wtorek, 19 maja 2020

Litzmannstadt i... nazistowska śpiewogra

Życie muzyczne Łodzi w okresie okupacji z lat 1939-1945 podzieliło się na trzy nurty: muzykę uprawianą przez więźniów getta, tę wykonywaną i studiowaną ukradkiem w środowisku polskim oraz tę najgłośniejszą, którą żyło środowisko niemieckie (…)
Wojska Wehrmachtu wkroczyły do Łodzi 8 września 1939 roku. Inaugurację pierwszego okupacyjnego sezonu koncertowego zorganizowano 12 listopada 1939 roku w Teatrze Niemieckim w Łodzi (dzisiejszy Teatr Nowy).
"Lodzer Zeitung", 1939.

Wystąpił Łódzki Chór Męski (Lodzer Mӓnnerchor), bazujący na dawnym chórze Lodzer Mӓnner Gesang Verein, ale w składzie powiększonym o członków czterech innych zespołów działających przed wojną, oraz chór im. Jana Sebastiana Bacha (Bach-Chor) - oba pod batutą Adolfa Bautzego (Bach-Chor specjalizował się w utworach Fryderyka Haendla, Jana Sebastiana Bacha i Antona Brucknera. Chórmistrz Adolf Bautze włączał jednak niekiedy do repertuaru dzieła twórców współczesnych, a ich dobór świadczył o jego sympatiach narodowosocjalistycznych).
Solistami byli goście ze starej Rzeszy - Rudolf Watzke, bas z Berliner Staadsoper oraz pianista Ernst-Günther Scherzer.
Rudolf Watzke (1872-1972)
Występ Watzkiego rozpoczął się od arii "Dank sei Dir, Herr" (Dzięku Ci, Panie), której pierwsze słowa brzmiały:
Dzięki Ci, Panie, żeś Twój lud prowadził
i cały kraj dał nam wolny.
Słowa te były aluzją do uwolnienia, jak to wtedy przedstawiano, łódzkich Niemców spod panowania polskiego. Arię tę określano zgodnie z ówczesnym przekonaniem jako dzieło Jerzego Fryderyka Haendla. W rzeczywistości był to napisany w początkach XX wieku utwór berlińskiego kompozytora Siegfrieda Ochsa, zakazanego w III Rzeszy z powodu żydowskiego pochodzenia, który tworzył pastisze dzieł słynnych twórców. Oryginalne słowa arii odnosiły się do powrotu synów Izraela z niewoli egipskiej, ale w późniejszych redakcjach usuwano słowo "Izrael" i zapewne w takiej postaci usłyszała ten utwór publiczność zgromadzona w sali Teatru Niemieckiego.
"Dank sei Dir, Herr"
(źródło: YouTube.pl)
Koncert w sali Teatru Nienieckiego, zorganizowany notabene w okresie "Intelligenzakcion", czyli terroru zastosowanego wobec elit polskich i żydowskich, demonstrował siłę przedwojennego niemieckiego środowiska chóralnego. Jak wiadomo, towarzystwa śpiewacze odegrały ważną rolę w propagowaniu nacjonalizmu w wielu europejskich wspólnotach etnicznych, a po I wojnie światowej służyły jako narzędzie podtrzymywania narodowej identyfikacji w mniejszościowych diasporach rozproszonych na terytoriach kulturowego pogranicza. Nie inaczej było w wieloetnicznej Łodzi. Choć, jak się wydaje, większość chórów niemieckich miała profil religijny, a nie polityczny, te, które wystąpiły na otwarciu sezonu, przed wojną wyraźnie kultywowały wartości narodowe. W ocenie władz państwowych II RP Lodzer Männer Gesang Verein współpracował z NSDAP, między innymi udostępniając partii bezpłatnie część swoich pomieszczeń przy Piotrkowskiej 243. 
Tuż przed wybuchem wojny starosta grodzki zawiesił działalność tej instytucji uznając, że nie działa zgodnie ze statutem.

Budynek przy Piotrkowskiej 243, dawna siedziba Lodzer Männer Gesang Verein.

"Lodzer Informations und Hause Kalender", 1910.

Nowi rządcy oficjalnie docenili zasługi niemieckich towarzystw śpiewaczych z terenów wschodnich, ale starali się ograniczyć w ramach programu państwa totalnego samodzielność już istniejących zespołów męskich - tak jak tego dokonano w starej Rzeszy, gdzie istniejące chóry męskie podporządkowano organizacji Das Deutsche Sängverbund, podzielonej terytorialnie na okręgi śpiewacze. W maju 1940 roku komisarycznym kierownikiem okręgu łódzkiego został Leopold Herrmanns, dotychczasowy kierownik Vereinigung Deutscher Gesangvereine - powstałego w 1909 roku zjednoczenia chórów z okolic Łodzi.
"Litzmannstadter Zeitung", 1940.
Burmistrz Karl Marder zapowiedział publicznie w marcu 1940 roku, że konieczna będzie wytężona praca na rzecz usuwania z Łodzi wszelkich śladów przeszłości. Podkreślił przy tym, że szczególną rolę w tym zadaniu powinna odegrać niemiecka kultura, zwłaszcza koncerty muzyki symfonicznej oraz działalność szkoły muzycznej. Dotrzymał słowa - muzyka klasyczna zyskała duże wsparcie władz i zaczęła się rozwijać. Miała to być sztuka uprawiana przez Niemców i dla Niemców. Muzycy żydowscy trafili do gett, Polacy mieli stracić możliwość wykonywania zawodu.
Ze strony zarządu Miasta organizacją życia muzycznego w Litzmannstadt zajął się Wydział Szkolny i Kulturalny (Schul- und Kulturamt), kierowany przez dr. Hürtera, który animował też życie teatralne. 


"Lodzer Zeitung", rok 1940.

Aktywnym promotorem rozwoju muzyki klasycznej został następca Mardera Werner Ventzki, nadburmistrz miasta od połowy 1941 do połowy 1943 roku i tym samym zwierzchnik Zarządu Getta, a prywatnie meloman, odwiedzający festiwale w Salzburgu, marzący w młodości, jak wspominał jego syn, o karierze dyrygenta.



Werner Ventzki prezentuje nowy herb Litzmannstadt - skrzydlatą swastykę, 2 lipca 1941 (pbk/Alfred Kiss)

Polityczny nadzór nad działalnością orkiestry objął Urząd Propagandy Rzeszy (Reichspropagandaamt). Osobą odpowiedzialną był rezydujący w Poznaniu SA-Oberführer Wilhelm Maul, szef miejscowego oddziału tej instytucji, a zarazem kierownik oddziału Izby Kultury Rzeszy. Formalnie podlegał on namiestnikowi Kraju Warty Arhurowi Greiserowi, ale działał jednocześnie w strukturach Ministerstwa Propagandy i Oświecenia Publicznego. Jego podwładnym był przybyły z Essen i urzędujący od sierpnia 1940 roku pełnomocnik Izby Muzycznej Rzeszy dyrygent Wolfgang Helmut Koch, od sierpnia 1942 roku także państwowy doradca do spraw muzycznych.

Wolfgang Helmut Koch (1908-1975)
Ponieważ dawny gmach filharmonii, zwany salą Vogla, został z powodu złego stanu technicznego zamknięty. (mieścił się tu później lokal z dancingiem "Tabarin" i magazyn).

Dom Koncertowy Ignacego Vogla przy dawnej ulicy Dzielnej 18 (dzisiaj Narutowicza 20). Gmach wzniesiono w latach 1883-1887 według projektu architekta Otto Gehliga.
Wieloletnia siedziba Filharmonii Łódzkiej. Budynek nie istnieje, rozebrano go w 2000 roku (Foto.Polska.eu)
Filharmonia Łódzka w latach 1940-1944 (w budynku filharmonii mieścił się lokal "Tabarin", restauracja z dancingiem dla Niemców)
"Litzmannstadter Zeitung", 1941.
Koncerty odbywały się początkowo w dwóch łódzkich teatrach - dawnej "Scali", przemianowanej na Teatr Niemiecki w Łodzi, w którym wkrótce jednak rozpoczęto remont, oraz dawnym Teatrze Polskim (obecnie Teatr im. Jaracza) - nazywanym później Theater am Moltkestrasse lub Theater zum Litzmannstadt.
"Lodzer Zeitung", wydanie z października 1939 roku.

(FotoPolska.eu)
Wykorzystywano też budynek ewangelickiego Gesangverein (Towarzystwo Śpiewacze) przy luterańskim kościele św. Trójcy, przemianowany na Sӓngerhaus, czyli Dom Śpiewaka (dziś Teatr Powszechny).
"Litzmannstadter Zeitung", 1941.

Teatr Powszechny dzisiaj.
Największe imprezy z muzyką klasyczną organizowano w Sporthalle (Hali Sportowej), przylegającej do Hitler-Jugend-Park, czyli Parku Poniatowskiego.
5 maja 1940 roku w tej hali sportowej wystąpiła po raz pierwszy niemiecka Miejska Orkiestra Symfoniczna. Wykonano oratorium Josepha Haydna z udziałem śpiewaków z Berlina i Łódzkiego Chóru Mieszanego.
"Litzmannstadter Zeitung", rok 1940.

Park im. Józefa Poniatowskiego w okresie niemieckiej okupacji.

Park im. Józefa Poniatowskiego, dzisiaj.


"Litzmannstadter Zeitung", 1940.
Koncerty kameralne organizowano między innymi w Szkole Muzycznej przy ulicy Gdańskiej (wówczas Danzingerstrasse) i w Meisterhaus (Domu Majstrów Tkackich).

Budynek Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów przy ulicy Gdańskiej (dawny pałac Karola Poznańskiego)
Dom Majstrów Tkackich (Masterhause) u zbiegu ulicy Piotrkowskiej i dawnej Przejazd (dziś Tuwima). Tradycja muzykowania w budynku tej ważnej łódzkiej instytucji sięgała XIX stulecia:
"Rozwój", rok 1898.

Muzyki religijnej słuchano w kościołach ewangelickich św. Trójcy, św. Jana i św. Mateusza (w tym ostatnim zwłaszcza muzyki organowej).

Kościół Zesłania Ducha Świętego (pierwotnie luterański kościół Świętej Trójcy). 
"Litzmannstadter Zeitung", 1941.
W zamierzeniach władz niemieckich, wiernych i tu idei swoiście rozumianej modernizacji, miasto miało zyskać bardziej reprezentacyjne obiekty kultury. Rozpoczęto rozbudowę Sӓngesrhaus, którą zakończono w grudniu 1941 roku.
"Litzmanstadter Zeitung", 1941.
Ambitną inwestycją było powiększenie dawnej "Scali" - przejęto dwa sąsiadujące budynki, planowano wyburzenie gmachu narożnego. Nowy obiekt miał pomieścić 1100 widzów, planowano wyposażyć go w scenę obrotową, zapadnię, instalacje oświetleniowe, sale prób itp. Po klęsce stalingradzkiej, gdy odłożono ad calendas Graecas większość śmiałych projektów architektonicznych, prace przerwano, a sprawę zakończył pożar, który strawił część gmachu w 1944 roku... (…).

"Litzmannstadter Zeitung", 1941.

Pod niemiecką okupacją Łódź miała zmienić się w Litzmannstadt, Polakom zabroniono chodzenia do teatrów, kin, muzeów, posiadania gramofonów i instrumentów muzycznych.

"Litzmannstadter Zeitung", 1940.
źródła:
Paweł Spodenkiewicz. Muzyka klasyczna po "aryjskiej" stronie Litzmannstadt [w:] Łódź pod okupacją 1939-1945. Studia i szkice, red. Tomasz Toborek, Michał Trębacz.
K.P. Woźniak. Świeckie i kościelne chóry niemieckie w Łodzi (do 1939 r.). Organizacja-działalność-repertuar [w:] Studia z Historii Społeczno-Gospodarczej XIX i XX wieku.
M. Cygański. Mniejszość niemiecka w Polsce w latach 1918-1939.

Fot. archiwalne pochodzą ze stron:
Bach Cantatas Website https://www.bach-cantatas.com
FotoPolska.eu
oraz ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.