piątek, 15 czerwca 2012

Łódź. Podział administracyjny

Łódź podzielona jest na pięć dzielnic:
  • ŚRÓDMIEŚCIE
Ulica Piotrkowska
  • POLESIE
Stawy Stefańskiego
  • BAŁUTY
Cmentarz Żydowski
  • WIDZEW
Stadion RTS Widzew
  • GÓRNA
Willa Ernsta Leonhardta

Łódż. Stara Sporna.







Fot. Monika Czechowicz

Przez Starą Sporną biegnę.
Na Starej Spornej latarni się chwytam i śpiewam.
Na Starej Spornej - dokąd idziesz, nie pytam, nie pytam...

(Ulica Sporna nie zmieniła swej nazwy, jak wiele ulic w Łodzi. Zabrano jej jednak fragment, który jest teraz ulicą bł. Anastazego Pankiewicza (przez mieszkańców ta decyzja nie była przyjęta z entuzjazmem). Tylko w latach 1939-45 nazywała się paskudnie: Wotanstraße + Landsknechtstraße)

Łódź. Pałac Karola Scheiblera.



Wydarzenia Wiosny Ludów w Wiedniu w 1848 roku, skłoniły rodzinę Scheiblerów do wysłania syna Karola do Królestwa Polskiego. Karol pojechał do Ozorkowa, aby podjąć pracę w przędzalni wuja, Fryderyka Schlössera. Szybko zaaklimatyzował się w nowym środowisku i kiedy w październiku wuj Fryderyk umarł, wraz z kuzynami objął pieczę nad fabryką. Modernizując i rozbudowując zakład pracował w nim do roku 1854, kiedy to poznał Annę Werner, siostrzenicę wuja Fryderyka. Od razu wiedział, że wybranka jest znakomitą partią i doskonałą szansą na własny interes. 


Córka właściciela farbiarni sukna w Ozorkowie i Zgierzu oraz cukrowni w Leśmierzu miała w perspektywie spory posag. Młody Scheibler oświadczył się i został przyjęty zarówno przez Wilhelma Wernera, jak i szczęśliwą Annę. Młodzi pobrali się we wrześniu 1854 roku, a Karol, wykorzystując własne, skromne oszczędności i majątek, jaki wniosła żona, natychmiast uruchomił budowę fabryki włókienniczej, do czego zobowiązał go zawarty rok wcześniej kontrakt z magistratem. Wydzierżawił od miasta parcelę przy Wodnym Rynku (dzisiaj plac Zwycięstwa) i rozpoczął budowę późniejszego imperium. 


Wybór terenu nie był przypadkowy. Scheiblerowi spodobał się ówczesny Ogród Spacerowy, którego centralnym miejscem były obfitujące w wodę źródła. Ponieważ był zdolnym przedsiębiorcą i miastu zależało, aby osiedlił się w Łodzi, wraz z placem na Wodnym Rynku oddano mu w wieczystą dzierżawę połowę ogrodu zwanego przez mieszkańców Źródliskami (dzisiaj Park Źródliska).



W ciągu dwóch lat stanęła tam przędzalnia z maszyną parową o mocy 40KM, parterowy dom mieszkalny, wozownia i budynki gospodarcze. Był to pierwotnie zapewne dość skromny, parterowy kryty dachówką budynek na prostokątnym planie o wymiarach około 12 x 27 m. Przewyższał jednak swymi wymiara­mi przeciętne domy tkaczy. 


Obok sta­ły zabudowania gospodarcze i stajnie, a od wschodu wznosił się budynek pię­trowej przędzalni - źródła rosnących do­chodów. 


Kiedy w latach 60. XIX wieku nadszedł kryzys w postaci tzw. głodu bawełnianego wywołanego wojną secesyjną w Stanach Zjednoczonych, Scheibler zaczął sprzedawać zmagazynowane wcześniej zapasy tego surowca po trzykrotnie wyższej cenie. W ciągu najbliższych lat, kiedy konkurenci wypadali z rynku (m.in. Ludwik Geyer), przezorny, uczący się na cudzych błędach Scheibler, nie tylko przetrwał kryzys, ale znacznie się wzbogacił, skupując tereny bankrutów za symboliczne kwoty. W ten sposób, w 1870 roku, w jego posiadaniu znalazł się Księży Młyn. 



Wraz z budową budynków fabrycznych przy Wodnym Rynku, zmechanizowanej przędzalni, tkalni i wykańczalni o najnowocześniejszym parku maszynowym, Karol zaczął przebudowę swojego parterowego domu.




W 1868 roku dobudowując piętro, przekształcił go w neorenesansową willę, a w latach 80. XIX wieku dom stał się już neorenesansowym pałacem. Karol Scheibler zdecydował się na rozbudowę siedziby w 1865 roku, według projektu budowniczego powia­towego Karola Mertschinga. 

Budynek podwyższono o jedną kondygnację, a do bocznej elewacji dobudowana zo­stała parterowa stajnia. Między nową i starą częścią wzniesiono element świadczący o aspiracjach właściciela -trzypiętrową wieżę schodową, mie­szczącą później także szyb windy.

Kolejny Scheibler - syn założyciela firmy, także Ka­rol, dokonał w 1886 roku kolejnej modernizacji rodowe­go pałacu. Zatrudnił w tym celu warszawskiego archi­tekta Edwarda Lilpopa. Jednolite od tej chwili, tynkowane elewacje uzyskały wyważony, spo­kojny charakter z dekoracjami wykorzystującymi mo­tywy neorenesansowe. 


Główne wejście do pałacu ulo­kowano od podwórca, nadając mu formę partero­wego westybulu. Elementem scalającym długą fasadę północną było horyzontal­ne boniowanie. Od strony Wodnego Rynku pojawił się neomanierystyczny szczyt, akcentujący nie oś pała­cu, lecz wieżę. 



Poniżej umieszczo­no ozdobny balkon. Na fryzie pała­cowej fasady odnajdujemy też mo­tyw włókienniczy - wrzeciono.


Za surowymi, jak na warunki łódz­kie, elewacjami znajdują się kipiące bo­gactwem wnętrza, jedne z najlepiej zacho­wanych w naszym mieście i szczególnie różnorod­ne. Do najciekawszych pomieszczeń należą - neomanierystyczna jadalnia, pokój mauretański, neorokokowa sypialnia. Na ścianach znajdują się boazerie i imitacje kurdybanów, wzorzyste tapety i malowidła.
 
Wyposażenie do tego pałacu sprowadzono z różnych stron Europy: z Berlina, Drezna, Paryża.

Ściany obite tkaninami, wyłożone boazerią, płytkami ceramicznymi i lustrami, bogato zdobione piece i kominki, alegoryczne malowidła plafonowe, sala lustrzana i koncertowa, palarnia w stylu mauretańskim i pokój w stylu rokokowym były dowodem na to, że Karol Scheibler stał się wielkim łódzkim potentatem, którego było stać na wszelkie luksusy.

W jednej z sal zachowała się mozaika z weneckiego warsztatu A. Salviattiego.


W przylegającym do pałacu parku wybudował grotę z tufu wulkanicznego, założył fontannę, przy alejkach postawił w donicach drzewka pomarańczowe, a wśród drzew gipsowe figurki. Tego wymagała jego pozycja i ówczesna moda.

Obecnym gospodarzem pałacu jest Muzeum Kine­matografii, które prowadząc od wielu lat skomplikowany remont i konserwację obiektu, jest równocześnie organizatorem interesujących wystaw, balów i spotkań artystów. 


Jedną z atrakcji jest zabytkowy fotoplastykon i maszyny do projekcji filmów.

źródło: 
"Kolorowe miasto"
fot. Monika Czechowicz