sobota, 11 kwietnia 2015

UDANE ZAKUPY W SPÓŁDZIELCZYM DOMU HANDLOWYM i… dawne łódzkie murale.



Pojawienie się murali w pejzażu Łodzi nie jest zjawiskiem nowym, łodzianie znają wiele murali, jeszcze z okresu PRL-u, były to zazwyczaj malowidła spełniające funkcje reklamowe.
W Łodzi przy okazji poszarzania ulic i tak zwanego prześwietlania skrzyżowań zostało odsłoniętych wiele ścian, które niemal natychmiast pokryto kolorowymi muralami. I chociaż w czasach Polski Ludowej nie istniał wolny rynek i konkurencja, to zleceniodawcy bardzo zabiegali o ściany w najlepszych lokalizacjach.
Umieszczenie reklamy w okolicach tras przelotowych było najlepszym sposobem na rozsławienie danego zakładu, sklepu czy spółdzielni. Artyści projektujący malowidła, mając świadomość umowności kwestii reklamy na murach, a jednocześnie wielkiej ich popularności, dokładali wszelkich starań, by ich dzieła były doskonałe pod względem warsztatowym i ciekawe. W sytuacji gdy treść reklamy nie miała już większego znaczenia, twórcy murali zaznajamiali mieszkańców Łodzi z najnowszymi trendami panującymi w grafice użytkowej.

Ulica Sienkiewicza 21, Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego „Pewex” – znany łodzianom motyl – znak rozpoznawczy sieci sklepów „Pewex”. Dzieło Jerzego Bystrego i Pawła Porzyckiego, stworzone we współpracy z Zenonem Adamkiewiczem w 1987 roku. W 2014 roku w jego sąsiedztwie pojawiła się praca brazylijskiego artysty Eduardo Kobry przedstawiająca Artura Rubinsteina.


Łodzianie mogli na bieżąco podziwiać ewolucję reklam, bowiem w historii murali czasów PRL-u wyróżnić można trzy generacje.
Pierwsze reklamy, malowane w latach 60. I na początku lat 70. cechowały się pewną infantylnością i dosłownością. Gdy reklamowano sklep obuwniczy, to na ścianie pojawiał się but, a gdy sklep AGD – mural przedstawiał garnki i czajniki…
Następna generacja murali zagościła na łódzkich ścianach w latach 70. Ówczesne projekty pozbawione były dosłowności, ale ich forma nadal pozostawała w pewnych ryzach. Najczęściej odwoływały się do produktu, który reklamowały, ale czyniły to w sposób wyrafinowany, subtelny. Kierowano się założeniem, by reklama miała cechy wspólne z produktem oferowanym przez dane przedsiębiorstwo, nawet w sferze symbolicznej. Taka koncepcja reklamowania danego produktu czy usługi stwarzała nowe możliwości dla autorów murali, którzy zyskiwali większą swobodę twórczą. Jednoczesnie narzucała pewne ograniczenia, gdyż liczba motywów związanych z danym produktem była niewielka.

Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „LIDO” / al. Kościuszki 49/51 (od ulicy Wólczańskiej).

Reklama dzięki znakomitej lokalizacji widoczna była z bardzo daleka – zamykała ulicę Kopernika. Smukła kobieca postać poleca „najmodniejszą odzież damską” z zakładów „LIDO”, a kompozycję dopełnia powielony znak firmowy Zakładów na różnokolorowym tle. Projekt wykonał Jerzy Jankowski, a zrealizowali Ryszard Macharowski i Roman Szybilski w latach 70. XX wieku.
Ostatnia generacja murali z czasów Polski Ludowej cechowała się rozmachem i syntetycznością. W tym okresie stawiano na rozwiązania formalne, geometryczne i pozbawione nawiązań do reklamowanego produktu. Murale stanowiły wówczas nieskrępowany popis kunsztu artystów. Murale powstające w tamtym okresie wykorzystywały motyw powielonej figury geometrycznej, która mogła zmieniać kolor, odcień czy kształt wraz z położeniem w kompozycji, tworząc niezwykłą, tym razem już abstrakcyjną opowieść. Motywy koła, kwadratu czy rombu w różnych ujęciach formalnych można odnaleźć na wielu muralach z tamtego okresu, a kompozycje zaproponowane przez autorów reklam mogą służyć za wzór do naśladowania dla następnych pokoleń grafików…
  
Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Armii Ludowej „ALBA” , ulica Żwirki 3.
Znakomity przykład muralu trzeciej generacji: funkcja informacyjna sprowadzona do minimum, a ekspresja twórcza artysty postawiona na pierwszym miejscu. Reklama została zaprojektowana i zrealizowana w 1986 roku przez Andrzeja Feliksa Szumigaja, czerpiącego natchnienie z nurtu op-artu i stanowi najlepszy przykład muralu trzeciej generacji. 

Fot: http://miejmiejsce.com/przewodnik/lodzkie-murale/

Reklama Przedsiębiorstwa Handlu Ubiorami "Otex", Bałucki Rynek, u wylotu ulicy WiN.

Ulica Zgierska 21, Spółdzielczy Dom Handlowy „Central”. 

Istniejąca do dziś reklama na ścianie budynku przy ulicy Zgierskiej nadal zachęca do zakupów w „Centralu”. Dosyć prosta grafika, opiera się na rozwinięciu motywu tęczy spółdzielców. W reklamach Społem wykorzystywano bardzo często motyw „tęczy spółdzielców – tu w postaci ¾ koła.  Poniżej znajduje się bardzo udany znak firmowy PSS Społem (niestety nieco przesłonięty reklamą kantoru z ulicy Zachodniej…).

Przeczytaj jeszcze:

Fot. współczesne Monika Czechowicz
Fot. Reklamy Zakładów Przemysłu Bawełnianego im. Armii Ludowej „ALBA”ze strony: http://miejmiejsce.com/przewodnik/lodzkie-murale/

źródła:
Bartosz Stępień. Łódzkie murale. Niedoceniona grafika użytkowa PRL-u.

BAEDEKER POLECA:
Łódzkie murale. Niedoceniona grafika użytkowa PRL-u.

Książka Bartosza Stępnia pt. Łódzkie murale. Niedoceniona grafika użytkowa PRL-u poświęcona jest reklamom malowanym na ścianach łódzkich kamienic. Celem murali był mocny wydźwięk i zainteresowanie odbiorcy daną problematyką (spadkobiercą murali artystycznych jest współczesne graffiti). Twórcy pokrywali ściany barwnymi wzorami także z okazji festiwali czy międzynarodowych spotkań, dążąc do zwiększenia liczby odbiorców przekazu i uczynienia z miasta (lub innej przestrzeni) – w miarę możliwości – wielkiej galerii. Krok po kroku czytelnik pozna sposób projektowania i malowania muralu oraz jego twórców. Dowie się, czy murale były wykorzystywane do celów propagandowych, kto w tamtych czasach najchętniej się reklamował. 21 maja 2010 roku autor książki został uhonorowany w plebiscycie „Punkt dla Łodzi” za wydobycie z zapomnienia oryginalnych łódzkich murali. Dzięki jego pracy w publikacji umieszczono kilkadziesiąt unikatowych fotografii, które w znacznej części przedstawiają murale widoczne już jedynie na zdjęciach.