czwartek, 4 grudnia 2014

Łódź 1914 - początek okupacji.

W połowie listopada 1914 Łódź zaczęły obiegać pogłoski, że Niemcy nadchodzą, by po raz trzeci zająć miasto.
18 listopdada o świcie zaczął się ostrzał armatni miasta. Kanonada trwała dzień i noc, w dodatku nad Łodzią pojawiły się samoloty niemieckie, obrzucające bombami domy, place i ulice.
Największe piekło przeżyli łodzianie w nocy 21 listopada, gdy zaczęto z ciężkich armat ostrzeliwać miasto. Pierwsze pociski padły na Bałuty. 

Bałuty. Dom mieszkalny przy ulicy Aleksandrowskiej 17.

Ludność w panice przenosiła się do śródmieścia. Z wysokich gmachów, jak „Savoy”, można było obserwować przedmieścia objęte krwawymi walkami. Widzew, Zarzew, Wiskitno, Dąbrowa tworzyły łuną pożarów owiane, śmiercią ziejące linie ognia i pól bitewnych…

Łódź - Rogi. Willa Grabówka.

Tymczasem miasto przemieniło się w olbrzymi szpital. Wszystkie większe gmachy publiczne zajęte były przez rannych, których liczbę oceniano na 35 tysięcy.
Po tygodniu kanonada ucichła. Wielu łodzian z ciekawości udało się na pobliskie pola bitew.

 Andrzejów pod Łodzią.

„Wybraliśmy się na pobojowisko za Rudą Pabianicką w pobliżu Rzgowawspominał inżynier Eugeniusz Krasuski – Pierwszy raz w życiu oglądałem pobojowisko. Wrażenie okropne. Masy trupów żołnierzy i oficerów niemieckich. Zwiedziliśmy dwie pozycje: niemiecką, atakującą, i rosyjską – od strony Rudy Pabianickiej – broniącą. Trupy żołnierzy, zastygłe w najrozmaitszych pozach przedśmiertnych – tak, jak szli i padali, idąc do ataku, widocznie na bagnety. Prócz tego okopy niemieckie, a w nich masy trupów. Żołnierze niemieccy jeszcze nie pogrzebani – grzebać ich będzie gmina, gdy tymczasem rosyjskie trupy już uprzątnięte i pogrzebane (…) Charakterystyczne jest, że wszystkie trupy Niemców z rozpiętymi na piersiach mundurami i koszulami, z powyrywanymi kieszeniami; ślady rabunku. Prócz tego prawie ze wszystkich pościągano buty (…) Żołnierze rosyjscy z oficerem na czele zbierali rozmaite przedmioty żołnierskie i karabiny”.

Cmentarz wojenny w Olechowie.

Minęło kilka spokojnych dni. Nagle rankiem 30 listopada wstrząsnęły miastem potężne detonacje. 
Ulica Piotrkowska 214 - skutki niemieckiego bombardowania.

Pociski zaczęły padać w samym centrum, zwłaszcza w pobliżu Dworca Fabrycznego. Runął most kolejowy nad ulicą Widzewską (dzisiejsza Kilińskiego). Żelazne wiązania, pogięte, zawisły nad jezdnią, uniemożliwiając ruch kołowy na tej trasie.
5 grudnia wojska rosyjskie rozpoczęły ewakuację Łodzi.

Ewakuacja Łodzi przez Rosjan.

Następnego dnia, w niedzielę po południu Niemcy zajęli miasto. Rozpoczął się blisko czteroletni okres okupacji niemieckiej...

źródło:
Wacław Pawlak. Na łódzkim bruku.


fotografie:
Foto Polska
Panoramio i inn.