sobota, 26 maja 2012

Jakimienko i Elektrociepłownia EC1.

W archiwach firmy Dalkia zachował się niezwykły ślad historii naszego miasta - fotograficzna dokumentacja z rozbudowy i pracy łódzkiej elektrowni EC1, portrety grupowe jej pracowników oraz widoki Łodzi z początku zeszłego wieku. Obszerny zbiór, około 2500 szklanych negatywów, pochodzi z lat ok. 1922-1940. Autorem większości zdjęć jest łódzki fotograf W. Jekimenko.
Archiwum przez wiele lat przechowywane było w elektrociepłowni EC1. Wraz z jej likwidacją zostało przeniesione do dawnej ciemni zakładowej EC3 przy ulicy Pojezierskiej 70 w Łodzi. Wielkoformatowe negatywy, głównie 18x24 cm, spoczywają w oryginalnych pudełkach. Niektóre z nich są opisane, co świadczy o próbach uporządkowania zbiorów. Jednak po tylu latach rzadko kiedy opis odpowiada rzeczywistej zawartości pudełek. Poza szklanymi negatywami w archiwum znajduje się także kilkadziesiąt odbitek (dużo późniejsze niż same negatywy). Oprócz zdjęć miasta i dokumentacji z przebudowy elektrowni można znaleźć tam niewielki zbiór fotografii z prywatnego życia ówcześnie zarządzającego dyrektora Ulmana.
Wciąż niewiele wiemy o autorze prezentowanych na wystawie zdjęć. Z perspektywy lat możemy stwierdzić, że jakość tych fotografii znacznie wykracza poza standardy rzemieślniczej poprawności.
Z pewnością wiemy, że Jekimenko był członkiem Klubu Miłośników Fotografii i że prawdopodobnie publikował w "Fotografie polskim" z tamtych czasów.
źródło: 
Marta Szymańska i Marek Domański










Fot. W. Jekimenko
Zdjęcia Łodzi, głównie elektrociepłowni EC-1 zrobione przez W. Jekimenkę.

Tarwater w Kaliskiej

Berliński duet Tarwater założony przez Bernda Jestrama i Ronalda Lippoka istnieje od 1995 roku. Przez te 16 lat zespół wydał 10 albumów studyjnych, wspomagał w nagraniach wielu artystów (m.in. Piano Magic, Tikiman, Tuxedomoon, B. Fleischmann), skomponował muzykę do niezliczonych spektakli teatralnych, filmów a nawet do opery "Tosca", wystawionej przez berlińską Volksbühne. W Polsce Tarwater zagrał kilka tras koncertowych i ma zagorzałą grupę fanów. Gusstaff Rec wydał też na wyłączność dwa albumy duetu ("Not The Wheel" i "Donne Moi La Main"), a polska wersja płyty "Spider Smile" zawiera o jeden utwór więcej niż wydanie niemieckie...
Ronald Lippok jest także perkusistą jednego z pionierów niemieckiego post-rocka, zespołu To Rococo Rot, współtworzy też grupę Dakota Days. Bernd Jestram jest natomiast uznanym berlińskim producentem muzycznym - w jego studiu nagrywało wiele gwiazd współczesnej muzyki niezależnej, od niedawna współtworzy także prjekt Rats Live On No Evil Star (płyta wydana przez Gusstaff Rec.)




W czwartek, 24 maja w Klubie Łódź Kaliska wystąpił duet Tarwater. Muzycy zaprezentowali porywający, ponad godzinny psychodeliczny, transowy koncert.

PLYTY:

·        11/6 12/10 (1996)
·        Rabbit Moon (1997)
·        Silur (1998)
·        Rabbit Moon Revisited (1998)
·        Animals, Sun & Atoms (2000)
·        Not The Wheel (2001)
·        Dwellers on the Threshold (2002)
·        The Needle Was Traveling (2005)
·        Japan Tour EP (2005)
·        Spider Smile (2007)
·        Inside the Ships (2011)

ULICA PIRAMOWICZA. ŁÓDŹ.



Ulica Piramowicza - niedługa, bo niespełna 230 metrowa ulica w ścisłym centrum Łodzi, znana przed 1915 rokiem początkowo jako Olgińska i Olgi, a od roku 1915 – Olgastrasse. W latach 1918-1920 funkcjonowała pod nazwą Olgińska. Posługiwano się również przekręconą nazwą Ogińska. W 1920 roku zyskała patrona –Grzegorza Piramowicza. W latach 1940-1945 występowała jako Pulvergasse, w 1945 roku przywrócono jej nazwę Grzegorza Piramowicza

W 1937 roku położono na niej kostkę klinkierową na podłożu betonowym. W tym samym roku została skanalizowana. W pierwszych latach XXI wieku wyremontowano kilka stojących przy ulicy kamienic oraz Cerkiew św. Olgi, od której pochodziła najstarsza nazwa ulicy. 



Ulica ze względu na swój urokliwy klimat, oraz zróżnicowaną zabudowę, nazywana jest Łodzią w pigułce.
W tym roku ulica zmieni swoje oblicze - w wyniku głosowania obywatelskiego - zamieni się w woonerf, czy prościej - podwórzec. Pojawi się nowa nawierzchnia, zieleń i ławeczki. Być może również nowe puby...


Fot. Monika Czechowicz

Post Scriptum z 2016 roku:
Dzisiaj ulica Piramowicza zamieniła się w miejski podwórzec, zasadzono tu klony czerwonolistne, są ławeczki i stoliki do gry w szachy lub warcaby.


Również cerkiew św. Olgi przeszła gruntowny remont przywracający jej dawny blask:


Fot. Monika Czechowicz