wtorek, 10 maja 2016

Dom Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego.

Sport strzelecki ma w Łodzi tradycję sięgającą początków XIX wieku. Przy urządzaniu osady przemysłowej w Łodzi rząd zapewnił rękodzielnikom osiedlającym się w mieście swobodę założenia przez nich Towarzystwa Strzeleckiego.
Założone zostało 7 czerwca 1824 roku przez majstrów sukienniczych, którzy pod koniec 1813 roku przybyli do Łodzi jako pionierzy łódzkiego włókiennictwa. Identyczne organizacje strzeleckie powstały także w okolicznych miastach: Zgierzu, Pabianicach, Aleksandrowie i Konstantynowie.
W dniu założenia Towarzystwo liczyło 12 członków. Na czele tej grupy stanął komendant Johann Fiedler. 7 czerwca 1824 roku zostały zorganizowane pierwsze zawody strzeleckie do tarczy na odległość 130 kroków (strzelano na terenie cegielni miejskiej). Do pierwszego w historii towarzystwa strzelania królewskiego zostały zużyte trzy strzelby stanowiące własność garnizonu w Brzezinach, a naprawiane przez łódzkiego mistrza stolarskiego Gottlieba Trautmanna. Trautmann ufundował także pierwszą nagrodę - stół drewniany z politurowanym blatem. Każdy z uczestników wniósł opłatę w wysokości 2 złotych polskich i 6 groszy, co stało się zaczątkiem kasy towarzystwa. Pierwszym królem został Gottlieb Strauch.

Statut Towarzystwa Strzelców miasta Łodzi, rok 1824.

Dwa paragrafy z przedstawionego powyżej statutu:
§ 33  Zabrania się członkom przekazywać tymczasowo, a tym bardziej sprzedawać broń osobom nie mającym prawa do jej posiadania.                                           

§ 34 Każdy członek na podstawie zezwolenia Jego Wysokości Generała feldmarszałka Namiestnika w Królestwie Kongresowym, o którym powiadomiono Naczelnika Powiatu Łódzkiego, w rozporządzeniu Gubernatora Piotrkowskiego z 7-go maja 1868 roku N° 3836, może bezpłatnie posiadać jeden sztucer.                                   

Strzelcy łódzcy początkowo z powodu braku własnego lokalu zbierali się w gospodzie Jana Adamowskiego przy Nowym Rynku (dziś plac Wolności). Był to pierwszy budynek, który wypełnił jedną z szesnastu działek wydzielonych przy Rynku Nowego Miasta. Nie był to ratusz, a właśnie drewniany zajazd, który pod numerem 16 wystawił jeden z pierwszych mieszkańców Nowego Miasta, oberżysta – Jan Adamowski. Jednak budynek postawiony przez Adamowskiego przy rynku budził niesmak u Rajmunda Rembielińskiego, który chciał aby Rynek był reprezentacyjnym punktem miasta z odpowiednią zabudową. Niezbyt solidny, drewniany zajazd Adamowskiego zupełnie nie pasował do koncepcji Rembielińskiego, o czym poinformował on ówczesnego burmistrza Łodzi, Antoniego Czarkowskiego. Sugestia ta zahamowała rozbudowę Nowego Rynku do tego stopnia, że w 1830 na Rynku, obok kościoła i ratusza stały tylko jeszcze trzy domy... 

Widok na Rynek Nowego Miasta (dzisiaj plac Wolności), ok. 1860 roku.

Z biegiem lat wytworzył się i utrwalił rytuał strzelania królewskiego i od połowy XIX wieku nie uległ większym zmianom. Doroczne strzelanie do tarczy o tytuł króla kurkowego odbywało się w czasie Zielonych Świątek. Najważniejszą imprezą było właśnie tzw.  strzelanie królewskie, odbywające się zawsze we wtorek i środę po Zielonych Świątkach.
Nagrodę dla najlepszego Strzelca fundował ak­tualny „król kurkowy”, dla drugiego w celności - marszałek. Pozostałe premie wypłacano z kasy towarzystwa. Przez wiele lat strzelano na prowizorycznych strzelnicach. W roku 1824 plac strzelniczy został zorganizowany w Ogrodzie Miejskim (Park Źródliska) gdzie w 1847 urządzono pierwszą  w Łodzi halę strzelniczą. Opisał ją pierwszy dziejopis Łodzi Oskar Flatt:
„Strzelnica Towarzystwa urządzona jest w oddzielnie na ten cel wzniesionym drewnianym budynku, ozdobionym wewnątrz tarczami i wieńcami, jako trofeami królów”.
Oskar Flatt wspominał także o odbywającym się corocznie od 1849 roku strzelaniu do ptaka (Vogel-schiessen). Na szczycie wysokiego drzewa w parku Kwela (Źródliska), umieszczano kukłę ptaka, do której uczestnicy zawo­dów strzelali z dołu. Kto zestrzelił ostatnią cząstkę ptaka był ogłaszany królem, z tym że jego ranga była znacznie mniejsza niż „króla kurkowe­go”. W latach późniejszych ta zabawa strzelecka nie była kontynuowana.

Park Źródliska I, najstarszy park łódzki i jeden z pierwszych parków publicznych w Polsce.

W latach działalności Towarzystwa Strzeleckiego szczególnie uroczyste obchody miały Zielone Świątki. Helena Duninówna opisuje je następująco:
„Park Źródliska (…) w owych corocznych dniach świątecznych uciech nabiera obcych mu w zwykłym czasie rysów upodobniających go do typowego, Luna Parku (…). Na trawnikach parku układane są drewniane podłogi do tańca, do którego przygrywać ma dęta orkiestra lub po prostu zwykła katarynka. Na placu (…) karuzele, młyny diabelskie, ruchome posadzki, bujające fotele, drewniane tory w formie lejów do karkołomnej jazdy rowerowej”.

Od 1876 roku organizowano jesienne zawody strzeleckie pod nazwą „strzelanie do jelenia” lub „strzelanie o premię św. Michała”. W dokumentach Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego uży­wano różnych określeń: Hirsch-Schiessen, Michaeli-Prämien-Schiessen, Michaełi-Hirsch-Pramien-Schiessen. Impreza odbywała się w ostatnią nie­dzielę września lub pierwszą października i kończyła sezon strzelecki.
Od strzelania królewskiego aż po strzelanie do jelenia, w każdą nie­dzielę i poniedziałek organizowano strzelanie do tarczy (Zirkel-Schiessen), traktowane jako ćwiczenia. O dokładnych terminach ich rozpoczęcia człon­kowie towarzystwa byli informowani na zebraniach i przez anonse pra­sowe.

Gazeta "Rozwój", rok 1900.

Uroczystości strzeleckie były niecodziennym wydarzeniem w życiu Łodzi. Już od rana tłumy mieszkańców tarasowały chodniki ulicy Piotrkowskiej, aby zobaczyć przemarsz strzelców. W wojskowym szyku, w zielonych mundurach, uzbrojeni w strzelby, przy dźwiękach orkiestry maszerowali oni centralną arterią miasta. Zatrzymawszy się przed magistratem, zapraszali prezydenta do wzięcia udziału w uroczystościach. Kiedy prezydent stanął na czele orszaku „rozwija się chorągiew, brzmi orkiestra i pochód, poprzedzany przez strzelca, niosącego ofiarowaną przez ostatniego króla (kurkowego) tarczę honorową, rusza do mieszkania króla stojącego u schyłku swego panowania. Niebawem więc przyłącza się do orszaku król, przybrany w oznaki swej godności: wielką gwiazdę na piersiach i przez plecy zielono wyszywaną szarfę, poobwieszaną różnymi numizmatami, ofiarowanymi przez ustępujących od władzy królów tarczowych”.
Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie posiadało sztandar od 1826 roku. Nowy ufundował w 1857 roku Karl Ebhardt. Poza łódzkim, jedynie strzelcy aleksandrowscy mieli sztandar „o rysunku i rozmiarach chorągwi cechowych”. 


Do 1863 roku strzelcy zbierali się przed ratuszem na Nowym Rynku (obecnie pl. Wolności) i zapraszali do swego orszaku prezydenta miasta. Po przybyciu na miejsce, dotychczasowy król pre­zentował ufundowaną przez siebie tarczę. Była to z reguły tarcza drew­niana z namalowaną na niej sceną rodzajową nawiązującą do myślistwa lub strzelectwa, w którą były wkomponowane koncentryczne kręgi, jak w normalnej tarczy strzeleckiej. Po umieszczeniu tarczy na strzelnicy następowało śniadanie. Dopiero po nim przystępowano do strzelania konkursowego trwającego do zmierzchu. Wszyscy uczestnicy mieli prawo do 3 strzałów. Zawody kontynuowano w dniu następnym, kiedy każdy strzelec mógł oddać 3 kolejne strzały. 


Reprodukcja ilustracji ukazującej jedyną znaną tarczę Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego. Ufundowana przez Gottlieba Herbircha, Króla Kurkowego z 1873 roku, przeznaczona była na strzelanie królewskie w roku 1874. W otaczającym ją wieńcu medaliony z nazwiskami Królów Kurkowych z lat 1849-1873.
Brak nazwisk przy datach 1861-1863 oznacza, że wówczas konkurs się nie odbył (powstanie styczniowe i okres demonstracji patriotycznych przed nim).


Gazeta "Rozwój", rok 1899.

Łódzki król kurkowy, rok 1902.

Corocznie w okresie Zielonych Świątek Bractwo Kurkowe organizowało zawody, występy i wybory "króla tarczowego", tj. najlepszego strzelca (zwycięzcę zawodów nazywano w Łodzi królem, rzadziej królem tarczowym. Znane z innych terenów określenie „król kurkowy” nie było w Łodzi stosowane). Każdy przystępujący do konkursu członek Bractwa wpłacał pewną kwotę pieniędzy, która potem była przeznaczona jako nagroda dla zwycięzcy. Strzelanie do tarczy trwało dwa dni. Po ukończeniu strzelania tarcze przekazywano sędziom zawodów, którzy po sprawdzeniu wyników strzelania, ogłaszali króla kurkowego. Uroczystość powołania nowego króla strzelców połączona była z balem dla członków Towarzystwa Strzeleckiego i ich rodzin oraz z wielką zabawą ludową na Wodnym Rynku (dziś plac Zwycięstwa).


Gazeta "Rozwój", rok 1900.

W kalendarzu imprez każdego towarzystwa strzeleckiego najważniej­sze miejsce zajmowało strzelanie królewskie, podczas którego najlep­szemu strzelcowi nadawano tytuł króla. Były to zawody o najstarszym rodowodzie, rozgrywane zawsze w tym samym terminie, gromadzące wszystkich członków towarzystwa i licznych gości. Tradycja nakazywała odbywać strzelanie królewskie we wtorek i środę po Zielonych Świątkach, co potwierdzano uchwałami, a później statutem towarzystwa.  Nieobecność strzel­ca usprawiedliwiały tylko choroba lub wyjazd z miasta.


Pozwolenie na broń wydane członkowi Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego w 1890 roku.


Bezpieczne przeprowadzenie zawodów strzeleckich wymagało surowego przestrzegania dyscypliny na strzelnicy. Sposób zachowania się w jej obrębie, zasady obchodzenia się z bronią podczas konkursów regulowała specjalna instrukcja. W jej redakcji z 1905 roku znalazło się też sformułowa­nie, że na strzelnicy niedopuszczalne są „żadne dysputy, szczególnie cha­rakteru politycznego i religijnego”. Szczególne środki ostrożności obo­wiązywały dozorcę, oznaczającego w trakcie konkursów celność strzałów. Dla utrzymania dyscypliny podczas zawodów zarząd towarzystwa powoływał często komisję porządkową. 
Mimo to, do gubernatora piotrkowskiego trafiały skargi, że strzelcy wychodzą poza obręb strzelnicy i w parku strzelają do ptaków...

Widok na Wodny Rynek i Park Źródliska.

Powodem do dumy Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego była strzel­nica, która według opinii Oskara Flatta z 1853 roku już wtedy „o wiele wyściga pod każdym względem wszystkie strzelnice po innych miasteczkach fab­rycznych”. Przy regulacji Nowej Dzielnicy w 1840 roku wyznaczono to­warzystwu teren na strzelnicę o powierzchni przekraczającej nieco 8 mórg, tuż obok parku Źródliska. Pięć lat później posadzono tam ok. 10 tysięcy sadzonek topoli. Położenie strzelnicy przy ruchliwym trakcie do Roki­cin okazało się w miarę upływu lat i rozwoju miasta bardzo korzystne. Obiekt znalazł się niemal w centrum, co zapewniało frekwencję na wszy­stkich imprezach strzeleckich. Od 1847 roku systematycznie rozbudowywano stanowiska strzeleckie, choć sama strzelnica jeszcze w 1911 roku nie była obwałowana. Powodowało to skargi okolicznych mieszkańców, narze­kających na uciążliwą, coniedzielną palbę. Odnotowano też przypadek trafienia kulą w... przejeżdżający ulicą Rokicińską (obecnie Aleja Piłsudskiego) tramwaj. W 1863 roku zarząd Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego roz­począł starania o powiększenie terenu strzelnicy. Cztery lata później Rada Miejska wyraziła zgodę na wydzierżawienie północnej części parku miej­skiego Źródliska o powierzchni 2200 sążni (ok. 1 ha) za sumę 400 rubli. W 1872 roku towarzystwo strzeleckie nabyło prawo użytkowania dzierżawionego terenu przez okres 25 lat za opłatą roczną 15 rubli. Przy odnawianiu kontraktu towarzystwu przysługiwało prawo pierwszeństwa, przy czym czynsz dzierżawny miał być podwyższony o 12% . Stan taki trwał do 1911 roku, regulowany kolejnymi umowami, z tym jednak, że w 1905 roku część terenu strzelnicy porośniętego rzadkim lasem sosnowo- świerkowym i zaroślami włączono do parku miejskiego Źródliska.
Strzelcy tarczowi, skupiający w swoich szeregach najzamożniejszych fabrykantów i rzemieślników, wystawili na terenie strzelnicy długi murowany dom, przeznaczony na siedzibę Towarzystwa Strzeleckiego. Budynek usytuowany został frontem do Wodnego Rynku. Mieścił on sporą salę, w której odbywały się różne uroczystości strzeleckie.

Dom Towarzystwa Strzeleckiego przy Wodnym Rynku. 


W 1874 roku dla uczczenia 50 rocznicy założenia Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego (potocznie zwanego Bractwem Kurkowym - nazwa wiąże się z figurką ptaka, potocznie zwaną kurem,  wykorzystywaną jako cel podczas zawodów strzeleckich), postanowiono wybudować dom strzelecki i w tym samym roku obok strzelnicy w parku Źródliska położono kamień węgielny. Do tego czasu strzelcy łódzcy nie posiadali stałej siedziby. Zbierano się w prywatnych mieszkaniach kolejnych komendantów, a po wystawieniu skromnego budynku na strzelnicy, pod jego dachem. Jak wynika z ko­respondencji władz administracyjnych, już w 1859 roku „Towarzystwo za­mierzyło stosowny dom murowany wraz z murami bezpieczeństwa na placu dotąd zajmowanym jako najdogodniejszym pobudować”. 
Nie upo­rano się jednak z zawiłościami biurokratycznymi aż przerwało je po­wstanie styczniowe. Budowa siedziby strzelców łódzkich wymagała dużych nakładów finansowych. Do 1877 roku zebrano 5232 rubli, po czym zdecydowano wydać akcje w biletach o wartości 10 rubli każdy, dobrze sprzedawanych wśród człon­ków towarzystwa. W 1880 roku budynek został ukończony i po wygraniu licytacji przez Augusta Derr, oddany mu w dzierżawę na okres 1880-1885 za sumę 710 rubli. Kolejnym dzierżawcą w latach 1889-1895 był Robert Linke, płacący towarzystwu czynsz w wysokości 925 rubli. Wiadomo, że budynek mieścił obszerną restaurację, bufet wyposażony w 12 stołów i 60 krzeseł, dużą salę i po­kój bilardowy.

 
Kwit z 27 kwietnia 1877 roku  potwierdzający wpłatę 10 rubli srebrem na budowę domu strzeleckiego w Parku Źródliska.

Strzelcy tarczowi często uświetniali swoim uczestnictwem różne lokalne imprezy i uroczystości. Bodaj ostatnim, znaczniejszym ich występem, był udział w otwarciu wystawy przemysłowej w Łodzi w 1895 roku. W paradnych mundurach, w zwartym szeregu witali przybywających na otwarcie wystawy dygnitarzy carskich.

Pierwsza Wystawa Przemysłowa w Łodzi (na terenie obecnego parku Helenów) w 1895 roku (pawilon wystawowy).

Podczas strzelania królewskiego, wokół strzelnicy i w części parku i dzierżawionej przez towarzystwo trwała zabawa, w której brali udział wszyscy chętni. Było to największe święto mieszkańców Łodzi, dni całkowicie wolne od pracy, wypełnione rozrywką i zabawą. Przygotowania zaczynały się zwykle tydzień wcześniej. Na Wodnym Rynku (obecnie pl. Zwycięstwa) i w jego pobliżu rozbijały swoje namioty cyrki, instalowano karuzele, panoramy, gabinety figur woskowych, ustawiano różnego ro­dzaju kramy. Z braku miejsca duża ich część korzystała z terenu należącego do towarzystwa strzeleckiego. Opłata „placowego” (Platzgeld) znacznie zasilała kasę towarzystwa. W 1880 roku za zgodę na ustawienie 5 karuzeli na swoim placu, strzelcy łódzcy otrzymali 125 rubli. Udostępnienie miejsca pod menażerię przyniosło 17 rubli, pod panoramę i przyrządy gimnastycznej - 40 rubli. Dwa lata później ustawienie dwóch drewnianych kramów na terenie towarzystwa kosztowało 203 rubli.

Dziennik Łódzki, rok 1891.

Strzelcy łódzcy nie włączali się aktywnie w nurt ogólnej zabawy, kon­centrując się na strzelaniu królewskim. Od 1853 roku ustalił się zwyczaj ustawiania na koszt towarzystwa wysokich słupów (Kletterstange), po których ochotnicy-śmiałkowie wspinali się aż po szczyt, gdzie na niewielkiej półeczce oczekiwała ich nagroda. Pozornie łatwe zadanie było utrudnione obfitym natłuszczeniem słupa. Koszt jego przygotowania nie był wysoki, na przykład w 1875 roku wynosił 3,25 rubla, ale nagroda była również fundacją towarzystwa.
Zielonoświąteczna zabawa, zwana przez łodzian fajką, być może od zniekształconego w wymowie słowa „Feier”(święto), była znana poza granicami miasta, przyciągając mieszkańców dalszych okolic. Reklamowana była w prasie warszawskiej z dobrym zapewne skutkiem, skoro do najbliższej stacji kolejowej w Rokicinach uruchamiano z Łodzi komu­nikację omnibusową.

Finałem strzelania królewskiego, a zarazem i fajki, był bal królewski, jeszcze w latach czterdziestych organizowany na koszt króla kurkowego, później towarzystwa, zaś od lat dziewięćdziesiątych na koszt uczestników. Na początku XX wieku powrócono do zasady finansowania balu z funduszu towarzystwa. Wysokość wydatków na ten cel uchwalano na walnym zebraniu. Statut Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego wyraźnie zabraniał „żądać od króla i marszałka, żeby ugaszczali obecnych”.
Prawo wstępu było zastrzeżone dla członków towarzystwa i ich rodzin. Przestrzegano zasady, aby strzelcy występowali w uniformach (będący urzędnikami mo­gli przyjść w mundurach), natomiast od gości wymagano strojów wieczo­rowych: fraków i surdutów. Początkowo bal organizowano w ostatnim dniu strzelania królewskiego lub w pierwszą niedzielę po nim. Z cza­sem ustalił się zwyczaj, że kończono nim sezon strzelecki we wrześniu-październiku. Do 1835 roku, zabawy te odbywały się w domach prywat­nych. Od tegoż roku do końca lat siedemdziesiątych bawiono się w zajeździe Paradyz przy ulicy Piotrkowskiej 175, a w okresie późniejszym w domu własnym towarzystwa.
W połowie XIX wieku Oskar Flatt pisał, że na zabawie tej „koniecznie być powinien, kto chce się zapoznać z duchem mieszkańców i głębiej wejrzeć w wewnętrzne życie ludności fabrycznej. Ile tam typów nowych, ile zajmujących obrazków zebrać mo­żna, wśród tych ludzi, którzy wyzwoliwszy się na chwilę od jarzma co­dziennej pracy, korzystają z tego czasu z prawdziwym zapałem i umieją się bawić prawie zapamiętale”. 

W latach 70. XIX wieku część północną parku Żródliska (od strony obecnej Alei Piłsudskiego) dzierżawiło Bractwo Kurkowe, a wybudowana tu strzelnica była czynna do 1905 roku. W czasie zamieszek ulicznych w 1905 roku kilka pomiesz­czeń w domu strzeleckim zajęli żołnierze rosyjscy. Zarząd Łódzkiego To­warzystwa Strzeleckiego domagał się z tego tytułu wynagrodzenia za szkody po 10 rubli za dzień. Wiele pism w tej sprawie pozostało bez odpowiedzi.
Być może to było bezpośrednią przyczyną... zakazu działalności i zamknięcia strzelnicy. Budynek wraz z wyposażeniem przejęły władze miejskie. 








Edward Jezierski. W latach 1906-1910 Komendant Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego.





Protokół ostatniego przed wybuchem Wielkiej Wojny strzelania z wolnej ręki, które przeprowadziło Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie 30 czerwca 1914 roku. 

W wyniku wybuchu I wojny światowej działania Towarzystwa zawieszono. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku liczne towarzystwa strzeleckie wznowiły swoją działalność. Dotyczyło to głównie miast wielkopolskich, choć nie tylko (Kraków, Lwów), reaktywowano też działalność Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego. W latach 1824-1914  Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie liczyło około 120 członków, składało się głównie z zamożnych kamieniczników, kupców oraz przemysłowców łódzkich. W 1925 roku Królem Kurkowym został Antoni Czarkowski (w latach 1820 -1826  burmistrz m. Łodzi).
W okresie II Rzeczypospolitej podjęto próbę reaktywowania Towarzystwa Strzeleckiego. 5 lutego 1928 roku założono Łódzkie Stowarzyszenie Sportowe - Strzeleckie. Założycielami była grupa właścicieli nieruchomości oraz łódzkich kupców. W dniu 28 marca 1931 roku zmieniono nazwę na Łódzkie Towarzystwo Strzeleckie.
Od 1936 roku Stowarzyszenie posiadało własną strzelnicę przy ulicy Rokicińskiej 27, tam również mieściła się siedziba Stowarzyszenia. Honorowym członkiem Łódzkiego Towarzystwa Strzeleckiego został między Aleksy Rżewski (prezydent m. Łodzi w latach 1919 – 1923).












Aleksy Rżewski, w stroju myśliwskim, fotografia przedwojenna. 






W 1911 roku „dom strzelecki” przy Wodnym Rynku służył przez pewien czas jako siedziba założonej wtedy w Łodzi Resursy Rzemieślniczej. Po pierwszej wojnie światowej w budynku tym ulokowano wypożyczalnię książek dla dorosłych oraz Miejski Kinematograf Oświatowy. Było to najtańsze kino w Łodzi, do którego bilet kosztował tylko 10 groszy. Wyświetlano w nim filmy naukowe i rozrywkowe dla młodzieży szkolnej i robotników. Sala kina „Oświatowego” wypożyczana była także na wiece i masówki robotnicze, poprzedzające wystąpienia strajkowe.

Kino Oświatowe przy Wodnym Rynku, rok 1938.

W budynku dawnego Towarzystwa Strzeleckiego znalazło się także pomieszczenie dla Miejskiego Uniwersytetu Powszechnego. Oprócz szerokiej akcji odczytowej Uniwersytet Rozwijał także inne formy działalności oświatowej.
W końcu lat trzydziestych XX wieku zabytkowy „dom strzelców tarczowych” został rozebrany.

źródła:
Grażyna Ojrzyńska. Zieleń Ziemi Obiecanej – Park Źródliska [w:] O Księżym Młynie. HISTORIA-ARCHITEKTURA-OGRODY (zeszyt 6 „Brązowej Biblioteczki” propagującej wiedzę o zbytkach Łodzi Towarzystwa Opieki nad zabytkami w Łodzi.
Oskar Flatt. Opis miasta Łodzi pod względem historycznym, statystycznym i przemysłowym.
Wacław Pawlak. Patrząc na starą fotografię. Szkice starołódzkie.
Helena Duninówna. Gawędy o dawnej Łodzi.
Marzena Bomanowska, Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki, cz.2.
http://bractwokurkowe-lodz.pl/
Krzysztof Woźniak. Łódzkie studia etnograficzne  Tom XXIX, 1987 (http://www.kpwozniak.com)

Fotografie archiwalne pochodzą ze stron:
http://bractwokurkowe-lodz.pl/
Archiwum Państwowe w Łodzi.

Fot. współczesne Monika Czechowicz