wtorek, 15 stycznia 2013

Łódź. Pierwsi żydowscy uczniowie w polskiej szkole.

"Pierwsze wzmianki o żydowskich uczniach najstarszej szkoły elementarnej w Łodzi pochodzą z października 1820 roku. Na 11 uczniów jest trzech Żydów: Layzer Boruchowicz, Wołek Zunnenberk, Ruchla Boruchowiczówna. Pierwszy uczeń żydowski w szkole elementarnej to późniejszy Lejzer Berger, pierwszy fabrykant żydowski miasta Łodzi, pierwszy żydowski członek cechu majstrów tkackich, członek Dozoru Bożniczego".

Zygmunt Ellenberg
Żydzi i początki szkolnictwa powszechnego w Łodzi. 1930.

Jeszcze w XIX wieku, w początkach Łodzi, Żydzi na ogół nie oddawali swoich dzieci do szkół powszechnych (dzieci uczęszczały oczywiście do chederu - żydowskiej szkoły o charakterze religijnym, do których posyłano (najczęściej tylko chłopców) w wieku trzech-pięciu lat.
W dawnej rodzinie żydowskiej wychowanie dziewcząt różniło się od wychowania chłopców,  a każdego dnia pobożni Żydzi w modlitwie porannej wypowiadają słowa: "Pochwalony Ty, Wiekuisty Boże nasz, Królu Wszechświata, który nie uczyniłeś mnie kobietą". Kobiety zaś odczytują ze swoich modlitewników: "bądź błogosławiony, Boże nasz, Królu Świata, za to, żeś mnie stworzył wedle swojej woli" ...
Cheder. Fotografia z 1912/1914 roku.

W Łodzi większość mieszkańców Starego Miasta kończyła edukację na chederze, tylko niektórzy kontynuowali naukę w jesziwie. (Chedery były utrzymywane przez gminę). Zresztą szkoły w Łodzi powstały późno, dopiero w 1806 roku władze pruskie zezwoliły mieszczanom na utrzymanie nauczyciela elementarnego. Żydzi też mieli płacić na szkołę 2/8 składki z prawem posyłania dzieci na lekcje, ale nie mieli jednak ku temu chęci: szkoła działała przy kościele, a nauczycielem był ksiądz.
Społeczność żydowska zaczynała się jednak różnicować, obok kramarzy i kupców pojawił się pierwszy szklarz, garbarz... nawet nauczyciel. I coraz więcej dzieci żydowskich szło do polskich szkół. Rajmund Rembieliński, prezes Komisji Województwa Mazowieckiego, stwierdził nawet w 1820 roku, że "żydowskie dzieci w szkole celują".


Cheder

Siedzą nad Talmudem
jak nad belą płótna.
Za ścianą szyją zwiewne szaty
prorokom.
Teraz obcy świat będzie podobny
do prześcieradła.
Zastąpi niezrozumiałe milczenie
beli płótna i strach igły
gdy kończy się nitka
zbliża koniec jej świata.


                                                                                                                                              Gabriel Leonard Kamiński

źródła:
Joanna Podolska. Spacerownik. Żydowska Łódź.
Regina Renz, Wychowanie w rodzinie żydowskiej. W: Rola mniejszości narodowych w kulturze i oświacie polskiej w latach 1700-1939, pod red. A. Bilewicz, S. Walasek, Wrocław 1998
Magdalena Rzadkowolska "Kobieta żydowska, kobieta czytająca"
i inne

3 komentarze:

  1. Ciężko było być Żydem, a Żydówką to już w ogóle. No i ta poranna modlitwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według rabinicznych interpretacji mężczyźni nie modlą się tak, by okazać swoją pogardę, ale dlatego, że kobieta ma mniej micwot (religijnych obowiązków) do przestrzegania. Najgodniejsze zachowywanie przepisów religijnych to 248 nakazów i 365 zakazów (!)i jest dążeniem każdego bogobojnego Żyda. Natomiast kobiety obowiązują tylko trzy reguły: zapalania i błogosławienia świec w szabasowy wieczór, oczyszczenia w mykwie po menstruacji i dzielenia chały :D :D !

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń