wtorek, 2 października 2018

Budynki fabryczne przy Sienkiewicza i ... sen o zielonych tarasach.

Zabudowania fabryczne znajdujące się przy ulicy Sienkiewicza 61 pochodzą z początku XX wieku. 


"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1912.


Do 1917 roku funkcjonowała tu przędzalnia kamgarnu Natana Kopela. W zakładzie założonym w 1878 roku, pracowało 60 robotników. Przedsiębiorstwo Kopela jak i niektórych z następnych użytkowników wykorzystywało również budynki fabryczne sąsiedniej posesji przy ulicy Sienkiewicza 63. 


"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1910. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1912. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.



Przed wybuchem I wojny światowej istniała tu fabryka pończoch J. Józefowicza. 
Od 1917 roku działała tu tkalnia wyrobów wełnianych i bawełnianych Dawida Basiewicza prowadzona wspólnie z braćmi Łajami, Kaganem i Chaimem. Firma kontynuowała produkcję pod nazwą "B-cia Basiewicz i M. Kagan S-cy". 



Podręczny Rejestr Handlowy, rok 1926.

Firma dysponowała składem fabrycznym przy ulicy Moniuszki 1. Zatrudniała 100 robotników pracujących na 82 krosnach angielskich i 14 jedwabniczych. Dyrektorem był Łaja Kagan. Fabryka posiadała przedstawicielstwa handlowe w Krakowie, Lwowie, Poznaniu, Warszawie i Przemyślu.



W latach międzywojennych miała tu swoją siedzibę Fabryka Knotów i Sznurowadeł "B-cia Baumgarten i S-ka" oraz dziewiarnia Otto Kampfa. Swoje lokum miała tu również administracja Łódzkiej Czesalni i Przędzalni Wełny Fisnera i Bialera. 



Lata 30-te to okres działalności Józefa Pilicera, korzystającego również z posesji sąsiedniej. 25 osób obsługiwało tu 40 krosien angielskich. Pilicer trudnił się produkcją tkanin. Można też znaleźć wzmiankę o istniejącej na tej posesji fabryce wyrobów dzianych Maurycego Hirszmana. 



"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1910.

Już w 1910 roku właścicielami posesji było małżeństwo Szmelka i Ryfki Dwojry Pilicerów - być może rodziny Józefa Pilicera. 
Cały kompleks wpisany jest do rejestru zabytków.


Dzisiaj budynki wykorzystuje kilka firm, między innymi ma tu swoją siedzibę znana już chyba wszystkim łodzianom Fundacja Urban Forms. 
Dzięki jej działalności Łódź stała się stolicą street artu. W ciągu ostanich lat pojwiało się w naszym mieście na ścianach kamienic i innych budynków już ponad 50 wielkoformatowych murali.


Fundacja Urban Forms:
Fundacja Urban Forms powstała w 2009 roku. Nasze działania ogniskujemy wokół szeroko pojętej kultury miejskiej, koncentrując się na organizacji, promocji oraz wspieraniu inicjatyw artystycznych, edukacyjnych, społecznych i naukowych. Podczas realizacji projektów staramy się aktywizować społeczności lokalne i angażować je w aktywności, które przyczyniają się do poprawy jakości życia w mieście.
Wydarzenia artystyczne organizowane przez Fundację wytwarzane są na drodze dialogu, a właściwie swoistego „polilogu” toczonego pomiędzy twórcami, organizatorami, sponsorami a mieszkańcami miasta. Jak pokazują wyniki prowadzonych przez nas badań społecznych, w rezultacie zderzania tych różnych perspektyw i punktów widzenia powstają dzieła sztuki miejskiej, które stają się coraz istotniejszym wyznacznikiem łódzkiej tożsamości. W wyniku działania Fundacji w Łodzi powstała m.in. Galeria Urban Forms, czyli stała ekspozycja sztuki ulicznej w publicznej przestrzeni miasta. Obecnie Galeria składa się z ponad 50 wielkoformatowych malowideł – murali – umieszczonych bezpośrednio na elewacjach budynków głównie w centrum miasta. Tworzą one szlak artystyczny dostępny dla wszystkich mieszkańców i osób odwiedzających Łódź.
Choć sztandarową formą naszej działalności jest malarstwo wielkoformatowe, inicjujemy i angażujemy się w wiele innych działań związanych z Łodzią, kulturą miejską, edukacją, nauką i życiem miasta. Ich rezultaty może nie są tak znane, jak łódzkie murale, jednak ta aktywność, pozostaje dla nas bardzo ważna, wierzymy bowiem, że przynosi wiele pozytywnych skutków o charakterze społecznym.

Strona Fundacji Urban Forms:


Przy Sienkiewicza 61/63 miały powstać tzw. "zielone dachy". W ramach planowanych przez miasto rewitalizacji na dachach budynków fabrycznych miały pojawić się tarasy widokowe, kawiarnie, lokale, itp. o powierzchni ok. 1500 m². O idei i o dalszych losach tego projektu przeczytasz TUTAJ


Nie ma tu jeszcze zielonych dachów z kawiarniami, ale w podwórku dawnej fabryki można smacznie zjeść. Mowa tu o LOKALU.

LOKLAL to miejsce wyjątkowe, przesycone lokalną sztuką, muzyką i smakiem.
Więcej o miejscu przeczytasz TUTAJ


Jedzenie fantastyczne, i dla jedzących zieleninę i dla tych, którzy oblizują się na myśl o kotlecie…
Baedeker zjadł zupę z pomidorów i marynowanych szalotek oraz błękitka z grilowanymi warzywami i wyszedł…. szczęśliwy! 😋

LOKAL:
Serwujemy dania ze świeżych produktów, inspirowane Łodzią zarówno tą dawną, jak i współczesną. Rozumiemy kreatywny pośpiech dzisiejszych czasów, ale bardzo doceniamy spokój, jaki dają chwile spędzone w towarzystwie bliskich osób.
W kuchni najbardziej lubimy łączyć tradycję z nowoczesnością.
Zawsze stawiamy na oryginalność.
Chcielibyśmy pokazać, że kuchnia polska nie musi ograniczać się do schabowego z ziemniakami i surówką.

Menu TUTAJ 👈

Przy okazji, jak zawsze chcę zaznaczyć, że opowieść o LOKALU nie jest sponsorowana, a baedeker z własnej woli (czego nie żałuje!), posmakował kulinarnego raju w tym miejscu.

Strona LOKALU: https://lokal-lodz.com


. i na zakończenie City Bum Bum… czyli Szkoła Perkusji Zachodnioafrykańskiej, która również ma tu swoją siedzibę.

City Bum Bum:
Warsztaty gry na bębnach djembe i dundun – taniec afro – zespół muzyki zachodnioafrykańskiej – koncerty i imprezy społeczno-kulturalne - projekty unijne – praca z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi – treningi i szkolenia firmowe.
źródła:
POLSKA NIEZWYKŁA www.polskaniezwykla.pl


Fot. współczesne Monika Czechowicz

Archiwalia pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Loga opisywanych miejsc pochodzą ze stron:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz