czwartek, 20 grudnia 2012

Remont ulicy Piotrkowskiej.

Remont ulicy Piotrkowskiej...W ciągu najbliższych dwóch lat ulica ma zmienić się nie do poznania. Na razie jednak trwa demontaż nawierzchni, pomników i ulicznych zdrojów.
Na pierwszy ogień poszły już odcinki od placu Wolności do Próchnika i od alei Mickiewicza do Nawrot. Z remontowanych części zniknęły już ławki, kosze na śmieci i gazony. Trafiły do magazynu.
W miejscach, gdzie konieczna jest wymiana instalacji wodociągowej i gazowej zdjęto już kostkę brukową. Będzie wykorzystana do naprawy chodników w innych częściach miasta.
Trudności napotkało
przenoszenie pomników Galerii Wielkich Łodzian. Demontażem zajmie się firma, która je stawiała, a nadzorować go będzie autor pomników Marcel Szytenchelm. Pierwsze efekty prac zobaczymy w końcu stycznia przyszłego roku, cały remont ma trwać do połowy 2014 roku.

Remont Piotrkowskiej. Czy konieczny..?
fot. Monika Czechowicz

30 lat bez Rubinsteina. Łódź i Nowy Jork oddają hołd.


Artur Rubinstein zaliczany jest do najwybitniejszych pianistów XX wieku. Ceniony jest na świecie za interpretacje muzyki Fryderyka Chopina. Mija 30-ta rocznica jego śmierci. Pianistę upamiętni w dzisiaj  koncert w Filharmonii Łódzkiej, na którym zagra laureatka XVI Konkursu Chopinowskiego, rosyjska pianistka Julianna Awdiejewa. Filharmonia, nosząca imię Rubinsteina, obchodzi rocznicę śmierci swojego patrona co roku.
30-tą  rocznicę śmierci Rubinsteina upamiętniono także w Nowym Jorku. Trzydniowe uroczystości, w ramach których odbyły się recitale, wykłady i wystawy, zwieńczył 16 grudnia koncert w Carnegie Hall. Na Manhattanie wystąpili Anna Fedorova i Roman Rabinovich. Fedorova jest laureatką I nagrody konkursu im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy w 2009 roku. Uroczystości rocznicowe przygotowała Międzynarodowa Fundacja Muzyczna im. Artura Rubinsteina w Łodzi.
O Polsce Rubinstein mówił: "Kocham mój kraj rodzinny, ale jest to miłość, która nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem czy szowinizmem. Małą część życia spędziłem w kraju, ale wszystko, co polskie, ma dla mnie nieodparty urok i często przyprawia mnie o nostalgię. Źródłem tego może być coś, co nazwałbym autentycznością. Pory roku na przykład są tu autentyczne, nie ma mowy o pomyłce, są tym, czym powinna być symfonia, czterema częściami, idealnie ze sobą zharmonizowanymi. Nie ma żadnego pomieszania, każda pora przeżywa swój krótki żywot, osiągając pełnię właściwego dla niej piękna".

Artysta wystąpił na scenie ok. 6 tysięcy razy. Koncertował w najważniejszych ośrodkach muzycznych całego świata. Propagował muzykę polską, zwłaszcza Fryderyka Chopina i Karola Szymanowskiego. Szymanowski, z którym pianista się przyjaźnił, napisał dla niego kilka utworów, m.in. pierwsze cztery mazurki oraz IV Symfonię koncertującą na fortepian i orkiestrę.

Rubinstein urodził się 28 stycznia 1887 roku w Łodzi, zmarł 20 grudnia 1982 roku w Genewie. Przyszedł na świat jako siódme dziecko w żydowskiej rodzinie łódzkiego przedsiębiorcy. Rubinsteinowie zajmowali wówczas dom przy ul. Południowej 28 (obecnie Rewolucji 1905 roku). W Łodzi artysta pobierał pierwsze lekcje muzyki u Adolfa Prechnera i występował na dobroczynnych koncertach jako cudowne dziecko. W tym mieście spędził pierwsze dziesięć lat życia.
Potem rodzice wysłali go do Warszawy, gdzie uczył się u Aleksandra Różyckiego. W 1897 roku wyjechał do Berlina, by studiować pianistykę u Henryka Bartha i Józefa Joachima. Tam debiutował w 1900 roku.

Rubinstein rozpoczął światową karierę w Paryżu w 1904 r. Zaprezentował wówczas francuskiej publiczności m.in. Koncert fortepianowy f-moll i Etiudę a-moll Fryderyka Chopina oraz Koncert fortepianowy g-moll Camille'a Saint-Saensa.

W 1932 roku Rubinstein poślubił Anielę, córkę polskiego dyrygenta i pierwszego dyrektora Filharmonii Narodowej w Warszawie, Emila Młynarskiego. Rubinstein miał czworo dzieci. W 1939 roku opuścił Europę i zamieszkał wraz z żoną w Stanach Zjednoczonych.
W czasie II wojny światowej pianista występował na koncertach dobroczynnych, w tym na rzecz polskich uchodźców. Publicznie namawiał Amerykanów do przystąpienia do wojny, podkreślając przy tym wojskowy wysiłek Polski.
W 1945 roku,  podczas uroczystości podpisania Deklaracji Narodów Zjednoczonych, dokumentu założycielskiego ONZ, w San Francisco, oburzony brakiem polskiej flagi, zmienił program koncertu. - Zagram hymn narodu, którego przedstawicieli tu nie ma, ale który pierwszy chwycił za broń i przeciwstawił się złu - po wypowiedzeniu tych słów ze sceny Rubinstein wykonał "Mazurka Dąbrowskiego". Wielka Brytania i USA nie zaprosiły przedstawicieli polskiego rządu na uchodźstwie, ponieważ obawiały się reakcji ZSRR.

Rubinstein przebywał kilkakrotnie w Polsce i to zarówno w okresie międzywojennym, jak i po II wojnie światowej, koncertując również w Łodzi między innymi w 1975 roku. Mimo, iż tylko kilka (i to dziecięcych) lat swojego życia spędził w Łodzi, nigdy nie zapomniał o rodzinnym mieście.
Trwałym śladem łączącym tego wybitnego łodzianina z jego miejscem urodzenia jest nadanie jego imienia Państwowej Filharmonii w Łodzi oraz pasażu łączącego ulicę Piotrkowską i al. Kościuszki, naprzeciwko domu, w którym się urodził.

Petar Petrovic