wtorek, 4 września 2012

PIOTRKOWSKA 1 i.... PLAC WOLNOŚCI 1.



Początek ulicy Piotrkowskiej. W latach 1826-1827 u zbiegu Nowego Rynku (dziś Plac Wolności) i ulicy Piotrkowskiej, powstał ratusz. Jest jednym z pierwszych murowanych budynków w Łodzi. 

Najprawdopodobniej najstarsze zdjęcie Łodzi, ok. 1860 roku. Fot. Dominik Zoner.


Autorem projektu ratusza był Bonifacy Witkowski. Magistratowi nadano surowe klasyczne formy, odpowiadające stylistyce budowli municypalnych wznoszonych w miastach Królestwa Polskiego w trzeciej dekadzie XIX wieku. Na osi fasady znajduje się wejście, flankowane przez dwie jońskie kolumny.


Jedynym elementem zdobniczym pozostają płaskorzeźby w górnej strefie elewacji, wyobrażające fantastyczne zwierzęta - gryfy oraz lwie głowy. Oszczędnej formie architektonicznej budowli odpowiada wystrój wnętrz.


Budynek posiada niewielką wieżyczkę, na której znajduje się zegar (dar fabrykanta Karola Schlössera z Ozorkowa w 1834 roku) i dzwon. Szczyt wieżyczki wieńczy sygnaturka.

Jubileuszowe wydanie Lodzer Zaitung, 1883-1913.

Jam z daru, nie z kwesty...
czyli historia zegara w ratuszu

Przeszłości mojej historia wiekowa
Z nisz wieży ratusza wyziera;
Na imię mi dano: "Dar Ozorkowa",
Chrzest z rąk Fryderyka Schloessera...

Stanisław Rachalewski
roku 1820 lub 1827 Łódź otrzymała pierwszy zegar miejski. Wiele było radości, wiele zainteresowania tym nabytkiem w mieście.
Dziś tylekroć przechodzimy obok starego ratusza przy placu Wolności, a nigdy nie zastanowimy się nad tym, skąd się wziął na ratuszowej wieżyczce zegar, pokazujący czas w mieście, który, niestrudzony już od tak wielu lat, wybija godziny i we dnie, i w nocy.
Kiedyś przy ulicy, pierwej zwanej Piotrkowską, później Kościelną, w bliskim sąsiedztwie kościoła Najświętszej Maryi Panny, nie na rynku, jak to zwykle bywało, stał domek gminny, który w czasach popruskich przyjął nazwę ratusza od wyrazu niemieckiego "rathaus". W domku tym zbierały się sądy ławnicze, uchwalano w nim wilkierze (ustawy wydawane przez Rady Miejskie na prawie niemieckim, określające powinności mieszczan) oraz urzędował magistrat, złożony z burmistrza, rajców i pisarza miejskiego, wreszcie pełniła swe funkcje Rada Miejska.
Tak było dopóty, dopóki nie nawiedził Łodzi wielki pożar, który wraz z innymi zabudowaniami zniszczył i piękną wieżyczkę z ratuszem. Nieszczęście to spotkało Łódź w początkach XIX stulecia.
W roku 1815 ówczesny burmistrz Łodzi, Szymon Szczawiński, z polecenia dozorcy miast obwodu łęczyckiego, pana Poniatowskiego, uprzątnął pogorzelisko i przygotował plac pod budowę nowego ratusza. Z przyczyn bliżej nieznanych zaniechano budowy i przez szereg lat następnych Łódź nie posiadała ratuszowego budynku, a magistrat tułał się po izbach mieszczańskich. Lecz zainteresował się Łodzią chlubnie zapisany w dziejach naszego miasta Rajmund Rembieliński. Usunął on z urzędu burmistrza Szczawińskiego, a władzę miejską objął były oficer wojsk polskich, pan Antoni Czarkowski, dotychczasowy zastępca burmistrza w Ozorkowie. Był on dzielnym ojcem miasta. Był również i dzielnym żołnierzem, służąc w czwartym pułku Strzelców Konnych.
Zasiadłszy na burmistrzowskim stolcu, energicznie zabrał się pan Czarkowski do pracy. Zajął się on przede wszystkim wzniesieniem nowego ratusza, którego budynek podziwiała Łódź już w roku 1820, dnia 15 listopada.

Pieczęć Łodzi z 1820 roku.

Ratusz stanął na tym samym miejscu. Posiadał mieszkanie burmistrza, areszt policyjny i biuro magistratu. Urzędnikami jego byli wówczas: burmistrz Czarkowski, ławnik honorowy Stanisław Gozdowski, gajowy Antoni Murawski, sługa miejski Łukasz Baranowski, stróż nocny Jan Werner, chirurg Antoni Dąbrowski i akuszerka Klara Ostojska.
Zdecydowano z czasem przenieść siedzibę władz miejskich do nowego budynku na terenie Nowego Miasta, dzisiejszego placu Wolności. Ogłoszono przetarg i powierzono budowę Janowi Lebeltowi, pochodzącemu ze Zgierza. Pod budowę ratusza wydzielono plac przy zbiegu ulicy Piotrkowskiej z Rynkiem Nowego Miasta. Budynek ten zachował się do dziś.

Jubileuszowe wydanie Lodzer Zaitung, 1883-1913.

W mieszczan wstąpił nowy duch, kiedy zegar w wieży ratuszowej zaczął raźno wybijać godziny. Od tamtej pory każdorazowe zatrzymanie zegara budziło niepokój; przesądni tkacze łódzcy wierzyli, że to zła wróżba wieszcząca może brak surowca do przerobu, a co za tym idzie - głód w wielu domach prządek i tkaczy.
 według Stanisława Rachalewskiego

Dziennik Urzędowy Komisariatu Ludowego m. Łodzi, rok 1919.



 W dawnym ratuszu mieści się dziś Archiwum Państwowe.


W 1862 roku budynek poszerzono o boczne skrzydła według projektu Jana Karola Mertschinga. 


Dobudowano pawilon od strony Piotrkowskiej, jednopiętrowy dom mieszkalny, z jednym balkonem na wysokości pierwszego piętra, w centralnej części fasady. Cztery lata później wystawiono murowaną, parterowa oficynę w dziedzińcu ratusza.

Zdjęcie zrobione w czasie okupacji ( inwentaryzacja fotograficzna zabudowy śródmieścia).
Autor: nieznany (źródło: http://www.miastograf.pl)

Fot. archiwalne:
Miastograf. Cyfrowe Archiwum Łodzian.  http://www.miastograf.pl 
oraz zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

źródła:
Stanisław Rachalewski. Jam z daru, nie z kwesty... [w:] Łódź w baśni i legendzie.