wtorek, 18 czerwca 2013

Łódź. Park im. Henryka Sienkiewicza (instytut, targowisko, ogród..?)


W grudniu 1864 roku obywatele Łodzi złożyli prośbę do Rządu Gubernialnego Warszawskiego, aby w Łodzi, jako głównym w kraju ognisku przemysłu, ulokować Instytut Politechniczny, mający powstać w królestwie Polskim. Na ten cel miasto zadeklarowało oddać bezpłatnie plac dowolnej wielkości i zabezpieczyć solidarnie pożyczkę 75 tysięcy rubli srebrem, jako pomoc na wzniesienie zabudowań. Jednocześnie proszono o założenie w Łodzi gimnazjum techniczno-filologicznego oraz gimnazjum żeńskiego, na co też deklarowano oddać bezpłatnie place. Sprawy zdawały się iść po myśli obywateli, toteż w marcu 1865 roku Rada Miasta postanowiła przeznaczyć pod budowę instytutu grunty o powierzchni 7 mórg i 196 prętów, to jest 4,2833 ha, położone pomiędzy ulicami Dziką i Widzewską, graniczące na północy z placem, na którym buduje się kościół katolicki i z częściowo zabudowanymi działkami przy ulicy Przejazd, a na południu z zabudowaniami przy ulicy Nawrot. Miasto tak dalece wciągnęło się w projekt instytutu, że wykupiono grunty, zaangażowano przyszłą kadrę, która przygotowała programy nauczania, a z Instytutu Agronomiczno-Leśnego w Puławach otrzymano nieco aparatury naukowej i pomocy dydaktycznych. W marzeniach widziano już wspaniałe gmachy i młodzież z całego Królestwa przybywającą do Łodzi, by kształcić się na techników i inżynierów...

 Niestety, rząd cesarstwa w Petersburgu, doświadczony niedawno zduszonym Powstaniem Styczniowym, w 1867 roku odmówił zgody na utworzenie instytutu.
Miasto zostało ze zbędnym sprzętem i dużym pustym placem. Przeznaczono go na targowisko: każdego dnia handlowano tu artykułami pierwszej potrzeby, a we wtorki (później w piątki) był targ, zjeżdżały się tu furmanki z drewnem i produktami wiejskimi, handlowano końmi, bydłem, świniami... (...)


Pomysł założenia miejskiego ogrodu spacerowego, w miejsce uciążliwego targowiska, powstał w 1893 roku. Przez ponad rok trwały kalkulacje i dyskusje, nim w grudniu 1894 roku w magistracie zapadła decyzja, po której prezydent miasta,Władysław Pieńkowski, przesłał do rządu Guberni Piotrkowskiej projekt i kosztorys z prośbą o ich zatwierdzenie i pozwolenie na rozpoczęcie budowy. Przez następny rok trwała korespondencja między Łodzią i Piotrkowem. Gubernia była przychylna planom, ale chciała się upewnić, czy miasto ma odpowiednie środki, proponowała też powiększenie terenu pod ogród i przedstawienie kosztorysu od więcej niż jednego wykonawcy. Na wykonawcę miasto upatrzyło sobie Piotra Hosera, współwłaściciela szeroko znanej firmy ogrodniczej W Warszawie.

W pierwszych dniach 1896 roku rząd gubernialny zatwierdził kosztorys i wyraził zgodę na budowę oraz zatrudnienie ogrodnika z pomocnikiem, zgodził się też na wykonawstwo przez Piotra Hosera, ale pod nadzorem specjalnego komitetu, który został wkrótce powołany przez Magistrat. Powiadomiono Hosera, że od wiosny może zacząć roboty, ale on zwlekał z odpowiedzią. Zaczęto więc od budowy ogrodzenia od strony ulic Widzewskiej i Mikołajewskiej; z pozostałych stron stały budynki lub istniały ogrodzenia prywatnych posesji i terenu szkolnego - płoty z desek lub siatki.

Piotr Hoser




Ogrodzenie i wejście do parku od strony ul. Kilińskiego (dawniej ulica Widzewska).

Umowę miasto zawarło w maju 1896 roku z dwoma wykonawcami: Teodorem Chrząńskim, jako architektem planistą ogrodu i Piotrem Hoserem, jako wykonawcą robót ogrodniczych i dostawcą materiału roślinnego. Umowa opiewała na 14 600 rubli i obejmowała wyrównanie terenu, przygotowanie gleby, budowę dróg i alejek, założenie trawników, posadzenie drzew, krzewów i bylin.

Czy świeżo założony ogród budził zachwyt?  Był elegancki, ale trzeba było jeszcze poczekać by roślinność tu posadzona rozwinęła się i urosła...
Julian Tuwim częściej wspomina odległy Helenów, niż położony tuż obok jego szkoły nowy ogród, przez który zapewne nieraz biegał na spotkanie z dziewczynami:
Na dużą pauzę trzeba skoczyć do Mikołajewskiego ogrodu, bo szkoła Jadzi jest na Widzewskiej...



Lekcja wychowania fizycznego: chłopcy z sąsiadującego z parkiem liceum wychodzą na zajęcia prosto do parku.

W 1916 roku, jeszcze przed okupacją niemiecką, zaczęła się  kształtować nowa organizacja ogrodnictwa miejskiego, częściowo pod wpływem Łódzkiego Koła Polskiego Związku Ogrodników. W odnowionym budynku przy ulicy Widzewskiej mieszkał Edward Ciszkiewicz, pierwszy po odzyskaniu niepodległości dyrektor plantacji miejskich, przez kilka lat mieściła się tam dyrekcja i biuro techniczne. Roślinność parku rozwijała się doskonale, a park piękniał i był tłumnie odwiedzany. W miarę jak Helenów stawał się coraz bardziej rozrywkowy i komercyjny, a elegancki park Poniatowskiego młodzieżowy i sportowy, to dostojny park Sienkiewicza przejmował rolę letniego salonu Łodzi. Czasami urządzano w nim imprezy artystyczne i rozrywkowe, zbierając pieniądze na cele społeczne. W pamięci Łodzian długo przechowało się wspomnienie koncertu w dniu 5 maja 1917 roku, z którego dochód przekazano na cele odbudowy Rzgowa zniszczonego przez pożar.



15 listopada 1916 roku w Vevey (Szwajcaria) zmarł Henryk Sienkiewicz. Natychmiast powołano komitet obywatelski, który zajął się zorganizowaniem ceremonii ku uczczeniu pamięci wielkiego Polaka.
Główne uroczystości odbyły się w sobotę 25 listopada. W dniu tym w wielu witrynach sklepowych i na balkonach pojawiły się portrety Sienkiewicza z żałobnymi szarfami. W kościele św. Stanisława Kostki odprawiono uroczyste nabożeństwo, celebrowane przez księdza Wincentego Tymienieckiego. (...) W kilka dni później na posiedzeniu Rady Miejskiej powzięto uchwałę o przemianowaniu ulicy Mikołajewskiej na Sienkiewicza. Również ogród miejski przylegający do tej ulicy nazwano imieniem wielkiego pisarza.


 A potem była nowa wojna i okupacja. Niemcy nazwali park po swojemu (Goethe Park), rozebrali żeliwne ogrodzenie i zastąpili je drewnianym płotem, park był dostępny jedynie "Nur für Deutsche". W obawie przed bombardowaniem pobudowali w parku schrony, maskując je krzewami posadzonymi w miejsce wyciętych drzew. Trzy zygzakiem biegnące niewysokie wały, które jeszcze dzisiaj widać w parku, to właśnie owe niemieckie schrony, do których wejścia zostały po wojnie zasypane ziemią.



W północno-wschodniej części parku, przy jego pierwotnej granicy, tuż za placem zabaw, mocno wrośnięty w ziemię stoi głaz narzutowy. Na jego wygładzonym licu, zwróconym na południe, jest wyryty napis w języku rosyjskim: сад построен в 1896 году (ogród urządzony w 1896 roku). Upamiętnia on budowę tego parku, co uważano wówczas za tak ważne wydarzenie, iż należało je utrwalić w kamieniu.


Głaz pierwotnie stał przy ulicy Mikołajewskiej, po 1914 roku został przeniesiony na obecne miejsce, aby nie przypominać czasu zaborów; dobrze, ze nie zniszczony.


 
Inny głaz, ustawiony przy przechodniej alei lipowo-klonowej w środkowej części parku (dawniej w tym miejscu była studnia), poświęcony jest osobie zasłużonej dla ochrony przyrody i krzewienia kultury ekologicznej w Łodzi. Jest to wielki blok szarego granitu, wydobyty w trakcie robót budowlanych w śródmieściu. Został ustawiony w 1984 roku przez Ligę Ochrony Przyrody ku czci Edwarda Mieczysława Potęgi, w dziesiątą rocznicę jego śmierci.

Tablica upamiętniająca tego działacza LOP i pedagoga-przyrodnika wmurowana jest w ścianę Muzeum Przyrodniczego, którego był współtwórcą i długoletnim kierownikiem.

10 października 2012 roku odsłonięto w parku pomnik Plastusia - głównego bohatera książki "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej, na podstawie której w 1980 roku łodzki SE-MA-FOR zrealizował serial dla dzieci. Był to już piąty miniaturowy pomnik, który powstał na szlaku turystycznym "Łódź Bajkowa". O Łodzi bajkowej czytaj TUTAJ.


 
Z parkiem Sienkiewicza kojarzy się działalność kilku instytucji użyteczności publicznej - oświatowej (IV liceum, czyli Miejskie Gimnazjum Męskie), artystycznej (Galeria Sztuk Pięknych, czyli Miejska Galeria Obrazów lub Ośrodek Propagandy Sztuki lub Biuro Wystaw Artystycznych i parę jeszcze innych nazw...) i naukowej (Muzeum Przyrodnicze), ale... to historie i budynki zasługujące na osobny wpis baedekerowy...



Według opisu parku z 1949 roku na jego terenie stały, oprócz Muzeum Przyrodniczego i Galerii Sztuk Pięknych, trzy budynki mieszkalne, trzy komórki drewniane i... szopa.

Wejście do parku od ulicy Sienkiewicza (dawna ulica Mikołajewska).


Widok z parku Sienkiewicza na ulicę Kilińskiego.

Wyjątkowych rozmiarów bluszcz na ścianie domu, niegdyś w parku, teraz przy ulicy Kilińskiego (dawna ulica Widzewska).


źródła:
Parki i ogrody Łodzi. Pod redakcją Romualda Olczaka. Stowarzyszenie Film-Przyroda-Kultura
Na łódzkim bruku. Wacław Pawlak

fot. współczesne Monika Czechowicz
fot. dawne Archiwum Miasta Łódź