piątek, 7 marca 2014

„Allart, Rousseau i S-ka” , czyli... fabryka "Starych Francuzów" i willa Leona Allarta



Przy ulicy Wróblewskiego 19 znajduje się mniej znany zespół domów familijnych oraz ... miejsce po rozległej fabryce „Starych Francuzów”. Pod tą nazwą używaną dawniej przez łodzian kryje się przedsiębiorstwo włókiennicze będące filią Francuskiej Spółki Akcyjnej-Generalnej Kompanii Przemysłu Przędzalniczego Zakładów „Allart, Rousseau i S-ka” z siedzibą w Roubaix.



W 1878 roku przybył do Łodzi francuski przemysłowiec Leon Allart przedstawiciel owej Kompanii Przemysłu Przędzalniczego Zakładów „Allart, Rousseau i S-ka”. Zakupił rozległy obszar łąk, lasów i pól w południowo-zachodniej części Łodzi, przy granicy ze Starym Rokiciem. 

Ten niezabudowany teren należał do miasta od 1840 roku, a wyłączono go z części lasu obrębu Retkinia. Wśród drzew ukryta była mała osada Kąty, do której prowadziła wiejska draga, nazwana po latach ulicą Kątną (dziś ulica Wróblewskiego). Po 1888 roku Allart dokupił dodatkowe tereny położone po wschodniej części fabryki, przecięte dzisiejszą ulicą Różaną.

W efekcie powstał duży zespół fabryczno-mieszkalny, złożony z sześciu budynków: przędzalń wełny i farbiarni, pałacu właściciela, domów familijnych, szkoły, sklepów itp. Produkowano tu przędzę Leon Allart                       czesankową, szewiotową (sukna). Kapitał zakładowy spółki utworzonej w 1883 roku wynosił 2,5 mln rubli, zatrudnienie – 1800 robotników, przybliżony obrót roczny (w 1903 roku) – 7 mln rubli. Zarząd przedsiębiorstwa mieścił się we Francji.



W latach międzywojennych firma posiadała także fabrykę w Tomaszowie Mazowieckim przy ulicy św. Tekli 25 (mieściły się tu przędzalnia oraz tkalnia sukna i tkanin żakardowych, zatrudniające 600 osób). W tym okresie kapitał spółki na Polskę wynosił 16,8 mln zł. Przy ulicy Kątnej terytorium fabryki obejmowało 233 tysięcy m kw, w przędzalniach było 72 tysiące wrzecion czesankowych i 20 tysięcy niciarkowych, pracowało tu 2420 osób, a roczną wartość sprzedaży szacowano na 67 mln zł!



Willa Leona Allarta należała do zakładów „Leon Allart & Rosseau et Co” (ulica Wróblewskiego 38). Wzniesiona około roku 1885, przebudowana w roku 1926 dla dyrektora Ernesta Faladina według projektu Henryka Goldberga.



To bardzo piękny budynek, ciekawie zakomponowany. Willa zachowała się w dość dobrym stanie, ale wymaga renowacji. 



Obecny, prywatny właściciel odnawia wnętrza, może kiedyś willa wypięknieje również na zewnątrz..?

W środku przetrwała piękna klatka schodowa i witraże wykonane przez krakowską firmę Żeleńskiego.


Witraże są sygnowane. Wykonano je w 1926 roku w "Krakowskim Zakładzie Witrażów S.G. Żeleński". Była to jedna z najsłynniejszych pracowni witraży w Polsce, której wyroby trafiały także do łódzkich rezydencji. W końcu XIX wieku założył ją Stanisław Gabriel Żeleński, brat znanego literata i tłumacza Tadeusza zwanego Boyem. Niestety, w 1914 roku właściciel pracowni walcząc w armii CK Austro-Węgier przeciw Rosjanom został ciężko ranny w bitwie pod Grądami i zmarł. Pracownię najpierw poprowadziła wdowa - Izabela z Madeyskich, a potem syn Adam Żeleński, którzy zachowali pierwotną nazwę. 

Po upaństwowieniu, w roku 1945 powstały tu Zakłady Przemysłu Wełnianego nr 4, późniejsza przędzalnia Czesankowa im. Gwardii Ludowej „Polmerino”. Obecnie z dawnych budynków fabrycznych pozostały niewielkie fragmenty:



Wśród zostawionych obiektów jest stylowa wieża ciśnień z czerwonej cegły oraz maszynownia i hala szedowa.



Po przemianach w 1989 roku fabrykę sprzedano firmie developerskiej Urbanica (kapitał hiszpański), która po zburzeniu starych murów planowała wybudować tu osiedle mieszkaniowe „Park Polesie”, ale jak dotąd stanął tylko jeden apartamentowiec.


źródła:
Ryszard Bonisławski. Księga fabryk Łodzi.
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.


fot. Monika Czechowicz