W Kobielach Wielkich stoi dwór, który zaczęto budować pod koniec XIX wieku.
Na fasadzie widnieje data 1905 i inicjały związane z Kazimierzem Tymowskim herbu Sas (1864-1919), dla którego został wzniesiony. 1905 rok to najprawdopodobniej rok ukończenia budowy.
Dwór Tymowskich, później Sobańskich w Kobielach Wielkich (ok. 1975/1978)
Inicjatorem budowy dworu w XIX wieku był Kazimierz Tymowski.
<<Zgodnie
z Protokołem Deklaracyjnym, spisanym w marcu 1832 roku, plac przy
ulicy Piotrkowskiej nr hip. 538, 538a (dzisiaj Piotrkowska 120) objął
tkacz przybyły z Saksonii, Jan Gottfryd Klutting. W
latach 30. XIX wieku do Jana Gottfryda Kluttiga należała również posesja przy dzisiejszej Piotrkowskiej 131.
Stał tam wówczas na froncie parterowy drewniany dom.
Zaledwie
po trzech miesiącach, w czerwcu 1832 roku, nieruchomość przy
Piotrkowskiej 120 przeszła w ręce Jana
Gottlieba Holfeldta. Kontraktem
z sierpnia 1841 roku Hollfeldt sprzedał nieruchomość Beniaminowi
Buchenowi. Na
froncie Piotrkowskiej stał w tym czasie drewniany dom mieszkalny. W
podobnym czasie, w lipcu 1841 roku, Buchen kupił nieruchomość przy
Piotrkowskiej 103. Beniamin
Buchen zmarł w 1847 roku. W
połowie lat 50. XIX stulecia Edward
Buchen,
syn Beniamina, sprzedał nieruchomość Karolowi
Trautmannowi. Karol
Trautmann (metrykalnie Karol August), był piekarzem, urodził się w
1824 roku na Śląsku. Pod
koniec lat 60. XIX wieku posesja należała do adwokata Jana
Szostkowskiego. W tym samym czasie Szostkowski był również właścicielem
nieruchomości przy ulicy Średniej 348 (dzisiejsza Pomorska 32). Przynajmniej
od drugiej połowy lat 70. nieruchomość była w rękach Fryderyka
Wilhelma.
W drugiej połowie lat 70. Wilhelm wykupił grunt działki. Fryderyk
Wilhelm, tkacz, urodził się ok. 1824 roku w Saksonii. W 1851 roku,
w Łodzi, ożenił się z Amalią
Karoliną Vogt. W
okresie od lat 50. do końca lat 70. XIX wieku, Fryderyk Wilhelm był
właścicielem kilku posesji przy ulicy Piotrkowskiej: Piotrkowskiej
102a, 122, 136 i 146. Starszy
brat Fryderyka, Jan
Gottlieb Wilhelm,
był właścicielem posesji przy Piotrkowskiej 198.>>
Trzypiętrowa
kamienica frontowa przy Piotrkowskiej 120 została zbudowana przez kolejnego
właściciela, Szmula
Bornsteina,
według projektu Gustawa
Landau-Gutentegera z
1890 roku.
Informacja
w "Dzienniku Łódzkim", z października 1891 roku, donosi o
pożyczce w Towarzystwie Kredytowym m. Łodzi, w wysokości 32,5
tys. rubli, zaciągniętej przez Bornsteina na wystawienie nowych
budynków.
"Führer durch Lodz", 1898.
W drugiej połowie lat 90. XIX wieku posesja należała do Abrama Chaima Zelwera. Na niezabudowanej działce przy Mikołajewskiej 63, należącej pierwotnie do sąsiedniej nieruchomości przy Piotrkowskiej 118, Zelwer wystawił trzypiętrową tkalnię.
Piotrkowska 118, w głębi widoczny budynek dawnej tkalni Chaima Zelwera.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.
W 1902 roku taryfy domów podają jako właścicieli Abrama Chaima Zelwera i jego żonę Bajlę.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1902.
W
pierwszych latach XX wieku fabryka Zelwera przeszła w ręce Tow.
Akc. Przędzalni "Henryk Birnbaum" i
była wykorzystywana przez powiązane z Birnbaumem Towarzystwo
Akcyjne Przędzalnia Wełny Czesankowej „Dąbrówka”.
Taryfy
domów z pierwszej dekady XX wieku (od 1903 roku) podają jako właściciela posesji przy Piotrkowskiej 120 Szaję
Wiślickiego, zaś na początku drugiej dekady Wołka vel Wolfa
Eisnera.
"Ilustrowana Republika", rok 1934.
W latach 30. ubiegłego stulecia powstał spór pomiędzy Wiślickim a braćmi Przygoda dotyczący tytułu własności posesji, ale szczegóły tego sporu nie są mi znane. Bracia Przygoda prowadzili przy Piotrkowskiej 120 biuro i skład towarów z własnej fabryki (tkalni, apretury, farbiarni) znajdującej się w Zduńskiej Woli.
Kalendarz Handlowo-Przemysłowy, rok 1926.
Na początku XX stulecia przy Piotrkowskiej 120 prowadził laboratorium chemiczno-bakteriologiczne absolwent Uniwersytetu Charkowskiego, doktor Stanisław Serkowski. Laboratorium przeprowadzało analizy materiałów chemicznych używanych w zakładach łódzkich (browary, gorzelnie, cukrownie, garbarnie), analizy chemiczno-bakteriologiczne do diagnostyki lekarskiej (badania krwi, moczu itd), sanitarno-higieniczne (powietrza, wody, artykułów spożywczych), przeprowadzało również dezynfekcję pomieszczeń.
"Lodzer Tageblatt", 1900.
"Rozwój", rok 1900.
"Rozwój", rok 1900.
"Rozwój", rok 1900.
"Rozwój", rok 1901.
"Goniec Łódzki", rok 1901.
"Rozwój", rok 1906.
"Rozwój", rok 1906.
Od 1907 roku doktor Serkowski prowadził również laboratorium w Warszawie. Przy Piotrkowskiej 120 działał jednak stale punkt, w którym można było oddać potrzebne próbki do analizy, przesyłane później do stolicy.
"Rozwój", rok 1907.
"Rozwój", rok 1907.
Tuż przed wybuchem pierwszej wojny światowej, przy Piotrkowskiej 120 funkcjonowała 7-klasowa szkoła żeńska Janiny Pryssewicz. Szkoła była kontynuacją "zakładu naukowego dla dziewcząt" Janiny Tymienieckiej.
W tym samym czasie "zakład freblowski", czyli przedszkole prowadziła tu również Maria Łuczkowska.
"Rozwój", rok 1914.
Prowadził tu swoją szkołę rysunku, malarstwa i rzeźby Jerzy Leman, malarz, rzeźbiarz i pedagog.
"Nowy Kurier Łódzki", rok 1913.
Po zakończeniu studiów artystycznych w Petersburgu Jerzy Leman otrzymał stypendium, dzięki któremu studiował w Paryżu. Przez kilka lat uczył rysunku w łódzkiej szkole handlowej. W 1907 roku należał do grona pedagogicznego nowo utworzonej Szkoły Artystycznej przy ul. Piotrkowskiej 16, gdzie prowadził zajęcia z rzeźby i rysunku (szkołę artystyczną otworzył w 1907 roku Kazimierz Biedrzycki, właściciel Salonu Sztuk Pięknych, mieszczącego się pod tym samym adresem, przy Piotrkowskiej 16). Następnie Leman prowadził własną szkołę rysunku przy ul. Południowej 2 (dzisiaj ul. Rewolucji 1905 roku). W 1918 roku był także kierownikiem artystycznym pracowni i kursów organizowanych przez Stowarzyszenie Artystów i Zwolenników Sztuk Pięknych w Łodzi.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w latach 20. ubiegłego stulecia przy Piotrkowskiej 120 mieściła się jeszcze jedna szkoła. Było to 4-klasowe gimnazjum żeńskie z uprawnieniami szkoły państwowej, później Żeńskie Seminarium Nauczycielskie prowadzone przez Helenę Cholewicką.
"Rozwój", rok 1919.
"Rozwój", rok 1920.
"Rozwój", rok 1921.
"Rozwój", rok 1929.
"Ilustrowana Republika", rok 1929.
W pięknej wielkomiejskiej kamienicy przy Piotrkowskiej 120 mieściło się wiele gabinetów lekarskich.
"Rozwój", rok 1901.
"Goniec Łódzki", rok 1901.
"Rozwój", rok 1902.
"Rozwój", rok 1908.
"Rozwój", rok 1905.
"Rozwój", rok 1910.
"Rozwój", rok 1910.
"Rozwój", rok 1919.
"Rozwój", rok 1911.
"Gazeta Łódzka", rok 1913.
"Nowy Kurier Łódzki", rok 1913.
"Nowa Gazeta Łódzka", rok 1914.
"Rozwój", rok 1914.
"Hasło Łódzkie", rok 1927.
"Głos Poranny", rok 1930.
"Głos Poranny", rok 1931
"Ilustrowana Republika", rok 1926.
"Głos Poranny", rok 1933.
W okresie międzywojennym, w oficynie działała fabryka wyrobów pończoszniczych Józefa Neumana.
"Republika", rok 1924.
Zakład należał do licznych średnich przedsiębiorstw pończoszniczych, które rozwijały się w Łodzi w pierwszych dekadach XX wieku. Produkowano tu wyroby pończosznicze (bawełniane i jedwabne), rękawiczki i trykotaże.
W latach 30. ubiegłego stulecia przy Piotrkowskiej 120 mieścił się znany sklep Romana Linkowskiego prowadzący sprzedaż wyrobów platerowanych, noży, artykułów dla fryzjerów i manicurzystek (głównie nożyczki) i...łyżew (także ich ostrzenie i niklowanie).
"Głos Poranny", rok 1931.
"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1931.
"Głos Poranny", rok 1933.
"Głos Poranny", rok 1936.
"Głos Poranny", rok 1938.
"Kurier Łódzki", rok 1938.
Po II wojnie światowej Linkowski wznowił działalność i sklep z artykułami platerowanymi i nierdzewnymi znów został otwarty.
"Dziennik Łódzki", rok 1945.
"Dziennik Łódzki", rok 1946.
"Dziennik Łódzki", rok 1946.
"Dziennik Łódzki", rok 1947.
"Dziennik Łódzki", rok 1947.
"Dziennik Łódzki", rok 1948.
Podwórko przy ul. Piotrkowskiej 120 to prawdziwa perełka.
Chociaż jego najbardziej znanym, charakterystycznym elementem są rozwieszone nad głowami spacerujących kolorowe parasolki, to niejedyna atrakcja. Znajdują się tu także dwa murale, hotel Stare Kino o niepowtarzalnym, filmowym klimacie, restauracje oraz rośliny pnące się malowniczo po ścianach kamienic...
Piotrkowska
120 to ważny adres dla historii łódzkiej kinematografii –
znajdował się tutaj jeden z pierwszych kinematografów w Łodzi.
Kino działało 3 miesiące, pod nazwą "Gabinet
Iluzji".
Uruchomili go w 1899 roku bracia Władysław i Antoni Krzemińscy.
Nie jest do końca pewne, czy w wynajmowanym lokalu po restauracji
Adolfa Fiszera miały miejsce jakiekolwiek pokazy. Bardzo szybko
przedsiębiorczy bracia przenieśli się pod nowy adres, na
Piotrkowską 17, a następnie na Nowy Rynek 4 (dzisiejszy Plac
Wolności). Nazwa „stały” nie jest w tym przypadku
najtrafniejsza – kinematograf działał w Łodzi tylko w okresie
jesienno-zimowym. Cieplejszą część roku bracie spędzali,
objeżdżając z pokazami kinematograficznymi okoliczne miasta i
miasteczka. W 1900 roku bracia Krzemińscy odwiedzili kilka innych
miast (Częstochowa, Włocławek, Radom), organizując tam tymczasowe
kinematografy. Po
powrocie do Łodzi, w listopadzie 1900 roku, projekcje odbywały się
już w innym miejscu, przy Piotrkowskiej 17.
Widocznie
jednak biznes nie okazał się wystarczająco dochodowy, bowiem w
1903 roku Krzemińscy zlikwidowali interes i przenieśli się do
Warszawy. Dzięki temu stolica uzyskała pierwsze stałe kino. Blisko
cztery lata po Łodzi.
Na zdjęciach Władysław Krzemiński z córką (od lewej) oraz Antoni Krzemiński. Zdjęcia pochodzą z książki Agnieszka Pobratyn, „Zjawiska Kultury Teatralnej i Filmowej w Częstochowie do 1939 roku”, Częstochowa 2016, ze zbiorów Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy (ze strony: Z MIŁOŚCI DO X MUZY/ Władysław i Antoni Krzemińscy | Gazeta Częstochowska)
Warto
przypomnieć, że pierwszy pokaz filmowy braci Lumière ("Wyjście
robotników z fabryki Lumière w Lyonie") odbył się 22 marca
1895 roku w Paryżu, a pierwszy pokaz publiczny miał miejsce 28
grudnia 1895, w paryskiej kawiarni Grand Café.
"Wyjście robotników z fabryki Lumière w Lyonie", 1895.
(źródło: YouTube.pl)
Powstanie
pierwszego stałego kina na ziemiach polskich upamiętnia
dziś tablica,
odsłonięta w 2010 roku przy Piotrkowskiej 120.
Obok
Krzemińskich prekursorami projekcji filmowych byli też holender
Edward Julius Vortheil i Teodor Junod, inżynier ze Szwajcarii,
ojciec aktora Eugeniusza Bodo, którzy wcześniej prawdopodobnie
współpracowali z braćmi Lumiere. Łukasz Biskupski, autor pracy magisterskiej o początkach filmowej Łodzi: - Na program pierwszych kin składały się krótkie filmy z importu: aktualności, komedyjki, pornograficzne, potem dłuższe produkcje historyczne i ekranizacje sztuk teatralnych. Z czasem największe łódzkie kina zaczęły kręcić własne kroniki filmowe na wzór kronik braci Pathé. Były to relacje z meczów piłkarskich, lotów balonem, pogrzebów, pożarów. Powstało sporo filmów o Łodzi, ale tylko jeden cudem ocalał. To sprawozdanie z wystawy rzemieślniczo-przemysłowej w 1912 roku.
Najstarszy zachowany do dziś film zrealizowany w Łodzi - kronika Wystawy Rzemieślniczo-Przemysłowej "Popierajmy Przemysł Krajowy".
Wystawa została zorganizowana we wrześniu 1912 roku przez stowarzyszenie "Resursa Rzemieślnicza" na terenie Ogrodu na Dzielnej (obecnie park im. Stanisława Staszica).
Inny
filmowy akcent związany z tym adresem pochodzi z połowy lat. 20. XX
wieku. Działała tu wówczas filia warszawskiej szkoły filmowej
„Film-Studio”. Do szkoły przyjmowano wszystkich chętnych, bez
względu na umiejętności. Dlatego nabór na kurs dla 50 słuchaczy
przeprowadzony został błyskawicznie. O tym, że szkoła nie miała
wysokiego poziomu nauczania może świadczyć fakt, że po jednym
kursie filia szkoły została zlikwidowana, a żadne z nazwisk jej
łódzkich absolwentów nie pojawiło się na dużym ekranie.
W
2013 roku filmowe tradycje na Piotrkowskiej 120 ożyły. Wszystko za
sprawą aparthotelu Stare kino, którego wszystkie pokoje nawiązują
do dziedzictwa filmowego.
Jedna klatka schodowa poświęcona jest
filmom polskim (ale tylko tym związanym z Łodzią), druga to hity
kina światowego. W pokojach inspirowanych między innymi „Ziemią
Obiecaną”, „Vabankiem” czy „Kingsajzem” goście znajdą
wielkoformatowe tapety z kadrami z filmów, a także rekwizyty
oddające klimat epoki, w której toczy się akcja filmów, i
odnoszące się do fabuły.
Od
kilku lat dodatkowo w piwnicy działa sala kinowa, wyposażona w
oryginalne projektory produkcji łódzkiego Prexera – to jedyne w
Łodzi (a prawdopodobnie również w Polsce) kino, w którym
projektory znajdują się na sali kinowej, a nie w wydzielonej
kabinie kinooperatora. Dzięki temu widzowie mogą bezpośrednio
obcować z kinową techniką.
W jednej z sal działa również
Galeria Plakatu Filmowego, z kilkudziesięcioma eksponatami.
Na
podwórzu znajdują się dwa murale dedykowane sztuce
filmowej.
Mural
przedstawiający braci Krzemińskich nosi nazwę "Gabinet Iluzji" i został zaprojektowany w nurcie abstrakcjonizmu, a główną inspiracją były prace Władysława Strzemińskiego. Autorką jest studentka łódzkiej ASP Aleksandra Soćko. Projekt na ścianę kamienicy Starego Kina przeniósł kostarykański artysta Michael Picado, który przyjechał do Polski na zaproszenie fundacji Unamos Culturas.
Mural "Ziemia Obiecana".
Autorem dzieła jest łódzki artysta Maciej Bielewicz, absolwent
Łódzkiej Akademii Sztuk pięknych (rzeźba i malarstwo). Maciej
Bilewicz jest autorem wielu
grafik wielkoformatowych w Łodzi.