czwartek, 4 lutego 2021

Marzenie Abramka Koplowicza


Instalacja w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi - inspirowana niezwykłym wierszem Abramka Koplowicza pt. "Marzenie", przypomina historię chłopca, który w getcie pisał wiersze, a jego marzenia były niemal takie same jak jego współczesnych rówieśników.

Marzenie

Jak ja mieć będę dwadzieścia lat,
Zacznę oglądać nasz piękny świat.
Usiądę w wielkim ptaku motorze
I wzniosę się w wszechświata przestworze.
Popłynę, pofrunę w świat piękny, daleki,
Popłynę, pofrunę przez morza i rzeki.
Chmura siostrzycą, wiatr będzie mi bratem.
Się będę zdumiewał nad Nilem, Eufratem,
Zobaczę sfinksy i piramidy
W prastarym kraju boskiej Izydy.
Przepłynę nad ogrom wody Niagary
Kąpać się będę w słońcu Sahary.
Przez szyty Tybetu, co w obłokach giną,
Nad cudną, tajemną magów krainą.
A wydostawszy się spod skwarów mocy
będę szybował nad lodem Północy.
Przefrunę nad wielką wyspą kangurów
I nad szczątkami Pompei murów.
I nad świętą Ziemią Zakonu Starego
I nad ojczyzną Homera słynnego.
Się będę zdumiewał nad pięknym światem -
Chmura siostrzycą, wiatr będzie mi bratem.

                                      Abram Koplowicz

Abram Koplowicz z rodzicami.
(źródło: Yad Vashem)

Abraham Koplowicz urodził się w Łodzi 18 lutego 1930 roku. Był jedynym dzieckiem Mendla i Yochel Gittel Koplowiczów. Miał dziewięć lat, gdy do Łodzi wkroczyła armia niemiecka. Wraz z rodzicami musiał przeprowadzić się na teren getta - zamieszkali przy ulicy Marysińskiej.
W getcie pracował jak inne dzieci, był zatrudniony w zakładzie szewskim, ale pisał też rymowane wierszyki, które przetrwały Zagładę. W szkolnym zeszycie zapisywał swoje wiersze i krótkie obrazki satyryczne, dokumentując codzienność getta i własne przeżycia. Wraz z matką został wywieziony z łódzkiego getta ostatnim transportem w sierpniu 1944 roku, oboje zginęli w komorze gazowej w Auschwitz we wrześniu tego samego roku.


Abramek, żyjący w zamkniętej dzielnicy, marzył o dalekich podróżach i egzotycznych krainach, które mógł znać jedynie z lektur. Instalacja swoją formą nawiązuje do strychu, gdzie jego ojciec, który przeżył wojnę i wrócił do Łodzi, odnalazł zeszyt z utworami syna. Dla małego chłopca to poddasze mogło być bezpiecznym ukryciem i przestrzenią do działania jego wyobraźni, podsycanej przeczytanymi książkami, ale również kadrami widocznymi przez świetliki i szpary dachu. Łatwo sobie wyobrazić, jak wnętrze drewnianego strychu stawało się okrętem, latającą maszyną, balonem, którym można było wyruszyć w wyimaginowaną podróż po odległych, niedostępnych krainach albo idealnym do ukrycia się szałasem...

Instalacja jest symbolicznym pomnikiem małego poety getta w 76. rocznicę jego śmierci i 90. rocznicę jego urodzin.

Przeniesiona do Parku Ocalałych:


Autorem instalacji ilustrującej wiersz "Marzenie" jest Mikołaj Smoleński a kuratorem Magdalena Kamińska. 


Na okładce zeszytu odnalezionego przez ojca Abrama, znajdował się rysunek kościoła i mostu nad ulicą Zgierską, który od 2004 roku jest symbolem corocznych obchodów związanych z rocznicą likwidacji getta.


Przechowanie i późniejsze opublikowanie wierszy, notatek i rysunków Abrama Koplowicza zawdzięczamy Elizerowi Lolkowi Grynfeldowi (1923-2020), który był jego przyrodnim bratem, choć w rzeczywistości nigdy się nie poznali (najpierw w Polsce w opracowaniu Zbigniewa Dominiaka (Abramka Koplowicza utwory własne. Niezwykłe świadectwo trzynastoletniego poety z łódzkiego getta, Łódź 1993), potem po hebrajsku w tłumaczeniu Irit Amiel (1995). Oryginał zeszytu z wierszami Abramka znajduje się w Yad Vashem - Instytucie Pamięci Męczenników i bohaterów Holocaustu w Jerozolimie.


Mural przedstawiający Abramka Koplowicza namalowany na ścianie budynku przy ulicy Wojska Polskiego 70b. Praca powstała w ramach projektu Dzieci Bałut. Murale Pamięci. 
Na murach łódzkich-bałuckich kamienic powstały niezwykłe prace.  To opowieść o dzieciach, które więziono w Litzmannstadt Getto. Postaci zostały odwzorowane na podstawie archiwalnych fotografii, od 2012 roku powstawały portrety przedstawiające dzieci żydowskie, małoletnich więźniów obozu dla dzieci polskich oraz te z obozu dla Romów. Portrety dzieci, które tworzą „Ścieżkę Murali Pamięci” namalowali Piotr Saul, asystent na Wydziale Malarstwa i Rzeźby ASP we Wrocławiu i Damian Idzikowski, asystent w Pracowni Podstaw Grafiki Warsztatowej łódzkiej ASP.


Przeczytaj jeszcze:
Fot. współczesne Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze strony Yad Vashem.

wtorek, 2 lutego 2021

Mural Hygenic Dress League przy ulicy Miedzianej.


Mural przy ulicy Miedzianej 14 powstał podczas kilkudniowej wizyty w Łodzi artystów z Detroit.


Czy wiecie co oznacza napis Higienic Dress League na ścianie kamienicy? To nic innego jak nazwa „art duetu” założonego przez pochodzące z Detroit małżeństwo artystów Steve’a i Doroty Coy.
Twórcy, będąc w 2012 roku przez kilka dni w Łodzi, namalowali na ścianie szczytowej kamienicy wielkiego gołębia – ptaka bardzo często obecnego w działalności Higienic Dress League.
Artyści swoimi pracami często dotykają problemu zanieczyszczenia środowiska, konsumpcjonizmu oraz życia niezgodnego z naturą.


Łódzki mural – jeden z bardziej charakterystycznych w tej części miasta – może być początkiem do poznania twórczości tej dwójki amerykańskich artystów.
Tak powstawał łódzki mural:


Hygienic Dress League, znany również jako HDL, to amerykański duet założony przez Dorotę Coy i Seve’a Coy.

Hygienic Dress League to małżeństwo z Detroit w USA. Motyw ptaków w ich twórczości pojawia się dość często. Para poznała się na Hawajach, gdzie wzięli ślub. Przenieśli się do Detroit, w 2007 roku założyli grupę HDL, powstały pierwsze ich wspólne prace, które tworzyli na ścianach opuszczonych budynków miasta.
Inne prace grupy HDL:

2013. Port Austin, Michigan (źródło: Barn Art — Greater Port Austin Art & Placemaking)

2018. Detroit. Instalacje i seria zdjęć ((źródło: HYGIENIC DRESS LEAGUE RELEASES "PROFIT OF DOOM" [PHOTO ESSAY] - PLAYGROUND DETROIT

Fot. pracy w Łodzi Monika Czechowicz

MAPA GOOGLE

poniedziałek, 1 lutego 2021

Firma rodziny Zilke, ulica Dowborczyków 9/11.


W zdominowanej przez włókiennictwo Łodzi działały także przedsiębiorstwa innych branż. Przemysł drzewny reprezentowała między innymi firma założona przez Juliusza Zilkego. Przybył on do Łodzi z Proboszczewic i w 1879 roku został czeladnikiem, a następnie majstrem ciesielskim.

Juliusz Zilke (Zielke)


W 1880 roku Juliusz Zilke kupił nieruchomość przy nieistniejącej jeszcze wówczas ulicy, którą później, od jego imienia, nazwano ulicą Juliusza (obecnie Dowborczyków). 

"Führer durch Łódź", 1893.

"Führer durch Łódź", 1893.


Uruchomiony tu został niewielki zakład stolarski, a następnie przedsiębiorstwo budowlane, wykonujące roboty ciesielskie.

Jubileuszowe wydanie "Lodzer Zeitung", 1863-1913.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1909.

Od 1898 roku kierowanie firmą przejął jego syn August, który w latach 1914-1931 był starszym cechu cieśli, a następnie jego członkiem honorowym. Doprowadził on do rozbudowy firmy i jej modernizacji. Nosiła wówczas nazwę Mechaniczna Fabryka Wyrobów Drzewnych August Zilke. 

"Ilustrowana Republika", rok 1927.


Istniejące tu budynki zniszczył pożar, który wybuchł 14 września 1908 roku. 

"Rozwój", 14 września 1908 roku.

Po tym wydarzeniu budynki zostały odbudowane, wzniesiono także kamienicę zamieszkałą przez członków rodziny Zilków.

Dawna kamienica rodziny Zilke przy ulicy Dowborczyków 13.

Budynek wpisany jest do ewidencji zabytków. Nad bramą wejściową pomiędzy oknami pierwszego i drugiego piętra znajduje się ozdobny relief. Kamienica posiada trzy piętra i balkony w formie wykuszu. Imponujący budynek, mam nadzieję, że doczeka się remontu.


Fabryka Zilków produkowała między innymi meble, skrzynki fornirowane i dla browarów, dykty, okna, drzwi oraz deseczki i ramki do nawijania tkanin. 

Informator Handlowo-Przemysłowy, 1911.

W 1913 roku firma zatrudniała 35 robotników.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1913.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1913.

W latach 1914-1919 poważnie ograniczyła produkcję. Od 1920 roku stanowiła część Towarzystwa Przemysłu Drzewnego "Silvars", którego współwłaścicielem był August Zilke. 

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

W 1923 roku wystąpił on z tej spółki i uruchomił własną firmę o nazwie Przemysł Drzewny August Zilke. Jeszcze w 1928 roku pracowało tu 100 robotników, jednakże kryzys gospodarczy spowodował, że 1 września 1931 roku ogłoszono jej upadłość.

"Rozwój", rok 1930.

Dziennik Zarządu m. Łodzi, rok 1930.

Przedsiębiorstwo nie zostało jednak całkowicie zlikwidowane. Część jego majątku przejął w 1933 roku nowy podmiot o nazwie Stolarskie Zakłady dla Budownictwa i Przemysłu Sp. z o.o. Ich właścicielkami były Ida Zilke (żona Augusta) oraz Angelika Sima, a August Zilke pełnił funkcję zarządzającego. Część pomieszczeń i maszyn wydzierżawiono Rudolfowi Richterowi, który miał tu własną stolarnię.
Obydwie firmy funkcjonowały także w latach 1939-1945.

Po zakończeniu II wojny światowej przedsiębiorstwo zostało upaństwowione. Początkowo mieściły się tu Państwowe Zakłady Stolarskie nr 1, a następnie Łódzkie Fabryki Mebli. Obecnie obiekty przy Dowborczyków 9/11 zajmuje Urząd Skarbowy Łódź Śródmieście.


źródło:
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. współczesne Monika Czechowicz