piątek, 3 lipca 2015

KAROL WILHELM SCHEIBLER – z Monschau, przez Ozorków… do Łodzi.



Punktem wyjścia do rozważań o pobycie oraz aktywności ekonomicznej i społecznej rodziny Scheiblerów w Łodzi winno być twierdzenie o upadku Rzeczypospolitej. Upadek ten był rezultatem zapóźnienia cywilizacyjnego, słabości rynku wewnętrznego, niedorozwoju miast i zubożenia ich mieszkańców. Dość powiedzieć, że były to ziemie najbardziej zacofane na kontynencie europejskim. Agresywna postawa państw zaborczych wobec I Rzeczypospolitej była poniekąd wykorzystaniem nadarzającej się okazji, choć przypadła, gdy podjęto próby naprawy jej ustroju i wzmocnienia struktur. Przypomnijmy też o trwającej od czasu średniowiecza tradycji napływu na ziemie polskie ludności, w większości pochodzenia niemieckiego, która poszukiwała w nowym miejscu zamieszkania lepszych możliwości urządzenia się i awansu społeczno-ekonomicznego. Kolejna akcja migracyjna przybrała szersze rozmiary na przełomie XVIII i XIX wieku. Początkowo była to kolonizacja wiejska, później pojawiły się środowiska związane z wytwórczością rzemieślniczą, nakładczą i fabryczną. Ta ostatnia akcja była związana z polityką władz Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego zmierzającą do ograniczenia dystansu dzielącego podległe im ziemie od poziomu zachodniej i dużej części środkowej Europy. 18 września 1820 roku decyzją namiestnika Królestwa do grupy miast fabrycznych zaliczono między innymi Łódź, która – jak się wkrótce okazało – miała największe możliwości rozwojowe.
Od końca XVIII wieku w akcji kolonizacji wiejskiej przodowali właściciele prywatnych majątków ziemskich. Będą oni dążyć również do podniesienia ich poziomu ekonomicznego poprzez zakładanie osad fabrycznych. Najbardziej charakterystycznym przykładem są dobra ozorkowskie należące do rodziny Starzyńskich. Tam osiedliła się większa grupa rzemieślników i fabrykantów, z której największe sukcesy były udziałem rodzin Schlösserów i Wernerów.
W akcję zasiedlenia i aktywizacji ziem Królestwa Polskiego znaczący wkład wniosły rodziny pochodzące z miejscowości Montjoie (od roku 1918 Monschau), położonej w pobliżu gór Eifel, w rejonie przygranicznym między Niderlandami a Nadrenią.

To tutaj, 1 września 1820 roku urodził się Karol Wilhelm Scheibler, jako trzecie dziecko sukiennika Johanna Karola Wilhelma (1783-1847) i Zofii Wilhelminy Pastor (1798-1863) pochodzącej z Burtscheid koło Akwizgranu (Aachen).
Według tradycji istniały dwie linie Scheiblerów, z których pierwsza w XVIII wieku przeszła do wytwórczości włókienniczej i odegrała ważną rolę w rozwoju ekonomicznym Nadrenii, w tym Monschau. Druga linia, określana jako pastorska, jak się przyjmuje – miała niższy status społeczny. Dziadek Karola Scheiblera – Peter Christoph Scheibler jr był synem pastora kościoła ewangelickiego w Neukirchen, a po śmierci ojca w 1773 roku sam pełnił tę funkcję. Jego przyrodni brat Maximilian Friedrich od 1789 roku służył jako pastor w Monschau, w jedynym i być może świeżo utworzonym tam zborze ewangelicko-augsburskim. Jego żona była córką fabrykanta sukna z Brna, pochodzącego z Nadrenii – Bartholomeusa  Seittera, znanego przemysłowca i Johanny Kathariny ze Schlösserów. W ten sposób doszło do nawiązania szerszych kontaktów między obu rodzinami, które uległy pogłębieniu w XIX wieku. Po śmierci pastora Maximiliana Friedricha Scheiblera w 1840 roku zwolnione stanowisko zajął Wilhelm Schlösser, wywodzący się z głównej linii tej rodziny.
Johann Karol Wilhelm Scheibler był z zawodu sukiennikiem, tak określił jego status najstarszy syn – Karol Wilhelm. Z zachowanych materiałów wynika, ze rodzina była w posiadaniu fabryki sukna w Eupen, być może przekazanej jej w drodze działów majątkowych po śmierci Bartholomeusa Seittera. Młodszy brat Johanna – Emil w latach 1826-1839 pracował w zakładach Schlösserów w Ozorkowie jako farbiarz, a następnie wyjechał do Brna, gdzie rozwinął dużą samodzielną działalność gospodarczą.


Monschau. Miasto na granicy Niemiec i Belgii.

Działalność Johanna Karola Wilhelma Scheiblera była związana z Monschau. Rodzice Karola Scheiblera doczekali się dziesięciorga  dzieci. Dwoje zmarło w młodym wieku, a czworo wyjechało do Królestwa Polskiego i Cesarstwa Rosyjskiego w poszukiwaniu nowych możliwości awansu ekonomicznego i społecznego. Starsza córka Maria została żoną rosyjskiego kupca W.A. Irosznikowa, mieszkańca Parnawy, dużego ośrodka produkcji sukienniczej. Syn Christoph swoje losy związał z Rygą, gdzie prowadził szerszą działalność handlową. Kolejny syn – Adolf  był sukiennikiem i kupcem, prowadził kilka firm handlowych w Eupen, Kłajpedzie i Łodzi. W 1860 roku ożenił się z Marią Heleną Werner, siostrą Anny – przyszłej żony Karola Scheiblera.

Anna Scheibler z Wernerów.

Karol Scheibler otrzymał dość staranne wykształcenie, między innymi ukończył gimnazjum w Krefeld w 1837 roku. W literaturze poświęconej dziejom tej rodziny szczególnie eksponuje się jego wszechstronną praktykę zawodową (Vervies, Liege), liczne wyjazdy do wielu krajów w celu montażu maszyn włókienniczych, udział w tworzeniu urządzeń hydraulicznych w Holandii. Do tego zestawu dodaje się jego pobyt w Vöslau koło Wiednia, jako przedstawiciela angielskich fabryk maszyn włókienniczych (1843-1848). 
Ostatni przykład budzi najwięcej wątpliwości. Otóż rząd angielski zniósł ograniczenia w wywozie maszyn włókienniczych dopiero po wejściu w życie ustaw z 1853 i 1860 roku. Dotychczas nie udowodniono korzystania z takich maszyn przed 1853 roku w przemyśle Królestwa, co można odnieść także do tej części Europy. Zachowały się przekazy mówiące o funkcjonowaniu w Monschau firmy handlowej „J.Scheibler”, specjalizującej się w dostawach maszyn i urządzeń, także materiałów pomocniczych dla firm włókienniczych, a może i dla innych branż. Jest to wątek godny odnotowania, zważywszy, że w 1852 roku Karol Scheibler podjął próbę założenia w Łodzi przedsiębiorstwa o podobnym charakterze i zbliżonym zakresie działania. Dotychczas nie udało się ustalić, czy pod inicjałem „J” ukrywał się jego ojciec Johann, czy ktoś należący do bogatszej linii Scheiblerów, kojarzonej z Rote Haus (Czerwonym Domem) w Monschau.

Rote Haus (Stiftung Scheibler-Muzeum) , Czerwony Dom - siedziba rodziny Scheiblerów, obecnie muzeum.



O tym, że rodzina tu mieszkająca była związana z działalnością sukienniczą świadczy także wystrój tego domu -  na boazerii od wewnętrznej strony schodów można podziwiać płaskorzeźby przedstawiające proces powstawania wełnianych tkanin:

barwienie wełny

wytwarzanie przędzy

tkanie na krosnach

transport gotowych bel tkaniny



Słynny Czerwony Dom w Monschau, Rote Haus. Dziś znajduje się w budynku muzeum Fundacji Schei­bler.

Scheibler-Museum Rotes Haus. Informacje kontaktowe:
Laufenstraße 10 52156
Monschau, Niemcy
+49 2472 5071


W końcu XIX wieku przedstawiciel owej bogatszej gałęzi rodu (J.H.C. Scheibler) wydał obszerne studium, poświęcone aktywności gospodarczej wielu wywodzących się z Monschau rodzin, także w Królestwie i Cesarstwie Rosyjskim. Zamieszczony tam szerszy biogram poświęcony Karolowi Scheiblerowi, z wyszczególnieniem etapów jego praktyki zawodowej, pozwala przypuszczać, że w posiadaniu rodziny autora studium znajdował się odpowiedni zestaw informacji na jego temat. Jeśli – co wydaje się bardzo prawdopodobne – wspomniana firma należała do bardziej majętnej gałęzi rodu, młody Karol Wilhelm mógł być jej pracownikiem. A może to jej przedstawicielstwem kierował w Vöslau? To wszystko skłania, by uznać za prawdziwą informację o tym, że odbywał praktyki w kilku zakładach wytwarzających maszyny i urządzenia, ale raczej w ograniczonym stopniu. Gdyby było odwrotnie, a skala zajęć i praktyk posiadała dłuższy wymiar czasowy, wówczas mógłby określić swoją profesję jako „mechanik”, gdy faktycznie uważał siebie za przyuczonego do zawodu kupca. Nie można wykluczyć i takiej ewentualności, iż młody Karol Wilhelm jako przedstawiciel firmy „J. Scheibler” mógł okresowo w latach 40. XIX wieku przebywać na terenie Królestwa w głównych ośrodkach produkcji włókienniczej.


 Baedeker łódzki w podróży. Monschau, Scheiblerplatz.

Kolejny problem dotyczy obywatelstwa Scheiblera. W literaturze panuje powszechne przekonanie, że urodził się w Prusach, w Montjoie, ale zmienił obywatelstwo na belgijskie w czasie licznych pobytów w tym kraju. Na kongresie wiedeńskim Prusy uzyskały zgodę na włączenie w skład swojego państwa kantonów Eupen i Malmedy, a także rejonów Sankt Vith i Montjoie:

Mapa Belgii z 1843 roku: kanton  Eupen znajduje się na obszarze Prus.


Montjoie składało się z dwóch części. Przez miasto płynęła rzeka Ruhr, co stwarzało naturalny podział na owe części. W 1830 roku doszło do utworzenia państwa belgijskiego. Jego niepodległy byt, a także status państwa neutralnego, zabezpieczono w traktacie z 1838 roku, kiedy to zdecydowano o podziale Montjoie na dwie części i włączeniu w skład Belgii jego części zachodniej. Granicę stanowiła linia kolejowa biegnąca z Sankt Vith do Aachen wzdłuż zachodniego brzegu rzeki Ruhr. W ten sposób mieszkańcy zachodniej części Montjoie – w tym rodzina Johanna Scheiblera – stali się automatycznie obywatelami państwa belgijskiego. 
Zmiany granic w rejonie Eupen i Malmedy 1918–1941.


W 1918 roku doszło do połączenia obu części miasta, które odtąd nosi nazwę Monschau i przynależy do państwa niemieckiego.


Na rynku możemy podziwiać fontannę z motywami nawiązującymi do głównego zajęcia mieszkańców miasta - sukiennictwa. 

Dzisiaj miasto Monschau (do 1918 Montjoie) – znajduje się na terenie Niemiec, należy do kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia, w rejencji Kolonia, w regionie miejskim Akwizgran. Leży około 40 km na południowy wschód do Akwizgranu, na malowniczych wzgórzach gór Eifel, na obrzeżach Parku Narodowego Eifel, nad rzeką Rur. Nazywane jest... miastem sukienników.


Pod koniec 1848 roku, po śmierci Friedricha Mathiasa Schlössera, właściciela przędzalni w Ozorkowie, na jej dyrektora powołano Karola Scheiblera, co z zadowoleniem przyjęły władze Królestwa. Na tym stanowisku pracował do początku 1854 roku. Nie znamy do końca okoliczności, które zdecydowały o pojęciu przez niego samodzielnej działalności produkcyjnej w Łodzi. Prawdopodobnie rodzina Schlösserów złożyła wobec władz tego ośrodka zobowiązanie o założeniu tam przędzalni bawełny. Na początku lat 50. XIX wieku odrzucono takie rozwiązanie. Wtedy pojawiła się koncepcja przejęcia tej inicjatywy przez młodego Karola Scheiblera. W tej sytuacji, lub wcześniej, zdecydowano o jego ożenku z Anną Werner, wówczas niepełnoletnią, pochodzącą z zamożnej spolonizowanej rodziny niemieckiej, w której posiadaniu były wtedy dwa duże majątki ziemskie: Leśmierz z cukrownią i Lućmierz oraz farbiarnia sukna w Ozorkowie.

Akt zawarcia małżeństwa Anny Werner z Karolem Scheiblerem w dniu 16 września 1854 roku.

Już w 1853 roku Karol Scheibler  podpisał kontrakt administracyjny z władzami Łodzi, co zatwierdziły władze gubernialne na początku 1854 roku, w wyniku którego otrzymał w wieczystą dzierżawę zachodnią część Ogrodu Spacerowego (park Źródliska), gdzie miało powstać wielowydziałowe przedsiębiorstwo bawełniane…



źródło:
Kazimierz Badziak. Rozważania o drodze przebytej przez rodzinę Karola Scheiblera na ziemiach polskich. Fakty i mity (fragment). [w:] Peter Christoph Scheibler. Scheiblerowie w drodze do ziemi obiecanej.

Fot. współczesne z Monschau Monika Czechowicz i Urszula Czechowicz-Górna

BAEDEKER POLECA:
Peter Christoph Scheibler. Scheiblerowie w drodze do ziemi obiecanej.
Peter Christoph Scheibler to praprawnuk potentata przemysłowego Karola Wilhelma Scheiblera, urodził się w 1956 roku w Brazylii. Tam też ukończył studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Sao Paulo (kierunek: sztuka i wzornictwo przemysłowe).
Potomek najprawdziwszego „Lodzrmenscha” zabiera nas w sentymentalną, bardzo osobistą podróż do kraju przodków, wspartą dokumentami, pamiątkami rodzinnymi, relacjami i wspomnieniami najbliższych, koncentrując się na najmniej znanym okresie dziejów rodziny, tym rozpoczętym II wojną światową. Ponieważ monografia koncentruje się właśnie na latach powojennych niezbędny okazał się wstęp prof. dr. hab. Kazimierza Badziaka , historyka, wykładowcy UŁ, znawcy problematyki społeczno-gospodarczej (…).
(Mieczysław Kuźmicki. Szkic do portretu rodzinnego, fragment przedmowy). 


Monschau, Scheiblerplatz.

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje posty! Jako nawrócona łodzianka uczę się dzięki nim historii swojego ukochanego miasta. Dziękuję, że poświęcasz czas i dzielisz się swoją wiedzą z innymi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ewo! Twój komentarz - to wielka przyjemność i motywacja dla mnie. Mam nadzieję, że baedeker nadal będzie Twoim i... moim przewodnikiem po Łodzi - mieście, które warto poznać i... pokochać!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Angielskie peregrynacje K.W.Scheiblera i jego obecność w Voeslau, związane były z przedsiębiorstwem budowy maszyn Johna Cockerilla. To temat na dłuższy "poemat", którego zarys jest już znany i opisany. Istnieją przesłanki, by przypuszczać, że K.W. Scheibler wyjechał z Voeslau wskutek wydarzeń Wiosny Ludów. Wybór Ozorkowa nie by przypadkowy. Scheiblerowie i Schloesseorowie należeli w II poł. XVIII w. do elity kupieckiej (ze specjalnością: sukno) opisywanej cześci Nadrenii. -- Fotografie wnętrza domu rodzinnego - świetne; płaskorzeźby przedstawiają niemal pełny cykl przerobu wełny na sukno. Nie wszystkie "obrazki" podpisane, część mylnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Moniko!
    Z ciekawością przeczytałem cały tekst parę razy. Dostałem trochę oczopląsu.A teraz poważnie: Eifel to nie są góry a płaskowyż o średniej wysokości około 300 m nad poziom morza. Ten płaskowyż pokryty jest kilkudziesięcioma kraterami pochodzenia wulkanicznego.Jest cała historia tylko bardzo mało o naszym Scheiblerze. W dalszym opisie będe używał określenia Carl.Tradycyjnie dwie linie!jakie linie? bez tradycji na posiadanym drzewie genaologicznym jest aż 13 lini, o które chodzi?
    ojciec Carla z zawodu był kupcem i ten zawód uprawiał do 1812r.W 1812r inny Scheibler (jakiś kuzyn) wystawił w Monschau na licytacje tkalnie którą kupił ojciec-zakład w górnej półce średnich przedsiębiorstw.Tę tkalnie z lepszym i gorszym skutkiem prowadził do około1832r.Potem znika z moich oczu.Około 1814 kupuje dom zwany Has am Turm(wynika że Rote Haus nie ma nic wspólnego z naszymi Scheiblerami) który stoi do dzisiaj i ma się dobrze.Jestem w posiadaniu zdjęcia z 1895r i z obecnej chwili.
    Teraz co do Carla:
    w latach 1825-1828 uczęszcza do szkoły podstawowej(grundschule)
    w latach 1828-1831 uczęszcza do gimnazjum-pierwszy stopień(ówczesne gimnazjum trwało 9 lat i było podzielone na trzy stopnie po 3 lata)
    w latach 1831-1834 uczęszcza do gimnazjum drugi stopień.Naukę tę odbywa w Krefeld.Po ukończeniu drugiego stopnia Carl składa egzamin dojrzałości pierwszego stopnia(reife prufung zu prima)czyli ma małą mature.To dawniej(i dzisiaj)wystarcza by zacząć naukę zawodu. Ciąg dalszy nastąpi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Scheibler część druga.
    Otóż mamy 14letniego młodzieńca z małą maturą i co dalej? Do Monschau przybywa ojciec iżobaj udają się do Vervies. W Vervies Cockerllilowie (dalsza rodzina) mają duży zakład włókienniczy w którym dyrektorem jest ojciec Carla(około 1832 firma ojca poszła w plajte) Na życzenie Carl zostaje przydzielony do grupy mechaników i ślusarzy.Po dwuletnim praktykowaniu i zdaniu egzaminu Carl otrzymuje tytuł czeladnika(gesele)mechanika.Przy pomocy brata matki Gustawa Pastora Carl ląduje w Seraing matecznika Cockerillów.W Seraing Cockerillowie posiadali największą na kontynencie europejskim fabrykę maszyn.Wytwarzali wszelkiego rodzaju maszyny, kotły parowe,maszyny parowe,parowozy.Na wyposażeniu posiadali wielki piec do wytopu żelaza(surówka) oraz gruszkę Bessemera do przerabiania surówki na stal.W tych zakładach wuj Pastor był głównym dyrektorem.Carl spędził na nauce trzy lata która zaowocowała dyplomem MISTRZ(majster)mechanik.Cockerillowie proponują mu objęcie posady dyrektora jednego z wydziałów które przyjmuje. W 1842r. Carl z jeszcze jednym człowiekiem(nazwisko jeszcze mi nieznane) otrzymał propozycje odbudowy i rozbudowy dużych zakładów włókienniczych w Voeslau ktorą przyjeli.Biuro handlu maszynami to bajka.Podpisano kontrakt. roboty trwały do końca1847 lub czesnych miesięcy 1848.Kontrakt się skończył i co dalej? Ciąg dalszy nastąpi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Scheibler część trzecia.
    W 1848r Carl przybywa do Ozorkowa. Z Voeslau nie wygoniła go rewolucja a skończona robota. Przyjechał na osobiste zaproszenie Fryderyka Schloessera jego dalszego wujka.Wujek poprosił Carla o:unowocześnienie posiadanej przędzalni oraz wybudowanie nowej przędzalni wielkością równej starej.Na marginesie wujek posiadał dwu synów.Pod koniec roku wuj umiera ale synowie podtrzymaj życzenia ojca.Tak Carl zostaje dyrektorem(poprostu kierownikiem)budowy a nie zakładu.To zajęcie trwało do końca1851 lub do początku 1852r. Wujek dodrze zarządził obaj synowie otrzymali po fabryce.Teraz Carl sam decyduje na przyjazd do Łodzi.Transfer nie był prosty.Aby opuścić Ozorków musiał otrzymać pozwolenie burmistrza.W Łodzi musiał wypełnić list intencyjny w którym międzyinnymi były pytania gdzie będzie mieszkał oraz z czego żył.Ten wymóg zniesiono dopiero w 1863r.W Łodzi Carl założył spółkę z J Schwarzem.Kupili od Jakoba Petersa grunt na połnoco zachodnim rogu skrzyżowania ul.ul.Emilji(Tymienieckiego) i Widzewskiej(Kilińskiego). Tam zbudowali fabrykę produkującą części zamienne do maszyn.W listopadzie 1854 Carl rozwiązał spółkę i samodzielnie prowadził zakład do 1860r. W 1854r Carl poślubia Anne Werner.W 1854 r.Carl otrzymuje pozwolenie na budowę wielowydziałowego zakładu przerabiającego bawełnę. W tym celu otrzymuje pas ziemi idący wzdłuż rzeki Lamus dzielący Ogród Spacerowy na dwie części.Zachodnią część Ogrodu Carl otrzymał drogą wymiany części gruntu oraz zapłacenie ilość tysięcy rubli. Łódzka historia mam nadzieje jest już znana. Ciąg dalszy nastąpi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Pana serdecznie. Ile informacji! Teraz ja będę sobie musiała to wszystko poukładać… :) No, cóż – moje wiadomości pochodzą jedynie z dostępnych mi publikacji o Scheiblerach – i bardzo się cieszę, że Pana opowieść i sprostowania pozostaną na stronach baedekera - dla mnie i dla innych miłośników łódzkich historii, którzy tu czasami zaglądają. Dziękuję, serdecznie pozdrawiam i... czekam na ciąg dalszy! Monika

      Usuń
  6. Scheibler część czwarta.
    Tą część poświęcam obywatelstwu Carla.
    Monschau w całej swej kilkuset letniej historii aż do 1945 r było zawsze w Państwie
    Pruskim.Jedynie w latach 1794-1814 było pod okupacją francuską.
    Mniemam że Pani i Siostra byłyście w Monschau, czy widziałyście w środku miasta tory lub dworzec? ja też nie widziałem. Tory(co nieco rozkradzione)i dworzec(w rękach belgów ) znajduje się około 10 km od od środka miasta. I żeby było nieco śmieszniej ta kolej została zbudowana w latach 80 XIX wieku.Tak bajka o podziale Monschau idzie adacta jako bajka.
    Teraz poważnie:Cockerillowie ojciec i dwaj młodsi synowie przyjeli obywatelstwo belgijskie, brat matki Gustaw Pastor i prawdopodobnie ojciec(brak potwierdzenia) toże.
    Żeby dobrze prosperować w Belgii dobrze było przyjąć obywatelstwo. Warunki:skończone 21 lat i nieprzerwany pobyt przez minimum 6 lat. Carl te warunki spełniał. Nie mogł przewidzieć że tak szybko opuści na stałe Belgie.
    To by było wszystko co chciłbym powiedzieć trochę chaotycznie ale materia jest bardzo obszerna. Czekam na pytania na które nie zawsze będę mógł odpowiedzieć. Mój mózg ma tylko 2 Gb. Widzę że będę musiał opisać niektóre legendy jakie krążą wokół Scheiblerów. Ale to trochę póżniej jak mój mózg trochę ostygnie.
    Pozdrowienia Jan.

    OdpowiedzUsuń