środa, 4 sierpnia 2021

Kolonia "domków biskupich" na Karolewie

Kolonia domów robotniczych w rejonie ulic: Wileńskiej, Wyspiańskiego i Chodkiewicza.

"Głos Kupiectwa", rok 1928.


Realizację kolonii rozpoczęto w 1928 roku w ramach działalności Towarzystwa Budowy Domów Robotniczych S.A. zorganizowanego z inicjatywy działaczy Stronnictwa Chrześcijańsko-Narodowego. 
W skład zarządu weszli łódzcy przemysłowcy, którzy dobrowolnie opodatkowali się na rzecz stworzenia kapitału zakładowego spółki zawiązanej w celu budowy tanich domów robotniczych (kapitał powstał z dobrowolnego opodatkowania w kwocie 1 złotówki od każdego zatrudnionego w fabryce robotnika - dało to kwotę 500 tysięcy złotych, powiększoną o darowizny oraz 876 tysięcy złotych pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego). Do rady nadzorczej wszedł pierwszy biskup ordynariusz diecezji łódzkiej, wielki społecznik i patriota ks. Wincenty Tymieniecki. Stąd potocznie zespół określa się mianem kolonii "domków biskupich".

Wincenty Tymieniecki (1871-1934)
- polski duchowny rzymskokatolicki, biskup diecezjalny łódzki w latach 1921-1934.
(źródło: https://dzienniklodzki.pl/materiały prasowe)

Projekt wyłoniono z międzynarodowego konkursu, na który wpłynęło 27 prac, w tym z Austrii, Holandii, Polski i Włoch.

"Głos Polski", rok 1928.

Laureat konkursu Wiktor Gessler był technikiem budowlanym urodzonym w Łodzi, jego bracia Henryk (mistrz murarski) prowadził firmę budowlaną, a Artur pracował jako architekt w Elektrowni Łódzkiej.
Biskupowi Tymienieckiemu przyświecała dalekosiężna idea zrealizowania w wyniku wieloetapowej inwestycji na Karolewie zespołu 830 jednorodzinnych domków robotniczych. W pierwszym etapie zamierzano wybudować około 130 domków oraz okalające - położony centralnie skwer ze studnią i hydroforem pośrodku, dwa budynki użyteczności publicznej - ochronkę w pierzei ulicy Wyspiańskiego i pralnię z łaźnią przy ulicy Chodkiewicza.
Nabyto plac z ogrodem od Leona i Matyldy Plihalów przy ulicy Wileńskiej 26/28 (o rodzinie i firmie Plihalów czytaj w baedekerze TUTAJ)


"Głos Polski", rok 1928.


Składające się z jednego lub dwóch mieszkań czteroizbowych domki pojedyncze czy bliźniacze (w modernistycznym stylu) zaprojektoawno na tyle mobilnie, że te cztery izby mogły stanowić dwa niezależne mieszkania dwuizbowe wyposażone w samodzielną instalację wodociągową, kanalizacyjną oraz sanitarną (ustępy). 
Wykonawcami zostały firmy budowlane "Trud" i "Żelazobeton". 24 kwietnia 1928 roku podpisano umowę na budowę pierwszego w Polsce nowoczesnego osiedla mieszkaniowego, którego budowę prowadził inż. Kotowicz. Przewodniczącym Towarzystwa Budowy Domów Robotniczych został Alfred Biedermann.

Alfred Biedermann (1866-1936)
- łódzki fabrykant (przemysł włókienniczy), działacz gospodarczy w skali ogólnopolskiej w zakresie przemysłu włókienniczego i górniczego, jeden z głównych współtwórców łódzkiej komunikacji tramwajowej miejskiej i podmiejskiej (1898-1901), członek Rady Centralnego Związku Polskiego Przemysłu, Górnictwa, Handlu i Finansów w 1910 roku, wieloletni prezes Związku Przemysłu Włókienniczego w Państwie Polskim, długoletni członek Rady zarządzającej kopalni "Satrurn" w Czeladzi.
(historię rodziny i firmy Biedermannów przeczytasz w baedekerze TUTAJ)


"Głos Polski", rok 1928.

"Głos Polski", rok 1928.

W zamierzeniach koszt każdego domku miał wynieść 17 tysięcy złotych. Mieszkańcy mieli kwotę spłacać w miesięcznych  30 - złotowych ratach, plus 3 tysiące złotych płatne z góry.
Projekt został zrealizowany etapowo, w latach 1928-1931.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

Niestety, wysokie koszty budowy, kłopoty z uzyskaniem kredytów bankowych ze względu na zastosowanie eksperymentalnej technologii w postaci pustaka żużlobetonowego (odmowa KRM), niedotrzymanie zobowiązań finansowych przez przemysłowców-sponsorów spowodowały, że wybudowano jedynie 98 domków z wygodami, kanalizacją, pompą automatyczną i oświetleniem.

"Głos Polski", rok 1928.


Każdemu domkowi została przypisana działka o powierzchni około 200 m². W sumie wybudowano 196 mieszkań o powierzchni użytkowej 40,8 m².

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

Straty finansowe spotęgowały błędy wykonawcze związane ze złym przemywaniem szlaki, służącej do prefabrykowania pustaków. 
Przeprowadzona w 1931 roku inspekcja budowlana nakazała, ze względu na zarysowania ścian i wyziewy, obmurowanie budynków cegłą. 

"Głos Poranny", rok 1932.

Niedogodne dla robotników warunki spłaty spowodowały, iż kolonia została zasiedlona przez urzędników Elektrowni Łódzkiej, której kapitał przeważył wśród udziałowców spółki. W dobie narastającego kryzysu, upadłości wielu fabryk oraz niedogodnych warunków spłat kredytu, w roku 1935 rozwiązano Towarzystwo Budowy Domów Robotniczych SA.i zaprzestano dalszej budowy.

Fot. Wiktor Jakimienko, lata 30. XX wieku.
(źródło fotografii: Dalkia/MIASTOGRAF)


Z planowanych 830 domków, wybudowano jedynie 98, posiadających 196 mieszkań. Stoją przy ulicach Wileńskiej, Wyspiańskiego i Chodkiewicza.


Dzisiaj niektóre domy są rozbudowywane. 

źródła:
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa. Tom 2. Osiedla i obiekty mieszkalne.
Polska Niezwykła www.polskaniezwykla.p

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej  w Łodzi
oraz strony:
https://pl.wikipedia.org/

Fot. współczesne Monika Czechowicz

BAEDEKER POLECA:
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa. Tom 2. Osiedla i obiekty mieszkalne.


W drugim tomie książki "Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa" Joanna Olenderek kontynuuje opis budownictwa i architektury łódzkiego modernizmu. Zajmuje się charakterystyką osiedlo i obiektów mieszkalnych: kolonii mieszkalnych, kamienic wielkomiejskich, willi i domów miejskich. Interpretuje wartość artystyczną i znaczenie prezentowanych budynków, ich rolę w strukturze przestrzennej miasta.
Autorka opisuje między innymi początki budownictwa uwzględniającego potrzeby różnych grup społecznych: księży, nauczycieli, urzędników i robotników. Prowadzi czytelnika przez kulturową mozaikę międzywojennej Łodzi miejsca, w którym spotykali się wybitni architekci i budowniczowie różnych narodowości. Ich losy często nie są dzisiaj znane, ponieważ zostały zatarte przez tragiczne wydarzenia II wojny światowej. O ich istnieniu i twórczej działalności świadczą zrealizowane projekty współtworzące poczucie lokalnej tożsamości łodzian.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz