wtorek, 11 listopada 2014

Operacja łódzka - wielka bitwa manewrowa I wojny światowej

11 listopada 1914 roku Rosjanie zamierzali rozpocząć wielką ofensywę, której celem miał być Berlin, Śląsk i Wiedeń. Centralnym punktem ofensywy była Łódź - ostatnie wielkie miasto na zachodniej granicy imperium carskiego. Skoncentrowano trzy armie. 1 Armią w sile 123 tysięcy żołnierzy dowodził gen. Paweł Rennekampf. 
2 Armia liczyła 151 tysięcy żołnierzy. Dowódcą 2 Armii był gen. Siergiej Scheidmann. Na południe od Łodzi stała Armia gen. Pawła Plehwego, 
licząca 88,5 tysiąca żołnierzy. Frontem dowodził gen. Nikołaj Ruzski. Łącznie po stronie rosyjskiej na sygnał do natarcia czekały 362 tysiące żołnierzy. Przeciwko nim stanęła niemiecka Armia licząca 206, 5 tysiąca żołnierzy pod dowództwem gen. Augusta von Mackensena, utworzona 

Nikołaj Ruzski
                                                    15 września 1914 roku. Niemcy znali plany Rosjan i datę ofensywy.
Wzmocnili swoją armię dwoma korpusami fortecznymi "Breslau" i "Posen", liczącymi 41 tysięcy żołnierzy. Łącznie przeciwko siłom rosyjskim stanęło do walki ponad 250 tysięcy Niemców i Austriaków z korpusu gen. Remusa Woyrscha. W bitwie, zwanej "bitwą czterech rzek" (Warta, Pilica, Bzura i Rawka) starło się łącznie ponad 600 Rosjan, Niemców, Austriaków i Polaków, walczących we 
wszystkich trzech armiach. W samym korpusie "Posen" było ich 23 tysiące.





Wilhelm Remus von Woyrsch

24 Pułk Strzelców Syberyjskich przed wyjazdem na front. Bitwę pod Łodzią przeżyje 15 żołnierzy.

Niemcy chcieli wbić się klinem między 1 i 2 armie rosyjskie, otoczyć je i zniszczyć. Walki toczyły się od Włocławka po Przedbórz i Działoszyn. 16 listopada w 60-kilometrową lukę między 1 i 2 Armią wdarły się znaczne siły niemieckie. 1 Armia straciła łączność z dwiema pozostałymi i przeszła do obrony. 

18 listopada rozpoczęła się bitwa o samą Łódź. Pierścień okrążenia coraz bardziej zaciskał się wokół Rosjan. 
W rejonie Rzgowa miała go zamknąć grupa gen. Reinharda von Schaffera, złożona z trzech dywizji (49 i 50 rezerwowa dywizja piechoty oraz 3 dywizja gwardii). Natknęła się jednak na 5 Armię rosyjską, która właśnie zaczęła odwrót. Teraz z kolei Niemcy stanęli wobec groźby okrążenia. 23 listopada brawurowo przebili się przez linie rosyjskie pod Brzezinami do swoich wojsk. Manewrem kierował gen. Karl Litzmann, dowódca 3 dywizji. Okrzyknięto go za to "Lwem Brzezin", a w 1940 roku hitlerowcy na jego cześć przemianowali Łódź na Litzmannstadt.

W operacji łódzkiej zwycięstwo strategiczne odnieśli Niemcy, bo udaremnili ofensywę na Berlin. Pod względem taktycznym zwyciężyli Rosjanie, gdyż nie dopuścili do okrążenia swoich sił w Łodzi. 6 grudnia 1914 roku opuścili Łódź i zorganizowali nową linię obrony wzdłuż rzeki Rawki. Niemcy przełamali ją dopiero w maju 1915 roku. W bitwie po obu stronach poległo 110 tysięcy Rosjan oraz 90 tysięcy Niemców i Austriaków. Pochowano ich na prawie 200 cmentarzach wojennych na terenie 93 spośród 177 gmin obecnego województwa łódzkiego. Oczywiście we wszystkich trzech armiach służyli Polacy. Według spisu z 19128 roku na terenie dawnej guberni piotrkowskiej znajdowało się 245 tysięcy mogił i grobów, w tym wiele zbiorowych. To cała umarła armia, która pozostała pod Łodzią na zawsze.
Operacja łódzka została całkowicie zapomniana. Przyćmiły ja inne wydarzenia - bitwa gorlicka, walki o Przemyśl, odparcie Rosjan spod Krakowa. Na ziemi łódzkiej zostały tylko cmentarze wojenne... (...).



źródło:
Michał Jagiełło. Operacja łódzka. Zapomniany fakt I wojny światowej [red: Jolanta A. Daszyńska].
fot: Foto Polska i in.