piątek, 12 sierpnia 2022

Dawne akta uczą nas szacunku do przeszłości. Józef Raciborski, miłośnik i znawca historii, archiwista łódzki.

 
Józef Rawita-Raciborski (1879-1935)
- konserwator zabytków i archiwista. Odznaczony orderem papieskim Pro Ecclesia et Pontifice i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. 
W 1925 roku został kierownikiem Archiwum Akt Dawnych w Łodzi.

Według dokumentu sporządzonego w księdze parafialnej w Błaszkach, Józef Raciborski urodził się 28 maja 1878 roku. Rodzice, Walerian i Emilia, byli właścicielami majątku Kociołki, położonego w powiecie kaliskim, gminie Staw.
Nauki początkowe pobierał Raciborski w Sieradzu. W 1896 roku w związku ze śmiercią rodziców i sytuacją rodzinną, oddany został pod opiekę oo. Franciszkanów w Kaliszu. Tu jednak nie mógł przebywać zbyt długo ze względu na istniejący w Królestwie zakaz przyjmowania młodzieży do nowicjatów zakonnych. Prawdopodobnie czyniono w tej sprawie jakieś starania, ale nie udało się nic załatwić, wobec czego osiemnastoletniego Raciborskiego skierowano do bratniego zakonu w Kaliszu. W 1897 roku został przyjęty do nowicjatu we Lwowie. W 1898 roku odmówił złożenia ślubów zakonnych i nie przyjął habitu. Później, w 1900 roku prowincjał zakonu oo. Franciszkanów na prośby prepozyta konwentu kaliskiego ponownie wyrażał zgodę na odbycie przez Raciborskiego rocznej próby w zakonie lwowskim, ale Raciborski próby tej nie podjął, skorzystał z nadarzającej się okazji i poparcia zakakonu na wyjazd do Rzymu.
Przeniósł się do Kolegium św. Tomasza z Akwinu, gdzie studiował archeologię oraz podjął pracę w Bibliotece Cassaneteńskiej. Na tym etapie pracy i nauki ukształtowały się jego zainteresowania badawcze oraz zamiłowanie do historii i sztuki.
Po powrocie z Włoch w 1904 roku, zdał wymaganą maturę (w Szawlach), a następnie podjął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego (z których po roku zrezygnował), a ponadto uczęszczał na wykłady prowadzone przez Stanisława Krzyżanowskiego związane z archiwami i chronologią. W latach 1905-1914 zajmował się zawodowo głownie inwentaryzacją zabytków sztuki, którą zaoferował mu hrabia Adam Krasiński - pierwszy prezes Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami w Warszawie. Raciborski w tym okresie zamieszkał w Kaliszu.

A. Lehman. Rynek w Kaliszu, 1833.

W latach 1905-1914 podstawowym zajęciem Raciborskiego była wspomniana inwentaryzacja zabytków, ale równocześnie rozpoczął zbieranie materiałów dotyczących dziejów Kalisza oraz opublikował w "Gazecie Kaliskiej" i kalendarzach kaliskich szereg szkiców historycznych, które nazywał przyczynkami do monografii Kalisza. Przykładowo wymieńmy takie opracowania, jak Kościół i klasztor "Duchaków" na Przedmieściu Warszawskim (1909), Dawny Korpus Kadetów (1911), Cech szewski (1912). Są to opracowania nierównej wartości, jednak większość z nich zasługuje na pozytywną ocenę, a są i takie, które zarówno pod względem merytorycznymi, jak i metodologicznym reprezentują wysoki poziom.
W 1912 roku Raciborski opublikował Monografię Kalisza.

Karta tytułowa Monografii Kalisza.
(archiwum Allegro)
Postać i dzieło Józefa Raciborskiego kojarzą się najczęściej ze wspomnianą publikacją zatytułowaną Monografia Kalisza, wydaną w 1912 roku nakładem "Gazety Kaliskiej". 
Prezentując autora, wówczas jeszcze mało znanego w Kaliszu, pisał Józef Radwan, zasłużony dziennikarz i wydawca: 
"Autor Monografii Józef Raciborski, syn Walerego i Emilii z de Verbno Łaszczyńskich, urodzony w roku 1879 w rodzinnym majątku Kociołki w Ziemi Kaliskiej, wykształcenie średnie otrzymał w Sieradzu, Kaliszu i we Lwowie, studia zaś uniwersyteckie w zakresie historycznym odbywał w Krakowie i w Rzymie. Na Wszechnicy Jagiellońskiej był uczniem Stanisława hr. Tarnowskiego, Mariana Sokołowskiego, Jerzego hr. Mycielskiego, Feliksa Kopery, Karola Potkańskiego, Kazimierza Morawskiego i wielu innych wybitnych uczonych współczesnych, w Rzymie zaś, studiując archeologię i historię sztuki, pracował zawodowo [...] w słynnej Bibliotece Cassaneteńskiej".

Ideą monograficznego opracowania dziejów Kalisza żył Raciborski przez kilka lat i, jak można sądzić, przygotowywał się do jej realizacji w sposób systematyczny. Z jego własnej wypowiedzi wynika, że przyświecały mu cele patriotyczne i humanistyczne. Korzystając z dorobku wielu autorów, w tym najwyżej cenionego Adama Chodyńskiego, i dodatkowo zgromadzonych źródeł archiwalnych, pragnął przedstawić "... dzieje zbiorowego życia miasta we wszystkich przejawach kultury i szczeblach rozwoju, począwszy od ginącej w niepamięci fali genezy grodu, sięgając aż do wykwitów jego artystycznej i literackiej przeszłości".
Z przytoczonej wypowiedzi wynika, że Raciborski rozumiał założenia nowożytnej historiografii, stawiającej sobie zadanie takiego odzwierciedlenia przeszłości, które ukazuje w sposób wewnętrznie powiązany, a zarazem dynamiczny wszystkie dziedziny działań ludzkich. Powstaje więc pytanie, czy autorowi udało się spełnić owe ambitne zamierzenie? Pierwszy recenzent Monografii Witold Łaszczyński dał odpowiedź twierdzącą, Raciborskiego zaś nazwał nieco pompatycznie "młodym i pracowitym oraczem na niwie piśmiennictwa historyczno-statystycznego".

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1924.

Lata wojny stanowią nowy okres w życiu i działalności Józefa Raciborskiego. Pierwsze miesiące spędził w Warszawie i tu zaczął zbierać materiały do monografii powstania 1863 roku. W późniejszych latach wracał do tej pracy, która pozostała jednak nie ukończona i pozostała w postaci rękopisu zatytułowanego: "Martyrologium powstania styczniowego 1861-1864". W Warszawie Raciborski zbyt długo nie pozostał. Przed wejściem Niemców do stolicy w sierpniu 1915 roku rozpoczął wojaż po guberniach rosyjskich graniczących z Królestwem, wygłaszając odczyty o Kaliszu, w szczególności o barbarzyńskim zburzeniu miasta przez Niemców w sierpniu 1914 roku.
W 1917 roku Józef Raciborski podjął pracę jako komisarz na gubernię smoleńską w Komisji Likwidacyjnej do spraw Królestwa Polskiego. W 1919 roku wrócił do wyzwolonego już kraju. Od 1 maja tegoż roku objął stanowisko konserwatora sztuki w Okręgu Kaliskim. Natychmiast włączył się do rozwijającej się odbudowy Kalisza, a właściwie zabytkowego centrum miasta. Według jego projektu zorganizowano w sierpniu 1919 roku wystawę noszącą nazwę: "Kalisz dawny i przyszły". Duża część tej wystawy poświęcona była architekturze. Urządzono ją na zasadzie zestawienia obrazów i fotografii miasta przed zniszczeniem z projektami odbudowy. Raciborskiemu chodziło o odwołanie się do szerokiej opinii społecznej, a także dostarczenie materiału dyskusyjnego fachowcom w tej dziedzinie.
W 1919 roku rozpoczął pracę w roli konserwatora sztuki w okręgu kaliskim, a następnie w latach 1921-1923 był konserwatorem w ramach Urzędu Województwa Łódzkiego.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1924.

Do ważniejszych zadań realizowanych przez Raciborskiego należy zaliczyć konserwację obrazu Rubensa Zdjęcie z krzyża oraz prace remontowo-rewaloryzacyjne zabytkowych kościołów i klasztorów oo. Jezuitów i Franciszkanów. Szczególnie wiele wysiłku włożył Raciborski w przywrócenie pierwotnej funkcji i walorów stylowych kompleksowi budowli franciszkańskich. Dodajmy, że przez szesnaście lat wysiedlenia oo. Franciszkanów z Kalisza kompleks ten uległ poważnej dewastacji, gdyż w klasztorze urządzono biura policji, areszty, szkołę itp. Prace remontowe i konserwatorskie trwały więc przez cały okres urzędowania Raciborskiego w Kaliszu i Łodzi. Zaczęły się od sporządzania komisyjnych protokółów, pisywania petycji i wykwaterowywania użytkowników.
W grudniu 1925 roku, w wyniku konkursu, został Raciborski kierownikiem powstającego w Łodzi Archiwum Akt Dawnych. Wrócił więc do swej drugiej czy trzeciej pasji, jaką była archiwistyka.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1925.

W latach 1923 - 1927 ukazało się w "Kronice Diecezji Kujawsko-Kaliskiej" 21 odcinków opracowania Józefa Raciborskiego pt. „Kościoły kaliskie”. Wymieniony tytuł daje tylko ogólne wyobrażenie o zawartości treściowej całości tego opracowania, jak i poszczególnych jego części. Na przykład odcinek poświęcony kościołowi św. Gotharda zawiera nie tylko informacje dotyczące kolejnych obiektów sakralnych związanych z kultem tego świętego, ale w znacznej części przedstawia dzieje wsi wchodzących w skład parafii (Zagorzynek, Sulisławice, Czaszki), opisuje okoliczności erekcji kościoła, a nawet objaśnia niektóre nazwy. Wartość opracowania polega przede wszystkim na obfitości zgromadzonego materiału, który w znacznej części ma charakter źródłowy.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1925.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1925.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1925.

W okresie od 1 kwietnia 1928 do 31 sierpnia 1930 roku Józef Raciborski był również kierownikien Archiwum w Piotrkowie Trybunalskim, w którym zastąpił Adama Próchnika.

"Praca", rok 1927.

W 1926 roku utworzono Archiwum Akt Dawnych m. Łodzi, które dało początek zorganizowanemu życiu archiwalnemu w Łodzi. 

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1929.

W roku 1937 roku wprowadzono nowy statut instytucji, dzięki czemu archiwum zyskało znaczną samodzielność oraz zmieniło nazwę na Archiwum Miejskie. Zarządzeniem Ministra Oświaty z 20 czerwca 1950 roku siedziba archiwum Państwowego w Piotrkowie została przeniesiona do Łodzi. Od tego momentu należy datować początki łódzkiego Archiwum Państwowego, jako samodzielnej instytucji. Na mocy dekretu o archiwach państwowych z dnia 29 marca 1951 roku oraz zarządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 czerwca 1951 roku w sprawie utworzenia archiwów centralnych i terenowych, dotychczasowe Archiwum Miejskie weszło w skład Archiwum Państwowego. W ten sposób utworzono Wojewódzkie Archiwum Państwowe w Łodzi. W latach 1957–1975 funkcjonowało ono jako Archiwum Państwowe Miasta Łodzi i Województwa Łódzkiego. Po reformie administracyjnej przyjęło w 1976 roku nazwę Wojewódzkiego Archiwum Państwowego, by w 1984 roku zmienić ją ponownie na Archiwum Państwowe w Łodzi.

Przeczytaj w baedekerze:

Raciborski w swojej pracy archiwisty koncentrował się na powiększaniu zasobu archiwum oraz na pracach wydawniczych. 

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1931.

Był jednym z inicjatorów powstania i redaktorem "Rocznika Łódzkiego".

"Głos Obywatelski", rok 1933.

"Rocznik Łódzki"
(zbiory WBP)

Dużym osiągnięciem Raciborskiego w omawianym okresie był redagowany przez niego "Rocznik Łódzki", którego 3 tomy ukazały się w latach 1928-1933. Sam Raciborski na łamach "Rocznika" ogłosił kilka rozpraw, mających trwałą wartość dla tamtejszych badań regionalnych:
Dawny ratusz łódzki (T.1, rok 1928)
Godło i pieczęcie Łodzi (T.3, rok 1933)
Biografia Łodzi za lata 1928-1929-1930 (T.2, rok 1931)
Biografia Łodzi za lata 1931-1932 (T.3, rok 1933)

(źródło: antykwariat Kwadryga)

Ponadto był autorem pozycji:
Kościół i klasztor "Duchaków" na Przedmieściu Warszawskim (1909)
Dawny Korpus Kadetów (1911)
Cech szewski (1912)
Monografia Kalisza (1912)
Martyrologium powstania styczniowego 1861-1864 (nieukończona)

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

Ponadto od 1926 roku Józef Raciborski był członkiem Komisji Archiwalnej w Łodzi, a od 1933 roku członkiem Komisji Historycznej Polskiej Akademii Umiejętności. 

Dodatek naukowo-literacki "Echa Piotrkowskiego", rok 1935.

Dość niespodziewanie i z trudnych do wyjaśnienia powodów Józef Rowita-Raciborski z dniem 1 października 1934 roku przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Piotrkowie. Tam, tak samo nagle, zmarł w dniu 7 grudnia 1935 roku.
Jeszcze pół roku przed emeryturą, 28 marca 1934 roku w liście do Witanowskiego [Michał Adam Józef Rawita Witanowski h. Rawicz – polski regionalista, krajoznawca i historyk, z zawodu farmaceuta. Założyciel wielu lokalnych organizacji kulturalnych] wyrażał żywe zainteresowanie monografią Piotrkowa, a także Okręgową Komisją Konserwatorską na Warszawę i Województwo Łódzkie, do której został powołany. W tym samym liście pojawiła się również nuta zadumy i autoironii. Józef Rawita-Raciborski napisał: "Osamotniony jestem całkowicie, mam wprawdzie jeszcze w swoim starokawalerskim tusculum Zochnę i ... portrety rodzinne, lecz poza tym na całym bożym świecie z rodziny nikogo - ego ultimus".

źródła:
Henryk Wrotkowski. Rocznik Kaliski  Józef Raciborski - biography (info.kalisz.pl)

Fot. pochodzą ze stron:
oraz ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. współczesna Monika Czechowicz

Łódź

 
Fot. Monika Czechowicz

czwartek, 11 sierpnia 2022

Z łódzkich kronik kryminalnych ostatniej dekady XIX wieku


W Łodzi, zasilanej z każdym rokiem tysiącem przybyszów z różnych stron kraju, w spokojnym dotąd i prowincjonalnym mieście odnotowano rosnącą liczbę zbrodni i przestępstw. Występujące wówczas zjawiska patologiczne miały charakter podobne do tych, które rejestrowano w innych dużych miastach na zachodzie rosyjskiego imperium. Nic nie wskazuje na to, aby stan bezpieczeństwa w mieście odbiegał od ówczesnego poziomu przestępczości w Warszawie i na jej przedmieściach.
Dominującym rodzajem przestępstw były kradzieże i napady rabunkowe, nasilające się w okresach dekoniunktury i bezrobocia. 

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1885.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Nagminne były bójki i zranienia podczas sprzeczek towarzyskich, często kończące się zabójstwem. Czynnikiem sprawczym był zazwyczaj alkohol, a dniem, w ktorym szczególnie często dochodziło do tego rodzaju zdarzeń - niedziela. 

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Rozwój", rok 1900.

Specyficznym dla Łodzi motywem zabójstw była zemsta robotnika, we własnym mniemaniu, skrzywdzonego przez bezwzględnego pracodawcę.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Różnych przykrości można było doznać w podróży.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Okradane były magazyny fabryczne i składy przędzy.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Kradzieże i wyłudzenia pieniędzy lub rzeczy były występkiem tak powszechnym, że wspominano o nich jedynie, gdy miały miejsce w niecodziennych okolicznościach.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1885.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1887.

Powszechną plagą były wymuszenia i kradzieże sklepowe. Niejeden sprzedawca miał za ladą schowany gruby kij, na wypadek gdyby ktoś chciał użyć przeciw niemu przemocy.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Zdarzały się też poruszające społeczność łódzką, tajemnicze morderstwa.

"Tydzień", rok 1872.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.


Źródło:
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź przełomu wieków XIX/XX wieku.
Wycinki prasowe pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi/ wyszukał baedeker łódzki
Fot. ze zbiorów Muzeum Miasta Łodzi.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Rozwój", rok 1913.

BAEDEKER POLECA:
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź przełomu wieków XIX/XX wieku.

Łódź przełomu wieków” to książka ukazujące oblicze miasta w czasie jego największego rozkwitu na przełomie XIX i XX wieku. Prezentuje dynamiczny rozwój Łodzi, która z roku na rok stawała się coraz bogatszym i potężniejszym miastem. Osada włókiennicza szybko przekształcała się w ośrodek przemysłowy, oferujący swoim klientom wysokiej jakości produkty włókiennicze.
Autor opisuje poszczególne dziedziny życia miasta: rozwój infrastruktury i warunki życia w mieście, władzę administracyjną. Prezentuje rozwój komunikacji lokalnej i połączeń kolejowych, a także działalność gospodarczą miasta, którą głównie tworzył przemysł włókienniczy. Korzystny wpływ na tempo zmian miała również praca instytucji finansowych. Wraz z rozwojem ekonomicznym miasto zyskiwało nowy wygląd. Wyznaczano nowe ulice, place, budowano pałace, kamienice, osiedla robotnicze, hotele, kościoły, szkoły i szpitale. Łódź zmieniała swoje oblicze, stając się ważnym ośrodkiem na mapie ówczesnej Europy.
Książkę wyróżnia atrakcyjna szata graficzna z mnóstwem starych fotografii dawnej Łodzi, zestawieniami danych świadczących o zmianach zachodzących w rozwijającym się mieście oraz licznymi ciekawostkami. 
Autor opisuje poszczególne dziedziny życia miasta: rozwój infrastruktury i warunki życia w mieście, władzę administracyjną. Prezentuje rozwój komunikacji lokalnej i połączeń kolejowych, a także działalność gospodarczą miasta, którą głównie tworzył przemysł włókienniczy. Korzystny wpływ na tempo zmian miała również praca instytucji finansowych. Wraz z rozwojem ekonomicznym miasto zyskiwało nowy wygląd. Wyznaczano nowe ulice, place, budowano pałace, kamienice, osiedla robotnicze, hotele, kościoły, szkoły i szpitale. Łódź zmieniała swoje oblicze, stając się ważnym ośrodkiem na mapie ówczesnej Europy.
Książkę wyróżnia atrakcyjna szata graficzna z mnóstwem starych fotografii dawnej Łodzi, zestawieniami danych świadczących o zmianach zachodzących w rozwijającym się mieście oraz licznymi ciekawostkami.