wtorek, 21 listopada 2023

poniedziałek, 20 listopada 2023

Artysta Marek Szwarc – od Zgierza, przez Łódź, do Paryża.

Marek (Mordechaj) Szwarc (1892-1958)
- rzeźbiarz, metaloplastyk, malarz, grafik i poeta.

Pochodził ze Zgierza, z rodziny inteligenckiej, był synem Isuchera Mosze Szwarca, intelektualisty i aktywnego działacza syjonistycznego i Sury (Sary, Salomei) z Gliksmanów.

"Gazeta Zgierska/ Zgerzer Zeitung", 1917.

Ojciec artysty wraz z Towią Lifszycem, Mosze Eigerem i in. stał na czele organizacji Miłośników Języka Hebrajskiego w Zgierzu, prowadził badania nad zaginionymi językami wschodnimi. W 1913 roku był też delegatem na Kongres Syjonistyczny. Zamordowany przez hitlerowców w 1940 roku.
Atmosfera domu rodzinnego, goszczącego działaczy, pisarzy, krytyków i artystów żydowskich jak Hersz Dawid Nomberg, Szalom Asz, Szalom Alejchem, Dawid Fryszman, Nachum Sokołow czy Henryk Glicenstein od najwcześniejszych lat kształtowała osobowość artysty.
Uczył się w chederze i w polskim gimnazjum w Łodzi. Jego pierwsze prace, powstałe w wieku czternastu lat, zaginęły w czasie II wojny światowej. Początkowo uczył się rysunku u Icchaka Braunera.
Przeczytaj w baedekerze:
 
Marek Szwarc. Portret kobiety.
(źródło fotografii: Polish Art Corner)

W 1910 roku Marek Szwarc wyjechał na studia do École des Beaux-Arts w Paryżu. W latach 1910-1913 studiował rzeźbę  pod kierunkiem Antoine’a Mercie. Po pewnym czasie wynajął pracownię w „La Ruche” i wszedł do środowiska młodych artystów żydowskich pochodzących z Europy środkowej i wschodniej. W latach 1911-1914 mieszkał tam i pracował, pozostając pod wpływem żydowskiej kolonii artystycznej z Markiem Chagallem, Chaimem Soutine’m i Mojżeszem Kislingiem na czele. Wraz z Josifem Czajkowem i Icchakiem Lichtensteinem założył czasopismo artystyczne „Machmadim” (Makhmadim (Rozkosze) propagujące rodzimą sztukę (kilka numerów zostało wydanych i dystrybuowanych przez samych artystów). 
Rzeźbił wówczas głównie w glinie. W 1912 roku przez krótki czas przebywał w Hiszpanii i we Włoszech. 

Marek Szwarc. Tunis.
(źródło fotografii: Marek Szwarc | Tunis | MutualArt)

W 1913 roku na salonie Jesiennym w Paryżu zaprezentował swoje pierwsze dzieła – płaskorzeźbę Ewa i Maskę kobiety.
Powrócił do Łodzi na początku 1914 roku, gdzie już wkrótce, 6 czerwca 1915 roku Icchok Brauner zorganizował mu indywidualną wystawę prac w prowadzonym przez siebie Salonie Sztuki przy Piotrkowskiej 36. Wystawiono wówczas ponad 60 obrazów Szwarca. 

Marek Szwarc. Pejzaż z Lectoure.

Powstałe w owym okresie dzieła są bliskie dokonaniom École de Paris.
W 1914 roku, gdy wrócił na wakacje do Polski, wybuchła wojna. Został zwolniony ze służby wojskowej dzięki listowi swojego paryskiego nauczyciela Antoine'a Merciera, który przyjaźnił się z carem.

Marek Szwarc. Portret.

Prawdopodobnie w latach 1915-1918 przebywał w Zgierzu i Łodzi z przerwami na krótkie wyjazdy do Moskwy, Odessy, Kijowa i Besarabii.
W 1917 roku dwukrotnie wystawiał rzeźby gipsowe w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Brał udział w łódzkiej Wystawie Wiosennej w kwietniu 1918 roku, gdzie pokazał 89 prac malarskich i 12 rzeźb. Wśród nich przeważały portrety, pejzaże i sceny rodzajowe.

"Godzina Polski", 5 kwietnia 1918 roku.

"Godzina Polski", 12 kwietnia 1918 roku.

Marek Szwarc. Nosiwoda. 1918.
(źródło fotografii: Musée d'art et d'histoire du Judaïsme (mahj.org), zbiory Muzeum Szuki w Łodzi)

Marek Szwarc. Hiob.
(źródło:  DESA Unicum)

W 1919 roku współtworzył grupę Jung Idysz. Od chwili ukształtowania się grupy artystycznej Jung Idysz Szwarc był jednym z jej czołowych przedstawicieli i brał udział w organizowanych przez nią wystawach sztuki żydowskiej oraz uczestniczył w redagowaniu almanachu „Jung Idysz”. Zamieszczał tam między innymi ekspresyjne linoryty. 

Marek Szwarc. Portret Polki, 1920.

21 maja 1919 roku poznał Eugenię (Reginę) Pinkasównę, pisarkę (pseudonim Eugenia Markowa). 3 czerwca wziął z nią ślub i oboje wyjechali do Poznania, gdzie z przerwami przebywali do czerwca 1920 roku. 

Marek Szwarc. Portret Giny, żony artysty.

W 1920 roku jego prace zostały zaprezentowane w Poznaniu na III Wystawie Niezależnych Artystów.
1 maja 1920 roku wraz z żoną Giną (Eugenią) przyjęli chrzest i po krótkim pobycie w Łodzi udali się do Paryża, gdzie urodziła się ich córka Tereska.

Córką Marka i Giny Szwarc była francuska pisarka Teresa Torrès.
Życie rodzinne Giny i Marka Szwarców zostało przez nią opisane we wspomnieniach "Pamiętnik na trzy głosy".
Materiały z archiwum osobistego, listy i artykuły Szwarców znajdują się w zbiorach Muzeum Historii Żydów w Polskich Polin. 
(źródło fotografii: https://www.nytimes.com/)

Teresa Torrès, opublikowała także wspomnienia w języku angielskim, The Converts, które w dużej mierze dotyczą nawrócenia się rodziców na katolicyzm. Nawrócenie zszokowało przyjaciół i rodzinę. Artysta został poddany ostracyzmowi, przechodził wówczas trudny okres. Wydarzenie to było utrzymywane w tajemnicy przez ponad dziesięć lat, jednak nadal uważał się za „Żyda wyznania katolickiego”, uważał, że jest jednocześnie Żydem i jest bliski religii chrześcijańskiej.

Marek Szwarc. Portret Ludwika Pinkusa, teścia artysty.

W kamienicy przy Piotrkowskiej 58 mieścił się skład futer Ludwika Pinkusa. Pinkus mieszkał tam z rodziną, żoną Zofią, synem Henrykiem i córką Reginą (Giną). W 1910 roku Regina wyszła za mąż za Marka Szwarca. 

Kalendarz-Informator, rok 1923.

"Głos Poranny", rok 1930.

"Panorama", ilustrowany dodatek "Republiki", rok 1925.

Tożsamość Szwarca jako Żyda i jego więź z żydowskim środowiskiem artystycznym przetrwała, czytamy o tym w artykule "Element narodowy w sztuce żydowskiej", opublikowanym w żydowskim „Czasopiśmie Literackim” w Warszawie w 1925 roku. 

Marek Szwarc. Martwa natura, rok 1925.
(źródło:  DESA Unicum)

W tym czasie Szwarc zresztą pozostał aktywnym członkiem Jung Jidysz – żydowskiego ugrupowania artystycznego skupiającego malarzy, pisarzy i poetów, którzy spotykali się regularnie w Łodzi i Warszawie (inne źródła podają, że Szwarc formalnie działał w Jung Jidysz w latach 1919-1921). Również duża liczba linorytów Szwarca ukazała się w ekspresjonistycznym czasopiśmie żydowskim „Albatross”, pod redakcją Uri Zvi Greenberga.
W 1920 powrócił do Paryża, tam zaprzyjaźnił się z francuskim filozofem Jacques’em Maritainem.
Większość powstałych w tym czasie prac to płaskorzeźby przedstawiające głównie tematykę biblijną i ewangelicką.

Marek Szwarc. Autoportret.
Od powrotu do Paryża datuje się zainteresowanie artysty malarstwem i grafiką, później, od ok. 1926 roku podstawową dziedziną jego twórczości staje się metaloplastyka. Pozostawał wówczas pod wpływem Henri Rousseau i Marca Chagalla.

Marek Szwarc. Żydowski muzyk.

"Wiadomości codzienne", rok 1926.

"Wiadomości codzienne", rok 1926.

"Głos Polski", dodatek ilustrowany, rok 1926.

Jego wystawa malarstwa i rzeźb kutych w miedzi została otwarta w kwietniu 1927 roku w Żółtej Sali łódzkiego Grand Hotelu.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1927.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

Artysta wystawiał m.in. w Szwecji, Austrii, Francji, Kanadzie, Belgii, Polsce, a kilka rzeźb zostało zakupionych przez rząd francuski.

"Nowa Panorama", dodatek niedzielny "Ilustrowanej Republiki", rok 1927.

"Nowa Panorama", dodatek niedzielny "Ilustrowanej Republiki", rok 1927.

W 1927 roku artysta wystąpił z odczytem w Zgierzu z okazji dwudziestolecia tamtejszej żydowskiej biblioteki im. Dawida Fryszmana. 

Marek Szwarc. "Dojrzewanie".

Marek Szwarc, rok 1928.
W1937 roku wykonał płaskorzeźby do pawilonu papieskiego na Wystawie Światowej.
Po wybuchu II wojny światowej wstąpił na ochotnika do polskiej armii, formowanej we Francji, podczas gdy jego żona i córka uciekły przez Lizbonę do Anglii. Zwolniony z aktywnej służby, osiadł w 1943 roku w Londynie, gdzie wraz z The London Group wystawiał w Royal Academy.
W 1945 roku powrócił z rodziną do Paryża i uzyskał obywatelstwo francuskie. Zamieszkał w swojej pracowni przy 65 boulevard Arago, gdzie zmarł nagle 28 grudnia 1958 roku.

Marek Szwarc w swoim paryskim atelier, rok 1950.

Ważna kolekcja dzieł Marka Szwarca, nabyta przez Georges'a Brazzolę, została po śmierci artysty przekazana do Musée d'art et d'histoire du Judaisme w Paryżu.
Dzisiaj jego prace są rozrzucone po muzeach i prywatnych kolekcjach w Europie, Ameryce i Izraelu.

Marek Szwarc. Biegnący jelonek.

Kalendarium:

1913

Pierwsza wystawa zbiorowa w Paryżu; wystawia rzeźbę "Ewa".

1914

Eksponaty na wystawie zbiorowej w Salonie Tuileries.

1925

Wystawia obrazy i płaskorzeźby w Galerii Devambez, Paryż.

Pisze monografię w Yidn Knister na temat twórczości Amadeo Modiglianiego.

1926 

Wystawia w Berlinie w Fritz Gurlitt Gallery, w Nowym Jorku w New Art CircleGallery.

Wystawia się również w Kolonii.

Maluje olejny portret Zamarona.

1927

Projektuje kurtynę teatralną dla Jewish Art Theatre w Nowym Jorku.

Eksponaty miedzianych płaskorzeźb i obrazów w Galerie Brian Robert w Paryżu.

Kilka obrazów i płaskorzeźb zostało zakupionych przez francuskiego kolekcjonera sztuki Zamarona.

Miedziana maska zakupiona przez Musée du Luxembourg w Paryżu. (Obecnie w konsulacie francuskim w Jerozolimie).

Wystawy we Frankfurcie i w Galerie Polonia w Warszawie. Muzeum Narodowe w Krakowie kupuje jego prace.

Wystawy w Galerii Lilla w Sztokholmie.

Uniwersytet Narodowy w Jerozolimie kupuje miedziany portret poety André Spire'a.

1928

Wystawiał w Zurychu, w Galerii Złotej w Łodzi oraz w Zwionzek Art Polski w Krakowie.

1929

Wystawiał w Galerii Złotej w Łodzi oraz w Zwionzek Art Polski w Krakowie.

Hebrew Union College w Cincinnati kupuje miedzianą płaskorzeźbę "Dwóch muzyków".

1934

Wystawia swoje dwie "Ścieżki Krzyżowe", zakupione przez kościół św. Jana i kościół Różańca Świętego w Toronto, w Galerie Lucy Krogh w Paryżu.

1935

Klasztor Carmes w Antwerpii kupuje kamienną rzeźbę "Prophete Elie".

1936

Terakotowa "Madonna" została zakupiona przez The Friends of Old Paris i umieszczona w dzielnicy Marais w Paryżu.

Wystawy w Salon d'art sacré w Paryżu.

1937

Eksponaty na Targach Powszechnych w Paryżu

Wystawy w Salon d'art sacré w Paryżu.

Maluje na zamówienie portret olejny maharadży Barody (Indie).

1938

Wystawy w Salon d'art sacré w Paryżu.

1939

Eksponaty 12 płaskorzeźb wykonanych dla La Societé des Nations na Targach Powszechnych w Nowym Jorku.

1942

Rząd RP na uchodźstwie (Londyn) kupuje gobelin "Ruth et Boaz" jako prezent dla generała de Gaulle'a.

1942-43

Wykonuje 35 rysunków przedstawiających polskich żołnierzy i oficerów w wojsku polskim w Szkocji. (Obecnie w zbiorach Instytutu Yivo w Nowym Jorku.)

Wykonuje również dwa popiersia dla Towarzystwa Saltire.

1944

Wystawiał w Royal Academy, London Group i Leicester Gallery w Londynie.

1946

Jego kamienna rzeźba "Stworzenie" zostaje zakupiona przez Rząd Polski jako dar dla Związku Francuskiego CGT. Znajduje się w parku Manoir de Courcelles.

1947

Rząd belgijski kupuje jego kamienną rzeźbę "Głowa Dominique".

Wystawia rzeźbę z brązu "Król Dawid" na Półroczniku Rzeźby w Antwerpii.

1951

Instytut Francuski w Londynie kupuje drewnianą rzeźbę "Opór".

1953

Klasztor Dominikanów w Oslo kupuje rzeźbę "Święty Dominika".

1954

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Paryżu kupuje popiersie w drewnie (obecnie w konsulacie francuskim w Jerozolimie).

1955

Eksponuje 26 rzeźb, 20 małych brązów, a także rysunki i litografie w Instytucie Francuskim w Londynie.

Wystawy w The Gallery w Chicago i w New Paltz.

1956

Eksponaty w galerii Brackpot w Antwerpii.

1957

Wystawy w Salon d'art sacré w Paryżu.

Wystawy w Au Cheval de Verre w Antwerpii.

1958

Marek Szwarc umiera nagle w Paryżu w wieku 66 lat.

Rząd francuski kupuje jego ostatnie dzieło, rzeźbę w drewnie "Libera me".

Muzeum Watykańskie kupuje drewnianą rzeźbę "Głos na pustyni".


Marek Szwarc z żoną Giną w pracowni Szwarca, Paryż 1952.
Marek Szwarc
Autor: Meyer Levin
Przybywszy do Paryża jako osiemnastoletni młodzieniec, latem 1924 roku, znalazłem kwaterę w pensjonacie przy bulwarze Montparnasse, w samym sercu dzielnicy artystów. Do tego czasu opublikowałem kilka krótkich tekstów w "The Menorah Journal" i dostałem list polecający do artysty, który był tematem artykułu w tym czasopiśmie. Nazywał się Marek Szwarc. Artykuł, w którym się pojawił, został zilustrowany fotografiami płaskorzeźb barowych z kutej miedzi, przedstawiających sceny biblijne, które uderzały pasją i czystością linii oraz pięknem kompozycji. Pośród ruchów modernistycznych, w samym centrum kubizmu i dadaizmu, żył artysta, który ośmielił się wyznawać starożytną wiarę, w której dzieło sztuki zachowywało swoje popularne cechy, a jednocześnie wydawało się tak nowoczesne jak "nowoczesni", dzięki swojej wyjątkowej sile wyrazu i wyobraźni wolnej od realistycznych pułapek.
Redaktor czasopisma wyczuł poniekąd pokrewieństwo między paryskim artystą a moją własną wrażliwością. Nie miał jednak adresu artysty. – Popytaj – powiedział mi, na pewno go znajdziesz.
Zacząłem się rozglądać w pensjonacie, kiedy wszyscy zasiedli do stołu do obiadu. Obok mnie siedział skromnie wyglądający mężczyzna, który wydawał się serdeczny i miły. Powiedziawszy mi, że jest artystą, zapytałem go, czy przypadkiem nie zna artysty Marka Szwarca. To był on, Marek Szwarc.
Ten zbieg okoliczności naznaczył naszą przyjaźń znakiem losu. Szwarc wywarł ogromny wpływ na moje życie, a nawet później został moim teściem. W tym czasie jego córka Tereska, która dzieliła pokój jednoosobowy zajmowany przez Marka i Guinę w pensjonacie pani Content, była jeszcze niemowlęciem.
Wkrótce potem odwiedziłem pracownię Szwarca i podziwiałem jego pierwsze rzeźby; Co ciekawe, jego pierwszym dziełem zrealizowanym w Paryżu była Ewa. W małym atelier otaczały nas postacie biblijne: Abraham, Mojżesz. Były też portrety rodzinne z wcześniejszego okresu, kiedy Marek zajmował się przede wszystkim malarstwem.
Szwarc stał się moim przewodnikiem po galeriach, po wyborze lektury; Objawił mi nie tylko Francję i sztukę, ale i Europę. Kiedy kilka lat później wróciłem do Paryża, zauważyłem Złożenie Zeznania z taką samą prostą pietyzmem, jak jego figury ze Starego Testamentu. Wtedy usłyszałem, że jest katolikiem, ale to raczej mistyczny aspekt jego wiary miał dla mnie sens i który sformułowałem nie tyle w kategoriach jego katolicyzmu, ile w kategoriach chasydzkich.
Świat chasydyzmu był mi zupełnie nieznany, aż do dnia, w którym odkryłem go za sprawą opowieści o Baal Szem Towie, które Szwarc uwielbiał opowiadać. Kiedy zapytałem go o źródło tych cudownych przypowieści, wręczył mi serię małych broszur w języku jidysz, które zebrał w rodzinnej Polsce i przywiózł do Paryża. Zanurzyłem się w lekturze tych opowieści i postanowiłem przetłumaczyć na język angielski zbiór opowieści chasydzkich. W rezultacie powstała Złota góra, do której Marek wykonał serię mistrzowskich ilustracji.
Przez lata regularnie wracałam do Paryża i siłą rzeczy większość czasu spędzałam z Markiem i jego rodziną. Wiedziałem o straszliwych cierpieniach, jakie znosił przez lata, wykluczony przez ludzi o ograniczonych umysłach, którzy okazywali jedynie pogardę dla jego nawrócenia. Mimo to jego sztuka rozwijała się stale i głęboko, a jego własny charakter zachował naturalną dobroć i bezgraniczną życzliwość.
W czasie wojny mieliśmy się spotkać ponownie w Londynie. Szwarc otrzymał od wojska polskiego pozwolenie na pracę nad swoimi rzeźbami; Bez wątpienia rozpoczął zupełnie nową serię wielkich dzieł, które miały przewyższyć wszystko, co do tej pory zrealizował. Został maître.
Po wyzwoleniu Paryża, mając to szczęście, że jako pierwszy wszedłem do atelier przy bulwarze Arago, które było mi tak dobrze znane, mogłem napisać do Marka w Londynie, że wszystko pozostało, w cudowny sposób, nienaruszone.
W ciągu następnych obfitych lat mogłem z bliska śledzić genezę każdego dzieła sztuki: widziałem odradzanie się postaci Starego Testamentu, pojmowanych z coraz większym zapałem, temat Mojżesza był wciąż na nowo powracany, temat ofiary Izaaka, tak jak Szwarc czerpał swoją tematykę z Nowego Testamentu – jak archaiczna i klasyczna Matka z Dzieciątkiem – i z tematy świeckie, na przykład Ruch oporu. Wszystko było oryginalne; Marek nigdy nie opierał się na istniejącym wcześniej języku i nigdy nie stworzył dzieła, które nie wynikałoby z wewnętrznej potrzeby nadania formy idei, która wyłoniła się z jego własnego życia wewnętrznego.
Jego córka, ja i nasze dzieci mieszkaliśmy w Nowym Jorku, a potem w Izraelu w ostatnich latach jego życia. Pod koniec 1958 r. znalazłem się przypadkiem w Paryżu w drodze do Izraela i w przeddzień wyjazdu odwiedziłem Marka w szpitalu. Dochodził do siebie po operacji i z niecierpliwością oczekiwał powrotu do domu. Za kilka miesięcy on i Guina mieli złożyć nam wizytę w Ziemi Świętej.
Rozmawialiśmy głównie o podróży. O tym, co oznaczałoby życie przez jakiś czas w kraju, z którego właściwie wywodzi się cała jego twórczość. Rozmawialiśmy też o jego ostatnich pracach odłożonych w pracowni, zrealizowanych tuż przed hospitalizacją w celu poddania się operacji. Były to trzy duże rzeźby z drewna oliwnego i kilka mniejszych rzeźb o charakterze lirycznym, również wyrzeźbionych w drewnie oliwnym, ponieważ, jak powiedział, przyjaciel, który mieszkał we francuskim Midi, opowiadał mu o kilku ściętych drzewach oliwnych w jego posiadłości, których drewno ofiarował Szwarcowi w prezencie. Libera Me, jego ostatnie dzieło, było odwróconym pniem drzewa, wyjaśnił mi z uśmiechem, zadowolony, że udało mu się przekształcić korzenie w ramiona wzniesione ku niebu.
I z pewnością ta gratka pochodziła z tego, co zrobił ze swoim życiem.
Nazajutrz rano nie był już z tego świata.
Meyer Levin
Artykuł pierwotnie opublikowany w katalogu pamiątkowym „Marek Szwarc 1892 – 1958.” (Paryż, 1960).

Marek Szwarc. Scena biblijna (1951).
źródła:
Andrzej Kempa, Marek Szukalak. Żydzi dawnej Łodzi. Słownik biograficzny Żydów łódzkich i z Łodzią związanych.
Irmina Gadomska. Żydowscy malarze w Łodzi w latach 1880-1919.
Fotografie archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz stron:
https://www.nytimes.com/

Przeczytaj w baedekerze:

czwartek, 16 listopada 2023

Ciasne, ale własne..., czyli jak mieszkali łodzianie (część druga - od wojny do wojny).

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1919.

"Rozwój", rok 1919.


Po I wojnie światowej, władze polskie świadome problemu mieszkaniowego już w 1919 roku rozpoczęły wdrażanie programu wsparcia budownictwa. 

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1919.

Na początku każdą nową budowę zwolniono z wszelkich podatków lokalnych i państwowych na okres 15 lat (podatki: od nieruchomości lokalowy, majątkowy oraz opłaty stemplowe). Ponadto budujący na własny użytek uzyskiwali ulgę w podatku dochodowym. Wkrótce potem powstał Państwowy Fundusz Mieszkaniowy, który wspierał finansowo gminy w budowie nowych mieszkań. Powołano również Bank Gospodarstwa Krajowego, który udzielał kredytów na budowę na bardzo korzystnych warunkach (20-letni kredyt oprocentowany na 2-3% w skali roku, przy 8-12% oprocentowaniu kredytów komercyjnych).

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1919.

Według Edwarda Rosseta, wybitnego łódzkiego demografa, liczba izb mieszkalnych w 1919 roku wynosiła około 120 tysięcy, co przy półmilionowej ludności miasta powodowało, że ponad 4 osoby przypadały na jedną izbę mieszkalną. 

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1919.


Informator m. Łodzi, rok 1920.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1923.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1923.

"Republika", rok 1924.


"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

W 1924 roku w obliczu ogromnego głodu mieszkaniowego, starano się o fundusze na remonty domów zamieszkałych przez najuboższych łodzian.

"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1925.

"Goniec Łódzki Ilustrowany", rok 1926.

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

W 1927 roku koszt budowy metra kwadratowego mieszkania w nowym bloku wynosił 32 złote, zaś w 1939 roku był dwa razy wyższy.

Tygodnik "Prawda", rok 1927.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

"Głos Polski", rok 1928.

W 1928 roku Magistrat postanowił o rozpoczęciu budowy mieszkań dla robotników, którzy stanowili większość mieszkańców miasta. 

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1928.

"Nowa Panorama", dodatek niedzielny "Ilustrowanej Republiki", rok 1928.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Echo", rok 1928.

"Głos Poranny", rok 1929.

Osiedle im. Józefa Montwiłła-Mireckiego

Uchwałą Rady Miejskiej postanowiono rozpocząć budowę dwóch dużych osiedli - na Polesiu Konstantynowskim i Nowym Rokiciu (tereny dawnej cegielni miejskiej w okolicy ulic Przyszkole, Cieszyńskiej, Rogozińskiego) - mających łącznie liczyć aż 11 tysięcy izb.

"Głos Polski", rok 1928.

Z powodu trudności finansowych na Nowym Rokiciu nie zbudowano bloków. Natomiast przystąpiono do realizacji pierwszego osiedla położonego wzdłuż alei Unii (obecnie al. Unii Lubelskiej) i ulicy Srebrzyńskiej. Otrzymało ono imię Józefa Montwiłła Mireckiego. Jego projekt opracowali architekci: Miruta Słońska, Jerzy Łukasik, Witold Szereszewski i Jerzy Berliner.
Przeczytaj w baedekerze:

Budowa osiedla im. Józefa Montwiłła-Mireckiego w Łodzi.
(lata 1928-1931, zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego)

"Echo", rok 1928.

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

W 1931 roku oddano tam do użytku 917 mieszkań w 20 blokach. Wszystkie lokale wyposażone zostały w kuchnię, gaz, wodę i elektryczność. Liczyły po jeden (30 m²), dwa (45 m²) lub trzy (60 m²) pokoje. Mieszkania dwu i więcej izbowe posiadały własne łazienki. Na osiedlu powstało przedszkole, szkoła, sala zebrań i sklepy.


"Ilustrowana Republika", rok 1930.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Głos Poranny", rok 1931.

Warto jednak pamiętać, że według spisu z 1931 roku w Łodzi znajdowało się 13 tysięcy nieruchomości, liczących około 200 tysięcy mieszkań. Aż 63% spośród nich stanowiły mieszkania jednoizbowe, które zamieszkiwało blisko 60% mieszkańców miasta. 

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1932.

"Ilustrowana Republika", rok 1931.

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1939.

Pracownicy miejscy należący do Towarzystwa Budowy Domów dla Niższych Pracowników Zarządu Miejskiego mogli uzyskać mieszkania w dwóch blokach, zaprojektowanych przez Juliana Lisieckiego, zbudowanych przy ulicy Podmiejskiej 16 i 16a.

"Głos Poranny", rok 1935.

"Ilustrowana Republika", rok 1936.

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1939.

Także dla pracowników instytucji komunalnych powstało osiedle w pobliżu ulic Narutowicza, Tkackiej i Mostowej (obecnie ulica Zelwerowicza). W tej samej okolicy zbudowano kilka domów dla pracowników łódzkiego oddziału Banku Gospodarstwa Krajowego. 

Domy przy ulicy Małachowskiego, projekt Wacław Kowalewski.

Domy przy ulicy Tkackiej, projekt Wacław Kowalewski.
Przeczytaj w baedekerze:

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1937.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1937.

"Głos Poranny", rok 1937.

"Głos Poranny", rok 1937.

Urzędnicy Banku Polskiego zasiedlili luksusową kamienicę z pięknym, wewnętrznym ogrodem przy skrzyżowaniu ulicy Wierzbowej i Narutowicza:

Kamienica u zbiegu ulic Wierzbowej i Narutowicza.

"Głos Poranny", rok 1930.
Przeczytaj w baedekerze:


Budowę osiedli prowadziły również instytucje społeczne. Spółdzielcze Towarzystwo Lokator budowało swoje bloki według koncepcji architektów Adolfa Golderbera i Wacława Kowalewskiego przy ulicach Königa (dzisiaj ulica Lokatorska), Sejmowej, Niemcewicza i Łącznej. 

"Głos Poranny", rok 1938.

"Ilustrowana Republika", rok 1938.


Powstało tam sześć bloków mieszczących po 20 mieszkań o średnio 40-metrowej powierzchni. Bloki wyposażono w pralnie, suszarnie, magiel. Powstała świetlica osiedlowa, przedszkole, a na dachu jednego z bloków urządzono... solarium. W tym samym kompleksie zbudowano także mniejsze budynki kilkurodzinne. Do tej pory kolonia Lokatora pozostaje jednym z najładniejszych łódzkich osiedli.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

"Głos Poranny", dodatek ilustrowany, rok 1929.
Przeczytaj w baedekerze;

Bloki na osiedlu mieszkaniowym ZUSu.

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1939.

W pobliżu Lokatora, przy ulicy Bednarskiej, wybudowano niewielkie osiedle Stowarzyszenia Budowlano-Mieszkaniowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (projekt wykonali architekci: Józef Szanajca i Jan Kukulski).

"Głos Poranny", rok 1931.

Bloki na osiedlu mieszkaniowym ZUSu.
Przeczytaj w baedekerze:

"Republika", rok 1923.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Ilustrowana Republika", rok 1936.

Wszystkie nowe osiedla charakteryzowały się rezygnacją z dotychczasowego układu architektonicznego - zamkniętych posesji. Przestrzeń wokół była otwarta, domy otaczała zieleń.

"Osiedle Biskupie" na Karolewie.

Z inicjatywy biskupa Wincentego Tymienieckiego utworzono Towarzystwo Budowy Domów Robotniczych Sp. Akc., które na Karolewie, wzdłuż ulic Chodkiewicza, Wileńskiej i Wyspiańskiego, rozpoczęło budowę osiedla 96-metrowych domów jedno- i dwurodzinnych dla robotników. Lokum miało tam znaleźć 500 rodzin. Powstało tylko 20% planowanego kompleksu, które łodzianie wkrótce nazwali Osiedlem Biskupim. Każdy z domków kosztował 20 tysięcy złotych (w tym 15 tysięcy było rozłożone na dogodne raty - po 30 zł. miesięcznie). Do ich budowy wykorzystano nie stosowany wcześniej materiał - bloczki żużlo-betonowe, które jednak nie sprawdziły się podczas użytkowania. Kompleks uzupełniały budynki ogólnoosiedlowe: przedszkole, sklep spożywczy i pralnia.

"Osiedle Biskupie" na Karolewie.
Przeczytaj w baedekerze:

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1926.

Ogólnopolski charakter miało utworzone przez Radę Ministrów Towarzystwo Osiedli Robotniczych sp. z o.o. Jego celem była budowa domów dla mniej zamożnej ludności, to jest osób zarabiających mniej niż 250 złotych miesięcznie. Przygotowano bardzo dogodny program spłat. Na terenie miasta TOR zbudował dwa osiedla liczące po ok. 200 domów. Pierwsze znajdowało się przy ulicach Ołowianej, Strzeleckiego i Kwarcowej, drugie przy obecnych ulicach Rysy, Giewont i Krokiew na Stokach. 

Osiedle TOR w rejonie ulicy Ołowianej, Kwarcowej i Strzeleckiego.
Domki typu A i C zaprojektowane zostały przez Barbarę i Stanisława Brukalskich.
Modernistyczne domki typu B to projekt Heleny i Szymona Syrkusów.
Przeczytaj w baedekerze:

"Głos Poranny", rok 1936.


Koszt jednego domu o powierzchni ok. 40 m² wynosił około 7 tysięcy złotych, wymagano 20% wkładu własnego - pozostała kwota spłacana była w niewielkich ratach, nie wyższych niż 16 złotych miesięcznie. Zarząd nad osiedlami prowadziły stowarzyszenia właścicieli domów.

"Express Ilustrowany", rok 1933.

Stoki, osiedle domków robotniczych TOR.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1937.

Miejsce zamieszkania oraz warunki mieszkaniowe były oznaką przynależności do określonych grup społecznych. Lekarzom, urzędnikom, nauczycielom nie wypadało mieszkać w mieszkaniach nie posiadających choćby stojącej na podwórku, ale własnej, zamykanej na klucz, toalety. Bardzo źle postrzegany był fakt, gdyby zamieszkiwali oni w uboższych dzielnicach przy podlejszych ulicach.

Stoki, osiedle domków robotniczych TOR
Przeczytaj w baedekerze:

"Echo", rok 1933.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1924.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.


Na Julianowie Spółdzielcze Towarzystwo Budowy Domów dla Urzędników Skarbowych wybudowało dla pracowników fiskusa osiedle będące po dzień dzisiejszy ozdobą miasta (pięćdziesiąt dwurodzinnych willi z ogródkami, jeden wielorodzinny blok i świetlicę).

"Panorama", dodatek "Ilustrowanej Republiki", rok 1925.

Przeczytaj w baedekerze:

"Łódź w Ilustracji", rok 1925.


Równie interesującą inwestycję zrealizowało Spółdzielcze Towarzystwo Budowy Domów dla Oficerów w okolicach ulic Narutowicza i dawnej Zagajnikowej (dzisiaj ulica Kopcińskiego) dla funkcjonariuszy wojskowych (według projektu architekta Wiesława Lisowskiego). Powstało tam sześć ośmiorodzinnych domów mieszkalnych i tak zwany dom zbiorczy: 

Widok na osiedle oficerskie w okresie okupacji niemieckiej. Lata 1939-1944.

Przeczytaj w baedekerze:

Kilka budynków w okolicy siedziby łódzkiego garnizonu - przy ulicach św. Jerzego, Ogrodowej i dawnego 11 Listopada (dzisiaj Legionów) - dla niższych stopniem wojskowych zbudował, opierając się na projekcie Józefa Płoszko, Fundusz Kwaterunku Wojskowego.

Marysin III

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

Tańszą propozycją dla niezamożnych rodzin był zakup działki na jednym z przedmieść i budowa domu. W 1937 roku, po bankructwie znanego przemysłowca Juliusza Heinzla, rozparcelowano należące do niego tereny w gminie Radogoszcz. W ten sposób powstało osiedle Marysin III (między ulicami Warszawską i Inflancką). Standardowa działka budowlana o powierzchni 720 m² kosztowała tu 1500 złotych. Niewielki, 80-metrowy domek można było zbudować za około 3 tysiące złotych.
Przy ulicy Karolewskiej 48/50, w okolicy Dworca Kaliskiego, powstał blok z mieszkaniami dla kolejarskiej Spółdzielni Drużyn Konduktorskich. 
Przeczytaj w baedekerze:

Budynek przy ulicy Żeromskiego 10.

Pierwsza Spółdzielnia Mieszkaniowa Łódzkich Krawców-Chałupników "Nasz Dom" wybudowała swój dom przy ulicy Żeromskiego 10.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1928.

Poza kompleksowymi realizacjami wolne przestrzenie w śródmieściu wypełniano budynkami plombowymi. Często były to bardzo eleganckie kamienice. 

Kamienica przy ulicy Uniwersyteckiej 3 (dawna Trębacka).
Przed wojną budynek przy ówczesnej ulicy Trębackiej 3 (dziś Uniwersytecka) był luksusowym domem dla nauczycieli pobliskiej szkoły Zgromadzenia Kupców, zaprojektowanym przez Wiesława Lisowskiego. Zaraz po wojnie większość lokatorów tej kamienicy to profesorowie Uniwersytetu Łódzkiego.
Czytaj w baedekerze:

Szczególnie dużo takich kamienic powstało przy al. Kościuszki, ulicach Trębackiej (dzisiaj ulica Uniwersytecka), Świętokrzyskiej (dziś pl. Komuny Paryskiej), Narutowicza, Piotrkowskiej, Radwańskiej, Brzeźnej i Gdańskiej.

"Rozwój", rok 1922.

Ulica Gdańska 55, róg Zielonej - dawna kamienica Judy Salomonowicza, właściciela mechanicznej fabryki pończoch mieszczącej się przy ulicy Gdańskiej 57 (realizacja w latach 1936-1938). Stanęła na pustej działce należącej wówczas do Rudolfa Kellera. Projekt: Paweł Lewy, w 1938 roku zmian w projekcie dokonał Henryk Lewinson.

"Republika", rok 1924.

Kamienica Prusickiego i Bendera przy ulicy Narutowicza 93a (lata realizacji 1937-1938). Budynek zaprojektował Paweł Lewy.

Kamienica przy Placu Komuny Paryskiej 3, dawnej ulicy Świętokrzyskiej (realizacja w latach 1937-1939, według projektu Pawła Lewego). Dynamiczna bryła ujęta na narożach półkoliście zakończonymi balkonami w „stylu okrętowym”. Przy okazji po sąsiedzku, przy placu Komuny 1, możemy podziwiać piękną modernistyczną kamienicę Szymela i Heleny Wileńskich, zaprojektowaną przez wspólnika Pawła Lewego – Henryka Lewinsona:

"Republika", rok 1924.


Poniżej kamienica przy ulicy Piotrkowskiej 224/226 (lata realizacji 1935-1937).

Kamienica została zaprojektowana przez Pawła Lewego wspólnie z Henrykiem Lewinsonem dla Stanisławy i Kazimierza Monitzów (podaję za: Krzysztof Stefański. Ludzie, którzy zbudowali Łódź. Leksykon architektów i budowniczych miasta. Inne źródła podają, że projekt wykonał tylko Henryk Lewinson).

Kalendarz-Informator, rok 1923.
Przeczytaj w baedekerze:

Narożna kamienica przy zbiegu ulicy Kilińskiego 82 i Tuwima 21 (dawniej Przejazd), dawna kamienica Mojżesza Szmula Bronowskiego, zaprojektowana
Przeczytaj w baedekerze:

Znajdujące się w takich kamienicach mieszkania zazwyczaj posiadały znaczną powierzchnię, duże okna, balkony. Eleganckie elewacje pokrywano kamieniem, piaskowcem, marmurem lub okładzinami z różnych rodzajów szkliwa ceramicznego.

"Głos Poranny", rok 1937.

Narożna wielkomiejska kamienica przy al. Mickiewicza 15, róg al. Kościuszki (realizacja w latach 1936-1937). Jeden z najbardziej efektownych akcentów architektonicznych centrum miasta o charakterystycznym, zaokrąglonym narożniku z obszernymi loggiami. Powstała według projektu Pawła Lewego.

"Głos Poranny", rok 1937.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

Wyposażenie mieszkań zależało oczywiście od zamożności rodziny. Można jednak mówić o pewnym schemacie przeciętnego wyglądu mieszkania. W mieszkaniach dwupokojowych jeden pokój stanowiła sypialnia gospodarzy, drugi pełnił funkcję salonu i sypialni dla większych dzieci. W centralnym punkcie sypialni stało duże łóżko (często składające się z dwóch złączonych). Jeśli w mieszkaniu nie było toalety obok stał... nocnik. Pod ścianą ustawiano wielką dwu lub trzydrzwiową szafę. W pomieszczeni znajdowała się również niewielka toaletka z lustrem. Małe dzieci spały w łóżeczkach obok łóżka rodziców. Na środku pokoju pełniącego rolę salonu, był stół, przy którym stało krzesło dla każdego członka rodziny. Krzesła dla gości zwykle ustawione były pod ścianą. Bardziej wytworną zastawę stołową chowano w częściowo oszklonym kredensie. W pokoju ustawiano także tapczany dla dzieci. Dorastające dzieci lub pomoc domowa spały za przepierzeniem w kuchni.

"Głos Poranny", rok 1938.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

Miesięczne komorne w mieszkaniach czynszowych w latach 30. XX wieku wynosiło średnio 12 złotych za lokal jednoizbowy, co stanowiło ledwie 20% robotniczej pensji. Mimo to aż 75% robotniczych rodzin zalegało z opłatami za co najmniej trzy miesiące. Dużo wyższe, choć także atrakcyjne, były czynsze na osiedlu Montwiłła Mireckiego, gdzie na jednopokojowe mieszkanie trzeba było przeznaczyć 35-40 złotych miesięcznie. Do tych kosztów należało jeszcze dodać koszty ogrzewania i oświetlenia lokalu, których łączna wysokość zbliżona była do kwoty samego komornego. Osoby niepłacące czynszu były eksmitowane. W sezonie zimowym eksmisje nie mogły być prowadzone. Dla nie mających gdzie się podziać po wykwaterowaniu władze miasta zbudowały osiedla liczące po kilkanaście drewnianych baraków (na Mani przy ulicy Siewnej i na Chojnach przy ulicy Rzgowskiej).

"Panorama", rok 1932.

Ulica Borowa 8. Jeden z budynków dla eksmitowanych z osiedla Montwiłła-Mireckiego.

W domach tych znajdowały się najczęściej mieszkania jednoizbowe ze spiżarnią i piwniczką. 

"Rozwój", rok 1913.

Kolejnym typem budownictwa były miasta-ogrody. Plany takie powstawały już przed I wojną światową.

"Rozwój", rok 1913.

"Rozwój", rok 1913.

Łagiewniki

 Propagowano je jako najbardziej przyjazne rozwiązanie dla pracujących w wielkich miastach. Po całodziennym pobycie w zgiełku wielkiej metropolii pracujący w mieście mogli powrócić do spokojnej okolicy. Z tego względu uważano, że duże miasta powinny być otoczone tego typu osiedlami.

"Hasło Łódzkie", rok 1927.

"Nojer Fołksbłat", rok 1929.

 W okolicach Łodzi powstały miasta-ogrody Kolumna i Sokolniki. O estetykę wybudowanych domów dbali sami nabywcy gruntów. Każdy dom przed wybudowaniem był oceniany pod względem architektonicznego dopasowania do założeń osady przez komisję składającą się z przyszłych lokatorów osiedla. 

"Echo", rok 1929.

Łagiewniki

W 1932 roku Rada Miejska podjęła decyzję o powstaniu miasta-ogrodu Łagiewniki. W tym celu przeznaczono 86 ha gruntów miejskich do rozparcelowania dla inwestorów zainteresowanych budową domów. Opracowano szczegółowy plan zabudowy. Wytyczono działki o wielkości od 700 do 3200 m². Zamierzano nawet doprowadzić do osiedla linię tramwajową. Ustalono ceny sprzedaży działek - wynosiły one 1-3 zł/m² gruntu. Stworzenie takiego osiedla planowano także w Lasach Wiączyńskich. 

"Głos Poranny", rok 1933.

Łagiewniki

Komunikację z nim miał zapewnić tramwaj, którego trasę stanowić miała odnoga od planowanej linii do Brzezin. 

"Głos Poranny", rok 1936.

"Echo", rok 1928.

Z perspektywy czasu, możemy cieszyć się faktem niezrealizowania tych inwestycji. Las Łagiewnicki i Wiączyński stanowią do dziś "zielone płuca" miasta.

Łagiewniki

"Echo", rok 1929.

Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Łódzki Park Kultury Miejskiej.

"Ilustrowana Republika", rok 1939.

Przeczytaj w baedekerze:

"Głos Poranny", rok 1939.

"Głos Poranny", sierpień 1939 roku.

"Głos Poranny", sierpień 1939 roku.

źródła:
Edward Rosset. Zagadnienia gospodarki samorządowej m. Łodzi. Rok 1926.
Michał Koliński. Łódź między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939.
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa. Tom2 Osiedla i obiekty mieszkalne.
https://lodz.naszemiasto.pl/

"Głos Poranny", rok 1939.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. współczesne Monika Czechowicz