wtorek, 31 grudnia 2019

2020 😊

sobota, 28 grudnia 2019

… jak Łódź spędzi Sylwestra? 🎈🎉

"Głos Poranny", rok 1935🎈🎉

"Głos Poranny", rok 1935

"Głos Poranny", rok 1932

"Rozwój", rok 1931

"Głos Poranny", rok 1932 

"Głos Poranny", rok 1930

"Ilustrowana Republika", rok 1925 🎈🎉

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1923  🎉

"Gazeta Łódzka", rok 1917

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1910

"Rozwój", rok 1910 

Zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Przeczytaj w baedekerze:

środa, 25 grudnia 2019

🎄...


Radosnych, spędzonych w gronie rodzinnym Świąt 
oraz dobrego Nowego Roku
życzy baedeker łódzki 

sobota, 21 grudnia 2019

Paramnezja




Jak wszystkim ludziom i mnie zdaje się

niekiedy, że już tu byłem, w tym miejscu niespodziewanie znajomym
z jakiejś odległej podróży, że znam
list, który właśnie odbieram i na który nie odpowiem,
bo przyszedł za późno, po ilu to latach, i jego treść nikogo
już nie dotyczy, że
ten mężczyzna, który obojętnie mnie mija,
sam jeszcze o tym nie wiedząc za chwilę powróci,
by mnie spytać o drogę
na Dworzec Fabryczny jego głos coś mi przypomni
zanim go usłyszę, że czyjeś spojrzenie
już raz na mnie spoczęło, równie
ciężko albo
nienawistnie, że sam siebie nagle w czymś powtarzam,
jak lustro.

Ale wszystko to tymczasem zdarza się
po raz pierwszy,
z całą pewnością jedyny, gdyż tylko nieistnienie

przeżywa się po raz wtóry.

1981
Wiersz Zdzisława Jaskuły -pochodzi z tomiku "Dialog mit dem Gedächtins. Gedichte aus Lodz/ Dialog z pamięcią. Wiersze z Łodzi" w przekładach Karla Dedeciusa.

Zdzisław Jaskuła (1951-2015) - polski poeta, pisarz, autor adaptacji i piosenek teatralnych, reżyser, społecznik. Dyrektor Teatru Nowego w Łodzi w latach 1997-1999 i 2010-2015. Wydał zbiory wierszy: "Zbieg okoliczności" (1973), "Dwa poematy" (1977), "Wieczór autorski" (1981), "Maszyna do pisania" (1984). Był mężem tłumaczki literatury niemieckojęzycznej Sławy Lisieckiej, wspólnie byli autorami przekładu "To rzekł Zaratustra" F.W. Nietzchego. Zdzisław Jaskuła zmarł w 2015 roku w Łodzi. 

Fot. Monika Czechowicz

piątek, 20 grudnia 2019

LITZMANNSTADT GETTO. Plac Kościelny (Kirchplatz)

Plac Kościelny - po Bałuckim Rynku to drugie z centralnych i najbardziej charakterystycznych miejsc łódzkiego getta. Niedaleko znajdował się most nad ulicą, który uwieczniono na wielu archiwalnych fotografiach.

Jeden z mostów znajdował się nad ulicą Zgierską przy Lutomierskiej, tuż obok Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Drugi nieco bardziej na południe - przy ulicy Podrzecznej, trzeci - nad ulicą Limanowskiego przy Masarskiej (w miejscu, gdzie dziś jest ulica Zachodnia).

Mosty łódzkiego getta, zwłaszcza ten przy kościele Wniebowzięcia NMP, pozostały na wielu archiwalnych fotografiach, to jeden z najlepiej rozpoznawalnych symboli tamtych tragicznych czasów. Stały się symbolem łódzkiego getta.

W kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny był magazyn zrabowanego mienia żydowskiego.

Wnętrze kościoła Wniebowzięcia NMP jako magazyn odzieży.

"Czerwony domek kripo" 
(Kriminalkommissariat Getto. Kirchgasse.
Fot. Henryk Ross (Ghetto Fighters House Archives)

W domu parafialnym przy ulicy Kościelnej 8 mieścił się komisariat niemieckiej policji kryminalnej (więcej przeczytasz TUTAJ), a po drugiej stronie mostu i ulicy - komenda policji żydowskiej. 

Niemiecka policja przeszukuje żydowski dom w getcie łódzkim. Rok 1942.
(Foto z: Bayerische Staatsbibliothek).

Obowiązkiem kripo było wszystko skonfiskować. No, ale przedtem należało się dowiedzieć, czy coś jest gdzieś ukryte i gdzie to jest ukryte. Metoda była tu jedna i w zasadzie niezawodna. Podejrzanego o zbrodnię ukrycia czegokolwiek wartościowego aresztowano, a następnie tak długo bito i torturowano, aż przyznał się, to znaczy powiedział, co i gdzie schował. Jeśli bowiem już nic nie miał, jeśli niczego nie ukrył, jeśli nikomu nie oddał na przechowanie złotej obrączki, futra czy sztuki wełny - nie było sposobu, by wyszedł z kripo żywy...
Arnold Mostowicz. Żółta gwiazda i czerwony krzyż.

W kamienicach wokół placu funkcjonowało natomiast mnóstwo ważnych instytucji i urzędów.


W narożnym budynku, w głębi posesji, mieściła się centrala gettowej sieci telefonicznej. 
W 1941 roku w getcie było 120 numerów. Posiadały je najważniejsze urzędy gminne, apteki, instytucje Wydziału Zdrowia i rewiry policyjne.


Centrala telefoniczna getta przy pl. Kościelnym.

Przy placu Kościelnym 4 znajdowała się siedziba Wydziałów Ewidencji Ludności, w tym Biura Meldunkowego, Urzędu Stanu Cywilnego, Wydziału Statystycznego i Archiwum. 

Tu właśnie powstawała "Kronika Getta Łódzkiego", jeden z najważniejszych dokumentów II wojny światowej. Pracownicy Archiwum gromadzili dokumenty dotyczące funkcjonowania getta, zarówno obwieszczenia, plakaty i okólniki, jak przemówienia Rumkowskiego, dokumenty pozostałe po deportowanych - ich paszporty, dowody czy prywatne listy. Duża część tych dokumentów przetrwała do dziś w zespole Przełożonego Starszeństwa Żydów w Archiwum Państwowym w Łodzi. Ale przede wszystkim zachowały się zapiski starannie prowadzone niemal każdego dnia. 
Kronikę tworzyło kilkanaście osób: filozofowie, publicyści, literaci. Najpierw byli to polscy Żydzi, potem do tego grona włączono wsiedlonych do getta Żydów z Europy zachodniej. Pierwszym kierownikiem Archiwum był Stanisław Cukier-Cerski, przed wojną dziennikarz łódzkiego dziennika "Republika", od lutego 1943 funkcję tę sprawował filozof z Pragi Oskar Singer.

Dr Oskar Rosenfeld (po lewo) i dr Oskar Singer (po prawo), autorzy Kroniki Getta Łódzkiego, oraz Weksler, tzw. tajny słuchacz radia w getcie, źródło cennych informacji z zewnątrz.

Od 12 stycznia 1941 roku kronika prowadzona była po polsku jako Biuletyn Kroniki Codziennej, od września 1942 do 30 lipca 1944 - po niemiecku jako Tageschronik. Są tam informacje, które pozwalają śledzić życie mieszkańców getta prawie dzień po dniu. Wiemy, jaka była pogoda, jakie zarządzenia pojawiały się na ulicach dzielnicy zamkniętej. Ile osób zmarło, ile się urodziło. jakie były przydziały żywnościowe, a jakie ceny na czarnym rynku. Czym wreszcie żyło getto, o czym plotkowano, gdzie chodzono na koncerty.


Widok z mostu getta na budynek przy pl. Kościelnym 4.

Archiwum getta znajdowało się w niewielkim, nico odosobnionym pomieszczeniu, do którego prowadziło odrębne wejście. Nie ma jednak wątpliwości, że kronikarze pisali swoje dzieło pod kontrolą. W każdej chwili mogli się spodziewać, że ich zapiski zostaną odczytane przez Niemców, a już z pewnością przez Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Dlatego prezentowany w kronice obraz łódzkiego getta, a zwłaszcza jego prezesa, w wielu przypadkach jest sprzeczny z tym, jak prezentują go inni ludzie, którzy również przeszli przez to piekło - autorzy dzienników i wspomnień. Nie umniejsza to jednak historycznego znaczenia tego dzieła.

Chaim Mordechaj Rumkowski, 
Przełożony Starszeństwa Żydów w Łodzi. 

W tej samej posesji co Archiwum (ale w oficynie) do 1942 roku funkcjonowało Kolegium Rabinackie, którym kierował rabin Szołem Trajstman.

Zadaniem rabinów było wydawanie decyzji dotyczących spraw religijnych, udzielanie ślubów i rozwodów, wykonywanie obrzezań. We wrześniu 1942 roku Kolegium zostało rozwiązane, część rabinów wywieziono do Chełmna nad Nerem, część trafiła do administracji getta. Od tego czasu ślubów udzielał sam Rumkowski.


42 śluby zostały w dniu wczorajszym urządzone w nowej sali przeznaczonej specjalnie do tego celu na posesji przy pl. Kościelnym 4, gdzie znajdują się biura referatu stanu cywilnego i rabinatu. Wyjaśnić należy, iż w obecnym 49-dniowym okresie między Wielkanocą a Zielonymi Świętami wolno udzielać śluby jedynie w dwóch dniach: 5 i 17.
20 ślubów spośród powyższych 42 zawarły pary rekrutujące się spośród wygnańców z zachodu. Frekwencja tłumaczy się obawą przed rozdzieleniem w związku z akcją wysiedleńczą.
Kronika getta łódzkiego, 6 maja 1942, t.1, s. 511.

Centrala Zakupów przy pl. Kościelnym 4 zorganizowała niedawno fabrykę parasoli. Już w ciągu pierwszych paru tygodni wyprodukowano ponad 1000 sztuk o najbardziej nowoczesnych wzorach i fasonach. Są one przeznaczone do sprzedaży poza getto.
Centrala zakupów założyła też przy pl. Kościelnym 4 warsztat konfekcji odieżowej, w którym z materiałów dostarczonych przez centralę wytwarza się głównie odzież damską.
Kronika getta łódzkiego, 14 grudnia 1942, t.2, s. 432.

Dawny kierownik nieistniejącej już komisji fachowej, H. B. Litwin otrzymał obecnie polecenie zorganizowania nowego resortu o nazwie "Centralny Skład Olejów i Chemikalii" i objęcia w nim stanowiska kierownika. Biuro kierownictwa mieścić się będzie w dawnym lokalu Komisji Fachowej przy pl. Kościelnym 4; obowiązkiem nowej placówki będzie dostarczanie resortom getta olejów do wszelkich maszyn.
Kronika getta łódzkiego, 12-13 grudnia 1942, t.2, s. 429.


W kamienicy pod nr 4 jak kalejdoskopie zmieniali się lokatorzy i gospodarze różnych lokali. Na ostatnim piętrze, aż do samej likwidacji getta, mieszkali przedwojenni właściciele budynku, Fajtlowiczowie. Z tego budynku, głównie z okna Wydziału Statystycznego, Mendel Grosman, fotograf getta, wykonał wiele zdjęć, które przetrwały do dziś i pokazują życie zamkniętej dzielnicy.

Widok z okna Wydziału Statystycznego na most getta przy pl. Kościelnym (więcej TUTAJ)

Właśnie wracałem z Bałut
gdzie stragany wciąż pełne odzieży
i wciąż twardy kościelny plac
nad którym most przenosił
niecierpliwe żydowskie dusze
a ciała zrzucał na bruk

Henryk Grynberg, Hamburg Elysee (fragment)

Most przy ulicy Zgierskiej, zima 1941 roku. Fot. Mendel Grosman. (z: Yad Vashem Photo Archive).
źródło:
Joanna Podolska. Litzmannstadt-Getto. Ślady. Przewodnik po przeszłości.

Przeczytaj jeszcze:
MOSTY ŁÓDZKIEGO GETTA ... i ich fotograf 
LITZMANNSTADT GETTO – Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, plac Kościelny (Kirchplatz)
LITZMANNSTADT GETTO - "CZERWONY DOMEK" KRIPO.
LITZMANNSTADT GETTO - ZAŁOŻENIE GETTA W MIEŚCIE ŁODZI 

Fot. archiwalne pochodzą ze stron:
Yad Vashem Photo Archive
Ghetto Fighters House Archives
Bayerische Staatsbibliothek
HISTORY OF SORTS https://dirkdeklein.net
www.lodzghetto.ago.ne

Fot. współczesne Monika Czechowicz

środa, 18 grudnia 2019

REGION ŁÓDZKI/ ARCHIWUM TEMATYCZNE



... dachy Łodzi

Fot. Monika Czechowicz

wtorek, 17 grudnia 2019

Łódź w ilustracji, rok 1938.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1938.
Zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

poniedziałek, 16 grudnia 2019

II WOJNA ŚWIATOWA/ grudzień 1939 roku.

Łódź opuściło 21 tysięcy Żydów, były to osoby deportowane przez niemieckie władze do generalnego Gubernatorstwa lub uciekające na własną rękę.
W poradniach i szpitalach miasta wszystkie stanowiska kierownicze zostały obsadzone przez Niemców lub volksdeutschów.

(archiwum Muzeum Miasta Łodzi)

Fragment z pamiętnika Lucjana Kieszczyńskiego, Pamiętnik z lat młodzieńczych wrzesień 1936 -styczeń 1945:
Pamiętam jak raz na ulicy Rzgowskiej, róg Dąbrowskiego, zobaczyłem dwóch hitlerowców, w towarzystwie kobiet, którzy z pistoletami w ręku zaczepili starszego Żyda. Żądali, aby zdjął chałat i czyścił nim chodnik. Potem wygrażając pistoletami kazali mu śpiewać i tańczyć pieśni żydowskie. Był to raczej płacz i jęki niż śpiew. Wrzeszczeli, gdy niezbyt głośno śpiewał i wygrażali pistoletami. Zatrzymywali też przechodniów i kazali im się przyglądać.

1 grudnia
Obwieszczono w "Lodzer Zeitung", że z Łodzi został usunięty ostatni Żyd - lekarz z miejskiego ubezpieczeniowego lecznictwa zamkniętego.

"Lodzer Zeitung", wydanie z 1 grudnia 1939 roku.

1-17 grudnia 
Pierwsze zorganizowane wysiedlenia mieszkańców Kraju Warty w ramach tzw. planu krótkofalowego. Z Łodzi zostało wysiedlonych ponad 14 tysięcy Polaków i Żydów, głównie ze Śródmieścia. Ich mieszkania zostały przeznaczone na urzędy, lub przydzielano je niemieckim urzędnikom sprowadzanym z Rzeszy, a także Niemcom przesiedlanym z innych krajów. 

Arthur Greiser wita w Łodzi milionowego Niemca przesiedlonego do Kraju Warty ze wschodniej Europy w ramach niemieckiej akcji przesiedleńczej.
(źródło: Bundesarchiv)

Pocztówka z okupowanej Łodzi.
Ulica Pabianicka (wówczas Breslauer Strasse).

Wysiedlenia miały również doprowadzić do pozbycia się z obszaru Łodzi polskiej inteligencji, działaczy niepodległościowych z okresu zaborów, aktywistów partyjnych i związkowych.
Akcja wysiedlenia dokonywana była nocą, najczęściej w sposób brutalny - osoby wysiedlane były bite i poniżane. Wypędzanym dawano 10-30 minut na zebranie podręcznego bagażu, niezbędnej odzieży i żywności na drogę. Następnie byli transportowani do punktów zbornych - obozów przejściowych, z których jeden zorganizowany był w hali targowej przy placu Niepodległości (Südring), drugi w obozie przejściowym na Radogoszczu w byłej fabryce Michała Glazera.

Budynki dawnej fabryki Michała Glazera przy ulicy Krakowskiej
 (dziś ulica Liściasta 17).

Po krótkim pobycie w obozach, wysiedleni byli transportowani na dworzec Kaliski i wywożeni koleją do generalnej Guberni, gdzie osiedlano ich w wyznaczonych miejscach lub pozostawiano własnemu losowi. Podróż odbywała się w nieogrzewanych wagonach towarowych i w straszliwym tłoku. W takich warunkach wiele osób doznawało odmrożeń, zdarzały się także ofiary śmiertelne, zwłaszcza wśród niemowląt, starców i chorych.

Polska rodzina Matczaków wysiedlona w 1939 roku z Sieradza.
(źródło: Bundesarchiv, fot. Wilhelm Holtfreter)

2 grudnia
W Łodzi został wprowadzony zakaz odprawiania nabożeństw w dni powszednie. W niedziele i święta kościoły mogły być otwarte w godzinach 7.00-12.00.
Policja wydała zarządzenie zabraniające Żydom prowadzenia wszelkiego rodzaju środków transportu na drogach publicznych.


4 grudnia
Komendant Główny Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), gen. Kazimierz Sosnkowski, pseudonim "Józef Godziemba", wydał Instrukcję dla Obywatela Rakonia (płk. dypl. Stefan Rowecki) w sprawie formowania nowej organizacji. Instrukcja wysłana przez kuriera dotarła do kraju na początku stycznia 1940 roku i na jej podstawie, wykorzystując struktury Służby Zwycięstwu Polski, rozpoczęto tworzenie ZWZ.

gen. Kazimierz Sosnkowski

Ukazało się rozporządzenie prezydenta policji zakazujące, pod groźbą kary śmierci, plądrowania mieszkań aresztowanych osób.

8 grudnia
Prezes rejencji kaliskiej, Friedrich Übelhӧr, wydał zarządzenie zabraniające używania języka polskiego w sklepach, na targach, w teatrach, kinach, restauracjach i tramwajach. Wyjątek został uczyniony dla poczty i kolei.

Kino Casino, mieszczące się w podwórku przy Piotrkowskiej 67 (wcześniej Teatr Victoria, w latach powojennych- do 2012 roku, kino Polonia, poniżej fotografia współczesna).
"Lodzer Zeitung", grudzień 1939 roku.

Namiestnik, Arthur Greiser, wydał zarządzenie dotyczące wypłacania polskim pracownikom tylko 80% podstawowego wynagrodzenia przysługującego Niemcom. Potrącenie to nazwano "daniną Polaków" (Polenabzug). Zarządzenie weszło w życie 11 grudnia 1939 roku. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze były przekazywane do oddziału Banku Rzeszy w Łodzi z przeznaczeniem na przebudowę miasta.

9 grudnia
Hermann Göring wydał zarządzenie o konfiskacie na rzecz Rzeszy wszystkich polskich i żydowskich cegielni.
Kalendarz informacyjno-przemysłowy, rok 1926.

10 grudnia
Prezes rejencji kaliskiej, Friedrich Übelhör, wydał pierwszy, tajny okólnik zapowiadający utworzenie getta w Łodzi. Nakazywał w nim przymusowe zatrudnienie Żydów na rzecz gospodarki III Rzeszy, a następnie całkowite ich wytępienie - Celem ostatecznym jest jednak całkowite wypalenie tego wrzodu. Z powodu utworzenia getta prezes rejencji powołał sztab, na czele ze swym zastępcą - szefem ekspozytury łódzkiej dr. Waltherem Moserem. Po utworzeniu getta obaj wysocy urzędnicy byli osobiście zainteresowani w utrzymaniu pracującej części getta, gdyż rejencja otrzymywała tygodniowo 6 marek za jednego pracującego Żyda, podczas gdy na jego utrzymanie przeznaczała... 60 fenigów.

Łódź, 10 grudnia 1939
ściśle poufne
TAJNE!
Założenie getta w m. Łodzi
Liczbę Żydów zamieszkujących dzisiaj w mieście Łodzi szacuje się na blisko 320 000. Wszystkich ich nie da się ewakuować jednocześnie. Wszechstronna analiza sytuacji przeprowadzona przez odnośne władze wykazała, że niemozliwe jest skoncentrowanie wszystkich w jednym zamkniętym getcie. Tymczasowo kwestię tych Żydów rozwiązuje się następująco:
  1. Wszyscy Żydzi zamieszkujący na północ od linii wytyczonej przez ulicę 11 listopada, plac Wolności i ulicę Pomorską muszą być ulokowani w zamkniętym getcie w taki sposób, aby, po pierwsze, silne niemieckie centrum wokół placu Wolności zostało tym samym odżydzone oraz, po drugie, aby getto objęło także te północne części miasta, które już teraz są zamieszkałe prawie wyłącznie przez Żydów.
  2. Zdolnych do pracy Zydów mieszkających w innych częściach Łodzi zorganizuje się w specjalne oddziały robocze i ulokuje w barakach pozostających pod ścisłym nadzorem.
Przygotowanie i wykonanie tego planu należy do sztabu, w skład którego wejdą przedstawiciele następujacych organów:
  1. NSDAP (Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników)
  2. Przedstawiciel Łodzi przy prezydium rejencji w Kaliszu
  3. Wydział mieszkaniowy, wydział pracy i wydział zdrowia miasta Łodzi
  4. Policja porządkowa
  5. Policja bezpieczeństwa
  6. SS-Totenkopf (Oddziały Trupiej Główki)
  7. Biura przemysłu i handlu
  8. Urząd finansowy
Ponadto winny być podjęte następujące wstępne kroki:
  1. Oszacowanie, jakich działań wymaga zamknięcie ulic i zatarasowanie wejść i wyjść z różnych budynków, et cetera.
  2. Oszacowanie, czego trzeba do rozmieszczenia słuzby wartowniczej wzdłuż granic getta.
  3. Zaopatrzenie w materiały z urzędu miasta niezbędne do zamknięcia samego getta.
  4. Działania przygotowujące opiekę sanitarną w getcie, zwłaszcza pod kątem zapobiegania epidemiom, tzn. sprowadzenie niezbędnych leków i sprzętu medycznego.
  5. Przygotowanie regulacji dotyczących usuwania z getta śmieci i odpadów oraz transportu zwłok na cmentarz żydowski, lub założenie takiego cmentarza w obrębie getta.
  6. Zaopatrzenie w niezbędną ilość opału dla potrzeb getta.
Skoro powyższe wstępne kroki zostaną podjęte i będę dysponował dostateczną liczbą wartowników, wyznaczę datę założenia getta; to znaczy: wyznaczone wczesniej granice o okreslonej porze obsadzi służba wartownicza, a ulice zostaną odcięte drutem kolczastym i innymi zaporami. Jednocześnie fasady domów zostaną zamurowane lub zablokowane w inny sposób przez robotników z wewnątrz getta. W samym getcie zostanie powołany zydowski samorząd. W jego skład wejdzie Przełożony Starszeństwa Żydów i poszerzony Zarząd Gminy [kehila].
Łódzki wydział aprowizacji będzie zaopatrywać getto w żywność i opał, dostarczając je do specjalnych miejsc w getcie, gdzie je będzie przejmować administracja żydowska. Konieczna jest przy tym zasada, że getto płaci za żywność i opał wyłącznie towarami: tkaninami, wyrobami tekstylnymi itp. Tym sposobem wyfrenujemy z Żydów wszystkie te dobra, które zgromadzili przez swoje malwersacje.
Trzeba koniecznie przeszukać inne części miasta, tak aby wszyscy zdolni do pracy Żydzi mogli być przeniesieni na teren getta w momencie jego powstania albo zaraz potem. Umieści się ich w specjalnych oddziałach roboczych, w strzeżonych barakach, zbudowanych przez władze miejskie i gestapo.
W związku z powyższym trzeba sformułować następujący wniosek. W skład oddziałów roboczych wchodzą tylko Żydzi mieszkający poza gettem. Ci spośród Żydów ulokowanych w barakach, którzy okażą się niezdolni do pracy albo zachorują, muszą zostać przeniesieni do getta. Ci Żydzi z getta, którzy nadal są zdoli do pracy, wykonują roboty potrzebne w samym getcie. O tym, czy zdolni do pracy Żydzi mają być przeniesieni z getta do baraków, zadecyduję później.
Założenie getta jest oczywiście rozwiązaniem tymczasowym. Zastrzegam sobie prawo do decyzji, kiedy i w jaki sposób miasto Łódź ma zostać oczyszczone z Żydów. tak czy inaczej, wszystko zmierza ku jednemu: ten ropiejący wrzód musi zostać raz na zawsze doszczętnie wypalony.
[podpisane]
Friedrich Übelhör

Friedrich Übelhör (prezydent rejencji łódzkiej w okresie od 10 kwietnia 1940 do 15 grudnia 1942) zapowiedział "konieczność ustanowienia zamkniętej i ściśle izolowanej dzielnicy żydowskiej". Na bazie tych wytycznych dzielnica powstała 8 lutego 1940 r. zarządzeniem prezydenta policji w Łodzi – Johanna Schäfera. Szefem biura ekonomiczno-żywnościowego, które w październiku 1940 przekształcono w "Zarząd Getta" (Ghettoverwaltung), został Hans Biebow, a szefem administracji żydowskiej Przełożony Starszeństwa Żydów w Litzmannstadt (Łodzi) (Judenratu, choć nazwa ta w tym getcie nie była używana) – Chaim Rumkowski.

Zapisy do pracy przymusowej poza gettem.

11 grudnia
Kolejna zbiorowa egzekucja więźniów obozu Radogoszcz w lesie wiączyńskim. Rozstrzelano około 70 osób, między innymi:
ppor. Władysława Wierzbickiego - harcmistrza RP, Zygmunta Kłysa - działacza społecznego z Pabianic, Kazimierza Mastalerza - komendanta straży fabrycznej w zakładach "Krusche i Ender" w Pabianicach; trzech działaczy związkowych z Pabianic: Zygmunta Niezgodę, Wojciecha Łuczyńskiego i Czesława Madeja. Z nieznanych powodów w ostatniej chwili oszczędzono jednego więźnia - Józefa Magrowicza.

Granica getta w Łodzi.
(źródło: Bundesarchiv)

Arthur Greiser wprowadził obowiązek noszenia prze Żydów żółtej gwiazdy Dawida na piersiach i na plecach. Prezes rejencji, Friedrich Übelhör, zmienił wówczas swoje wcześniejsze zarządzenie dotyczące noszenia opasek przez Żydów i jednocześnie wprowadził wyrok śmierci, jako karę za nieprzestrzeganie tego nakazu.

"Na opaskach, jakie nosiliście w getcie, wymalowana była gwiazda Dawida. Wierzę w taką przyszłą Polskę, w której ta gwiazda, ta z opasek, stanie się jednym z najwyższych odznaczeń, udzielanych najwaleczniejszym żołnierzom i oficerom polskim. Będą ją oni z dumą nosili na piersi obok dawnego Virtuti Militari. Będzie i Krzyż Getta - nazwa głęboko symboliczna. Będzie Order Żółtej Łaty - zaszczytniejszy niż niejedno dotychczasowe świecidło. I będzie w Warszawie, i w każdym innym mieście polskim, pozostawiony, utrwalony i konserwowany jakiś fragment ghetta w niezmienionej postaci, tak jak go zastaniemy, w całej zgrozie zgliszcz i zniszczenia. Otoczymy ten zabytek hańby naszych wrogów, a chwały naszych umęczonych bohaterów łańcuchami, odlanymi ze zdobytych hitlerowskich armat, i świeże, żywe kwiaty będziemy co dzień wplatać między żelazne ogniwa, aby po wieczne czasy świeża i żywa pozostała pamięć przyszłych pokoleń o zmasakrowanym narodzie, i na znak, że zawsze żywy i świeży jest nasz ból po nim."
Fragment utworu "My, Żydzi polscy" Juliana Tuwima. Poeta napisał go na emigracji i opublikował w sierpniu 1944 roku w londyńskim miesięczniku „Nowa Polska”, redagowanym przez Antoniego Słonimskiego.

Na ulicy Łagiewnickiej policja zastrzeliła Ignacego Smolińskiego, tkacza, który rzekomo usiłował uciec w czasie próby zatrzymania. W tym dniu za stawianie oporu w czasie zatrzymania został zastrzelony także Bronisław Woźniak.
Namiestnik wprowadził dla Polaków zakaz podróżowania bez pisemnego zezwolenia.
Namiestnik, Arhur Greiser, zaakceptował wykonywanie wyroków śmierci na Polakach przez ścięcie głowy.
Gestapo aresztowało pastorów lojalnych wobec narodu polskiego: Alfreda Hauptmana, Adolfa Gloca i Jerzego Sachsa, a w 1941 roku także Jerzego Jelena.

Jerzy Jelen (1900-1942)
12 grudnia
Początek przesiedleń ludności żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa.

12/13 grudnia
W nocy z 12 na 13 grudnia zostali zamordowani w willi Geyerów przy ulicy Piotrkowskiej 280 dwaj członkowie znanych rodzin łódzkich przemysłowców niemieckiego pochodzenia - Robert Geyer i Guido John. Prawdopodobnym powodem zbrodni było ich zaangażowanie się w pomoc Polakom, Robert Geyer działał w Komitecie Pomocy Więźniom Radogoszcza.

Robert Franz Geyer (1888-1939)

Ludwik Landau, Kronika lat wojny i okupacji:
Nowa fala gwałtownego terroru przechodzi przez Łódź. W ciągu ostatnich dwóch dni 12 i 13 XII - odbywały się w Łodzi masowe aresztowania, które objęły wszystkie aktywne elementy ludności polskiej: a więc lekarzy i adwokatów, nauczycieli, działaczy związkowych itp. W mieszkaniach tych różnych osób poaresztowano wszystkich tam przebywających, a więc całe rodziny łącznie ze starszymi osobami i dziećmi.

13 grudnia
W nieustalonym miejscu dokonano kolejnej egzekucji około 40 więźniów Radogoszcza.
Władze Kraju Warty wydały rozkaz natychmiastowego rozstrzeliwania Polaków i Żydów, którzy po wysiedleniu do generalnego Gubernatorstwa samowolnie powrócili na ziemie wcielone do Rzeszy.

Obszar Generalnego Gubernatorstwa 1939-1945.

Ukazało się zarządzenie Arthura Greisera dotyczące konfiskaty wszystkich zbiorów książek, czasopism, akt historycznych, dzieł sztuki, kolekcji znaczków i monet, znajdujących się w rękach Polaków i Żydów. Książki z bibliotek i zbiorów prywatnych były składowane w kilku miejscach, gdzie były sortowane przez uczniów szkół bibliotecznych. Pozycje uznane za wartościowe były przeznaczone do niemieckich bibliotek, do których zabroniono wstępu Polakom. Książki uznane za bezwartościowe były oddawane na przemiał lub palone na miejscu przez młodzież Hitlerjugend.
Grupa członków Hitlerjugend - niemieckiej młodzieżówki NSDAP (zdjęcie ilustracyjne/źródło: wikipedia.org)

14 grudnia
Przywrócono ruch tramwajowy na ulicy Piotrkowskiej.

Wprowadzono zakaz używania języka polskiego we wszystkich placówkach służby zdrowia w mieście. Było to pierwsze zarządzenie Wydziału Zdrowia, na czele którego stał mianowany 20 listopada Naczelny Lekarz Łodzi - dr Mayer.
Z Zarządu Miejskiego została usunięta większość Polaków, wszystkie ważniejsze funkcje przejęli Niemcy.

Z więzienia przy ulicy Sterlinga 16 zbiegł Aleksander Fiszerowicz, zatrzymany 10 dni wcześniej za obrazę Adolfa Hitlera.

15-29 grudnia
Władze niemieckie zorganizowały akcję wysiedlenia Żydów z powiatu łódzkiego. Całkowicie usunięto ludność żydowską z Aleksandrowa, Konstantynowa, Tuszyna i gmin wiejskich. Ze względów ekonomicznych pozostawiono 718 Żydów w Zgierzu, 341 w Strykowie i prawie wszystkich (ponad 5 tysięcy osób) w Brzezinach.

Siedziba organizacji Komisariatu Rzeszy do spraw Umacniania Niemczyzny w okupowanej Łodzi, 
wówczas Adolf Hitler Strasse 133 (ulica Piotrkowska 133).
(źródło: Bundesarchiv, fot. współczesne Monika Czechowicz)

17 grudnia
Z przemówienia kierownika Niemieckiego Frontu Pracy (DAF, Deutscher Arbeitsfront), Roberta Leya, wygłoszonego podczas wizyty w Łodzi:
Potrzebujemy tej ziemi i zatrzymamy ją. Twarda to może decyzja, lecz życie zawsze jest twarde. Za 50 lat będzie to kwitnący kraj niemiecki, gdzie nie będzie żadnego Polaka ani żadnego Żyda.

18 grudnia
Z zapisu w diariuszu Emmanuela Ringelmbluma dowiadujemy się, że sprytni łodzianie często w kontaktach z Niemcami używali języka rosyjskiego. Ratowali się w ten sposób przed szykanami czy grabieżą mienia, którym nie ulegali Rosjanie - wówczas jeszcze sojusznicy Niemiec.

20 grudnia
Kolejna egzekucja przedstawicieli łódzkiej inteligencji w lasach ludźmierskich. Wśród rozstrzelanych byli między innymi: Karol Hiller - artysta malarz, grafik, wiceprezes Klubu demokratycznego w Łodzi i dr Aleksander Margolis - lekarz, działacz Bundu (antysyjonistyczna partia żydowskich socjalistów), ojciec Aliny Margolis… czyli "Ali z elementarza" (więcej w baedekerze TUTAJ)

Karol Hiller (1891-1939)          Aleksander Margolis (1888-1939)

Grób rodziny Margolis: pochowani w Łodzi, ojciec Aleksandra - Izrael Margolis i matka Sara z Buraków, 
Nowy Cmentarz Żydowski, ulica Bracka.

22 grudnia
Zamknięte zostały polskie i żydowskie szkoły, skonfiskowano znajdujące się w nich księgozbiory oraz inne pomoce naukowe.

25 grudnia
Ludwik Landau, Kronika lat wojny i okupacji:
W Łodzi - jako dalszy krok usuwania pomników polskich - zdjęto ze ścian ratusza dwie tablice pamiątkowe, z których jedna poświęcona była wspomnieniu o powstaniach śląskich.

grudzień
(…) Wydział Propagandy i Informacji PPS w składzie: Henryk Wachowicz, Wacława Jurczak, Wincenty Stawiński, pseudonim "Stefan", rozpoczął wydawanie dwutygodnika "Polska Podziemna". Pismo ze względów konspiracyjnych kilkakrotnie zmieniało nazwę - "Pobudka", "Kuźnia", "Na Barykadzie", "Walka Ludu".
Powstała konspiracyjna organizacja młodzieżowa "Orlęta". Jej założycielem był członek SZP-ZWZ, sierżant Wojska Polskiego Roman Zygadlewicz. Organizacji powierzono zadania wywiadowcze.

Roman Zygadlewicz

W gmachu na placu Wolności 1 została otwarta wystawa "Niemiecka Sztuka na Wschodzie". Zaprezentowano na niej obrazy niemieckich plastyków urodzonych lub mieszkających na ziemiach polskich. Natomiast dzieła artystów polskich i żydowskich ze zbiorów przedwojennego Miejskiego Muzeum Historii i Sztuki im. Juliana i Kazimierza Bartoszewiczów były systematycznie grabione lub niszczone.

Jakub Poznański, Pamiętnik z getta łódzkiego:
W połowie grudnia aresztowano i wysiedlono z miasta moc inteligencji polskiej i żydowskiej. Adwokaci, lekarze, inżynierowie, dyrektorzy banków i przedsiębiorstw - wraz z rodzinami - zostali skazani na bezterminową banicję.

Oddział Czerwonego Krzyża w Łodzi przygotował dla chorych jeńców polskich przebywających w szpitalach 1750 paczek gwiazdkowych, opłatki, 75 kg karpia, śledzie i kapustę. Ponadto od mieszkańców miasta przekazano szpitalom wino, świąteczne ciasta, soki oraz zorganizowano wieczerzę wigilijną dla oficerów, lekarzy i sióstr (…).
"Lodzer Zeitung", 24 grudnia 1939 roku.

źródło:
Andrzej Rukowiecki. Łódź 1939-1945. Kronika okupacji.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi, zbiorów Bundesarchive
oraz stron:
Yad Vashem https://yvng.yadvashem.org
POLITYKA https://www.polityka.pl
Wikiwand https://www.wikiwand.com
Radio Łódź https://www.radiolodz.pl
Fot. współczesne Monika Czechowicz

"Lodzer Zeitung", 24 grudnia 1939.

Przeczytaj jeszcze:

BAEDEKER POLECA: 
Andrzej Rukowiecki. Łódź 1939-1945. Kronika okupacji.
1 września 1939 roku okupacja hitlerowska wdarła się w życie Polaków, nieodwracalnie przeobrażając je na sześć długich lat. Zmiany, które okupant przeprowadził w organizacji codziennego życia mieszkańców polskich miast, ze względu na swoją bezwzględność i brutalność, mogą wydawać się współczesnemu czytelnikowi niewyobrażalne.
Już 9 listopada 1939 roku Łódź została wcielona do III Rzeszy, 11 kwietnia 1940 roku otrzymała niemiecką nazwę Litzmmanstadt. W zamyśle hitlerowskich władz miała stać się miastem promieniującej kultury niemieckiej.
Wraz z napływem ludności niemieckiej Łódź zaczęła zmieniać swoje oblicze. Czy ówczesnym łodzianom spacerującym po ukochanej ulicy Piotrkowskiej przeszło kiedykolwiek przez myśl, że jej nazwa będzie brzmiała Adolf-Hitler-Straße? Reorganizacja polskiej administracji była jednak tylko wstępem do zmian, które na zawsze odmieniły Miasto Czterech Kultur. Masowe wysiedlenia ludności żydowskiej i polskiej z obszaru Łodzi oraz stworzenie Litzmannstatd Getto zapisały się bolesną kartą w historii miasta.
Obraz tamtych lat, dzień po dniu, ukazuje Andrzej Rukowiecki w książce Łódź 1939–1945. Kronika okupacji. Autor nie poprzestaje w swojej publikacji jedynie na odnotowaniu faktów. Ilustruje je fragmentami z dzienników, które tworzą wstrząsający zapis przeżyć okupowanej ludności. Zmagania mieszkańców Łodzi z hitlerowskim terrorem przybierały także formę walki o człowieczeństwo, które próbowali ocalić, niosąc pomoc potrzebującym, nawet za cenę własnego życia. Zamieszczone w Kronice nazwiska osób pomordowanych przez nazistów są nie tylko świadectwem bohaterstwa i patriotyzmu łodzian, ale elementem współtworzącym narodową pamięć i tożsamość.
Wydawnictwo Księży Młyn