Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŁÓDŹ SIĘ BAWI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŁÓDŹ SIĘ BAWI. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 maja 2026

Dziewczyna olbrzym/ przegląd prasy' Łódź 1889.

 

"Dziennik Łódzki", rok 1889.

"Fenomenalny cud przyrody" - dziewczyna olbrzym: dwa arszyny i dwanaście werszków wysokości i siedem pudów wagi...

"Dziennik Łódzki", rok 1889.

"Dziennik Łódzki", rok 1889.

Wycinki prasowe ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. AI/ baedeker łódzki.

niedziela, 22 marca 2026

Kawiarnia "Irena" ☕


Pamiętacie łódzką kawiarnię z serialu "Daleko od szosy"? Główny bohater Leszek Górecki (Krzysztof Stroiński) odwiedzał ten lokal razem ze swoją dziewczyną Anią (Irena Szewczyk).

Kawiarnia "Irena" w latach 70. przy ul. Narutowicza 78.
Kadr z filmu Zbigniewa Chmielewskiego "Daleko od szosy".
(źródło fotografii: lodz.tvp.pl)

"Dziennik Łódzki", rok 1968.


Kawiarnia znajdowała się w pawilonie na parterze bloku zaprojektowanego przez Bolesława Kardaszewskiego, architekta związanego z Łodzią (jego autorstwa są m.in. budynek ASP i charakterystyczne bloki przy ulicy Zamenhofa 1/3 i 5). Kawiarnię nazwano Irena - na cześć jego żony.

Bolesław Kardaszewski (1931-2000)
- architekt, wykładowca akademicki Politechniki Łódzkiej i polityk, poseł na sejm PRL VII kadencji.
Przeczytaj w baedekerze:

"Dziennik Łódzki", rok 1971.

"Dziennik Łódzki", rok 1971.


Było to miejsce wyjątkowo popularne wśród studentów łódzkich uczelni  - w pobliżu znajdowało się kilka wydziałów Uniwersytetu Łódzkiego.

"Dziennik Popularny", rok 1976.

Kawiarnia "Irena", lata 80. ubiegłego stulecia.
(źródło fotografii: Fotopolska.eu)


W miejscu dawnej kawiarni "Irena" powstaje nowoczesny żłobek miejski o nazwie "Irenka". Zakończenie prac ma nastąpić w maju 2006 roku, na razie widoczny plac budowy.
Kultowy budynek przy ulicy Narutowicza 78A zyska nowe życie.
Inwestycja powstaje dzięki rządowemu programowi Aktywny Maluch, z którego Łódź otrzymała ponad 20 mln zł. Celem programu jest zwiększenie liczby miejsc w żłobkach. Miasto planuje budowę kolejnych żłobków – przy ul. Syrenki 19A (60 miejsc) i ul. Beskidzkiej 172 (30 miejsc).

źródła: 
Łódź.pl

Przeczytaj w baedekerze:

☕Fot. współczesne Monika Czechowicz
☕Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron: 
lodz.tvp.pl
Fotopolska.eu

wtorek, 17 marca 2026

Łódź się bawi, czyli trupa egzotycznych artystów

W 1888 roku cała Łódź żyła wizytą i występami w ogrodzie Paradyzu (dzisiaj Piotrkowska 175) trupy artystycznej Syngalezów z Cejlonu (dzisiejsza Sri Lanka). 

"Dziennik Łódzki", rok 1888.

"Dziennik Łódzki", rok 1888.

"Dziennik Łódzki", rok 1888.

"Dziennik Łódzki", rok 1888.
Wycinki prasowe pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. AI/ baedeker łódzki

poniedziałek, 2 marca 2026

...kino Iwanowo/ kino Adria/ Klub Muzyczny Dekompresja

W latach 70. XX wieku władze Łodzi nawiązały współpracę z radzieckim miastem Iwanowo, podpisano umowę o partnerstwie miast. Gdy w latach 1973-1975 na Teofilowie zbudowano piękny, nowoczesny, zaprojektowany specjalnie dla celów kinowych budynek, nowe kino nazwano Iwanowo. Inwestorem był Miejski Zarząd Kin w Łodzi, wykonawcą inwestycji Łódzkie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego nr 3.

Iwanowo (później Adria). Kino w modernistycznym, zbudowanym specjalnie do tego celu pawilonie przy ul. Limanowskiego 200. Działało w latach 1975–2001.

"Dziennik Łódzki", rok 1975.

Otwarcie kina odbyło się z udziałem delegacji radzieckiej, podczas seansu wyświetlono premierowy Kwartalnik filmowy – filmową kronikę łódzką przygotowywaną przez Wytwórnię Filmów Oświatowych. Przez następne dwa dni w kinie grano radziecki melodramat wojenny „Los generała” (Высокое звание. Ради жизни на земле, 1974), drugą część dyptyku w reżyserii Jewgienija Kariełowa.

"Dziennik Łódzki", rok 1975.

Kino "Iwanowo", autorem zdjęcia jest Andrzej Wach.
Zrobiono je w dniu otwarcia kina, był to także punkt kulminacyjny obchodów Dni Kultury Radzieckiej w Łodzi.
(źródło fotografii: Archiwum Dziennika Łódzkiego)

"Dziennik Łódzki", rok 1975.

Hol kina "Iwanowo" w dniu otwarcia.
(źródło fotografii: Archiwum Dziennika Łódzkiego)

Kino otwarto 30 kwietnia 1975 roku. Uroczystość otwarcia odbyła się w obecności delegacji z ZSRR.
Była to pierwsza w kraju tak nowoczesna i wielka budowla kinowa. Obiekt wyposażono w projektory 70 mm, na widowni stanęło 570 wygodnych foteli. Obok kabiny projekcyjnej zbudowano stanowisko lektorskie, z którego czytano polskie listy dialogowe dla filmów wyświetlanych w oryginalnej wersji językowej. Aby zapewnić widzom komfort, znacznie zwiększono – w porównaniu z innymi kinami – odległość między rzędami.
Iwanowo było dla władz miejskich kinem flagowym. Zawsze czyste, z niezniszczonymi fotelami, z jednym z największych ekranów pozwalającym na wyświetlanie filmów panoramicznych.

Kino Iwanowo. Fot. Album "Łódź Miasto i ludzie" Wydawnictwo Łódzkie 1977.
(źródło fotografii: fotopolska.eu)


Było to kino dobrze ogrzewane, z doskonałą akustyką, w którym – oprócz projekcji – odbywały się także imprezy okolicznościowe, jak Mikołajki czy Dzień Dziecka. Jako jedyne miało szatnię dostępną z dwóch stron, jednocześnie dla wchodzących i wychodzących, co pozwalało na bezkolizyjne obsłużenie widzów. Obsługą kina zajmowały się panie w zielonych mundurkach, które wskazywały miejsca i przyjmowały ubrania w szatni. Jednak szatnia nie cieszyła się popularnością i widzowie, jak we wszystkich innych kinach, woleli siedzieć z płaszczami na kolanach.

Iwanowo, 1980-1985.
(źródło fotografii: fotopolska.eu)


Repertuar kina był zróżnicowany, grano zarówno filmy polskie, jak i zagraniczne.

"Dziennik Popularny", rok 1978.

Kino Iwanowo 1987-1983.
(źródło fotografii: fotopolska.eu)

Wspomnienie o kinie Iwanowo (źródło: Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr):
Piotr Szczepański (reżyser): Kino mojego dzieciństwa, na Bałutach, gdzie się wychowałem. Iwanowo miałem w zasięgu spaceru lub pięć minut tramwajem. Kino, którego już dawno nie ma, więc wpisuje się idealnie w schemat „Cinema Paradiso”. To było miejsce nowoczesne jak na lata 80., architektura modernistyczna, surowa. Jechało się tam trzy przystanki tramwajem i oglądało wszystkie ważne filmy: „Obcy – decydujące starcie”, „Gwiezdne wojny”, „Imperium kontratakuje”. Bilety kupowało się od koników. To było moje pierwsze spotkanie z prawdziwym kinem. Już go nie ma. Zamknęli. Szkoda.


Podobnie jak kilka innych łódzkich kin, Iwanowo rozpoczęło pod koniec lat 80. XX wieku projekcje wideo. W holu kina, obok szatni, ustawiano telewizor z podłączonym magnetowidem, a przed nim kilkanaście rzędów krzeseł. Filmy odtwarzano z kaset VHS, w wersjach z nagraną w Polsce ścieżką lektorską.
Wspomnienie o kinie Iwanowo (źródło: Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr):
Tadeusz Wijata (Łódzki Oddział Filmoteki Narodowej): Iwanowo miało piękne nachylenie sali, z każdego miejsca widać było idealnie. Również kabina projekcyjna była obszerna i wygodna. Obok niej stworzono stanowisko lektorskie, w którym czytywałem listy dialogowe do filmów w wersji oryginalnej. Na początku lata 80. rozpoczęła się w Polsce rewolucja wideo. Trafiały do nas kasety, którymi handlowano, dorabiano polską wersję językową (sam byłem lektorem). Szybko wyrosły miniwytwórnie, kopiujące kopię z kopii, organizowane były publiczne projekcje. Pamiętam takie seanse właśnie w Iwanowie: w holu kina ustawiano obok szatni telewizor z magnetowidem, kilkanaście krzeseł i ludzie na tym małym ekraniku oglądali filmy. Niewiele było widać, ale uczestnictwo w takich projekcjach było modne. Ludzie byli zgłodniali filmów z Zachodu. Nikt nie przejmował się jakimiś prawami autorskimi.


Po przekształceniach ustrojowych kino zmieniło nazwę (od 1993 roku) na Adria.


Na początku lat 90. kina łódzkie były w użytkowaniu wieczystym skarbu państwa, a administrowało nimi państwowe przedsiębiorstwo Instytucja Filmowa Dystrybucji Filmów „Helios”. Kierownictwo kina „Iwanowo” wydzierżawiło wówczas budynek od państwowego „Heliosa”. Na ekrany „Iwanowa” nie dopuszczano jednak filmów premierowych, co w połączeniu z zaległościami w czynszu sprawiło, że w styczniu 1993 roku rozwiązano umowę. W maju 1993 roku państwowa Instytucja Filmowa Dystrybucji Filmów „Helios” oddała „Iwanowo” w dzierżawę prywatnej spółce pracowniczej Centrum Filmowe „Helios 2000”. Wówczas kinu nadano nazwę „Adria”.


Adria przez jakiś czas utrzymywała wysoki poziom; organizowano tu premiery filmowe, zawsze poprzedzane krótkim wprowadzeniem w twórczość reżysera. Centrum Filmowe „Helios 2000” zmodernizowało Adrię i wyposażyło ją min. w nowoczesną aparaturę projekcyjną oraz system dźwiękowy Dolby Stereo Prologic. Inwestycje okazały się jednak zbyt małe, aby uratować nierentowne kino.
Wspomnienie o kinie Adria (źródło: Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr):
Małgorzata Szumowska (reżyserka): w albumie „Tu Było Kino – album o końcu świata małych kin” wspomina: Na wielkim kacu po akademikowych balangach trafiałam, zamiast na zajęcia, do kina Adria na Limanowskiego i tam na porannych seansach oglądało się… co leci. W kinie panował specyficzny zapach starości zmieszanej z preparatem na mole. Bardzo lubiłam ten zapach i te chwile zawieszenia w czasie, lekkiej drzemki, szumu projektora i wrażenia, że to nigdy się nie skończy… ten czas młodzieńczy. A jednak się skończył, tak jak kończą się stare kina. Tak jak zdejmuje się stare zabytkowe neony i wyrzuca na śmieci, nie zdając sobie sprawy z ich wartości, tak niszczy się i zamyka stare kina. […] Cały czas pamiętam szum projektora, śmieszne rozbiegówki taśmy i zero reklam… w Adrii.

Dawna Adria; nie mylcie tego kina z innym łódzkim kinem „Adria Palace”, działającym w okresie międzywojennym przy ul. Wierzbowej 7, oraz łódzkim kinem „Adria”, działającym w latach 1959–1974 w nieistniejącej już kamienicy przy ulicy Piotrkowskiej 150.

W 2001 roku na Adrii pojawił się afisz „do wynajęcia” i bardzo długo wisiał bez odzewu.
W 2004 roku po ogłoszeniu upadłości przez „Helios Film”, kino przestało działać.
W 2006 w budynku kina rozpoczął działalność klub muzyczny „Dekompresja”, który przeniósł się tam z poprzedniej siedziby przy ul. Krzemienieckiej 2.


W Klub Muzyczny „Dekompresja” – był jednym z najbardziej zasłużonych łódzkich klubów muzycznych. Odbywały się w nim koncerty głównie z kręgu szeroko rozumianej muzyki rockowej.

Koncert Michała Jelonka w Dekompresji, rok 2013/ fot. baedeker łódzki
W czasie koncertu Michała Jelonka baedeker usłyszał autorskie kompozycje, a także covery muzyki klasycznej oraz znanych utworów takich jak “Daddy Cool" grupy Boney M, “Breaking The Law" Judas Priest czy “Voodoo Child" Jimi'ego Hendrixa.
W baedekerze:

Dekompresja” rozpoczęła działalność w lutym 2001 roku w budynku dawnej fabryki Leona Plihala (późniejszy Zakład Tekstylny „Femina S.A.”) przy ul. Krzemienieckiej. W październiku 2006 roku została przeniesiona do budynku przy ul. Limanowskiego 200. Klub zakończył działalność pożegnalnymi koncertami w ostatni weekend marca 2014 roku. Właścicielami „Dekompresji” byli Sławomir i Emilia Dukalscy-Majchrowscy.
Obecnie budynek dawnego kina i klubu muzycznego jest niezagospodarowany, pozostaje smutną pamiątką swojej świetności...i niszczeje.

Opuszczony budynek przy ul. Limanowskiego 200 posiada piękną i zwartą, częściowo oszkloną bryłę - szkoda, że dzisiaj tak właśnie wygląda.

Źródła:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.
Kino „Adria” – Wikipedia, wolna encyklopedia

"Dziennik Łódzki", rok 1989.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Państwowej w Łodzi, Archiwum Dziennika Łódzkiego
oraz strony:
fotopolska.eu

Fot. współczesne Monika Czechowicz

niedziela, 18 maja 2025

Reymont w Łodzi

7 maja minęła 155. rocznica urodzin Władysława Stanisława Reymonta (1867-1925).
To jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, który pozostawił po sobie nowele i powieści przedstawiające życie wszystkich warstw naszego społeczeństwa przełomu XIX i XX wieku. Doceniony także na arenie międzynarodowej w dziedzinie literatury – otrzymał Nagrodę Nobla za powieść „Chłopi”.
Miło mi pochwalić się i przypomnieć, że baedeker łódzki miał przyjemność być wśród fundatorów "Kuferka Reymonta", rzeźby, która stanęła 7 września 2001 roku, przy Pałacu Kindermanna (ul. Piotrkowska 137) w Łodzi. Jego projektantami są Robert Sobociński i Marcel Szytenchelm.


Pomnik jest częścią Galerii Wielkich Łodzian, która od 1999 roku zdobi ul. Piotrkowską wykonywanymi w brązie rzeźbami plenerowymi stojącymi na chodnikach, upamiętniającymi sławne osoby związane z Łodzią.
Przeczytaj:
Fot. i wyobrażenie AI o wyglądzie naszego noblisty wykonał Slawek Maciaszczyk