piątek, 17 lipca 2020

Kto dawnym łodzianom bańki stawiał..?


Wiosną 1810 roku lekarz powiatu łęczyckiego Adam Funkenstein zwrócił się do burmistrza Łodzi Antoniego Czajkowskiego z prośbą o informację, "czyli w mieście tym jakie lekarze i chirurgi, cyruliki i akuszerki się znajdują, czy są uczeni i gdzie".
Burmistrz odpowiedział, że w miasteczku jest "jeden Żyd imieniem Pinkus Zajdler, który sprowadza lekarstwa na potrzeby ludzi, lecz sam nie kuruje. Akuszerka jest jedna, a ta Żydówka Lenkowa. Także jest felczer jeden, imieniem Jan Guzowski, który się sprowadził z Warszawy niedawno, ale są mu niektórzy przeciwni tak w krwi puszczaniu, jak i w innych okolicznościach".

W przededniu swej kariery przemysłowej Łódź była więc właściwie pozbawiona służby zdrowia. Po lekarza trzeba było udawać się do Łęczycy, najbliższa zaś apteka znajdowała się w Zgierzu.
Około 1820 roku nastąpiła pewna poprawa w dziedzinie opieki nad zdrowiem mieszkańców miasta. W Łodzi osiedlił się chirurg II rzędu Antoni Dąbrowski. Należy tu wyjaśnić, że w owym czasie osoby zajmujące się leczeniem dzieliły się na następujące kategorie: doktorów medycyny i chirurgii, chirurgów I i II rzędu, cyrulików oraz akuszerów. Chirurg II rzędu miał prawo jedynie do udzielania pomocy w złamaniu lub zwichnięciu kości oraz leczenia skaleczeń i wrzodów. Cyrulicy byli asystentami chirurgów.
Chirurg Dąbrowski pobierał z kasy miejskiej wynagrodzenie roczne w wysokości 100 złotych polskich. Zważywszy, że pensja burmistrza wynosiła 600 złotych polskich, było to wynagrodzenie niewielkie. Liczono się zapewne z tym, że chirurg dorobi sobie z prywatnej praktyki. Dochody z leczenia nie musiały być jednak duże, skoro Dąbrowski prowadził również... własną gorzelnię.
Na etacie miasta znajdowała się także akuszerka Klara Ostoyska, która umiejętności w swym zawodzie nabrała w instytucie dla położnych w Warszawie, zwanym potocznie "szkołą babienia". Szkoła ta, przetrwała wiele lat:
Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1929.

Oprócz chirurga miejskiego trudnili się leczeniem w Łodzi cyrulicy, w większości Żydzi. Puszczali oni chorym krew, stawiali bańki lub pijawki w zależności od tego, czy pacjent "tchnął", czy go "febra trzęsła", czy też mu "w gardle zawaliło".
Zamożniejsi mieszkańcy Łodzi w przypadkach poważniejszych leczyli się u lekarzy ze Strykowa, Zgierza i Łęczycy.
W 1823 roku Dąbrowski przeniósł się do Zgierza. W tym samym czasie osiadł w Łodzi wolnopraktykujący chirurg Karol Ludwik Keller, absolwent Wszechnicy Jagiellońskiej. Widocznie jednak nie znalazł tu odpowiednich dla siebie warunków bytu, gdyż wkrótce opuścił miasto. Odtąd przez szereg lat opiekę nad chorymi w Łodzi sprawował "lekarz i akuszer" Adam Funkestein, który dojeżdżał tu ze Strykowa. W doglądaniu pacjentów pomagał mu felczer łódzki Zelman Balbierski.
"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Po upadku powstania listopadowego przybyli do Łodzi dwaj lekarze: Fryderyk Meysel i Adolf Robert Zürn, obydwaj z pochodzenia Sasi, wolontariusze służby zdrowia wojsk powstańczych 1830-1831 roku. Meysel pod koniec życia pełnił funkcję lekarza miejskiego. Zmarł w 1837 roku.
Po śmierci Meysela, lekarza miejskiego zastępował przez pewien czas August Potempa. Następnie stanowisko to w 1840 roku objął Gustaw Sterzel, absolwent uniwersytetu w Charkowie. W latach czterdziestych XIX stulecia, oprócz Sterzla, zajmowali się leczeniem w Łodzi dwaj lekarze wolnopraktykujący: Maurycy Schlesinger i Goldrath Manes, oraz ośmiu felczerów.
W 1852 roku założone zostało w Łodzi Zgromadzenie Felczerskie. Zadaniem jego była obrona interesów zawodowych felczerów, zwalczanie tak zwanych "fuszerów", czyli ludzi trudniących się pokątnie leczeniem, oraz ustalanie opłat za czynności felczerskie. Opłaty te wówczas wynosiły: za przystawienie pijawek, puszczenie krwi czy rwanie zęba - 1 złoty polski (30 groszy), za strzyżenie włosów - 5 groszy, za postawienie baniek - 3 grosze.
Rok 1832. 
Prezentacja jednego z pierwszych foteli dentystycznych.
"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Fabrykanci łódzcy leczyli się przeważnie u lekarzy lub uprawnionych felczerów, natomiast uboga ludność miasta w wypadku choroby korzystała głównie z usług "fuszerów" - cyrulików, golibrodów, znachorów i owczarzy. Na nic zdały się zarządzenia władz, mające na celu ukrócenie pokątnego leczenia. "Fuszerzy" mieli tę przewagę nad dyplomowanymi lekarzami i felczerami, że "leczyli" za bardzo niską opłatą.
"Rozwój", rok 1903.
"Gazeta Pabianicka", rok 1913.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Po leki jeździli początkowo łodzianie do Zgierza lub zaopatrywali się w takowe na miejscu u pokątnych sprzedawców. Pierwsza apteka w Łodzi została bowiem założona dopiero w 1829 roku przez magistra farmacji Karola Ketschona (Ketschena).
Plac Wolności 2
Apteka powstała w jednopiętrowym murowanym domu Antoniego Bittdorfa. Była to pierwsza „kamienica” na rynku. Właścicielem apteki był Karol Ketschon. Po jego śmierci w 1830 roku wdowa, Julia Ketschon, wydzierżawiła aptekę pewnemu magistrowi farmacji, a w 1834 roku sprzedała ją Stanisławowi Kamińskiemu. Od jego sukcesorów nabył aptekę w 1840 roku Bogumił Zimmermann, który wybudował w tymże roku jednopiętrowy dom murowany w Rynku Nowego Miasta 7 (dziś Plac Wolności 2) obok ratusza, i tam przeniósł aptekę.
Druga apteka została założona w 1841 roku w osadzie tkaczy, przez Wincentego Orłowskiego, aptekarza z Kłodawy. Przeciwko jego inicjatywie wystąpił Zimmermann, który obawiał się utraty klienteli z przemysłowych kolonii Łodzi i z podłódzkiej okolicy, obfitującej w dwory szlacheckie. W podaniu do burmistrza Traegera pisał, że gdyby Orłowski :
„pozostał w domu Kobera, wówczas całą miejską praktykę mi zabierze. Cóż wówczas ze mną nastąpi i z całą mą liczną familią? Oto to […] tłumoczek pod pachę i kij w rękę”.
Protesty Zimmermanna nie znalazły uznania u władz miejskich. Orłowski umieścił swą aptekę w domu Alojzego Kobera przy Piotrkowskiej 168, za ulicą Główną (współcześnie na wschód od Piotrkowskiej aleja Marszałka Józefa Piłsudskiego, a na zachód od Piotrkowskiej od 1990 roku aleja Adama Mickiewicza).
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1900.
W 1879 roku Łódź miała już cztery apteki: Maksymiliana Leinwebera (Nowy Rynek 2), Marcelego Kuźnickiego (Piotrkowska 95), Edwarda Ludwiga (Stary Rynek 9) i Fryderyka  Müllera (Piotrkowska 33).
"Rozwój", rok 1900.
"Rozwój", rok 1900.
"Rozwój", rok 1908.
Najstarsza w Łodzi apteka – przy Nowym Rynku – często zmieniała właścicieli. W połowie 1843 roku została sprzedana Antoniemu Filatynowi, a w styczniu 1845 roku Emilowi Trotz. W 1850 roku przeszła w ręce Maksymiliana Leinwebera, absolwenta Uniwersytetu Berlińskiego i Akademii Medyko-Chirurgicznej w Petersburgu. Leinweber był osobą zasłużoną i popularną w Łodzi. Pracował w administracji szpitala Św. Aleksandra jako członek Rady Szczegółowej Opiekuńczej, wykładał nauki przyrodnicze w powiatowej szkole realnej i w 1861 roku został wybrany do Rady Miejskiej. Po jego śmierci w 1885 roku aptekę prowadził jego syn Kazimierz.
Marceli Kuźnicki przeniósł swą aptekę z Piotrkowskiej 98 na drugą stronę ulicy, do domu Andrzeja Jeziorskiego przy Piotrkowskiej 95. Przeprowadzka ta dokonała się między rokiem 1870 a 1875. Także apteka Fryderyka  Müllera (Piotrkowska 33) zmieniła adres: w 1883 roku nakazano przeniesienie jej na Piotrkowską 46. Był to dom Müllera.
Kalendarz Informacyjno-Adresowy, rok 1893.
W 1884 roku kupił od Fryderyka Müllera aptekę przy ulicy Piotrkowskiej 46, Maurycy (pierw. Mojżesz) Spokorny – aptekarz, działacz gospodarczy i społeczny pochodzenia żydowskiego, konwertowany na katolicyzm, ostatni dyrektor tramwajów konnych i pierwszy dyrektor tramwajów elektrycznych w Warszawie, współfundator Teatru Polskiego w Warszawie.
Müller z kolei kupił od Józefa Gebla aptekę przy ul. Piotrkowskiej 25. Spokorny prowadził tą aptekę do 1890 roku,  kiedy to zamienił się z Fryderykiem  Müllerem na lokale. Müller wrócił na Piotrkowską 46, a Spokorny objął jego lokal przy ulicy Piotrkowskiej 25. Aptekę prowadził do wyjazdu do Warszawy w 1903 roku. Jednocześnie zajął się wraz z Ottonem Tinemannem produkcją środków opatrunkowych w ich fabryczce przy obecnej ul. Dowborczyków 29, pierwszej o tym profilu produkcji w Królestwie Polskim.

Maurycy Spokorny - reprodukcja portretu z zarysu biografii M. Balberyszki z 1933 roku. 
Przewodnik po Łodzi (Führer Durch Łódź), rok 1893.
"Dziennik Łódzki", rok 1885.
W 1882 roku Rząd Gubernialny Piotrkowski udzielał koncesji na otwarcie tzw. wolnych aptek. Pierwszą koncesję, na piątą w Łodzi aptekę, otrzymał 9 lutego 1882 roku Józef Gebel, z zastrzeżeniem, że mają ulokować na Piotrkowskiej, między aptekami Müllera a Leinwebera. Pojawiła się ona przy Piotrkowskiej 22.
"Rozwój", rok 1900.
W 1883 roku szóstą aptekę otworzył Bolesław Knichowski przy ulicy Zgierskiej 54, już poza granicami miasta.
Mnożyły się apteki na Piotrkowskiej: w 1884 roku Mieczysława Samborskiego (Piotrkowska 165) i w 1886 roku Natana Wałka (Piotrkowska 225).
W „Wiadomościach Farmaceutycznych” Z 1888 roku pisano:
„Łódź do niedawna była krajem obiecanym dla lekarzy i farmaceutów. Otrzymanie koncesji na otwarcie w miasteczku tym apteki równało się mniej więcej głównej wygranej na loterii. Szczęśliwca takiego pokazywano sobie palcami, podziwiano go […]. Jeśli tak dalej pójdzie, to niedługo na głównej ulicy, na której wszyscy szczęśliwi koncesjonariusze radzi złożyć swoje lary i penaty, domów na apteki zabraknie.”
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1900.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1901. 
Lata 60. XIX stulecia przyniosły Łodzi dalszy rozwój przemysłu i związany z tym masowy napływ przybyszów poszukujących pracy. Równocześnie w mieście, zaniedbanym mocno pod względem sanitarnym, nastąpiło dalsze znaczne pogorszenie się warunków zdrowotnych. Choroby panoszyły się nagminnie wśród mieszkańców, a służba zdrowia miała pełne ręce roboty. 
"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1892.

Najstraszniejsza była cholera. Fale jej wychodziły przeważnie ze Starego Miasta. Źródłem zarazy były złe warunki zdrowotne ubogiej ludności żydowskiej. Cholera szybko przerzucała się na inne dzielnice miasta, zabierając liczne ofiary spośród jego mieszkańców.
S. Sterling, F. Adamowicz. Materiały do monografii sanitarnej miasta (1860-1932)

Jedyny szpital, zbudowany w 1845 roku na placu przy Fabrycznym Rynku (obecnie znajduje się tu Seminarium Duchowne), nie był w stanie pomieścić wszystkich chorych potrzebujących opieki szpitalnej. Z konieczności więc, w okresie panoszenia się epidemii urządzono przejściowo w prywatnych pomieszczeniach tak zwane szpitale choleryczne.

"Nowy Kurier Łódzki", 1914.

Szpital św. Aleksandra, otwarty na początku 1846 roku, dzisiaj budynek Seminarium Duchownego.
(Fot. archiwalna ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)
"Lodzer Zeitung", 1872.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Potrzeby lecznicze sprzyjały osiedlaniu się lekarzy w Łodzi. Na liście ich w 1869 roku widzimy już osiem nazwisk. Byli to lekarze: Altenberger, Baroc, Landowski, Lohrer, Plichta, Sterzel, Urbach i Wolberg.
"Lodzer Zeitung", 1867.
"Dziennik Łódzki", rok 1884.

W 1884 roku otworzono uroczyście szpital pod wezwaniem św. Anny przy ulicy Milionowej. Powstał dzięki inicjatywie dr Karola Jonschera.

dr Karol Jonhcher
(więcej o jego działalności w baedekerze TUTAJ)


Karol Jonscher, chyba nie przez przypadek, został między innymi lekarzem domowym rodziny Scheiblera. Szybko udało mu się przekonać głowę rodu, że jak chce mieć lepsze wyniki produkcyjne, musi bardziej zadbać o swoich robotników.
Był to obiekt od razu nowoczesny, początkowo liczył 50 łóżek na dwóch oddziałach: wewnętrznym i chirurgicznym, w jednym ze skrzydeł gmachu utworzono przytułek dla starych i niedołężnych robotników.Przed wybuchem I wojny światowej liczba łóżek wzrosła do 75. Zważywszy, że u Scheiblera pracowało ponad 5 tysięcy robotników, opieką lekarską objęto wraz z rodzinami w sumie 20 tysięcy osób.Na dobry początek udało mu się otworzyć przy fabryce pierwszą w Łodzi Kasę Chorych i ambulatorium dla robotników. Była to przymiarka do dzieła o wiele większego - stworzenia szpitala z prawdziwego zdarzenia dla robotników i ich rodzin. Pomysł ten udało się Karolowi Jonscherowi w pełni zrealizować. Stało się to tuż po śmierci Karola Scheiblera. Spadkobiercy wielkiego przemysłowca nie stawiali przeszkód, tym bardziej, że wiernego sojusznika miał dr Jonscher w osobie Anny Scheibler, wdowy po fabrykancie.

Karol i Anna Scheiblerowie

Z inicjatywy kilku lekarzy łódzkich w 1886 roku powstała pierwsza instytucja naukowa w Łodzi: Towarzystwo Lekarskie. Skupiało ono połowę praktykujących w mieście lekarzy. Prezesem Towarzystwa został dr Lohrer, a po nim dr Jonscher.
Działalność tej instytucji nie musiała być jednak zbyt owocna, skoro kalendarz informacyjno-adresowy "Łodzianin" na rok 1893 taką wydał jej ocenę:
"O jedynej naszej instytucji naukowej, Łódzkim Towarzystwie Lekarskim, z żalem niewiele mamy do powiedzenia. Nie ogniskowało w sobie tak życia naukowego w danej jego gałęzi, jakby na to liczba jej miejscowych adeptów pozwalała".
W parę lat później Towarzystwo Lekarskie nabrało mocniejszych rumieńców życia. 
"Czasopismo Lekarskie", rok 1899.

W Łodzi osiadło kilku wybitniejszych lekarzy, którzy przyczynili się do ożywienia działalności tej instytucji. Towarzystwo mogło nawet poszczycić się własnym organem prasowym, którym było "Czasopismo Lekarskie". 
"Czasopismo Lekarskie", rok 1899.

"Czasopismo Lekarskie", rok 1908.

Redagował je znakomity lekarz i naukowiec dr Seweryn Sterling.
"Czasopismo Lekarskie", rok 1899.

dr Seweryn Sterling (1864-1932)

Łódzkie Towarzystwo Lekarskie (dr Sterling w środku, w pierwszym rzędzie), rok 1923.

"Łodzianin", rok 1893.

W nowy, dwudziesty wiek Łódź wchodziła już z dość pokaźną kadrą lekarską, wynoszącą ponad sto osób. 
"Rozwój", rok 1899.

Warto zanotować, że liczbie tej były tylko trzy kobiety.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

Funkcjonowało kilka lecznic:

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1901.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Rozwój", rok 1900.

Występujące z większym nasileniem od 1905 roku zatrucia pokarmowe i nieżyty jelit przypomniały mieszkańcom Łodzi stałe niebezpieczeństwo pojawienia się latem epidemii cholery.
Doktor Henryk Rundo (epidemiolog, lekarz zakładowy m.in. w Gazowni Łódzkiej) wydał nawet zaopatrzoną stosownymi rysunkami broszurkę omawiającej objawy tej niebezpiecznej choroby, pouczającą, jak się zachować przy podejrzeniu jej wystąpienia, a najważniejsze - jak unikać zarażenia się groźną bakterią i zapobiec rozwojowi epidemii w mieście. W połowie sierpnia ukazała się natomiast książka dr Stanisława Serkowskiego, kierującego miejskim laboratorium chemiczno-bakteriologicznym przy ulicy Piotrkowskiej 120, zatytułowana "Epidemiologia i profilaktyka cholery".
"Rozwój", rok 1900.

"Rozwój", rok 1900.

Prezydent Pieńkowski i policmajster Chrzanowski odbyli w ratuszu posiedzenie magistratu poszerzonego o grupę lekarzy (między innymi dr Stanisław Jelnicki, dr Stanisław Brzozowski, dr Stanisław Serkowski) oraz działaczy organizacji charytatywnych i opiekuńczych (Juliusz Kunitzer) poświęcone organizacji służb zabezpieczających miasto przed epidemią cholery. Postanowiono rozpocząć bezpłatne szczepienie ludności w miejskim laboratorium oraz prowadzić stałą kontrolę stanu czystości wody w studniach.

"Rozwój", rok 1905.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

Magistrat powołał Miejski Komitet Sanitarny, pod przewodnictwem prezydenta Pieńkowskiego, z wice prezydentem Józefem Andrejewem i zastępcą policmajstra Bogdanowem, radnym Kunitzerem, prezesem łódzkiego oddziału Rosyjskiego Oddziału Czerwonego Krzyża Meyerem oraz grupą lekarzy i działaczy społecznych. Zdecydowano wydzielić część szpitala zakaźnego przy ulicy Łąkowej 32 jako oddzielny szpital choleryczny z odpowiednim personelem, utworzyć cztery alarmowe poradnie przeciwcholeryczne, po jednej w każdym cyrkule, oraz wyposażyć trzy specjalne ambulanse do przewożenia chorych z objawami wskazującymi na cholerę.  Dwa baraki choleryczne posiadało otworzyło Towarzystwo Akcyjne K. Scheiblera przy ulicy Przędzalnianej 60.

Szpital zakaźny przy ulicy Łąkowej 32.

"Rozwój", rok 1905.

"Rozwój", rok 1907.

"Gazeta Pabianicka", rok 1913.

"Rozwój", rok 1911.

"Nowy Kurier Łódzki", rok 1914.

Szpitale i ambulatoria funkcjonujące w Łodzi przed wybuchem I wojny światowej:
Lodzer Informations und Hause kalender, 1910.

Piotrkowska 86.

"Rozwój", rok 1911.

W początkach 1915 roku w Łodzi poważnie utrudniony był dostęp do pomocy lekarskiej z powodu zamknięcia większości prywatnych gabinetów. Zdecydowana większość lekarzy prowadzących wolną praktykę, jak i działająca na miejscu kadra medyczna szpitali została ewakuowana wraz z wycofaniem się rosyjskiej armii. 

"Prąd", rok 1915.

Pozostali jedynie starsi wiekiem lekarze, niepodlegający mobilizacji. Spośród łódzkich okulistów w mieście pozostał jedynie dr Józef Koliński. 
Lodzer Informations und Hause Kalender, 1899.

Przed jego gabinetem przy ulicy Piotrkowskiej 84 gromadził się codziennie tłum pacjentów, którym doktor nie był w stanie udzielić porady w godzinach przyjęć.

"Czasopismo Lekarskie", rok 1899.

Podczas gdy latem 1914 roku w Łodzi pracowało 190 lekarzy, to rok później jedynie 43.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

W sierpniu 1916 roku było w Łodzi 103 lekarzy. Jednak w tym samym okresie liczba ludności miasta spadła o 1/4 na skutek masowego powrotu robotników do swych rodzinnych wsi, po części zaś z powodu ich wyjazdu do pracy w niemieckich zakładach przemysłowych i górniczych. 1 września 1918 roku w Łodzi leczyło 146 lekarzy, w tym 12 kobiet.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

Ze względu na zwiększoną zachorowalność spowodowaną gorszymi warunkami życia i odżywiania się na początku 1915 roku zabrakło miejsc w szpitalach. Niemieckie władze sanitarne poleciły zwiększyć liczbę łóżek w szpitalu powiatowym św. Aleksandra.

Szpital św. Aleksandra, otwarty na początku 1846 roku. 
Dzisiaj budynek Wyższego Seminarium Duchowego (Fot. archiwalne ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)

Pod koniec kwietnia 1915 roku w szpitalu zaplanowanym na 88 łóżek przebywało 219 chorych, wśród których były 142 chore wenerycznie prostytutki. Z uwagi na tak jednoznacznie określony profil placówki, pod koniec 1915 roku rolę miejskiego szpitala ogólnego przejęła klinika "Unitas" na rogu ulic Pustej i Mikołajewskiej (dzisiaj ulice S. Wigury i Sienkiewicza).

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

W latach 20. na rogu ulicy Sienkiewicza i Pustej (dzisiaj ulica Wigury 19), na terenach należących do rodziny Hoffrichterów, francuskie zakonnice z Bordeaux założyły Szpital Świętej Rodziny. Leczono tu ludzi niezamożnych.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

Główny Komitet Obywatelski zajął się też problemem ludzi przewlekle chorych, którzy mimo pobytu w szpitalu nie rokowali nadziei na szybkie wyzdrowienie. Biorąc pod uwagę potrzebę istnienia takiej placówki, od 1915 roku uruchomiono szpital dla "chorych wenerycznych" w kamienicy Zeligmanów przy ulicy Olgińskiej 7 (obecnie ul. Piramowicza). Początkowo liczył 60 łóżek, później na cele szpitalne zajęto całą kamienicę.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

W lokalach na ulicy Targowej 16, jesienią 1915 roku ulokowano Szpital Miejski św. Magdaleny, w którym leczono kobiety zarażone chorobami wenerycznymi. W połowie 1916 roku szpital ten, zwany popularnie "Magdalenkami" przeniesiono do kamienic przy ulicy Tramwajowej 13 i 15.

Kamienice przy ulicy Tramwajowej 13 i 15.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

"Głos Poranny", rok 1936.

Wiosną 1918 roku funkcjonowały w mieście trzy przytułki położnicze: przy ulicy Dzielnej 52 (dzisiaj ulica Narutowicza 60), Franciszkańskiej 57 i Sienkiewicza 83.

Budynek przy ulicy Sienkiewicza 83, dawna siedziba kliniki położniczo-ginekologicznej, założonej w 1910 roku. 

 W latach 1914-1918 z jej usług skorzystały 3022 położnice. Na czele instytucji stała Matylda Bielszowska i grupa żon łódzkich kupców i przemysłowców oraz kilku miejscowych lekarzy.

Matylda Bielszowska. 
"Lodzer Zeitung", wydanie jubileuszowe 1863-1913

"Gazeta Łódzka", rok 1916.

Dnia 1 lutego 1918 roku zarejestrowano w Łodzi 1492 chorych, leczonych w następujących placówkach:
- Szpital Miejski w Radogoszczu, ulica Szpitalna (obecnie ul. Kniaziewicza 1/3)

- Szpital Miejski, ulica Podleśna 15 (obecnie ul. Marii Skłodowskiej-Curie)

- Szpital Miejski dla Chorych Chronicznych, ulica Olgińska 7 (obecnie Piramowicza), od 19 lipca 1918 roku przeniesiony na ulicę Zakątną 44 do byłego szpitala garnizonowego (dziś ul. kpt. Stefana Pogonowskiego 44 - na zdjęciu)

- Szpital Miejski św. Aleksandra, plac Szpitalny (obecnie plac katedralny 14, budynek Wyższego Seminarium Duchownego)

- Szpital Miejski dla Lekkogruźliczych w Chojnach, ulica Kościuszki (obecnie ul. Kosynierów Gdyńskich 20)

- Miejski Szpital Zakaźny, ulica Łąkowa 32

- Zakład św. Marii Magdaleny, ulica Tramwajowa 13-15

- Szpital Fundacji Małżonków Poznańskich, ulica Targowa 1 (dzisiaj ul. S. Sterlinga)

- Szpital Dziecięcy im. Anny Marii, ulica Rokicińska 11 (dzisiaj al. Piłsudskiego 71)

- Szpital Fabryczny św. Józefa przy zakładach Poznańskiego, ulica Drewnowska 75.

- Szpital Fabryczny przy zakładach Karola Scheiblera.

- Szpital Fabryczny, ulica Nawrot 58

- Szpital Ewangelicki Stowarzyszenia "Dom Miłosierdzia", zwany domem Diakonis, ulica Północna 42.

- Lecznica "Unitas", ulica Pusta 11 (dzisiaj ul. St.Wigury 19).

"Republika", rok 1923.

- Szpital dla Nerwowo Chorych w Kochanówce.

- Zakład dla Umysłowo Upośledzonych i Epileptyków ewangelickiego Stowarzyszenia "Dom Miłosierdzia", ulica Tkacka 36.

- Lazaret Gubernialny (dawniej Szpital Czerwonego Krzyża), ulica Żeromskiego 113, dzisiaj w tym miejscu znajduje się Szpital Wojskowej Akademii Medycznej.

Informator handlowo-przemysłowy, rok 1919.

Niezamożna ludność miasta mogła zasięgnąć bezpłatnej porady lekarskiej w tzw. ambulatoriach, czyli przychodniach. Były one prowadzone przez instytucje charytatywne, wspólnotowe bądź utrzymywane przez osoby prywatne. Ponieważ instytucje te zmagały się z drastycznym brakiem pieniędzy, co znacznie ograniczało ich działalność, obowiązek zapewnienia bezpłatnej pomocy doraźnej przejęły na siebie władze miasta. W czasie działań wojennych I wojny światowej działalność przychodni została zawieszona. Jako pierwsze wznowiło bezpłatne przyjmowanie pacjentów ambulatorium przy Szpitalu Fundacji Małżonków Poznańskich, stało się to już 2 lutego 1915 roku.

Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.

"Nowy Kurier Łódzki", rok 1916.

W czerwcu 1915 roku otwarto przy ulicy Łagiewnickiej 37, niedaleko Bałuckiego Rynku, Pierwsze Ambulatorium Miejskie, które we wrześniu tego samego roku przeniesiono na ulicę Łagiewnicką 29, zaś w 1917 roku - na Bałucki Rynek 3.

Łagiewnicka 37

Łagiewnicka 29

Bałucki Rynek 3.

Drugie Ambulatorium Miejskie, z apteką uruchomiono w lipcu 1915 roku przy ulicy Suwalskiej 1, na rogu ulicy Zarzewskiej. W sierpniu 1918 roku ambulatorium z ulicy Suwalskiej przeniesione zostało na ulicę Piotrkowską 295 do jednego z budynków fabrycznych Geyera:


Oprócz tych dwóch przychodni bezpłatnej pomocy udzielały ambulatoria prywatne:
- przy Szpitalu Dziecięcym im. Anny Marii przy ulicy Rokicińskiej 11 (dzisiaj al. Piłsudskiego 71)
- przy stowarzyszeniu Linas Hacedek przy ulicy Cegielnianej 53 (dzisiaj ul. St. Jaracza 17)
- w Szpitalu Fundacji Małżonków Poznańskich przy ulicy Targowej 1 (dzisiaj ul. S. Sterlinga)
- w siedzibie przytułku dla starców Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności, ulica Dzielna 45 (dzisiaj Narutowicza 60)

Przytułek dla Starców i Kalek Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności mieścił się w budynku przy ulicy Dzielnej 45 (dziś ulica Narutowicza 60). Po II wojnie światowej budynek został przejęty przez tworzącą się od podstaw w Łodzi Akademię Medyczną. Zostało w nim pomieszczone Collegium Anatomicum, pozostające tu do chwili obecnej. 

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1929.

"Rozwój", rok 1919.

W dwudziestoleciu międzywojennym służba zdrowia opierała się na kilku filarach: lecznictwie miejskim (dla wszystkich mieszkańców), ubezpieczeniowym (dla pracujących i ich rodzin), wyznaniowym, spółdzielczym, prywatnym i specjalnym (na przykład dla wojskowych).

Informator m. Łodzi, rok 1920.

Już w 1919 roku Naczelnik Państwa wydał dekret o obowiązkowym ubezpieczeniu na wypadek choroby. Podlegali mu wszyscy zatrudnieni, a uprawnienia z tego tytułu przysługiwały także członkom ich rodzin. Pracujący musieli oddawać na ten cel 6-7,5% zarobków. Dzięki temu ubezpieczeniu zaistniała możliwość korzystania z prawie bezpłatnej opieki zdrowotnej (do 26 tygodni choroby lub 13 tygodni w wypadku członka rodziny ubezpieczonego), leków i otrzymywania zasiłków w sytuacji czasowej niezdolności do pracy (60% dotychczasowego uposażenia od 3 dnia do 39 tygodni choroby).
Po urodzeniu dziecka kobieta otrzymywała przez dwa miesiące zasiłek połogowy w wysokości 100% pensji. 
Księga Pamiątkowa 10-lecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

Instytucjami odpowiedzialnymi za realizację dekretu stały się kasy chorych, do których musieli przystąpić wszyscy pracownicy najemni. W kraju utworzono ich kilkaset. Jedną z nich była Kasa Chorych Miasta Łodzi, popularnie zwana przez pacjentów "Chorą kasą". Trzeba przyznać, że złośliwe określenie nie było bezpodstawne. Zarząd instytucji wyłaniany był w publicznych wyborach, co sprawiało, że o wejście w skład ubiegali się różni polityczni nieudacznicy. Wynagrodzenia, jakie sobie przyznawali, były jak na owe czasy bardzo wysokie - miesięcznie sięgały nawet 1500 złotych, czyli 10-krotnie przekraczały płace wykwalifikowanego robotnika.

"Głos Polski", rok 1924.

"Głos Polski", rok 1929.

Bywało jednak, że we władzach instytucji zasiadali również oddani swej pracy fachowcy - przez wiele lat Naczelnym Lekarzem łódzkiej Kasy był wybitny chirurg i społecznik Wincenty Tomaszewicz.
Wincenty Tomaszewicz (1876-1965)

Tablica poświęcona Wincentemu Tomaszewiczowi znajduje się w holu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Norberta Barlickiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Siedziba instytucji mieściła się przy ulicy Wólczańskiej 225:
Księga Pamiątkowa 10-lecia Samorządu m. Łodzi 1919-1929.

W początkowym okresie Kasa Chorych zlecała świadczenie usług medycznych ambulatoriom fabrycznym i niezależnym lekarzom oraz wykupowała miejsca w miejskich i prywatnych szpitalach dla ubezpieczonych. Kilka lat później przystąpiono do tworzenia własnej bazy leczniczej. Pierwsze przychodnie powstały w budynkach przy ulicach: Łagiewnickiej 46, Karola 28 (dzisiaj ul. Żwirki), Kopernika 55, Aleksandrowskiej 119, Szpitalnej 2, Piotrkowskiej 17.

"Republika", rok 1923.

Po kilku latach zaczęto budowę specjalnie przystosowanych do tych celów budynków. Przy ulicach: Łagiewnickiej 34/36 i Zimnej 6 (dzisiaj ul. Lecznicza) zbudowano nowoczesne wielospecjalistyczne przychodnie.

Budynek dawnego szpitala im. Heleny Wolf przy ulicy Łagiewnickiej 36. Dzisiaj popada w ruinę.

Przychodnia Miejska przy ulicy Leczniczej 6. Widok budynku w tracie budowy (rok 1927) i dzisiaj.

"Kurier Łódzki", rok 1926.

Przy ulicy Zagajnikowej 22 (obecnie ul. Kopcińskiego) powstał największy w kraju wielospecjalistyczny szpital. Przy al. Kościuszki 19 uruchomiono zakład fizykoterapii.

Uroczystość otwarcia Szpitala Okręgowego Związku Kas Chorych im. Prezydenta RP Ignacego Mościckiego przy dawnej ulicy Zagajnikowej (dziś ul. Kopcińskiego) - uczestnicy uroczystości przed gmachem szpitala.
"Kurier Codzienny", kwiecień 1930 roku, zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego. 
Poniżej budynek dzisiaj - 

Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 im. Norberta Barlickiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.


"Głos Poranny", rok 1930.

Dokumentem uprawniającym do otrzymywania świadczeń była legitymacja ubezpieczeniowa, składająca się z trzech części. Żółte strony służyły do wpisywania poświadczeń zatrudnienia (po utracie pracy jeszcze przez pół roku można było korzystać z lecznictwa finansowanego przez kasę), czerwone do rejestrowania porad lekarskich, a na zielonych odnotowywano przepisane leki. Zamiast zdjęcia przewidziano miejsce na odcisk palca.

Książeczka Ubezpieczeniowa Kasy Chorych m. Łodzi.
(źródło: Historia nieznana http://historia-nieznana.blogspot.com/)

W 1934 roku dekret Prezydenta RP zlikwidował dotychczasową, coraz lepiej radzącą sobie strukturę regionalnych Kas Chorych i powołał w ich miejsce centralną jednostkę - Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zwany Ubezpieczalnią Społeczną. Jej wprowadzenie spowodowało zmniejszenie świadczeń dla ubezpieczonych: skrócenie okresu wypłaty i zmniejszenie wysokości zasiłku chorobowego, a także wprowadzenie niewielkich opłat przy wizytach lekarskich (0,20 zł). 
Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, 1937-1939.

Największą wadą nowego systemu była rezygnacja z lecznictwa ambulatoryjnego na rzecz lekarzy rodzinnych. Likwidacja ambulatoriów fabrycznych i zaprzestanie rozbudowy sieci poradni specjalistycznych spowodowały utrudnienie dostępu do pomocy medycznej. Lekarze rodzinni w swych słabo wyposażonych gabinetach często przyjmowali chorych jedynie przez dwie godziny dziennie. Na wizytę u lekarza należało przeznaczyć znacznie więcej czasu, a rozdrobnienie gabinetów utrudniło dostęp do specjalistów, do których zaczęto wymagać skierowań.

"Głos Poranny", rok 1936.

W 1937 roku w Łodzi praktykowało 568 lekarzy (w 1919 roku było ich tylko 197), wśród których 20% stanowiły kobiety. Zupełnie inaczej struktura płci przedstawiała się w przypadku dentystów, których było 258 (w tym tylko 44 mężczyzn). 

 Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, rok 1937-1939.

W zawodzie akuszerki pracowało 295 kobiet.

Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, rok 1937-1939.


Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1929.

Strukturę służby zdrowia współtworzyło 71 felczerów.
Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, rok 1937-1939.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

Niestety, w okresie międzywojennym nie udało się powołać w mieście wyższej uczelni medycznej. Mimo to Łódź była bardzo ważnym ośrodkiem wdrażającym pionierskie osiągnięcia światowej medycyny, na przykład leczenie radem, transfuzje krwi, szczepienia, zaawansowany program leczenia gruźlicy. 
Szczególne zasługi dla rozwoju zawodowego lekarzy miało Łódzkie Towarzystwo Lekarskie kierowane przez dr Seweryna Sterlinga.

Dawny Instytut Leczenia Radem, ulica Piotrkowska 175.
W okresie międzywojennym Łódź była drugim po Warszawie ośrodkiem polskiej myśli onkologicznej. W 1927 roku powstała siedziba Towarzystwa Leczenia Radem.

"Głos Poranny", rok 1930.

Równolegle z systemem ubezpieczeniowym funkcjonowały placówki miejskiej służby zdrowia świadczące usługi nieubezpieczonym mieszkańcom Łodzi.
Odpłatne usługi medyczne oferowały dziesiątki prywatnych gabinetów oraz kilka spółdzielni lekarskich. 

"Republika", rok 1929.

"Głos Poranny", rok 1936.

"Głos Poranny", rok 1938.

Te ostatnie placówki były chętnie wybierane przez pacjentów ze względu na niewysoki koszt wizyt (w poradni 2 zł, w domu pacjenta 5 zł) i łatwy dostęp do lekarzy.

Piotrkowska 17

"Rozwój", rok 1921.

"Republika", rok 1925.

Jednodniówka "Młoda Republika", rok 1925.

Piotrkowska 294

"Republika", rok 1927.

Piotrkowska 45

"Głos Poranny", rok 1929.

Piotrkowska 62

"Głos Poranny", rok 1929.

Piotrkowska 90

"Głos Poranny", rok 1930.

Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, 1937-1939.

Łódź posiadała około 50 aptek.

Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, rok 1927-1939.

Kilka z nich pełniło dyżury całodobowe, a ich adresy były publikowane w prasie.

"Hasło Łódzkie", rok 1927.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

"Ilustrowana Republika", rok 1931.

Po wdrożeniu systemu kas chorych osoby ubezpieczone otrzymywały leki nieodpłatnie, zaś od 1933 roku, gdy leczeniem ubezpieczonych zajęła się Ubezpieczalnia Społeczna, apteki wydawały je za opłatą 0,10 zł.

Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, 1937-1939.

"Apteka pod Białym Orłem", im. Ireny Baranowskiej, ulica  Piotrkowska 46.
Jesteśmy 125 lat w jednym miejscu. Jesteśmy częścią dziejów Łodzi, drugą najstarszą istniejącą łódzką apteką – czytamy na wizytówce apteki.

Szpitale i kliniki funkcjonujące w Łodzi tuż przed wybuchem II wojny światowej:
Księga adresowa m. Łodzi i woj. łódzkiego, 1937-1939.

źródła:
Wacław Pawlak. W cieniu ratuszowej wieży.
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1903 roku. Kulisy rewolucji.
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1915-1918. Czas głodu i nadziei.
Michał Koliński. Łódź między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939.

"Głos Poranny", rok 1936.

Fot. archiwalne pochodzą ze stron:
DAVID LUGGLEBY htps://www.davidduggleby.com ('The Doctor', 19th century photogravure after Luke Fildes pub. Thomas Agnew, 1893)
https://boingboing.net/
The History of Dentistry https://www.sutori.com/
Muzeum Powstania Warszawskiego https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/wincenty-tomaszewicz,46023.html
Blog Historia nieznana http://historia-nieznana.blogspot.com/
oraz ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi

"Głos Poranny", rok 1936.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

"Republika", rok 1923.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

Doktor Pinkus i historia Pogotowia Ratunkowego w Łodzi.
Właściwy człowiek, czyli dr Seweryn Sterling
Doktor Karol Jonscher - łódzki Judym?
Doktor Maksymilian Kohn
Szpital Fundacji małżonków Leony i Izraela Poznańskich (żydowski).
Dole i niedole łódzkich akuszerek
Przytułek dla Starców i Kalek Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności
WYŻSZE SEMINARIUM DUCHOWNE – DAWNY… SZPITAL POWIATOWY.
SZPITAL ŚWIĘTEJ RODZINY
ULICA KNIAZIEWICZA i SZPITAL BIEGAŃSKIEGO
Dawna siedziba Linas Hacholim, ulica Rewolucji 1905 roku.
Dawny szpital „Betleem”, ulica Marii Skłodowskiej Curie.
SZPITAL KRÓLA BAWEŁNY, czyli ... Wojewódzkie Centrum Ortopedii i Rehabilitacji Narządów Ruchu im. Dr. Z. Radlińskiego w Łodzi.
SZPITAL MINISTERSTWA WEWNĘTRZNEGO I ADMINISTRACJI, ULICA PÓŁNOCNA.
KOCHANÓWKA - Szpital im. Józefa Babińskiego.
ŁÓDZKIE ŻYDOWSKIE STOWARZYSZENIE NIESIENIA POMOCY POŁOŻNICOM I NIEMOWLĘTOM. KLINIKA POŁOŻNICZO-GINEKOLOGICZNA PRZY ULI. STERLINGA 13
Przychodnia Miejska przy ulicy Leczniczej 6.
Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 im. Norberta Barlickiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
KOBIETY W WIELKOPRZEMYSŁOWEJ ŁODZI i... policyjny nadzór dla dentystek
PIOTRKOWSKA 25 – medykamenty i… mięso.
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA- stan sanitarny Łodzi …i mydło z kasztanów.

"Głos Poranny", rok 1936.

...i sensacyjnie:
"Głos Poranny", rok 1936.