Pralnie
na łódzkich osiedlach lat 50/60/70 XX wieku były ważnym elementem
codziennego życia mieszkańców – dziś już niemal zapomnianym.
W
okresie PRL-u, szczególnie w szybko rozbudowującej się Łodzi,
wiele mieszkań w blokach nie miało miejsca na pralkę, odpowiedniej
instalacji wodnej czy przestrzeni do suszenia wypranej odzieży.
Dlatego w projektach osiedli uwzględniano budowę pralni osiedlowych.
Dlatego w projektach osiedli uwzględniano budowę pralni osiedlowych.
Pralnie
mieściły się często w osobnych pawilonach usługowych, jak ta
przy ul. Wojska Polskiego.
W środku znajdowały się duże pralki bębnowe (często przemysłowe), wirówki do odwirowywania wody, stoły do składania, czasem też magle (do prasowania pościeli).
W środku znajdowały się duże pralki bębnowe (często przemysłowe), wirówki do odwirowywania wody, stoły do składania, czasem też magle (do prasowania pościeli).
Pawilon
dawnej pralni przy ul. Wojska Polskiego to przykład bardzo
charakterystycznej, dziś często zapomnianej zabudowy usługowej z
okresu PRL-u – niewielkich, wolnostojących budynków obsługujących
codzienne potrzeby mieszkańców osiedli.
Przy ulicy Wojska Polskiego, w latach 50./70. XX wieku powstawały
parterowe pawilony usługowe, w których mieściły się pralnie i
magle, zakłady krawieckie, punkty szewskie, drobne sklepy. Były one
projektowane jako osobne budynki – zgodnie z modernistyczną zasadą
rozdzielania funkcji mieszkalnych i usługowych.
Od
końca lat 70. i zwłaszcza w latach 80. XX wieku pralnie powoli
zaczęły znikać – bo coraz częściej pralki (np. popularna
wówczas „Frania”) zaczęły trafiać do mieszkań, poprawiały
się warunki mieszkaniowe, zmienił się styl życia mieszkańców
osiedli.
Zapomniany
pawilon przy ul. Wojska Polskiego ma bardzo interesującą bryłę i
zasługuje na drugie życie. Oczywiście, że już nie jako osiedlowa
pralnia – ale dzięki dobremu oświetleniu (duże, efektowne
przeszklenia) mogłoby tu powstać… no, właśnie, co?

























































