sobota, 15 stycznia 2022

Kino Przedwiośnie

Budynek kina Przedwiośnie, lata 30. XX wieku
(zbiory Muzeum Kinematografii)

Kino Przedwiośnie powstało w 1929 roku w specjalnie do tego wybudowanym obiekcie należącym do Związku Majstrów Fabrycznych. 

"Republika", rok 1929.
Otwarte zostało 1 stycznia 1930 roku.
 
"Głos Poranny", 1 stycznia 1930 roku.

Przedwiośnie nie należało jednak do czołówki kin. 

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

Budynek stał w pewnym oddaleniu od ulicy, oddzielony od niej ładnie zagospodarowanym dziedzińcem, który otoczony był parkanem ze stylową bramą.

Kino Przedwiośnie, krótko po oddaniu do użytku, rok 1930.
(źródło: fotopolska.eu)

"Głos Poranny", rok 1930.

"Głos Poranny", rok 1930.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

Podobnie jak w innych większych kinach, codziennie (również w święta) odbywały się po cztery seanse rozpoczynające się o godzinie 16, poranki dla dzieci w niedzielę dodatkowo o 11. 

"Głos Poranny", rok 1930.

Początkowo wyświetlano filmy z akompaniamentem muzycznym, ale już w 1931 roku kino przeszło na system dźwiękowy. 

"Dziennik Łódzki", rok 1931.

"Dziennik Łódzki", rok 1931.

"Głos Poranny", rok 1931.

Spowodowało to automatyczny wzrost cen biletów. Dorośli za poranki filmowe musieli zapłacić 50 groszy, a dzieci 20.

"Dziennik Łódzki", rok 1932.

"Dziennik Łódzki", rok 1932.

"Dziennik Łódzki", rok 1932.

"Lodzer Volkszeitung", 1932.

"Lodzer Volkszeitung", 1932.

"Lodzer Volkszeitung", 1932.

Przedwiośnie mogło pochwalić się własnym, wybudowanym i przeznaczonym na kino budynkiem, i zapewne dlatego, jako jedyne kino w Łodzi często umieszczało w reklamach rysunki przedstawiające swój obiekt.

"Głos Poranny", rok 1933.

"Nowy Dziennik Łódzki", rok 1933.

"Nowy Dziennik Łódzki", rok 1933.

Jeszcze nieco przedwojennego repertuaru kina:

"Lodzer Volkszeitung", 1935.

"Głos Poranny", 1937.

"Głos Poranny", 1937.

"Kurier Łódzki", rok 1938.

"Łodzianin", rok 1939.

W czasie II wojny światowej kino zostało przejęte przez Niemców, zmieniło nazwę na Gloria (ulica Żeromskiego nazywała się wówczas Ludendorffstrasse).

"Litzmannstädter Zeitung" 1942,1943 i 1944.

Kino wznowiło działalność natychmiast po zakończeniu działań wojennych, jeszcze w pierwszej połowie 1945 roku. 

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

Ze względu na przeprowadzane rekwizycje oraz przejmowanie kin przez Przedsiębiorstwo "Film Polski" analizowano, czy Przedwiośnie również powinno zostać znacjonalizowane. Dzięki temu, że - podobnie jak Stylowy - należało do Związku Majstrów Tkackich, zostało zakwalifikowane do kin związkowych i jako własność ludu pracującego pozostało w rękach dawnych właścicieli. 

"Kurier Popularny", rok 1947.

Stefan Tilk (w latach 1956-2007 prowadził Międzyuczelniany Dyskusyjny Klub Filmowy, mieszczący się początkowo w kinie Oka, później kinie Adria i kinie Stylowy, a w ostatnim okresie w Wojewódzkiej Bibliotece im. Józefa Piłsudskiego. Działacz Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych) pamięta wygląd kina z lat 50:
Miało duży, długi podwórzec, wchodziło się do poczekalni i korytarza, z którego można było z róznych wejść dostać się na salę kinową. 
Sala liczyła wówczas 607 foteli.

"Dziennik Łódzki", rok 1950.

"Dziennik Łódzki", rok 1957.

W 1962 roku rozpoczął się remont kina. W czerwcu 1963 roku podczas jego trwania doszło do katastrofy budowlanej: runęła południowa ściana, a następnie zawalił się dach i strop. 

"Dziennik Łódzki", rok 1963.

W związku z tym wydarzeniem podjęto decyzję o całkowitej przebudowie obiektu. 

"Dziennik Łódzki", rok 1963.

"Dziennik Łódzki", rok 1966.

"Dziennik Łódzki", rok 1966.

Rok 1967, fot. Eugeniusz Haneman
(zbiory PAP)

Powstał nowy pawilon, w którym znalazło się też miejsce dla restauracji "Natasza", która została otwarta w 1977 roku.

"Dziennik Popularny", rok 1977.


Zagospodarowano plac przed wejściem, gdzie zostały umieszczone gabloty reklamowe i urządzono zieleniec. 

"Dziennik Łódzki", rok 1972.

"Dziennik Łódzki", rok 1974.

Po modernizacji ważnym elementem działalności kina było organizowanie specjalnych seansów dla dzieci. W każdą niedzielę i w święta kino zapraszało dzieci na poranki o godzinie 11. Przy tej okazji czekały na najmłodszych różne atrakcje - konkursy, nagrody, niespodzianki. W ten sposób Przedwiośnie próbowało dotrzymać kroku najlepszym kinom ze śródmieścia Łodzi. Wieloletnią kierowniczką kina była Krystyna Donifacy.

"Dziennik Łódzki", rok 1989.

U schyłku lat 80. kryzys rynku kinowego skłonił Okręgowe Przedsiębiorstwo Rozpowszechniania Filmów (dotychczasowego użytkownika) do oddania kina w ajencję (Tomaszowi Filipczakowi i Bolesławowi Parzyjagle). 

"Dziennik Łódzki", rok 1989.

Był to najpewniej pierwszy w powojennej Polsce przypadek przekazania kina w prywatne ręce. Tomasz Filipczak ponadto prowadził firmę "Europa", dystrybuującą filmy.
Od tamtego czasu w Przedwiośniu odbywało się wiele wydarzeń, między innymi Festiwal Filmów Monty Pythona, pierwsze edycje Forum Kina Europejskiego...

I Forum Kina Europejskiego, 1992.
Autor projektu: Sławomir Fijałkowski

II Forum Kina Europejskiego, 1993.
Autor projektu: Sławomir Fijałkowski

III Forum Kina Europejskiego, 1994.
Autor projektu: Grażyna Łuczko-Fijałkowska

... Festiwal Filmów Czarno-Białych czy Spotkanie z Kulturą Żydowską, a nawet przegląd reklam z całego świata pod nazwą Noc Reklamożerców.

Noc Reklamożerców, 2005.
źródło: https://www.charlie.pl/

Później sytuacja kina coraz bardziej się pogarszała. Zaprzestało swojej działalności na początku XXI wieku. 


Ewa Nagórska (historyk filmu):
Lata 70., trwały Dni Filmu Radzieckiego. Ponieważ prowadziłam w telewizji program "Trzy minuty o filmie", nie mogłam w cotygodniowej audycji pominąć tej imprezy. Z repertuaru kina Przedwiośnie wybrałam sobie "Wniebowstąpienie" Łarisy Szepitko - i byłam jedynym widzem na sali! Film był wstrząsający, do dziś mnie porusza, gdy o nim mówię.

"Wniebowstąpienie", film radziecki z 1976 roku,
reżyseria Łarisa Szepitko.
(źródło: https://wyborcza.pl/)

Bolesław Parzyjagła (dyrektor Instytucji Filmowej Dystrybucji Filmó "Helios"):
Kino Przedwiośnie w 1976 roku wsławiło się premierowymi w Łodzi projekcjami "Człowieka z mamrmuru". Pokazy kończyły się owacjami na stojąco.

"Człowiek z marmuru", rok 1976,
reżyseria Andrzej Wajda. 
(Fot. Renata Pajchel/ Studio Filmowe "Zebra" /Filmoteka Narodowa/ www.fototeka.fn.org.pl)

Zbigniew Sieńczewski (kiniarz, twórca kina Cytryna):
Przedwiośnie było jednym z największych łódzkich kin, miało 600 miejsc na widowni. Niestety, odwrócone tylem do śródmieścia miasta, schowane przy ulicy Żeromskiego, miało kłopoty z komercyjnym funkcjonowaniem. Kina z centrum - nie tylko hitowy Bałtyk, ale także Capitol czy Wisła - zawsze zawstydzały go swoją frekwencją. Ale przyszło nowe, zmienił się system i nieoczekiwanie to własnie Przedwiośnie na dłuższy czas stało się głównym rozgrywającym na łódzkim rynku kinowym. Kino przejął rzutki biznesmen z opozycyjną przeszłością - Tomasz Filipczak. Przedwiośnie zostało przedstawicielem wielu zagranicznych i polskich firm dystrybucyjnych (przede wszystkim ITI w jej złotych czasach). Grając często na wyłączność wiele hitów, potrafiło okresami nakryć czapką nawet Bałtyk. Oprócz komercji Przedwiośnie zorganizowało z wielkim sukcesem np. przegląd filmów Monty Pythona. Nie trwało to jednak długo, bo rynek dystrybucyjny w Polsce dynamicznie się zmieniał. Tomasz Filipczak przeszedł do telewizji, a przedwiosniem nieoczekiwanie zainteresowali się dwaj młodzi DJF-owcy, Zbyszek Sieńczewski i Sławek Fijałkowski. Przy przyjaznym wsparciu Filipczaka Przedwiosnie stało się miejscem premier filmów artystycznych i organizowało eventy (Noc Reklamożerców, Forum Kia Europejskiego). Niestety, to był łabędzi śpiew tego kina. Późniejsze próby organizowania w jego pięknej sali różnych okołofilmowych przedsięwzięć (pokazy mody, koncerty) zakończyły się porażką, głównie z powodu kiepskiego położenia i niedoinwestowania obiektu. Nastał czas wielosalowych molochów - duże kina jednosalowe pozostały wspomnieniem.


Obecnie ma tu swoją siedzibę prywatny teatr V6, który przez pewien czas dzielił siedzibę z kinem.
Po sąsiedzku sklep GOLD SPORT i serwis narciarski.

źródła:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.
Rozmowy o HollyŁodzi. http://hollylodz.kinomuzeum.pl/

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

"Głos Robotniczy", rok 1947.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi 
oraz stron:
https://www.charlie.pl/
https://wyborcza.pl/
fotopolska.eu
Filmoteka Narodowa/ www.fototeka.fn.org.pl

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

BAEDEKER POLECA:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.
Książka Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr to obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników X muzy. Autorzy książki w sprawny sposób kreślą mapę łódzkiej kinematografii, zaznaczając na niej prawie wszystkie kina, które kiedykolwiek działały w mieście. W ciekawy sposób prowadzą Czytelnika przez kolejne dekady kinowej historii ziemi obiecanej.
Niezwykle obszerny zbiór niepublikowanych dotąd zdjęć, pamiątek, plakatów, reklam i notatek prasowych pozwoli Państwu przenieść się do najwytworniejszych kin, takich jak Odeon, Casino lub Luna, ale również do peryferyjnych kinematografów na Chojnach i Bałutach. Autorzy przypominają kina istniejące w czasach Polski Ludowej, a także opisują te czekające na widzów obecnie. Szczegółowe informacje o poszczególnych „świątyniach filmu” przeplatane są wspomnieniami bywalców X muzy, dzięki którym na kartach książki ożywają dawne obrazy.
Otwórzmy drzwi do przeszłości. Szelest przedzieranych biletów obudzi wspomnienia, światła znowu zgasną, szepty powoli ucichną, na ekranie pojawi się ulubiony film... Z teatrów świetlnych powoli przenosimy się do współczesnych multipleksów. Kameralne wnętrza zastępują przestronne i nowoczesne sale kinowe…
Ponad 100 lat kinowej historii – Łódź ma się czym pochwalić! Zapraszamy na seans wspomnień.
Dom Wydawniczy
Księży Młyn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz