sobota, 3 maja 2014

Łódź. Stary Cmentarz przy ulicy Ogrodowej. Rzymsko-katolicki cmentarz św. Józefa.


Cmentarz przy ulicy Ogrodowej powstał w latach 1855-1858. Ponieważ Łódź była już wtedy miastem wielu religii, wyznaczono odrębne części dla katolików, protestantów i prawosławnych.
Pierwszy cmentarz w Łodzi znajdował się na Starym Mieście przy drewnianym kościele parafialnym (obecnie plac Kościelny). Drugi cmentarz (już dwuwyznaniowy powstał w 1820 roku w okresie planowanego rozwoju osad przemysłowych i spodziewanego napływu osadników wyznania ewangelickiego. Szybki rozrost miasta połączony z gwałtownym napływem ludności zmusił jednak władze do poszukania kolejnego miejsca. Wybrano tereny rolnicze po zachodniej stronie miasta, przy tzw. trakcie konstantynowskim, stanowiącym przedłużenie ulicy Ogrodowej. Budowę wielowyznaniowej nekropolii rozpoczęto w 1855 roku, w jej skład wchodziły trzy części: katolicka 5 ha, ewangelicka 3 ha i prawosławna 0,7 ha. Łódź miała w tym czasie około 25 tysięcy mieszkańców, liczba ta w 1875 roku podwoiła się, by osiągnąć w 1883 roku 100 tysięcy! Pociągnęło to za sobą konieczność powiększenia nekropolii i tak się stało. Dziś te części nekropolii mają odpowiednio: 10,6 ha, 9,5 ha i 0,9 ha. Dalszy rozwój był niemożliwy, wokół pojawiła się już zabudowa mieszkalna i przemysłowa. Nowe cmentarze chrześcijańskie wytyczono już w znacznym oddaleniu od centrum – na Dołach (1896), na Zarzewie (1898), na Rokiciu (1899), na Mani i Radogoszczu (1922) i następne…


Stary Cmentarz zajmuje jednak wśród nich wyjątkową pozycję. Jest miejscem pochówku wielkich przemysłowców, lekarzy, prawników, przedstawicieli starych łódzkich rodów, uczestników walk o niepodległość kraju i wielu ludzi zasłużonych dla rozwoju miasta, jego sztuki i oświaty. Ponad 200 grobowców zostało wpisanych do rejestru zabytków. Niektóre to wręcz perełki cmentarnej architektury. Stara nekropolia, w odróżnieniu od wielu dzisiejszych cmentarzy, ma piękną kompozycję, a wysokie, często pomnikowe drzewa upodobniają ją do malowniczego parku pełnego rzeźb, okolonych kutymi kratami. Przestrzeń cmentarza zdominowały jednak okazałe mauzolea. Szczególne miejsce zajmują tu ogromne kaplice grobowe: neogotycka Scheiblerów – w części ewangelickiej i neorenesansowa Heinzlów – w części katolickiej.
Przez lata wiele pomników, zwłaszcza na części protestanckiej, uległo zniszczeniu. 20 lat temu miłośnicy Łodzi – idąc za przykładem warszawiaków – zaapelowali do łodzian o pomoc w ratowaniu zabytków. Inicjatorem pierwszej kwesty był nestor łódzkich przewodników Stanisław Łukawski, a także dziennikarz telewizji Wojciech Słodkowski. Udało się zebrać trochę pieniędzy, które przeznaczono na remont trzech zabytkowych bram – wejść do trzech części cmentarza: katolickiej, ewangelickiej i prawosławnej. Potem zaczęło się odnawianie rozsypujących się nagrobków. Organizacją kwesty, która odbywa się co roku 1 listopada, zajmuje się Towarzystwo Opieki nad Starym Cmentarzem i łódzki oddział TVP. Dzięki pieniądzom zebranym podczas kwest do tej pory udało się ocalić kilkadziesiąt niszczejących na trój wyznaniowej nekropolii obiektów. Władze miasta widząc ofiarność łodzian postanowiły dołączyć do akcji ratowania zabytków.
Warto poszukać odnowionych pomników, przyjrzeć się urodzie innych pięknych grobowców, i podumać na życiem łodzian, którzy odeszli…


Dzisiaj pójdziemy na spacer po katolickiej części łódzkiej nekropolii.


Brama wiodąca do katolickiej części Starego Cmentarza. Nad wchodzącymi pochyla się postać Chrystusa. Brama została odnowiona z pieniędzy zebranych podczas pierwszych kwest na rzecz ratowania cmentarza. Po obu jej stronach groby twórców Łódzkiej Straży Ogniowej Ochotniczej.


W kwaterze znajdującej się wzdłuż muru widzimy symboliczny grób dedykowany pamięci zamordowanych i poległych oficerów Armii Krajowej a tuż obok grobowiec Leopolda Zonera ufundowany przez strażaków.


Leopold Zoner (1839-1919) był nie tylko komendantem straży, ale też księgarzem i wydawcą, drugą ważną osobistością łódzkiego drukarstwa po Petersligem. Wydawał między innymi dwa pisma codzienne i tygodnik „Świat”. Grób Zonerów (ojca i syna) odnowiono w 1999 roku.


Ciekawy pod względem artystycznym jest nagrobek Janusza Orlińskiego (pseudonim Busiacki). Zasmucona kobieta trzyma portret mężczyzny. Rzeźbę wykonał Wacław Konopka, autor wielu innych rzeźb cmentarnych. Orliński (1872-1917) był aktorem i reżyserem. Grywał role charakterystyczne, reżyserował, kierował teatrami, między innymi w latach 1916-1917 Teatrem Polskim w Łodzi wraz z poetą Bolesławem Leśmianem.


Warto zwrócić uwagę na grobowiec Benedykta Grzymały-Pęczkowskiego, kaprala Legionów Polskich i kapitana słynnego 28. Pułku Strzelców Kaniowskich, który zginął w obronie Warszawy w 1920 roku w bitwie pod Radzyminem. Są na nim ciekawe płaskorzeźby ze scenami batalistycznymi. Zaraz za nim widać charakterystyczny nagrobek Stefana Pogonowskiego:


Stefan Pogonowski (1895-1920) był dowódcą 28. Pułku Strzelców Kaniowskich i brał udział w bitwie warszawskiej pod Radzyminem, gdzie odznaczył się wielką odwagą. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Na jego grobie jest napis: „Największemu z rycerzy poległych w obronie ojczyzny przed nawałnicą bolszewicką w 1920 roku”. Stojący tu husarz w zbroi jest dziełem Wacława Konopki. Kiedyś rycerz miał też skrzydła. Po raz pierwszy zginęły w 1937 roku. Kilkanaście lat temu zostały odtworzone, ale znowu je ktoś ukradł…
Post Scriptum: w 2014 roku kapitan Pogonowski odzyskał skrzydła, przy okazji kolejnego spaceru po Starym Cmentarzu wykonam nowe zdjęcie.


Warto zwrócić uwagę na piękny grobowiec rodziny Karola Hoffrichtera, gdzie pochowany jest sam przemysłowiec (1866-1933, właściciel terenów fabrycznych między al. Politechniki i ulicą Proletariacką), jego żona Helena ze Skrudzińskich (1875-1928), a także inni członkowie rodziny. Na grobowcu znajduje się wyjątkowej urody posąg pochylonej kobiety w długiej sukni i chuście na głowie.


W 2006 roku odnowiono grobowiec rodziny Konrad w kształcie krzyża oplecionego bluszczem. Pochodzi najprawdopodobniej z 1899 roku. Na ustawionej pionowo otwartej księdze jest wzruszająca inskrypcja:
Śpijcie ukochani w tym cichym grobie, który łzy nasze będą rosiły, 
Aż znów razem będziemy przy sobie, 
Gdy Bóg po was przybędzie do mogiły. Pomnik restaurowała Anna Połomka.


Grobowiec Marii z Roszkowskich Szoslandowej, lekarki i żołnierza powstania warszawskiego.


Kaplica rodziny Heinzlów to jedna z ostatnich tego typu budowli w Polsce. Grobowiec powstał według projektu czołowego architekta berlińskiego Franza Schwechtena w latach 1899-1903. 


Nawiązuje stylem do włoskiego renesansu, ale kształtem przypomina Kaplicę Zygmuntowską na Wawelu. Nad jej ostatecznym kształtem pracowały na miejscu łódzkie firmy budowlane pod nadzorem Piotra Brukalskiego. Całość została zbudowana na planie kwadratu. Budynek wykonano z jasnokremowego piaskowca. Do środka prowadzą wachlarzowe schody, natomiast portyk zdobią dwie doryckie kolumny. 


Warto zwrócić uwagę na wspaniałe dębowe drzwi wejściowe oraz tympanon nad nimi. Jest w nim płaskorzeźba Chrystusa Miłosiernego w otoczeniu dwóch aniołów. Aniołów jest zresztą znacznie więcej. Dwanaście anielskich postaci podtrzymuje kopułę. Nawet stojąc na dole można dostrzec ich pofałdowane szaty i trzymane w rękach atrybuty: krzyż, koło. 


Piękne są także ornamenty w elewacji bocznej: rozety, gałązki laurowe oraz otaczająca bryłę balustradowa attyka o geometrycznych wzorach. Zresztą z każdej strony kaplica prezentuje się ciekawie.
Juliusz Heinzel (1834-1895) to najbogatszy łódzki przemysłowiec wyznania rzymsko-katolickiego. Urodzony w Łodzi, był synem majstra tkackiego z Dolnego Śląska. Zaczynał karierę w tkalni Karola Scheiblera, ale wkrótce założył własny warsztat. Po kilku latach przeobraził go w największy na terenie Królestwa Polskiego zakład produkujący wyroby wełniane i półwełniane. Oprócz fabryki przy Piotrkowskiej 104, Heinzel wraz z Juliuszem Kunitzerem – założyli Widzewską Manufakturę. W 1891 roku fabrykant nabył posiadłość i zamek w Coburgu w Turyngii z przynależnym im tytułem barona von Hohenfels. Zmarł tam w 1895 roku. Zgodnie z jego ostatnią wolą pochowano go w Łodzi. Ciało barona przewieziono koleją w specjalnym wagonie. Msza żałobna została odprawiona w kościele Świętego Krzyża przy ulicy Sienkiewicza, a kondukt żałobny szedł przez całe miasto, liczył setki mieszkańców Łodzi. Kilka lat później rodzina ufundowała monumentalną kaplicę. W katakumbach spoczywają też inni przedstawiciele zasłużonego rodu. Kilkanaście lat temu w grobowcu złożono urnę z prochami Walentyny baronowej Heinzel, która mimo że pół wieku przeżyła w Niemczech, zawsze czuła się Polką i chciała być pochowana w Łodzi.
Zobacz TUTAJ

 "Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1901.


Przy samym murze skromny grobowiec rodziny Niewiejskich z 1926 roku, a na nim między innymi fotografia Ireny Niewiejskiej w otoczeniu róż.


Tu spoczywa Juliusz Rychter (1850-1920). Pomnik z czerwonego piaskowca wykonał Wiesław Konopka. U góry głowa cierpiącego Chrystusa w koronie cierniowej.


Dalej bardzo interesujący grób rodziny Koenigów, a także Suligowskich, na którym stoi rzeźba gimnazjalisty klęczącego przed krzyżem z rękami złożonymi do modlitwy. Obok chłopca leży czapka i książki związane sznurkiem. Jest tu pochowany między innymi Lubomir Suligowski. Był uczniem 3 klasy Szkoły Handlowej Kupców Łódzkich, zmarł w 1911 roku, w wieku 12 lat.


Tuż przy murze oddzielającym cmentarz katolicki i prawosławny jest grób generała brygady Edwarda Franciszka Pfeiffera (1895-1964). Na nagrobku można przeczytać, że był dowódcą Śródmieścia w powstaniu warszawskim, harcmistrzem, uczestnikiem walk o wyzwolenie w I i II wojnie światowej. Jego prochy sprowadziła rodzina z Londynu – tak sobie życzył. To bardzo ważna postać pochowana na starym cmentarzu. 


W pobliżu grobowiec-symbol harcerzy z Chorągwi Łódzkiej ZHP.


Grób Teofili Schmidt. Żyła w latach 1835-1909. Była przełożoną pierwszej żeńskiej pensji w Łodzi. Jej szkoła mieściła się najpierw przy Piotrkowskiej 62, potem przy Krótkiej 12 (dzisiejsza Traugutta). Na pomniku jest wzruszający napis:
Pamięci zacnej i światłej przewodniczki młodzieży wdzięczne uczennice.


Skromny pomnik Piotra i Barbary z Fihauzerów Danielewicz i rodziny Kowalewskich pochodzi z początku XX wieku. Został odnowiony z pieniędzy kwesty łodzian, był już bardzo zniszczony.


Przy głównej alejce zwraca uwagę pomnik Jana Ostrowskiego, pseudonim Osa, legionisty poległego w powstaniu warszawskim, odznaczonego Krzyżem Virtuti Militari. Był członkiem KDW – AK. W tym samym grobie jest również pochowana Janina Ostrowska-Wardziak (1926-2000) – łączniczka AK.


Grób rodziny Stebelskich, między innymi Kazimierza Stebelskiego (1863-1940), architekta, który był naczelnym inżynierem Łodzi, miał dozór techniczny nad budową katedry pw. św. Stanisława Kostki.



Symboliczny grób Aleksego Rżewskiego (1885-1939). Był działaczem politycznym, żołnierzem POW, radnym miejskim, a od 1919 roku pierwszym prezydentem Łodzi w II RP. Później został starostą powiatu łódzkiego i notariuszem. Zamordowany przez Niemców w 1939 roku.



Piękny pomnik rodziny Bronikowskich w formie wysokiego podwójnego grobowca z posągiem kobiety w chuście trzymającej kwiaty róży. Rzeźba Wacława Konopki wykonana została przez firmę Urbankowskiego. Ciekawostką jest, że ten pomnik w 1903 roku zdobył złoty medal na Krajowej Wystawie Higieniczno-Spożywczej!



Odnowiony w 2005 roku pomnik Władysława Wołowskiego (wykonany przez Franciszka Szymańskiego) jest wpisany do rejestru zabytków. Niewiele wiadomo o zmarłym. Tylko tyle, że zmarł 18 czerwca 1898 roku i miał 32 lata. Bardziej niż o przypomnienie osoby zmarłego chodziło o ratowanie zniszczonego zabytku o ciekawej symbolice przemijania i śmierci. Postument ma kształt pnia drzewa oplecionego liśćmi paproci i bluszczem, które wyłaniają się z głazów. Na górze pnia jest wieniec róż. Konserwacją pomnika zajmowała się Anna Płomka z Łodzi.



W tej części nekropolii odrestaurowano też neogotycki nagrobek Anny Schäfer z 1873 roku. Ma formę krzyża zwieńczonego kapliczką. Nad inskrypcją jest medalion z głową Chrystusa w koronie cierniowej.



Postać Chrystusa błogosławiącego na grobie rodziny Pruszyńskich pochodzi z lat 80. XIX wieku. Na cokole znajduje się herb Rawicz. Grobowiec remontowali Anna i Tomasz Ostaszewscy, wymagał wielu zabiegów konserwatorskich, był bardzo zniszczony.



Jednym z pierwszych pomników odnowionych na Starym Cmentarzu był grób Piotrowiczów. Konstanty (1836-1863) i Maria (1842-1863) Piotrowiczowie, byli nauczycielami z Chocianowic, powstańcami styczniowymi. Walczyli pod Dobrą 24 lutego 1863 roku.
Zobacz TUTAJ



W końcu alei, pod murem widać grób Franciszka Józefa Moersa. Ma formę trzymetrowej postaci kobiecej w chuście na głowie.


Kaplica Gojżewskiego jest pięknym symbolem wielokulturowej przeszłości Łodzi. Znajduje się na granicy cmentarza katolickiego i prawosławnego. Po jednej stronie jest pochowana Aleksandra Gojżewska, która była katoliczką, po drugiej jej mąż wyznania prawosławnego.



Niewiele o nich wiadomo. Najpewniej Gojżewski był oficerem rosyjskim. W latach 2000-2002 obiekt został odrestaurowany. Remont sfinansowano z budżetu miasta. Dziś prezentuje się wspaniale. 



Podczas remontu, gdy konserwatorzy Anna i Tomasz Ostaszewscy zeszli do krypty pod kapliczką, okazało się, że groby są połączone. Dwa narody, dwie religie, jedna miłość…

Przeczytaj jeszcze:

CMENTARZ W ŁAGIEWNIKACH
CMENTARZ KOMUNALNY DOŁY
CHEWRA-KADISZA I STARY CMENTARZ ŻYDOWSKI W ŁODZI
CMENTARZ WOJSKOWY W ŁODZI
CMENTARZ PRAWOSŁAWNY PW ŚW. ALEKSANDRA NEWSKIEGO
NOWY CMENTARZ ŻYDOWSKI W ŁODZI
CMENTARZ RZYMSKOKATOLICKI PW ŚW. WINCENTEGO A PAULO

Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalna ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

źródło:

Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.