niedziela, 25 października 2026

PITAWAL ŁÓDZKI/ Tragedia Amalii Ciszek


W domu przy ulicy Rzgowskiej 46 mieścił się skład fortepianów należący do Amalii Ciszek, i jej prywatne mieszkanie. Mieszkała sama, jej mąż Feliks przeniósł się ze swoją kochanką do wsi pod Sieradzem. Często przyjeżdżał do Łodzi, żądając od żony rozwodu, ale bezskutecznie. Ostro się kłócili i Ciszek odgrażał się, że ta sprawa źle się skończy.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

MORDERSTWO ZA 1000 ZŁOTYCH
Podczas pobytu w Łodzi Ciszek zetknął się z niejakim Stefanem Starczewskim, bezrobotnym robotnikiem fabrycznym, któremu zaproponował zamordowanie żony za 1000 złotych.

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1928.

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1928.

CZTERY CIOSY NOŻEM
Starczewski przyjął propozycję - za 70 groszy kupił szewski nóż, i… dokonał straszliwego mordu, zadając Ciszkowej cztery ciosy.


Morderca zbiegł, ale na wszczęty przez ranną Ciszkową alarm, zbiegli się sąsiedzi i zatrzymali zbrodniarza na ulicy i oddali go policji. 

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

Do rannej Ciszkowej wezwano karetkę pogotowia, która odwiozła ją do szpitala Poznańskich. W szpitalu zmarła nie odzyskawszy przytomności.


„Ilustrowana Republika”, rok 1927/ zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
Fot. współczesne baedeker łódzki

Przeczytajcie jeszcze:

... halloween w Manufakturze 💀


💀👻

Fot. Monika Czechowicz

czwartek, 22 października 2026

Cóż mi pomoże cześć tradycji do zbytu perkalików!

"Cóż mi pomoże cześć tradycji do zbytu perkalików! Cóż mi pomogą moi kasztelańscy przodkowie, gdy stawiam fabrykę i muszę szukać kredytu! Dają mi go Żydzi, a nie wojewodowie. A cały ten balast rupieci, jak tradycja, jest jak cierń w nodze, przeszkadza do szybkiego chodzenia. Człowiek dnia dzisiejszego, który nie chce zostać cudzym parobkiem, musi być wolnym od więzów, przeszłości, szlachectwa i tym podobnych przesądów, to krępuje wolę i obezsila w walce z przeciwnikiem bez skrupułów – bo bez tradycji; z przeciwnikiem dlatego strasznym, że jest sam sobie przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, środkiem i celem" /Borowiecki/
Władysław Stanisław Reymont. Ziemia obiecana.

Fot. Monika Czechowicz