piątek, 21 listopada 2014

FABRYKI SILBERSTEINÓW

O Silbersteinach Łódź prawie wcale nie pamięta, a ich rola w rozwoju Łodzi była niebagatelna. Joachim Silberstein był wdowcem z pięciorgiem dzieci. Przyjechał do Łodzi z rodzinnej Lubochni w latach 60. XIX stulecia. Rodzina zamieszkała przy ulicy Solnej 11.

Ulica Solna.

Największą karierę zrobił jego syn Markus (1838-1899), kupiec, przemysłowiec, filantrop i działacz społeczny. W 1861 roku założył przy ulicy Nowomiejskiej 7 dom handlowy. Początkowo sprzedawał tam niemal wyłącznie towary pabianickiej fabryki Rudolfa Kindlera, ale stopniowo zyskiwał nowych partnerów i coraz lepiej prosperował.

Ulica Nowomiejska.

W 1865 roku Markus poślubił Teresę Hudesę - bogatą pannę, córkę warszawskiego kupca Mojżesza Dawida Cohna. W 1872 roku Silbersteinowie zamieszkali w domu przy ulicy Piotrkowskiej 40. Pod tym adresem w końcu XIX stulecia powstała elegancka kamienica. 










W 1878 roku Markus Silberstein przystąpił do działalności przemysłowej, uruchamiając dużą tkalnię wyrobów wełnianych i półwełnianych na posesjach przy ulicy Piotrkowskiej 244/248. W końcu lat 80. XIX wieku zatrudniano tam 700 robotników, a wartość produkcji doszła do 2 mln rubli.


Piotrkowska 244/248 – pod tym adresem mieściła się jedna z największych w XIX wieku fabryk przemysłu wełnianego w Łodzi. Markus Silberstein w 1878 roku zakupił rozległą posesję przy ulicy Piotrkowskiej 242 i wybudował na niej okazałą tkalnię mechaniczną i magazyn. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1900.


Fabryka została zaprojektowana przez Hilarego Majewskiego. W połowie lat 90. XIX wieku Silbersteinowie zaangażowali się kapitałowo w rozbudowę Towarzystwa Aukcyjnego Przędzalni Wełny Czesankowej H. Birnbauma (Piotrkowska 258/260), przejmując nad nią pełną kontrolę:

Silberstein w 1891 roku powołał do życia Towarzystwo Akcyjne Wyrobów Wełnianych i Bawełnianych.


Po śmierci Markusa firmę prowadzili jego synowie Stanisław i Mieczysław. Z ich inicjatywy w 1896 roku powstał w pobliżu ulicy Piotrkowskiej monumentalny budynek tkalni,  wzniesiona przez inżyniera i architekta Adolfa Zeligsona (projektował pałac Poznańskiego, więcej o Zeligsonie TUTAJ). 


Fasada stylizowana na gotycką budowlę obronną miała dwie potężne wieże na narożnikach.

Goniec Łódzki, rok 1904.

We wrześniu 1907 roku w tkalni Silbersteina doszło do tragicznych wydarzeń. Od dwóch tygodni trwał strajk, pertraktacje delegacji strajkujących z przemysłowcem przeciągały się. 13 września Robert Feller – członek delegacji strajkujących robotników – zastrzelił Mieczysława Silbersteina. Zabójca zbiegł za granicę, zaś ośmiu pozostałych członków robotniczej delegacji rozstrzelano bez sądu z rozkazu generał-gubernatora Mikołaja Koznakowa. Ponad 100 robotników zesłano do Czelabińska. Rodzina zabitego fabrykanta przekazała jego bogaty księgozbiór Miejskiej Biblotece Publicznej w Łodzi.
Po II wojnie światowej w budynku tkalni Silbersteina mieściły się zakłady dziewiarskie „Olimpia”. Dziś zabytkowy gmach wykorzystywany jest do celów handlowych.


Poniżej druga przędzalnia Markusa Silbersteina. Została wzniesiona w 1887 roku przy ulicy Pustej (obecnie Wigury) według projektu Hilarego Majewskiego.

Formalnie ruszyła w roku 1890. Potężny gmach podzielono masywną wieżą na dwie nierówne części. 

Nieotynkowana, ceglana fasada była ozdobiona gzymsami, lizenami i łukami okien. Za głównym budynkiem wzniesiono pomieszczenia dla maszyny parowej.


W 1891 roku firma została przekształcona w Spółkę Akcyjną i należała do największych w Łodzi. 

Dziennik Ludowy Komisariatu Ludowego m. Łodzi, rok 1919.


Markus Silberstein był nie tylko prężnie działającym przemysłowcem, wśród rozlicznych zajęć znajdował czas na działalność w kilku organizacjach charytatywnych i gospodarczych. Był także znanym kolekcjonerem dzieł sztuki i mecenasem artystów (znaną łódzką filantropką była także jego żona, Teresa Silberstein z Cohnów).


W swoim majątku w Lisowicach organizował plenery malarskie, był członkiem rzeczywistym Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Artystyczne zainteresowania przejęli synowie przemysłowca Stanisław i Mieczysław (zamordowany przez robotników podczas rewolucji 1905-1907 roku). Z ich inicjatywy powołano w Łodzi Polskie Towarzystwo Teatralne.


W latach okupacji niemieckiej w miejsce maszyn przędzalniczych zainstalowano urządzenia do produkcji tachografów.


Po wojnie dodatkowo rozpoczęto wytwarzanie zegarów, firma zmieniła nazwę na Łódzką fabrykę Zegarów „Mera Poltik”.
Obecnie w starych budynkach fabrycznych mieszczą się różne firmy.


Widać też początek prac remontowych:

Czyżby zakłady Markusa Silbersteina miały odzyskać swój dawny wygląd?


Zobacz jeszcze:


źródło:
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.

fot. Monika Czechowicz
fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz