piątek, 15 listopada 2019

PRZEGLĄD PRASY/ ARCHIWUM TEMATYCZNE



czwartek, 14 listopada 2019

C-3PO&R2-D2

ZWiK/ ulica Wierzbowa.
Fot. Monika Czechowicz

środa, 13 listopada 2019

Maria Kwaśniewska, medalistka z igrzysk olimpijskich w Berlinie.

Maria Kwaśniewska w ciągu kilkunastu lat reprezentowała Polskę w takich dyscyplinach jak: rzut oszczepem, pchnięcie kulą, skok w dal, koszykówka czy siatkówka.
Do historii przeszła jako miss igrzysk olimpijskich w Berlinie w 1936 roku i ta, która potrafiła ironizować w rozmowie z Adolfem Hitlerem. Dzięki zdjęciu, na którym uwieczniono ją z kanclerzem III Rzeszy, uratowała życie kilkuset osób. Mawiała: Żyje się nie dla siebie, ale dla innych.



Słynne zdjęcie Marii Kwaśniewskiej z niemieckimi sportsmenkami i Hitlerem, Berlin 1936.


Urodziła się w Łodzi w 1913 roku. Pochodziła z rodziny inteligenckiej, uczęszczała do prywatnego żeńskiego Gimnazjum Romany Sobolewskiej-Konopczyńskiej przy ulicy Gdańskiej.

"Republika", rok 1928.
"Hasło Łódzkie", rok 1930.

Budynek dawnego gimnazjum przy ulicy Gdańskiej 90.

To właśnie w tej szkole po raz pierwszy zauważono jej niezwykły talent sportowy. Podczas zawodów w skoku w dal patrzyła na starsze zawodniczki. Wreszcie sama postanowiła spontanicznie spróbować swych sił. Zupełnie nieprzygotowana, ubrana w szkolny mundurek i pantofle, a nie tenisówki, skoczyła ponad 4 metry. Nauczyciel gimnastyki, Ludwik Szumlewski, zachwycił się jej talentem i przekonał do podjęcia bardziej profesjonalnych treningów. Wkrótce rozpoczęła karierę w Harcerskim Klubie Sportowym w Łodzi. Starszy brat Eugeniusz przekonał ją, że warto uprawiać sport w Łódzkim Klubie Sportowym (trenowała tam w latach 1927-1939). 
Maria Kwaśniewska w pięcioboju kobiecym, rok 1934.

"Głos Poranny", rok 1936.

To właśnie dla ŁKS-u wywalczyła pierwszy olimpijski medal w jego historii - brązowy w rzucie oszczepem na olimpiadzie w Berlinie w 1936 roku.

Berlin, rok 1936.

Oprócz tego została miss olimpiady, a kadry swojego filmu "Olimpiada", dokumentującego te zawody, poświęciła jej słynna Leni Riefenstahl. Pokazała Kwaśniewską z jej numerem 552 i orłem na piersi.
Leni Riefenstahl, Berlin Olympiad, 1936.
(źródło: YouTube.pl)

Wraz z Niemkami - złotą i srebrną medalistką w rzucie oszczepem - została zaproszona do loży Adolfa Hitlera. Ten miał powiedzieć: Gratuluję małej Polce (miała 165 cm wzrostu, ważyła 56 kg), co ona zripostowała słowami: Nie czuję się mniejsza od pana - była to aluzja osobista i polityczna.

"Głos Poranny", 3 sierpnia 1936 roku.

Wkrótce wybuchła wojna, która zastała ją we Włoszech. Ku zdumieniu wszystkich wróciła do Polski, gdzie bardzo szybko zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Jej dom w Podkowie Leśnej był schronieniem dla osób poszukiwanych przez okupanta. Cały czas nosiła ze sobą zdjęcie z Hitlerem wykonane na olimpiadzie, trzymała je w kenkarcie. Po powstaniu warszawskim w Pruszkowie urządzono obóz dla zsyłanych warszawiaków. I to właśnie tam, pod tzw. barak chorych Kwaśniewska przychodziła ze swoim zdjęciem. Jego wartość była nieoceniona - wzbudzało podziw żandarmów, którzy oddawali kanclerzowi honory. Jednak to nie wszystko. Zdarzało się, że robiło ono na nich takie wrażenie, że czasami potrafili jednorazowo uwolnić nawet 150 osób! 
W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mówiła: Wyprowadzałam ludzi na zewnątrz do Pruszkowa, potem brałam do Podkowy, do domu. W moim domu miałam obóz przejściowy. Przewinęło się wiele osób, znanych i nieznanych. Mieszkała u mnie Ewa Szelburg-Zarembina, Stasio Dygat (…).

Chociaż wojna zabrała Marii Kwaśniewskiej-Maleszewskiej najlepsze lata kariery, to sport uprawiała jeszcze w pierwszych latach po jej zakończeniu. Reprezentowała Polskę na mistrzostwach Europy w Oslo w 1946 roku, oczywiście w swoich ulubionych dyscyplinach: rzucie oszczepem i pchnięciu kulą. W sumie 13 razy zdobyła mistrzostwo Polski w różnych dyscyplinach.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Trzykrotnie wychodziła za mąż, urodziła dwoje dzieci. Syn Marek jest technikiem ogrodnictwa, córka Elżbieta mieszka w Wiedniu, jest menedżerem. Do końca życia Maria Kwaśniewska, a dożyła pięknego wieku 94 lat, bardzo lubiła wspominać Łódź, swoje rodzinne miasto. Niemal każdą wizytę kończyła w popularnej pizzerii "In Centro" przy ulicy Piotrkowskiej. Miała też wielki sentyment do ŁKS-u, w 1998 roku przyjechała na uroczystość jego 90-lecia. Spoczęła na Powązkach. Zgodnie z jej wolą w ostatnią drogę odprowadziło ją tylko sześć osób - najbliższa rodzina i Ewa Kłobukowska, znana sprinterka.

źródła:
Anna Kulik, Jacek Perzyński. Sekrety Łodzi. Część 1.
Fotografie pochodzą ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. współczesna Monika Czechowicz
Film YouTube.pl.

Wyjazd polskich sportowców na Letnie Igrzyska Olimpijskie w Berlinie, rok 1936. Zawodniczki w oknie żegnane przez kibiców. W oknie środkowym od lewej stoją: Maria Kwaśniewska, Jadwiga Wajsówna i Stanisława Walasiewicz.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

wtorek, 12 listopada 2019

Prawosławni na ziemi łódzkiej

W pierwszych dekadach po powstaniu styczniowym zdecydowaną większość obywateli rosyjskich stanowili strażnicy ziemscy, urzędnicy, wojskowi i nauczyciele. Dla większości z nich przyjazd do Łodzi nie był kwestią wyboru, lecz poleceniem służbowym ze strony zwierzchników. Tezę tę potwierdzają zapisy w księgach metrykalnych.

Cerkiew pw. św. Aleksandra Newskiego

W 1884 roku, pierwszym roku istnienia parafii prawosławnej w Łodzi, urodziło się 52 dzieci. Ojcami czworga z nich byli nauczyciele, na przykład Andriej Mitrofaniuk z Łódzkiej Wyższej Szkoły Rzemieślniczej czy inspektor tejże szkoły - Władimir Karpow.
Odnotowano również jednego sędziego pokoju z Łasku o nazwisku Mołczanow oraz kilku pomniejszych urzędników. W tym gronie znalazły się też trzy osoby, które przeszły na prawosławie (konwersja była traktowana jak urodziny) i trzy panny - matki nieślubnych dzieci.

Cerkiew pw. św. Aleksandra Newskiego

Cerkiew pw. św. Olgi

Aż 33 dzieci urodziło się w rodzinach wojskowych lub byłych wojskowych i policjantów. Tylko jeden ojciec - niejaki Nikołaj Ekkert - został określony jako "mieszczanin m. Łodzi", co sugeruje, iż był on stałym mieszkańcem miasta i nie pełnił żadnej funkcji urzędniczej. Pozostali ojcowie przebywali w Łodzi czasowo.


Carski oficer z rodziną. Nieznane atelier fotograficzne w Łodzi.


Struktura ludności prawosławnej zmieniała się z biegiem czasu. O ile w pierwszych dekadach po powstaniu styczniowym do Łodzi przyjeżdżali głównie urzędnicy, policjanci czy nauczyciele, to potem w mieście i jego okolicach stopniowo osiedlały się rodziny, które świadomie zdecydowały się zamieszkać tutaj, a nie zostały przeniesione służbowo. 

Wykaz Fabryk Guberni Piotrkowskiej, 1896.

Zwiększającą się ilość cywilnych prawosławnych należy tłumaczyć tym, iż Łódź była miastem dosyć atrakcyjnym zarówno dla mieszkańców Królestwa, jak i Cesarstwa, bo w licznych fabrykach znajdowało zatrudnienie tysiące robotników. Szybki rozwój miasta i wzrost liczby jego mieszkańców oznaczał zwiększone zapotrzebowanie na wszelkie usługi, co przyciągało do Łodzi wielu różnych rzemieślników. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

Już w roku 1896 - po 12 latach istnienia parafii pw. św. Aleksandra Newskiego - widać wyraźną zmianę struktury ludności prawosławnej: ojcami 104 dzieci na 221 urodzeń są wojskowi, wojskowi w stanie spoczynku, urzędnicy i nauczyciele, pozostałe 117 dzieci urodziło się w rodzinach, gdzie ojcowie nie służyli w wojsku i nie pracowali w żadnym urzędzie. 



W księdze metrykalnej za rok 1896 odnotowane zostało, iż ojcami urodzonych dzieci są między innymi wypalacz cegły Aleksy Bittner ze wsi Radogoszcz (obecnie jest to osiedle Łodzi), łódzki ślusarz Filip Iwanow, stały mieszkaniec guberni moskiewskiej "dzierżawca karczmy" Kuźma Łaktionow, handlowiec "mieszczanin miasta Kurska" Michaił Kriukow, "handlowiec" Kirył Nikołajew czy pracownik fabryki Scheiblera Iwan Pawlenko. 
W wyżej wspomnianej księdze wymienieni zostali również robotnicy fabryczni, cukiernicy, właściciele kamienic, kilku tkaczy, dozorca, a nawet zarządca Hotelu Victoria.
Podobne proporcje pomiędzy ludnością cywilną a urzędnikami zachowały się w latach następnych: w 1904 roku ojcami 115 dzieci na 229 urodzeń byli mężczyźni nie związani z urzędami państwowymi, szkolnictwem czy wojskiem i policją. W 1913 roku ojcami 78 nowonarodzonych dzieci na 107 urodzeń byli "mieszczanie" z Łodzi lub innych miast oraz "rolnicy" z Królestwa i Cesarstwa.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.


Fakt, iż niektóre z wymienionych osób są zaznaczone w spisach jako mieszkańcy innych miast, świadczy o tym, iż były one wpisane do księgi ludności stałej Kurska czy guberni moskiewskiej, a w Łodzi miały jedynie czasową rejestrację. Bardzo często stali mieszkańcy innych guberni Królestwa Polskiego czy nawet najodleglejszych części Cesarstwa nie uważali za konieczne, by wpisywać się do ksiąg ludności stałej miasta Łodzi i w statystykach oraz księgach metrykalnych parafii św. Aleksandra Newskiego byli ujmowani jako mieszkańcy niestali. Zapewne nie widzieli żadnej potrzeby dokonywania zmian w swoich dokumentach, gdyż Łódź znajdowała się na terenie Imperium Rosyjskiego i z formalnego punktu widzenia zmiana dokumentów nie była potrzebna. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1912.

Brak wpisu do ksiąg ludności stałej miasta Łodzi stał się problemem po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i rozpadzie Imperium Rosyjskiego. Wtedy niestali mieszkańcy musieli starać się o obywatelstwo Rzeczypospolitej Polskiej i w składanych do Urzędu Wojewódzkiego wnioskach musieli się tłumaczyć, dlaczego nie postarali się o wpis do ksiąg ludności stałej miasta Łodzi, w którym mieszkali od wielu lat.

Stary Cmentarz przy ulicy Ogrodowej, część prawosławna.

W księgach metrykalnych parafii pw. św. Aleksandra Newskiego widoczna jest duża liczba "rolników": w 1901 roku ślub wzięli 54-letni "rolnik ze wsi Protasowka, powiatu Łukijanowskiego guberni niżegrodzkiej" Paweł Nowikow czy "rolnik ze wsi Kutipowe, powiatu Czastinskiego guberni tulskiej". Należy zaznaczyć, iż sam fakt określenia kogokolwiek "rolnikiem" (chłopem) wcale nie oznaczał, że te osoby pracowały na roli. Po prostu w Imperium Rosyjskim istniały następujące klasy społeczne: szlachta, duchowieństwo, kupcy, mieszczaństwo i rolnicy (chłopi). Ci ostatni mogli wyprowadzić się ze wsi, mieszkać w mieście, pracować w fabryce czy otworzyć mały sklepik, ale wciąż pozostawali członkami wspólnot wiejskich, chyba że zgromadzenie wspólnoty wykluczyło ich ze swoich szeregów, ale zdarzało się to niezmiernie rzadko. Każdy rolnik miał przydzieloną dla siebie ziemię, którą mógł oddać komuś ze swojej rodziny bądź sąsiadom.


Grób Wasilija Wasilijewicza Kowaliewa (1897 Łódź - 1922 Puck).

Kowaliew był Rosjaninem, mimo to służył jako marynarz w polskiej Marynarce Wojennej. We wtorek 15 sierpnia 1922 roku o godz. 17.45 w Pucku, w czasie pokazu bombardowania w ramach obchodów rocznicy "cudu nad Wisłą", załoga wodnosamolotu nieumyślnie zrzuciła jedną bombę lotniczą o wadze 12,5 kg w tłum widzów, obserwujących pokaz. Śmierć poniosło 8 osób, wśród których był również mat Kowaljew.

Chociaż prawosławie zazwyczaj kojarzy się z Rosją, w Łodzi do jego wyznawców należały nie tylko osoby pochodzące z Cesarstwa. W mieście osiedliła się czeska rodzina kupców Matjatko (w 1885 roku "Dziennik Łódzki" donosił, że w Łodzi mieszkało około 2 tysięcy Czechów), którzy zmienili wyznanie z katolicyzmu na prawosławie. W księgach metrykalnych parafii pw. św. Aleksandra Newskiego znajdują się też nazwiska innych Czechów: Romana Novaka, Vladimira Zajonczka, rodziny Morawek. Mieszkali tutaj też poddani niemieccy (lub innych państw imperium Hohenzollernów) wyznania prawosławnego, na przykład niejaki Antoni Laube, czy obywatele Austro-Węgier (Julian Trautman). 

Małżeństwa z poddanymi innych państw, zwłaszcza z obywatelami jednego z państw niemieckich lub Austro-Węgier, nie należały do rzadkości. Żoną szefa oddziału śledczego łódzkiej policji Iosifa Kowalika została poddana niemiecka Helena Elżbieta Blank. Pewien rolnik z Tuły ożenił się obywatelką Prus Barbarą Brzozowską, zapewne pochodzącą z Wielkopolski.


Jak wiadomo, w Imperium Rosyjskim obowiązywała ustawa, że w przypadku związku mieszanego, gdy jeden z małżonków wyznawał prawosławie, ślub odbywał się w cerkwi.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1902.

 
Przed zawarciem związku partner - ewangelik czy katolik bądź wyznawca innej religii chrześcijańskiej - miał złożyć obietnicę, że nie będzie czynił przeszkód, by ich potomstwo wychowywało się w wierze prawosławnej.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1902.


Oficer 40. Koływańskiego Pułku Piechoty z damą.
Łódzkie atelier fotograficzne Jakuba (Jakowa) Tyraspolskiego,
Piotrkowska 76.


Krzyż przy zbiorowej mogile 10 żołnierzy z 40. Koływańskiego Pułku Piechoty (polegli w 1907 roku)

W Łodzi osiedlali się żołnierze i strażnicy ziemscy, którzy często wybierali na żony miejscowe mieszkanki - ewangeliczki lub katoliczki. Ich dzieci zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem były prawosławne. W 1884 roku, w pierwszym roku istnienia parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi, wśród 15 zawartych małżeństw było aż 12 związków mieszanych. Przez następne dekady, gdy coraz więcej prawosławnych osiedlało się na ziemiach polskich, a urodzone w Królestwie dzieci osiągnęły dorosłość, odnotowano więcej związków pomiędzy osobami wyznania prawosławnego. Tym nie mniej odsetek małżeństw mieszanych wciąż pozostawał dość wysoki. 


Kaplica-mauzoleum małżeństwa Gojżewskich, na granicy cmentarza prawosławnego i katolickiego. Znajduje się pod nią kaplica grobowa. W części prawosławnej znajduje się metalowa trumna K.A. Gojżewskiego, w części katolickiej znajduje się druga trumna, należąca do jego żony Aleksandry Gojżewskiej z domu Sztach (1843-1900), która była wyznania katolickiego. Nad jej kryptą wznosi się, przylegający do tylnej ściany kaplicy, niewielki pomnik. Z tego powodu w murze oddzielającym te dwie części cmentarza umieszczono metalową furtkę po obu stronach kaplicy, umożliwiającą rodzinie zmarłych odwiedzanie kwater bez konieczności wychodzenia na ulicę. 


Jak wynika z ksiąg parafialnych soboru katedralnego pw. Aleksandra Newskiego, w roku 1889 na 32 śluby było 17 związków pomiędzy prawosławnymi, 4 prawosławnych mężczyzn poślubiło ewangeliczki, a 8 - katoliczki, 2 prawosławne kobiety wyszły za mąż za katolików, wybrankiem jednej prawosławnej panny został Ewangelik.
W 1897 roku na 75 zawartych ślubów połowa - aż 38 - była związkami mieszanymi, w których prawosławni byli strażnikami miejskimi, policjantami i żołnierzami-rezerwistami.

Dawne koszary przy ulicy św. Jerzego 10/12
(dawna ulica Jekaterynburska)

W 1911 roku wśród zarejestrowanych w parafii pw. św. Aleksandra Newskiego 125 małżeństw 66 związków było mieszanych. 


Zdarzały się lata, gdy dysproporcja na korzyść mieszanych związków była jeszcze większa: w roku 1905 zarejestrowano 48 ślubów, z tego 15 pomiędzy prawosławnymi mężczyznami a katoliczkami, 14 ewangeliczek poślubiło prawosławnych mężczyzn, wybrankami 8 prawosławnych kobiet byli katolicy lub ewangelicy. I tylko w przypadku 11 ślubów oboje narzeczeni byli wyznania prawosławnego.
Tę samą zasadę stosowano wobec poddanych obcych państw. W latach 80. XIX wieku w jednej z łódzkich fabryk pracował anglikanin i poddany brytyjski Thomas Chudwick, który zakochał się w prawosławnej dziewczynie o imieniu Irina. Ich ślub odbył się w soborze pw. św. Aleksandra Newskiego, a ich syna Aleksandra również ochrzczono w cerkwi.


Jak widać, ówczesna Łódź miała wyraźnie wielonarodowy i wielowyznaniowy charakter. W życiu miasta bywały okresy, gdy katolicy stanowili mniejszość, na przykład w 1873 roku Polaków - stałych mieszkańców - było 14 538, a ewangelików i Żydów łącznie - 32 791. Większa grupa prawosławnych mieszkańców pojawiła się dopiero po powstaniu styczniowym. W roku 1857 - zgodnie z raportem prezydenta - w mieście mieszkały zaledwie 3 osoby wyznania prawosławnego. 

Grób Jekateriny Fieofiłaktownej Swincowej (1859-1887), żony podpułkownika 37. Jekaterynburskiego Pułku Piechoty. W grobie pochowany został również Fiodor Swincow, o którym inskrypcja mówi "niemowlę". Można się więc domyślać, biorąc pod uwagę wiek matki, że zmarli podczas porodu lub krótko potem.

Zanim w 1863 roku Łódź stała się miejscem stałego stacjonowania 37. Jekaterynburskiego Pułku Piechoty, kilka razy do roku do miasta zjeżdżały na kilkutygodniowe lub kilkumiesięczne postoje pułki rosyjskiej armii cesarskiej.

Grób Wiktora Michajłowicza Kaniszczewa (1864-1895),
porucznika 37. Jakaterynburskiego Pułku Piechoty,
część prawosławna Starego Cmentarza przy ulicy Ogrodowej.


Grupa żołnierzy z 37. Pułku Piechoty z Jekaterynburga
(www.gwar.ru) 
Ulica św. Jerzego, dawna Jekaterynburska, nazwana tak od stacjonującego tu pułku piechoty z Jekaterynburga. Stojący przy niej kościół garnizonowy pw. św. Jerzego to dawna garnizonowa cerkiew św. Aleksego Metropolity Moskiewskiego.

Zdjęcie z lat 1900-1914 (widoczne, nieistniejące już, charakterystyczne dla prawosławia cebulaste kopuły.

Władysław Strzemiński i Katarzyna Kobro - najbardziej znane łódzkie małżeństwo z historią i sztuką w tle.
Awangardowa rzeźbiarka była Rosjanką, corką Eugenii z Rozanowych i Mikołaja Kobro. W 1920 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Smoleńsku wyszła za mąż za Strzemińskiego, a na przełomie lat 1921/1922 przedostała się z mężem przez zieloną granicę do Polski. W 1924 roku odwiedzała bliskich w Rydze, i tam wzięła ze Strzemińskim ślub kościelny.
Strzemiński był jak wiemy, nie tylko malarzem, ale także teoretykiem sztuki, publicystą, pedagogiem z kęgu konstruktywizmu, pionierem konstruktywistycznej awangardy lat 20. i 30. XX wieku, twórcą teorii unizmu. Podczas I wojny światowej w randze podporucznika słuzył w twierdzy Osowiec, a następnie walczył na Białorusi, gdzie w maju 1916 roku został ciężko ranny (stracił rękę, nogę oraz wzrok w jednym oku). Za zasługi na polu walki otrzymał Order Świętego Jerzego. Podczas okupacji niemieckiej, przebywając we włączonej do Rzeszy Łodzi, w ślad za żoną, zadeklarował się jako osoba narodowości rosyjskiej. Po wojnie toczyło się w tej sprawie postępowanie o odstępstwo od narodowości polskiej, ale wobec Strzemińskiego zostało umorzone przez prokuraturę (Kobro w 1949 roku została skazana przez sąd, ale rok później uniewinniona). 


Grób Katarzyny Kobro, cmentarz prawosławny na Dołach w Łodzi.



Brama prowadząca na prawosławną część cmentarza na Dołach.



Brama prowadząca na prawosławną część Starego Cmentarza przy ulicy Ogrodowej.

Łódź i jej okolice są miejscem najstarszego skupiska mniejszości rosyjskiej na terenie Polski, bowiem pierwsi Rosjanie, a właściwie Rusini, pojawili się tutaj około 1000 lat temu, w czasie panowania Bolesława Chrobrego. Córka polskiego króla (jej imię nie zachowało się w historii) poślubiła księcia kijowskiego Świętopełka (980-1019), który po nieudanej próbie objęcia tronu został w 1019 roku wypędzony z Kijowa przez swojego brata Jarosława. Pokonany Świętopełk był zmuszony do poszukiwania azylu w kraju swojego teścia. Sam książę zmarł w czasie podróży, ale członkowie jego drużyny dotarli do Bolesława Chrobrego, który zezwolił im na osiedlenie się właśnie na terenir współczesnego Lutomierska, zaledwie 18 km od centrum dzisiejszej Łodzi.


Lutomiersk

Najprawdopodobniej wybór lokalizacji był podyktowany usytuowaniem tej miejscowości na prastarym handlowym szlaku z Kijowa do Poznania oraz faktem, iż znajdowała się ona w centrum kraju. Niektórzy z przybyszy stali się założycielami nowych miejscowości, na przykład niejaki Łasko jest uważany za założyciela Łasku, a od imienia Kudry pochodzi nazwa miejscowości Kudrowice. Szczątki towarzyszy Świętipełka spoczęły na starym ruskim cmentarzu w Lutomiersku. Przybysze z Rusi Kijowskiej szybko rozproszyli się po okolicznych wsiach, a ich potomkowie spolonizowali się.



Fakty te zostały potwierdzone nie tylko przez historyczne kroniki, ale przede wszystkim przez prace wykopaliskowe przeprowadzone na lutomierskim cmentarzu. Istnienie średniowiecznego cmentarza odkryto dopiero w 1940 roku, gdy okupanci hitlerowscy, eksploatując przy pomocy Żydów z łódzkiego getta kamień polny pod budowę szosy na starym, nieużywanym już od początku XIX wieku, cmentarzu żydowskim w Lutomiersku, natrafili na inkrustowany srebrem miecz żelazny typu skandynawskiego. badania wykopaliskowe trwały do listopada 1941 roku, wówczas odkryto około 12 grobów wczesnośredniowiecznych zaopatrzonych w broń, części uprzęży, ozdoby, drobne narzędzia, wiadra i pisanki kijowskie glazurowane. Niemcy zaniechali prowadzenia dalszych wykopów, ponieważ nie interesowały ich zabytki ruskie i prapolskie.


"Panorama", rok 1951.

W 1949 roku badania wznowił profesor Konrad Jażdżewski, który na stosunkowo niedużym obszarze (około 90m x 40m) odkrył nagromadzenie licznych okazów broni, części uprzęży i ozdób, w dużej mierze pochodzenia obcego. Po dokładniejszym zbadaniu okazało się, że przedmioty te pochodziły z Kijowa, okolic przyuralskich, południowo-zachodniej Syberii oraz terenu jeziora Ładoga. gdy w latach 50. XIX wieku w Łodzi pojawiły się pojedyncze osoby wyznania prawosławnego, o pierwszych osiedleńcach obrządku wschodniego dawno zapomniano...


źródła:
Violetta Wiernicka. Prawosławni w Łodzi.
Księgi metrykalne parafii św. Aleksandra Newskiego.
Joanna Podolska, Michał Jagiełło. Spacerownik. Rosyjskimi śladami po województwie łódzkim.
Andrzej B. Czulda. Za kurtyną pamięci. Trójwyznaniowy Cmentarz Stary w Łodzi.
WSIE REGIONU SIERADZKIEGO http://sieradzkiewsie.blogspot.com/2019/07/lutomiersk-1945-1990.html


Fot. współczesne Monika Czechowicz (m. inn. wnętrza cerkwi pw. św. Aleksandra Newskiego i cerkwi pw. św. Olgi w Łodzi)
Fot. archiwalne pochodzą ze stron:
Album Kresowy albumkresowy-poszukiwania-fritzek.blogspot.com
oraz ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

P
rzeczytaj jeszcze:
CMENTARZ PRAWOSŁAWNY PRZY ULICY OGRODOWEJ 
Rosjanka z Łodzi – Katarzyna Kobro. 
C jak CERKIEW 
CERKIEW ŚW. ALEKSANDRA NEWSKIEGO W ŁODZI
Kościół garnizonowy pw. św. Jerzego.
RODZINA STOLAROW - TKALNIE i… TENIS 
ROSYJSKA ŁÓDŹ 
Cmentarz Prawosławny pw. św. Aleksandra Newskiego.
CMENTARZ WOJENNY - STARA GADKA 
Kwatera wojenna łódzkiego Cmentarza Prawosławnego na Dołach. 
Cerkiew pw. św. Olgi przy ulicy Piramowicza w Łodzi. 
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA - Gumilow w Operacji Łódzkiej
Sobór św. Aleksandra Newskiego
Cmentarz wojenny w Wiączyniu Dolnym. 
Tolerancja po łódzku

Kopuła cerkwi pw. św. Olgi przy ulicy Piramowicza 
(dawna ulica Olgińska)

BAEDEKER POLECA:
Książka Prawosławni w Łodzi Violetty Wiernickiej przybliża czytelnikowi historię prawosławnych mieszkańców Łodzi, którzy reprezentowali różne grupy zawodowe i społeczne. Urzędnicy, wojskowi, nauczyciele ukazani zostali przez pryzmat codziennego życia - rodzinnych problemów, zawodowych dylematów, radości i trosk. Na losy prawosławnych łodzian składają się ich życiowe doświadczenia, relacje z członkami innych wyznań, działalność charytatywna. Ważną rolę w ich życiu odgrywała religia, będąca czynnikiem integrującym. Wspólnota, jaką tworzyli w mieście, skupiona była wokół cerkwi, która stanowiła centrum działalności parafii.
Autorka łódzkie prawosławne rodziny przedstawiła na przestrzeni wielu lat, a nawet wieków. Ukazała rosyjskojęzyczną społeczność, która odgrywała znaczącą rolę w wielonarodowym mieście. Ich pozycją zachwiały wydarzenia na skalę międzynarodową - I wojna światowa, rewolucja bolszewicka - które spowodowały, że z uprzywilejowanej mniejszości stali się zwykłymi obywatelami. W tej sytuacji konieczna stała się zmiana dotychczasowego stylu życia i dostosowanie do nowych warunków w niepodległej Polsce. Również II wojna światowa oraz okres PRL-u odcisnęły piętno na losach tej grupy. Dramatyczne dzieje tej społeczności ukazane zostały na tle burzliwej historii Rosji, Polski i całej Europy.