poniedziałek, 30 czerwca 2014

Łódzkie rzeki: Sokołówka - dopływ Bzury

Sokołówka, rzeka objęta Katastrem Wodnym Polski*, drugi dopływ Bzury z terenu Łodzi, uchodzący do niej poza granicami miasta poniżej wsi Sokołów (stąd nazwa), miała obszary źródłowe na północny-wschód od Łodzi, w rejonie wsi Rożki.

W okresie intensywnego rozwoju przemysłowego miasta, Sokołówka nie znajdowała się w jego obszarze, więc zapewne wyglądała jak prawdziwa rzeka. Płynęła piękną doliną z bogatymi zbiorowiskami fauny i flory. Świadectwem tego są pozostałości po nich - lasy łęgowe, olsowe, grądowe, a dzisiaj także fragmenty pół-naturalnych łąk. Rosną tu również gatunki chronione - takie jak konwalie czy bluszcz - oraz rzadko spotykane w środkowej Polsce - np. czermień błotna. Jest też zawilec, który naogół nie wystepuje w miastach. Te gatunki to relikty naturalne, jakie pozostały po Puszczy Łódzkiej. W dolinie Sokołówki są też zarośla i szuwary...


Według tradycyjnego podejścia inżynierskiego, od którego odeszło się już w większości miast europejskich, rzeki miejskie stanowiły często odbiorniki nieoczyszczonych wód deszczowych. Również Sokołówkę uregulowano i włączono do systemu kanalizacji deszczowej. Woda spływała z osiedli rynnami i rurami do betonowego kanału rzeki, który wyprowadzał wodę jak najszybciej za miasto. 

Dzisiaj wiadomo, że takie podejście nie jest właściwe. Woda deszczowa to cenny zasób, który należy w mieście zatrzymać i wykorzystać, np. do zasilania zieleni miejskiej. 


Sokołówka to jedna z łódzkich rzek ujarzmiona przed laty w betonowym kanale i pierwsza, która została z niego uwolniona. Znowu wije się naturalnym korytem. Dzięki programowi małej retencji i unijnemu projektowi SWITCH powstają na niej nowe stawy, a woda staje się czystsza. 


Współcześnie, rzeka rozpoczyna się przepustem pod ulicą Strykowską poniżej ulicy Ametystowej, dalej płynie w kierunku zachodnim suchą, miejscami słabo wykształconą bruzdą doprowadzoną do ulicy Centralnej. 

Stąd koryto cieku ujęte jest w kanał kryty długości ok. 1,3 km.
 

Na wylocie z kanału krytego, poniżej ulicy Dziewanny, pojawia się stały przepływ.


Tutaj do koryta rzeki skierowane są liczne wyloty kanałów deszczowych od strony ulicy Morelowej oraz kolektor deszczowy doprowadzony z rejonu ulicy Inflanckiej.
Przepływając przez Park im. Mickiewicza na Julianowie, Sokołówka tworzy dwa stawy widokowe ze spiętrzeniem na zastawce przy ulicy Zgierskiej. 



Dalej koryto rzeki jest wyraźnie wykształcone i poniżej ulicy Brukowej przyjmuje z prawej strony dopływ - rzekę Brzozę. Stąd, aż do ujścia do Bzury, 270 m poza granicą miasta, przy moście na drodze Zgierz - Aleksandrów, koryto jest uregulowane.
Poniżej ulicy Sokołowskiej, na wschód od ulicy Zimna Woda, Sokołówka przyjmuje po lewej strony dopływ rzeki Aniołówki z rzeką Zimną Wodą, a kilkaset metrów od ujścia do Bzury, prawy dopływ - rzekę Wrzącą.
Długość Sokołówki od źródeł do ujścia wynosi 13,3 km, w tym na terenie Łodzi - 13,0 km.
Z Sokołówką i jej dopływem - Brzozą łączy się istotne nieporozumienie, pokutujące do dzisiaj wśród starszych łodzian, a nawet mylące niektórych współczesnych badaczy historii Łodzi. Gęsta i splątana sieć łódzkich cieków - zwłaszcza w północnej części miasta powodowała, że ludność przypisywała odcinkom tych cieków nazwy innych rzek, albo wręcz obdarzała je rozmaitymi nazwami (np. Wiekczyzna-Wietrzyzna-Wrząca, Trawica-Rokitówka-Brzoza, Stara Rzeka-Starowiejska-Struga-Ostroga-Łódka itp).
Podobnie Sokołówka na starszych mapach i planach nazywana była Brzozą, którą to nazwę obecnie ma krótki, prawy dopływ Sokołówki, zwany dawniej Trawicą.

Sokołówka, bardzo często pomyłkowo wiązana z nazwą Brzozy, trwale związana jest z najdawniejszą historią tego regionu. 

Na terenie parku im. Mickiewicza na Julianowe (przez wielu łodzian nadal zwanego Julianowskim), należącym dawniej do Radogoszcza, jednego z najstarszych osiedli w sąsiedztwie Łodzi, znajduje się osobliwy pagórek okolony głębokim rowem. Istnieją poważne przesłanki, że na tym miejscu wznosił się już w XIII wieku obronny gródek, strzegący starego szlaku z Łęczycy do Piotrkowa. W dokumencie pisanym z 1242 roku, Radogoszcz wymieniony jest jako miejsce zjazdu książąt polskich, w którym uczestniczył Konrad Mazowiecki. Zarówno gródek jak i wieś Radogoszcz posadowione były wzdłuż południowej krawędzi doliny rzeki.


W latach 80. XIX wieku w tę część Radogoszcza nabył na licytacji jeden z najzamożniejszych przemysłowców łódzkich - Juliusz Heinzel i na wzniesieniu w starym parku dworskim wystawił wspaniały pałac. Z tarasu pałacowego szerokie schody wiodły na brzeg stawu, utworzonego przez spiętrzenie przepływającej przez park rzeki Sokołówki.

Pomiędzy pałacem a stawem tryskała fontanna, zaś po obu stronach urządzono zwierzyniec i ogród owocowy. Park wokół pałacu obsadzono wspaniałymi drzewami, w tym setkami lip sprowadzonych z Berlina.


Największą jego ozdobą były rozlewiska wodne, stanowiące poszerzenie rzeczki. Urządzano tu wystawne przyjęcia, bale, zimowe kuligi.

W czasie wojny 1939 roku pałac zbombardowali Niemcy (czytaj TUTAJ), a po wojnie rozebrane zostało murowane ogrodzenie parku. Ślad po dawnej rezydencji przetrwał tylko w postaci niewielkich stawów na Sokołówce.

Kilka lat temu w historii rzeki Sokołówki nastąpił ważny przełom. Podjęte zostały decyzje o renaturalizacji Sokołówki i jej doliny.

Dzięki projektowi renaturyzacji rzeki, który miasto realizuje od kilku lat, realizowana jest biofiltracja na wschodnim odcinku Sokołówki w parku Julianowskim. Polega ona na obsadzaniu brzegów i dna rzeki specjalnymi roślinami, które potrafią między innymi rozłożyć substancje ropopochodne albo kumulować metale ciężkie w swoich tkankach.


Dzięki temu jakość wody w stawach poprawia się, a wędkarstwo tutaj przestaje zaliczać się do sportów ekstremalnych. 


W dolinie rzeki na odcinku do al. Włókniarzy udało się wybudować i zarybić dwa nowe stawy zlokalizowane w miejscu dawnych, istniejących przed laty naturalnych zbiorników wodnych. Stawy podniosły walory krajobrazowe okolicy i poprawiły mikroklimat na znacznym obszarze.

Gazeta "Rozwój", rok 1925.


Brzegi niedawno zarośnięte, dzisiaj są zadbane, a na wysepkach żyje ptactwo wodne.

Wprawdzie mieszkańcy rzędu bloków przy ulicy Liściastej, wzdłuż której powstał pierwszy staw - zgłosili szereg obaw związanych z nieoczekiwaną zmianą środowiska, ale po kilku latach gdy roślinność rozrosła się pięknie - chętnie tu odpoczywają widząc zalety wprowadzonych zmian.

Zazielenioną dolinę rzeki Sokołówki między ulicą Zgierska a al. Włókniarzy docenili nie tylko mieszkańcy, także deweloperzy - po obu stronach rzeki powstają nowe budynki mieszkalne, między innymi znana łodzianom "Marina":

Wokół zbiornika Teresy i zbiornika Zgierska wytyczono nowe alejki, ustawiono ławki, a rzeka nie płynie tam już betonowym korytem. W miejscach, gdzie znajdują się wyloty wód deszczowych, powstają "wetlandy", czyli rodzaj mokradeł doczyszczających wodę. 


Entuzjazm Zarządu Miasta, naukowców i projektantów podejmujących wszelkie niezbędne działania dla zapewnienia czystości i bezpieczeństwa dla otoczenia renaturyzowanej rzeki zagwarantowało powodzenie tego przedsięwzięcia. Jednocześnie prowadzone były roboty kanalizacyjne w pobliżu koryta Sokołówki powyżej ulicy Zgierskiej, dzięki czemu do rzeki przestały spływać miejskie ścieki. Czasza pierwszego stawu, przy zbiegu ulic Zgierskiej i Liściastej wyraźnie wyłania się wśród łąk i zarośli:
Czy w Sokołówce są ryby?

W samej rzece 99% ryb stanowią kiełbie. Trafiają się pojedyncze okazy okoni i szczupaków. W zbiornikach większość stanowią płocie i okonie, sporadycznie są też liny, jazie i szczupaki, ale najpewniej wpuścili je tutaj łodzianie, którzy sami zarybiają stawy.
Katedra Hydrologii i Gospodarki Wodnej Uniwersytetu Łódzkiego o Sokołówce - TUTAJ

Łódź, Sokołówka.Wędkarstwo Mfishing spining.  

Staw przy ulicy Liściastej - Okonie. 

Źródło: YouTube



Drugi staw, zwany zbiornikiem Teresy, ma bardziej romantyczny charakter. Te nenufary... to znaczy lilie wodne (nymphea) wyglądają bardzo malowniczo.


Nowe budynki mieszkaniowe przy ulicy Liściastej, w pobliżu zbiornika Teresy:

Lato w pełni - wszystkich łodzian spragnionych wytchnienia wśród zieleni, zachęcam, zamiast popularnego Arturówka czy stawów Jana, do spacerów nad brzegami rozlewisk rzeki Sokołówki.
Przeczytaj jeszcze:

ŁÓDŹ: PAŁACE JULIUSZA HEINZLA
Dlaczego Łódź, czyli... gdzie te rzeki?
NIEZLICZONE TRZYSZCZĄ ŹRÓDŁA
CZAS POZNAĆ ŁÓDZKIE RZEKI...



* Kataster wodny – system informacyjny o gospodarowaniu wodami (dla obszaru państwa prowadzony przez prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW), a dla regionów przez dyrektorów RZGW). Udostępniany on jest nieodpłatnie. Organy administracji publicznej, instytuty badawcze, zakłady i właściciele urządzeń wodnych obowiązani są do nieodpłatnego przekazywania danych niezbędnych do prowadzenia katastru wodnego.
Kataster wodny składa się z dwóch działów:
1.      dane z sieci hydrograficznej, stan zasobów, źródła zanieczyszczeń, stanu biologicznego wód, obszarów ochronnych, urządzeń wodnych i użytkowania wód
2.      plany gospodarowania wodami w dorzeczach, plany ochrony przeciwpowodziowej i przeciw skutkom suszy na obszarze państwa i regionów, lista programów priorytetowychNFOŚiGW i WFOŚiGW (informacja z Wilkipedii)



źródła:
Waldemar Bieżanowski. Łódka i inne rzeki łódzkie.
Marzena Bomanowska, Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki cz.2.


Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalna ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.