem filmowym. W efekcie poszukiwań autorów powstał alfabetyczny spis industrialnych miejskich przestrzeni i ukrytych zakątków uwiecznionych niegdyś w kadrze. Wszystkie warte uwagi miejsca opisane są bardzo szczegółowo. W książce nie zabrakło też kadrów z filmów, których szlakiem podążamy. A trzeba dodać, że jednych i drugich nie jest mało.
Autorzy spacerownika postanowili udać się w wędrówkę po Łodzi szlakiem zrealizowanych tutaj filmów, od przedwojennych po najnowsze. Podążając ich tropem, możemy z bliska przyjrzeć się miejscom, które znamy z dużego ekranu, z filmów takich jak „Ziemia obiecana”, „Jak daleko stąd, jak blisko” czy „Zakazane piosenki”. Czasami miasto było w nich głównym bohaterem, czasem stanowiło tylko tło zekranizowanej historii, a czasem przeobrażało się w Gdańsk, Stambuł, Kolonię. Z tego zadania również wywiązywało się świetnie. Książka zaprasza nas także do wyruszenia w podróż po szkole, której zawdzięczamy największych polskich reżyserów i operatorów – po dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych, bez której nie byłoby polskiej kinematografii. Prowadzi do zapomnianych lokali, w których kwitło życie towarzyskie poza planem filmowym. W efekcie poszukiwań autorów powstał alfabetyczny spis industrialnych miejskich przestrzeni i ukrytych zakątków uwiecznionych niegdyś w kadrze. Wszystkie warte uwagi miejsca opisane są bardzo szczegółowo. W książce nie zabrakło też kadrów z filmów, których szlakiem podążamy. A trzeba dodać, że jednych i drugich nie jest mało.
Przeczytaj
jeszcze:
Subskrybuj:
Posty (Atom)











