Plac Wolności pojawia się w filmie Juliana Dziedziny "Czerwone ciernie" z 1976 roku.
"Czerwone ciernie"
(źródło: YouTube.pl)
Potomek szlacheckiego rodu staje po stronie łódzkich proletariuszy, walczących przeciwko wyzyskowi fabrykantów i carskiemu uciskowi w okresie rewolucji 1905 roku. Stefan Wojnicz, nie zważając na swe szlacheckie pochodzenie, staje po stronie robotników, organizuje pracę konspiracyjną, a następnie zbrojny opór przeciwko wyzyskowi fabrykantów i uciskowi carskiemu. Związany jest uczuciowo z dwiema kobietami: robotnica Mańka i kuzynka Julia, z którą - o czym nie wiedział - ma syna, Kamila. Obie kobiety pomagają opatrywać rannych podczas obrony fabryki przed wojskami rosyjskimi. Stefan, mimo porażki robotników, nie poniecha walki. Jego wiernym towarzyszem będzie odtąd Kamil...
Plac Wolności pojawia się w "Powrocie na ziemię" Stanisława Jędryki (plenery kręcono we Wrocławiu (Dworzec Główny) i Łodzi (ulica
Tramwajowa, ulica Roosevelta i podcienia na obecnej Legionów przy Placu
Wolności).
"Powrót na ziemię" w reżyserii Stanisława Jędryki, rok 1966.
źródło: YouTube.pl
Plac Wolności "grał" również w "Trójkącie bermudzkim" Wojciecha Wójcika (1988) i w "Alei Gówniarzy" Piotra Szczepańskiego (2007)
"Aleja Gówniarzy", rok 2007.
źródło: YouTube.pl
... i serialach "Daleko od szosy" i "Apetyt na miłość" oraz w teledysku zespołu Maanam "Luciola".
"Luciola", rok 1984.
źródło: YouTube.pl
Fot. Monika Czechowicz
źródła: Barbara Kurowska [red]. Pocztówki z miasta Łodzi. Studio Filmowe KADR http://www.sfkadr.com YouTube.pl
Czy mural z ulicy Pomorskiej 67 trafił do jednej z gier komputerowych..?
Wielkie malowidło „Dziewczyny w kąpieli”, które zdobi
ścianę kamienicy przy ulicy Pomorskiej 67, zostało wykorzystane w jednej z części kultowej gry komputerowej Devil May Cry japońskiego koncernu Capcom. Na
mural można natknąć się podczas podróży przez wirtualne miasto, w którym
porusza się bohater.
Fot. Urban Forms
– Wydawca gry skontaktował się z twórcą malowidła, hiszpańskim artystą Aryzem, i poprosił go użyczenie kilku obrazów – mówi Michał Bieżyński z Fundacji Urban Forms, na zaproszenie której Aryz przyjechał do Łodzi. – Ten przystał na propozycję. Dzięki temu fragment naszego miasta trafił do wirtualnej rzeczywistości.