czwartek, 24 sierpnia 2017

PARK 3 MAJA - sportowo i rekreacyjnie.


Park 3 Maja – zabytkowy łódzki park ulokowany w rejonie ulic Kopcińskiego i Małachowskiego, od południa ograniczony przez tereny należące do łódzkiej kolei obwodowej (linia Łódź Fabryczna - Koluszki) a od wschodu przez Park Baden-Powella (dawniej: Park Rozrywkowy).


Park został założony w 1915 roku i  jest pozostałością po lesie miejskim, stanowiącym w przeszłości element Puszczy Łódzkiej w obrębie leśnym Zagajniki oraz Skrzynczyska. 


Dawny las miejski zajmował trzykrotnie większy teren niż obecnie: od południa sięgał on aż do ulicy Rokicińskiej.


Podczas I wojny światowej większość drzew ulokowanych na południe od poprowadzonej w 1864 roku linii kolejowej padła ofiarą mieszkańców poszukujących drewna na opał. Po zakończeniu wojny leżącą na północ od torów resztkę lasu przekształcono w park (według projektu L. Kołaczkowskiego), nazywano go Laskiem Widzewskim lub Polesiem Widzewskim.

"Godzina Polski", rok 1916.


Część leśną pozostawiono bez zmian, natomiast zaczęto przekształcać fragment od frontu tj. od ulicy Kopcińskiego, oraz część przeznaczoną w projekcie pod tereny sportowe. Na początku lat 20-stych XX wieku w części środkowej parku, urządzono plac zabaw i boisko dla młodzieży szkolnej.

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1928.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.


Jego zachodnią część gruntownie przebudowano, budując m.in. młodzieżowe boisko piłkarskie oraz plac zabaw. 

"Panorama", dodatek tygodniowy "Ilustrowanej Republiki", rok 1935.


Zmieniona została również jego wschodnia część, wzbogacona o liczne obiekty sportowe (m.in. bieżnię, korty tenisowe oraz boiska piłkarskie). Począwszy od 1923 roku aż do wybuchu II wojny światowej park pełnił liczne funkcje rekreacyjne (organizowano tam półkolonie dla okolicznej młodzieży) oraz sportowe.


W 1928 roku park wzbogacił się o staw. 


Staw pełni bardzo ważną funkcję na terenach zurbanizowanych. Podnosi wilgotność powietrza, stanowi rezerwuar pożywienia dla organizmów żywych, wodopój dla ptaków i drobnych ssaków, miejsce rozrodu dla płazów i owadów, jest również atrakcyjnym elementem wzbogacającym krajobraz...


W parku 3 Maja jest piękny, mieszka tu dzikie ptactwo i rosną... lilie wodne, czyli nenufary.


Na północnym krańcu stawu znajduje się kilka głazów narzutowych. Zostały one przetransportowane na obszar Polski środkowej ok. 180 tysięcy lat temu, w czasie zlodowacenia warciańskiego. Leżą tu głównie granity zbudowane z drobnych minerałów o różnych kolorach: różowych i szarych skaleni, białego lub przeźroczystego kwarcu i czarnego biotytu oraz granitognejsy zawierające na swojej powierzchni różnobarwne smugi.


W latach 20. XX wieku zbudowano w parku również ogród jordanowski (zlikwidowany na początku lat dziewięćdziesiątych) i kolejny plac zabaw dla dzieci. 

"Dziennik Łódzki", rok 1951.

Na kolejne zmiany trzeba było czekać aż do 1955 roku: znajdujące się we wschodniej części parku obiekty sportowe zostały ogrodzone, usypano również nasyp na trybuny.
Wycięto wówczas około 100 dębów okazałych rozmiarów.

"Dziennik Łódzki", rok 1961.

Na początku XXI wieku oddano do użytku nowoczesną halę sportową Centrum Zajęć Sportowo-Rekreacyjnych.


Klasyczna fontanna z niecką wodną, powstała na przełomie lat 50./60. XX wieku.


Park zawsze pełnił funkcje sportowo-rekreacyjne: liczne obiekty sportowe (korty tenisowe, boiska piłkarskie, bieżnia) i rekreacyjne (m.in. sztucznie usypana górka dla saneczkarzy, miasteczko ruchu drogowego) oraz alejki spacerowe są miejscem wypoczynku i rekreacji okolicznych mieszkańców.


Przez wiele lat boisko główne Łodzianki w Parku 3 Maja należało do najlepszych w Łodzi. Gra na równej, dobrze utrzymanej murawie była czystą przyjemnością. Te czasy się skończyły, a później obiekt został wyłączony z użytkowania. Szybko zadomowiły się na nim chwasty, które błyskawicznie ukryły wszelkie ślady sportowej przeszłości...


Na szczęście Łodzianka dostaje drugie życie i nie podzieli losu wielu zapomnianych boisk i stadionów.


Trwają intensywne prace - w przyszłym roku obiekt będzie wyglądał zupełnie inaczej. Powstają m.in. trzy pełnowymiarowe boiska piłkarskie, dwustronna trybuna, plac treningowy dla bramkarzy, boisko do piłki plażowej oraz nowy obiekt szatniowy. Spółka Saltex Europa za niespełna 12 milionów złotych przebuduje obiekt zarządzany obecnie przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Łodzi.


Na Łodziance będą trzy pełnowymiarowe boiska różniące się rodzajem nawierzchni. Oprócz płyty naturalnej pojawią się place z murawami syntetyczną i hybrydową. Przy instalacji tej ostatniej Saltex zamierza wykorzystać doświadczenia skandynawskie. Murawy hybrydowe, będące kompozycją włókien syntetycznych z trawą naturalną, są równie przyjazne dla zawodników jak naturalne. Te drugie zwykle można jednak eksploatować tylko 200-250 godzin w roku. Hybrydowe dają się użytkować trzy, cztery razy dłużej.


Boisko z hybrydową nawierzchnią będzie jednak tylko częścią zmodernizowanego obiektu w Parku 3 Maja. Zgodnie z projektem przebudowy obok hybrydy ma się znaleźć płyta naturalna. Pomiędzy tymi boiskami stanęła już zadaszona, dwustronna, przenośna trybuna mogąca pomieścić prawie 820 osób (po 414 miejsc na każdą stronę). Infrastrukturę piłkarską uzupełnia pełnowymiarowe boisko syntetyczne, plac treningowy dla bramkarzy, boisko do beach soccera oraz istniejący już Orlik. 


Na terenie jest też już prawie gotowy nowoczesny, parterowy budynek socjalno-szatniowy oraz zewnętrzna siłownia.


Obecnie park pełni podobne funkcje jak w chwili jego założenia. Zajmuje powierzchnię 23,5 hektarów, dwa rosnące w nim drzewa uznano za pomniki przyrody.


Park ma kształt nieregularnego czworokąta wydłużonego w kierunku wschód-zachód. Od strony południowej przylega do linii kolejowej. Północną jego granicę wyznacza ulica Małachowskiego. Od wschodu ograniczony jest ulicą Niciarnianą, a od zachodu Kopcińskiego - tu znajduje się główne wejście do parku. Park ma charakter sportowo-rekreacyjny, obok licznych terenów sportowych i placów zabaw znajdują się tu tereny typowo leśne.


Równolegle do dłuższych boków parku biegną dwie aleje spacerowe obsadzone dębami. Są to głównie mieszańce dębu szypułkowego i bezszypułkowego. 


Leśna część parku porośniętą głównie przez dęby i graby, napotkać tu możemy także sosnę zwyczajną, brzozę brodawkowatą i topolę osikę.


W parku sadzone są nowe drzewa.


6 czerwca 2014 roku park został wpisany do rejestru zabytków.


... i sensacyjnie:
Głos Poranny", rok 1938.

Głos Poranny", rok 1939.

"Ilustrowana Republika", rok 1939.

źródła:
PORTAL ŁÓDZKIEGO ZWIĄZKU PIŁKI NOŻNEJ http://www.lzpn.org
PARKI I OGRODY http://www.parki.org.pl/


Mapa parku pochodzi ze strony: 
ZIELONA ŁÓDŹ http://www.zielonalodz.pl/
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. Monika Czechowicz 

Przeczytaj jeszcze:

- pastelowo

Fot. Monika Czechowicz

środa, 23 sierpnia 2017

Łódzki modernizm w najlepszym stylu, czyli narożna kamienica u zbiegu ulic Jaracza i Uniwersyteckiej.


Stylowa, narożna, przedwojenna kamienica u zbiegu ulic Jaracza 71 i Uniwersyteckiej 18 (dawniej róg Cegielnianej i Trębackiej) jest unikatowa pod każdym względem. Ma niezwykle ekspresyjną, uskokową elewację, przez co uważana jest za perłę architektury modernistycznej.

"Echo", rok 1928.


Kamienica została wzniesiona w latach 1928-1929 dla Jakuba Fuksa i Abrama Sztajnsznajdera. Projektantem był architekt łódzki Rudolf Sunderland, który w tym czasie dla firmy Jakuba Fuksa zbudował także kamienicę przy ulicy Pomorskiej 41a. Jednak dziełem życia Sunderlanda była oczywiście ta narożna kamienica. Budowę projektu prowadziło Przedsiębiorstwo Budowlane Józefa Tyllera, czyli największa łódzka firma budowlana w 20-leciu międzywojennym. Z urzędu prace nadzorował inżynier Władysław Kawpiszewski, kierownik Oddziału Regulacji Miasta.

"Głos Poranny", rok 1929.


Powstał niezwykle efektowny budynek z balkonami, wykuszami i narożnym ryzalitem zwieńczonym ścianką attykową. Swoją bryłą reprezentuje modernizm.


Pierwotnie kamienica była wybudowana dla Jakuba Fuksa i S-ka oraz Abrama Sztajsznajdera. Byli oni właścicielami Łódzkiej Niciarni Fabryki Koronek i Haftów mieszczącej się w Kaliszu - "Trójkąt".
Wymienieni przedwojenni inwestorzy nie cieszyli się długo czynszową kamienicą, bowiem już w 1934 roku jej właścicielem został Mojżesz Gorferein (Ferein). I potem zapewne od niego władze miasta wynajmowały budynek pod siedzibę sądu grodzkiego. 

 Księga adresowa m. Łodzi, rok 1937.

Rok 1938 (źródło: FotoPolska)

Mieściły się tutaj cztery wydziały: Cywilny, Karny, Spraw Nieletnich i Hipoteczny.
I tak było do wybuchu drugiej wojny światowej, podczas której obiekt przejęli Niemcy. 


Na elewacji kamienicy od strony ulicy Uniwersyteckiej do dziś są widoczne ślady (dziury) po pociskach z okresu II wojny światowej.
W 2015 roku kamienica została odnowiona i... podziurawiona elewacja kamienicy to nie fuszerka, lecz pamiątka historyczna...


To pamiątka po wydarzeniach z 1945 roku, gdy Rosjanie wkraczający do Łodzi ostrzelali budynek, w którym przebywali Niemcy. Mimo generalnego remontu kamienicy, który zakończył się w 2015 roku, ślady zachowano.
Z daleka widać - między pierwszym a drugim piętrem - ślady po pociskach.
Niektórzy przechodnie mogą być zaskoczeni takim widokiem myśląc sobie, że podczas remontu robotnicy dali plamę. Nic bardziej błędnego. Dziury po ostrzale już zostaną, zaś pod nimi ma się pojawić tablica pamiątkowa z informacją, skąd się wzięły. Będzie to zapewne jedyna tak pamiątka w Łodzi, bowiem - jak podkreślał Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi - ślady po ostrzale są cennym świadectwem historii oraz unikatowym w skali miasta dokumentem wydarzeń z czasów ostatniej wojny. 


Dlaczego wkraczający do miasta żołnierze Armii Czerwonej ostrzelali budynek, w którym przed wojną mieścił się sąd grodzki? Być może dlatego, że podczas wojny był tam urząd niemiecki, na którym wisiały flagi ze swastyką, których widok tak zirytował sołdatów, że otworzyli ogień. 


Obiekt został zrealizowany na narożnej trójkątnej działce. Rzut założony na planie zbliżonym do litery V, generalnie dwutraktowy z trzema klatkami schodowymi w traktach tylnych. Posiada sień przejazdową, z wejściem na klatkę schodową, w osi skrzydła od strony ulicy Jaracza.


W osi głównej i skrajnej (od strony narożnika) drugiego skrzydła znajdują się pozostałe klatki schodowe, dostępne od ulicy Uniwersyteckiej. Trzytraktowa strefa narożnikowa jest silnie, rytmicznie zryzalitowana.


Kamienica jest jednym z najpiękniejszych przykładów łódzkiej architektury modernistycznej okresu międzywojennego. Uskoki na elewacji i pionowe podziały mają cechy architektury ekspresjonistycznej. Prof. Krzysztof Stefański, znawca łódzkich zabytków i autor "Atlasu architektury dawnej Łodzi", podkreśla, że "forma budynku wykazuje związki z nurtem ekspresjonistycznym charakterystycznym dla architektury europejskiej połowy lat 20. XX wieku".
To, co zwraca uwagę w bryle budynku to całkowita rezygnacja ze zdobień. Mimo to budynek prezentuje się bardzo okazale. Ciekawie wyglądają liczne uskoki, których obecność została wymuszona przez trójkątny kształt działki na której stoi kamienica.


Dziś w stylowym budynku, który trafił do rejestru zabytków, znajdują się m.in. 42 mieszkania oraz kancelarie adwokackie. 


Po sąsiedzku – dzisiejsze rozwiązanie na narożny budynek, czyli biurowiec firmy COMARCH.

Źródła:
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa.
Gazeta Wyborcza http://lodz.wyborcza.pl
Wiesław Pierzchała Dziennik Łódzki


Fot. archiwalne ze stron:
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi

Fot. współczesne Monika Czechowicz