środa, 6 kwietnia 2016

POLESKIE IMPERIUM LEONA PLIHALA



W 1893 roku kilka placów, położonych obecnie przy ulicy Karolewskiej, która wtedy nosiła nazwę Szosy i prowadziła do wsi Karolew, znajdującej się poza granicami miasta w gminie Brus, kupił Leon Plihal. Urodzony w 1867 roku w Łodzi, zapoczątkował przemysłową karierę rodziny. Plihalowie byli czeską rodziną przybyłą do Łodzi z terenów Cesarstwa Austriackiego, z Kuttenbergu (dzisiaj Kutna Hora w Republice Czeskiej).


W tym samym roku 1893 Leon rozpoczął wznoszenie farbiarni, suszarni oraz kotłowni. Jego partnerem w interesach był wtedy prawosławny Czech, Włodzimierz Matiatko. Spółka z nim przetrwała do 1897 roku.
W 1910 roku w fabryce przy Karolewskiej pracowały 52 osoby zatrudnione przy farbowaniu bawełny, wełny i przędzy wełnianej.

Informator Handlowo-Przemysłowy, rok 1910.


W 1911 roku nieruchomość została sprzedana farbiarzowi, inżynierowi Stanisławowi Findeisenowi, a Plihal przeniósł swoje zakłady do nowych obiektów przy ulicy Krzemienieckiej.


Fabryka przy Karolewskiej 38/40 była w posiadaniu Findeisena do 1919 roku. Wówczas na przeprowadzonej licytacji kupił ją Chil Majer Pik, który urządził w niej mechaniczną tkalnię wełny, czynną przez cały okres międzywojenny.


W latach II wojny znajdowały się tutaj niemieckie zakłady o nazwie „Textilindustrie Löser und Reimann”. Bezpośrednio po zakończeniu wojny gospodarzem fabryki zostały Państwowe Zakłady Przemysłu Wełnianego nr 38. Kolejno mieściły się tutaj oddziały Zakładów Przemysłu Wełnianego im. Karola Bardowskiego, a następnie Zakłady Przemysłu Wełnianego im. Andrzeja Struga. 


Obecnie znajduje się tu siedziba EQUIPO, firmy handlowej istniejącej od 2008 roku, i działającej w zakresie kilku branż: gospodarki odpadami komunalnymi i przemysłowymi, zagospodarowania osadów ściekowych, poligrafii, produkcji opakowań, folii i tworzyw sztucznych, elektrostatyki i uziemiania (http://www.equipo.com.pl/).


...oraz popularna wśród łodzian całodobowa siłownia FITNESS24SEVEN:
https://pl.fitness24seven.com/tutaj-jesteamy/nasze-kluby-fitness/lodz-karolewska/

Pozostał także dom wzniesiony ongiś przez rodzinę Plihalów.


Nowa fabryka Leona Plihala wzniesiona została na rozległym terenie stanowiącym dawniej część wsi Karolew, włączonej w granice Łodzi w 1906 roku. Został on kupiony na licytacji zorganizowanej w 1908 roku.


Początkowo stanęła tu tylko apretura i farbiarnia, wzbogacona w 1912 roku o wytwórnię trykotów.


Tuż przed I wojną światową pracowało w nich 136 osób, które realizowały zlecenia zarobkowe, jak i produkowały koszule, kalesony oraz fufajki.

"Dziesięć lat Odrodzonej Polski Niepodległej w życiu powiatu łódzkiego 1918-1928".

Po 1919 roku profil produkcji został przestawiony wyłącznie na wyrób trykotaży, co znalazło odzwierciedlenie w nazwie firmy: „L. Plihal i S-ka Fabryka wyrobów trykotowych i dzianych”.

Podręczny Rejestr Handlowy, rok 1926.


W 1928 roku w zakładach znajdowały się: przędzalnia wigoniowa, farbiarnia, dziewiarnia, szwalnia, bielarnia i wykończalnia, a zatrudniano ponad 300 robotników.

"Głos Poranny", rok 1933.

Przedsiębiorstwo szybko przezwyciężyło skutki wielkiego kryzysu gospodarczego. 

Księga Adresowa Miasta Łodzi i Województwa Łódzkiego, rok 1937.

Poprawa jego sytuacji kapitałowej zaowocowała przekształceniem w 1937 roku w spółkę akcyjną o nazwie „Przemysł Trykotowy i Dziany L. Plihal”. Wyemitowano wówczas 1000 akcji o nominalnej wartości 1000 zł każda. Nastąpił wzrost zatrudnienia do przeszło 500 osób.


Księga Adresowa Miasta Łodzi i Województwa Łódzkiego, rok 1937.


Produkcja obejmowała bieliznę jedwabną, wyroby dziane, odzież sportową, bieliznę dla niemowląt, kostiumy kąpielowe i plażowe oraz damską bieliznę elastyczną. Firma uzyskała wówczas odznaczenia za wyroby o nazwach: Silcana, Elasticana, Maratti i Dzidzi.

Nowy Dziennik Łódzki, rok 1932.

Zakłady dysponowały trzema sklepami w Łodzi (Piotrkowska 36, 100 i 288) oraz przedstawicielstwami w Katowicach, Warszawie, Wilnie oraz Lwowie.


W trakcie II wojny światowej fabryka nie zaprzestała produkcji.


Po zakończeniu wojny została znacjonalizowana. Początkowo nosiła nazwę: Państwowe Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego nr 1, a od 1952 roku – Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego im. W. Głażewskiego.


W 1965 roku zakłady otrzymały nową nazwę: Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Femina”. Budynki fabryczne powiększono w 1975 roku o część biurową (dzisiaj urzęduje tu Delagatura Urzędu Miasta Łódź Polesie. 


Po przekształceniach własnościowych istnieje tu znacznie już mniejszy Zakład Tekstylny „Femina” S.A. Przez wiele lat w części dawnej fabryki Plihala działał znany klub muzyczny Dekompresja, później klub Music Garden.


Ulica Wileńska 37. Willa wybudowana dla właściciela stojącej obok fabryki, Leona Plihala. Wzniesiono ją w latach 1909-1910, przypuszczalnie według projektu Augusta Furuchjema, architekta, który w tym okresie podpisywał projekty wykonywane dla Plihala. 


Wnętrza willi były częściowo przekształcane w latach 20. XX wieku. W 1945 roku została upaństwowiona i przeznaczona na mieszkania komunalne. W 1950 roku została przekazana Szkole Organizacyjnej Związku Młodzieży Polskiej, która w 1954 roku dokonała adaptacji wnętrz na internat. W 1957 roku budynek został przekazany Akademii Medycznej na przychodnię zdrowia, od 1963 roku przychodnia Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Madurowicza, w 1999 roku budynek przeszedł na własność szpitala. Znajduje się w parku na terenie należącym do szpitala.


Willa zbudowana na planie mocno rozczłonkowanym, z licznymi ryzalitami i aneksami. Posiada wysokie użytkowe poddasze, dach nad częścią centralną jest wysoki, czterospadowy, nad ryzalitami dachy dwuspadowe i naczółkowe. W elewacji południowej okrągła wieżyczka nakryta stożkowym dachem.
W południowo-wschodnim narożu willi znajduje się wejście główne zamknięte arkadowo z dekoracyjną kratą o cechach secesyjnych, w drzwiach znajdują się dekoracyjne kraty z monogramem „L P”.


Willa reprezentuje architekturę neoromantyczną o formach postsecesyjnego wczesnego modernizmu.
W jej oknach zachowały się witraże z początku XX wieku. Niestety, budynek jest w zasadzie niedostępny i bardzo zaniedbany.
Druga willa Plihalów należała do Karola, syna Leona Plihala. Był on współwłaścicielem Fabryki Wyrobów Trykotowych i Dzianych L. Plihal i S-ka, a w 1938 roku założył na bazie części zakładów ojca Karolewską Fabrykę Kotoniny. Willa została wzniesiona przy ulicy Krzemienieckiej 2a w latach 1937-1937.
W 1945 roku została upaństwowiona wraz zakładami Plihalów. Od 1947 roku mieściło się tu przedszkole i żłobek Państwowych Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Femina”. Od 1990 roku stanowi własność miasta, wykonane zostają prace adaptacyjne na ośrodek kultury, od 2000 roku ma tu swoją siedzibę Poleski Ośrodek Sztuki.


Otacza ją niewielki ogród z interesującymi gatunkami drzew, między innymi rośnie tam dąb korkowy.
Obiekt zbudowano na planie wydłużonego prostokąta, przedłużonego półkolistymi ryzalitami w elewacjach bocznych, z dwoma półkoliście zakończonymi ryzalitami od południa.
W elewacji frontowej znajduje się otwór drzwiowy we wnęce na osi wysuniętego do przodu aneksu wejściowego, poprzedzonego wąskim tarasem. W elewacji aneksu znajduje się rząd kwadratowych okratowanych okien.


Dziś willa jest siedzibą Poleskiego Ośrodka Sztuki, który prowadzi bardzo różnorodną i ciekawą działalność. Na spotkania przyjeżdżają tu najlepsi polscy pisarze, poeci, dziennikarze, a także gwiazdy kina i estrady. Organizowane są tu także warsztaty filmowe, teatralne, a nawet kulinarne.

Oficjalna strona Poleskiego Ośrodka Sztuki (kalendarz imprez, i inn.):
www.pos.lodz.pl


źródła:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.
Krzysztof Stefański. Łódzkie wille fabrykanckie.
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.

Fot. archiwalne ze zbiorów:
Archiwum Państwowego w Łodzi
Muzeum Włókiennictwa w Łodzi
[w:] Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi
oraz ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi

Fot. współczesne Monika Czechowicz

1 komentarz:

  1. Miejsca które przeplatały się w moim życiu
    do pałacyku przywoziłem mamę do kardiologa i godzinami czekałem z nią w kolejce, chyba skutecznie bo do 93 roku życia. Na terenie jest mój serwis od Toyoty, ale następne samochody też tu serwisowałem... w nowym budynku jest delegatura UM jeśli nadal tak sie nazywa i załatwiamy sprawy obywatelski ;) a w drugim pałacyku od Krzemienieckiej syn grywał (?) w pantominie... czyli plączę się tam od 30 lat
    Wiedza ta przydałaby się mi kiedy siedziałem w kolejkach do kardiologa, zwiedzałem zdewastowany pałacyk oraz podziwiałem, wydumywałem kto i jak tam przebywał.
    Dziękuję Baedekerze Łódzki

    OdpowiedzUsuń