sobota, 22 marca 2014

TATRY W... ŁODZI


 Ważnym "kinowym adresem" w Łodzi jest ulica Sienkiewicza 40.

W podwórku tej posesji znajdziemy niepozorny szyld z napisem Tatry - to najstarsze łódzkie kino, działające od 1907 roku. 
Nie tylko łódzkie - to najstarsze w Polsce i jedno z najstarszych działających nieprzerwanie w tym samym miejscu kin na świecie.
Kino zostało założone przez Oskara Kulawińskiego i Gustawa Mjunkerai, zajęło dawną salę taneczną i otrzymało nazwę Belle-Vue. Wkrótce zmienił się jego właściciel - Benedykt Zarzycki, który zmienił nazwę kina na Moulin Rouge - od roku 1910. Rozszerzony został także repertuar. Można powiedzieć, że nazwa zobowiązywała - właściciela oskarżano często o to, że repertuar zawiera obrazy pornograficzne. Było to tym bardziej gorszące, że zaledwie dwie posesje dalej znajdowała się jedna z najważniejszych łódzkich świątyń - kościół pw. Podwyższenia św. Krzyża (czytaj TUTAJ). 



To właśnie z tej parafii wysyłane były regularnie skargi na nieprzyzwoity repertuar... Ostatecznie właściciel nie został ukarany - zdołał udowodnić, że pokazy odbywają się wyłącznie dla widzów dorosłych, którzy przy wejściu uprzedzani są o treści filmów, a ponadto publiczność damska i męska ogląda je oddzielnie. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy repertuar dla pań i panów był odmienny...

Głos Poranny, rok 1931.


W latach dwudziestych kino podupadało, trwając jednocześnie jako „Dolina Szwajcarska”, a później „Spółdzielnia Pracowników Państwowych”. Kolejni właściciele, Bernard i Julian Firstowie, odbudowali markę i unowocześnili kino, zmieniając też jego nazwę na „Rakieta”. 

Głos Poranny, rok 1932.

Od początku istnienia kino wyświetlało też dodatkowo filmy w ogrodzie. Było to jedno z pierwszych w Łodzi kin dźwiękowych.

Głos Poranny, rok 1936.



Po II wojnie światowej kino nosiło już nazwę Tatry, wpisując się w kanon nazw łódzkich kin, zresztą położonych bardzo blisko siebie (Bałtyk, Wisła, Gdynia).  W podwórzu posesji, poza właściwym kinem, działał niemal od początku letni ogródek kinowy, w którym projekcje filmowe odbywały się tylko podczas cieplejszej części roku. 
Kurier Popularny, rok 1946.

W latach PRL Tatry stanowiły stały element tzw. Łodzi Filmowej. Przewodnicy oprowadzający wycieczki po mieście często żartowali, że dzięki Tatrom, a także kinom Bałtyk oraz nieistniejącym już Wisła i Gdynia, w Łodzi zobaczyć można całą Polskę. 

Kurier Popularny, rok 1946.

Po upadku komunizmu, zaczęły powstawać multipleksy, a dziesiątki łódzkich kin zamknięto i przerobiono na sklepy, hurtownie, dyskoteki. „Tatry” się uratowały, jako jedyne… Prowadzi je pasjonat kina i żywa historia łódzkich kin, Dariusz Ambroszczyk. Jako jedyne ma jeszcze w ofercie projekcje z taśmy 35mm. Dziś kino proponuje seanse tylko w okresie od kwietnia do października, ale jest nadzieja, że powrócą Tatry Letnie. 
Z końcem XX wieku kino zaczęło chylić się ku upadkowi.
Istnieją jednak w Łodzi entuzjaści tego kina, to dzięki ich staraniom obiekt nie zniknął z kinowej mapy Łodzi - bo przecież jest to najstarsze w naszym mieście, działające od przeszło stu lat w tym samym miejscu kino. 
Kino Tatry to prawdziwa historia – dla starszych wspomnienie z dzieciństwa, powrót do czasów, które bezpowrotnie minęły, dla młodszych jedyne taki miejsce, gdzie można poczuć się jak w wehikule czasu. 

Strona kina TATRY: http://kinotatry.com.pl/

Fot. współczesne Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi

źródło:
Przewodnik po filmowej Łodzi.
http://kinotatry.com.pl/