wtorek, 29 września 2015

MIEJSCE ZAMELDOWANIA - BAŁUTY. Opowieść o mieszkańcach.

Miło mi poinformować Czytelników baedekera, że w ramach obchodów setnej rocznicy przyłączenia wsi Bałuty do Łodzi, odbędzie się wystawa moich fotografii:
MIEJSCE ZAMELDOWANIA - BAŁUTY.
Opowieść o mieszkańcach.

2 października (piątek), godz. 17.00
Biblioteka nr 25
Łódź, ul. Boya-Żeleńskiego 15

Wystawa czynna do końca października w godzinach otwarcia biblioteki:
Poniedziałek       godz. 12-19
Wtorek                godz. 12-19
Środa                   godz. 12-19
Czwartek             godz. 11-16
Piątek                  godz. 12-19


Serdecznie zapraszam


Obrazki z wystawy:

poniedziałek, 28 września 2015

Secesja przy ulicy Karolewskiej – dom Ryszarda Schimmela.



Budynek przy ulicy Karolewskiej 1 został wzniesiony dla kupca, właściciela agentury handlowej zajmującej się handlem farbami i barwnikami do tkanin Ryszarda Schimmela.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1907.


To jeden z najwcześniejszych przykładów secesji w Polsce, powstał w latach 1899-1900 według projektu Franciszka Chełmińskiego.
Pierwotnie plan budynku nie przewidywał secesyjnej elewacji, formy secesyjne zyskała ona najprawdopodobniej w roku 1910, w latach 1911- 1914 również przekształcona od strony północnej. Autorem secesyjnej przebudowy mógł być Gustaw Landau-Gutenteger.


Pod wpływem nowych trendów w architekturze pojawiły się na budynku wszystkie charakterystyczne dla secesji cechy: niesymetryczne elewacje, miękkie wykroje okien, zróżnicowana faktura tynku, bogate dekoracje roślinne.


Na wysokości piętra i poddasza bardzo ciekawa dekoracyjna imitacja konstrukcji ryglowej z częścią belek o esowatym profilu.


W elewacjach północnej i wschodniej okna w płaskich obramieniach z uszkami.
W elewacji południowej w cofniętej części główne drzwi wejściowe z naświetleniem ujęte płaskim portalem z trójkątnym frontonem.


W elewacji północnej na osi znajdują się tylne drzwi wejściowe, nad nimi wysokie okno klatki schodowej, okna parteru osłonięte dekoracyjnymi kratami.


W części wschodniej widać loggię z kolumnami wspierającymi łuki odcinkowe i mały taras na piętrze, pod nią wejście do piwnicy. W zachodnim narożu na piętrze duże okno dawnego tarasu. W dachach okienka strychowe.


We wnętrzu zachowały się fragmenty pierwotnego wystroju: sztukaterie roślinne, między innymi w formie liści i korzeni jabłoni, kasztanowca, ostów i irysów, a także piece kaflowe i witraż w oknie klatki schodowej.


Po śmierci właściciela willa pozostawała w rękach spadkobierców, mieszkał w niej syn Ryszarda Schimmela, Leon. Po 1945 roku została upaństwowiona i przeznaczona na mieszkania komunalne. W 1982 roku zakupiona przez obecnego właściciela, poddana generalnemu remontowi i adaptacji na cele biurowe. Dziś mieści się tutaj Cech Rzemiosł Metalowych, Optycznych i Elektrotechnicznych w Łodzi.

 

źródła:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.
Krzysztof Stefański. Łódzkie wille fabrykanckie.

Fot. archiwalna pochodzi ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. Monika Czechowicz

piątek, 25 września 2015

UCZELNIA W BIUROWCU, czyli Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania przy ulicy Targowej.



W okresie dobrej koniunktury, w 1912 roku zakłady Karola Scheiblera wzniosły na narożnej działce przy ulicy Targowej 65 okazały budynek biurowy. Otrzymał wiele secesyjnych elementów dekoracyjnych, między innymi tynki kontrastujące z czerwienią cegieł, brak symetrii, miękkie linie naczółków.


Budynek ma kształt litery L. Od strony ogrodu została dobudowana duża sala narad. Główne wejście ma okazałą obudowę i znajduje się od ulicy Targowej. Drugie usytuowano od strony ulicy Fabrycznej. Prowadziło ono do pomieszczeń wykorzystywanych przez przedszkole. Z myślą o dzieciach sale obrad zarządu firmy przyozdobiono malowidłami nawiązującymi tematycznie do bajek Braci Grimm.
W latach powojennych, kiedy mieściły się tu biura Uniontexu oraz komitet zakładowy partii, malowidła w sali narad zamalowano. Odzyskały pierwotny wygląd po sprywatyzowaniu.



Dziś w budynku mieści się prywatna Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania. Szkoła posiada wydziały architektury, filmu i fotografii, wzornictwa oraz wiedzy o kulturze i sztuce.

Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania w Łodzi powstała w kwietniu 1998 roku (uruchomiona decyzją Ministra Edukacji Narodowej). Od 1999 do 2004 roku Uczelnia mieściła się przy ulicy Pomorskiej 163/165 w Łodzi. W latach 1999–2001 kształciła studentów jedynie na poziomie licencjackim. Od 2001 kształci na poziomie zarówno licencjackim jak i magisterskim.
W kwietniu 2004 Uczelnia przeniosła swoją siedzibę z ulicy Pomorskiej do dawnej Centrali Handlowej Karola Scheiblera z XIX wieku. Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania kształci na studiach I-go (licencjackie) i II-go stopnia (magisterskie uzupełniające) oraz na jednolitych magisterskich (studia filmowe i fotografia) i podyplomowych na wszystkich prowadzonych i akredytowanych kierunkach i specjalnościach. Jest jedną z trzech wyższych szkół filmowych w Polsce, wydających dyplom ukończenia studiów z tytułem magistra sztuki. Uczelnia prowadzi także Aktorskie Studium Filmowe. W budynku szkoły znajduje się sala kinowa im. Henryka Kluby, wieloletniego rektora łódzkiej szkoły filmowej i wykładowcy na Wydziale Filmu i Fotografii WSSiP.


Więcej o szkole dowiesz się tutaj:


źródła:
www.wssip.edu.pl
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.
pl.wikipedia.org

Fot. Monika Czechowicz

środa, 23 września 2015

ŁÓDŹ NA FALI – czyli mural u zbiegu ulic Pomorskiej i Wierzbowej.


Kolejna kamienica wypiękniała, a wszystko za sprawą znanego już w Łodzi chińskiego artysty DAleasta. Stworzył mural, który przedstawia ogromną falę, stworzoną z pojedynczych falowanych linii.


Malunek pojawił się na ścianie budynku  u zbiegu ulic Pomorskiej i Wierzbowej.


Prace Chińczyka zdobią mury Pekinu, Miami, Londynu, Nowego Jorku, Cape Town, Honolulu, Paryża i innych miast na całym świecie. 


DALeast studiował rzeźbę w Instytucie Sztuki w Wuhan (Chiny).


Na pierwszym roku studiów wstąpił do organizacji JEJ, należącej do pierwszej generacji aktywnych grup graffiti w Chinach.


Dziś DALeast podróżuje po całym świecie tworząc niezwykłe uliczne trójwymiarowe obrazy, które wydają się być stworzone z tysięcy maleńkich odłamków metalu. Są to najczęściej zwierzęta - w ramach IV edycji Festiwalu  Urban Forms w 2014 roku w Łodzi powstał już mural tego artysty. Na ścianie budynku przy Łąkowej 10 pojawił się jeleń:


A w tym roku Łódź popłynęła na wielkiej fali…


Fantastyczne prace DALeast możecie obejrzeć tutaj:


Artysta nie przypadkowo pojawił się w Łodzi  po raz kolejny. Jego Jeleń z ulicy Łąkowej przypadł do gustu wielu łodzianom, dlatego organizatorzy zdecydowali się zaprosić go do kolejnego projektu.


Zobacz jeszcze:

Fot. Monika Czechowicz

wtorek, 22 września 2015

MIEJSKIE GIMNAZJUM MĘSKIE, czyli III LO na … filmowo.



Budynek III Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Sienkiewicza 46 „zagrał” w serialu Janusza Morgensterna  „Stawka większa niż życie”.


Pierwotnie znajdowało się tutaj męskie gimnazjum, po wojnie przekształcone w liceum (więcej przeczytasz TUTAJ). Budynek ten, a właściwie plac przed nim, pojawia się w serialu, 
w odcinku 9 pt. „Genialny plan pułkownika Krafta”.

Pułkownik Kraft (Zdzisław Mrożewski) i Hans Kloss (Stanisław Mikulski)

Tytułowy plan zakładał wykorzystanie uderzającego podobieństwa braci Wacka i Eryka Słowikowskich (nic dziwnego, że byli podobni – obie role zagrał jeden aktor, Maciej Damięcki).

Wacek (Maciej Damięcki) i jego dziewczyna Basia (Joanna Jędryka)

Jeden z braci był polskim patriotą, a drugi pod zmienionym nazwiskiem, jako Eryk Gettling – członkiem Hitlerjugend. Eryk miał zastąpić Wacka w siatce konspirantów i donosić Kraftowi o ruchach polskiego podziemia.

Eryk Gettling (Maciej Damięcki) i pułkownik Kraft (Zdzisław Mrożewski)

Oczywiście Kloss odniósł kolejny sukces i udaremnił ten genialny plan – zabił zdrajcę, a do niemieckiego wywiadu wprowadził członka polskiego ruchu oporu.
III LO stało się w tym odcinku serialu siedzibą niemieckiego wywiadu. Kloss po wyjściu z budynku wsiada do rikszy kierowanej przez Tadka (Jan Englert), członka siatki konspiracyjnej:


W III LO uczyli się aktor Jacek Chmielnik i reżyser Juliusz Machulski.

Jacek Chmielnik jako krasnoludek Olo Jedlina w komedii Juliusza Machulskiego „Kingsajz”.

Natomiast w dawnym gimnazjum męskim naukę pobierał Julian Tuwim. Wybitnym uczniem nie był, czego dowodzi chociażby fakt, że musiał powtarzać jedną klasę… Z pewnością nieraz zamiast na lekcje, udawał się do któregoś z łódzkich kin. Świadczyć mogą o tym jego wspomnienia:

… drewniane ławki w ponurej izbie bez podłogi (po prostu na glinianej ziemi ustawione), pomarszczone prześcieradło na ścianie i oto na płótno wjeżdża szary, wibrujący w deszczu migań parowóz. Ach, mała rączko w białej skórkowej rękawiczce, drżąca w mej dłoni jak serce i ekran!... Po seansie filmowym zjawił się na estradzie kuplecista i śpiewał:
Antoś, Antoś, ty będziesz wielki pan,
Antoś, Antoś, w całych Bałutach znan!
Złapiesz frajera, nie pytaj dużo,
Kulę na cel w łeb mu wal, pal!
To będzie dla ciebie bal!

źródła:
Julian Tuwim. Pisma prozą, tom V.
Przewodnik po filmowej Łodzi.

Przeczytaj jeszcze:

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Fot. archiwalne ze stron:
www.teleman.pl
www.fototeka.fn.org.pl
www.filmweb.pl

niedziela, 20 września 2015

BECZKI GROHMANA - SYMBOL FABRYCZNEJ ŁODZI


Zabytkowe wejście do tkalni przy ulicy Targowej 46 to jeden z symboli fabrycznej Łodzi.


Brama stanowiła wejście do fabryki, która powstała w końcu XIX wieku według projektu Franciszka Chełmińskiego. Należała do łódzkiego fabrykanta Ludwika Grohmana. 
Od 1827 roku w Zgierzu swoją manufakturę posiadał  ojciec Ludwika Grohmana - Traugott Grohmann. Po narodzinach Ludwika, założyciel rodu Grohmanów przeniósł się wraz z rodziną w 1844 roku na stałe do Łodzi, wcześniej w 1842 roku przejął w wieczystą dzierżawę posiadło wodno-fabryczne na Księżym Młynie. Tu wybudowano fabrykę tkanin bawełnianych. Od XVI wieku w tym miejscu znajdował się młyn należący do biskupów włocławskich, nazywany Lamusem, od mieszczącego się w pobliżu lamusa na zboże. W 1825 roku tereny młyna zostały przekazane miastu, a w latach 40-tych XIX wieku przejęła je rodzina Grohmanów. Ludwik w miarę dorastania angażował się w działalność swojego ojca a po jego śmierci w 1874 roku objął kierownictwo i przekształcił zakłady w firmę "Ludwik Grohman". 


Po wojnie był to fragment Łódzkich Zakładów Przemysłu Bawełnianego „Uniontex”, teraz obiekt należy do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jednak stara fabryka, którą zachwycił się niegdyś David Lynch, amerykański reżyser, i zrobił w niej dziesiątki zdjęć, została wyburzona.


Brama jest z czerwonej nietynkowanej cegły. Neogotycki łuk wsparty jest na dwóch potężnych kolumnach w kształcie szpulek nici. To one własnie nazwane zostały „beczkami”.


Grohmanowie stali na czele straży pożarnej, i kiedy budowano bramę, niektórzy myśleli, że te kolumny to beczki, w których gromadzi się wodę.

Ludwik Grohman. Założyciel i pierwszy Komendant Łódzkiej Straży Pożarnej.


Nad wyższą arkadą bramy wyniesiony jest zębaty szczyt przypominający średniowieczne zamki.


W dole bramy znajduje się prostokątny otwór z drewnianymi ozdobnymi wrotami, prowadzący niegdyś do tkalni. Po obu stronach łuku są symetrycznie rozmieszczone prostokątne okna z ozdobnymi secesyjnymi kratami.
W wielu publikacjach, w których pisze się o architekturze przemysłowej, pojawiają się zdjęcia bramy Grohmana.

źródło:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.

Przeczytaj jeszcze:

Fot. Monika Czechowicz