piątek, 4 grudnia 2015

ŁÓDZKA BARBÓRKA

Barbórka , Dzień Górnika – tradycyjne święto górnicze, obchodzone w Polsce 4 grudnia, w dniu św. Barbary z Nikomedii, patronki dobrej śmierci i trudnej pracy. Poza górnikami Barbórkę obchodzą także geolodzy i inne osoby wykonujące zawody związane z poszukiwaniem paliw kopalnych.
O węglu jako paliwie zaczęto mówić w Łodzi w drugiej połowie lat pięćdziesiątych XIX wieku. Pierwsze próby z węglem przeprowadzał fabrykant Karol Scheibler. Zainteresowany tym prezydent Franciszek Traeger udał się do Scheiblera i po tej wizycie wysłał następujące sprawozdanie do naczelnika powiatu łęczyckiego:

„Pan Scheibler przywodzi, że chcąc paliwo węglem ziemnym zaprowadzić w mieszkaniach lub lokalach na biura zajętych, należy takowe sprowadzać w miale, a dodawszy do niego 1/3 część gliny zwyczajnej, przerobić starannie z ową gliną i dopiero z tej masy wyrobić tafelki w kształcie cegły lub kulek dochodzących od 4 do 5 cali średnicy. W ten sposób przyrządzone paliwo chroni mieszkania od nieprzyjemnych, a może i zdrowiu szkodliwych gazów, dłużej ogień utrzymuje, a co ważniejsze, że nie wydziela kurzu, kiedy przeciwnie, paląc zwyczajnym węglem w bryłach, przy największej ostrożności uniknąć nie można rozchodzenia się pyłu, który czerni i zanieczyszcza całą budowlę, w której się tego paliwa używa […]. W ogólności węgiel ziemny użytkiem i pewną oszczędnością w stanie naturalnym zastosować można do kuchni, pralni i kuźnic. Tu i wyziew i kurz mniej może szkodzić, a jeżeli jeszcze miejscowości nie obfitują w opał drzewny – obiecuje znakomite zmniejszenie wydatków […]. Kuchnie i piece w ogólności wszystkie chcąc na nich używać węgiel ziemny za paliwo nie wymagają kosztownej odmiany, potrzeba tylko zaprowadzić ruszt żelazny i pod nich popielnię z blachy w kształcie szuflady. Jedno i drugie zaprowadzając, czy to w piecach czy w kuchni, nie więcej jak rubli 4 do 5 kosztować będzie.”


Mimo początkowej niechęci do nowego sposobu ogrzewania, mieszkańcy Łodzi powoli przestawiali się na węgiel, gdyż drewno stale drożało i coraz mniej było go na targach. Najpierw przerabiano piece w różnych instytucjach, a osoby prywatne z zainteresowaniem czekały na rezultaty prób z węglem.


Dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych biura Magistratu i mieszkanie prezydenta opalano węglem kamiennym. W dziesięciu magistrackich piecach założono hermetyczne drzwiczki i umieszczono żelazne ruszty.
W latach osiemdziesiątych XIX stulecia już wszystkie mieszkania na ulicy Piotrkowskiej miały przerobione piece i kuchnie, przystosowane do węgla kamiennego.



źródła:
Anna Rynkowska. Ulica Piotrkowska.
pl.wikipedia.org