środa, 23 sierpnia 2017

Łódzki modernizm w najlepszym stylu, czyli narożna kamienica u zbiegu ulic Jaracza i Uniwersyteckiej.


Stylowa, narożna, przedwojenna kamienica u zbiegu ulic Jaracza 71 i Uniwersyteckiej 18 (dawniej róg Cegielnianej i Trębackiej) jest unikatowa pod każdym względem. Ma niezwykle ekspresyjną, uskokową elewację, przez co uważana jest za perłę architektury modernistycznej.


Kamienica została wzniesiona w latach 1928-29 dla Jakuba Fuksa i Abrama Sztajnsznajdera. Projektantem był architekt łódzki Rudolf Sunderland, który w tym czasie dla firmy Jakuba Fuksa zbudował także kamienicę przy ulicy Pomorskiej 41a. Jednak dziełem życia Sunderlanda była oczywiście ta narożna kamienica. Budowę projektu prowadziło Przedsiębiorstwo Budowlane Józefa Tyllera, czyli największa łódzka firma budowlana w 20-leciu międzywojennym. Z urzędu prace nadzorował inżynier Władysław Kawpiszewski, kierownik Oddziału Regulacji Miasta.


Powstał niezwykle efektowny budynek z balkonami, wykuszami i narożnym ryzalitem zwieńczonym ścianką attykową. Swoją bryłą reprezentuje modernizm.


Pierwotnie kamienica była wybudowana dla Jakuba Fuksa i S-ka oraz Abrama Sztajsznajdera. Byli oni właścicielami Łódzkiej Niciarni Fabryki Koronek i Haftów mieszczącej się w Kaliszu - "Trójkąt".

"Echo Łódzkie", rok 1934.

Wymienieni przedwojenni inwestorzy nie cieszyli się długo czynszową kamienicą, bowiem już w 1934 roku jej właścicielem został Mojżesz Gorferein (Ferein). I zapewne od niego w latach 30. władze miasta wynajmowały budynek pod siedzibę sądu grodzkiego. 

Rok 1938 (źródło: FotoPolska)

Mieściły się tutaj cztery wydziały: Cywilny, Karny, Spraw Nieletnich i Hipoteczny.
I tak było do wybuchu drugiej wojny światowej, podczas której obiekt przejęli Niemcy. 


Na elewacji kamienicy od strony ulicy Uniwersyteckiej do dziś są widoczne ślady (dziury) po pociskach z okresu II wojny światowej.
W 2015 roku kamienica została odnowiona i... podziurawiona elewacja kamienicy to nie fuszerka, lecz pamiątka historyczna...


To pamiątka po wydarzeniach z 1945 roku, gdy Rosjanie wkraczający do Łodzi ostrzelali budynek, w którym przebywali Niemcy. Mimo generalnego remontu kamienicy, który zakończył się w 2015 roku, ślady zachowano.
Z daleka widać - między pierwszym a drugim piętrem - ślady po pociskach.
Niektórzy przechodnie mogą być zaskoczeni takim widokiem myśląc sobie, że podczas remontu robotnicy dali plamę. Nic bardziej błędnego. Dziury po ostrzale już zostaną, zaś pod nimi ma się pojawić tablica pamiątkowa z informacją, skąd się wzięły. Będzie to zapewne jedyna tak pamiątka w Łodzi, bowiem - jak podkreślał Piotr Ugorowicz z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi - ślady po ostrzale są cennym świadectwem historii oraz unikatowym w skali miasta dokumentem wydarzeń z czasów ostatniej wojny. 


Dlaczego wkraczający do miasta żołnierze Armii Czerwonej ostrzelali budynek, w którym przed wojną mieścił się sąd grodzki? Być może dlatego, że podczas wojny był tam urząd niemiecki, na którym wisiały flagi ze swastyką, których widok tak zirytował sołdatów, że otworzyli ogień. 


Obiekt został zrealizowany na narożnej trójkątnej działce. Rzut założony na planie zbliżonym do litery V, generalnie dwutraktowy z trzema klatkami schodowymi w traktach tylnych. Posiada sień przejazdową, z wejściem na klatkę schodową, w osi skrzydła od strony ulicy Jaracza.


W osi głównej i skrajnej (od strony narożnika) drugiego skrzydła znajdują się pozostałe klatki schodowe, dostępne od ulicy Uniwersyteckiej. Trzytraktowa strefa narożnikowa jest silnie, rytmicznie zryzalitowana.


Kamienica jest jednym z najpiękniejszych przykładów łódzkiej architektury modernistycznej okresu międzywojennego. Uskoki na elewacji i pionowe podziały mają cechy architektury ekspresjonistycznej. Prof. Krzysztof Stefański, znawca łódzkich zabytków i autor "Atlasu architektury dawnej Łodzi", podkreśla, że "forma budynku wykazuje związki z nurtem ekspresjonistycznym charakterystycznym dla architektury europejskiej połowy lat 20. XX wieku".
To, co zwraca uwagę w bryle budynku to całkowita rezygnacja ze zdobień. Mimo to budynek prezentuje się bardzo okazale. Ciekawie wyglądają liczne uskoki, których obecność została wymuszona przez trójkątny kształt działki na której stoi kamienica.


Dziś w stylowym budynku, który trafił do rejestru zabytków, znajdują się m.in. 42 mieszkania oraz kancelarie adwokackie. 


Po sąsiedzku – dzisiejsze rozwiązanie na narożny budynek, czyli biurowiec firmy COMARCH.

Źródła:
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa.
Gazeta Wyborcza http://lodz.wyborcza.pl
Wiesław Pierzchała Dziennik Łódzki


Fot. archiwalne ze stron:
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi

Fot. współczesne Monika Czechowicz


wtorek, 22 sierpnia 2017

Doktor Halina i poświęcony jej mural na łódzkich Bałutach.


Na Bałutach, przy ulicy Organizacji WiN 10, powstał nowy mural, którego autorami są Piotr Chrzanowski i Alan Osiecki. Jest on dedykowany niezwykłej osobie, Halinie Szwarc, która niegdyś zamieszkiwała w tym domu. Projekt powstał z inicjatywy społeczności lokalnej.


Halina Szwarc de domo Kłąb, urodziła się w Łodzi  5 maja 1923 roku. Wybitna agentka AK-owskiego wywiadu w okresie II wojny światowej (pseudonim Ryszard, następnie Jacek II). Po wojnie profesor doktor medycyny, gerontolog, w latach 1970–1971 prorektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.
Jej ojcem był Wincenty Kłąb, który po przybyciu do Łodzi nauczył się krawiectwa, a następnie działał jako developer w branży budowlanej (budował i sprzedawał domy). Halina Szwarc była uczennicą prestiżowego w Łodzi prywatnego Gimnazjum Żeńskiego Humanistycznego Heleny Miklaszewskiej przy ulicy Gabriela Narutowicza 59a. Ucząc się tu marzyła o karierze pianistki, ale kiedy usłyszała fantastyczną grę 12-letniego ucznia Konserwatorium, do którego też uczęszczała, porzuciła myśl o tej drodze życiowej.
Po wybuchu II wojny światowej, mając 16 lat, zgłosiła się na ochotnika do pracy w konspiracji Związku Walki Zbrojnej Okręgu Łódzkiego. Z polecenia dowództwa szybko i bardzo dobrze nauczyła się języka niemieckiego. Następnie, na polecenie tegoż dowództwa, podjęła starania o volkslistę powołując się na niemieckie korzenie babki (z d. Vogel). Aby odciąć się od środowiska łódzkiego wyjechała we wrześniu do Kalisza, gdzie podjęła naukę w niemieckim gimnazjum. Tu z rekomendacji dyrektora gimnazjum, do którego uczęszczała otrzymała volkslistę najwyższej grupy, zmieniając jednocześnie nazwisko na „Klomb”. Już wtedy realizowała zadania wywiadowcze w zakresie obserwacji ruchu jednostek niemieckich. W lutym 1942 roku zdała maturę z wyróżnieniem. Po aresztowaniu w 1942 roku jej bezpośredniego przełożonego ps. „Jacek Pierwszy” otrzymała polecenie wyjazdu do rzeszy. W listopadzie 1943 roku wyjechała do Wiednia pod pseudonimem „Jacek II” i tu by nie wzbudzać podejrzeń zapisała się na studia medyczne. Jej zadaniem tutaj było pisanie raportów o nastrojach w mieście i kolportaż materiałów „akcji N”.
Działania wywiadowcze prowadziła m.in. w Wiedniu, Hamburgu, Berlinie i Monachium. 


Do jej największych sukcesów wywiadowczych należało ustalenie położenia obiektów wojskowych w Hamburgu, co umożliwiło aliantom ich zniszczenie, otrzymała za to angielskie odznaczenie (brązowy Krzyż Zasługi z mieczami). Następnie podjęła pracę w berlińskim Archiwum Medycyny Wojskowej, skąd pozyskiwała przekazywane aliantom informacje, na podstawie których można było wnioskować o rozmieszczeniu oddziałów niemieckich na froncie wschodnim.
Prowadziła również akcje dezinformacyjne wymierzone w niemiecką administrację oraz kolportaż prasy podziemnej na terenie Bawarii i Austrii w ramach Akcji N.


W 1944 roku została zatrzymana i przesłuchana po tym, jak posłużyła się fałszywą kartką żywnościową, ale nie zdekonspirowała się. W tym samym roku, po powrocie do rodzinnej Łodzi, została aresztowana przez Gestapo pod zarzutem działalności konspiracyjnej, torturowana i skazana na śmierć przez rozstrzelanie. Wyroku nie wykonano z powodu końca okupacji niemieckiej w Łodzi (19 stycznia 1945 roku). W tym czasie była przetrzymywana w więzieniu kobiecym przy obecnej ulicy Gdańskiej 13 (Polizeigefängnis für Frauen; Polizeigefängnis Danzigerstrasse; Frauen-Gefängnis, Danzigerstrasse 13, Litzmannstadt - dzisiaj w budynku znajduje się Muzeum Tradycji Niepodległościowych). Uciekła 18 stycznia 1945 roku w okolicy Pabianic podczas pieszej ewakuacji więźniarek tego więzienia (rozpoczętej ok. godz. 20.00 17 stycznia).
W 1948 roku ukończyła medycynę i rozpoczęła pracę w Klinice Akademii Medycznej w Poznaniu. Tu poznała swego męża, prawnika – Andrzeja Szwarca (ślub w 1949 roku). Pomimo szykan UB, oskarżenia o kolaborację, a następnie prześladowań przez reżim stalinowski za współpracę z Armią Krajową udało się jej z czasem kontynuować karierę naukową. W 1963 roku rozwiodła się i przeprowadziła z dziećmi (synem Andrzejem i córką Magdaleną) do Warszawy, gdzie podjęła pracę w Wyższej szkole Wychowania Fizycznego. Tu w 1966 roku uzyskała tytuł profesora nauk medycznych. Od roku 1974 była członkiem Rady Naczelnej ZBoWiD. W 1975 roku przy Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Warszawie z jej inicjatywy powstał Uniwersytet Trzeciego Wieku będący pierwszą taką placówką w Polsce i jedną z pierwszych w Europie. Obecnie placówka nosi jej imię.


Postanowieniem z dnia 27 kwietnia 2000 roku za wybitne zasługi dla rozwoju medycyny polskiej oraz w działalności społecznej na rzecz ludzi starszych została przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego  odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Helena Szwarc zmarła 28 maja 2002 roku w Warszawie. Pochowana została na Cmentarzu Powązkowskim w grobie rodzinnym. 


W 2003 roku upamiętniono ją tablicą umieszczoną w murze dawnego więzienia na Radogoszczu. W 2012 roku została upamiętniona tablicą umieszczoną w ścianie siedziby Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego przy ulicy Marymonckiej 99/103 w Warszawie.


Na motywach jej życia oraz pamiętnika „Wspomnienia z pracy w wywiadzie antyhitlerowskim ZWZ-AK” powstał w 2007 roku spektakl Teatru Telewizji „Doktor Halina” według scenariusza Grażyny Treli i Marcina Wrony, w reżyserii Marcina Wrony, konsultacja historyczna Andrzej Krzysztof Kunert, IPN, Teatr TVP – Scena Faktu, który miał premierę 1 września 2008 roku. W tym samym roku spektakl został nagrodzony na 52 festiwalu produkcji telewizyjnych i radiowych „The New York Festivals” Srebrnym Medalem w kategorii „dramat”.

„Doktor Halina”, spektakl z 2007 roku w reżyserii Marcina Wrony.
(źródło: YouTube.pl)


Bałuty w Łodzi - ulica Organizacji WiN 10,  mural dedykowany Halinie Szwarc.

źródła:
Halina Szwarc w bazie „Ludzie nauki” portalu Nauka Polska (OPI)
Małgorzata Piwowar: Dziewczyna silniejsza od gestapo.
YouTube.pl


Fotografie dr Heleny Szwarc pochodzą ze stron:
Jasielskie Stowarzyszenie Uniwersytetu Trzeciego Wieku http://utw.jaslo.biz
Medycyna praktyczna pl. GERIATRIA http://www.mp.pl

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Przeczytaj jeszcze:

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

... na okres letniskowy


"Głos Poranny", sierpień 1931 roku.
Reklama sklepu Widzewskiej Manufaktury, pochodzi ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.