środa, 27 czerwca 2012

NOWY RYNEK NOWEGO MIASTA, czyli...PLAC WOLNOŚCI


Widok na Trakt Piotrkowski (na ulicę Piotrkowską) z placu Wolności.

Prezes Komisji Województwa Mazowieckiego – Rajmund Rembieliński, wyznaczając początek Nowego Miasta za punkt wyjścia przyjął Trakt Piotrkowski oraz wytyczony rynek Nowego Miasta. Ośmioboczna przestrzeń miała stać się centrum nowego, miejskiego organizmu. Teoretycznie takim zalążkiem mógł być istniejący Stary Rynek, jednak Rembieliński w swojej wizji uznał, iż nowa osada będzie się rozwijała na tyle dynamicznie, że należy jej stworzyć nową, niczym nie wypełnioną przestrzeń, która będzie zabudowywana zgodnie z przyszłymi potrzebami. Uznał jednocześnie, iż pierwszym reprezentacyjnym budynkiem musi być siedziba władz miejskich, czyli ratusz.


Projektantem ratusza był Bonifacy Witkowski, a zlecenie na wykonanie nowego, murowanego budynku otrzymał przedsiębiorca budowlany ze Zgierza, Jan Lebelt. Ratusz został oddany do użytku w 1827 roku, ale objęcie go przez burmistrza i przeniesienie biur z dotychczasowej drewnianej siedziby na Starym Rynku nastąpiło dopiero w 1830 roku. Ta kilkuletnia zwłoka, spowodowana była faktem wynajmowania budynku ratusza fabrykantowi Kopischowi. Rembieliński liczył, że przedsiębiorca stanie się pionierem budowy łódzkiego przemysłu, a w ślad za nim pójdą inni. Gdy fabrykant opuścił ratusz, w budynku przeprowadzono remont, a teren wokół uporządkowano i utwardzono, natomiast plac oświetlono lampami rewerserowymi. Dzięki tym zabiegom wygląd Rynku bardzo się poprawił. W budynku, na pierwszym piętrze umieszczono biura i mieszkanie burmistrza, na parterze znalazło się archiwum, kasa miejska, odwach i siedziba inspektora policji, zaś w piwnicy był areszt. W 1832 roku dobudowana została wieżyczka zegarowa. Zainstalowany na niej zegar był prezentem od fabrykanta z Ozorkowa, Fryderyka Schloessera. Zegar został podarowany miastu w 1828 roku, natomiast jego uruchomienie nastąpiło dopiero w 1834, gdyż nie było w okolicy odpowiedniego fachowca, który potrafiłby zainstalować i uruchomić wyprodukowany w Berlinie mechanizm. Co prawda, w 1832 roku zawarto umowę z zegarmistrzem z Poddębic, jednak ten uznał, że nie podoła zadaniu i z umowy się wycofał. Ostatecznie zegar uruchomił zegarmistrz Michał Strangos. Połączył on zegar drutami z dzwonami sąsiadującego kościoła, tak aby ich dźwięk sygnalizował mijające godziny. Niestety, rozwiązanie to było zawodne, dochodziło do częstych awarii i konieczności nieustannych napraw. Kłopoty skończyły się dopiero w 1837 roku, kiedy to w Łodzi osiadł dobry zegarmistrz, Ernfried Schraeter. Miasto podpisało z nim umowę na konserwację i usuwanie ewentualnych usterek. Schreater uruchomił mechanizm, dzięki któremu dzwony umieszczone w wieżyczce zegara mogły wybijać godziny i kwadranse. Rodzina Schraeterów pełniła obowiązki zegarmistrzów miejskich przez trzy pokolenia, aż do początków XX stulecia. W 1862 ratusz został rozbudowany według projektu Jana Karola Mertschinga. Budynek został powiększony o boczne skrzydło od strony ulicy Piotrkowskiej. W 1888 roku dokonano kolejnych zmian. Polegały one głównie na przebudowie wnętrz, pomieszczeniom nadano bardziej reprezentacyjny wygląd. Twórcą nowego projektu został Hilary Majewski. Na początku I wojny światowej, w 1914 roku budynek został uszkodzony przez granat zrzucony z niemieckiego samolotu, ale już po roku ratusz został odbudowany. W 1915 roku władze miasta objęły w posiadanie znajdujący się pod numerem 14 budynek Łódzkiej Wyższej Szkoły Rzemieślniczej i przeniosły tam swoją siedzibę, natomiast w budynku ratusza w 1927 roku umieszczono Archiwum Akt dawnych Miasta Łodzi. Ponieważ budynek Łódzkiej Wyższej Szkoły rzemieślniczej nie spełniał potrzeb magistratu, w latach 1924-1925 dokonano jego rozbudowy. Autorem zmian był ówczesny architekt miejski, Wiesław Lisowski. Po zakończeniu II wojny światowej władze miasta przeniosły się na ulicę Piotrkowską 104, do pałacu i zaadoptowanej na potrzeby biurowe fabryki Juliusza Heinzla. Natomiast w starym budynku ratusza swoją siedzibę znalazło Archiwum Miasta Łodzi.
Jednak pierwszym budynkiem, który wypełnił jedną z szesnastu działek wydzielonych przy Rynku Nowego Miasta był nie ratusz, a drewniany zajazd, który pod numerem 16 wystawił jeden z pierwszych mieszkańców Nowego Miasta, oberżysta – Jan Adamowski. (…) Pierwszy budynek postawiony przez Adamowskiego przy rynku budził niesmak u Rajmunda Rembielińskiego, który chciał aby Rynek był reprezentacyjnym punktem miasta z odpowiednią zabudową. Niezbyt solidny, drewniany zajazd Adamowskiego zupełnie nie pasował do koncepcji Rembielińskiego, o czym poinformował on ówczesnego burmistrza Łodzi, Antoniego Czarkowskiego. Sugestia ta zahamowała rozbudowę Nowego Rynku do tego stopnia, że w 1830 na Rynku, obok kościoła i ratusza stały jeszcze trzy domy. W latach 1829-1830 pod nr 2 (obecnie 7) radny Antoni Bittdorf wystawił pierwszą w Łodzi murowaną kamienicę. 


"Łodzianka", kalendarz humorystyczny na rok 1903.

Kolejne budynki wznieśli majstrowie murarscy Mateusz Stoll i Fryderyk Kunkel. Ten pierwszy, swój jednopiętrowy budynek postawił pod nr 4 (obecnie nr 5), natomiast Kunkel pod nr 1 (obecnie nr 8), naprzeciwko zajazdu Adamowskiego. Dziś te budynki już nie istnieją. Aby Rynek ożywić i wzbudzić zainteresowanie potencjalnych inwestorów, podjęto decyzję o wystawieniu jatek rzeźniczych i piekarskich. Wybudowano je w 1938 roku przy ulicy Średniej (obecnej ul Pomorskiej). Jatki rzeźnicze stanęły od północy a piekarskie od południa. Chodziło również o to, aby handel mięsem i pieczywem nieco ucywilizować, gdyż do tej pory odbywał się on głównie przed domami. Wystawiono piętnaście stanowisk piekarniczych i piętnaście jatek rzeźniczych, które w miarę postępującej zabudowy Rynku miały być likwidowane. Stało się jednak inaczej. Z czasem drewniane jatki ustąpiły miejsca stoiskom murowanym, w których sprzedawano również artykuły przemysłowe. Jatki co prawda miasto oddało w dzierżawę, ale wyznaczony dozorca miejski codziennie sprawdzał, czy nie ma uchybień w wadze i jakości sprzedawanych produktów. O wszelkich nieprawidłowościach miał on obowiązek informować burmistrza, celem wymierzenia nieuczciwemu kupcowi ewentualnej kary. Oprócz tego typu handlu, na Rynku odbywały się również targi (szczególnie tłoczno było w piątki). Odgrywały one istotną rolę w zaopatrzeniu mieszkańców Łodzi w artykuły przemysłowe i żywność. Dopiero pojawienie się w tym miejscu linii tramwajowej zakończyło funkcjonowanie targowiska. Dochodziło tu do częstych kolizji tramwajów z furmankami i na początku XIX wieku rynek zlikwidowano.

Drugim murowanym budynkiem, który stanął na Rynku był kościół pw. Świętej Trójcy. Świątynia, która obecnie się tu znajduje, oprócz miejsca nie ma nic wspólnego z budynkiem sakralnym, który stał tu wcześniej. W latach 1826-1828 w oparciu o projekt budowniczego wojewódzkiego, Bonifacego Witkowskiego powstała klasyczno-empirowa świątynia luterańska, stylem nawiązująca do wzniesionego po drugiej stronie Traktu Piotrkowskiego Miejskiego Ratusza. (…) W tamtym okresie ewangelicy augsburscy (luteranie) posiadający Zbór św. Trójcy przy Nowym rynku, byli w Łodzi drugą pod względem wielkości wspólnotą wyznaniową. Ponieważ wiernych przybywało, Rada Parafialna podjęła decyzję o rozbiórce dotychczasowej i budowie w tym samym miejscu nowej świątyni. Budynek, który powstał w latach 1889-1892 stoi do chwili obecnej. To neorenesansowy kościół, w wyglądzie którego można doszukać się nawiązania do watykańskiej bazyliki św. Piotra. Architektem nowej świątyni był Otto Gehlig. Od 1945 roku kościół jest świątynią rzymsko-katolicką. W 1948 roku biskup Michał Klepacz erygował ją jako Parafię pw. Zesłania Ducha Świętego.

Na początku XIX wieku mieszkańcy Łodzi, którzy musieli wykupić medykamenty, udawali się po nie aż do pobliskiego Zgierza, gdyż tam znajdowała się najbliższa apteka. Dopiero w 1828 roku aptekarz Karol Ketschen wystąpił o wydanie pozwolenia na otwarcie apteki w Łodzi. Otrzymał je, ale aż dwa lata zabrało mu przygotowanie apteki do otwarcia. Początkowo apteka mieściła się w wynajmowanym pomieszczeniu w budynku Bittdorfa pod numerem 2 (obecnie nr 7). W 1840 roku, kolejny jej właściciel Bogumił Zimmermann przeniósł ją do nowo wybudowanej przez siebie kamienicy pod numerem 7 (obecnie nr 2), w miejscu tym apteka funkcjonuje do chwili obecnej. Zimmermann próbował postawić jeszcze jeden dom, pod nr 6 (obecnie nr 3), wziął nawet na ten cel rządową pożyczkę. Jednak budowy nie dokończył. Dopadły go problemy finansowe i to tak duże, że musiał sprzedać obydwa budynki. Ich właścicielem w 1850 roku stał się kolejny aptekarz Maksymilian Leinweber, który dom z apteka zostawił sobie, natomiast plac z niedokończonym budynkiem odsprzedał Gottliebowi Fiedlerowi. Maksymilian Leinweber był absolwentem uczelni w Dorparcie, Berlinie i Petersburgu. Świetnie wykształcony aptekarz polskiego pochodzenia, w swoim nowocześnie wyposażonym, znajdującym się na zapleczu apteki laboratorium, oprócz przygotowywania lekarstw prowadził lekcje fizyki i chemii z uczniami Szkoły Realnej, w której uczył przyrody. W 1898 roku Leinweber przebudował kamienicę podnosząc budynek o jedno piętro i taki wygląd zachowała ona do tej pory. Na początku 2008 roku otwarto tu Muzeum Farmacji im. prof. Jana Muszyńskiego. Na parterze zebrano mnóstwo eksponatów związanych z pracą aptekarzy, natomiast na piętrze odtworzono wnętrze apteki z końca XIX wieku. (…) W tym samym budynku mieści się filia Muzeum Miasta Łodzi.

W latach 40-tych XIX stulecia łódzcy przemysłowcy, głównie niemieccy, rozpoczęli starania o utworzenie w Łodzi szkoły powiatowej. W 1846 roku powołano czteroklasową szkołę realną niemiecko-rosyjską. Jej siedziba były wynajmowane pomieszczenia w budynku usytuowanym na Rynku Nowego Miasta tuż przy ulicy Konstantynowskiej. Na samym początku została otwarta jedna klasa, która liczyła kilkunastu uczniów. W szkole tej nie uczono języka polskiego, został on wprowadzony jako przedmiot nauczania dopiero w 1850 roku. W międzyczasie trwała budowa nowego gmachu szkoły na Rynku Nowego Miasta pod numerem 10 i 11. W 1856 roku szkołę oddano do użytku. W późniejszym okresie budynek był jeszcze kilkakrotnie przebudowywany, zmieniał również swoje przeznaczenie. Od 1869 roku powołano tu Łódzką Wyższą Szkołę Rzemieślniczą. Nauka trwała sześć lat. Absolwenci byli bardzo cenieni i z reguły obejmowali kierownicze stanowiska w łódzkim przemyśle. W 1899 roku przeprowadzono reformę szkoły i od tego momentu nosiła ona nazwę Łódzkiej Szkoły Rękodzielniczo-Przemysłowej, naukę wydłużono (trwała siedem lat). Po II wojnie światowej budynek przejęło Muzeum Archeologiczne. Placówka ta została powołana do życia 1 stycznia 1931 roku. Jako Miejskie Muzeum Etnograficzne, przejęło ono część zbiorów z utworzonego w 1918 roku Muzeum Miejskiego (…).


"Łodzianka", kalendarz humorystyczny na rok 1903.

Jednym z najbardziej znanych symboli naszego miasta jest odsłonięty w 1930 roku pomnik Naczelnika Sił Zbrojnych podczas powstania w 1794 roku i uczestnika wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Tadeusza Kościuszki. Geneza tego pomnika jest dosyć zaskakująca. Trwała jeszcze pierwsza wojna światowa, a w Łodzi rządzili niemieccy okupanci, kiedy to 17 października 1917 roku Rada Miejska na swoim posiedzeniu podjęła decyzję o budowie pomnika. W skład rady wchodziło: 27 Polaków, 25 Żydów i 8 Niemców. Mimo tak wielonarodowościowego składu rada podjęła decyzję o uhonorowaniu polskiego bohatera narodowego (…). Ostateczne odsłonięcie pomnika (projektu Mieczysława Lubelskiego) miało miejsce 24 grudnia 1930 roku, ale nie na Nowym Rynku lecz już na placu Wolności. Nowa nazwa została nadana na pamiątkę zakończenia I wojny światowej.


Niemieccy żołnierze przy zburzonym pomniku Tadeusza Kościuszki. Listopad 1939 roku.
 11 listopada 1939 roku Niemcy zniszczyli pomnik. Kilka lat po wojnie postanowiono go odbudować. O pomoc ponownie poproszono Mieczysława Lubelskiego, który specjalnie na tę okoliczność przyjechał z Londynu, gdyż tam na stale się osiedlił (…) – Odsłonięcie pomnika nastąpiło 22 lipca 1960 roku.

Od niedawna jedną z atrakcji Łodzi, udostępnioną zwiedzającym, jest Muzeum Kanału „Dętka” – podziemny zbiornik biegnący dookoła Placu Wolności. Kanał powstał w 1926 roku według projektu Williama Heerleina Lindleya. Pracami przy jego budowie kierował Stefan Krzywan. Trzysta metrów sześciennych wody, którą można było tu zgromadzić, służyło do płukania sieci kanalizacyjnej w centrum miasta. Kanał ma 142 m długości i 187 cm wysokości. Wyłożony jest kwasoodporną cegłą. Jakość wykonania zachwyca nie tylko zwiedzających, ale nawet fachowców od murarki (…).

Na zdjęciu poniżej Fontanna Miłości. Legenda mówi, że jeśli przyjdzie młoda para i obmyje sobie wodą ze studni twarze, to ich miłość będzie dozgonna… Fontanna została wykonana w latach trzydziestych XX wieku przez uczniów Szkoły Rzemiosł Towarzystwa Salezjańskiego w Łodzi. Przez wiele lat stała nieczynna i zapomniana. Dzięki projektowi "Fontanny dla Łodzi" jej dawny blask został przywrócony przez Łódzki Zakład Wodociągów i Kanalizacji, za zgodą miejskiego konserwatora zabytków, z zachowaniem oryginalnych elementów. Uroczyste otwarcie nastąpiło 15 lipca 2004 roku.

Wszystkie place na Rynku Nowego Miasta zostały zabudowane w połowie lat 50-tych XIX wieku. Przedostatni plac, w 1854 roku, zabudował Salomon Markusfeld, który jako starozakonny musiał otrzymać specjalną zgodę, gdyż Żydzi dopiero od 1962 roku mogli swobodnie osiedlać się poza stworzonym dla nich rewirem. Ostatnią działkę, w tym samym czasie, zagospodarował prezydent miasta Franciszek Traeger. Pierwszy budynek, który stanął przy Rynku, drewniany zajazd Adamowskiego został rozebrany, a na jego miejscu, w 1860 roku, stanęła trzypiętrowa kamienica, zwana „domem pod lwem”, o czym przypomina sylwetka króla zwierząt leżącego na narożnym szczycie budynku.

Niestety kilka domów nie przetrwało do naszych czasów, zostały one zastąpione budynkami mieszkalnymi o prostych formach, przy wznoszeniu których nawet nie próbowano nawiązać stylistyką do istniejących kamienic. Odstraszają one swoją nijakością i brakiem troski o detal i jakość materiału.

 Natomiast nowoczesny szklany budynek, w którym mieści się BRE Bank, budzi rożne opinie, z jednej strony nie nawiązuje on do starej zabudowy Placu, z drugiej na pewno wpisuje się w pierwotną, reprezentacyjną koncepcję tego miejsca, opracowaną przez Rajmunda Rembielińskiego.

Plac Wolności pojawia się w kilku filmach: "Czerwone ciernie", "Trójkąt bermudzki", "Aleja gówniarzy" i "Powrót na ziemię" oraz serialach: "Daleko od szosy" i "Apetyt na miłość". 
Plac Wolności zagrał także w teledysku zespołu Maanam "Luciola":

Olga Jackowska "Kora" z zespołem Maanam, rok 1984.
źródło: YouTube.pl.

źródła: 
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi.
[red:] Barbara Kurowska. Pocztówki z miasta Łodzi.
YouTube.pl
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. współczesne Monika Czechowicz

PIERWSI FOTOGRAFOWIE

Pierwszymi łódzkimi fotografami byli Józef Zajączkowski i Dominik Zoner. Ten pierwszy, mocno zaangażowany w działalność patriotyczną, na początku 1863 roku objął funkcję Narodowego Naczelnika Powstania w Łodzi. Po kilku miesiącach, zagrożony aresztowaniem musiał jednak opuścić miasto i schronić się w Galicji. Swój pierwszy zakład fotograficzny Zajączkowski otworzył w 1858 roku w Zgierzu, lecz po trzech latach przeniósł swoje atelier fotograficzne do Łodzi, a konkretnie na Rynek Nowego Miasta nr1 (obecnie Plac Wolności). Stąd, po pewnym czasie, przeniósł się na ulicę Konstantynowską 5, (obecnie ul. Legionów). Natomiast drugi z fotografów, Dominik Zoner swój zakład fotograficzny otworzył w 1863 roku, tuż przy Rynku , przy ulicy Konstantynowskiej 3 (obecnie ul. Legionów przy placu Wolności) i to prawdopodobnie jego fotografia, pochodząca z lat 50-tych XIX stulecia, jest najstarszą fotografią Nowego Rynku (placu Wolności):

źródło: 
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi (fragment).

Łódź, wracam na ulicę Piramowicza

... bo jest tu coraz piękniej.
( Piramowicza 11/13, odrestaurowane kamienice braci Lipszyców z 1889 roku)




Fot. Tomasz Matuszak