niedziela, 4 stycznia 2026

Z dziejów Łodzi katolickiej. Powstanie diecezji łódzkiej i pierwszy biskup Wincenty Tymieniecki.

Wincenty Tymieniecki, biskup łódzki.
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Historia kościoła w Łodzi wyłania się z mroku dziejów, nie odróżniając się w istotny sposób od historii innych miast. Podobnie jak gdzie indziej, pierwsze informacje o miejscowości wiążą się z kościołem i parafią. Najstarsze sięgają XIV wieku. Wiadomo dzięki nim o budowie pierwszego kościoła (1364-1366). Był to prawdopodobnie kościół grodowy, wokół którego skupiło się życie utworzonej później parafii. Źródła potwierdzają jej istnienie w 1424 roku, kiedy to Łódź od roku cieszyła się już prawami miasta. Przez cztery wieki źródła nie podają, żeby w Łodzi działo się coś, co domagałoby się wyróżnienia na tle dziejów innych ośrodków miejskich i parafialnych. Warto oczywiście wspomnieć o ważnych wydarzeniach mających miejsce na terenach późniejszej ziemi łódzkiej, szczególnie terenach należących do późniejszej diecezji. Należały do nich na przykład synody zwoływane w Wolborzu (1215, 1464) i Piotrkowie (1442, 1510, 1521, 1530, 1532, 1539, 1544, 1551, 1577, 1589, 1607, 1621); erygowanie kapituł w Łasku (1525, przetrwała do 1819; ponownie erygowana 2010). W 1765 roku Łódź, będąca dotychczas częścią archidiecezji gnieźnieńskiej, wraz z innymi parafiami należącymi do tzw. klucza wolborskiego została włączona do diecezji włocławskiej. Pozostała w niej przez półwiecze, po którym w 1818 roku znalazła się w granicach archidiecezji warszawskiej.

Pałac Biskupi we Włocławku, pocztówka z 1900-1905 roku.

Lata następne XIX wieku przyniosły ze sobą galopujący postęp w rozwoju Łodzi. Datowany na 1823 rok początek jej przemysłowego rozwoju pociągnął za sobą długotrwały napływ ludności. Pojawili się rodzimi i zagraniczni inwestorzy przemysłowi, rzemieślnicy budujący fabryki i pracujący w nich, wreszcie niewykwalifikowana ludność z okolicznych wsi, a potem z dalszych regionów. W końcu lat 50. XIX wieku liczba mieszkańców Łodzi osiągnęła 40 tysięcy. W tym czasie katolicy mieli zaledwie jedną parafię w obrębie miasta. Jej centrum stanowił drewniany kościół pw. Najświętszej Maryi Panny.

Dawny kościół pw. Najświętszej Maryi Panny, dzisiaj kościół pw. św. Józefa Oblubieńca - przeniesiony na ulicę Ogrodową.
Przeczytaj w baedekerze:

"Dziennik Łódzki", rok 1888.

W lipcu 1860 roku rozpoczęto budowę upragnionego pierwszego murowanego kościoła u zbiegu ulic Dzikiej i Przejazd (dzisiaj ul. Sienkiewicza i ul. Tuwima).

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego.

Początkowo świątynia miała nosić tytuł św. Jakuba. Ostatecznie wezwanie zmieniono na Podwyższenie Krzyża Świętego. Budowę ukończono w 1888 roku, ale w związku z palącą potrzebą nowego kościoła poświecono go jeszcze w 1875 roku, oddając do użytku wiernych w 1880 roku.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Niezwykle wymowne jest to, że największy udział w kosztach budowy tego katolickiego przecież kościoła poniosła ewangelicka rodzina Scheiblerów. Było to zresztą łódzkim zwyczajem, że fabrykanci jakiegoś wyznania wspierali budowę świątyń różnych grup wyznaniowych. Miały wszak służyć robotnikom. 

"Dziennik Łódzki", rok 1886.
Przeczytaj w baedekerze:

Powiększająca się w galopującym tempie ludność nie mogła znaleźć zaspokojenia swoich duchowych potrzeb wobec tak nikłej liczby parafii. Kiedy oddawano do użytku kolejny kościół, już odczuwano dotkliwy brak następnych. Trzeba zaznaczyć, że polityka władz carskich nacechowana była wrogością do katolicyzmu i rząd rosyjski skutecznie mnożył przeszkody na drodze tworzenia nowych parafii i budowania kościołów.

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego.

Druga parafia w Łodzi została więc erygowana dopiero w 1885 roku, kiedy liczba ludności przekroczyła 100 tysięcy. Na następne przyszło czekać niemal ćwierć wieku, kiedy to w 1909 roku udało się doprowadzić do erygowania parafii św. Stanisława Kostki, św. Anny i św. Józefa.

Kościół św. Anny
Przeczytaj w baedekerze:

Ludność Łodzi przekroczyła wówczas liczbę 400 tysięcy. Nawet jeśli wiadomo, że nie wszyscy byli katolikami, to stanowili oni największą grupę wyznaniową. Nietrudno wyobrazić sobie skalę potrzeb do zaspokojenia w ramach duszpasterstwa.
Kościół katolicki, podobnie jak inne wyznania, nie ograniczał jednak swojej działalności do sfery liturgiczno-sakramentalnej. Dojmująca bieda wielu rodzin, nierzadko głód, kolosalne braki w dziedzinie oświaty i kultury, alarmujący stan zdrowia populacji, moralna nędza stanowiły wyzwanie dla wszelkich organizacji dobroczynnych podejmujących próby zaradzenia najpilniejszym potrzebom. W różnych grupach społecznych wyróżniały się jednostki, które nadawały ton podejmowanym wysiłkom, działalności charytatywnej jak i patriotycznej. Jedną z takich osób, o szczególnej wrażliwości i umiejętnościach organizacyjnych, był ksiądz Wincenty Tymieniecki, którego działalność nie tylko wychodziła naprzeciw potrzebom ludności miasta, ale w znacznym stopniu przyczyniła się do utworzenia nowej diecezji ze stolicą w Łodzi.
Dziś świat ukazuje nam ludzi różnego formatu, a my postrzegamy ich jako gwiazdy. Najczęściej zabłysną i znikają. Dopiero czas pokazuje, czy to, co ogłaszano jako wielkie, takim było. Bywa i tak, że rzeczy albo ludzie niedostrzegani przez wielu im współczesnych z czasem nabierają blasku i odkrywa się ich prawdziwą wielkość. Z tą myślą warto nam spojrzeć na postać wybitnego łodzianina i na jego dzieło, by ujrzeć człowieka, jakim był ksiądz, a potem pierwszy biskup łódzki, Wincenty Tymieniecki.

Wincenty Tymieniecki, rok 1897 
– duszpasterz robotników, rzemieślników, kupców, fabrykantów, a nade wszystko najbardziej potrzebujących.
Urodził się w Piotrkowie Trybunalskim 3 kwietnia 1871 roku. Był piątym synem w religijnej i patriotycznej rodzinie ziemiańskiej Bolesława Zaremby-Tymienieckiego i Natalii z domu Sariusz-Stokowskiej. Lata dziecięce spędził w Piotrkowie i u krewnych w Łodzi. Po ukończeniu gimnazjum w Częstochowie w 1891 roku, idąc w ślady najstarszego brata, wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie.
6 stycznia 1895 roku otrzymał świecenia kapłańskie, których udzielił mu arcybiskup Wincenty Chościak-Popiel. Skierowany został najpierw do parafii św. Jacka w Skierniewicach, a po roku do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi. Młody wikariusz dał się poznać nie tylko jako dobry kaznodzieja, ale również człowiek zaangażowany w pracę społeczną.

"Rozwój", rok 1899.

W 1899 roku został przeniesiony do parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Warszawie. Arcybiskup Popiel mianował go także sekretarzem warszawskiego konsystorza metropolitalnego (czyli kurii warszawskiej) i swoim kapelanem. Trudno nie przypuszczać, aby ta nominacja nie wypływała z dalekowzrocznych zamiarów metropolity. U jego boku mógł bowiem młody ksiądz Wincenty poznać pracę kurii, a także problemy życia Kościoła powszechnego dzięki podróżom zagranicznym (zwłaszcza Rzymu) arcybiskupa.
Po czterech latach posługi na stanowisku kapelana metropolity ksiądz Tymieniecki, w 1902 roku został mianowany proboszczem w Słomczynie koło Warszawy. Tam też prowadził budowę kościoła w Jeziornej.
W 1909 roku przez siedem miesięcy kierował parafią Świętego Ducha w Łowiczu.
Gdy po wielu staraniach rząd carski wyraził zgodę na utworzenie trzech nowych parafii w Łodzi (św. Stanisława Kostki, św. Anny, św. Józefa), metropolita warszawski 28 grudnia 1909 roku skierował księdza Wincentego do tworzenia parafii św. Stanisława Kostki.

Łódzka Archikatedra pw. św. Stanisława Kostki, plac Jana Pawła II.
Przeczytaj w baedekerze:
Pierwszy proboszcz otrzymał równocześnie zadanie dokończenia budowy kościoła rozpoczętej już w 1901 roku. W tym czasie stały jedynie mury świątyni. Po trzech latach ks. Tymieniecki ukończył budowę, łącznie z wykończeniem wnętrza. Prace posuwały się w tempie błyskawicznym mierząc nawet dzisiejszą miarą.


Ksiądz Tymieniecki miał wybitne zdolności duszpasterskie i organizatorskie. W wyniku jego działalności szybko podniósł się poziom życia moralnego i religijnego, a nowo powstała parafia była prawdziwą wspólnotą. Parafianie licznie przystępowali do sakramentów, kwitło życie kulturalne, robotnicy łódzkich fabryk zbierali fundusze na dokończenie budowy kościoła. W budowę włączali się także członkowie innych wspólnot wyznaniowych. Warto wspomnieć, że witraże z jednej strony transeptu przedstawiające proroków większych Starego Testamentu (Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, i Daniel) ufundowała jedna z rodzin żydowskich. Postacie po stronie przeciwnej przedstawiające Ewangelistów (Mateusz, Marek, Łukasz, Jan) zostały wykonane z datków wspólnot protestanckich. 

"Rozwój", rok 1912.


W maju 1910 roku dla upamiętnienia koronacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej koronami podarowanymi przez papieża Piusa X zrodził się pomysł ufundowania dzwonu. Na czele Komitetu Fundacji Dzwonu stanął ks. Wincenty Tymieniecki. Dzwon miał ważyć ok. 1825 kg i kosztować około 3 tysięcy rubli. Łódzcy rzemieślnicy szybko zebrali na zaliczkę kwotę 1800 rubli. Dzwon chciano wykonać w warszawskiej firmie ludwisarskiej Zwolińskich. Firma Zwolińskich przedstawiła jednak warunki nie do zaakceptowania przez Komitet. Zwrócono się wówczas do łódzkiego fabrykanta Adolfa Gustawa Johna, będącego niemieckim emigrantem z Czech. Był on właścicielem największej w Królestwie Polskim Fabryki Transmisji i Odlewania Żelaza.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

Oprócz tokarek, przekładni, grzejników, pomp, walców hutniczych i młynarskich wykonywano w zakładach Johna także odlewy z żelaza na zamówienie. Właściciel zobowiązał się wykonać dzwon. Żeby podołać zadaniu nigdy jeszcze nie wykonywanemu na terenie zakładu, wysłał jednego ze swoich inżynierów do Francji, aby nauczył się tej trudnej sztuki.

Dzwon „Zygmunt” dla kościoła św. Stanisława Kostki, odlany w zakładach Johna w Łodzi.
Kronika Miasta Łodzi 3/2018

Dzięki obniżeniu kosztów dzwon miał mieć wagę ok. 2722 kg i być największym w Królestwie Polskim. Zbiórka metali na wykonanie dzwonu integrowała społeczność łodzian. Z entuzjazmem przynosili oni miedziane i srebrne monety, stare zegarki, złote obrączki i inne metalowe przedmioty. Jedna z łódzkich firm przekazała ok. 200 funtów miedzianych monet wycofanych z obiegu.
Dzień 14 maja 1911 roku – dzień odlewania dzwonu – był dla łodzian wielkim świętem. Ostatecznie pośród innych umieszczono wokół środkowej części dzwonu napisy: Byt swój zawdzięczam rzemieślnikom łódzkim. Istnieniem swym upamiętniam dzień 22 maja 1910 roku, drugiej koronacji obrazu Matki Częstochowskiej. Począłem istnieć dnia 14 maja 1911 roku za zarządu parafią przez ks. Prałata Wincentego Tymienieckiego, szambelana dworu papieskiego,
a także:
Głosem swym błagam: Szczęść Boże pracy ludzkiej.

"Rozwój", rok 1911.

O poświęcenie dzwonu ksiądz Tymieniecki wraz z delegacją poprosił biskupa Kazimierza Ruszkiewicza z Warszawy. Na dzień powieszenia dzwonu na tymczasowym rusztowaniu wybrano 25 czerwca 1911 roku. Było to nadzwyczajne wydarzenie w dziejach miasta. Ksiądz Tymieniecki w asyście bractwa kościoła św. Stanisława Kostki na terenie zakładu Johna podziękował za odlanie dzwonu. Z zakładu pochód otwierany przez przedstawicieli bractw i cechów łódzkich z chorągwiami i sztandarami, z przybranym kwiatami dzwonem na ustawionej platformie ciągniętej przez sześć koni, ruszył ku kościołowi.
Uroczystość jego poświęcenia zgromadziła ok. 100 tysięcy łodzian i trwała od rana aż do późnej nocy. Dzwon stał się symbolem jedności łodzian. (…)

Prezentacja dzwonu na terenie fabryki Johna przy ulicy Piotrkowskiej.
Kronika Miasta Łodzi 3/2018

Materialny poziom życia znacznej części rodzin łódzkich sytuował się w obszarze nędzy. Stan ten zaostrzył się gwałtownie z chwila wybuchu I wojny światowej. Ksiądz Tymieniecki stanął wówczas na czele powołanego na początku wojny Komitetu Niesienia Pomocy Biednym, skupiającego w swych szeregach duchownych różnych wyznań.


Tylko w ciągu pierwszego roku działań wojennych organizacja zebrała z datków niewiarygodną sumę 5 milionów rubli. Nie zaspokajało to oczywiście wszystkich potrzeb ludności, którą dotknęło najpierw wstrzymanie wypłat oszczędności w bankach, pobór do wojska oraz zimno spowodowane brakiem opału wskutek odpadnięcia Zagłębia Dąbrowskiego.

Łódź podczas wojny 1914/1915. Rozdawanie węgla biednym.
Fot. FotoPolska

Łódź podczas wojny 1914/1915. Rozdawnictwo drzewa.

Skutkiem upadku produkcji przemysłowej stało się bezrobocie, nędza i głód. Jako prezes Komitetu ks. Tymieniecki organizował jadłodajnie i rozdawnictwo żywności, opiekę nad dziećmi i młodzieżą, a także organizował pożyczki pieniężne dla potrzebujących. Niemcy rozwiązali organizację w sierpniu 1915 roku. 

"Gazeta Łódzka", rok 1915.

Niestrudzony duszpasterz przystąpił wówczas do zorganizowania Taniej Higienicznej Kuchni dla Inteligencji (Nawrot 23), która w ciągu jednego roku wydała ponad 100 tysięcy obiadów. Obok tego organizował świetlice przygarniające setki dzieci.
Bezrobocie i towarzyszący mu głód wśród ludności robotniczej, wysoka śmiertelność i idące za nią sieroctwo i bezdomność skłoniły nowego proboszcza do podjęcia inicjatywy nazwanej „Towarzystwem Schronisk św. Stanisława Kostki”. Działalność Towarzystwa oparła się na założonych wcześniej przez ks. Tymienieckiego dwóch przytułkach dla bezdomnych i dla dzieci. W ten sposób starano się rozciągnąć opiekę nad bezdomnymi, w szczególności dziećmi. Obejmowała ona również opiekę oświatową.

"Gazeta Łódzka", rok 1917.

Dzięki staraniom ks. prałata Wincentego Tymienieckiego 9 września 1915 roku miało miejsce otwarcie Pierwszej Chrześcijańskiej Szkoły dla Głuchoniemych.

"Gazeta Łódzka", rok 1915.

"Gazeta Łódzka", rok 1917.

Cztery lata później, 15 listopada 1919 roku do Łodzi przybyły na jego zaproszenie Siostry Służebniczki Starowiejskie z zadaniem podjęcia opieki nad dziećmi robotników.
Zaangażowanie patriotyczne księdza Tymienieckiego ujawniło się już w czasie pierwszego pobytu w Łodzi. Władze uznały jego postawę za nielojalną wobec Rosji i oświadczyły, że nie może liczyć na zatwierdzenie na stanowisku proboszcza. Został wówczas objęty jawnym i tajnym dozorem policji. Kiedy po latach powrócił do Łodzi, znalazła się ona w pierwszym okresie I wojny światowej pod okupacją niemiecką. Ksiądz Tymieniecki zorganizował wówczas 3 maja 1916 roku manifestację patriotyczną związaną z rocznicą uchwalenia konstytucji. Na ulicy Piotrkowskiej zebrało się wówczas 50 tysięcy łodzian.

Obchody z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja, rok 1916.
(źródło fotografii: Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi)

Czas pierwszej wojny Łódź zakończyła smutnym bilansem. Prawie 600-tysięczne miasto straciło ponad 250 tysięcy ludności. Wkrótce życie miało pokazać, że nadchodząca przyszłość również nie rysowała się różowo. Tymczasem szło nowe. Odzyskanie niepodległości wywołało jednak entuzjazm. W czasie przeprowadzanej w Łodzi wizytacji kardynał Kakowski, prowadząc z przedstawicielami różnych środowisk rozmowy o możliwości utworzenia diecezji, otrzymał niedwuznaczne sygnały, że społeczeństwo miasta powitałoby jako biskupa, swojego ukochanego duszpasterza księdza Wincentego Tymienieckiego.

Informator m. Łodzi, rok 1919.


Kościół Stanisława Kostki pomyślany został nie tylko jako największy z kościołów łódzkich. Rozpisano w 1895 roku konkurs na projekt z myślą, że będzie to może w przyszłości katedra dla nowej diecezji. Orędownikiem jej utworzenia stał się nowy metropolita warszawski kardynał Aleksander Kakowski.

Aleksander Kakowski (1862-1938)
- polski duchowny rzymskokatolicki, arcybiskup metropolita warszawski w latach 1913-1938, prymas Królestwa Polskiego w latach 1925-1938, kardynał prezbiter od 1919 roku.
(źródło fotografii: Polski Petersburg)

Nadzieje na utworzenie diecezji w Łodzi mogły się jednak spełnić dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, gdyż rząd carski prowadził politykę wrogą interesom Kościoła. Sytuacja uległa zmianie w trakcie prowadzonych działań wojennych w czasie I wojny światowej. Linia frontu prusko-rosyjskiego podzieliła w 1915 roku diecezję warszawską w ten sposób, że Łódź wraz z kilkoma innymi dekanatami znalazła się po stronie okupacji pruskiej. Pociągało to za sobą utrudniony ich kontakt ze stolicą diecezji, Warszawą, która pozostawała we władaniu rosyjskim. W tej sytuacji papież Benedykt XV utworzył tymczasową administrację dla terenów pozostających po stronie pruskiej, mianując administratorem apostolskim tej części diecezji biskupa kujawsko-kaliskiego Stanisława Zdzitowieckiego.

Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki (1854-1927)
- polski biskup rzymskokatolicki, biskup diecezjalny włocławski w latach 1902-1927 (do 1925 roku kujawsko-kaliski).

Z nominacji Zdzitowieckiego wikariuszem generalnym dla tego terytorium został proboszcz parafii św. Józefa w Łodzi, ks. Henryk Przeździecki.

Henryk Przeździecki (1873-1939)
- biskup podlaski w latach 1918-1924, biskup siedlecki w latach 1924-1939.
(źródło fotografii: Echo Katolickie)

Już 20 maja 1915 roku idąc w ślad za tymi ustaleniami kardynał Kakowski utworzył w Łodzi wikariat generalny dla dekanatów „które nie mogły komunikować się łatwo z Warszawą”. One właśnie weszły w skład późniejszej diecezji łódzkiej. Tęsknota za jej utworzeniem była ogromna. Podsycały ją narastające potrzeby duszpasterskie. Liczące wówczas pół miliona ludności miasto oczekiwało na ustanowienie w nim odrębnej jednostki administracyjnej Kościoła. Działania kardynała Kakowskiego zmierzające do utworzenia diecezji zostały poparte przez rząd premiera Skulskiego, który poprzednio pełnił urząd nadburmistrza Łodzi i znał jej potrzeby.

Leopold Skulski (1877- po 1939, dokładne miejsce i czas śmierci nieznany)
- polski inżynier chemik, farmaceuta i polityk; nadburmistrz Łodzi od 29 września 1917 roku do 22 lutego 1919, prezes Rady Ministrów, prezes klubu Narodowego Zjednoczenia Ludowego w Sejmie Ustawodawczym (1919-1922), członek Prezydium Rady Naczelnej Obozu Zjednoczenia Narodowego w 1939 roku.

Orędownikiem tej idei stał się również ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce, późniejszy papież Pius XI, Achilles Ratti. Odwiedził on Łódź w dniu 20 maja 1920 roku zapoznając się z trudnymi warunkami życia miejscowej ludności, ale jednocześnie z pragnieniem rozwijania i pogłębiania życia religijnego.

Ambrogio Damiano Achille Ratti, Pius XI (1857-1939)
- włoski duchowny rzymskokatolicki, 259 papież w okresie od 6 lutego 1922 roku do 10 lutego 1939. Suweren Państwa Watykańskiego (1929-1939). Nuncjusz apostolski w Polsce w latach 1919-1921, arcybiskup metropolita Mediolanu (1921-1922).
Gorące przyjęcie, zgotowane mu przez łódzkich robotników, rozmowy z duchowieństwem i przedstawicielami przemysłu, wszystko to wzmacniało przekonanie o potrzebie nowej diecezji i własnego pasterza, aby lepiej móc zaspokoić duchowe potrzeby i aspiracje wielkiego już miasta. Kiedy decyzja o utworzeniu diecezji opóźniała się z powodu braku jasności wśród biskupów co do przebiegu jej granic, jak również w innych kwestiach związanych z reorganizacją Kościoła w Polsce, papież Benedykt XV podjął decyzję o natychmiastowym powołaniu jej do życia w dniu 10 grudnia 1920 roku. Mało kto wie, że nie czekano wówczas nawet na sporządzenie stosownych dokumentów i diecezja łódzka została powołana do życia… telegramem wysłanym przez Stolicę Apostolską w dniu 10 grudnia 1920 roku do nuncjusza apostolskiego. Pośpiech spowodowany był ponaglającymi działaniami nuncjusza Achillesa Rattiego oraz napływającymi do Watykanu informacjami o postępach w wojnie polsko-bolszewickiej.

"Rozwój", rok 1920.

"Rozwój", rok 1920.


Tymczasowym administratorem nowo utworzonej diecezji został kardynał Kakowski. Pełnił tę funkcję do 11 kwietnia 1921 roku, kiedy to papież mianował pierwszym biskupem diecezji łódzkiej księdza Wincentego Tymienieckiego, proboszcza parafii św. Stanisława Kostki i dziekana łódzkiego. Jego konsekracja i ingres miały miejsce 29 czerwca 1921 roku.

"Rozwój", rok 1921.

"Rozwój", rok 1921.

Wincenty Tymieniecki, biskup łódzki.
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe)

"Rozwój", rok 1921.

Nowa diecezja w chwili powstania liczyła 67 parafii i 126 kapłanów skupionych w pięciu dekanatach – brzezińskim, kłodawskim, łęczyckim, łódzkim i łódzkim zamiejskim (późniejszy zgierski). Diecezja miała kształt niecodzienny. Łódź jako stolica znalazła się na zachodnich krańcach diecezji. Dzisiejsza dzielnica miasta – Retkinia, należała już do diecezji włocławskiej. Prowadzone przez biskupów polskich rozmowy dotyczące granic diecezji uwzględniały potrzebę przezwyciężenia wielu naleciałości wynikłych z okresu rozbiorów. Ostateczny konsensus pozwolił na reorganizację administracyjną Kościoła w Polsce w 1925 roku. Odłączono wówczas od diecezji łódzkiej dekanat kłodawski. Przyłączono natomiast dekanaty bełchatowski, łaski, pabianicki, piotrkowski, tuszyński, widawski oraz dwie parafie z dekanatu uniejowskiego. Diecezja liczyła wówczas 105 parafii w 13 dekanatach, 193 księży i prawie 900 tysięcy wiernych.

Informator m. Łodzi, rok 1924.

Skutki gwałtownego rozwoju miasta dawały o sobie znać po I wojnie światowej i utworzeniu diecezji. Wiele dziedzin życia normalnie funkcjonującego wielkiego miasta było zupełnie zaniedbanych, inne były dopiero w powijakach. Olbrzymie braki w zakresie oświaty, ekonomicznego poziomu życia ludności, wreszcie przestrzeni kultury stanowiły ogromne wyzwanie nie tylko dla władz, ale również dla wspólnot wyznaniowych, które w zakresie swoich możliwości starały się zaradzić najbardziej palącym potrzebom.
Biskup Tymieniecki skupił się najpierw na zorganizowaniu instytucji zapewniających funkcjonowanie nowo powstałej diecezji. Były nimi powołane do życia w 1921 roku Kuria Diecezjalna i Sąd Biskupi, Seminarium Duchowne. W tym samym roku papież erygował Kapitułę Katedralną.

Pałac biskupi – siedziba kurii biskupiej w Łodzi oraz dom mieszkalny dla księży, ulica ks. Skorupki 1. Budynek jest wpisany do wojewódzkiej ewidencji zabytków.

Pałac biskupi, ok. 1930.
Przeczytaj w baedekerze:

Monumentalny gmach dla przyszłych księży, dawny szpital powiatowy św. Aleksandra, przy ulicy św. Stanisława 14. W tym budynku 3 listopada 1921 roku odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego dla pierwszych kleryków.

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1926.
Przeczytaj w baedekerze:

"Hasło Łódzkie", rok 1927.

Znaczący ciężar działalności biskupa Tymienieckiego stanowiła działalność charytatywna. Rozwijana była działalność „Kropli Mleka” w ramach Towarzystwa Opieki nad Matką i Dzieckiem, która w szczytowym okresie dożywiała 1800 dzieci i matek dziennie. Instytucja ta kierowana była przez Stefanię Marzyńską.

"Gazeta Łódzka", rok 1916.
Przeczytaj w baedekerze:

W 1927 roku w ramach działalności Towarzystwo stworzyło poradnię dla kobiet ciężarnych, a w 1928 roku pierwszy w Polsce żłobek dla dzieci kobiet osadzonych w więzieniu, które zgodnie z prawem w czasie odbywania kary miały możność zachowania przy sobie niemowląt. Zasadnicze fundusze na działanie tych instytucji pochodziły ze starań biskupa Tymienieckiego. Zgodnie z wizją biskupa opiekę nad potrzebującymi sprawowały nie tylko instytucje dobroczynne miasta i diecezji, ale również zgromadzenia zakonne oraz punkty przyparafialne działające stosownie do potrzeb – systematycznie lub doraźnie.

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1927.

Nową instytucją było powołane w 1927 roku stowarzyszenie pod nazwą „Pomoc Nędzy Wyjątkowej”. Miało ono na celu niesienie różnorakiej pomocy, również prawnej. Dotychczasowe inicjatywy nie mogły jednak stawić czoła głębokiemu kryzysowi ekonomicznemu, który dotknął Łódź na przełomie lat 20. i 30. XX stulecia. Z dnia na dzień tysiące robotników znalazło się na bruku. Biskup powołał wówczas, w 1931 roku Biskupi Komitet Pomocy dla Najbiedniejszych „Doraźny Posiłek”. 

"Echo", rok 1931.

Nie dysponując żadnymi poważniejszymi środkami biskup starał się organizować także wypoczynek dla dzieci z ubogich rodzin. W tym celu powołał w 1926 roku Biskupi Komitet Kolonii Letnich.

"Głos Trybunalski", rok 1928.

Jednym z najbardziej znaczących przedsięwzięć biskupa była inicjatywa budowy domów dla robotników. Napotkała jednak na nieoczekiwane przeszkody. Socjaliści, których wpływy były znaczące wśród rzesz robotników, uznali, że akcja może stanowić zagrożenie dla ich interesów i nazwali inicjatywę biskupa „demagogią kapitalistyczną”. Przystąpiono jednak do zamierzenia. Nie pomogły pogłoski o zawalaniu się powstających domów ani próby blokady przedsięwzięcia w Magistracie. Zaledwie w kilka miesięcy stanęło przy ulicy Wileńskiej bez mała 100 domów jedno- i dwurodzinnych. Swoim standardem przewyższały one oczekiwania robotnicze, a Towarzystwo rezygnowało z jakichkolwiek zysków dla umożliwienia robotnikom nabycia domu jak najmniejszym kosztem.

"Echo", rok 1930.

Akcja odbiła się głośnym echem w Polsce, a na ręce biskupa napływały podziękowania w imieniu robotników. Kolejne domy ukończono w listopadzie 1931 roku.

Osiedle "domków biskupich" na Karolewie.
Przeczytaj w baedkerze:

Z planowanych 830 domków wybudowano jedynie 98, posiadających 196 mieszkań. Stoją przy ulicach Wileńskiej, Wyspiańskiego i Chodkiewicza.

"Głos Poranny", dodatek ilustrowany, rok 1930.

Obok walki z materialnym ubóstwem trzeba było stawiać czoło nędzy moralnej. Jednym z jej objawów był szczerzący się w okresie międzywojennym alkoholizm. Organizacja Tygodni Trzeźwości oraz stworzenie w 1929 roku Diecezjalnej Komisji Przeciwalkoholowej miały na celu działania profilaktyczne oraz niesienie pomocy rodzinom alkoholików.

Diecezjalny Kongres Eucharystyczny w Piotrkowie Trybunalskim, rok 1931.
Biskup łódzki ks. Wincenty Tymieniecki pod baldachimem podczas procesji.
(zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego)

Nie sposób nie wspomnieć o wysiłkach zmierzających do ożywienia życia sakramentalnego. Dbałość o posługę duszpasterską w parafiach i organizacja kongresów eucharystycznych w głównych miastach diecezji były bardzo znaczące. 

"Rozwój", rok 1923.

Był przekonany, o czym pisał w jednym z ostatnich swych listów do diecezjan, że rozwiązanie najbardziej palących problemów bytowych nie jest wyłącznie uwarunkowane kwestiami ekonomicznymi, ale nastawieniem ludzkiego ducha.

Diecezjalny Kongres Eucharystyczny w Piotrkowie Trybunalskim, rok 1931.
Biskup łódzki ks. Wincenty Tymieniecki podczas kazania.
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe)

"Kurier Łódzki", rok 1933.

"Kurier Łódzki", rok 1933.

Pierwszy biskup łódzki Wincenty Tymieniecki zmarł 10 sierpnia 1934 roku.

"Echo", rok 1934.

Pogrzeb biskupa łódzkiego Wincentego Tymienieckiego, rok 1934.
Czoło konduktu pogrzebowego wychodzącego z katedry łódzkiej.
(zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego)

Jego pogrzeb zgromadził tysiące mieszkańców miasta pragnących oddać hołd swojemu ukochanemu pasterzowi.

"Gazeta Pabianicka", rok 1934.


Łódź nieustannie czerpie z dziedzictwa swojego pierwszego biskupa. Wielu jej mieszkańców to potomkowie ocalonych przez swojego duszpasterza. Może należymy do nich również my, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Od katedry, po osiedle „domków biskupich” dla robotników, nasze miasto naznaczone jest śladami jego działalności. Swoim życiem w wyjątkowym stopniu zrealizował hasło, które przyjął: in sudore vultus (w pocie czoła).
Spoczął w krypcie łódzkiej katedry.

"Echo", rok 1934.

Biskup Tymieniecki wyprzedził czasy/ kardynał Grzegorz Ryś, rok 2025.
(źródło: YouTube.pl)

źródła:
Janusz Lewandowicz. Z dziejów Łodzi katolickiej [w:] Kronika Miasta Łodzi 3/2018.
wikipedia.pl
Film pochodzi z kanału YouTube.pl


Przeczytaj jeszcze:

"Odgłosy", rok 1981.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron: 
FotoPolska.eu

Fot. współczesne Monika Czechowicz