poniedziałek, 21 października 2013

Rumak z ulicy Kopernika


Jednym z najbardziej znanych symboli Łodzi jest sylwetka konia stojącego na budynku Lecznicy dla Zwierząt przy ulicy Kopernika (dawniej Milsha, Milsza). 


Wszystko zaczęło się w 1884 roku, kiedy to w Łodzi na stanowisko weterynarza powołano Alfreda Kwaśniewskiego. Miasto oprócz profitów z dzierżawy rzeźni, inaczej bydłobujni, chciało mieć również kontrolę nad obrotem mięsem. Weterynarz miejski wyposażony w odpowiednie uprawnienia sprawował kontrolę nad rynkiem mięsnym. Kwaśniewski wpadł na pomysł, że będzie również leczył i podkuwał konie. W tym celu nabył działkę przy drodze Milsza. Przedsięwzięcie wydawało się bardzo dobre, gdyż w owym czasie koni używało wojsko, straż pożarna, wykorzystywano je również w transporcie fabrycznym.

Rozwój, rok 1898.

Lecznica chorych zwierząt dr. Warrikoffa. Fotografia z 1931 roku ze zbiorów Łódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi. 

Kwaśniewski zrealizował swój plan wspólnie z Hugo Warrikoffem.
Warrikoff, z pochodzenia Niemiec mieszkał w Estonii. Studiował w Instytucie Weterynaryjnym w Dorpacie, gdzie uzyskał dyplom magistra nauk weterynaryjnych. Po zakupieniu działki wspólnicy niezwłocznie przystąpili do stawiania parterowego budynku Lecznicy.



Jego środkowa część ma charakterystyczny fronton, którego pionowe elementy tworzy sześć płaskich pilastrów. Pomiędzy pilastrami jest pięć okien w łukowych obramowaniach, a na szczycie znajduje się attyka ozdobioną sylwetką konia.
W 1894 roku wybudowana została dwupiętrowa oficyna, w 1897 roku – kolejna, a w 1898 postawiono stajnię i wieżę ciśnień.



Mieszkający w pobliżu Lecznicy (przy obecnej ulicy Andrzeja Struga 40) Julian Tuwim poświęcił jej i cynkowanemu rumakowi jeden ze swoich wierszy, apelując, aby miejsce to uznać za zabytkowe:




Do Prześwietnego Magistratu
Miasta Bagdadu, czyli Łodzi
Niżej podpisany
Ma zaszczyt prosić, żeby oną
Cudowną szkapę uskrzydloną
Uznało miasto za zabytek.
Niech zawsze ma swój obrok gwiezdny,
Kastalską wodę z Łódki,
A jeszcze lepiej wiadro wódki.
Niechaj ogląda ją przyjezdny,
Kiedy do Łodzi się wybierze.


W 1955 roku stało się zadość prośbie Juliana Tuwima i na wniosek kierownika Łódzkiego Wydziału Kultury, poety Tadeusza Chróścielewskiego, Lecznica wraz z rumakiem uznana została za zabytek.




Pierwotnie, w projekcie złożonym w 1894 roku budynek miał wieńczyć koń, który stanął dęba. Nie wiadomo, dlaczego z projektu zrezygnowano, a koń przy szosie Milsha 14 przybrał bardziej statyczną postawę.

fot. Monika Czechowicz
fot. archiwalna ze ze zbiorów Łódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.

Kalendarz informacyjny, rok 1923.

źródło:
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi.