poniedziałek, 2 lipca 2012

Łódź : było, minęło...

Warto obejrzeć:


Roman Polański odwiedzi Łódź





W już w najbliższy piątek (6 czerwca) rozpocznie się Targowa Street Film&Music Festival. Otworzy go koncert Emmanuelle Seigner.



Występ znanej aktorki, która zagrała w filmach: „Frantic", „Dziewiąte wrota", „Motyl i skafander", „Plac Vendome", „Gorzkie gody" i „Essential Killing", rozpocznie się na dziedzińcu łódzkiej Filmówki o godz. 21.00. Żona Romana Polańskiego jako wokalistka zadebiutowała w roku 2006 wraz z rockowym zespołem Ultra Orange. W 2010 wydała solową płytę „Dingue".
W tramach Targowa Street Film&Music Festival małżeństwo poprowadzi dwa otwarte spotkania z cyklu „Lekcje Kina z Mistrzami". Dla Romana Polańskiego będzie to również czas wspomnień, właśnie na schodach Filmówki rozpoczął swoją przygodę z kinem. Kto by pomyślał, że autor studenckiej etiudy "Dwaj ludzie z szafą" zajdzie tak wysoko.
Dwaj ludzie z szafą. Reż. Roman Polański.
Stąd nazwa nagrody łódzkiego festiwalu, o "Złotą Szafę" będzie w tym roku walczyło 12 etiud, ich twórcy pochodzą m.in. z Rosji, Meksyku, Niemiec, Macedonii i Estonii. Szefem międzynarodowego jury będzie Richard Brick – współproducent trzech filmów Woodyego Allena, pierwszy komisarz filmowy Nowego Jorku, wykładowca Yale.
Filmowy człowiek-orkiestra poprowadzi gałąź Festiwalu poświęconą produkcji i producentom filmowym. W niedzielę "Lekcję Kina z Mistrzami" poprowadzi europejska caryca castingu – Beatrice Kruger, która wybierała ekipę „Casino Royale", „Ocean's Twelve", „Pachnidło", „Anioły i Demony", „Listy do Julii", „Nine: Dziewięć" i „Pokój z widokiem". Beatrice Kruger zasiądzie w jury obok Richarda Bricka, Jędrzeja „Kodyma" Kodymowskiego – założyciela Apteki, kultowego łódzkiego tekściarza i wokalisty Jacka Bieleńskiego oraz dziennikarza Roberta Leszczyńskiego.
Podczas Festiwalu swoją polską premierę będą miały cztery pełnometrażowe produkcje kina europejskiego, zwieńczone spotkaniami z ich twórcami. Zobaczymy „Mozarella Stories" w reżyserii Edoardo De Angelisa, "Balkan Star" Andreya Grigoryeva, "Punk's not dead" Vladimira Blazewskiego i „Crebinsky" Enrique Otero.
Wszystkie projekcje odbędą się w Muzeum Kinematografii, które tuż przed Festiwalem poświęci kilka dni na przypomnienie m.in. studenckiej twórczości Romana Polańskiego.
Filmowi towarzyszyć będzie dobra muzyka, na łódzkiej scenie pojawią się miedzy innymi Asian Dub Foundation, Apollo 440, Che Sudaka, Dubioza Kolektiv, Hblockx, Apteka i Łąki Łan. Wydarzeniom muzycznym towarzyszyć będzie barwna scenografia autorstwa artysty totalnego – Jarosława Koziary, znanego m.in. z oprawy wizualnej stworzonej dla Voo Voo.

Więcej informacji na:
Źródło: rzeczpospolita.pl

ŁÓDŹ. POMNIK TADEUSZA KOŚCIUSZKI


Jednym z najbardziej znanych symboli naszego miasta jest odsłonięty w 1930 roku pomnik Naczelnika Sił Zbrojnych podczas powstania w 1794 roku i uczestnika wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Tadeusza Kościuszki. Geneza tego pomnika jest dosyć zaskakująca. Trwała jeszcze pierwsza wojna światowa, a w Łodzi rządzili niemieccy okupanci, kiedy to 17 października 1917 roku Rada Miejska na swoim posiedzeniu podjęła decyzję o budowie pomnika. W skład rady wchodziło: 27 Polaków, 25 Żydów i 8 Niemców. Mimo tak wielonarodowościowego składu rada podjęła decyzję o uhonorowaniu polskiego bohatera narodowego. Powołano komitet, który na miejsce przyszłego pomnika wybrał Rynek Nowego Miasta (obecnie plac Wolności). W 1922 roku rozpisano konkurs, na który wpłynęły trzy prace, jednak żadna nie uzyskała uznania jury. Do kolejnego konkursu, w 1926 roku, zaproszono dziesięciu znanych artystów. Ostatecznie wybrano projekt Mieczysława Lubelskiego przedstawiający sylwetkę naczelnika stojącego na wysokim cokole. U wykonanej z granitu podstawy miały znajdować się płaskorzeźby wykonane z brązu, podobnie jak postać Kościuszki.


Kamień węgielny został położony w maju 1927 roku, od początku jednak pojawiły się problemy. Żaden polski kamieniołom nie był w stanie dostarczyć odpowiednio dużych bloków granitowych. Również wykonawcy odlewów w Gdańsku i Warszawie wycofali się z wykonania zamówienia. W końcu granit zastąpiono betonem z okładziną. Na wykonanie odlewów zdecydowała się Szkoła Rzemiosł w Pabianicach. Ostateczne odsłonięcie pomnika miało miejsce 24 grudnia 1930 roku, ale nie na Nowym Rynku lecz już na placu Wolności. Nowa nazwa została nadana na pamiątkę zakończenia I wojny światowej.
11 listopada 1939 roku Niemcy zniszczyli pomnik.
Niemieccy żołnierze przy zburzonym pomniku Tadeusza Kościuszki. Listopad 1939 roku.
Kilka lat po wojnie postanowiono go odbudować. O pomoc ponownie poproszono Mieczysława Lubelskiego, który specjalnie na tę okoliczność przyjechał z Londynu, gdyż tam na stale się osiedlił. Rzeźbiarz nie miał w naszym mieście własnej pracowni, więc o wsparcie porosił łódzkich artystów Elwirę i Jerzego Mazurczyków oraz Antoniego Biłasa. I znów pojawiły się problemy, tym razem z pozyskaniem odpowiedniego kamienia jak i odpowiedniej ilości brązu. Wreszcie, 22 lipca 1960 roku nastąpiło odsłonięcie pomnika. Tadeusz Kościuszko stoi na szczycie ponad ośmiometrowego cokołu. Jego prawa ręka spoczywa na niewielkim drzewku dębu, symbolu wolności, natomiast w lewej trzyma rulon Uniwersału Połanieckiego (aktu prawnego, umożliwiającego chłopom walkę zbrojną w ramach armii powstańczej, którego był autorem). Do boku naczelnik ma przypiętą szablę, a u jego nóg leży zbroja.
U samej podstawy cokołu znajdują się cztery płaskorzeźby. Na jednej z nich Jerzy Waszyngton dziękuje Kościuszce za udzieloną pomoc.
Druga przedstawia przysięgę naczelnika na Rynku w Krakowie, trzecia to nadanie Uniwersału Połanieckiego, na czwartej widnieją postaci Kościuszki i Bartosza Głowackiego, chłopskiego bohatera spod Racławic.




Fot. Monika Czechowicz

źródło:
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi.

Bronisław Wilkoszewski - łódzki Canaletto

Niedoścignionym rejestratorem tego wszystkiego co wydarzyło się w Łodzi w końcu XIX wieku i na przełomie dwóch stuleci był Bronisław Wilkoszewski (1847-1901). Był mistrzem fotografii ilustracyjnej, pionierem zdjęć przedstawiających zabudowę miasta z końca XIX stulecia, nie bez przesady zresztą zwany "łódzkim Canaletto".


Fot. Bronisław Wilkoszewski.

Wilkoszewski zatrzymał w kadrze fotografii w sposób niemalże perfekcyjny, niepowtarzalny urok miasta wielkiego przemysłu. Utrawalił w swych "obrazach" łódzką architekturę - przede wszystkim pałace, wille, fabryki, budynki użyteczności publicznej, obiekty sakralne i oczywiście ulicę Piotrkowską.


Fot. Bronisław Wilkoszewski.

Wydany w 1896 roku album jego autorstwa z widokami Łodzi stał się najpopularniejszym źródłem ikonografii miasta z końca XIX wieku, podobnie zresztą jak wykonane przez niego widoki Parku Helenowskiego, czy też zbiór fotografii zrobionych podczas trwania Pierwszej Wystawy Przemysłowej w Łodzi w 1895 roku. Jest to niezwykle cenna dokumentacja i materiał źródłowy dotyczący życia społeczno-kulturalnego i gospodarczego naszego miasta sprzed ponad 100 lat.


Fot. Bronisław Wilkoszewski.

Drukowane albumy, pocztówki, czy fotografie, które wykonał artysta wykorzystywane były w różnortodny sposób. Często jako materiał ilustracyjny do kalendarzy, prasy, ale głównie skierowany był do zagranicznych gości i miejscowej inteligencji. Materiał zdjęciowy jego autorstwa miał pełnić funkcję promocyjną i reklamową dla Łodzi, pokazać wielką metropolię przemysłową w całej swej urodzie i poetyce.


Fot. Bronisław Wilkoszewski.

Fotograf swoją sztuka rozpropagował widoki naszego miasta we wszystkich krajach z których przybywali kupcy po towary włókiennicze.

"Rozwój", rok 1898.

Dorobek Wilkoszewskiego do dziś jest najczęściej wykorzystywany przez badaczy historii i kultury Łodzi.


"Rozwój", rok 1899.


źródło:
Beata Kamińska (Muzeum Historii Miasta Łodzi). Łódź daleka i bliska.
Fotografie ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.

NOWY MURAL ŁÓDZKI: ULICA WOJSKA POLSKIEGO 82

Nowy mural przy ulicy Wojska Polskiego 82.


Na ścianie kamienicy przy ulicy Wojska Polskiego 82 w Łodzi powstał nowy mural. Jego twórcą jest polsko-australijski malarz graffiti o pseudonimie Shida,  artysta z Australii o polskich  korzeniach. Do Łodzi przyjechał na zaproszenie Urban Forms.


Fot. Monika Czechowicz

Zobacz jeszcze:
ŁÓDZKIE MURALE