wtorek, 29 października 2013

"NOWA TKALNIA" KAROLA WILHELMA, czyli pierwszy spacer po scheiblerowskim imperium

Historia wielkiej fortuny rodziny Scheiblerów ma swój początek w 1848 roku, kiedy to z Nadrenii do Ozorkowa na zaproszenie swojego wuja - Karola Fryderyka Schlossera - przybył 28-letni Karol Wilhelm Scheibler. Wuj Karola miał tam już przędzalnię i zaproponował młodemu siostrzeńcowi objęcie funkcji dyrektora. To jednak nie zaspokoiło ambicji młodzieńca, postanowił się więc usamodzielnić.
W 1853 roku w Łodzi wydzierżawił od miasta 17-morgową działkę przy Wodnym Rynku (obecnie Plac Zwycięstwa). Potem nastąpiła ekspansja ku ulicy Świętej Emilii (obecnie ulica Tymienieckiego) i Milionowej oraz w kierunku Widzewskiej (obecnej ulicy Kilińskiego) i Piotrkowskiej. Właśnie przy ulicy Świętej Emilii i Przędzalnianej w latach 1870-1873 powstała gigantyczna przędzalnia. Trzypiętrowy budynek miał 207 metrów długości oraz 35,5 m szerokości. Budził podziw mieszkańców Łodzi i zazdrość konkurentów. W 1876 roku spłonął, ale rok później był już odbudowany. 
Cały rozległy obszar fabryczny na początku lat 80. połączyła linia kolejowa. Do tej pory istnieją zapory, którymi zamykano ruch na ulicy Widzewskiej, gdy przetaczana tamtędy składy z bawełną. Bocznica ta łączyła się bezpośrednio z linią Kolei Łódzko-Fabrycznej. Ostatnie pociągi przyjechały nią w 2004 roku.


Bocznica linii kolejowej łączącej cały obszar fabryczny należący do Karola Wilhelma Scheiblera.
Chyba najbardziej charakterystycznym obiektem całego imperium Scheiblerów był budynek przy Widzewskiej 187. W 1899 roku w tym właśnie miejscu powstała nowoczesna tkalnia mechaniczna zwana "Nową Tkalnią". Jej wartość wraz z zainstalowanymi maszynami i urządzeniami w chwili otwarcia wynosiła prawie 2 miliony rubli. 


Ten bardzo rozległy, parterowy budynek o konstrukcji szedowej, wymurowany z czerwonej cegły i wyróżniający się arkadowymi otworami okiennymi, zajmował ok 3 ha powierzchni. 
Jego projektantem był zapewne Paweł Rubensahm, który w tym czasie pełnił rolę głównego architekta zakładów scheiblerowskich.


Po I wojnie światowej doszło do połączenia dwóch gigantów - zakładów Scheiblera i Grohmana. W ten sposób powstał największy kombinat przemysłu bawełnianego na kontynencie!
Ostatni właściciel Karol Wilhelm Scheibler III przez całe życie podkreślał, iż czuje się Polakiem. Był bardzo rzetelnym i uczciwym przemysłowcem. Wiadomo, że kiedy w 1916 roku fabryka stanęła, ograbiona przez okupacyjne wojska niemieckie, polecił wypłacać zasiłki robotnikom przez okres trzech lat, aż do chwili ponownego uruchomienia zakładów.


Po II wojnie światowej i nacjonalizacji mieściły się tu Łódzkie Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Obrońców Pokoju "Uniontex", o czym informował potężny napis umieszczony na budynku "Nowej Tkalni".



13 czerwca 1987 roku łódzkie prządki z "Uniontexu" odwiedził Jan Paweł II.
Obecnie obiekt jest zdewastowany.



żródło:
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi.


fot. Monika Czechowicz

Zobacz jeszcze:
KSIĘŻY MŁYN
URZĘDNICY KAROLA WILHELMA
POZNAŃSKI & SCHEIBLER, czyli jak prześcignąć giganta
KAROL WILHELM SCHEIBLER - z Monschau, przez Ozorków do... Łodzi