13 października 1848 roku w Ozorkowie w wyniku epidemii cholery zmarł fabrykant Friedrich Schlösser, jeden z pionierów przemysłu włókienniczego w regionie łódzkim.
Friedrich Mathias Schlösser (1781-1848)
- przemysłowy potentat z okolic Łodzi,
jedną z bratanic jego żony była Anna Scheibler, żona Karola Scheiblera, jednego z największych łódzkich przemysłowców XIX wieku.
źródło fotografii:
Urodził się 18 lutego 1781 roku w Akwizgranie w rodzinie tkaczy sukienniczych. Był synem Mathiasa Bernhada Schlössera i Anny Henrietty Muhlen. W rodzinnych stronach uzyskał średnie wykształcenie i odbył praktykę przędzalniczą, następnie prowadził własny warsztat sukienniczy.
W czerwcu 1821 roku dzięki akcji osadniczej przybył z bratem Heinrichem do Ozorkowa. Ich fabryka przy stawie Piła rozpoczęła produkcję wełny w 1823 roku, a przędza miała szeroki zbyt. Część fabrykanci przerabiali na sukno systemem nakładu tkackiego.
Fabryka Schlösserów na Strzeblewie.
Fotokopia obrazu autorstwa Pawła Jaszczaka.
Budynek przędzalni stanął przy stawie Piła w czerwcu 1822 roku. Bracia Schlösser przystąpili do instalacji nowoczesnych, angielskich maszyn przędzalniczych oraz przeprowadzili nabór robotników do pracy. Atrakcyjne warunki płacowe jakie zapewniali spowodowały, że ozorkowscy czeladnicy zaczęli odchodzić od swoich majstrów prowadzących niewielkie warsztaty. Szczególną sławą fabryka okryła się po wizytacji cara Aleksandra I w 1825 roku. Imperator był ponoć zauroczony jego nowoczesnością.
Zachwytu nie krył też Stanisław Staszic, w tym samym roku wizytujący osady sukiennicze założone w środkowej Polsce.
Produkcja ruszyła w 1823 roku. Szybki sukces skłonił Schlösserów do podjęcia decyzji o pozostaniu w Ozorkowie, a wkrótce do wykupienia na własność dzierżawionej przędzalni i młyna. 26 sierpnia 1828 roku uzyskali prawo do wieczystego użytkowania posiadanych terenów.
Dzisiejszy Park miejski w Ozorkowie i charakterystyczny pagórek, jedyna pozostałość po pierwszej przędzalni.
Plan parku, dawnego otoczenia parkowego rezydencji Schlösserów, z oznaczeniem miejsca po przędzalni.
Fabryka była sukcesywnie powiększana, jednak w 1828 roku, z nieznanych dzisiaj przyczyn, Heinrich opuścił Ozorków i na stale powrócił w rodzinne strony, do Niemiec. Friedrich przejął w całości majątek spółki.
"Ilustrowana Republika", rok 1929.
Gdy w 1830 roku Friedrich przejął firmę, nabył drugi młyn wodny oraz zbudował zakład dla maszyn do wyrabiania cienkich gatunków przędzy. Majątek firmy przejętej przez Friedricha wynosił wówczas 144 tysięcy złotych. W zamian zobowiązany był wypłacać Heinrichowi rocznie 3,6 tysiąca złotych.
Jego fabryki posiadały wówczas 15 tysięcy wrzecion i zatrudniały 70 robotników.
W tym samym, 1830 roku Friedrich Schlösser został członkiem Zgromadzenia Kupców w Łęczycy.
Jako samodzielny właściciel przędzalni, Friedrich radził sobie bardzo dobrze. W 1830 roku zatrudniał w swoim zakładzie około 70 osób. 14 maja 1830 roku zainwestował w ziemie położone przy stawie Wałach, wykupując je na własność wraz ze znajdującymi się tam młynem i foluszem. Kiedy po powstaniu listopadowym rosyjskie władze obłożyły wysokim cłem wwożone do Rosji sukno, Schlösser zmuszony był przestawić się na produkcję bawełny. Nową, naprędce zbudowaną przędzalnię postawił właśnie przy stawie Wałach i uruchomił już w roku 1833 roku.
Łęczycka 5/17.
Z czasem Schlösser wzniósł przy ulicy Łęczyckiej również drugi, murowany budynek produkcyjny, oraz przestawił produkcję w starej przędzalni przy stawie Piła z wełnianej na bawełnianą. Stare maszyny korzystnie sprzedał w Rosji. Proces przebranżowienia zakładów zakończył się ostatecznie w 1837 roku. Z uwagi na rosnące zapotrzebowanie na energię, w tym samym roku zainstalował w swoich zakładach maszynę parową o mocy 18 koni mechanicznych.
W 1837 roku Schlösser był jednym z pionierów w Królestwie Polskim w zakresie wprowadzania innowacji w postaci zastępowania napędu wodnego napędem parowym w swoich zakładach.
W latach 1836-1848 liczba wrzecion wzrosła z 8 do 14 tysięcy, a zatrudnienie z 80 do 150 robotników.
W 1842 roku otworzył w Łodzi przy Piotrkowskiej 150 skład handlowy przędzy bawełnianej.
Od 1838 roku Schlösser uczestniczył w wystawach przemysłowych, uzyskując liczne nagrody, między innymi w 1840 roku zdobył złoty medal II klasy.
W 1845 roku utworzył kasę chorych dla robotników, a także był organizatorem dziecięcej szkółki niedzielnej. Udostępnił także park swojej rezydencji dla mieszkańców Ozorkowa. Ponadto współfinansował budowę lokalnego kościoła ewangelicko-augsburskiego.
Pałac Schlössera w Ozorkowie przy ulicy Listopadowej 6b to klasycystyczna rezydencja z lat 40. XIX wieku. Posiada elegancką fasadę z jońskimi pilastrami i balkonem nad wejściem. Dzisiaj siedziba Młodzieżowego Domu Kultury.
Widok od ulicy Listopadowej.
Widok od strony parku.
W 1836 roku Schlösser posiadał w swoich przędzalniach 800 wrzecion. Rosnący popyt na wyroby bawełniane skłonił go do budowy kolejnych budynków produkcyjnych. W latach 30. XIX stulecia wzniesiono tzw. motarnię zlokalizowaną przy reprezentacyjnej ulicy Zajączka (dzisiaj ul. Listopadowa). Oprócz znajdującej się na piętrze hali produkcyjnej, w budynku mieścił się również skład, kantor, sklep fabryczny oraz kasa chorych.
Dawny sklep fabryczny i kantor, ul. Listopadowa.
Dzisiaj Biblioteka Miejska im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
W połowie lat 40. Schlösser wykorzystał słabość finansową Gottlieba Lausego i w wyniku licytacji wykupił jego zakłady znajdujące się na Strzeblewie. Tym samym uzyskał dostęp do wszystkich trzech stawów ozorkowskich i do całej siły wodnej Bzury.
Kolejne plany Friedricha Schlössera przerwała jego nagła śmierć w 1848 roku.
Friedrich Schlösser zmarł 13 października 1848 roku w Ozorkowie, w wyniku epidemii cholery. Został pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Ozorkowie.
Nagrobny obelisk poświęcony potentatowi ozorkowskiego przemysłu Friedrichowi Mathiasowi Schlösserowi. Spoczęła tu później także jego żona Henrietta Wilhelmina z domu Werner.
Nagrobek posiada piękne epitafium poświęcone zmarłemu:
GUTE THATEN LOHNTEN DIR IM STILLEN, JEDER EDLE HAT DICH TREU ERKANT. MAG AUCH DICH DIE DUNKLE GRUFT VERHŰLLEN, SEGNEND WIRD DEIN NAME STETS GENANNT. SCHUTZGAIST WARST DU UNS AUF JEDEM PFADE, FROMM TRUGST DU IM HERZ DER DEINEN GLŰCK, BIS DER TODES ENGEL STILL DIR NAHTE UND SICH SCHLOSS DEIN MILDER VATERBLICK.
Dobre czyny odpłacą Ci w milczeniu, którzy w wierności przy Tobie trwali. Choć cię ciemny grób zasłonił, z wdzięcznością Twe imię będzie ciągle wymawiane. Tarczą ochronną byłeś dla nas na każdej ścieżce życia. Pobożnie niosłeś w sercu Twe szczęście, aż cicho Anioł Śmierci ku Tobie się zbliżył i zamknął się Twój łagodny ojcowski wzrok.
Dobre czyny odpłacą Ci w milczeniu, którzy w wierności przy Tobie trwali. Choć cię ciemny grób zasłonił, z wdzięcznością Twe imię będzie ciągle wymawiane. Tarczą ochronną byłeś dla nas na każdej ścieżce życia. Pobożnie niosłeś w sercu Twe szczęście, aż cicho Anioł Śmierci ku Tobie się zbliżył i zamknął się Twój łagodny ojcowski wzrok.
Ozdobą nagrobka jest przepiękny medalion z podobizną zmarłej Henrietty Schlösser.
Przędzalnie przy stawie Piła, Wałach i motarnię przejęła po śmierci męża wdowa Henrietta Wilhelmina wraz z synem Karolem Ernestem. Starszy z synów - Henryk, otrzymał ziemię na Strzeblewie oraz pieniądze na budowę nowego zakładu. Henrietta Wilhelmina okazała się dobrą organizatorką. Po śmierci męża zakupiła dodatkowe posesje przy stawie Piła, wzniosła farbiarnię wykorzystywaną wyłącznie na potrzeby zakładów oraz wybudowała kilka budynków magazynowych. Dzięki niej zakład schlösserowski utrzymał wielkość produkcji i zatrudnienia. Początkowo w zarządzaniu przedsiębiorstwem wspierał ją Karol Scheibler, spokrewniony ze Schlösserami wybitny specjalista w branży włókienniczej. W Ozorkowie od razu objął funkcję dyrektora technicznego. Dzięki niemu dokonano modernizacji starego parku maszynowego w przędzalniach przy stawie Piła i Wałach. Nieocenione było również jego wsparcie przy projektowaniu i budowie nowej fabryki na Strzeblewie.
- niemiecki przemysłowiec, jeden z największych łódzkich przemysłowców, nazywany "królem bawełny", który w branży włókienniczej nie miał sobie równych w całym Cesarstwie Rosyjskim. Od połowy lat 70. XIX wieku zakłady Scheiblera koncentrowały około 60% produkcji i 55% robotników przemysłu włókienniczego w Królestwie Polskim.
źródło fotografii:
Karol_Scheibler_(53832792).jpg (1345×1725)
Przeczytaj w baedekerze:
baedeker łódzki: KAROL WILHELM SCHEIBLER – z Monschau, przez Ozorków… do Łodzi.
źródło fotografii:
Karol_Scheibler_(53832792).jpg (1345×1725)
Przeczytaj w baedekerze:
baedeker łódzki: KAROL WILHELM SCHEIBLER – z Monschau, przez Ozorków… do Łodzi.
Aby spełnić oczekiwania swoich rodziców, Henryk Schlösser przerwał zagraniczne studia i wrócił do Ozorkowa. Najpierw kupił trzy działki na Strzeblewie, a wkrótce sprowadził z Belgii najnowocześniejszą na ówczesne czasy maszynę parową o sile 60 koni mechanicznych. Za radą Scheiblera, fabrykę zbudowano tak, aby w razie potrzeby można było przestawić ją na napęd wodny. Budowę ukończono już w 1854 roku. Murowany, dwupiętrowy budynek produkcyjny mieścił się na terenie dzisiejszego stadionu sportowego przy ulicy Łęczyckiej.
źródło fotografii: Fabryka włókiennicza rodziny Schlösserów w Ozorkowie | Osadnicy
Po opuszczeniu Ozorkowa przez Scheiblera, dyrektorem zakładów został łęczycki przedsiębiorca, Adolf Schlabitz. Pod jego zarządem fabryka na Strzeblewie osiągnęła pełną moc produkcyjną. Pracowało w niej 18 tysięcy wrzecion dających roczną produkcję w wysokości 300 tysięcy funtów bawełnianej przędzy. Na międzynarodowych wystawach schlösserowska przędza otrzymywała liczne wyróżnienia. Najważniejsze z nich przyznano w Warszawie (1857), Londynie (1861), Paryżu (1867) i Petersburgu (1870).
Również młodszy brat Henryka, Karol, rozbudowywał odziedziczone zakłady. Po śmierci Henrietty Wilhelminy w 1865 roku, zainstalował w nich maszyny parowe o łącznej mocy 125 koni mechanicznych. Starym zakładem na Strzeblewie (przejętym od Gottlieba Lausego) przez pewien czas zarządzał Adolf Scheibler, młodszy brat słynnego już wówczas Karola.
Oba zakłady - Henryka i Karola Schlösserów pozostawały ze sobą w ścisłej współpracy. Korzystały ze wspólnej bazy surowcowej i prowadziły wspólną sprzedaż. W 1882 roku zatrudniały odpowiednio 240 i 198 robotników. Z biegiem czasu bracia zaczęli inwestować w majątki ziemskie. Karol sprzedał nawet przędzalnię i młyn przy stawie Wałach i przeniósł się do majątku w Opatówku (okolice Kalisza).
Pałac Schlösserów w Opatówku.
Zbudowany w 1905 roku dla Karola Schlössera w stylu szwajcarsko-tyrolskim na miejscu rozebranego pałacu gen. Zajączka.
Spłonął w 1973 roku, ruiny rozebrano w roku 1976.
Źródło fotografii:
Zarządzanie zakładem w Ozorkowie spadło na barki żony Karola, Natalii. Po jego nagłej śmierci w 1881 roku, Natalia stała się właścicielką przedsiębiorstwa, a w 1884 (śmierć Henryka) objęła w zarząd również fabrykę na Strzeblewie.
Cmentarz ewangelicko-augsburski w Ozorkowie.
Mauzoleum rodziny Schlӧsserów.
Budowę mauzoleum rozpoczęła Matylda Schlӧsser, żona Henryka. Zakończono ją prawdopodobnie w latach 80. XIX wieku. Początkowo mauzoleum miało służyć wyłącznie braciom, o czym świadczy wyraźnie jedyny zewnętrzny napis na budowli.
W mauzoleum na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Ozorkowie spoczywają bracia Karol i Henryk wraz z żonami Natalią i Matyldą.
W pobliżu znajduje się grobowiec protoplasty rodu Friedricha Mathiasa Schlössera i jego żony Henrietty Wilhelminy.
Spoczywają także inni członkowie rodziny.
Grób małżonków Karola Wernera i Emilii Werner ze Schlösserów.
Z biegiem lat zakłady Schlösserów zaczęły coraz bardziej ustępować dominującym w regionie, nowoczesnym zakładom z Łodzi, Zgierza czy Pabianic. W obliczu szybkiego postępu technicznego, sięgający lat 50./60. XIX wieku park maszynowy był już bardzo przestarzały. Zmianom uległy również standardy organizacji produkcji, w myśl nowych trendów opierające się na trójwydziałowej strukturze (przędzalnia, tkalnia, wykończalnia). Z uwagi na starzejące się i szwankujące maszyny, do ich obsługi potrzeba było więcej osób, co niekorzystnie odbiło się na opłacalności produkcji. Jednak Natalia Schlösser nie chciała angażować się w kosztowne modernizacje. Mając na względzie wysokie kwoty, na jakie ubezpieczone były zakłady, 1 stycznia 1893 roku potajemnie wzniecono ogień w budynkach fabrycznych położonych przy stawie Piła.
Pogorzelisko po spalonej fabryce Schlösserów przy stawie Piła, rok 1893.
(zdjęcie ze zbiorów D. Grzesika)
W tym samym roku spłonął również zakład na Strzeblewie.
"Tygodnik Ilustrowany", rok 1893.
źródło fotografii: Fabryka włókiennicza rodziny Schlösserów w Ozorkowie | Osadnicy
Pierwsze w okręgu łódzkim duże fabryki włókiennicze założone przez Friedricha Mathiasa i Heinricha oraz synów pierwszego z nich - Henryka i Karola - przestały pracować.
Ale Natalia Schlösser nie zamierzała kończyć z działalnością przemysłową. Przedsiębiorstwo wkrótce odrodziło się jako spółka akcyjna.
Ulica Łęczycka 5/17. Widoczne fragmenty dawnych zabudowań nowej przędzalni Friedricha Schlössera. Na terenie dawnej fabryki pozostały jedynie budynki wieży ciśnień i siłowni.
W 1894 roku zawiązano w Ozorkowie Towarzystwo Akcyjne, w którego skład wchodzili członkowie rodziny Schlösserów: Natalia (wdowa po Karolu), jej szwagierka Matylda (wdowa po Henryku) i Karol Schlösser (syn Karola i Natalii). W gronie akcjonariuszy znaleźli się również Jannaszowie - Władysław i Konstanty.
"Lodzer Tageblatt", 1896.
...oraz jeden z największych łódzkich przemysłowców, Edward Herbst.
- polski przemysłowiec działający w Łodzi.
(źródło fotografii: Edward Herbst – Wikipedia, wolna encyklopedia)
Przeczytaj w baedekerze:
Do budowy nowej, trójwydziałowej fabryki przystąpiono w 1895 roku. Maszyny przędzalnicze zamówiono w Anglii, zaś maszynę parową o mocy 600 KM oraz kotły parowe w Szwajcarii. Kierownikiem budowy został Bronisław Słaboszewicz.
Postanowiono, że nowe zakłady powstaną na Strzeblewie, ale nie w miejscu starej fabryki wzniesionej przez Henryka Schlössera (teren obecnego stadionu), ale bardziej na zachód. Początkowo budowa szła bardzo sprawnie. Już w sierpniu 1895 roku ukończono budowę wieży ciśnień, a we wrześniu 1896 roku uruchomiono przędzalnię. Nieco dłużej trwała budowa tkalni i wykończalni. Grząski teren sprawiał duże trudności przy stawianiu komina fabrycznego. Grunt wymagał odwodnienia i wyrównania. Na potrzeby przewozu gruzu i ziemi położono kilkaset metrów torów i zakupiono kilka wagonów do transportu. Kilka lat zajęło również uzupełnianie parku maszynowego. Fabryka wyposażona była w urządzenia przeciwpożarowe z automatyczną sygnalizacją i urządzeniami wodnymi, a powietrze w przędzalni było sztucznie nawilżane. Pełną moc produkcyjną zakład osiągnął w roku 1903.
Panorama zabudowań fabrycznych Towarzystwa Schlösserowskiej przędzalni i tkalni w Ozorkowie.
Źródło: Paweł Andrzej Górny. Przemysł starszy od miasta. [w:] Wiadomości Ozorkowskie 2001/ Fabryka włókiennicza rodziny Schlösserów w Ozorkowie | Osadnicy
Zarząd spółki, podobnie jak pierwsi Schlösserowie, wykazywał troskę o zabezpieczenie socjalne swoich pracowników. Już w 1899 roku istniała stołówka zakładowa, wkrótce urządzono przytułek położniczy (porodówkę) i ochronkę dla dzieci robotników, a dla elity zakładowej - świetlicę (między innymi ze stołem bilardowym i szachami). W 1905 roku utworzono szkołę elementarną dla dzieci robotników.
"Rozwój", rok 1900.
Z biegiem lat zakład tracił swój rodzinny charakter; potomkowie Henryka czy Karola Schlösserów nie wykazywali wielkiego zainteresowania sprawami przemysłu, spędzając większość czasu na prowincji. Jednak nazwisko Schlösser wciąż wzbudzało pozytywne skojarzenia, dlatego pozostało w nazwie spółki. Dowodem na wysoką jakość wyrobów firmy były przypadki podrabiania etykiet ozorkowskich zakładów przez innych producentów tkanin.
"Goniec Łódzki", rok 1905.
"Rozwój", rok 1908.
Koniunktura na wyroby bawełniane, która trwała w XIX wieku, na początku wieku XX uległa załamaniu. W pierwszych dekadach XX wieku schlösserowskie zakłady zmagały się z powtarzającymi się kryzysami. Kiedy ograniczano produkcję, wybuchały strajki. Tuż przed wybuchem I wojny światowej zakład pracował zaledwie na 40% swoich możliwości produkcyjnych. Liczba zatrudnionych z 1500 robotników spadła o 1/3.
"Gazeta Łódzka", rok 1913.
Fabryka z każdego kryzysu potrafiła jednak wyjść obronną ręką, na co wpływ miały częste modernizacje parku maszynowego i wspomniana, wysoka jakość wyrobów. W 1898 roku w zakładach zatrudniano ponad 500 osób i liczba ta niemal nieprzerwanie rosła aż do roku 1913 (w zakładach pracowało wówczas blisko 1600 ludzi).
"Rozwój", rok 1914.
W czasie niemieckiej okupacji 1914-1918 zakład schlösserowski, podobnie jak inne przedsiębiorstwa w mieście, został zdewastowany. W pomieszczeniach fabrycznych Niemcy planowali zorganizować warsztaty do naprawy maszyn rolniczych.
(źródło fotografii: Towarzystwo Przyjaciół Ozorkowa/Facebook)
Praca ruszyła dopiero po zakończeniu działań wojennych. Zaczęto odbudowywać zakłady, zatrudnienie wzrosło z 492 osób w 1920 roku do przeszło 2700 pod koniec lat 20. XX wieku.
"Głos Polski", rok 1925.
Wielki kryzys przełomu lat 20. i 30. zachwiał kondycją przedsiębiorstwa. Po jednym z licznych strajków odszedł dyrektor zakładów, Włodzimierz Eborowicz.
"Ilustrowana Republika", rok 1929.
"Ilustrowana Republika", rok 1929.
Po śmierci Natalii Schlösser w 1932 roku, cały zakład przejął (w dzierżawę) jego ówczesny dyrektor i ozorkowski przedsiębiorca Mayer Fogel. Okres jego rządów zaznaczył się licznymi strajkami robotników.
"Kurier Łódzki", rok 1933.
"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1935.
Najbardziej dramatyczny ze strajków, trwający aż sześć tygodni, miał miejsce w 1937 roku. Interwencję podjęły wówczas nawet władze centralne państwa.
We wrześniu 1939 roku zakłady schlösserowskie przejęli Niemcy. Dyrektorem został Oskar von Rinow. Na skutek nieregularnych dostaw surowca, w trudnych warunkach wojennych, podjęto decyzję o likwidacji zakładu. Wyposażenie fabryki zostało kompletnie zdewastowane, a najbardziej wartościowe maszyny lub ich części wywieziono do Rzeszy. W pustych halach zorganizowano filię firmy Junkers, w której rozmontowywano zniszczone samoloty. Zakłady schlösserowskie nigdy już nie odrodziły się w swojej dawnej formie.
W 1945 roku zakłady włókiennicze zaczęto odbudowywać i wkrótce reaktywowano je jako państwowe przedsiębiorstwo "Ozorkowskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego".
"Głos Robotniczy", rok 1951.
Na zdjęciu załoga tkalni ok. 1960. Zakłady produkujące tkaniny pościelowe, były następcą fabryk schlӧsserowskich, a w drugiej połowie XX wieku głównym pracodawcą na terenie Ozorkowa, zatrudniając ponad 3 tysiące osób.
(źródło fotografii: Towarzystwo Przyjaciół Ozorkowa/Facebook)
Znajdujący się w pobliżu zabudowań fabrycznych, przy ul. Łęczyckiej 5/7, okazały
pałac należał do
Henryka Schlössera – syna Fryderyka. Został wzniesiony w latach
1852-1876 w stylu nawiązującym do renesansu w/g planów architekta
Fryderyka Adlera.
Po śmierci Henryka w 1884 roku pałac
pozostał w rękach jego żony Pauliny Matyldy Schlösser (z domu
Werner). Po śmierci Matyldy Schlösser w 1904 roku, pałac w spadku
otrzymała jej szwagierka Natalia, która to cały obiekt przekazała
miastu. Utworzono w nim szpital zakaźny, który funkcjonował do II
wojny światowej.
W okresie okupacji niemieckiej w pałacu znajdowały się m.in. pokoje dla pracowników firmy Junkers i magazyny.
W 1974 roku zakłady zyskały w nazwie charakterystyczny człon "Morfeo". Przedsiębiorstwo upadło w latach 90. XX wieku.
"Odgłosy", rok 1991.
Po zakończeniu działalności i ogłoszeniu upadłości, część historycznego kompleksu w latach 2005-2008 została przekształcona w obiekty magazynowe, a same opuszczone mury przyciągały miłośników historii i urbexu. Opracowanie Uniwersytetu Łódzkiego wskazuje, że cały teren dawnego Morfeo (ok. 16 ha) miał w 2021 roku zróżnicowaną strukturę własności (część była prywatna, część miejska).
I na zakończenie:
Henryk, jako najstarszy syn Fryderyka
Schlössera przejął po jego śmierci zakłady ojca, oraz działki
ze starą fabryką.
(Fot. Bronisław Wilkoszewski, źródło fotografii: polska-org.pl)
W okresie okupacji niemieckiej w pałacu znajdowały się m.in. pokoje dla pracowników firmy Junkers i magazyny.
Po zakończeniu
działań wojennych rezydencję otrzymała administracja Ozorkowskich
Zakładów Przemysłu Bawełnianego „Morfeo”, która to utworzyła
w niej m.in. przedszkole dla dzieci pracowników. Obecnie rezydencja
jest własnością Petera Overlack, właściciela oddziału
niemieckiej firmy, który w latach 2005-2006 przeprowadził
gruntowny remont obiektu z zachowaniem zabytkowego wyposażenia i
dekoracji wnętrz.
Za
pałacem znajdują się dwa zabytkowe budynki: stajnia ozdobiona
rzeźbą głowy konia oraz dom dla służących wzniesiony w roku
1885 przez Matyldę Schlösser.
Źródła:
Łódź.pl
Paweł Andrzej Górny. Przemysł starszy od miasta.
Paweł Andrzej Górny, Robert Sebastian Łuczak. Dzieje Ozorkowa na podstawie historii społeczności ewangelicko-augsburskiej.
Polska Niezwykła
"Ilustrowana Republika", rok 1934.
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron:
polska-org.pl
Fot. współczesne Monika Czechowicz





.jpg)
.jpg)



























