piątek, 25 marca 2016

Wiosna 1916 roku, czyli Wielkanoc 100 lat temu.

W pierwszym kwartale 1916 roku powstała w Łodzi Okręgowa Rada Opiekuńcza, stanowiąca filię Rady głównej Opiekuńczej w Warszawie. Składała się z 15 osób.
Przewodniczącym Rady Opiekuńczej został Leon Grohman, jego zastępcami – Stefan Barciński i Józef Lachmanowicz. Funkcję sekretarza objął Bronisław Knothe, skarbnika – Leon Chwalbiński. Łódzka Rada Opiekuńcza przejęła czynności rozwiązanego w roku poprzednim Komitetu Niesienia Pomocy Biednym w zakresie pomocy materialnej i żywnościowej dla bezrobotnych. W ramach tej pomocy istotną rolę spełniały tanie i bezpłatne kuchnie i herbaciarnie.

Prośba osób prywatnych do Komitetu Obywatelskiego m. Łodzi z 8 lutego 1915 roku o udzielenie zgody na założenie taniej kuchni i herbaciarni przy ulicy Wólczańskiej 2. APŁ, Główny Komitet Obywatelski m. Łodzi, sygn. 92.

Na przełomie września i października 1916 roku czynnych było w Łodzi ponad sto kuchni robotniczych. Wydawały one około 80 tysięcy obiadów dziennie. Tanie kuchnie i herbaciarnie stanowiły znaczną pomoc w trudnym położeniu ludzi pozbawionych pracy i zarobków.
Oprócz gorącej herbaty i posiłku dostarczają jeszcze ciepłego schronienia w ogrzanym lokalu, w którym taki biedak może spędzić parę godzin, osuszyć przemoczoną odzież, odpocząć, przeczytać gazetę, słowem korzysta za tanie pieniądze z tych dogodności, których jak obecnie nie ma we własnym mieszkaniu z powodu braku i nadmiernej drożyzny materiałów opałowych i oświetlających – pisał „Nowy Kurier Łódzki”.



Łodzianie w kolejce po mąkę przed siedzibą Komitetu Rozdziału Mąki i Chleba przy ulicy Andrzeja 7, grudzień 1915 rok:


Także niektóre z dużych przedsiębiorstw przemysłowych organizowały sporadycznie pomoc żywnościową dla swoich pracowników. Na przykład dyrekcja zakładów włókienniczych Ludwika Geyera na święta wielkanocne obdarowała bezpłatnie każdego robotnika swej fabryki jednym bochenkiem chleba. Doceniano tę pomoc, gdyż świąteczne przydziały żywności były bardzo skromne.
W tę drugą wojenną Wielkanoc dopisała tylko pogoda. Było słonecznie i bardzo ciepło. Ludzie wylegli na ulice. Chodniki na ulicy Piotrkowskiej nie mogły pomieścić spacerowiczów. Nastrój świąteczny udzielił się zwłaszcza młodzieży szkolnej. Z braku wody kolońskiej „dyngusowano” płeć piękną wodą „pompejańską”...

"Biała fabryka" Ludwika Geyera.

9 kwietnia z ambon łódzkich odczytane zostało wezwanie arcybiskupa warszawskiego Aleksandra Kakowskiego, aby zamiast święcenia pokarmów w domach niech każdy na rezurekcję lub sumę niedzielną spieszy do kościoła z kawałkiem chleba i tam wspólnie z kapłanem zaniesie modły o dobre plony i dostatek strawy.
Wezwanie jest skutkiem marcowej konferencji biskupów w Warszawie, która postanowiła odstąpić od zwyczaju święcenia pokarmów w domach, kiedy to od wczesnego poranka wielkanocnej soboty księża wędrowali od drzwi do drzwi, błogosławiąc w mieszkaniach wiernych starannie przygotowane potrawy. Stwierdzono, że ze względu na aktualne trudności z pozyskaniem żywności lepiej nie zmuszać ludzi do zastawiania stołu świątecznego.

24 kwietnia w Poniedziałek Wielkanocny (tak wypadała Wielkanoc w 1916 roku) odbyła się inauguracja działalności Domu Sierot Towarzystwa Schronisk im. Stanisława Kostki w budynkach dawnej gospody „Pod Kurakiem” przy szosie pabianickiej (obecnie Pabianicka 65) w Nowym Rokiciu. Obiekt nazwano „Sienkiewiczówką”, gdyż część funduszy na jego organizację pochodziła z kierowanego przez Henryka Sienkiewicza Szwajcarskiego Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce.

Przytułek dla sierot "Sienkiewiczówka" prowadzony w Łodzi przez siostry zakonne służebniczki starowiejskie, czerwiec 1916 roku.

Przeczytaj jeszcze:
źródła:
Wacław Pawlak. Na łódzkim bruku.
Krzysztof E. Kowalczyński. Łódź 1915-1918. Czas głodu i nadziei.

Fotografie archiwalne ze zbiorów Archiwum Państwowego w Łodzi (APŁ)
oraz lodz.fotopolska.eu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz