piątek, 26 czerwca 2020

O "posłuszeństwie miejskim", czyli krótka historia policji łódzkiej do II wojny światowej.


Od najdawniejszych lat nad utrzymaniem porządku w Łodzi czuwał z ramienia burmistrza pachołek, zwany sługą miejskim. Zajęcia musiał mieć sporo, bowiem kroniki wspominają o częstych bójkach wśród krewkich mieszczuchów. Nierzadko też zdarzały się kradzieże w miasteczku, przy czym złodzieje nie pominęli nawet plebanii. Schwytanych przestępców zamykano w areszcie, zwanym "posłuszeństwem miejskim". Mieścił się on w piwnicach ratusza, przy rynku.

Nowy Rynek, czyli dzisiejszy pl. Wolności. Widoczny budynek dawnego ratusza, dzisiaj siedziba Archiwum Miejskiego.

Kiedy Łódź rozwinęła się w sporą osadę fabryczną jedyny sługa miejski nie był w stanie zabezpieczyć przestrzegania porządku w mieście. Prezes Komisji Województwa Mazowieckiego, Rajmund Rembieliński, zarządził więc, aby "ustanowiono drugiego sługę miejskiego, czyli policjanta z przeznaczeniem onego do odbywania posług policyjnych w obrębie osad rękodzielniczych na wyrobki bawełniane i lniane urządzonych, czyli na przedmieściu Łódka zwanym".
Wobec tego, że nie znaleziono odpowiedniego kandydata na to stanowisko, z polecenia Rembielińskiego w każdej z trzech ulic stanowiących osadę Łódkę wybrano jednego mieszkańca cieszącego się dobrą opinią i uczyniono go dozorcą danej ulicy. Wkrótce ulice: Widzewska (dziś Kilińskiego), Zarzewska (Przybyszewskiego) i Wólczańska otrzymały własnych dozorców. Obowiązki te spełniali oni honorowo, jedynie zwolnieni byli od opłacania podatku gruntowego.
"Łódzkie Ogłoszenia/Łodźer Anzeiger", 1863.

Lata następne przyniosły całkowitą reorganizację służby porządkowej w Łodzi. Służbę tę przystosowano całkowicie do potrzeb ruchliwego miasta fabrycznego. Sprawami bezpieczeństwa i porządku publicznego zajął się specjalnie w tym celu powołany inspektor policji. Pierwszym inspektorem został Franciszek Traeger, późniejszy prezydent Łodzi.


Franciszek Traeger (1802-1880)

W 1847 roku inspektor policji miał do rozporządzenia dwóch policjantów konnych, pięciu pieszych i ośmiu stróżów nocnych. Policjanci konni czuwali nad utrzymaniem porządku w odleglejszych dzielnicach miasta, zadaniem zaś stróżów było strzeżenie mienia obywateli przed kradzieżami nocnymi i ogniem. Posiadali oni trąbki, którymi w razie potrzeby alarmowali mieszkańców. Trzech stróżów nocnych stale urzędowało w ratuszu. Zwracali oni uwagę na bezpieczeństwo Kasy Ekonomicznej, mającej pomieszczenie w ratuszu, oraz na znajdujący się tam areszt policyjny "ludźmi rozmaitego sposobu myślenia zapełniony".
Zadania ówczesnej policji były bardzo szerokie. Oprócz czuwania nad bezpieczeństwem obywateli oraz kontroli stosowania przepisów sanitarno-porządkowych policjanci zajmowali się także rozstrzyganiem sporów zachodzących często pomiędzy "fabrykantami" a kupcami na tle transakcji handlowych. W okresie letnim sprawowali oni również nadzór nad robotami szarwarkowymi, prowadzonymi przy budowie i reperacji ulic.
Funkcjonariusze policji niejednokrotnie nadużywali swojej władzy. Zatargi z ludnością często rozstrzygali za pomocą pięści i kija. Tak na przykład w 1833 roku, kiedy to stróż nocny "dopuścił się obelg i morderczego pobicia fabrykanta". Mnożyły się więc skargi na krewkich policjantów i stróżów.
Na oryginalny, aczkolwiek kolidujący z prawem sposób zwiększenia swych dochodów wpadł jeden z policjantów strzegący aresztu miejskiego. Pod pozorem, że prezydent miasta wydzierżawił mu areszt, ściągał haracz w wysokości 30 kopiejek od każdego aresztanta.
W okresie Powstania Styczniowego w mieście, opuszczonym przez władze carskie, funkcje porządkowe spełniała straż obywatelska, składająca się z 18 osób.


"Łódzkie Ogłoszenia/Łodźer Anzaiger", 1863.

"Lódzkie Ogłoszenia/Łodźer Anzaiger", 1863.

Po 1863 roku nastąpiły zasadnicze zmiany w organizacji łódzkiej policji. Aparat policyjny wyłączony został spod bezpośredniej kontroli władz miejskich i podporządkowany "policmajstrowi", który za działalność policji odpowiadał przed gubernatorem piotrkowskim. Miasto podzielono na pięć cyrkułów.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

Wszystkie ważne stanowiska w policji miejscowej obsadzone zostały przez ludzi cieszących się zaufaniem carskiej administracji.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

Zmianie uległ także zakres czynności policji. Odtąd głównym jej zadaniem było czuwanie nad "prawomyślnością" mieszkańców Łodzi. Do roboty tej wciągano również dozorców domów. Wyniki działalności aparatu policyjnego były raczej skromne, gdyż bezrobotni "oddając się włóczęgostwu po mieście niepokoili wciąż spokojność publiczną".
Policjanci, zaabsorbowani zwalczaniem ludzi wrogich caratowi, niewiele mieli czasu na utrzymanie porządku w mieście i na walkę ze wzrastającą przestępczością. Mnożyły się więc wypadki bójek, morderstw i grabieży popełnianych nawet w biały dzień.
"Rozwój", rok 1898.

"Rozwój", rok 1898.

"Rozwój", rok 1898.

"Rozwój", rok 1899.

Dotychczasowy areszt miejski w gmachu ratusza nie wystarczał już na pomieszczenie ludzi, którzy weszli w kolizję z prawem. Z konieczności odsyłano ich do więzień w Łęczycy, Piotrkowie czy Sieradzu. Kłopotliwe to i kosztowne, pomyślano więc o zbudowaniu więzienia w Łodzi. Pierwszy gmach więzienny wystawiony został w 1885 roku na posesji przy ulicy Długiej 13 (dzisiaj ulica Gdańska). Na dziedzińcu więziennym odbywały się egzekucje skazanych przez władze carskie na karę śmierci.
Dzisiaj w budynku pierwszego więzienia w Łodzi mieści się Muzeum Tradycji Niepodległościowych.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1912.

W latach wojennych 1914 -1918 roku sytuacja tworzenia struktur porządkowych zmieniała się wraz ze zmianami przechodzącego frontu i nastałej po nim okupacji niemieckiej naszego miasta. 
"Rozwój", 3 sierpnia 1914.

Już 3 sierpnia 1914 roku, jeszcze przed opuszczeniem naszego miasta przez administrację rosyjską - stworzona Rada Czternastu (więcej o Radzie w baedekerze TUTAJ) podjęła decyzję o konieczności powołania w mieście ochotniczej służby porządkowej. Następnego dnia, 4 sierpnia w siedzibie Giełdy Łódzkiej przy ulicy Piotrkowskiej 96 odbyło się zebranie organizacyjne nowej siły porządkowej, nazwanej Milicją Obywatelską. 


"Rozwój", rok 1914.

Gmach przy ulicy Piotrkowskiej 96.

Grono przemysłowców, bankierów i działaczy społecznych zaakceptowało przygotowany wcześniej schemat podziału miasta na dzielnice policyjne. Obszar Łodzi z przyległościami został wówczas podzielony na dziewięć takich dzielnic, kierowanych przez naczelnika dzielnicy i dwóch zastępców. Każdy taki dystrykt składał się z kilku "ucząstków" (powszechnie wówczas używany rusycyzm, pochodzący od oznaczającego rewir policyjny słowa "uczastok"), czyli rewirów milicyjnych.
Uzgodniono też podstawowe zasady rekrutowania i funkcjonowania milicji na wypadek, gdyby policja państwowa (rosyjska) zmuszona była wyjechać z miasta. Moment ten nastąpił szybciej niż się spodziewano. Gdy 9 sierpnia 1914 roku ujrzano zamknięte na głucho biura rewirów i komisariaty policji, nie można już było dłużej czekać. Przez cały dzień trwały intensywne przygotowania, aby na murach domów oraz w porannej poniedziałkowej prasie mogło ukazać się pierwsze obwieszczenie, świadczące o sporym znaczeniu, jakie posiadał nowy, bliżej dotąd nieznany mieszkańcom Komitet Obywatelski.
"Rozwój",1914 roku.

Z dniem jutrzejszym 10 sierpnia wchodzi w życie z zezwolenia władz Milicya Obywatelska, zorganizowana przez Komitet Obywatelski (...) Podając o tem do wiadomości publicznej Komitet Centralny Milicyi Obywatelskiej zwraca się do mieszkańców Łodzi z prośbą o współdziałanie w utrzymaniu porządku, od tego bowiem zależy bezpieczeństwo obywateli i spokój w mieście.
Na zebraniu 10 sierpnia Komitet Obywatelski uchwalił pierwsze "wytyczne" dla nowopowołanej Milicji Obywatelskiej.            
Działaniem Milicji kierował Centralny Komitet Milicji Obywatelskiej, składający się z 23 osób wskazanych przez Komitet Obywatelski. Komendantem Milicji został przemysłowiec Leon Grohmann, brat Alfreda, wicekomendanta ochotniczych straży ogniowych (więcej TUTAJ). Bazę kadrową Milicji stanowili strażacy ochotnicy, strażacy z drużyn zakładowych oraz resztki niezmobilizowanej do wojska załogi miejskiej zawodowej straży ogniowej.
"Lodzer Zeitung", 1905.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914 
( jeszcze rosyjska struktura policyjna miasta)

Podczas gdy wśród pozostałych jeszcze w mieście urzędników i policji rosły nastroje lęku i niepewności, pobudzone spodziewanym rychłym zajęciem miasta przez wojska niemieckie, rzeczywistą kontrolę nad miastem przejęła 7 sierpnia 1914 roku żandarmeria wojskowa. 
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

Żandarmeria zarządziła zdawanie wszystkich samochodów prywatnych (po pokwitowania za przejęte przez armię pojazdy poleciła zgłaszać się do siedziby żandarmerii w kamienicy Mordki Bendeta przy ulicy Pańskiej 1). Żandarmi, dokonawszy tego chwalebnego dzieła... ewakuowali się z miasta wraz z zarekwirowanymi samochodami, wśród których znajdowała się jedyna w Łodzi samochodowa karetka pogotowia ratunkowego. Jednocześnie z żandarmami wyjechały ostatnie jednostki policji wraz z policmajstrem Czesnakowem. Decyzję o ewakuacji policji podjął osobiście gubernator Jaczewski, który przybył z Piotrkowa i w salonach Hotelu Manteuffla przy ulicy Zachodniej wydawał dyspozycje podległym sobie służbom.

"Rozwój", rok 1914.

U zbiegu ulic Zachodniej i Próchnika (dawna ulica Zawadzka). Budynek dawnego Hotelu Manteuffla.

Służbę porządkową na ulicach miasta podjęła naprędce sformowana ochotnicza Milicja Obywatelska, chroniąc przed rabunkiem sklepy i składy towarów, patrolując okolice największych zakładów oraz wzmacniając ochronę więzienia karnego przy ulicy Milscha 29 (obecnie ulica Kopernika) i jego filii przy ulicy Długiej 13 (obecnie ulica Gdańska).

Budynek dawnego więzienia, ul. Kopernika 29, dzisiaj siedziba Komisariatu Policji IV.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1913.

Budynek dawnego więzienia, ulica Gdańska 13.

"Rozwój", rok 1908.

Przed ratuszem, dla dodania powagi, wartę pełnili umundurowani strażacy, podczas gdy większość członków Milicji występowała w odzieży cywilnej, opatrzonej jedynie stosownymi opaskami na rękawach ubrań. Z Dworca Fabrycznego odjechały kolejne specjalne pociągi z drugim rzutem urzędników kluczowych instytucji administracyjnych - policji śledczej i kryminalnej, kancelarii policmajstra, sędziów pokoju, poczty i Banku Państwa...
"Rozwój", rok 1914.

W tym samym czasie została zorganizowana na terenie gminy Radogoszcz lokalna milicja, zwana Strażą Obywatelską, której komendantem mianował się miejscowy przemysłowiec Ludwik Kaiserbrecht.
Trzy dni po Radogoszczu swoją Straż Obywatelską organizuje również gmina Chojny. Jej obszar jest dość rozległy, gdyż obejmuje także wsie Dąbrowa, Zarzew oraz Widzew i z tego powodu został podzielony na osiem rewirów policyjnych.
"Rozwój", rok 1914.

"Rozwój", 1914.

Sytuacja zmieniała się i mieszkańcy Łodzi odczuwali jej kruchość i niestabilność. 13 sierpnia 1914 roku wznawiają pracę wszystkie wydziały magistratu, poczty i telegrafu, a na Dworzec Fabryczny przybył specjalny pociąg z dużą grupą funkcjonariuszy łódzkiej policji i samym policmajstrem Czesnakowem. Służby policyjne natychmiast przystąpiły do pełnienia obowiązków i wszystkie placówki policyjne zostały na powrót obsadzone. Powrót stróżów porządku uspokoił nieco opinię publiczną.
"Rozwój", rok 1914.

Obecna w mieście policja państwowa z powodu niepełnego stanu etatowego zawarła umowę z Milicją Obywatelską w sprawie wspólnego zabezpieczenia porządku w Łodzi. Milicja miała odtąd przejąć patrolowanie śródmieścia, podczas gdy policja kontrolowała dzielnice peryferyjne oraz wyloty dróg z miasta. Od 17 sierpnia ożywiła się sytuacja na froncie w okolicy Łodzi, rozpoczęły się działania zaczepne wojsk niemieckich od strony Sieradza, wkrótce poparte ofensywą z rejonu Częstochowy i Radomska.... administracja rosyjska ponownie opuściła Łódź, w tym policja, która bardzo sprawnie wycofała się ze swoich placówek w mieście...
"Rozwój", rok 1914.

Wobec opuszczenia Łodzi przez ostatnie jednostki policji Milicja Obywatelska przejęła odpowiedzialność za areszt policyjny przy ulicy Nowotargowej 16 oraz za Więzienie Łódzkie, w którego obu gmachach przebywało ponad 400 osadzonych.
Budynek dawnego aresztu policyjnego (dzisiaj ulica Sterlinga 16).

W pierwszym roku wojny władzę samorządową w Łodzi sprawował Główny Komitet Obywatelski, o porządek, spokój i bezpieczeństwo w mieście dbała Milicja Obywatelska. Na zdjęciu członkowie obu organizacji.
(APŁ, zbiór druków i pism ulotnych, sygn.459)

W okresie całkowitej nieobecności w mieście jakiejkolwiek profesjonalnej siły porządkowej ujawniły się w pełni mankamenty w mechanizmie funkcjonowania Milicji Obywatelskiej. Formacja ta, początkowo mająca charakter kadrowy, składająca się pierwotnie z członków ochotniczych zakładowych straży ogniowych oraz zakładowych straży fabrycznych, w miarę upływu czasu rekrutowała swoich członków z coraz szerszych warstw społecznych. Okazało się wkrótce, że większość milicjantów stanowią ludzie bardzo młodzi, bez doświadczenia organizacyjnego, bez wpojonej dyscypliny i ugruntowanych zasad regulaminowego działania. Na stanowiska komisarzy, naczelników, setników, a nawet dziesiętników aspirowali ludzie zupełnie do tych funkcji nieprzygotowani, w związku z czym jedynie część z tych stanowisk zdołano obsadzić ludźmi statecznymi i odpowiedzialnymi. Na funkcje szeregowych milicjantów przyjmowano najczęściej przedstawicieli młodzieży szkolnej, chederowej (żydowskie szkoły wyznaniowe), sklepowej i rzemieślniczej. 

Kopia odezwy Centralnego Komitetu Milicji Obywatelskiej informującej o powołaniu w sierpniu 1914 roku Milicji Obywatelskiej w Łodzi (APŁ, Główny Komitet Obywatelski m. Łodzi, sygn. 235)

Milicja Obywatelska odczuwała dotkliwe braki kadrowe, brakowało ludzi do pilnowania ważnych obiektów w mieście oraz zapewniania bezpieczeństwa przed drobnymi rabunkami na drogach wlotowych do miasta. W związku z tym w fabrykach Geyera i Scheiblera rozwieszono plakaty wzywające urlopowanych robotników, aby wstępowali do milicji (podobno mężczyznom, którzy bez ważnego powodu odmówili wstąpienia, cofnięte bywało prawo do wypłacanej zapomogi w wysokości 1,5 rubla tygodniowo).

Widok na dawną fabrykę Ludwika Geyera (dzisiaj Centralne Muzeum Włókiennictwa).

Widok na dawne imperium Karola Scheiblera na Księżym Młynie.

Wśród milicjantów zaczęły ujawniać się skłonności do samowoli i demonstrowania swej siły oraz potencjalnych możliwości wywierania presji wobec zwykłych obywateli. Do redakcji gazet oraz do różnych przedstawicieli Głównego Komitetu Obywatelskiego zaczęły napływać liczne skargi i zażalenia mieszkańców na sposób zachowania milicjantów. Mieszkańcy lokali frontowych mieli pretensje, że nudzący się podczas nocnych patroli milicjanci notorycznie nadużywają gwizdków służbowych i nader często zbierają się na ulicach w hałaśliwe grupy.
Efektem tych skarg było wydanie w dniu 21 sierpnia 1914 roku szczegółowej instrukcji postępowania dla członków milicji. Instrukcja ta została opublikowana w prasie, aby wszyscy, zarówno mieszkańcy jak i milicjanci mieli pełną świadomość zasad, na jakich funkcjonują w mieście te prowizoryczne siły porządkowe. Generalną zasadę zachowania wobec ludności zawierał punkt drugi regulaminu, mówiący, między innymi: Względem publiczności należy zachowywać się grzecznie i z godnością oraz nie naprzykrzać się zbytnią gorliwością. Regulamin precyzował również stosunki wewnętrzne w milicji, których obrazem może być brzmienie punktu 18: W razie nieporozumień członkom Milicji zabrania się wszczynania sporów, natomiast należy, zachowując powagę i spokój zanotować numer opaski i odnieść się wprost z zażaleniem do dzielnicowego. Zdzieranie sobie wzajemnie opasek oraz innego rodzaju wymierzanie sprawiedliwości jest surowo wzbronione.
Fot: Funkcjonariusz Milicji Obywatelskiej 
(ze zbiorów Ryszarda Bonisławskiego)

Milicja Obywatelska (MO) powołana została w sierpniu 1914 roku jako pomocnicza służba na wypadek konieczności ewakuacji policji w obliczu nacierającego wroga. Jesienią 1914 roku, wykonując przez dłuższy czas zadania policyjne okrzepła i zyskała doświadczenie organizacyjne. Stanowiła organ wykonawczy władzy "prawodawczej", za jaką uważał się Główny Komitet Obywatelski.  
Kopia rozporządzenia CK MO z 19 sierpnia 1914 roku
(APŁ, Główny Komitet Obywatelski m. Łodzi, sygn. 235)

O ile GKO w swym codziennym działaniu występował w roli "Rady Najwyższej", czy też "Rady Państwa" autonomicznej "republiki łódzkiej", to MO występowała w roli rządu tej autonomii. Organizacyjnie dzieliła się na 15-20 różnego rodzaju wydziałów, komitetów i sekcji, w pierwszej połowie 1915 roku liczących łącznie 10-12 tysięcy osób. Spośród nich jedynie około 3 tysiące funkcjonariuszy wykonywało bezpośrednio zadania porządkowe. Całością zarządzał Centralny Komitet MO w pewnych okresach rywalizujący z GKO o dominującą pozycję w mieście.
"Prąd", 7 grudnia 1914 roku.

"Leipziger Tageblatt Und Handels Zeitung" o zajęciu Łodzi przez wojska niemieckie w dniu 6 grudnia 1914
(APŁ, zbiór druków i pism ulotnych, sygn. 442)

W grudniu 1914 roku, w pierwszym dniu po wkroczeniu do Łodzi dowództwo niemieckie powierzyło Milicji Obywatelskiej odpowiedzialność za bezpieczeństwo i porządek. Z punktu widzenia okupantów najważniejsze było zapobieganie tworzeniu się zbiegowisk ulicznych i rozpraszanie spodziewanych antyniemieckich wystąpień ludności. Równie ważnym zadaniem milicji miało być odebranie broni i amunicji, która trafiła do rąk prywatnych, porzucona w mieście i jego okolicy przez ustępujących żołnierzy rosyjskich.
"Prąd", 7 grudnia 1914 roku

W początkowym okresie okupacji w milicji nastąpiło zamieszanie organizacyjne i paraliż decyzyjny. Ich przyczyną był nagły wyjazd części kierowników oraz odpowiedzialnych pracowników sekcji i komitetów, tworzących strukturę milicji. Wśród nieobecnych był przewodniczący Centralnego Komitetu MO Leon Grohman, który jeszcze 3 grudnia wyjechał do Warszawy, aby podjąć w banku drugą transzę rządowej pożyczki dla Łodzi. Niestety droga powrotu została odcięta i jak się później okazało, Grohman zatrzymał się w Warszawie na dłużej. Pod koniec marca 1915 roku nadeszła wiadomość, że w uznaniu jego łódzkich doświadczeń został mianowany komendantem organizującej się warszawskiej Milicji Obywatelskiej, mającej działać jako służba rezerwowa, wspomagająca rosyjską policję państwową.

"Prąd", 1914.

Grobowiec rodzinny Grohmanów na Cmentarzu Starym przy ulicy Ogrodowej w Łodzi.

Obowiązki prezesa CK MO przejął tymczasowo inż. Tadeusz Sułowski, dotychczasowy zastępca Grohmana i komendant służb operacyjnych MO. Pod jego sprawnym kierownictwem aparaty administracyjny i operacyjny milicji skonsolidowały się, powracając do swej dawnej aktywności. Szeregi instytucji zaczęły się szybko rozrastać, przy czym znaczna część "milicjantów" wykonywała pracę biurową i organizatorską. Stanowiący siedzibę MO gmach "Simensa" przy ulicy Piotrkowskiej 96 skupił funkcje typowe dla ośrodka bieżącego zarządzania organizmem miejskim.
Pieczęć CK MO i podpis Tadeusza Sułowskiego

Piotrkowska 96.
Karta pocztowa ze zbiorów Muzeum Tradycji Niepodległościowych-Łódź, "Kamienica Simensa", dawna siedziba łódzkiego oddziału firmy "Simens i Halske", siedziba Głównego Komitetu Obywatelskiego, rok 1915.
(źródło: zbiory Muzeum Tradycji Niepodległościowych/Miastograf)

W połowie grudnia 1914 roku przystąpiono do weryfikacji kadr MO, zaś na żądanie władz niemieckich został opracowany jednoznaczny schemat organizacyjny milicji i jej agend. W ciągu kilkutygodniowego wojennego rozgardiaszu powstało bowiem kilkanaście, często samorzutnie organizowanych komisji i komitetów, zajmujących się najróżniejszymi sprawami bytowymi łodzian i korzystających z pieniędzy oraz pomocy organizacyjnej CK MO. Po dokonaniu przeglądu tych komórek i połączeniu ze sobą jednostek o podobnych lub pokrywających się profilach działania pozostawiono 16 sekcji i komitetów, nie licząc służby patrolowej i interwencyjnej. W dniu 17 grudnia 1914 roku wszystkie komisje i komitety włączono w system organizacyjny MO, przyznając każdej z tych komórek odrębne oznaczenia literowe na służbowej opasce.
Tego samego dnia, 17 grudnia ukazały się na ulicach miasta tymczasowe patrole policji niemieckiej, złożone z żołnierzy noszących na rękawach szyneli opaski z napisem "Polizei". Był to wyraźny sygnał dla CK MO, akcentujący tymczasowy charakter zadań powierzonych jej przez władze okupacyjne.
Od połowy grudnia 1914 roku systematycznie zwiększał się stan liczebny policji niemieckiej, zwanej często policją polową, gdyż do służby kierowano tam tymczasowo podoficerów jednostek wojskowych stacjonujących w mieście. W związku z tym pod koniec grudnia gubernator polecił przeprowadzenie reorganizacji służb porządkowych Milicji Obywatelskiej oraz Straży Miejskiej jako jej "zbrojnego ramienia", podlegającego CK MO. 

"Rozwój", rok 1914.

Dotychczas wszyscy spośród około 3 tysięcy nieuzbrojonych członków MO wykonywali swe obowiązki bezpłatnie, korzystając jednak z różnego rodzaju zasiłków odzieżowych (na buty i kurtki zimowe) oraz pobierając darmowe deputaty (drewno, węgiel, nafta). Płatna natomiast była służba w uzbrojonej 300-osobowej Straży Miejskiej, której funkcjonariusze pobierali wynagrodzenie według 50-kopiejkowej stawki dziennej. Perspektywa planowanych zmian wprowadziła niepokój w szeregi milicjantów i strażników, obawiających się rychłego zwolnienia. Część funkcjonariuszy opuszczała wyznaczone godziny służby, wielu decydowało się z niej wystąpić, oddając przełożonym swe służbowe opaski. 

Legitymacja CK MO, rok 1914.
(źródło: www.policjapanstwowa.pl)

Nerwowa sytuacja prowokowała utarczki milicjantów z ludnością, przeradzające się niekiedy w poważne awantury, zmuszające do interwencji policjantów niemieckich. Coraz częściej zdarzały się próby nieuzasadnionego konfiskowania różnego rodzaju przedmiotów i towarów pochodzących rzekomo z kradzieży lub przeznaczonych do nielegalnego handlu.

"Prąd", grudzień 1914.

Reorganizację Milicji Obywatelskiej rozpoczęto 11 stycznia 1915 roku. Stanowisko przewodniczącego Centralnego Komitetu MO objął dotychczasowy wiceprezes inż. Tadeusz Sułowski i był nim aż do rozwiązania tej służby przez władze niemieckie w lipcu 1915 roku.
"Gazeta Wieczorna", styczeń 1915 roku.

Wiceprezesem CK MO został przemysłowiec Robert Geyer, a szefem kancelarii komitetu M. Żytnicki, a po nim inż. Eugeniusz Krasuski. 
Robert Geyer (1888-1939)

Stan osobowy milicji ograniczono do 1000 osób, w tym 860 szeregowców z wynagrodzeniem w wysokości 65 kopiejek dziennie przy 12-godzinnej służbie. Grupa 140 funkcyjnych członków milicji miała pełnić swe obowiązki honorowo. Utrzymano podział funkcjonariuszy na cztery kategorie służbowe, z których każda nosiła na rękawie opaskę w innym kolorze. Opaskę zieloną miał dzielnicowy, to znaczy komendant dzielnicy lub jego zastępca. Kolor żółty przeznaczony był dla dowódcy "uczastka" (uczastok - cyrkuł, rejon), przez Polaków nazywanego "ucząstkiem". Opaskę niebieską nosili rewirowi, zaś szeregowym milicjantom przysługiwała opaska w kolorze szarym. 
"Gazeta Wieczorna", 1915.

Zlikwidowaną Straż Miejską przekształcono w niepłatną, pomocniczą służbę nazwaną Rezerwą Milicji, której funkcjonariusze mieli szare opaski z literą "R".

Funkcjonariusze Rezerwy Milicji przed swoją siedzibą, Domem Cyklistów przy ulicy Przejazd 5 (dzisiaj ulica Tuwima). 

"Gazeta Wieczorna", 1915.

"Rozwój", rok 1920.

Milicjanci zostali objęci systemem ubezpieczeń zdrowotnych. Koszty leczenia i zakupu leków pokrywał w całości budżet Centralnego Komitetu MO. Jeśli milicjant, mając zwolnienie lekarskie, przebywał w domu, zachowywał prawo do pełnego uposażenia; jeśli leczył się w szpitalu na koszt komitetu, wypłacano mu 2/3 stałego wynagrodzenia.
"Gazeta wieczorna", 1915.

Zreorganizowana łódzka milicja została uprawniona do bezpośredniego wymierzania kar porządkowych: grzywny do 100 rubli lub aresztu do 10 dni. 
"Gazeta Wieczorna", rok 1914.

Podstawowe zadania MO dotyczyły sfery porządku publicznego, jak egzekwowanie przestrzegania zasad higieny w domach i na podwórzach, nadzór sanitarny nad targowiskami, kontrola stosowania obowiązujących cen maksymalnych na żywność, nadzorowanie bezpieczeństwa robót budowlanych.

"Prąd", 1915.

"Nowy Kurier Łódzki", 1915.

"Nowy Kurier Łódzki", 1915.

Milicja odpowiadała również za bezpieczeństwo ruchu ulicznego i była wzywana do poważniejszych wypadków drogowych, szczególnie z udziałem pojazdów mechanicznych. Ponieważ sprawcami wypadków byli najczęściej żołnierze niemieccy, MO wypracowała specjalny schemat postępowania. W przypadku potrącenia ze skutkiem śmiertelnym podejmowano śledztwo, zbierając zeznania i inne dowody winy, po czym zwracano się do niemieckiego dowództwa z żądaniem wypłaty odszkodowania rodzinie ofiary, a niekiedy również pokrycia wyrządzonych strat materialnych.
"Gazeta Wieczorna", 1915.

Pod koniec kwietnia wyraźnie wzrosło natężenie ruchu kołowego w mieście. Przez miasto przetaczały się wciąż nowe jednostki wojskowe, podążające w kierunku nieodległego frontu. Jak donosił "Nowy Kurier Łódzki" Nieustanne trąbienie samochodów i motocykli miesza się z ostrymi dźwiękami dzwonków tramwajowych.
Z powodu dużego ruchu samochodowego i tramwajowego oraz rosnącej liczby wypadków CK MO ogłosił 6 kwietnia 1915 roku zakaz jazdy rowerami po ulicy Piotrkowskiej.

"Nowy Kurier Łódzki", 1915.

W pierwszych miesiącach okupacji drastycznie wzrosła ilość napadów rabunkowych z wykorzystaniem broni palnej. Spora liczba broni krótkiej i strzeleckiej, pozbieranej przez ludność z podmiejskich pobojowisk, dostała się w ręce ludzi z marginesu społecznego. Brak możliwości legalnego zarobkowania dodatkowo zachęcał do rabowania bezbronnych współobywateli. Zuchwałe napady rabunkowe na domy prywatne w słabo chronionych rejonach podmiejskich nasilały się i nie było dnia, by gazety nie odnotowywały 2-3 podobnych przypadków.

"Gazeta Wieczorna", 1915.

Rozporządzenie dotyczące władzy policyjnej powiatowej dla obszaru Polski rosyjskiej będącej pod niemiecką administracją.
(APŁ, zbiór druków i pism ulotnych, sygn.3)

W tym czasie policja niemiecka dopiero się organizowała, zaś łódzka Milicja Obywatelska nie mogła skutecznie przeciwdziałać napadom, gdyż sama nie była wyposażona w broń. Bezradna wobec zbrojnej przemocy, tym większą uwagę poświęcała sprawom błahym. Na przykład urządziła obławę na osoby organizujące na rynku przy rzeźni bałuckiej grę w trzy karty i wymierzyła "przestępcom" kary w wysokości 15 rubli z możliwością zamiany na tydzień aresztu...

"Nowy Kurier Łódzki", 1915.

Wraz z rozwiązaniem Głównego Komitetu Obywatelskiego, z dniem 3 lipca 1915 roku zadanie zabezpieczenia porządku w mieście przejął Cesarsko-Niemiecki Urząd Policji. Około 700 funkcjonariuszy MO, w tym część rewirowych, przeniesiono na ich wniosek do nowej służby. Głównym kryterium przyjęcia była dobra znajomość języka niemieckiego.

Pamiątkowa fotografia kierownictwa CK MO i jego agend wykonana 15 lipca 1915 roku w Ogrodzie Brauna przy ulicy Przędzalnianej 68.

Wraz z postępującą rozbudową niemieckiej administracji od początku roku 1915 stopniowo zwiększano w Łodzi stan liczebny państwowej policji. Początkowo policjanci miejscy w Łodzi, przeważnie delegowani do tej służby z oddziałów liniowych lub jednostek żandarmerii wojskowej, zajmowali się głównie regulowaniem ruchu drogowego w centrum miasta oraz ochroną siedzib niemieckich instytucji.

Niemiecki wojskowy jako strażnik na ulicy, 1914-1915.

Zorganizowanie policji wymagało sprowadzenia z Niemiec pewnej liczby zawodowych funkcjonariuszy i doświadczonego aparatu urzędniczego, co było procesem trudnym z uwagi na ogólną niechęć do przenoszenia się niemieckich urzędników na teren "dzikiej Rosji". Przybycie z Niemiec zawodowych policjantów polepszyło jakość służby, dyscyplinę i zaangażowanie miejscowych funkcjonariuszy. Zwiększona liczba personelu oraz nowe dowództwo poprawiły możliwości operacyjne policji oraz zmobilizowały ją do bardziej zdecydowanych działań.

"Dziennik Narodowy", 4 lipca 1915.

3 lipca 1915 roku w gmachu "Simensa" przy ulicy Piotrkowskiej 96 został oficjalnie otwarty Cesarsko-Niemiecki Urząd Policji Porządkowej w Łodzi (Ordungspolizei). 

Piotrkowska 96

Zakończył się czteromiesięczny okres prowizorycznego działania organów bezpieczeństwa. Naczelnikiem policji mianowano kapitana Lincke. Oprócz sprowadzonych wcześniej policjantów niemieckich do nowej służby włączono 700 członków rozwiązywanej Milicji Obywatelskiej, wyróżniających się dobrą znajomością języka niemieckiego. Zachętą do pracy było znacznie wyższe wynagrodzenie oraz pełne służbowe umundurowanie. Już na etapie organizacji policja niemiecka składała się w 2/3 z osób miejscowych, przeważnie Polaków i Żydów.

Patrol złożony z niemieckich żołnierzy na ulicy Piotrkowskiej, 1914-1915.

Miasto podzielono na 15 okręgów policyjnych (rewirów), na czele których stali niemieccy naczelnicy. Niemiecka nazwa rewirowego brzmiała Vorsteher, co rezolutna łódzka społeczność zamieniła na "foksterier". Policja otrzymała szynele z czarnego sukna z czerwonymi epoletami, na których umieszczono metalowe cyfry z numerami okręgów policyjnych. Uzbrojeniem policjantów były krótkie drewniane pałki, dlatego powszechnie określani byli mianem pałkarzy. Kiedy później część funkcjonariuszy wyposażono w szable, ulica przezwała ich blacharzami.

Rok 1915.
(źródło: www.policjapanstwowa.pl)

Siedziby naczelników okręgów policyjnych (rewirów) i niektórych urzędów w Łodzi od 15 lipca 1915 roku;
Okręg 1 - ul. Zgierska 95 (Radogoszcz Nowy)
Okręg 2 - ul. Aleksandrowska 107 (Bałuty)
Okręg 3 - pl. Kościelny 4
Okręg 4 - ul. Szkolna 33
Okręg 5 - ul. Średnia 16
Okręg 6 - ul. Karolewska 51
Okręg 7 - ul. Długa 29
Okręg 9 - ul. Skwerowa 1 (obecnie POW 17)
Okręg 9 - ul. Niciarniana 7
Okręg 10 - ul. Spacerowa 25
Okręg 11 - ul. Rokicińska 62 (obecnie al. Piłsudskiego 114)
Okręg 12 - ul. Widzewska 136 (obecnie ul. Kilińskiego 152)
Okręg 13 - ul. Karola 3
Okręg 14 - Górny Rynek 5
Okręg 15 - ul. Zarzewska 29
Okręg 16 - ul. Rzgowska 46

Rezerwa Policji - ul. Przejazd 4 (dziś Tuwima 6)

Tajna Policja Polowa, Pasaż Meyera 8.

Cesarsko-Niemieckie Prezydium Policji, ul. Ewangelicka 15 (dzisiaj ul. F.D. Roosevelta).

Cesarsko-Niemiecki Urząd Policji Porządkowej, ul. Piotrkowska 96.

Wydział Kryminalny, ulica Olgińska 5 (dzisiaj ul. Piramowicza 8)

Rejestracja aresztowanego w biurze policji kryminalnej przy ulicy Olgińskiej.  

Karetka więzienna na podwórzu przy ulicy Olgińskiej i podwórko pod tym adresem dzisiaj.

Mianowany na początku lipca 1916 roku nowy prezydent policji Edgar Loehrs postanowił ostatecznie przenieść rozproszone dotąd w śródmieściu agendy Prezydium Policji do gmachu byłego Banku Państwa przy ulicy Spacerowej 14 (dzisiaj al. Kościuszki).

Al. Kościuszki 14 (dawna lica Spacerowa, nazywana też Promenadą)

Tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, pierwsze struktury policyjne powołał nadburmistrz miasta Leopold Skulski. Na jego polecenie 10 listopada 1918 roku gen. Stanisław Suryn-Masalski rozpoczął organizację pierwszych służb porządkowych. Była to Milicja Miejska, której członkami byli głównie legioniści oraz ochotnicy z różnych ugrupowań politycznych. 

Leopold Skulski, nadburmistrz m. Łodzi 
(od 29 września 1917 do 11 listopada 1918)

Ustawa z 24 lipca 1919 roku powołała Policję Państwową. W jej struktury włączono komunalne oddziały milicyjne. Powołano brygady zajmujące się określonymi rodzajami przestępstw:
I - walka z bandytyzmem, nielegalne składy broni, nielegalne posiadanie broni,
II - ciężkie przestępstwa kryminalne dokonane przez zbrodniarzy zawodowych,
III - występki i przekroczenia dokonane przez zbrodniarzy zawodowych i recydywistów,
IV - zbrodnie i występki dokonane przez niefachowych przestępców,
V - nadzory nad recydywistami, więźniami, alfonsami, prostytutkami,
VI - rezerwa, oddział śledczy, oddział wykonawczy prokuratury i sądów.

Plan wojewódzkiego miasta Łodzi z podziałem na okręgi policyjne 1938 lipiec/sierpień.

Miasto Łódź - jako stolica województwa - posiadało swoją strukturę policyjną. Komenda miasta Łodzi była największą oraz najliczniejszą spośród wszystkich komend powiatowych w województwie. Wiązało się to głównie ze stanem zaludnienia oraz obszarem, jaki znajdował się pod kontrolą tej jednostki. Na czele łódzkiej komendy stał komendant w stopniu podinspektora, natomiast w pozostałych komendach funkcjonariusz dowodzący był w stopniu nadkomisarza. Na terenie Łodzi istniało 14 komisariatów: 
▪ I komisariat – przy ul. Aleksandrowskiej 56 (dzisiaj Limanowskiego), 
▪ II komisariat – przy Brzezińskiej 110, 
▪ III komisariat – przy ul. Zgierskiej 7, 
▪ IV komisariat – przy ul. Gdańskiej 17, 
▪ V komisariat – przy ul. Piłsudskiego (dzisiaj Wschodnia) 38, 
▪ VI komisariat – przy ul. Karolewskiej 25, 
▪ VII komisariat – przy al. Kościuszki 19, 
▪ VIII komisariat – przy ul. Dowborczyków 7, 
▪ IX komisariat – przy ul. Rokicińskiej 103, 
▪ X komisariat – przy ul. Żeromskiego 88, 
▪ XI komisariat – przy ul. Abramowskiego 2, 
▪ XII komisariat – przy ul. Kątnej 24 (ob. Wróblewskiego), 
▪ XIII komisariat – przy ul. Rzgowskiej 27, 
▪ XIV komisariat – przy ul. Warszawskiej 8. 

W Łodzi oprócz komisariatów istniały też posterunki stałe obsadzone w części w ramach stanu osobowego komisariatów, a w części przez Rezerwę Pieszą. Ich liczebność w okresie międzywojennym zwiększała się i w 1939 roku ukształtowała się na poziomie 10 jednostek. Te posterunki nie posiadały numerów, a jedynie nazwy wskazujące na ich lokalizację: 
▪ Łódź-Kaliska, 
▪ Stacja Kolejowa Łódź-Fabryczna, 
▪ szosa Pabianicka pod wiaduktem kolejowym, 
▪ szosa Zgierska przy parku Julianów, 
▪ 11 Listopada róg Krzemienieckiej, 
▪ szosa Aleksandrowska-Żabieniec, 
▪ ul. Brzezińska 151, 
▪ ul. Srebrzyńska róg Unii, 
▪ ul. Dąbrowska (Dąbrowskiego) róg Zapolskiej, 
▪ ul. Łagiewnicka róg Biegańskiego. 

Funkcjonariusz Policji Państwowej II okręgu łódzkiego.
(źródło: www.policjapanstwowa.pl)

Na terenie Łodzi pracowało około 1200 funkcjonariuszy Policji państwowej. Codziennie na ulicach miasta pojawiało się blisko 80 patroli pieszych i 20 brygad konnych. Ponadto ustawiono 70 posterunków stałych, a także kilka wart.

Policjanci II okręgu łódzkiego Policji Państwowej podczas uroczystej zbiórki.
(źródło: www.policjapanstwowa.pl)

Zgodnie z ustawą z 1919 roku w dużych miastach zostały powołane komendy na prawach powiatu i określano je mianem „komendy PP miasta”. W 1921 roku było 12 takich komend, w tym w Łodzi, a w 1924 roku pozostało zaledwie 7 takich komend, także w Łodzi. Dopiero w 1928 roku zostały podjęte szerokie działania mające na celu unormowanie statusu organizacyjno-prawnego komend miejskich. W latach 1919-1928 ich funkcjonowanie opierało się na 
lakonicznym zapisie w ustawie z 24 lipca 1919 roku: w miastach wydzielonych Policja zorganizowana jest na prawach komendy powiatowej lub okręgowej. Strukturę terenową organów policyjnych w okręgu łódzkim tworzyły komendy PP powiatów: brzezińskiego, kaliskiego, kolskiego, łódzkiego, łaskiego, łęczyckiego, piotrkowskiego, radomszczańskiego, sieradzkiego, słupeckiego, tureckiego, wieluńskiego oraz komenda PP miasta Łodzi. 
Podejmowane interwencje nie zawsze kończyły się szczęśliwie dla policjanta. 

"Głos Poranny", rok 1929.

W niedzielnym wydaniu „Głosu Porannego” z sierpnia 1929 roku można było przeczytać informację, że podczas interwencji na Bałutach, jeden z policjantów przypłacił ją życiem. Posterunkowy Eugeniusz Gorczyński, widząc bijących się na ul. Borysza, uczestników libacji alkoholowej, postanowił zaingerować. Ponadto o pomoc dopominały się kobiety, które nie mogły rozdzielić szarpiących się mężczyzn. Kiedy dotarł na miejsce utarczki, napastnicy postanowili zaatakować interweniującego funkcjonariusza, zadając mu kilka ran ciętych w głowę. Ciężko rannemu policjantowi udało się dobyć rewolwer i oddać kilka strzałów w kierunku napastników, zabijając jednego z nich. Na miejsce tragicznego wypadku przybył ówczesny komendant Policji m. Łodzi. Niestety posterunkowy poniósł śmierć od ciężkich ran zadanych szablą. 


Na Starym Cmentarzu w Łodzi znajduje się aż 11 grobów policjantów, którzy zginęli na służbie w okresie międzywojennym. Wśród nich są następujące mogiły: 
przodownika Ignacego Rutkowskiego (zamordowanego 10 lutego 1919 roku przez uczestników wiecu komunistów niemieckich)

"Rozwój", rok 1919.

... przodownika służby śledczej Bolesława Pasikowskiego (zastrzelonego przez przestępców 11 kwietnia 1919 roku przy zbiegu ul. 11 Listopada i Zachodniej),

"Rozwój", rok 1919.

... przodownika Wiktora Sztorca (zmarłego 17 września 1919 roku z powodu odniesionych ran, kiedy stanął obronie ładu i porządku publicznego) i starszego posterunkowego III komisariatu Jana Kupani (postrzelony w czasie służby, zmarłego 17 kwietnia 1928 r.). Ówczesne społeczeństwo nagradzało policjantów Krzyżami Zasługi „Za Dzielność”, a na ich mogiłach był umieszczany napis: „zginął śmiercią chwalebną”.

"Rozwój", rok 1919.

Rok 1920 to okres wojny polsko-bolszewickiej zakończony Bitwą Warszawską (więcej w baedekerze TUTAJ). Rada Ochrony Państwa na mocy rozporządzeń z 30 lipca i 6 sierpnia 1920 roku na czas wojny wstrzymała przyjęcia funkcjonariuszy do PP, a ponadto przewidywała wykorzystanie Policji do celów wojskowych. W lipcu 1920 roku rozpoczęło się formowanie Armii Ochotniczej, obejmującej mężczyzn w wieku od 17 roku życia. Chęć zasilenia tej formacji wyraziło bardzo wielu funkcjonariuszy PP. Komendant PP m. Łodzi podinsp. Ryszard Gallera wystąpił z wnioskiem do KG PP o zorganizowanie pułku piechoty i szwadronu Policji konnej do użycia w działaniach wojennych. W pierwszej dekadzie sierpnia 1920 roku został utworzony 213. Policyjny Pułk Piechoty i Szwadron Policji Konnej. Pierwsza formacja liczyła 33 oficerów i 1352 szeregowych. Dowódcą pułku był nadkom. Brunon Betcher (stopień wojskowy – pułkownik) zastępca komendanta PP w Łodzi. Zastępcą dowódcy podinsp. (major) Ryszard Gallera. Dowódcą I batalionu był por. Józef Mordas, również policjant z Łodzi. W czasie walk pod Warszawą w sierpniu 1920 roku pułk pełnił służbę garnizonową w stolicy, zapewniając bezpieczeństwo ludności oraz chroniąc przed dywersją, a po przejściu wojsk polskich do ofensywy został przydzielony do 10. Dywizji Piechoty. Pułk przesuwał się wraz z frontem w kierunku wschodnim. Z początkiem października 1920 roku pułk w całości został przeniesiony do Małopolski Wschodniej, gdzie po ustaniu działań wojennych został skierowany do zabezpieczenia granicy polsko-sowieckiej. Na przełomie listopada i grudnia 1920 roku pułk zakończył wykonywanie obowiązków związanych z zabezpieczeniem granicy i w dniu 21 grudnia 1920 roku został rozwiązany, a żołnierze - policjanci powrócili do swoich macierzystych komend. 

Sanktuarium Matki Boskiej Zwycięskiej jest wyrazem wdzięczności mieszkańców Łodzi za cudowne zwycięstwo Wojska Polskiego nad Armią Czerwoną w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. 

Decyzją komendanta głównego Władysława Henszela z dnia 7 sierpnia 1920 roku, w siedzibie II Okręgu PP w Łodzi został utworzony Ochotniczy Szwadron Policji Konnej. Dowódcą szwadronu został kom. Andrzej Jezierski (stopień wojskowy – chorąży), kierownik II Komisariatu PP w Łodzi przy ul. Karola 26 (ob. ul. Żwirki 26). Jego zastępcą był podkom. Stefan Rozumski komendant Rezerwy Konnej Policji i Rezerwy Pieszej Policji. W pierwszym etapie szwadron liczył 88 niższych rangą funkcjonariuszy z Rezerwy Konnej Policji z Łodzi. Jednak po przejściu do Warszawy jego stan liczbowy zwiększył się o jednego oficera i 30 szeregowych. Oddział ten został włączony jako 3 szwadron w skład Dywizjonu Jazdy Ochotniczej („Huzarzy Śmierci”), dowodzonego przez por. Józefa Siłę-Nowickiego, a wraz z nim przydzielony do 10 DP w 1 Armii. 11 sierpnia 1920 roku szwadron wyruszył na front. W dywizjonie 3 szwadron wyróżniał się pod względem wyszkolenia wojskowego, jak i wyekwipowania oraz uzbrojenia. Z tego względu byli wysyłani do pełnienia służb patrolowych, podczas których bardzo często dochodziło do ostrych utarczek z bolszewikami. Policjanci jako „Huzarzy Śmierci” zyskali sobie opinię bezwzględnych i bezlitosnych żołnierzy. 

"Huzarzy Śmierci"
(źródło: Dzieje.pl)

Huzarzy nosili na mundurze naszywki z trupią czaszką i skrzyżowanymi piszczelami. Te same symbole były umieszczone na proporcach dywizjonu i budziły strach u nieprzyjaciela. 3 Policyjny Ochotniczy Szwadron „Huzarów Śmierci” pełnił służbę na froncie polsko-bolszewickim ponad miesiąc.  Policyjny szwadron pozostawał w strukturach dywizjonu aż do 13 września 1920. Nie brał już udziału w walkach frontowych, a wykonywał jedynie zadania porządkowe. Na wezwanie MSW kawaleria policyjna pomaszerowała do Warszawy, gdzie nastąpiło rozformowanie szwadronu, a policjanci wrócili do swoich macierzystych jednostek. 

"Rozwój", rok 1920.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

W 1925 roku do formacji Policji Państwowej dołączyły kobiety.

Referat policji kobiecej Centralnej Służby Śledczej w Łodzi.
Odprawa policjantek przez inspektora Policji Państwowej Stanisława Polaka, rok 1937.
(zbiory NAC)

Na wniosek Polskiego Komitetu do walki z handlem kobietami i dziećmi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zobowiązało komendę główną Policji Państwowej do utworzenia oddziału Policji Kobiecej (PK). Miała się ona zajmować walką z szeroko rozumianym nierządem. Ostatecznie, 26 lutego 1925 roku, Komendant Główny Policji Państwowej inspektor generalny Marian Gorgoniusz Borzęcki podpisał rozporządzenie zezwalające na przyjmowanie do pracy w Policji Państwowej kobiet. 

Referat policji kobiecej Centralnej Służby Śledczej w Łodzi.
Dzieci przebywające w Izbie Dziecka w towarzystwie policjantek udają się na spacer, rok 1937.
(zbiory NAC)

Pierwsze policjantki pojawiły się w służbie w 1925 roku, najpierw w I okręgu warszawskim, później w II okręgu łódzkim PP. Od kandydatek wstępujących do formacji wymagano o wiele więcej niż od mężczyzn. Stawiano następujące wymogi: dobra kondycja fizyczna, wzrost co najmniej 165 cm, wykształcenie ogólne, staż w harcerstwie lub przeszkolenie wojskowe, wiek w przedziale 25-40 lat oraz określony stan cywilny. Preferowano panny i wdowy. Każda kandydatka na policjantkę była zobligowana do podpisania zobowiązania, że nie wstąpi w związek małżeński przez okres 10 lat pełnienia służby. Pierwsze związki małżeńskie policjantek mogły być zawierane po roku 1935.

Salutująca policjantka Jadwiga Wilanowska, rok 1937.
(zbiory NAC)

Po weryfikacji, przyszłe policjantki odbywały kilkumiesięczne szkolenie w Szkole Oficerskiej Policji Państwowej w Warszawie, po zakończeniu którego kierowane były do poszczególnych jednostek. Pierwszy kurs zorganizowany w roku 1925 ukończyło 30 policjantek, z których 25 zasiliło szeregi IV Brygady Sanitarno-Obyczajowej Urzędu Śledczego miasta Stołecznego Warszawy, a pozostałe absolwentki skierowano do pracy w Urzędzie Śledczym w Łodzi. 

Referat kobiecy Centralnej Policji Śledczej w Łodzi.
Policjantka kąpie chłopca przebywającego w Izbie Dziecka, rok 1937.
(zbiory NAC)

Następne kursy odbywały się w latach: 1929, 1935, 1936 oraz w 1938 roku. Do pracy w Policji Państwowej przeszkolono 302 kandydatki. Po przygotowaniu policjantki podejmowały służbę w pionach kryminalnych komend wojewódzkich Policji Państwowej w: Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Krakowie, Gdyni, Wilnie i Lwowie. Skuteczność działania Policji Kobiecej była bardzo wysoko oceniania na arenie międzynarodowej, między innymi na III Międzynarodowym Kongresie Policji Kryminalnej w Antwerpii (Belgia) oraz X Międzynarodowym Kongresie Zwalczania Handlu Kobiet w Paryżu. Prasa międzynawowa okresu międzywojennego wyjątkowo pozytywnie opisywała dokonania szefowej – komendantki Polskiej Policji kobiecej Stanisławy Filipiny Demetraki-Paleolog.

Komendantka PP Stanisława Demetraki-Paleolog (1892-1968)

20 lipca 1935 roku, na mocy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem spraw wojskowych o umundurowaniu i uzbrojeniu oficerów i szeregowych kobiet Policji Państwowej, szczegółowo określono jak ma wyglądać umundurowanie ówczesnej funkcjonariuszki. Strój szeregowych policjantek (podobnie jak i męski) wykonany był z granatowego sukna, miał takie same guziki i dystynkcje. Jednak zdecydowanie różnił się krojem. Kurtka posiadała wykładany kołnierz i przypominała - wprowadzany w tym samym czasie mundur oficerów lotnictwa. Funkcjonariuszki nosiły spódnice, których długość określono na „22-30 cm od poziomu dolnego brzegu”, co według obecnych standardów oznacza, że były długie. Kobiety nosiły także płaszcz (taki sam jak męski) oraz czarne trzewiki z wysoką cholewką. 

Referat policji kobiecej Centralnej Służby Śledczej w Łodzi.
grupa policjantek stojących w szeregu, rok 1937.
(zbiory NAC)

W okresie międzywojennym w Policji Państwowej służyło 171 kobiet (w tym szkolenie ukończyło ok. 300). 160 we wszystkich XVI okręgach Policji Państwowej oraz 11 w Policji województwa śląskiego. 
Struktury Policji Państwowej podlegały reformom, powstała służba śledcza. Organizacja oraz zakres działania służby śledczej były regulowane odrębnymi przepisami, które zostały wydane przez ministra spraw wewnętrznych. Komendant główny PP rozkazem z dnia 3 listopada 1919 roku polecił zorganizować przy każdej z komend okręgowych urząd policyjno-śledczy powołany do zadań z zakresu zapobiegania i zwalczania przestępczości. W rozkazie znalazło się stwierdzenie mówiące, że Policja śledcza stanowi część składową PP i podlega wszystkim postanowieniom ustawy o Policji Państwowej. Dla podkreślenia tego faktu w stosunku do urzędów i funkcjonariuszy służby śledczej przyjęto zasadę, że funkcję zastępcy komendanta w okręgu PP sprawował najczęściej naczelnik urzędu policyjno-śledczego, pełniący jednocześnie funkcję referenta komendanta okręgowego w zakresie działalności Policji śledczej. Z tego względu przy każdej okręgowej komendzie PP zostały powołane do życia okręgowe urzędy policyjno-śledcze, które tworzyły w terenie swoje ekspozytury. Rozkaz Komendy Głównej Policji Państwowej nie precyzował, przy jakich jednostkach terenowych takie ekspozytury należy uruchamiać i z tego względu były one tworzone przy miejskich i powiatowych komendach PP, a w miarę potrzeb przy niższych policyjnych ogniwach organizacyjnych. 

"Rozwój", rok 1919.

Bez względu na miejsce funkcjonowania urzędu śledczego, zgodnie z przepisami, podlegał on wyłącznie okręgowemu urzędowi policyjno-śledczemu. Stwarzało to wiele niedogodności i było przyczyną wielu nieporozumień na tle kompetencyjnym, jak i funkcjonalnym. Z tego powodu minister spraw wewnętrznych został zmuszony do dokonania reorganizacji urzędów śledczych. Została ona przeprowadzona w oparciu o stosowne Rozporządzenie MSW z dnia 4 stycznia 1922 roku, w którym minister spraw wewnętrznych, działając na podstawie art. 5, 7 i 9 ustawy o Policji Państwowej zarządził zorganizowanie urzędu śledczego uprawnionego do tworzenia ekspozytur terenowych przy każdej okręgowej komendzie PP. Zasadnicza zmiana dotyczyła ekspozytur okręgowych urzędów śledczych, które zostały na wzór innych ogniw struktury PP podporządkowane w sposób dwutorowy, a mianowicie: w zakresie czynności śledczych – władzom i urzędom wymiaru sprawiedliwości, a w zakresie organizacji, zaopatrzenia i wyszkolenia – komendantom powiatowym i miejskim PP. 

Wiktor Sas-Hoszkowski (1873-1940)

Komendant główny PP Wiktor Zygmunt Sas-Hoszowski rozkazem z dnia 12 grudnia 1922 roku zatwierdził organizację okręgowych urzędów śledczych oraz ich ekspozytur w całym kraju, ustalając jednocześnie ich zasięg terytorialny. Taka struktura organizacyjna urzędów śledczych utrzymała się do 1926 roku. Okręgowy urząd śledczy jako najwyższy organ dochodzeniowy miał w województwie zadania: prowadzenie dochodzeń w przypadku bardzo ważnych przestępstw i przekazywanie zakończonych spraw do właściwych sądów; prowadzenie statystki przestępczości, ewidencjonowanie psów policyjnych, zbieranie i klasyfikację kart daktyloskopijnych, albumów fotograficznych i rejestrację akt sądowych. 

"Głos Poranny", rok 1929.

Urzędem śledczym kierował naczelnik Policji Śledczej, któremu podlegało 8 niższych rangą funkcjonariuszy służby śledczej oraz 1 specjalista z zakresu daktyloskopii. W okresie międzywojennym urzędem w Łodzi kierowali: podinsp. Józef Mięsowicz (1920 r.), podinsp. Karol Plaff (1921 r. – 31 maja 1922 r.), kom. Antoni Sitkowski (1 czerwca 1922 r. – 10 sierpnia 1926 r.), podinsp. Zygmunt Nosek (11 maja 1928 r. - 23 1934 r.) oraz podinsp stycznia 1934 r.) oraz podinsp. Jan Petri (18 stycznia 1934 - wrzesień 1939 r.). Ponadto przy komendzie miejskiej w Łodzi została utworzona najliczniejsza ekspozytura. Na początku maja 1921 roku ekspozytury liczyły łącznie 123 funkcjonariuszy stałych i 28 przyjętych na okres próbny. Zgodnie z rozkazem komendanta głównego nr 165 z dnia 20 maja 1922 roku została zmieniona organizacja służb dochodzeniowych. Na mocy rozkazu zostały zlikwidowane ekspozytury dochodzeniowe funkcjonujące przy komendach powiatowych. W okręgu łódzkim pozostawiono jedynie urzędy śledcze przy komendach powiatowych w Kaliszu, Piotrkowie Trybunalskim oraz przy komendzie miejskiej w Łodzi. 

Stanisław Weyer, fotografia z lat dwudziestych XX wieku
(Dziesięciolecie Służby Bezpieczeństwa w Polsce Odrodzonej, red. E. Grabowiecki, Warszawa 1925). 

Długoletnim kierownikiem jednostki śledczej przy Komendzie PP miasta Łodzi był nadkom. Stanisław Weyer. Piastował tę funkcję od jej powstania aż do lipca 1935 roku, kiedy to nowym kierownikiem wydziału śledczego został kom. Tadeusz Makowski, który po blisko dwóch latach, bo w dniu 10 czerwca 1937 roku, przekazał swoją funkcję nadkom. Stanisławowi Polakowi. Był on ostatnim kierownikiem wydziału śledczego w okresie międzywojennym.
Wydział śledczy w Łodzi podzielony był na 5 brygad: 
▪ I – brygada kradzieżowa, 
▪ II- brygada lotna, 
▪ III – brygada fałszerstw, 
▪ IV – brygada obyczajowa 
▪ V – brygada przestępstw antypaństwowych
 Największe znaczenie miały I i V brygada. Rok 1924 stanowił pewną cenzurę w procesie organizacji służby śledczej. To wtedy we wszystkich komendach okręgowych zostały utworzone referaty kryminalne w miejsce urzędów śledczych. 

Komendant Główny Policji Państwowej Janusz Zygmunt Jagrym-Maleszewski (1878-1942)

Funkcję tę pełnił w okresie od 5 listopada 1926 roku do 24 stycznia 1935. W czasie piastowania urzędu komendanta głównego Policji zmienił zupełnie krajowy model szkolnictwa policyjnego. Utworzono system kształcenia policyjnego na poziomie europejskim. Kierownictwo PP na czele z najwyższymi rangą oficerami dbało o podnoszenie kwalifikacji zawodowych adeptów sztuki policyjnej. Rozpoczęto tworzenie placówek dydaktyczno-oświatowych. Utworzono dwa rodzaje szkół: szkołę oficerską w Warszawie oraz szkoły dla szeregowych Policji Państwowej w Sosnowcu, Żyrardowie oraz Mostach Wielkich.

Słuchacze Szkoły Policyjnej w Mostach Wielkich. 
(Kurier Galicyjski)

Komendant główny Policji Państwowej Janusz Zygmunt Jagrym–Maleszewski zreformował szkolnictwo policyjne. 
Kwestie wyszkolenia wyższych rangą funkcjonariuszy Policji Państwowej były poważną troską komendy głównej PP, ponieważ od właściwie przeprowadzonych szkoleń policjantów zależało sprawne działanie całego aparatu bezpieczeństwa w latach 1919-1939. Mając do wykonania olbrzymie zadanie przeszkolenia całego korpusu Policji Państwowej, trzeba było wykorzystać systemy szkolenia pozwalające na edukację bez opierania się na wygórowanych normach. Dopiero po całkowitym przeszkoleniu wszystkich adeptów PP można było przystąpić do doskonalenia systemu nauczania. Dotychczasowe szkoły policyjne nie mogły podołać stawianym im wymogom, co wiązało się z brakami personalnymi i trudnościami wynikającymi z ograniczeń finansowych. Kadra i uczniowie szkół policyjnych stanowili rezerwę osobową i byli angażowani do pełnienia służby w trakcie nauki, co skutkowało przerwaniem ciągłości systemu nauczania. Braki jednolitego sprzętu, jak i dostosowania wewnętrznego urządzeń szkolnych, brak bibliotek oraz pomocy szkolnych to bolączka szkolnictwa policyjnego okresu międzywojennego. Celem zapobieżenia w przyszłości takiemu stanowi rzeczy, z inicjatywy Komendanta głównego Policji Państwowej płka Janusza Zygmunta Jagrym-Maleszewskiego wprowadzono gruntowne zmiany w systemie nauczania, jak i finansowania szkolnictwa policyjnego. 

Spotkanie wigilijne słuchaczy Szkoły Policyjnej w Mostach Wielkich
(źródło: www.policjapanstwowa.pl)

Na przełomie 1928/29 roku w komendzie głównej PP zorganizowano pierwszy kurs instruktorów, na który skierowano najzdolniejszych, wyższych rangą funkcjonariuszy PP oraz st. przodowników, którzy osiągali tylko bardzo dobre wyniki w nauce. W naborze uwzględniono przede wszystkim byłych komendantów i byłych wykładowców szkół policyjnych. Ogółem przyjęto 100 wyróżniających się funkcjonariuszy Policji Państwowej (Policji województwa śląskiego) z wszystkich 16 okręgów policyjnych. Wychodząc z założenia, że przyszli wykładowcy szkół policyjnych musieli posiadać gruntowną wiedzę policyjną i wojskową, kształcono ich również z pedagogiki, psychologii i dydaktyki. Duży nacisk kładziono na wiedzę z prawa karnego i administracyjnego trzech byłych zaborców, z którego szkolono wszystkich słuchaczy. Kurs instruktorów trwał 10 miesięcy - do 1 lutego 1928 roku. Ci funkcjonariusze, którzy ukończyli kurs z wynikiem pozytywnym zostali przydzieleni do szkół policyjnych na terenie całego kraju w charakterze komendantów, komendantów kompanii lub wykładowców. Komendant główny PP płk Janusz Zygmunt Jagrym-Maleszewski zorganizował kurs instruktorów, który stał się punktem zwrotnym w szkoleniu wyższych i niższych rangą funkcjonariuszy PP.  Szkoły policyjne, które zaczynały otwierać swoje podwoje w pierwszym kwartale 1928 roku miały kształcić ponad 3000 funkcjonariuszy posterunkowych i starszych posterunkowych w ciągu roku. W dotychczasowym szkolnictwie policyjnym kurs trwał od 6 tygodni do 3 miesięcy. W nowym systemie edukacji nauka trwała minimum 4 miesiące, choć odbiegała od wzorców zagranicznych, gdzie szkolenia trwały od roku do dwóch lat. Środki finansowe i infrastruktura techniczna nie pozwalały na prowadzenie kursów w tak długim okresie. 

Ćwiczenia przeciwgazowe Policji Państwowej, okres międzywojenny.
(zbiory NAC)

Niezależnie od nowego systemu nauczania należy zwrócić uwagę na szkolenia specjalistyczne w dziedzinie śledczej, morskiej, rusznikarskiej i z wychowania fizycznego. 
Działania mające na celu usprawnienie funkcjonowania Policji Państwowej, jak i wyszkolenie nowych kadr złożonych z wyższych i niższych rangą funkcjonariuszy, zainicjowane przez komendanta głównego PP płka Janusza Zygmunta Jagrym-Maleszewskiego, w późniejszym czasie zaowocowały silną pozycją polskiej Policji na arenie międzynarodowej. 

Przygotowanie przedmiotów na aukcję charytatywną stowarzyszenia "Rodzina Policyjna", 
Łódź, rok1936.
(źródło: www.policjapanstwowa.pl)

Prace przy konsolidacji Korpusu Policji Państwowej nie przeszkodziły w rozwoju myśli społecznej wśród funkcjonariuszy Policji. Przede wszystkim uwagę kierowano w stronę policjantów, którzy wskutek ciężkiej służby stracili zdrowie. W lutym 1929 roku zostało powołane stowarzyszenie „Rodzina Policyjna”, którego zadaniem było niesienie pomocy materialnej rodzinom funkcjonariuszy policyjnych zarówno służby czynnej, jak
i emerytowanych. 

"Rozwój", rok 1929.

Celem tego stowarzyszenia było wytworzenie łączności ideowej i rozbudzenie koegzystencji kulturalnej, towarzyskiej oraz sportowej wśród rodzin policyjnych. Jego pierwszą przewodniczącą była Jadwiga Maria Dunin-Borkowska, żona komendanta głównego Policji Państwowej Janusza Zygmunta Jagrym-Maleszewskiego, która pełniła tę funkcję do 18 lutego 1935 roku. W praktyce cały korpus Policji Państwowej, tzn. ok. 32 tysięcy funkcjonariuszy i ich rodzin byli członkami Rodziny Policyjnej. Opłacanie składek oraz instytucje Rodziny Policyjnej generujące przychody mogły pozwolić na zasilanie budżetu formacji pokaźnymi kwotami pieniędzy. Policyjne uzdrowiska, sanatoria, kasy samopomocy to wielka struktura organizacyjna.

Przychodnia dla funkcjonariuszy Policji Państwowej województwa łódzkiego w Łodzi.
Wnętrze gabinetu, widoczne lampy kwarcowe i lampa Solux.
Lata międzywojenne (zbiory NAC)

Karta urlopowa Rezerwy Pieszej Policji Państwowej Łódź
rok 1937 
(źródło: www.plicjapanstwowa.pl)

Powstanie Policji Państwowej w 1919 roku i rozwój funkcjonowania jednostek policyjnych doprowadziło do utworzenia w całym kraju kilkudziesięciu Policyjnych Klubów Sportowych. Kultura fizyczna w szeregach Policji Państwowej II RP znacznie się rozwinęła, co było konsekwencją upowszechniania sportu na bazie PKS-ów, jak nazywano Policyjne Kluby Sportowe. Powstawały ogniska sportowe PP czy też koła sportowe rodzin policyjnych. Miało to na celu, m.in. odpowiednie przygotowanie funkcjonariuszy do wypełniania codziennych obowiązków służbowych, którym niełatwo było podołać. W pracy policjanta podstawą dla realizacji powierzonych zadań był ponadprzeciętny poziom sprawności fizycznej. Dla zapewnienia równowagi psychicznej oraz poprawy kondycji, niezbędnym było również zainicjowanie działań propagujących aktywność fizyczną i sport wśród funkcjonariuszy PP. Poza tym sprawność fizyczna była jednym z istotnych kryteriów naboru do komórek organizacyjnych Policji na terenie całego kraju.

Igrzyska sportowe Państwowej Policji w Łodzi. 
Wojewoda łódzki Aleksander Hauke-Nowak podczas wręczania nagród, rok 1934.
(Fot. Henryk Ross, NAC)

Na początku 1924 roku, przy jednostkach każdego szczebla zaczęto tworzyć organizacje sportowe, zajmujące się działalnością ukierunkowaną na sport masowy mający podnosić sprawność ogólną funkcjonariuszy Policji. Organizacje zrzeszały wielu zawodników, działaczy, członków oraz chętnych do zajmowania się różnymi dyscyplinami sportowymi. 
Okręg Łódzki z komendą wojewódzką Policji Państwowej przy ulicy Kilińskiego 136 był podzielony na 7 Policyjnych Klubów Sportowych w miastach powiatowych.

Zawody konne łódzkiej Policji Państwowej w Łodzi na terenie parku Helenów.
Grupa zawodników czapkach bieliniaków, rok 1932.

Struktura organizacyjna Policyjnego Klubu Sportowego dzieliła się na sekcje, którymi kierowali funkcjonariusze odnoszący sukcesy w danej dziedzinie sportowej. Prezesem Łódzkiego Policyjnego Klubu Sportowego był podkom. Kistera. Sekcjami kierowali: strzelecką - st. post. Czyż i post. Jaros, hippiczną - post. Armanowski i st. przod. Pakuła, kolarską - post. Głowacki, sekcją lekkoatletyczną - st. post. Władysław Jaros, sekcją szermierki - st. przod. Banaś, pływacką - post. Trybuła, Dudek i Weretilczyk, a lekkoatletyczną - st. post. Szaflik i post. Jaros, Wesołowski i Mikołajewski. Szkoły policyjne w Warszawie, Żyrardowie, Sosnowcu oraz Mostach Wielkich realizowały program zajęć wychowania fizycznego (w tym gimnastyka, musztra i samoobrona). Policyjne Kluby Sportowe wspomagały materialnie kluby cywilne, a także poprzez wypożyczanie sprzętu sportowego i udzielanie fachowych wskazówek przez instruktorów policyjnych wychowania fizycznego. W 1938 roku we wszystkich PKS-ach obowiązywał jednolity statut i barwy klubowe oraz jednakowy sposób prowadzenia administracji. Ponadto kierownictwo Policji Państwowej zdecydowało się na ujednolicenie strojów sportowych. W policyjnych zawodach sportowych mogli wziąć udział wszyscy funkcjonariusze oraz urzędnicy zatrudnieni w Policji Państwowej.

"Panorama", ilustracja tygodniowa, rok 1932.

Wielu funkcjonariuszy ginęło na służbie. 

"Rozwój", rok 1914.

"Głos Poranny", rok 1936.

Podczas dwudziestolecia międzywojennego śmierć policjanta była uznawana za najwyższy przejaw patriotyzmu i niezłomnej postawy w zwalczaniu wrogów państwa. Od sierpnia 1919 roku do końca lipca 1939 chwalebną śmierć w czasie służby poniosło w kraju 646 policjantów, w tym 40 funkcjonariuszy z tzw. II okręgu łódzkiego. 
Przyczyny śmierci funkcjonariuszy były różne: zastrzelenie podczas legitymowania, interwencji, rewizji i eskorty. 

"Rozwój", rok 1919.

W początkowym okresie funkcjonowania PP, obejmującym pierwsze 7 lat (1919-1926) życie straciło 391 policjantów. Po przewrocie majowym i lepszej organizacji pracy oraz po uzupełnieniu wyposażenia funkcjonariuszy, w latach 1926 – 1939, straty wśród policjantów były znacznie mniejsze. Wśród poległych największą liczbę stanowili posterunkowi i starsi posterunkowi, ale również przodownicy i starsi przodownicy. Decyzją komendanta głównego Policji Państwowej Janusza Zygmunta Jagrym-Maleszewskiego w roku 1931 powołano komisję, która opracowała listę funkcjonariuszy poległych na służbie. 

Motocyklowy patrol policji, rok 1932.
(zbiory NAC)

Po wybuchu II Wojny Światowej i napaści Rosji sowieckiej na Polskę do niewoli dostało się około 14 tysięcy funkcjonariuszy i żołnierzy wszystkich służb mundurowych II RP. Wyjątkowo dużą część stanowili funkcjonariusze Policji Państwowej oraz Policji województwa śląskiego. Ze stanu osobowego ponad 31 tysięcy policjantów w okresie międzywojennym, ponad 8100 to ofiary zbrodni dokonanej w roku 1940 przez funkcjonariuszy NKWD zwanej Zbrodnią Katyńską. W przypadku Policji Państwowej ofiarami Zbrodni Katyńskiej stał się co czwarty funkcjonariusz tej formacji. 

12 listopada 2013 roku na budynku Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi (ulica Lutomierska 108/112) odsłonięto tablicę upamiętniającą policjantów zamordowanych w ramach zbrodni Katyńskiej.
Struktura mordu na funkcjonariuszach Policji Państwowej w tzw. Zbrodni Katyńskiej była trójstopniowa. Po kolejnej selekcji, na początku listopada 1939 roku policjantów przetransportowano wagonami bydlęcymi do obozu umieszczonego w kompleksie zabudowań poklasztornych monasteru Niłowa Pustyń, mieszczącego się na wysepce Stołbnyj, na jeziorze Seliger. W obozie, w chwili jego likwidacji w kwietniu 1940 roku znajdowało się około 6570 jeńców. Akcję tzw. rozładowania obozu rozpoczęto na początku kwietnia 1940 roku, a zakończono w drugiej połowie maja. A faktycznie była to fizyczna likwidacja uwięzionych. Grupy policjantów wywożono do siedziby Zarządu Obwodowego NKWD w Kalininie i umieszczano w celach. Następnie pojedynczo prowadzono do piwnicy, gdzie po potwierdzeniu tożsamości, w wygłuszonej celi dokonywano egzekucji strzałem w tył głowy.

 Mord trwał przez całą noc, w tym czasie zabijano od 250 do 390 policjantów.


Zwłoki ładowano o świcie na samochody i przewożono do odległej o 32 km miejscowości Miednoje. Tam, na terenach letniskowych NKWD, zrzucano ciała do przygotowanego wcześniej dołu i przysypywano piachem...

Od początku badania mordu na funkcjonariuszach Policji Państwowej II RP dokonanego przez sowieckie NKWD w roku 1940 z ramach Zbrodni Katyńskiej błędnie używa się nazwy miasta gdzie znajdował się Zarząd Obwodowego NKWD. W latach 1931 – 1990 miasto to nosiło nazwę Kalinin. 

Dopiero po roku 1990 zmieniona została nazwa na Twer, która obowiązuje do dnia dzisiejszego. Funkcjonariuszy Policji Państwowej II RP mordowano w Kalininie w ramach Zbrodni Katyńskiej. 


W 2011 roku na terenie należącym do Publicznego Gimnazjum nr 10 im. Rajmunda Hiacynta Rembielińskiego zorganizowano Aleję Dębów Pamięci Policjantów II RP Ofiar Zbrodni Katyńskich. Co roku w październiku z tej okazji sadzone są kolejne drzewa. Organizatorem uroczystości sadzenia drzew jest nie tylko szkoła, ale także Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi oraz Stowarzyszenie „Rodzina Policyjna 1939 r.”.
Stowarzyszenie „Rodzina Policyjna 1939 r." w Łodzi jest organizacją, integrującą ponad 280 członków. Są to osoby z rodzin przedwojennych Policjantów, którzy w większości zostali zamordowani w 1940 roku przez NKWD w ramach Zbrodni Katyńskiej. Stowarzyszenie jest jedną z trzech takich formacji w kraju i zostało wpisane przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na listę organizacji wspierających ruch kombatancki. 

Na terenie województwa łódzkiego, w każdym z powiatów oraz w wielu gminach Stowarzyszenie kultywuje pamięć o policjantach II RP i funkcjonariuszach innych służb mundurowych poprzez inicjowanie tworzenia miejsc upamiętniających stróżów prawa II RP. Stowarzyszenie „Rodzina Policyjna 1939 r.” w Łodzi angażuje się również w promowanie województwa łódzkiego na terenie całego kraju, uczestnicząc w uroczystościach centralnych oraz pielgrzymkach zagranicznych, publikując wydawnictwa ogólnokrajowe, organizując warsztaty historyczne oraz szkolenia. 


 Z inicjatywy Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.” w Łodzi, na budynku Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, w 2013 roku została odsłonięta tablica upamiętniająca losy przedwojennych policjantów.
Stowarzyszenie „Rodzina Policyjna 1939 r.” w Łodzi zostało wyróżnione Odznaką za Zasługi dla Miasta Łodzi oraz Honorową Odznaką za Zasługi dla Województwa Łódzkiego. 

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1936.

Zawód policjanta cieszył się bardzo dużym autorytetem i prestiżem w społeczeństwie okresu międzywojennego.

"Rozwój", rok 1930.

źródła:
Wacław Pawlak. W cieniu ratuszowej wieży. 
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1914. Kronika oblężonego miasta.
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1915-1918. Czas głodu i nadziei.
O historii powstania Policji Państwowej. Opracowanie Jarosław Olbrychowski prezes stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.” w Łodzi [w:] MAGAZYN POLICJANTÓW I PRACOWNIKÓW POLICJI WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO lipiec/sierpień 2019 

"Rozwój", rok 1914.

Przeczytaj jeszcze:
Bałuty i Chojny to naród spokojny…i prasowe sensacje dawnej Łodzi.
RADA CZTERNASTU
IN MEMORIAM - ŁÓDZKIE WIĘZIENIA
13 GRUDNIA - GDAŃSKA 13.
Budynek byłego więzienia policyjnego.
Kamienica przy ulicy Kopernika 29.
Łódzka policja upamiętniła ofiary zbrodni Katyńskiej.
Aleja Dębów Pamięci Policjantów II RP Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
ALFRED GROHMAN - STRAŻAK

"Gazeta Wieczorna", rok 1914.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, Archiwum Państwowego w Łodzi i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron:
Muzeum Policji Komendy Głównej Policji http://hit.policja.gov.pl/
Miastograf
wikipedia.pl
Policja Państwowa https://policjapanstwowa.pl
POLICJA_LODZKIE_NR_07-08-2019.pdf

Fot. współczesne Monika Czechowicz