wtorek, 14 marca 2017

PIOTRKOWSKA 29 - dom bankowy i ... poezja mistyczna.


Dom bankowy Wilhelma Landaua – budynek przy Piotrkowskiej 29 w Łodzi.


"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1911.



Bank Wilhelma Landaua założony w 1858 roku należał do najpoważniejszych prywatnych banków warszawskich końca XIX wieku.

Ilustrowana Republika, rok 1937.


W Łodzi bank działał od 1870 roku, początkowo filia banku mieściła się przy ulicy Piotrkowskiej 39. 
Jubileuszowe wydanie Lodzer Zeintung -1893-1913.

Po zakupie w początku XX wieku działki przy posesji nr 29, zlecono wykonanie projektu nowej siedziby. Projekt w kwietniu 1902 roku, wykonał łódzki architekt Gustaw Landau-Gutenteger. 
Budowa została ukończona w 1903 roku.


Goniec Łódzki, rok 1904.

Architektura budynku łączy neobarokową formę, wzorowana na ówczesnej architekturze paryskiej, z detalem o charakterze secesyjnym: roślinno-geometrycznymi ornamentami, charakterystycznymi maskami, miękkim wykrojem okien.



 Secesyjny wystrój ozdobił także wnętrza.



Elewacja kamienicy od strony ulicy Piotrkowskiej ma sześć okien, a dłuższa od strony Więckowskiego – osiem. 



Obie elewacje łączy półokrągły narożnik o trzech oknach, zwieńczony kopułą.



Nad głównym portalem, od ulicy Piotrkowskiej głowa Merkurego – boga handlu, w otoczeniu liści i roślin, a w łuku portalu inicjały właściciela WL wplecione w dekoracje roślinne. 



Portal głównego wejścia ozdobiono kratą, najprawdopodobniej pomysłu samego Landau-Gutentegera, który będąc miłośnikiem sztuki kowalskiej, sam projektował wykończeniowe detale.


Bank zajmował w tej kamienicy jedynie pierwsze piętro, na drugim i trzecim wynajmowano cztery wielopokojowe luksusowe mieszkania, natomiast parter wynajmowano na sklepy.
Były to sklepy eleganckie, oferujące towary luksusowe, na przykład znany wśród zamożniejszej klienteli łódzkiej skład futer Józefa Tigera.

Kalendarz-Informator na rok 1922.



Kalendarz-Informator na rok 1922.

Goniec Łódzki, rok 1904.

Goniec Łódzki, rok 1905.


Przed I wojną światową miało tu swoją siedzibę Francuskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe "L'URBAINE".

Goniec Łódzki, rok 1904.


W latach międzywojennych gmach został sprzedany Polskiemu Bankowi Przemysłowemu we Lwowie, później zaś właścicielowi prywatnemu.


"Najer Fołksbłat", rok 1937.


Widok od strony domu towarowego "Magda". Pierwsze zdjęcie: Antoni Szram, Andrzej Wach, Janusz Wiktorowski "Łódź".


W domu istniejącym na tej posesji przed wybudowaniem banku urodził się Tadeusz Miciński, poeta.

Gdybym nie był od męki sczerniał –
Gdybym nie był jak śpiew na mogile
- powiódłbym na Termopile.



Tadeusz Miciński przyszedł na świat w Łodzi 9 listopada 1873 roku. Poeta od wczesnych lat lubił otaczać się welonem tajemnicy. W mistycznej twórczości czynił Polskę pośrednikiem między Wschodem i Zachodem, torującą drogę braterstwu między narodami słowiańskimi. Miciński pozostawał w bliskiej zażyłości z Dagny i Stanisławem Przybyszewskimi, przyjaźnił się ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, utrzymywał kontakty ze Stefanem Jaraczem.



Hermetyczna, trudna w odbiorze twórczość prozatorska Micińskiego oparta była na prawdzie objawionej. Autor wyrażał w niej gnozę, fatalizm oraz pogląd, iż tylko wybranym jednostkom (nadczłowiekowi) dane jest posiadanie duszy i życie wieczne. Miciński był również przeciwnikiem teorii przypadkowości; świat i wszystkie jego elementy istnieją z konieczności, choć są do końca niepoznawalne. Jednocześnie głosił prymat rozumowego, naukowego studiowania wiedzy tajemnej (magów Indii, gwiaździarzy Chaldei) nad wiarą.
Miciński był (podobnie jak Wyspiański) kontynuatorem poetyckiego teatru misteryjnego. Uważany bywa za prekursora surrealizmu lub czystego ekspresjonistę, tworzącego w indywidualnym stylu. Dopracował się własnej formy dramatycznej, dwuplanowej, w której przenika się dramat realny z dramatem idei politycznych i historiofizycznych w wymiarze misteryjnym, alegorycznym. Napisał kilka dramatów, które łączą w sobie idee filozofii dziejów z przyszłymi technikami nowoczesnych mediów – filmu, projekcji, łączenia planów, wielkich widowisk plenerowych itp.

Wysoce oryginalne pomysły teatralne Micińskiego zrealizowano dopiero po latach. Wydarzeniem stała się warszawska inscenizacja Kniazia Patiomkina w reżyserii Leona Schillera i z muzyką Karola Szymanowskiego (w 1925 roku) - wywarła ona duży wpływ na ówczesne życie teatralne, dała pretekst do licznych pochwalnych wypowiedzi krytycznych (m.in. Żeromskiego i Witkacego), podkreślających dużą wartość nowatorstwa formalnego dramatu.
Po II wojnie ważnymi wydarzeniami były prapremiery sztuk "W mrokach złotego pałacu, czyli Bazylissa Teofanu" (Poznań 1967) i "Termopile polskie" opracowane na podstawie autografu oraz rozproszonych fragmentów (Gdańsk 1970).
Powieści Micińskiego, takie jak "Nietota" (1910) czy "Xiądz Faust" (1913), również noszą cechy nowatorstwa, zawierają cechy eksperymentu, angażują ekspresjonistyczne i symboliczne środki wyrazu. Autor wprowadza w nich syntezę historiozoficzną, posługuje się mitami, symbolami i przypowieścią. Przedstawia metafizyczny dramat człowieka, głosi konieczność wewnętrznej przemiany i hasło wolności, zarówno jednostki, jak narodu oraz świata. Powieści te zawierały także elementy katastroficzne, bliskie literaturze międzywojennej.

Miciński pod rozważania wziął również satanizm. Za średniowiecznymi gnostykami twierdził, że świat ziemski stworzył nie Bóg, lecz Szatan mający na celu kreację karykatury Nieba. Wyłapując liczne analogie literackich biografii – wyrażał również pogląd, iż Chrystus, Lucyfer i Feniks to trzy imiona tej samej istoty.
Publikował również pisma związane z narodem polskim, w których pod rozważania (podobnie jak zresztą w prozie poetyckiej) wziął filozofię genezyjską Juliusza Słowackiego.
Za życia otaczała Micińskiego legenda „poety maga”, „czciciela tajemnic”, której powstawaniu sprzyjała niezwykła powierzchowność i osobowość poety. Został on zresztą ośmieszony w "Wyzwoleniu" Wyspiańskiego (Samotnik, Maska 5), a także sportretowany przez Witkiewicza jako postać Maga Childeryka w powieści "622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta".
Witkiewicz  zadedykował mu także swoją powieść "Nienasycenie". Dedykację dla Micińskiego miał również jeden z utworów Karola Szymanowskiego inspirowany "Nietotą", "Księgą tajemną Tatr" oraz samą osobą jego twórcy.
Twórczość Micińskiego cieszyła się popularnością nie tylko za jego życia. Po I wojnie obrali go sobie za patrona ekspresjoniści skupieni wokół "Zdroju", pozytywnie o jego twórczości wypowiadali się czołowi twórcy (Witkacy napisał: "Jeden Miciński wykazuje ten rzut, raczej tygrysi skok w przyszłość nowej sztuki całego świata"). Po II wojnie Miciński cieszy się cały czas zainteresowaniem badaczy; do dziś uważany jest za jednego z najciekawszych i najoryginalniejszych twórców swojej epoki.
Fascynacji twórczością Micińskiego uległ Roman Kostrzewski, co słychać w tekstach zespołu KAT.
Wiele wierszy Micińskiego było aranżowanych jako utwory muzyczne:


„Twoja postać” - Teledysk z filmu "Obrazy i obrazki" (scen. Michał Bobrowski, reż. Włodzimierz Gawroński TVP, 1973). Źródło: YouTube.pl.

„Lucifer” - album: Evangelion (2009) grupy Behemoth. Źródło: YouTube.pl.

„Delirium Tremens” - album: Ballady (1993) grupy KAT.

"Lucifer" -  album: Haudh 'en' Nirnaeth (1996) projektu Nirnaeth. Źródło: YouTube.pl


W 1902 ukazał się jego zbiór poezji "W mroku gwiazd", który wraz z utworami zamieszczonymi w powieści "Nietota" stanowi główny zrąb twórczości poetyckiej Micińskiego. Poezja ta, przyjęta ze sporym entuzjazmem przez krytykę, przekracza granice konwencji młodopolskiej, podążając w kierunku oryginalnego ujęcia symbolizmu, a nawet ku elementom nadrealistycznym. Cechują ją niezwykłe skojarzenia i brak związku między kolejnymi obrazami. Liczne utwory budowane są jako sekwencje obrazów mających na celu unaocznienie niezwykłych i skomplikowanych doznań psychicznych, przynoszą motywy marzenia sennego w nowoczesnym ujęciu, zawierają charakterystyczne zespolenie mistyki, sadyzmu i erotyzmu...


MELANCOLIA

Żyje we mnie jakiś głuchy płacz - jakiś szloch i plącz żyją we mnie -
niby w grocie kropel wieczny szmer, monotonnych kropel tajny jęk.
Ach, to pewno przez zbójców zamkniona ze złotymi włosami królewna,
(kasztelanka lub może pasterka) - z pól słonecznych, zielonych porwana,
zapomniana i w grocie zamknięta i na ostrych się głazach krwawiąca,
złotowłosa mej duszy królewna.
Łzy jej płyną jak zimne opale - łzy jej płyną wśród nocy bez końca
i w kryształy się lodów zwisają - w zamyślenia wiszące kryształy.
Raz przypełznął za szmerem do groty - wąż kusiciel tych głuchych podziemi,
usta chciwie przyłożył do zdroju, lecz się wzdrygnął przed blaskiem nieznanym.
A wtem ujrzał w szafirach królewnę - i swe oczy głębokie, zielone -
swoje oczy widzące w ciemnościach utkwił w bladą płaczącą królewnę -
i mądrymi oczyma pocieszał i prowadził ją w otchłań głęboką -
fosforycznie oczyma przyświecał - i prowadził ją w otchłań głęboko.
Aż pod ręką skrwawioną, co szuka w mroku oparcia,
grać poczęły jak dzwony bólów zamarzłych kryształy:
chór wyklętych pielgrzymów nuci pieśń grobu świętego,
tarcze błyskają, miecze - wśród kolumn czarnych bazaltu -
wstają z grobów olbrzymy - szał rozpędzonych rumaków
niesie ich w ogniach kłębiących przed gniewny w piorunach Majestat.
Nagle śpiewy zamilkły - głucha rozwarła się otchłań -
widać wśród ścian obślizgłych mgłą wirujące jezioro.
I na zwilgłym grobowcu drżąca spoczęła królewna,
w otchłań patrzy bezgwiezdną - w świątyń zagasłych jezioro.
Wtem ją mocne ramiona objęły w krzyku bezdźwięcznym
i uniosły nad otchłań skrzydeł sześcioro
i ujrzała cudowną w blasku miesięcznym - twarz Lucifera.

„Melancolia” ze zbioru „W mroku gwiazd” 1902.

Powiadano o Micińskim, że prowadzi życie rozwichrzone, nieuregulowane, trochę włóczęgowskie. Dużo podróżował.
Kiedy w 1912 roku odbywały się w Sztokholmie jedne z pierwszych Igrzysk Olimpijskich, pojechał do Skandynawii przyjrzeć się z bliska renesansowi klasycznego sportu. Rok później jako korespondent czasopisma  „Świat” wybrał się do Bułgarii oglądać bałkańską wojnę, o której krążyły wieści mrożące krew w żyłach. Nie zabrakło go też w 1913 roku w Lipsku jako obserwatora uroczystości związanych ze stuleciem bitwy narodów.
W czasie pierwszej wojny światowej Tadeusz Miciński wstąpił do korpusu wojsk polskich w Rosji, dowodzonych przez generała Dowbora-Muśnickiego. Po jakimś czasie, syty wojny i rewolucji, postanowił powrócić do Polski.
Został obrabowany i zamordowany na Mohylewszczyźnie, na Ukrainie, w okolicach Czerniakowa, w nieznanych okolicznościach (prawdopodobnie podczas napadu rabunkowego przez tamtejszych chłopów, czy przez wynajętego przewodnika - choć istnieje też hipoteza, według której był to bolszewicki zamach). Miciński jechał powozem, na pomoc swoim krewnym. Ciało poety pochowano w niewielkiej wsi Małe Małynicze.

Większość utworów i rękopisów należących do Tadeusza Micińskiego znalazła się w Rosji na terenach objętych działaniami wojennymi. Wielki wkład w ich wyszukanie i sprowadzenie do Polski miał Andrzej Strug.
Synem Tadeusza Micińskiego był Jarosław Tadeusz Miciński (1898-1971), reżyser i kierownik artystyczny, pracownik Reduty.


Wycieczka po kamienicy zorganizowana przez: https://www.facebook.com/PiotrTomczykPrzewodnik?fref=ts , którego serdecznie polecamy :) 



Źródła:
Bohdan Olszewski. Łódź moje miasto. Przewodnik po dawnej Łodzi.
Detale architektoniczne łódzkiego Śródmieścia.
Culture.pl. Bartłomiej Szleszyński
Wilkipedia.pl
Youtube.pl



Fot. archiwalne:
Antoni Szram, Andrzej Wach, Janusz Wiktorowski "Łódź".
Zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.
http://literat.ug.edu.pl/~literat/micinski/index.htm

Goniec Łódzki, rok 1904.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz