Wincenty Tymieniecki, biskup łódzki.
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe)
Pałac Biskupi we Włocławku, pocztówka z 1900-1905 roku.
(źródło fotografii: Pałac Biskupi we Włocławku – Wikipedia, wolna encyklopedia)
Lata
następne XIX wieku przyniosły ze sobą galopujący postęp w
rozwoju Łodzi. Datowany na 1823 rok początek jej przemysłowego
rozwoju pociągnął za sobą długotrwały napływ ludności.
Pojawili się rodzimi i zagraniczni inwestorzy przemysłowi,
rzemieślnicy budujący fabryki i pracujący w nich, wreszcie
niewykwalifikowana ludność z okolicznych wsi, a potem z dalszych
regionów. W końcu lat 50. XIX wieku liczba mieszkańców Łodzi
osiągnęła 40 tysięcy. W tym czasie katolicy mieli zaledwie jedną
parafię w obrębie miasta. Jej centrum stanowił drewniany kościół
pw. Najświętszej Maryi Panny.
Dawny kościół pw. Najświętszej Maryi Panny, dzisiaj kościół pw. św. Józefa Oblubieńca - przeniesiony na ulicę Ogrodową.
Przeczytaj w baedekerze:
"Dziennik Łódzki", rok 1888.
W
lipcu 1860 roku rozpoczęto budowę upragnionego pierwszego
murowanego kościoła u zbiegu ulic Dzikiej i Przejazd (dzisiaj ul.
Sienkiewicza i ul. Tuwima).
Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego.
Początkowo
świątynia miała nosić tytuł św. Jakuba. Ostatecznie wezwanie
zmieniono na Podwyższenie Krzyża Świętego. Budowę ukończono w
1888 roku, ale w związku z palącą potrzebą nowego kościoła
poświecono go jeszcze w 1875 roku, oddając do użytku wiernych w
1880 roku.
Niezwykle
wymowne jest to, że największy udział w kosztach budowy tego
katolickiego przecież kościoła poniosła ewangelicka rodzina
Scheiblerów. Było to zresztą łódzkim zwyczajem, że fabrykanci
jakiegoś wyznania wspierali budowę świątyń różnych grup
wyznaniowych. Miały wszak służyć robotnikom.
Przeczytaj w baedekerze:
Powiększająca się
w galopującym tempie ludność nie mogła znaleźć zaspokojenia
swoich duchowych potrzeb wobec tak nikłej liczby parafii. Kiedy
oddawano do użytku kolejny kościół, już odczuwano dotkliwy brak
następnych. Trzeba zaznaczyć, że polityka władz carskich
nacechowana była wrogością do katolicyzmu i rząd rosyjski
skutecznie mnożył przeszkody na drodze tworzenia nowych parafii i
budowania kościołów.
Druga
parafia w Łodzi została więc erygowana dopiero w 1885 roku, kiedy
liczba ludności przekroczyła 100 tysięcy. Na następne przyszło
czekać niemal ćwierć wieku, kiedy to w 1909 roku udało się
doprowadzić do erygowania parafii św. Stanisława Kostki, św. Anny
i św. Józefa.
Kościół św. Anny
Przeczytaj w baedekerze:
Ludność Łodzi przekroczyła wówczas liczbę 400 tysięcy. Nawet jeśli wiadomo, że nie wszyscy byli katolikami, to stanowili oni największą grupę wyznaniową. Nietrudno wyobrazić sobie skalę potrzeb do zaspokojenia w ramach duszpasterstwa.
Kościół katolicki, podobnie jak inne wyznania, nie ograniczał jednak swojej działalności do sfery liturgiczno-sakramentalnej. Dojmująca bieda wielu rodzin, nierzadko głód, kolosalne braki w dziedzinie oświaty i kultury, alarmujący stan zdrowia populacji, moralna nędza stanowiły wyzwanie dla wszelkich organizacji dobroczynnych podejmujących próby zaradzenia najpilniejszym potrzebom. W różnych grupach społecznych wyróżniały się jednostki, które nadawały ton podejmowanym wysiłkom, działalności charytatywnej jak i patriotycznej. Jedną z takich osób, o szczególnej wrażliwości i umiejętnościach organizacyjnych, był ksiądz Wincenty Tymieniecki, którego działalność nie tylko wychodziła naprzeciw potrzebom ludności miasta, ale w znacznym stopniu przyczyniła się do utworzenia nowej diecezji ze stolicą w Łodzi.
Dziś
świat ukazuje nam ludzi różnego formatu, a my postrzegamy ich jako
gwiazdy. Najczęściej zabłysną i znikają. Dopiero czas pokazuje,
czy to, co ogłaszano jako wielkie, takim było. Bywa i tak, że
rzeczy albo ludzie niedostrzegani przez wielu im współczesnych z
czasem nabierają blasku i odkrywa się ich prawdziwą wielkość. Z
tą myślą warto nam spojrzeć na postać wybitnego łodzianina i na
jego dzieło, by ujrzeć człowieka, jakim był ksiądz, a potem
pierwszy biskup łódzki, Wincenty Tymieniecki.
– duszpasterz robotników, rzemieślników, kupców, fabrykantów, a nade wszystko najbardziej potrzebujących.
(źrodło fotografii: Wincenty Tymieniecki – Wikipedia, wolna encyklopedia)
6 stycznia 1895 roku otrzymał świecenia kapłańskie, których udzielił mu arcybiskup Wincenty Chościak-Popiel. Skierowany został najpierw do parafii św. Jacka w Skierniewicach, a po roku do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi. Młody wikariusz dał się poznać nie tylko jako dobry kaznodzieja, ale również człowiek zaangażowany w pracę społeczną.
W
1899 roku został przeniesiony do parafii Narodzenia Najświętszej
Marii Panny w Warszawie. Arcybiskup Popiel mianował go także
sekretarzem warszawskiego konsystorza metropolitalnego (czyli kurii
warszawskiej) i swoim kapelanem. Trudno nie przypuszczać, aby ta
nominacja nie wypływała z dalekowzrocznych zamiarów metropolity. U
jego boku mógł bowiem młody ksiądz Wincenty poznać pracę kurii,
a także problemy życia Kościoła powszechnego dzięki podróżom
zagranicznym (zwłaszcza Rzymu) arcybiskupa.
Po czterech latach posługi na stanowisku kapelana metropolity ksiądz Tymieniecki, w 1902 roku został mianowany proboszczem w Słomczynie koło Warszawy. Tam też prowadził budowę kościoła w Jeziornej.
Po czterech latach posługi na stanowisku kapelana metropolity ksiądz Tymieniecki, w 1902 roku został mianowany proboszczem w Słomczynie koło Warszawy. Tam też prowadził budowę kościoła w Jeziornej.
W
1909 roku przez siedem miesięcy kierował parafią Świętego Ducha
w Łowiczu.
Gdy po wielu staraniach rząd carski wyraził zgodę na utworzenie trzech nowych parafii w Łodzi (św. Stanisława Kostki, św. Anny, św. Józefa), metropolita warszawski 28 grudnia 1909 roku skierował księdza Wincentego do tworzenia parafii św. Stanisława Kostki.
Gdy po wielu staraniach rząd carski wyraził zgodę na utworzenie trzech nowych parafii w Łodzi (św. Stanisława Kostki, św. Anny, św. Józefa), metropolita warszawski 28 grudnia 1909 roku skierował księdza Wincentego do tworzenia parafii św. Stanisława Kostki.
Przeczytaj w baedekerze:
Pierwszy
proboszcz otrzymał równocześnie zadanie dokończenia budowy
kościoła rozpoczętej już w 1901 roku. W tym czasie stały jedynie
mury świątyni. Po trzech latach ks. Tymieniecki ukończył budowę,
łącznie z wykończeniem wnętrza. Prace posuwały się w tempie
błyskawicznym mierząc nawet dzisiejszą miarą.Ksiądz
Tymieniecki miał wybitne zdolności duszpasterskie i
organizatorskie. W wyniku jego działalności szybko podniósł się
poziom życia moralnego i religijnego, a nowo powstała parafia była
prawdziwą wspólnotą. Parafianie licznie przystępowali do
sakramentów, kwitło życie kulturalne, robotnicy
łódzkich fabryk zbierali fundusze na dokończenie budowy kościoła.
W budowę włączali się także członkowie innych wspólnot
wyznaniowych. Warto wspomnieć, że witraże z jednej strony
transeptu przedstawiające proroków większych Starego Testamentu
(Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, i Daniel) ufundowała jedna z rodzin
żydowskich. Postacie po stronie przeciwnej przedstawiające
Ewangelistów (Mateusz, Marek, Łukasz, Jan) zostały wykonane z
datków wspólnot protestanckich.
W
maju 1910 roku dla upamiętnienia koronacji wizerunku Matki Bożej
Częstochowskiej koronami podarowanymi przez papieża Piusa X zrodził
się pomysł ufundowania dzwonu. Na czele Komitetu Fundacji Dzwonu
stanął ks. Wincenty Tymieniecki. Dzwon miał ważyć ok. 1825 kg i
kosztować około 3 tysięcy rubli. Łódzcy rzemieślnicy szybko
zebrali na zaliczkę kwotę 1800 rubli. Dzwon chciano wykonać w
warszawskiej firmie ludwisarskiej Zwolińskich. Firma Zwolińskich
przedstawiła jednak warunki nie do zaakceptowania przez Komitet.
Zwrócono się wówczas do łódzkiego fabrykanta Adolfa Gustawa
Johna, będącego niemieckim emigrantem z Czech. Był on właścicielem
największej w Królestwie Polskim Fabryki Transmisji i Odlewania
Żelaza.
Oprócz tokarek, przekładni, grzejników, pomp, walców hutniczych i młynarskich wykonywano w zakładach Johna także odlewy z żelaza na zamówienie. Właściciel zobowiązał się wykonać dzwon. Żeby podołać zadaniu nigdy jeszcze nie wykonywanemu na terenie zakładu, wysłał jednego ze swoich inżynierów do Francji, aby nauczył się tej trudnej sztuki.
Kronika Miasta Łodzi 3/2018
Dzięki obniżeniu kosztów dzwon miał mieć wagę ok. 2722 kg i być największym w Królestwie Polskim. Zbiórka metali na wykonanie dzwonu integrowała społeczność łodzian. Z entuzjazmem przynosili oni miedziane i srebrne monety, stare zegarki, złote obrączki i inne metalowe przedmioty. Jedna z łódzkich firm przekazała ok. 200 funtów miedzianych monet wycofanych z obiegu.
Dzień
14 maja 1911 roku – dzień odlewania dzwonu – był dla łodzian
wielkim świętem. Ostatecznie pośród innych umieszczono wokół
środkowej części dzwonu napisy: Byt swój zawdzięczam
rzemieślnikom łódzkim. Istnieniem swym upamiętniam dzień 22 maja
1910 roku, drugiej koronacji obrazu Matki Częstochowskiej. Począłem
istnieć dnia 14 maja 1911 roku za zarządu parafią przez ks.
Prałata Wincentego Tymienieckiego, szambelana dworu papieskiego,
a także:
Głosem swym błagam: Szczęść Boże pracy ludzkiej.
a także:
Głosem swym błagam: Szczęść Boże pracy ludzkiej.
O
poświęcenie dzwonu ksiądz Tymieniecki wraz z delegacją poprosił
biskupa Kazimierza Ruszkiewicza z Warszawy. Na dzień powieszenia
dzwonu na tymczasowym rusztowaniu wybrano 25 czerwca 1911 roku. Było
to nadzwyczajne wydarzenie w dziejach miasta. Ksiądz Tymieniecki w
asyście bractwa kościoła św. Stanisława Kostki na terenie
zakładu Johna podziękował za odlanie dzwonu. Z zakładu pochód
otwierany przez przedstawicieli bractw i cechów łódzkich z
chorągwiami i sztandarami, z przybranym kwiatami dzwonem na
ustawionej platformie ciągniętej przez sześć koni, ruszył ku
kościołowi.
Uroczystość jego poświęcenia zgromadziła ok. 100 tysięcy łodzian i trwała od rana aż do późnej nocy. Dzwon stał się symbolem jedności łodzian. (…)
Uroczystość jego poświęcenia zgromadziła ok. 100 tysięcy łodzian i trwała od rana aż do późnej nocy. Dzwon stał się symbolem jedności łodzian. (…)
Prezentacja dzwonu na terenie fabryki Johna przy ulicy
Piotrkowskiej.
Kronika Miasta Łodzi 3/2018
Materialny poziom życia znacznej części rodzin łódzkich sytuował się w obszarze nędzy. Stan ten zaostrzył się gwałtownie z chwila wybuchu I wojny światowej. Ksiądz Tymieniecki stanął wówczas na czele powołanego na początku wojny Komitetu Niesienia Pomocy Biednym, skupiającego w swych szeregach duchownych różnych wyznań.
Przeczytaj
w baedekerze:
Tylko w ciągu pierwszego roku działań wojennych organizacja zebrała z datków niewiarygodną sumę 5 milionów rubli. Nie zaspokajało to oczywiście wszystkich potrzeb ludności, którą dotknęło najpierw wstrzymanie wypłat oszczędności w bankach, pobór do wojska oraz zimno spowodowane brakiem opału wskutek odpadnięcia Zagłębia Dąbrowskiego.
Łódź podczas wojny 1914/1915. Rozdawanie węgla biednym.
Fot. FotoPolska
Skutkiem
upadku produkcji przemysłowej stało się bezrobocie, nędza i głód.
Jako prezes Komitetu ks. Tymieniecki organizował jadłodajnie i
rozdawnictwo żywności, opiekę nad dziećmi i młodzieżą, a także
organizował pożyczki pieniężne dla potrzebujących. Niemcy
rozwiązali organizację w sierpniu 1915 roku.
Niestrudzony
duszpasterz przystąpił wówczas do zorganizowania Taniej
Higienicznej Kuchni dla Inteligencji (Nawrot 23), która w ciągu jednego roku
wydała ponad 100 tysięcy obiadów. Obok tego organizował świetlice
przygarniające setki dzieci.
Bezrobocie
i towarzyszący mu głód wśród ludności robotniczej, wysoka
śmiertelność i idące za nią sieroctwo i bezdomność skłoniły
nowego proboszcza do podjęcia inicjatywy nazwanej „Towarzystwem
Schronisk św. Stanisława Kostki”. Działalność Towarzystwa
oparła się na założonych wcześniej przez ks. Tymienieckiego
dwóch przytułkach dla bezdomnych i dla dzieci. W ten sposób
starano się rozciągnąć opiekę nad bezdomnymi, w szczególności
dziećmi. Obejmowała ona również opiekę oświatową.
Dzięki
staraniom ks. prałata Wincentego Tymienieckiego 9 września 1915
roku miało miejsce otwarcie Pierwszej Chrześcijańskiej Szkoły dla
Głuchoniemych.
Cztery lata później, 15 listopada 1919 roku do Łodzi przybyły na jego zaproszenie Siostry Służebniczki Starowiejskie z zadaniem podjęcia opieki nad dziećmi robotników.
Zaangażowanie
patriotyczne księdza Tymienieckiego ujawniło się już w czasie
pierwszego pobytu w Łodzi. Władze uznały jego postawę za
nielojalną wobec Rosji i oświadczyły, że nie może liczyć na
zatwierdzenie na stanowisku proboszcza. Został wówczas objęty
jawnym i tajnym dozorem policji. Kiedy po latach powrócił do Łodzi,
znalazła się ona w pierwszym okresie I wojny światowej pod
okupacją niemiecką. Ksiądz Tymieniecki zorganizował wówczas 3
maja 1916 roku manifestację patriotyczną związaną z rocznicą
uchwalenia konstytucji. Na ulicy Piotrkowskiej zebrało się wówczas
50 tysięcy łodzian.
Obchody z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja, rok 1916.
(źródło fotografii: Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi)
Czas pierwszej wojny Łódź zakończyła smutnym bilansem. Prawie 600-tysięczne miasto straciło ponad 250 tysięcy ludności. Wkrótce życie miało pokazać, że nadchodząca przyszłość również nie rysowała się różowo. Tymczasem szło nowe. Odzyskanie niepodległości wywołało jednak entuzjazm. W czasie przeprowadzanej w Łodzi wizytacji kardynał Kakowski, prowadząc z przedstawicielami różnych środowisk rozmowy o możliwości utworzenia diecezji, otrzymał niedwuznaczne sygnały, że społeczeństwo miasta powitałoby jako biskupa, swojego ukochanego duszpasterza księdza Wincentego Tymienieckiego.
Kościół
Stanisława Kostki pomyślany został nie tylko jako największy z
kościołów łódzkich. Rozpisano w 1895 roku konkurs na projekt z
myślą, że będzie to może w przyszłości katedra dla nowej
diecezji. Orędownikiem jej utworzenia stał się nowy metropolita
warszawski kardynał Aleksander Kakowski.
Aleksander
Kakowski (1862-1938)
- polski duchowny rzymskokatolicki, arcybiskup metropolita warszawski w latach 1913-1938, prymas Królestwa Polskiego w latach 1925-1938, kardynał prezbiter od 1919 roku.
(źródło fotografii: Polski Petersburg)
Nadzieje
na utworzenie diecezji w Łodzi mogły się jednak spełnić dopiero
po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, gdyż rząd carski
prowadził politykę wrogą interesom Kościoła. Sytuacja uległa
zmianie w trakcie prowadzonych działań wojennych w czasie I wojny
światowej. Linia frontu prusko-rosyjskiego podzieliła w 1915 roku
diecezję warszawską w ten sposób, że Łódź wraz z kilkoma
innymi dekanatami znalazła się po stronie okupacji pruskiej.
Pociągało to za sobą utrudniony ich kontakt ze stolicą diecezji,
Warszawą, która pozostawała we władaniu rosyjskim. W tej sytuacji
papież Benedykt XV utworzył tymczasową administrację dla terenów
pozostających po stronie pruskiej, mianując administratorem
apostolskim tej części diecezji biskupa kujawsko-kaliskiego
Stanisława Zdzitowieckiego.
Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki (1854-1927)
- polski biskup rzymskokatolicki, biskup diecezjalny włocławski w latach 1902-1927 (do 1925 roku kujawsko-kaliski).
(źródło fotografii: Stanisław Zdzitowiecki – Wikipedia, wolna encyklopedia)
Z nominacji Zdzitowieckiego wikariuszem generalnym dla tego terytorium został proboszcz parafii św. Józefa w Łodzi, ks. Henryk Przeździecki.
Henryk Przeździecki (1873-1939)
- biskup podlaski w latach 1918-1924, biskup siedlecki w latach 1924-1939.
(źródło fotografii: Echo Katolickie)
Już 20 maja 1915 roku idąc w ślad za tymi ustaleniami kardynał Kakowski utworzył w Łodzi wikariat generalny dla dekanatów „które nie mogły komunikować się łatwo z Warszawą”. One właśnie weszły w skład późniejszej diecezji łódzkiej. Tęsknota za jej utworzeniem była ogromna. Podsycały ją narastające potrzeby duszpasterskie. Liczące wówczas pół miliona ludności miasto oczekiwało na ustanowienie w nim odrębnej jednostki administracyjnej Kościoła. Działania kardynała Kakowskiego zmierzające do utworzenia diecezji zostały poparte przez rząd premiera Skulskiego, który poprzednio pełnił urząd nadburmistrza Łodzi i znał jej potrzeby.
- polski inżynier chemik, farmaceuta i polityk; nadburmistrz Łodzi od 29 września 1917 roku do 22 lutego 1919, prezes Rady Ministrów, prezes klubu Narodowego Zjednoczenia Ludowego w Sejmie Ustawodawczym (1919-1922), członek Prezydium Rady Naczelnej Obozu Zjednoczenia Narodowego w 1939 roku.
Ambrogio Damiano Achille Ratti, Pius XI (1857-1939)
- włoski duchowny rzymskokatolicki, 259 papież w okresie od 6 lutego 1922 roku do 10 lutego 1939. Suweren Państwa Watykańskiego (1929-1939). Nuncjusz apostolski w Polsce w latach 1919-1921, arcybiskup metropolita Mediolanu (1921-1922).
(źródło fotografii: Pius XI – Wikipedia, wolna encyklopedia)
Gorące
przyjęcie, zgotowane mu przez łódzkich robotników, rozmowy z
duchowieństwem i przedstawicielami przemysłu, wszystko to
wzmacniało przekonanie o potrzebie nowej diecezji i własnego
pasterza, aby lepiej móc zaspokoić duchowe potrzeby i aspiracje
wielkiego już miasta. Kiedy decyzja o utworzeniu diecezji opóźniała
się z powodu braku jasności wśród biskupów co do przebiegu jej
granic, jak również w innych kwestiach związanych z reorganizacją
Kościoła w Polsce, papież Benedykt XV podjął decyzję o
natychmiastowym powołaniu jej do życia w dniu 10 grudnia 1920 roku.
Mało kto wie, że nie czekano wówczas nawet na sporządzenie
stosownych dokumentów i diecezja łódzka została powołana do
życia… telegramem wysłanym przez Stolicę Apostolską w dniu 10
grudnia 1920 roku do nuncjusza apostolskiego. Pośpiech spowodowany
był ponaglającymi działaniami nuncjusza Achillesa Rattiego oraz
napływającymi do Watykanu informacjami o postępach w wojnie
polsko-bolszewickiej.
Tymczasowym
administratorem nowo utworzonej diecezji został kardynał Kakowski.
Pełnił tę funkcję do 11 kwietnia 1921 roku, kiedy to papież
mianował pierwszym biskupem diecezji łódzkiej księdza Wincentego
Tymienieckiego, proboszcza parafii św. Stanisława Kostki i dziekana
łódzkiego. Jego konsekracja i ingres miały miejsce 29 czerwca 1921
roku.
Wincenty Tymieniecki, biskup łódzki.
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe)
"Rozwój", rok 1921.
Skutki gwałtownego rozwoju miasta dawały o sobie znać po I wojnie światowej i utworzeniu diecezji. Wiele dziedzin życia normalnie funkcjonującego wielkiego miasta było zupełnie zaniedbanych, inne były dopiero w powijakach. Olbrzymie braki w zakresie oświaty, ekonomicznego poziomu życia ludności, wreszcie przestrzeni kultury stanowiły ogromne wyzwanie nie tylko dla władz, ale również dla wspólnot wyznaniowych, które w zakresie swoich możliwości starały się zaradzić najbardziej palącym potrzebom.
Biskup Tymieniecki skupił się najpierw na zorganizowaniu instytucji zapewniających funkcjonowanie nowo powstałej diecezji. Były nimi powołane do życia w 1921 roku Kuria Diecezjalna i Sąd Biskupi, Seminarium Duchowne. W tym samym roku papież erygował Kapitułę Katedralną.
Pałac biskupi – siedziba kurii biskupiej w Łodzi oraz dom mieszkalny dla księży, ulica ks. Skorupki 1. Budynek jest wpisany do wojewódzkiej ewidencji zabytków.
Przeczytaj w baedekerze:
Monumentalny gmach dla przyszłych księży, dawny szpital powiatowy św. Aleksandra, przy ulicy św. Stanisława 14. W tym budynku 3 listopada 1921 roku odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego dla pierwszych kleryków.
Przeczytaj w baedekerze:
Znaczący
ciężar działalności biskupa Tymienieckiego stanowiła działalność
charytatywna. Rozwijana była działalność „Kropli Mleka” w ramach Towarzystwa Opieki nad Matką i Dzieckiem,
która w szczytowym okresie dożywiała 1800 dzieci i matek dziennie. Instytucja ta kierowana była przez Stefanię Marzyńską.
Przeczytaj w baedekerze:
W 1927 roku w ramach działalności Towarzystwo stworzyło poradnię dla kobiet ciężarnych, a w 1928 roku pierwszy w Polsce żłobek dla dzieci kobiet osadzonych w więzieniu, które zgodnie z prawem w czasie odbywania kary miały możność zachowania przy sobie niemowląt. Zasadnicze fundusze na działanie tych instytucji pochodziły ze starań biskupa Tymienieckiego. Zgodnie z wizją biskupa opiekę nad potrzebującymi sprawowały nie tylko instytucje dobroczynne miasta i diecezji, ale również zgromadzenia zakonne oraz punkty przyparafialne działające stosownie do potrzeb – systematycznie lub doraźnie.
Nową
instytucją było powołane w 1927 roku stowarzyszenie pod nazwą
„Pomoc Nędzy Wyjątkowej”. Miało ono na celu niesienie
różnorakiej pomocy, również prawnej. Dotychczasowe inicjatywy nie
mogły jednak stawić czoła głębokiemu kryzysowi ekonomicznemu,
który dotknął Łódź na przełomie lat 20. i 30. XX stulecia. Z
dnia na dzień tysiące robotników znalazło się na bruku. Biskup
powołał wówczas, w 1931 roku Biskupi Komitet Pomocy dla
Najbiedniejszych „Doraźny Posiłek”.
Nie dysponując żadnymi
poważniejszymi środkami biskup starał się organizować także
wypoczynek dla dzieci z ubogich rodzin. W tym celu powołał w 1926
roku Biskupi Komitet Kolonii Letnich.
Jednym
z najbardziej znaczących przedsięwzięć biskupa była inicjatywa
budowy domów dla robotników. Napotkała jednak na nieoczekiwane
przeszkody. Socjaliści, których wpływy były znaczące wśród
rzesz robotników, uznali, że akcja może stanowić zagrożenie dla
ich interesów i nazwali inicjatywę biskupa „demagogią
kapitalistyczną”. Przystąpiono jednak do zamierzenia. Nie pomogły
pogłoski o zawalaniu się powstających domów ani próby blokady
przedsięwzięcia w Magistracie. Zaledwie w kilka miesięcy stanęło
przy ulicy Wileńskiej bez mała 100 domów jedno- i dwurodzinnych.
Swoim standardem przewyższały one oczekiwania robotnicze, a
Towarzystwo rezygnowało z jakichkolwiek zysków dla umożliwienia
robotnikom nabycia domu jak najmniejszym kosztem.
Akcja odbiła się głośnym echem w Polsce, a na ręce biskupa napływały podziękowania w imieniu robotników. Kolejne domy ukończono w listopadzie 1931 roku.
Akcja odbiła się głośnym echem w Polsce, a na ręce biskupa napływały podziękowania w imieniu robotników. Kolejne domy ukończono w listopadzie 1931 roku.
Przeczytaj w baedkerze:
Z planowanych 830 domków wybudowano jedynie 98, posiadających 196 mieszkań. Stoją przy ulicach Wileńskiej, Wyspiańskiego i Chodkiewicza.
"Głos Poranny", dodatek ilustrowany, rok 1930.
Obok
walki z materialnym ubóstwem trzeba było stawiać czoło nędzy
moralnej. Jednym z jej objawów był szczerzący się w okresie
międzywojennym alkoholizm. Organizacja Tygodni Trzeźwości oraz
stworzenie w 1929 roku Diecezjalnej Komisji Przeciwalkoholowej miały
na celu działania profilaktyczne oraz niesienie pomocy rodzinom
alkoholików.
Diecezjalny Kongres Eucharystyczny w Piotrkowie Trybunalskim, rok 1931.
Biskup łódzki ks. Wincenty Tymieniecki pod baldachimem podczas procesji.
(zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego)
Był przekonany, o czym
pisał w jednym z ostatnich swych listów do diecezjan, że
rozwiązanie najbardziej palących problemów bytowych nie jest
wyłącznie uwarunkowane kwestiami ekonomicznymi, ale nastawieniem
ludzkiego ducha.
Diecezjalny Kongres Eucharystyczny w Piotrkowie Trybunalskim, rok 1931.
Biskup łódzki ks. Wincenty Tymieniecki podczas kazania.
(źródło fotografii: Narodowe Archiwum Cyfrowe)
"Kurier Łódzki", rok 1933.
"Kurier Łódzki", rok 1933.
Pogrzeb biskupa łódzkiego Wincentego Tymienieckiego, rok 1934.
Czoło konduktu pogrzebowego wychodzącego z katedry łódzkiej.
(zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego)
Łódź
nieustannie czerpie z dziedzictwa swojego pierwszego biskupa. Wielu
jej mieszkańców to potomkowie ocalonych przez swojego duszpasterza. Może
należymy do nich również my, choć nie zdajemy sobie z tego
sprawy. Od katedry, po osiedle „domków biskupich” dla
robotników, nasze miasto naznaczone jest śladami jego działalności.
Swoim życiem w wyjątkowym stopniu zrealizował hasło, które
przyjął: in sudore vultus (w pocie czoła).
Spoczął w krypcie łódzkiej katedry.
(źródło: YouTube.pl)
źródła:
Janusz Lewandowicz. Z dziejów Łodzi katolickiej [w:] Kronika Miasta Łodzi 3/2018.
wikipedia.pl
Film pochodzi z kanału YouTube.pl
Przeczytaj
jeszcze:
Janusz Lewandowicz. Z dziejów Łodzi katolickiej [w:] Kronika Miasta Łodzi 3/2018.
wikipedia.pl
Film pochodzi z kanału YouTube.pl
Fot.
archiwalne pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego,
Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron:
oraz stron:
FotoPolska.eu




.png)












.jpg)











































