środa, 31 grudnia 2014

B jak BONIOWANIE


Boniowanie – dekoracyjne opracowanie lica muru kamiennego przez profilowanie zewnętrznej krawędzi poszczególnych ciosów lub naśladowanie tego tynku. Powstają w ten sposób poziome, a zwykle także i pionowe podziały rowkowe powierzchni. Boniowane bywają całe powierzchnie budynku, poszczególne kondygnacje, cokoły, odcinki ścian, narożniki, kolumny, pilastry i obramienia otworów.
Wewnętrzny dziedziniec pałacu Maurycego Poznańskiego przy skrzyżowaniu ulic Więckowskiego i Gdańskiej. Obecnie siedziba Muzeum Sztuki ms1.

Poszczególne typy boniowania zależne są od układu rowków (płytowy, pasowy), ukształtowania płyt (płaskie, wypukłe) oraz faktury ich powierzchni (polerowana, szlifowana, groszkowana, rustykowa itp.).


Kamienica Karola Kretschmera u zbiegu al. Kościuszki i ulicy 6 Sierpnia.

W powszechne użycie weszło boniowanie w architekturze rzymskiej. W średniowieczu występowało sporadycznie we francuskiej architekturze obronnej XII wieku.


Willa Zygmunta Richtera przy ulicy Stefanowskiego 19. Dzisiaj siedziba Chorągwi Łódzkiej ZHP.

W renesansie boniowanie powróciło we wszystkich formach (głównie w architekturze pałacowej) i występuje nieprzerwanie aż po XX wiek.


Dawny dom redutowo-weselny Mosze i Bilmy Offenbachów przy ulicy Wólczańskiej 5, róg 
1 Maja (dawny pasaż Szulca), dzisiaj siedziba Teatru Lalek Arlekin.


Ulica Solna.
Fot. Monika Czechowicz

źródło:

Słownik terminologiczny sztuk pięknych, pod red. Krystyny Kubalskiej-Sulkiewicz, Moniki Bielskiej-Łach, Anny Manteuffel-Szaroty. Wydawnictwo Naukowe PWN.

wtorek, 30 grudnia 2014

Jakub Hirszberg - kupiec, przemysłowiec, filantrop



Jakub (Jakób) Hirszberg był właścicielem fabryki przedstawiającej się na ulotkach jako „wytwórnia fantazyjnych wyrobów włóczkowych”. Firma mieściła się przy ulicy Spacerowej 23/25 (dzisiejsza al.Kościuszki) i sięgała aż do ulicy Wólczańskiej.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1904.


Jakub Hirszberg urodził się w Kutnie w 1848 roku. Był najpierw kupcem, potem przemysłowcem i w końcu działaczem społecznym (był jednym współzałożycieli i członkiem zarządu Łódzkiego Żydowskiego Towarzystwa Dobroczynności). Po przyjeździe do Łodzi pracował jako pośrednik handlowy producentów przędzy i tkanin z wełny czesankowej.
Założył w 1871 roku przy Spacerowej fabrykę trykotaży. Na początku było tu zatrudnionych 125 robotników, a po rozbudowie w 1912 roku 600. W 1921 roku  wszedł w spółkę z Maksem Wilczyńskim i razem zaczęli rozbudowywać fabrykę. Utworzyli towarzystwo akcyjne „Jakub Hirszberg i Jakub Hirszberg    Wilczyński” z kapitałem 3 mln złotych, a przy ulicy Widzewskiej 60 (dziś Kilińskiego) uruchomili przędzalnię wełny czesankowej. Zatrudnienie wzrosło do 780 osób, a wśród produktów firmy pojawiły się modne kostiumy kąpielowe, swetry, szaliki i pidżamy. 


Brak imienia przy nazwisku drugiego wspólnika to nie pomyłka – zarówno na szyldzie, jak i na ulotkach reklamowych Towarzystwo występowało jako „Mechaniczna fabryka wyrobów fantazyjnych i trykotaży Jakub Hirszberg i Wilczyński w Łodzi”. Wilczyński był tutaj „bezimienny”, nie bardzo wiadomo dlaczego. Za to działając na niwie społecznej, nie krył swego imienia. Stąd wiemy, że Maks Wilczyński należał do najbardziej aktywnych członków komitetu kasy bezprocentowych pożyczek, utworzonej przez Łódzkie Żydowskie Towarzystwo Dobroczynności z myślą głównie o rzemieślnikach, którzy z powodu kryzysu znaleźli się w trudnej sytuacji. Wchodził też w skład Komitetu Budowy Szpitala dla Umysłowo Chorych Żydów.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1911.

Jakub Hirszberg miał dwóch synów: Emanuela (Emila) i Leona, którym zapewnił wyższe wykształcenie na uczelniach zagranicznych. Starszy Emil studiował mechanikę w Dorpacie i Rydze, gdzie uzyskał dyplom inżyniera. Pracował u ojca w fabryce najpierw jako kierownik przędzalni, by w końcu dojść do funkcji naczelnego dyrektora firmy. Podobnie jak ojciec poświęcał się pracy społecznej, był w komitecie powołanym  do realizacji testamentu Hermana Konstadta, zaangażował się w powołanie do życia „Domu Ubogich” i inn. Emil był sędzią handlowym przy sądzie okręgowym w Łodzi członkiem Stowarzyszenia Techników, radcą Sekcji Przemysłowej Izby Przemysłowo-Handlowej w Łodzi oraz założycielem i prezesem Związku Przemysłu Dziewiarskiego w Łodzi (w latach 1929-1939).

Kalendarz Informacyjny na rok 1924.

Emil Hirszberg został aresztowany 9 listopada 1939 roku przebywał w obozie na Radogoszczu.

 Mauzoleum i Muzeum na Radogoszczu.

Został zamordowany 23 listopada 1939 roku. Podobno powodem aresztowania był wydany przez Hirszberga nakaz zdjęcia chorągwi ze swastyką z frontonu gmachu fabryki, zawieszonych przez zatrudnionych w niej Niemców.
Był żonaty z Alicją z Birnbaumów, działaczką społeczną, która pracowała ofiarnie w domu dla dzieci „Przytulisko” przy ulicy Południowej 66 (dziś Rewolucji 1905 roku).

Dawny dom sierot "Przytulisko" przy ulicy Południowej 66 (dzisiaj ulica Rewolucji 1905 roku). 

"Godzina Polski", rok 1917.



Młodszy z braci Leon, studiował na wydziale filozoficznym uniwersytetu w Lipsku, doktoryzował się w Haidebergu. Po studiach wrócił do Łodzi, pracował również w fabryce ojca, doszedł do funkcji dyrektora technicznego.
Mając taką pomoc w prowadzeniu zakładu ze strony synów, ojciec Jakub mógł więcej czasu poświęcić innym zajęciom, w tym również pracy społecznej. Lista jego funkcji jest długa, oto niektóre z nich: członek komitetu nadzorczego Towarzystwa Kredytowego m. Łodzi, członek rady Banku Handlowego, członek zarządu Domu Starców, kurator     Leon Hirszberg     fundacji im. Konstadtów, członek komitetu synagogi przy ulicy Spacerowej; wchodził też w skład komitetu budowy Żydowskiego Szpitala dla Dzieci im. Konstadtów, nie licząc już udziału w powstaniu Łódzkiego Żydowskiego Towarzystwa Dobroczynności i zasiadania w jego zarządzie. Znajdował jeszcze czas na pasje kolekcjonerskie. Miał w swoich zbiorach wiele prac uznanych artystów (m.inn. był posiadaczem kilku prac Jacka Malczewskiego).
Pełnienie wymienionych wyżej funkcji wiązało się na ogół ze stałym bądź doraźnym przekazywaniem odpowiednich sum i z tego, jak widać, Jakub Hirszberg wywiązywał się należycie, inaczej nie proponowano by mu kolejnych stanowisk.


Hirszberg wchodził w skład wielu ważnych komitetów. W 1901 roku wysunięto projekt budowy szpitala psychiatrycznego dla ludności żydowskiej. Istniał już szpital tego typu w Kochanówce, który działał pod egidą Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności. Żydzi korzystali z tego szpitala, a koszty leczenia pokrywało Żydowskie Towarzystwo Dobroczynności. Koszty te jednak były coraz wyższe i stąd narodził się pomysł własnego szpitala. Powołano Komitet, który miał się zając projektem wstępnym i obliczeniem kosztów całej inwestycji. W składzie tego Komitetu znalazł się obok Maksa Wilczyńskiego również Jakub Hirszberg. Koszty sprecyzowano w granicach 100 tysięcy rubli. Mimo dość znacznej sumy przystąpiono niezwłocznie do gromadzenia funduszy i do starań o przydział terenów pod przyszły szpital.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1913.

Jakuba Hirszberga widać było w kolejnej akcji, podjętej z inicjatywy łódzkiego bankiera Maksymiliana Goldfedera pod hasłem „Tanie mieszkania”. Chodziło o zapewnienie najbiedniejszym dachu nad głową za umiarkowaną cenę. Była to kropla w morzu potrzeb, bo postawienie jednej czy kilku kamienic problemu i tak by nie rozwiązało, ale tego typu konstatacje zawsze towarzyszą  wszelkim działaniom charytatywnym.

Budynek przy ulicy Pomorskiej 92

Maksymilian Goldfeder kupił dużą nieruchomość przy ulicy Pomorskiej 92, projekt zabudowy opracował znany architekt łódzki Gustaw Landau-Gutenteger i w szybkim tempie powstało 30 mieszkań z myślą o przeznaczeniu ich dla drobnych przemysłowców, handlowców, rzemieślników. Czynsz był tak obliczony, aby przynosił zysk w skali roku, za który miano wybudować kolejny dom mieszkalny. 


Cenna inicjatywa jednak się nie rozwinęła. Na przeszkodzie jak zwykle stanęły sprawy finansowe, głównie niewypłacalność lokatorów. „Tanie mieszkania” nie przynosiły żadnych dochodów, zaległości pokrywano ze środków ŁŻTD. W Warszawie na podobnych zasadach działała fundacja Wawelbergów, ale i ona przezywała podobne kłopoty.

Informator Handlowo-Przemysłowy, rok 1920.

Jakub Hirszberg zmarł w 1914 roku. Firmą zarządzali spadkobiercy: synowie Emil i Leon oraz wdowa po Maksie Wilczyńskim – Salomea. Żona Wilczyńskiego jeszcze za jego życia również była aktywna w niesieniu pomocy najbiedniejszym.

Grobowiec Jakuba (Jakóba) Hirszberga. Nowy Cmentarz Żydowski przy ulicy Brackiej.

Spółka, kierowana przez spadkobierców nadal pod szyldem „Jakub Hirszberg i Wilczyński”, działała także w okresie międzywojennym, zatrudniała ok. 500 osób, a roczna wartość produkcji przekraczała 4 miliony złotych. 

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

Leon zmarł w 1938 roku, natomiast jego brat Emil zginął zamordowany w więzieniu na Radogoszczu w pierwszym miesiącu wojny w 1939 roku. Firmę przejął okupant.


Po wojnie fabryka przy al. Kościuszki 23/25 nosiła początkowo nazwę Państwowe Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego nr 2 w Łodzi, później ZPD im. Tomasza Rychlińskiego „Dresso”.

 Widok od ulicy Wólczańskiej.

Obecnie cały kompleks jest prywatny. Nowy właściciel przeprowadził całkowity remont fabryki, przywracając jej dawny blask. Wnętrza pełnią funkcje biurowe oraz handlowo-usługowe. Wszystkie budynki są wpisane do rejestru zabytków. Są widoczne od strony al. Kościuszki i od ul. Wólczańskiej. 




W jednym z budynków (ul. Wólczańska 42) swoje miejsce miał pierwszy w Polsce pub integracyjny "Dwie Dłonie" :



Na podwórcu fabryki możemy podziwiać mural, powstały w ramach działań Galerii Urban Forms.
Mural jest dziełem ETAM CREW, grupy artystów z Polski, wspieranych przez SAT ONE, mieszkającego w Niemczech Wenezuelczyka, jednej z gwiazd europejskiego street artu.
 

Przeczytaj jeszcze:
Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

źródła:
Leszek Skrzydło. Rody nie tylko fabrykanckie.
Ryszard Bonisławski, Jacek Kusiński, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.


wtorek, 23 grudnia 2014

DESZCZOWE ŚWIĘTA W ŁODZI


 Pełnych ciepła, spokoju i radości 
Świąt Bożego Narodzenia
oraz pomyślności i sukcesów
w Nowym Roku 2015
wszystkim łodzianom i miłośnikom Łodzi

życzy baedeker łódzki

Świąteczna choinka na rynku łódzkiej Manufaktury.

Fot. Monika Czechowicz

niedziela, 21 grudnia 2014

A jak ALEGORIA

Alegoria – obrazowe przedstawienie abstrakcyjnego pojęcia, ukazanego pod postacią ludzką, zwierzęcą bądź w formie grupy figur, której postacie poprzez swe cechy, atrybuty, stroje, pozy, gesty i zachowania określają określoną sytuację, będącą tematem uogólnienia (…)
W odróżnieniu od symbolu, alegoria ma zawsze ściśle ustalone, konwencjonalne i przy odpowiedniej wiedzy o atrybutach i personifikacjach, jednolicie czytelne znaczenie, alegoria jest zawsze jednoznaczna.
Alegoria służyła najczęściej do wyrażania pojęć i koncepcji:
  • moralnych (np. Roztropność, Miłość, Sprawiedliwość)
  • religijnych (np. alegorie Kościoła katolickiego i jego instytucji, sakramentów, pojęć teologicznych)
  • kosmologiczno-przyrodniczych (alegorie astrologiczne, żywiołów, pór dnia i roku)
  • cech ludzkich ( np. temperamentów)
  • społecznych (np. Bogactwa, Sztuk i Nauk, pomyślnego Handlu, owocnego Rolnictwa)
  • moralno-politycznych (np. alegorie triumfalnych rządów określonych władców, alegoria Pokoju) (…)
Alegoria handlu i przemysłu w formie drogi bawełny z portu do fabryki. Najsłynniejsza łódzka mozaika na pałacu Juliusza Kindermanna przy ulicy Piotrkowskiej 137/139.



Mozaika przedstawia alegorię handlu i przemysłu pod postacią drogi, jaką musiał pokonać główny surowiec dawnych łódzkich fabryk: bawełna. 



Pierwszy etap to zbiór bawełny i załadunek w porcie na statek. Widzimy więc tragarzy uginających się pod ciężarem i ocierających pot z czoła. Załadunkowi przygląda wytworny jegomość z laseczką, którym zapewne jest sam Juliusz Kindermann. I na tym szlak bawełny się urywa, bowiem fabrykant nie zdołał zbudować drugiej części rezydencji. Uczyniono to niedawno:


Powstała siedziba Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego stylowo dość luźno nawiązująca do pałacu Kindermanna. Stąd sgraffito (wykonane przez firmę Artmur w 2010 roku), na którym widzimy, że bawełna jest już w fabryce, w której pełną parą trwa produkcja tkanin...


Najokazalsza południowa część pałacu Izraela Poznańskiego, zwieńczona wypiętrzonymi, kopulastymi dachami, zdobiona figurami – alegoriami przemysłu. 

 Fot. Monika Czechowicz

źródło:
Słownik terminologiczny sztuk pięknych, pod red. Krystyny Kubalskiej-Sulkiewicz, Moniki Bielskiej-Łach, Anny Manteuffel-Szaroty. Wydawnictwo Naukowe PWN.

sobota, 20 grudnia 2014

Fabryka Mozesa i Abrahama Rozenfeldów – Pomorska 72/74.



Mozes Rozenfeld był kupcem, przemysłowcem. Urodził się w 1864 roku w
Mohylewie, w rodzinie Judela, kupca galanteryjnego, i Szpryncy. Po ślubie z Różą z
Rogowskich (urodziła się w 1861 roku w Moskwie) przybył do Łodzi, w 1892 roku i otworzył sklep komisowy galanterii, głównie pończoch sprowadzanych z Aleksandrowa. W 1904 roku wspólnie z synem Abrahamem uruchomił mechaniczną fabrykę pończoch, która w 1914 roku została wyposażona w 54 maszyny o napędzie elektrycznym, a jej wyroby kierowano na rynek rosyjski. Firma zatrudniała wówczas około stu robotników i korzystała z pracy pięćdziesięciu chałupników. Jej obroty roczne sięgały 300 tysięcy rubli.


Od 1919 roku  fabryka pod firmą „Mozes Rozenfeld i Syn" zwiększyła produkcję mimo utraty rosyjskiego rynku zbytu. Park maszynowy zwiększono do 143 maszyn dziewiarskich, a liczba robotników wzrosła do 120.

Mozes i Abraham Jakub Rozenfeldowie w 1924 roku kupili plac położony przy ulicy Pomorskiej 72 (połączenie z sąsiednią nieruchomością nr 74 nastąpiło dopiero w latach 50. XX wieku). W 1928 roku wspólnicy wybudowali tu własną trzypiętrową przędzalnię. Wytwarzano w niej pończochy bawełniane, jedwabne i wełniane damskie, męskie i dziecięce.




Po śmierci Abrahama, jednego z założycieli i wiceprzewodniczącego łódzkiego oddziału Związku Fabrykantów Pończoch i radcy Izby Handlowej, kierownictwo firmy objął młodszy syn Mozesa Paweł oraz wnuk, dr Natan Rozenfeld.



Od 1937 roku przedsiębiorstwo prowadzili sukcesorzy założycieli, co znalazło odzwierciedlenie w jego nazwie: Mechaniczna Fabryka Pończoch „Mozes Rozenfeld i Syn” – Spadkobiercy.




Po 1939 roku, jako mienie żydowskie, fabryka znalazła się pod niemieckim zarządem komisarycznym. W 1943 roku jej nowym właścicielem została firma pończosznicza „Kersten i Pilp”.


Po roku 1945 początkowo znajdował się tu oddział nr 4 Państwowych Zakładów Przemysłu Pończoszniczego im. Franciszka Zubrzyckiego, przekształconych z kolei w Zakłady Przemysłu Pończoszniczego „Feniks”.



źródła:
Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.
Andrzej Kempa, Marek Szukalak. Żydzi dawnej Łodzi. Słownik biograficzny.
Wirtualny Sztetl.

Fot. Monika Czechowicz