wtorek, 7 października 2014

Spacer po Łodzi z filmami Juliusza Machulskiego.







Juliusz Machulski w Łodzi zrealizował cztery filmy. W tym mieście zaczęła się jego reżyserska kariera.


Vabank
Jak wiadomo, "kto nie naraża nigdy się na szwank, ten głównej stawki nie wygrywa". Na szczęście Juliusz Machulski podjął ryzyko i postanowił zadebiutować scenariuszem, który napisał jeszcze jako student łódzkiej szkoły filmowej.


"Vabank" - historia o kasiarzu Henryku Kwincie (w tej roli Jan Machulski), który po wyjściu z więzienia przygotowuje zemstę na Kramerze (Leonard Pietraszak), dawnym popleczniku, odpowiedzialnym za śmierć jego przyjaciela. Kryminał retro o uczciwym kasiarzu i nieuczciwym bankierze kręcono głównie w Łodzi (część zdjęć powstała także w Piotrkowie Trybunalskim przy ul. Sieradzkiej). Reżyser umieścił akcję w 1934 roku. Do dziś uważa, że Łódź idealnie nadaje się do grania miasta z okresu dwudziestolecia międzywojennego. 

 Gmach Sądu. Plac Dąbrowskiego 5.

Scenę finałową, w której Kwinto pokazuje prowadzonemu do aresztu Kramerowi słynne "ucho od śledzia", uwieczniono na placu Dąbrowskiego 5. Znajdujący się tam budynek sądu udawał siedzibę policji.
Na Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej Kwinto odwiedza grób Tadeusza zamordowanego na polecenie Kramera. W tym samym miejscu ekipa nakręciła spotkanie bohatera z szopenfeldziarzami - Nutą (Krzysztof Kiersznowski) i Moksem (Jacek Chmielnik). Młodzi adepci przestępczej sztuki czekają na niego przy bramie części katolickiej. 


Machulski skieruje oko kamery na tę samą nekropolię w drugiej części "Vabanku". To tam będzie miał miejsce sfingowany pogrzeb Kwinty.


Brama prowadząca na cmentarz św. Józefa przy ulicy Ogrodowej.

Filmowcy pracowali także w zabytkowym budynku przy ulicy Tuwima 58. Marmurową salę Biura Obsługi Klientów Łódzkiego Zakładu Energetycznego zaadaptowali na hotel.

Sala operacyjna Łódzkiego Zakładu Energetycznego, ulica Tuwima 58.

A na dawne mieszkanie Kwinty scenografowie wybrali to przy ulicy P.O.W. 26. Nuta i Moks porywają tu kasiarza i wywożą do lasu, by w ten sposób namówić go do współpracy przy napadach. 


Budynek przy  ul. P.O.W 26.

Scena, w której Natalia (Elżbieta Zającówna) uwodzi Kramera, powstała przy ulicy Narutowicza 93. W tym czasie Pierwszy Kasiarz Rzeczpospolitej opróżnia sejf jego banku. Kramer wróci do tego samego mieszkania, gdy będzie próbował udowodnić policji, że nie mógł być odpowiedzialny za kradzież, bo w momencie zniknięcia pieniędzy spędzał czas z piękną dziewczyną. Po uroczej Natalii nie ma jednak śladu...


Ulica Narutowicza 93

W "Vabanku" Machulski flirtuje z klasyką kinematografii; można tu znaleźć aluzje do "Żądła", "Rozmowy" czy "Rififi". Nie kopiuje, lecz bawi się konwencją kryminalnej komedii retro. Tę grę będzie kontynuował w drugiej części "Vabanku":

Vabank II, czyli riposta

W "Vabanku II" role się odwracają. Tym razem Kramer chce się zemścić na Kwincie za to, że przez niego trafił za kraty. Chce wymierzyć mu najsurowszą karę, a sam - po tym, jak z pomocą baronowej (Beata Tyszkiewicz) ucieka z więzienia - zamierza wyemigrować do Zurychu. I nawet przez chwilę będzie mu się zdawało, że osiągnął cel. Dopóki nie okaże się, że rzekomo szwajcarska willa znajduje się w Polsce. A konkretnie - w Rudzie Pabianickiej...

Vabank II, czyli riposta

W Zurychu zaś Kwitno i Duńczyk (Witold Pyrkosz) realizują w jednym z banków czeki podpisane w malignie przez Kramera. Wnętrze szwajcarskiego banku nakręcono w Łodzi - w Narodowym Banku Polskim przy alei Kościuszki 14. Wtedy jeszcze trzymano tam stare, zabytkowe kasy. Jedną z nich zachowano w największej sali operacyjnej w Polsce na pamiątkę.

Bank Polski. Aleja Kościuszki 14.

Jeśli ktoś miałby ochotę odwiedzić Wytwórnię Filmową Duńczyka, powinien wybrać się do łódzkiej szkoły filmowej przy ulicy Targowej. Zdjęcia powstawały w stróżówce dawnego pałacu Oskara Kona, gdzie dziś jest portiernia Filmówki. W tym miejscu Moks informuje Duńczyka o ucieczce Kramera.
Stróżówka pałacu Oskara Kona. Ulica Targowa 61/63

Bramę szkoły oglądamy w jednej z ostatnich scen - to tutaj zwożone są dekoracje, które pomogły w stworzeniu fikcyjnego świata i oszukaniu Kramera (dzięki nim bankier uwierzył, że naprawdę przekracza granicę i leci do Szwajcarii).

Brama do pałacu Oskara Kona (dzisiejszej Filmówki)

Machulski poznawał Łódź jako ośmiolatek. 50 lat później podczas wywiadu dla "Wyborczej" w studiu filmowym Zebra wrócił wspomnieniami do zoo, gdzie jeździł pachnącym drewnem tramwajem, i do kin, do których zabierali go rodzice. W pobliżu jednego z nich pracował, kręcąc drugą część "Vabanku". Chodzi o kino Wisła znajdujące się na działce należącej niegdyś do Zgromadzenia Majstrów Tkackich przy ulicy Tuwima 1/3. W tym samym budynku funkcjonowała restauracja Tivoli, którą Machulski sportretował w "Ripoście". Przemienił ją w knajpę, w której Kwinto gra na trąbce jako członek jazz-bandu.

Restauracja Tivoli, filmowa knajpa, w której gra Kwinto.


Fotoplastykon Duńczyka (Witold Pyrkosz) podczas realizacji filmu znajdował się w pomieszczeniach pałacu Poznańskich, czyli w Muzeum Historii Miasta Łodzi. Zakupiony w 1977 roku od prywatnego właściciela w Kielcach był w zbiorach przypisanych do Działu Kultury Filmowej, z którego w 1985 roku powstało autonomiczne Muzeum Kinematografii. Dziś jest jednym z najciekawszych obiektów kolekcji muzeum, z pewnością też jest jedynym oryginalnym w Polsce fotoplastykonem sygnowanym przez Augusta Fuhrmanna, niemieckiego wynalazcę i producenta tego urządzenia. Pozostałe znajdujące się w Polsce tego typu obiekty (3 lub 4 sztuki) są nieoryginalnymi składakami.


Jakie jeszcze miejsca możemy oglądać w drugim filmie o uczciwym kasiarzu? Podczas ucieczki Kramera z więzienia w kadrze widać zakład karny przy ul. Smutnej:

Zakład karny przy ulicy Smutnej 21.

A gdy zraniony Duńczyk trafia do szpitala, w kadrze widać wejście do szpitala "Świętej Rodziny" przy ul. Sienkiewicza:
Szpital Św. Rodziny u zbiegu ulic Wigury i Sienkiewicza.

Seksmisja 

"Seksmisja" to opowieść o dwóch mężczyznach, którzy biorą udział w naukowym eksperymencie i pozwalają się zahibernować na trzy lata, a budzą się po upływie pięćdziesięciu trzech w świecie kobiet. Są ostatnimi przedstawicielami swojej płci i wszystko wskazuje na to, że ten stan długo się nie utrzyma i wkrótce zostaną znaturalizowani i pozbawieni wszelkich męskich atrybutów...


Ekstrawertyczny Maks (Jerzy Stuhr) i wrażliwy Albert (Olgierd Łukaszewicz) nie mogą na to pozwolić i usiłują wydostać się z podziemnego królestwa niewiast. A to wybudowano w halach Wytwórni Filmów Fabularnych przy ulicy Łąkowej 29 w Łodzi. 

Wytwórnia Filmów Fabularnych. Łąkowa 29

Pionowi scenograficznemu udało się zdobyć materiały, o których w rzeczywistości stanu wojennego trudno było marzyć. - Zanim dekoracja wypełniła hale Wytwórni, mieliśmy ze scenografem i operatorem cykl nasiadówek - opowiada reżyser. - Gdy Janusz Sosnowski ją wybudował, zaczęliśmy mu bić brawo. Duże wrażenie robiła dyżurka Lamii. Izolatkę Maksa i Alberta pokryto białą, świecącą wykładziną - materiałem wykorzystywanym do jakichś wojskowych strategicznych celów. Dziewczyny miały buty z nabłyszczanej skóry, przeznaczone wyłącznie na eksport.
I choć publikacje poświęcone wizerunkom Łodzi w filmie podają, że większość zdjęć powstała w kopalni soli w Wieliczce, reżyser zaprzecza i podkreśla, że 90 proc. scen nakręcono w Łodzi. - Wieliczkę widzimy tylko wtedy, gdy bohaterowie wpadają do tzw. dekadencji - tłumaczy Machulski.
W "Seksmisji" wykorzystano również ten sam dom w Rudzie Pabianickiej, który oglądać możemy w drugiej części "Vabanku". Na tarasie Maks, Albert i Lamia (Bożena Stryjkówna) jedzą śniadanie. Dziewczyna ze zdumieniem odkryje, że w tym świecie skorupkę jajka trzeba rozbić, nie odkręca się jej jak nakrętki. 


W tym samym miejscu Albercik będzie "tylko niósł pomoc" Emmie (Bogusława Pawelec). Już w środku Maks wyjaśni Lamii, jak wyglądały relacje damsko-męskie, zanim kobiety zaczęły wykorzystywać partenogenezę i samodzielnie się rozmnażać.
W tym samym miejscu bohaterowie odkryją prawdziwą twarz Jej Ekscelencji (Wiesław Michnikowski), która okaże się przebranym mężczyzną. Maks nie kryje oburzenia: "To nas tu o mało nie wykastrowały, a ty cycki będziesz sobie, cyganie, przyprawiał?!".

Kingsajz

Szuflandia nigdy by nie powstała, gdyby nie propozycja Beaty Tyszkiewicz. - Pewnego dnia spotkaliśmy się na lunchu - wspomina autor "Kingsajzu". - Powiedziała mi: "Ty powinieneś zrobić film o krasnoludkach". Zacząłem myśleć o małych ludziach, którzy chcieliby być duzi, ale nie mają prawa wyboru. Coś się narodziło. W mojej wyobraźni krasnoludki zamieszkały w szufladach, takich jak te katalogowe, które tak mi się podobały w bibliotekach.

Ulica Wólczańska 31/33

Ważną rolę odegrała willa Kindermanna przy ulicy Wólczańskiej 31/33, gdzie filmowcy znaleźli wzory, na podstawie których odtworzyli w hali przy Łąkowej 29 świat krasnoludków. Jeszcze wówczas gdy w Wytwórni nagrywano jedną z ostatnich scen (Olo Jedlina, kreowany przez Jacka Chmielnika, odkrywa, jak można wejść do Szuflandii nie "na malucha", lecz będąc w normalnym rozmiarze), Machulski miał inne zakończenie dla filmu. - Było strasznie głupie - mówi. - Jakiś kretynizm ekologiczny. Jedzie spychacz czy koparka i niszczy teren. Krasnoludki mają moc, która wyrzuca maszynę w powietrze. Od czapy - ocenia reżyser po latach. Ostateczne zakończenie wymyślił w trakcie realizacji "Kingsajzu".
Willa Kindermanna przy ulicy Wólczańskiej 31/33

I choć, podobnie jak w "Seksmisji", wiele zdjęć powstało w łódzkiej hali, ekipa pracowała również w plenerze. Na fabrykę Polo Cockty wybrano budynek znajdujący się nieopodal Wytwórni. Na rozkaz nadszyszkownika Kilkujadka (Jerzy Stuhr) ma być ona wysadzona w powietrze. - Pirotechnicy tak się przyłożyli, że wszystkie okna wyleciały - wspomina Machulski. - Koszt ich wstawiania musieliśmy dołączyć do budżetu filmu.
Targowisko Górniak

W "Kingsajzie" możemy także oglądać targowisko Górniak, gdzie najpierw Olo próbuje nawiązać kontakt z uciekinierami z Szuflandii, a później zostaje pobity przez Kwintkę (Jan Machulski) i Kramerka (Leonard Pietraszak), którzy myśleli, że jest krasnoludkowym agentem. Imiona tych dwóch bohaterów to aluzja do głównych postaci obu części "Vabanku".

Willa Reinholda Richtera przy ulicy Skorupki 6/8.

Na redakcję "Pasikonika", w której bohater pracuje, wybrano willę Reinholda Richtera. To tu Olo prosi o urlop Zenonę Bombalinę (Witold Pyrkosz).

Willa Edwarda Hentschela przy Wólczańskiej 17, w której była Szuflandia.

Scena, w której Olo wraz Kwintkiem i Kramerką pomniejszają się, by uwolnić Adasia Hapsa (Grzegorz Heromiński), powstała w budynku Zarządu Dróg i Autostrad przy ulicy Wólczańskiej 17. W innej scenie Ala (Katarzyna Figura) nakazuje robotnikom wiercić przed znajdującym się w tym samym miejscu filmowym Instytutem Badań Czwartorzędu.
"Kingsajz" to historia o istniejącym obok tzw. normalnego świata państwie krasnoludków. Kiedy mikroskopijni mieszkańcy Szuflandii odkrywają recepturę kingsajzu, mikstury, która pozwala urosnąć do rozmiarów człowieka, zaczynają się buntować i domagać prawa wyboru - pozostania wśród krasnoludków bądź życia wśród ludzi. Grupa z nadszyszkownikiem Kilkujadkiem na czele nie zamierza do tego dopuścić. Uważa, że krasnoludki nadal są potrzebne, mimo że nie trzeba już zaplatać koniom grzyw i pomagać sierotkom. Kingsajz jest dla małych bohaterów synonimem wolności. I o niej Machulski nakręcił film. Bajkowa konwencja jest tylko pretekstem do mówienia o możności podejmowania wyborów. 



Krasnoludkom się udało. Polakom również - dwa lata po okresie produkcyjnym, który przypadł na 1987 rok. 


A te rekwizyty poznajecie? Na dziedzińcu Muzeum Kinematografii:

but Ali...

Piosenka z filmu Kingsajz - "Zmysły precz", śpiewa Anna Jurksztowicz

... telefon Ola Jedliny


"sygnalizator uliczny" 


i "sauna" szyszkownika Kilkujadka...

źródło:
lodz.gazeta.pl: Dominika Kawczyńska
YouTube.pl
Monika Czechowicz


fot. Monika Czechowicz